Audiohobby.pl

Audio => Ogólnie o audio => Wątek zaczęty przez: colcolcol w 03-04-2018, 07:47

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 03-04-2018, 07:47
Bo mało jest takich dźwięków w muzyce, a praktycznie wcale, nie mówiąc już nawet o możliwościach prawidłowego odtworzenia takiej fali akustycznej.
Ale zdaje mi się, że nawet rejestry muzczne subkontry są od 16 Hz. Wiec pewnie jest tez instrument który takie pasmo wytwarza, bo po co byłoby stosowanie podziału do nieistniejacych dżwięków ?

Wydaje mi się, że kilka spraw pomieszałeś, z resztą nie tylko Ty i chętnie o tym porozmawiam.

Na początek: instrumentów odtwarzających 16 Hz jako dźwięk podstawowy jest niewiele, ale nawet zwykła gitara akustyczna wytwarza taki ton. Uderz w cokolwiek i na pewno składową będzie również 20 Hz.
W załącznikach AC-DC, Podger z Bachem, Mombasa Zimmera i Stockfisch a jakże... 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: lancaster w 03-04-2018, 09:58
jakie warunki pomiaru (room gain) ? mowimy o 15-30dB ponizej tonu podstawowego ?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 03-04-2018, 10:40
To jest zabawa z Audacity, nie ma związku z poważnym podejściem. Chciałem tylko uzmysłowić proporcje między różnymi częstotliwościami. Nawet jeżeli 20 Hz z tematu są -xdB w stosunku do dominujących w badanym fragmencie, to są na podobnym poziomie jak 2kHz np w Bachu, gdzie nikt podważy konieczności odtworzenia tych drugich.

Można sprawę z niskimi Hz odwrócić i zapytać: proszę o instrument, który gra 12kHz? Nie ma? A więc po co je odtwarzać?

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: lancaster w 03-04-2018, 11:45
12K to sie pewnie we widmie znajdzie, nie ma tego za wiele to fakt  stara dobra norma hifi 50Hz-12,5KHz byla zdaje sie wlasnie ?

w kazdym razie mozna powiedziec ze o ile muzyka bez czesotliwosci ponizej np 40 i powyzej 12K da sie sluchac to bez pasma 40-12K juz niekoniecznie. Nie jestem pewien czy to widmo nie jest skutkiem dzialania programu w temacie obrobka samego obrazu ?

mozesz wrzucic jak wygladaja skrzypce albo harfa albo flet  ? albo nawet trabka ?
cel badawczy, bez tezy :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Cypis w 03-04-2018, 12:13
Przepraszam, że się wcinam w dyskusję....

Na wykresach colcolcol pokazał amplitudy. Jak się to ma do głośności? I to nie prowokacja ale pytam całkiem serio. Ucho reaguje na ciśnienie akustyczne (natężenie akustyczne) a to jest powiązane z energią fali. Ta zaś zależy od częstotliwości.

By daleko nie szukać. Zerknijcie jak się wychyla membrana niskotonowego i wysokotonowego przy generowaniu szumu białego. Wychylenia generuje amplituda sygnału. Że o średnicach jednego i drugiego głośnika nie wspomnę.

Pisząc o -xdB piszecie o amplitudzie (bo wykresy dotyczą plików dźwiękowych, danych cyfrowych). A ile to będzie w głośności?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 03-04-2018, 15:06
Nie wcinasz się...
Jak dobrze rozumiem, program może przekłamywać i pokazywać nie to co słyszymy? Może faktycznie przekłamanie jest w pewnym sensie skutkiem obróbki obrazu, ale nagrania które sprawdziłem, nie są przypadkowe. Są to nagrania ze słyszalnym, mocnym i niskim basem. Obraz mniej więcej oddaje to co słyszę.

Pytanie o skrzypce jest logiczne, niżej Roby Lakatos.

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: lancaster w 03-04-2018, 18:43
"A ile to będzie w głośności?"

zalezy jak galka pokrecisz :-) wykres pokazuje roznice db miedzy zakresami pasma dla wybranych probek.

na to co widac naklada sie jak pewnie miales na mysli krzywa izofoniczna, probka jest pewnie przy max lvl wysterowaniu, sluchajac ciszej odbieranej roznicy w db (srodek vs bas) spodziewam sie wiekszej
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: lancaster w 03-04-2018, 18:45
colcol, jak widac skrzypce potrafia przywalic jedenastoma Hz po nerach ;-)

wyglada mi to na wygladzenie po prostu
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Cypis w 04-04-2018, 07:27
wykres pokazuje roznice db miedzy zakresami pasma dla wybranych probek.

Tak, dla amplitudy fali. Wykres nie pokazuje dB dla natężenia dźwięku czyli głośności. Zauważ, że wszystkie spekrta jakie wrzucił colcolcol mają charakterystykę silnie opadająca w stronę wysokich częstotliwości. Własnie dlatego, że energia (natężenie dźwięku) rośnie wraz ze wzrostem częstotliwości i by zachować balans tonalny konieczne jest zmniejszanie amplitudy sygnału o większych częstotliwościach.

na to co widac naklada sie jak pewnie miales na mysli krzywa izofoniczna, probka jest pewnie przy max lvl wysterowaniu, sluchajac ciszej odbieranej roznicy w db (srodek vs bas) spodziewam sie wiekszej

Krzywa izofoniczna nie ma tu nic do tego. Krzywa izofoniczna mówi o wrażeniu w różnicy głośności jaką odbiera człowiek między różnymi natężeniami dźwięku w zależności od częstotliwości.

wyglada mi to na wygladzenie po prostu

Ja stawiam na konsekwencje (niedoskonałości) działania algorytmu Audacity.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 04-04-2018, 07:34
colcol, jak widac skrzypce potrafia przywalic jedenastoma Hz po nerach ;-)...

Po świętach bardziej się o wątrobę martwię... :)

....zauważ, że wszystkie spektra jakie wrzucił colcolcol mają charakterystykę silnie opadająca w stronę wysokich częstotliwości...
Na widmie skrzypiec mocno opadają harmoniczne i to jest zgodne z ogólnym wrażeniem odbioru, z resztą to samo jest na innych wykresach i nie wynika z chęci zachowania balansu tonalnego a raczej budowy instrumentów. Nie ma takich, które grają dźwiękiem podstawowym 8 kHz.

Skoro ustaliliśmy, że jednak 20 Hz w nagraniach jest, to idźmy dalej.

... nie mówiąc już nawet o możliwościach prawidłowego odtworzenia fali akustycznej o tej długości...

A jakie to jest prawidłowe odtworzenie fali o długości 17 metrów? Moim zdaniem, mylne jest przekonanie, jakoby ta fala miała się cała mieścić w pomieszczeniu odsłuchowym. Czy dźwięk musi trwać kilka sekund aby był słyszalny? A impuls 20 Hz (właśnie takie najczęściej się pojawiają w muzyce i są efektem nie tylko celowych zabiegów) o czasie trwania 0.5 sekundy będzie słyszalny w pomieszczeniu 3 x 3 metry?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: riggs w 21-12-2018, 00:48
pracowałem na serwisie RTV w latach 1990 - 97 wszystko się naprawiało sony, panasonic, sanyo, techics , sansuii , schemat to podstawa - jak sie znasz potrafisz naprawić wszystko ;)


"A jakie to jest prawidłowe odtworzenie fali o długości 17 metrów? Moim zdaniem, mylne jest przekonanie, jakoby ta fala miała się cała mieścić w pomieszczeniu odsłuchowym. Czy dźwięk musi trwać kilka sekund aby był słyszalny? A impuls 20 Hz (właśnie takie najczęściej się pojawiają w muzyce i są efektem nie tylko celowych zabiegów) o czasie trwania 0.5 sekundy będzie słyszalny w pomieszczeniu 3 x 3 metry?"



Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: riggs w 21-12-2018, 00:54
ach na tych sprawach się nie znam :) 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 06-09-2019, 10:25
Nie wcinasz się...
Jak dobrze rozumiem, program może przekłamywać i pokazywać nie to co słyszymy? Może faktycznie przekłamanie jest w pewnym sensie skutkiem obróbki obrazu, ale nagrania które sprawdziłem, nie są przypadkowe. Są to nagrania ze słyszalnym, mocnym i niskim basem. Obraz mniej więcej oddaje to co słyszę.

Pytanie o skrzypce jest logiczne, niżej Roby Lakatos.
Temat mi bliski . W moim wyobrazeniu ucho słyszy "powierzchniowo". Jesli w w odległosci oktawy  dwa niskie  dźwięki mają nawet  identyczne wg mikrofonu natężenie  głosności to  ten niższy zostanie  zagłuszony przez ten na który ucho ma większą ważliwośc. . Dlatego dźwięki bliiskie 20 HZ są słyszalne wtedy gdy jet generowany oddzielny taki dźwięk, ewentualnie inne dźwięki sa z innej bajki niż poniżej 100Hz. . Zresztą to się wiąże w ogóle z rozpoznawaniem harmonicznych - w dobrze odtwarzającym sysyemie nie mamy mozliwości komentowania poszczególnych harmonicznych bo słyszymy pełne instrumenty i głosy. . W złym zostaną one "wyobcowane " i tak - będziemy mieli sążniste opowieści o świetnych średnich w vocalu które świdrują uszy przy pomocy 700- 900- Hz.Mam podobne doświadczenia z Audacity i wydaje mi się że to nie jest programowe -  dla różnych głośników mam różne odpowiedzi. Zadziwające jest tylko że teorie nie zawsz pokrywają sie z realiami - Linia transmisja potrafi gorzej prezentować  najniższe niż zwykła odgroda. Oczywiście inna rzecz co z nich usłyszymy.

"Match cały z basami" to linia transmisyjna  a "bez loudness..." to 5 Watowy tonsilowski GDS26-31/15  w odgrodzie stratnej Widac że w linii usłyszymu mocniejszy bas ale raczej nie usłyszymy 22 Hz. gdy w odgrodzie 25 Hz ma uprzywijejowanie. Oczywiście na  to nakłada się rezonans pomieszczenia który akurat u mnie pomaga tym 30 Hz w linii. Tym niemniej poniżej 30 Hz  linia zdycha a  odgroda stratna znana z ubogiego basu się nie poddaje.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Shakhal w 27-11-2019, 12:29
Byc może komuś się przyda ten link.
Ten prosty i przyjemny test sprawdza, czy subwoofer jest używany zgodnie z przeznaczeniem. Wiele osób polega na swoim subwooferze, aby dodać więcej basu do swojego systemu dźwiękowego: w rzeczywistości szukają korektora Subwoofer nie jest przeznaczony do odtwarzania głośniejszych basów; ma grać na głębszych basach.
Innymi słowy, należy dodać subwoofer do głównych głośników, aby rozszerzyć zakres częstotliwości systemu w kierunku niższych częstotliwości, a nie zwiększyć jego basów.

https://www.audiocheck.net/audiotests_subwooferkicktest.php
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Shakhal w 27-11-2019, 12:31
I jeszcze to Online Tone Generator

https://www.szynalski.com/tone-generator/
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 28-11-2019, 08:50
...Widac że w linii usłyszymu mocniejszy bas ale raczej nie usłyszymy 22 Hz. gdy w odgrodzie 25 Hz ma uprzywijejowanie. Oczywiście na  to nakłada się rezonans pomieszczenia który akurat u mnie pomaga tym 30 Hz w linii. Tym niemniej poniżej 30 Hz  linia zdycha a  odgroda stratna znana z ubogiego basu się nie poddaje.
Dla częstotliwości z przedziału 20-35 Hz darowałbym sobie pomiary w warunkach amatorskich a może nawet w ogóle :P
Przecież to doskonale słyszalne albo niesłyszalne (częstsze) dźwięki i podany przez Shakhala link do generatora ( https://www.szynalski.com/tone-generator/ ) załatwi sprawę w 2 minuty. Albo słychać albo nie. Problem z linkiem może być taki, że generuje dźwięk ciągły bardzo rzadko słyszalny w muzyce a utwory prezentują najczęściej impulsy o modulowanej częstotliwości i sile nie mówiąc o harmonicznych. Niemniej, generator pokarze możliwość odtworzenia przez głośnik poszukiwanej częstotliwości i sposób radzenia sobie z tym zakresem głosnika i pokoju
.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 28-11-2019, 10:22
Dylemat z krańcami pasma akustycznego polega na dwoistości parametów - jeden to granica słyszalności a drugi to odbierana glośność Jeden oczywiście ma związek z drugim z tym że żeby odtworzyć najniższe częstotliwości tak aby były oddzielnie  zauważalne w materiale muzycznym potrzebujemy dużej mocy akustycznej ktorą gwarantuje raczej tylko dobra obudowa z odpowiednimi rezonansami. Jednak w dźwięku realnym czyli takim jaki słyszymy naturalnie takich subbasów nie zauważamy  więc można podejrzewać że ten efekt intensywnej  "subbasowości" to jest rezonansowy fałsz i nadmiar szczęścia . "Ubogi bas" odgrody uważąm za mniejszą zdolnośc do wytworzenia znacznego ciśnienia akustycznego dla najniższych krańców związaną z mocą przetwornika i słabym obciążeniem akustycznym membrany. Ale to wystarczy dla naturalnego poziomu oczywiście przy raczej średniej głośności i wykorzystaniu pomieszczenia . Kręcąc gałką dochodzi się do zniekształceń. Oczywiście że przedstawiony przeze mnie wykres  ma potwierdzenie w "cichym" słuchaniu 25 Hz ale jak to często podkreślam uzywanie sweep generatora do testowania równomierności głosników jest metodologicznie błędne.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 28-11-2019, 16:20
W zasadzie nie zgadzam się z większością tego co napisałeś, może od końca?

Im ciszej słuchamy, tym lepiej, precyzyjniej, dokładniej itd - zgodnie z krzywą izofoniczną - słyszymy niskie częstotliwości i to właśnie przy cichym słuchaniu bywają one subiektywnie najpiękniejsze.
"Kręcąc gałką" przy słabych głośnikach łapiemy zniekształcenia bardzo szybko, z mojego doświadczenia wynika, że 26W/4867 gra dobrze, niemal do granicy wytrzymałości naszego słuchu.
Zostawmy w dyskusji "dźwięk realny". Na głośnikach słuchamy wyłącznie dźwięku przetworzonego. Czy będzie to nagranie live koncertu smyczkowego czy zapis z sekwencera, to zawsze będzie setka przeszkadzajek elektronicznych na drodze między wykonawcą a naszym uchem. Odmienność muzyki z głośników i muzyki live jest cechą a nie wadą. Można lubić i to i to a porównywanie nie ma większego sensu.
I na koniec to od czego zacząłeś czyli "żeby odtworzyć najniższe częstotliwości tak aby były oddzielnie  zauważalne w materiale muzycznym potrzebujemy dużej mocy akustycznej" otóż nie. Właśnie przy cichym słuchaniu są one lepiej separowane. Jeden warunek: głośnik jest w stanie odtworzyć te 22 - 25 Hz.
Piszę z doświadczenia, nie teoretyzuję.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 01-12-2019, 16:56
temat raczej nie nalezy do zawilych moim zdaniem :-)

Jak zwykle w zyciu bywa mamy deal ilosc za jakosc.

Przy cichym sluchaniu membrana wychyla sie mniej generujac mniejsze znieksztalcenia i dlatego dxwiek jest lepszy.
Nic dodac nic ujac colcol. Jak glosnik jest basrefleks i grupowe przekracza pewien poziom (dla jednego bedzie to 8 dla innego 16ms) to bas męczy niezaleznie od poziomu glosnosci.


colcol z krzywa izofoniczna cos namieszales przy cichym sluchaniu potrzzebujesz dodac basu i gory.
Oczywiscie jak masz bas przewalony to lepiej sciszyc i wtedy jest w sam raz ;-)
dla ucha, dla mikrofonu bez roznicy.

scany to swietne glosniki audiofilskie, na glosnikach tak jak piszesz sluchamy dxwieku prztworzonego mimo to wracajac do domu z dobrze naglosnionego koncertu (rzadkosc) albo sluchajac przed chwila przyslowiowej orkiestry grajacej na Boże Cialo live wlaczamy sprzet i kontestujemy ze jest spoko albo nie wlaczamy sprzetu bo skads podskornie wiemy ze nie jest :-)

Ekstremisci wlaczajac sprzet wiedza ze gra im w  chałupie lepiej niż na żywo, ale to osobna kategoria lucky luckuf :-D


a ze temat dotyczy MUZYKI a nie SPRZETU to powiem : bullshit, sluchajac muzyki na zywo nic nie pomrukuje, niskie skladowe sa scisle zwiazane z reszta bo muzyka to muzyka a nie audiofilskie wydumki. Tu akurat mam niezmacona pewnosc :-)

I znow sie klania deal ilosc za jakosc, na zywo masz jakosc czyli energie a w chalupie wiecej czyli glosniej ale pomruk.
masz np 10cali scana schodzi nisko pomrukuje, a jak werbel chodzi do rytmu ? jestes w stanie czasami mrugnąć bezwiednie ? Jak na żywo w muzyce bywa :-)

W zasadzie branza ma problem poznawczy bo do czego odnosic jakosc dxwieku ze sprzetu jesli nie do muzyki na żywo ?  A z kolei praktycznie nie da sie tego zrobic bo "realizator namieszał", no i jak wytlumaczyc fenomen, ze kazda "referencja" brzmi inaczej to co realizator tym razem TAK SAMO namieszał ?

Nie o to chodzi w sprzecie audio domowym moim zdaniem.

Zmiencie lepiej tytul watku i bedzie apropos :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 01-12-2019, 17:03
przytrolluje tutaj i zapytam, dlaczego egon nie moze odbierac PW ? Wyslalem i nie ma opcji, ban banem i szacun, kiedys banowanie bylo moim sportem narodowym wiec wiem jaki dreszczyk rozkoszy ma Gustaw i moze nawet odrobine zazdroszcze, tyle ze korespondencje powinno sie dostarczac adresatowi po to zeby po powrocie z galer zanim padnie na szkorbut mogl napisac ze chce papierosa :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 01-12-2019, 18:17
colcol z krzywa izofoniczna cos namieszales
Zgadza się, zgubiłem "nie".
Zgadzam się (? :) również z poglądem o dylematach branży na temat referencji i wrzuciłbym kamyczek do ogródka audiofili, którzy również nie wiedzą dlaczego referencji jest wiele. To mniej więcej jak z kobietami, moja aktualna jest najmądrzejsza. Do czasu pozwu o alimenty of course.
Zakładając temat, liczyłem na szczere wyznanie, dlaczego audiofile tak chętnie rezygnują z pasma 20-35 Hz, które słyszalne jest przez wszystkich i dorabiają do tego różnorakie teorie i jednocześnie wysmętniają się na temat pasma powyżej 16kHz, którego najczęściej nie słyszą. Ba, kupują jakieś G-o superwysokotonowe grające do 50kHz i sikają po forach a jak pada pytanie o pasmo od dołu słyszę, że grają na 15 cm midach, bo niżej i tak nic nie ma.
Będę szczery, denerwuje mnie niskotonowy szum klimatyzacji zrealizowany na 99,99% nagrań muzyki klasycznej, ale możliwość odtworzenia przez system tych śmieci, zwiększa realizm bycia w studiu czy na scenie. Nie ekscytuje mnie złamanie batuty na filmiku z YT, w moim odczuciu referencja jest przeniesieniem w przestrzeń realizatorską - jaka by ona nie była. Niemożność odtworzenia 20-35Hz (a chciałbym nawet 16Hz) kaleczy odbiór. Taki system, wyceniony nawet 5 mln będzie dla mnie wart tyle ile zużyte na niego materiały.

Lan, czyżbyś tęsknił za możliwością dawania banów? :P Wyczuwam nostalgię.
Ps pewnie zapchał skrzynkę śmieciami.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 01-12-2019, 18:21
W zasadzie nie zgadzam się z większością tego co napisałeś, może od końca?

Im ciszej słuchamy, tym lepiej, precyzyjniej, dokładniej itd - zgodnie z krzywą izofoniczną - słyszymy niskie częstotliwości i to właśnie przy cichym słuchaniu bywają one subiektywnie najpiękniejsze.
"Kręcąc gałką" przy słabych głośnikach łapiemy zniekształcenia bardzo szybko, z mojego doświadczenia wynika, że 26W/4867 gra dobrze, niemal do granicy wytrzymałości naszego słuchu.
Zostawmy w dyskusji "dźwięk realny". Na głośnikach słuchamy wyłącznie dźwięku przetworzonego.

Zgodnie z krzywą izofoniczną zeby przy zupełnie cichym słuchaniu uslyszeć 20 Hz to musimy na tę okoliczność wzmocnic tą częstoiotliwość o ponad 40 dB. Wynika to i z krzywej izofonicznej i z oczywistego doświadczenia. Staram się zrozumiec dlaczego tobie tak wychodzi i być może  posiadasz głośniki o znacznym uwypukleniu 20 Hz które przy normalnych pziomach są "całą muzyka" a przy cichych zrównują się fizjologicznie ze średnimi - to jest możliwe ale przyznam że unikam takich brzmień w kolumnach bo wtedy słuchanie "normalne"  utrudnia zrozumienie czegokolwiek  z wyjątkiem pomruków i dudnień . To nie jest odosobnione - wiekszość słuchaczy określa to jako brzmienie "głębokie"  . Czyli choć cenione, to jednak  nienormalne, chociaz nie mam zamiaru komu innemu odmawiać tego co mu się podoba .  Tutaj mówimy o subbasach - raczej byłoby ewenementem znależć garnicę wytrzymałości naszego słuchu dla najniższych tonów  skoro to jest granica słyszalności dla uszu nawet przy 120 dB. Żeby wytworzyć uzyteczne dla nas ciśnienie dla 20 Hz szybko wykorzystujemy całą moc akustyczną głosnika w odgrodzie. Wychylenia  membrany będą tak duże że  pomimo strat"wyskoczą " z liniowości pola.    Pewnie miałeś na myśli częstotliwości środkowe dla ktorych mamy największą wrażliwość?  Na odgrodach stratnych nawet 25Hz to naprawdę wyczyn że je slychać ale naprawdę są limitowane co do sily  bo tu nie ma uwypukleń a raczej to co pisałem - słabe obciążenie. Kiedy piszę o dźwięku realnym to piszę o realnym a nie o tym z głośników - słucham np  na przystanku tramwaju czy lokomotywy na stacji czy deszczu w parku to  chce  to usłyszeć tak  samo w  fotelu i mnie to wychodzi. Akurat mam blisko morze i fale i łatwo porównuje. Jesli ktoś słyszał hamulce  pociągu to będzie miał tę samą przyjemność u mnie w pokoju bez chodzenia na peron:). .A jesli komuś  nie pasuje taki brzydki zgrzyt w żadnej sytuacji  bo woli  "głęboko brzmiące" kolumny to trudno ale coś za coś - nie uslyszy też istotnej części ukochanej orkiestry symfonicznej.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 01-12-2019, 18:57
przytrolluje tutaj i zapytam, dlaczego egon nie moze odbierac PW ? Wyslalem i nie ma opcji, ban banem i szacun, kiedys banowanie bylo moim sportem narodowym wiec wiem jaki dreszczyk rozkoszy ma Gustaw i moze nawet odrobine zazdroszcze, tyle ze korespondencje powinno sie dostarczac adresatowi po to zeby po powrocie z galer zanim padnie na szkorbut mogl napisac ze chce papierosa :-)

Egon ma czasowy "urlop" ale Pw powinno do niego chyba dochodzić.

Co do zazdrości to zawsze możesz wrócić za stery :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 02-12-2019, 07:46
Pewnie miałeś na myśli częstotliwości środkowe...
Wiem o czym piszę. Nie gram od 20Hz, niestety od 21 (przy jakiś -6db), 22 Hz to odczuwalnie -3db w stosunku do 100 a 23 Hz jest na poziomie reszty.
Może niskie częstotliwości odczuwamy głównie całym ciałem, mi sprawia to szczególną przyjemność i stąd schiza na ich punkcie? :)
Częstotliwości ~20Hz są chyba najczęstszymi (oprócz normalnego szerokopasmowego szumu) zakłóceniami na płytach z muzyką klasyczną. Poniżej kilka fragmentów z bardzo popularnych utworów, w których realizator zwrócił uwagę na okolice 30 i 40 Hz. U Stinga jest jeszcze niżej i zaczyna się poniżej 20Hz (plastikowy, sztuczny dźwięk) , u Jacksona piękny głęboki bas gitary basowej równo schodzący w pochodzie z 60 do 40Hz, Madonna wygenerowała coś, co udaje wielkie bębny, ale jest efekciarskie.
W większości utworów niskie są niczym sól w ziemniakach.


Ps z sąsiedniego wątku oddaje sens moich dewiacji :)
a muza bez owego turbo (sub) mruknięcia wydaje się wykastrowana gatunek obojętny ..
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 02-12-2019, 10:16
colcol, pora pogodzic sie z mysla ze na stole mastringowym niskie zakresy sa raczej obcinane wiec ew. nadmiar uciechy jaki masz w domu to room gain + lekko grubszy niz "naturalnie" - w rozumieniu live ale i master w studio basik.

Nie wystepujacy jednak w naturalnych warunkach. Takie niskie subbasowe pomruki w naturze generuje elektronika ew wielkie organy, za to energie o ktorej nie wspominasz (slusznie :-)) generuje kazdy instrument czy to na srodku czy to na basie.

kiedys znajomy mnie poprosil zebym do niego zajrzal bo wsadzil swoje totemy model 1 do nowego pomieszcznia i ma bas jak ze suba. Okazalo sie ze pomieszczenie mialo wzbud i pulapka basowa strojona selektywnie zalatwila klopot.
Ten niski subbas to bylo zdaje sie 70Hz...tylko +6dB :-)


ludzie lubia bas, lubia bas podbity, lubia bo nie maja tam energii, a o 20 cyklach w pomieszczeniu typu 25m2 od razu zapomnij.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 02-12-2019, 14:23
Dyskusja z Tobą jest jak sparing z M. Tysonem, ale zostawmy te śmieszne 70. 40 czy 35 Hz piszę o 22-23, które u mnie na 21m² grają jak należy. Problemem było ustawienie i znalezienie miejsca, w którym jest ok. Rozwiązaniem było ustawienie miejsca odsłuchu przy ścianie a kolumny przy ścianach bocznych. Odsłuch ze środka był loterią strzałek i węzłów, w tej chwili siedzę w strzałkach i minusem jest nakładanie niektórych wyższych harmonicznych czyli 44, ~ 60 itd. Podbarwienia na wyższym basie te >50Hz są ceną jaką płacę za bardzo niskie zejście systemu. 
Skąd założenie niegrania 20 w 25? A co ma piernik do wiatraka? Fali o długości kilkunastu metrów nie wytłumi byle co. Będzie to słychać nawet daleko, daleko za ścianami.   
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 02-12-2019, 15:13
colcol, nie neguje ze cos sie moze podobac albo nawet bardzo podobac w sferze czysto subiektywnej, ba nawet uwazam ze odrobina wiecej nawet lekko "pelniejszego" basu statystycznie bedzie sie podobac bardziej.

Ja tylko zauwazam ze tytuł watku dotyczy niskich czestotliwosci w muzyce, a tych jest dokladnie tyle ile jest i maja charakter jaki mają. Jasne ze w domu zmierzysz nawet ponizej 30Hz tylko odtworzone w domu duym czy malym bez znaczenia nawet 22Hz piszczala organow to nie jest to co zagrana na zywo, kto mial okazje posluchac na zywo i pamieta ten dxwiek o tym wie.

A i idąc wyzej lekko nie jest bo powiedzmy perka 50-60Hz na zywo żebra łamie, jest rytm, potezna dawka energii i żadnego "buuuu".
Ale tak jest w muzyce, ze sprzetu jak chcesz uproscic mozna wepchnac te Twoje 22Hz w pomieszczenie ktorego sciana bedie ok 4m (343/22/4) co da cwiartke i choc na zewnatrz bedzie wiarygodniej to i wewnątrz sie najesz :-)


sama zas krzywa izofoniczna jest jaka jest nie zalezy od tego czy sluchasz zywego instrumentu czy tego samego instrumentu odtworzonego ze sprzetu, zalezy od poziomu glosnosci z jakim sluchasz co wiemy.

I tu maly zonk bo przez ta cholerna energie jaka wystepuje w muzyce granej na zywo bas bedzie czytelniejszy dla danej glosnosci wgledem reszty - na zywo :-)

dawno temu mialem rozmowe z śp kolega forumowym, pytalem skad wiadomo ze ktos cwiczy na fortepianie albo na skrzypcach a nie ze jest to material odtworzony ze sprzetu idac przykladowo ulica i slyszac dxwiek dobiegajacy z okna ?

a juz prawdziwym niesczesciem poznawczym sa jacys uliczni ktrolowie reggae pukajacy na bębenkach tudziez trąbka na cmentarzu 1 listopada.

Pisze o przykladach ktorych kazdy moze doswiadczyc bez pradu praktycznie codziennie. Kiedys pytalem panne muzyka sesyjnego czy tam jak to sie teraz poprawnie mowi - muzyczke sesyjna :-) jaka jest dla niej najwieksza roznica miedzy "na żywo" a "w domu" powiedziala ze w domu powietrze nie wibruje. Wex zawibruj pierdziawką :-)

prawdziwy audiofil pewnie powie zeby sobie zawibrowala czym innym i umyla uszy niewierna, ale mi dalo do myslenia.

Tak wiec spokojnie mozna oddzielic dxwiek ze sprzetu o jakim piszesz z dxwiekiem jaki otrzymujemy sluchajac na zywo. Roznica to energia.

W domowych warunkach deal o jakim pisalem brzmi : ilosc za jakosc. Wiec sie dokłada ciasta.
A weatek raz jeszcze zauwaze o niskich skladowych w muzyce, nie w dxwieku jaki emituje sprzet audio domowy.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 02-12-2019, 18:54
Ja tylko zauwazam ze tytuł watku dotyczy niskich czestotliwosci w muzyce, a tych jest dokladnie tyle ile jest i maja charakter jaki mają...
Napisz wprost: nie ma nic poniżej 35 Hz a więc po co sobie 4 litery tym zawracać.. A nawet jeżeli coś tam plumka, to jest to pompa, buczenie i nie ma związku z prawdziwą MUZYKĄ. Przynajmniej będę wiedział z której strony barykady dostanę od Ciebie jabłkiem w łeb. :P
To brak najniższego basu w sprzęcie (taki skrót myślowy) powoduje, że nie da się słuchać symfoniki.
Ta da da daaaaaaaaa! Ta da da daaaaaaaaa! z piątej brzmi najczęściej jak pi pi pi piiiiiiiiiiiiii a szum morza jak tarcie złotka...
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 03-12-2019, 10:13
be demagogii, ale w akustyce to sa jakies strzępy.

a buczenie faktycznie nie ma nic wspolnego z instrumentami akustycznymi, jest wierne tylko wowczas gdy ktos je wygeneruje syntetycznie.

w orkiestrze symfonicznej zas najnizej grajacymi instrumentami sa kontrabasy, kotły i fortepian.

Sprawdx ktory z nich chodzi od 22Hz bo nie pamietam :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 03-12-2019, 13:16
Każdy, uderz w struny zwykłej gitary i sprawdź solidnym sprzętem widmo.
Przypomnij mi, który instrument gra 10kHz?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 03-12-2019, 17:28
Egon ma czasowy "urlop" ale Pw powinno do niego chyba dochodzić.

Ban blokuje możliwość logowania, więc korespondencja PW i tak nie ma sensu bo odpisać będzie mógł dopiero po wygaśnięciu blokady.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 03-12-2019, 23:19
colcol, aaaaa o takie cos Tobie chodzi, OK sprawdx z jakim cisnieniem wzgkledem tonu podstawowego masz 100Hz w gitarze ?
Kazdy zestaw gra od np. 20Hz tylko z np. 30dB spadkiem spl.


Nawet jak staniesz na uszach nie wygrecisz basu o energii zywego instrumentu z wiekszosci w tym HE zestawow audio.
wiekszosci jesli nie ze wszystkich.

po tegorocznym szolku dotychczasowy lider JBL Everest (2x15cali) zostal w moich uchmantach zdetronizowany przez najdluzej produkowany zestaw na swiecie czyli Klipscha K-horna. Iluzja zywej energii byla nieporownywalna jak dla mnie z niczym innym slychanym do tej pory. A mimo to postwie stowe ze perka na zywo by K-horna zjadla bez wiekszego trudu. Nawet gdyby owa perka miala tak naciagnieta membrane ze gralaby wyzej od K-horna :-)

jak nie jestes pewien to wex kiedys popros kogos ze wspomniana przez Ciebie gitara niech "brzdąknie" coś obok sprzetu, a poxniej poszukaj materialu muzycznego z nosnika dowolnego zeby dostac wrazenie identycznosci.
Do odwaznych swiat nalezy :-)


Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 03-12-2019, 23:53
sprawdx z jakim cisnieniem wzgkledem tonu podstawowego masz 100Hz w gitarze ?
Kazdy zestaw gra od np. 20Hz tylko z np. 30dB spadkiem spl.

A jak to jest z fortepianem? Wg tego przelicznika notacji muzycznej na herce https://www.ece.iastate.edu/~alexs/classes/2016_Spring_575/HW/HW5/files/piano-key-freq-wikipedia.pdf na 88-klawiszowym fortepianie 11 klawiszy gra poniżej 50 Hz, najniższy to 27.5Hz. Rozumiem, że dźwięk pojedynczego klawisza jako całość obejmuje dużo większy zakres częstotliwości (drgania struny, wibracje fortepianu), ale idea jest taka, aby szczyt energii tego dźwięku był w 27Hz?

Jeśli znacie jakieś utwory klasyczne które używają tych dwóch najniższych oktaw to chętnie bym posłuchał jak brzmią nagrane.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-12-2019, 08:55
klawisze czy ogolnie czestotliwosci obejmujace zakres ktorego dany system nie odtworzy beda "przestrojone" w gore iw  tym sensie nieprawidlowe. Jak charakter grania bedzie zblizony do fortepianiu (skala, dynamika, kontrasty) nie bedziesz mial problemu ze sluchaniem muzyki chyba ze jestes muzyk ze stroikiem w uchu i zawodowym natrectwem.
Pozostale czestotliwosci bezproblemowe.
Na pociech pwoiem ze w przypadku kolumn jest cos takiego jak room gain czyli naturalne podbicie niskich czestotliwosci kompensujace ich spadek. Oczywiscie nie bezlimitowo, po prostu cos tam w zaleznosci od pomieszczenia i ustawienia zestawow kompensuje. Jesli ktos chce podejsc powazniej i zalezy mu np na liniowym pasmie w zakresie basu moze sie pobawic w pomiary, jednak ze wzgledu na poziom energetyczny (nie spl) jakim dysponuja systemy domowe w wiekszosci jesli nie we wszystkich sprawdzi sie raczej lekkie podkreslenie basu dla subiektywnego poczucia neutralnosci. Im ciszej sluchasz tym bardziej. W przypadku odsluchu na zywo nie ma tego problemu jak pisalem pomimo identycznej krzywej izofonicznej. Nikt sie wtedy nie skarzy ze potrzeba wiecej basu bo ma on energie i czlowiek odbiera taki dxwiek jako prawidlowy.

Gdyby w odtworzeniu fortepianu jedynym problemem byl bas dostawilbys suba z kina domowego i po problemie.

tymczasem mozna sie spodziewac ze bedzie qpa, bo o ile czestotliwosc sie pojawi to energia raczej jeszcze spadnie, skontrujesz glosnoscia - zjawisko o jakim pisalem.
W kazdym razie czestotliwosc bedziesz mial.

....a poxniej podejdziesz do fortepianu brzdakniesz w forte i oddasz sasiadowi suba do obslugi grilla na dzialce :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: rafaell.s.cable w 04-12-2019, 14:01

I na koniec to od czego zacząłeś czyli "żeby odtworzyć najniższe częstotliwości tak aby były oddzielnie  zauważalne w materiale muzycznym potrzebujemy dużej mocy akustycznej" otóż nie. Właśnie przy cichym słuchaniu są one lepiej separowane. Jeden warunek: głośnik jest w stanie odtworzyć te 22 - 25 Hz.
Piszę z doświadczenia, nie teoretyzuję.

Żeby jeszcze lepiej odtworzyć potrzebujemy bardzo krótkiego czasu narastania (cyzelowanie) i dużej rezerwy mocy (zamordyzm)
Jeszcze rok temu bardzo byłem zadowolony z basu z 250W monobloków w klasie D Po przejściu na 600W monobloki w klasie  nagle jakość basu odjechała mi sporo do góry. Kolumny schodzą na 23Hz a nawet ciut niżej ale z większym spadkiem. Przykładowo na topowych Everestach słyszę wyraźnie odciecie na 30Hz a tu niby głupie 7Hz niżej a tyle frajdy przy słuchaniu.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: rafaell.s.cable w 04-12-2019, 14:08

Na pociech pwoiem ze w przypadku kolumn jest cos takiego jak room gain czyli naturalne podbicie niskich czestotliwosci kompensujace ich spadek. Oczywiscie nie bezlimitowo, po prostu cos tam w zaleznosci od pomieszczenia i ustawienia zestawow kompensuje.



Tutaj można sobie porównać fortepiany w dużym i małym pomieszczeniu, bardzo polecam się wsłuchać.


Proszę o zauważone wnioski :)





Na początku lat 70 był u mnie w domu fortepian na 47m2 później wywędrował na pomieszczenie ok 25m2 i to zupełnie inaczej grało (także z racji sąsiadów klapa poszła na dół przy graniu).
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 04-12-2019, 14:49
..ogolnie czestotliwosci obejmujace zakres ktorego dany system nie odtworzy beda "przestrojone" w gore i w  tym sensie (dopisek:są, będą) nieprawidlowe.

Dokładnie z tym, że systemu jako całość bym w to nie mieszał. Byle pierwszy wzmacniacz ma pasmo przenoszenia od 10Hz z niewielkim spadkiem, ale głośnika odtwarzającego 25 Hz a nie jego pierwszą harmoniczną - 50Hz już trzeba poszukać.

rafaell.s.cable  Powątpiewam aby wzmacniacz mógł wykrzesać z głośników co jest niewykrzesalne. Albo skończy się im zawieszenie albo zabraknie im powierzchni. Chyba, że poprzedni je ograniczał w jakiś sposób...

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-12-2019, 14:56
spokojnie 23 albo i 20 Hz piekne cyfry, nie jestem jakis antybasowy ortodox colcol :-) lubie bas, pewnie jak wszyscy. Tylko jak to ma byc bas z serii bedacych po to zeby przeszkadzac zwany tez "basikiem" tudziez obecna cokolwiek by sie  w muzyce nie dzialo "poduszka basowa" to nie dla mnie. Mnie to meczy nie dlatego ze tego w muzyce nie ma tylko ze wzgledu na preferencje. Po prostu jak mam stale to samo nawet "najpiekniej" to sie nudze.
Bo dla mnie najpiekniej to znaczy roznorodnie.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: rafaell.s.cable w 04-12-2019, 17:51
spokojnie 23 albo i 20 Hz piekne cyfry, nie jestem jakis antybasowy ortodox colcol :-) lubie bas, pewnie jak wszyscy. Tylko jak to ma byc bas z serii bedacych po to zeby przeszkadzac zwany tez "basikiem" tudziez obecna cokolwiek by sie  w muzyce nie dzialo "poduszka basowa" to nie dla mnie. Mnie to meczy nie dlatego ze tego w muzyce nie ma tylko ze wzgledu na preferencje. Po prostu jak mam stale to samo nawet "najpiekniej" to sie nudze.
Bo dla mnie najpiekniej to znaczy roznorodnie.

Wic w tym że dobry system różnicuje każde nagranie i tym bardziej każdy bas, czyli powinno Ci się podobać, żadnej buły na 60-80Hz nie ma. w każdym razie u mnie.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: rafaell.s.cable w 04-12-2019, 17:56


rafaell.s.cable  Powątpiewam aby wzmacniacz mógł wykrzesać z głośników co jest niewykrzesalne. Albo skończy się im zawieszenie albo zabraknie im powierzchni. Chyba, że poprzedni je ograniczał w jakiś sposób...
No przecież napisałem co nowy wzmacniacz wprowadził na basie a myślałem że jeszcze tak spore zmiany w stosunku do klasy D są raczej znikome. Głośniki mają 96dB 15" i nie są do domowych warunków przewatowane Co jest nagminne na rynku audio; tak że tym bardziej miłe zaskoczenie in plus.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 05-12-2019, 00:16
lawisze czy ogolnie czestotliwosci obejmujace zakres ktorego dany system nie odtworzy beda "przestrojone" w gore iw  tym sensie nieprawidlowe. Jak charakter grania bedzie zblizony do fortepianiu (skala, dynamika, kontrasty) nie bedziesz mial problemu ze sluchaniem muzyki chyba ze jestes muzyk ze stroikiem w uchu i zawodowym natrectwem.

Chętnie bym to usłyszał na jakimś nagraniu, wychodzi na to, że główny dźwięk klawiszy fortepianu 1-7 (do 40Hz) jest zupełnie niesłyszalny na kolumnach podstawkowych (także większości słuchawek), ale mniemam, że jak piszesz reszta spektrum tych dźwięków (wyższe częstotliwości) pozwalają odróżnić te dźwięki.

Szukałem takich utworów (z dwoma najniższymi oktawami bez równoczesnych wyższych dźwięków) ale nic nie znalazłem, jeśli znacie jakieś to proszę o podanie, chodzi bardziej o nazwy utworów niż realizacje.

Mimo wszystko uświadomienie sobie, że duża część audiofilskich kolumn nie jest w stanie odtworzyć dźwięku zwykłego fortepianu jest dość szokujące. (i nie chodzi tu o jakieś wydumane pojęcie "dźwięku fortepianiu", tylko dźwięk zdefiniowany przez notację muzyczną)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 05-12-2019, 07:09
klawisze czy ogolnie czestotliwosci obejmujace zakres ktorego dany system nie odtworzy beda "przestrojone" w gore

Mało precyzyjnie. Usiądź proszę :P

Jeżeli w materiale są wyższe harmoniczne a głośniki nie odtworzą za niskich dla nich dźwięków podstawowych, to większość systemów odtworzy te wyższe harmoniczne, dając złudzenia i działając jak filtr górnoprzepustowy.
Jeżeli w materiale byłaby niemal czysta sinusoida z generatora (dosyć częste w muzyce elektronicznej) to:
1 - dobry system zamilczy, niczego nie doda, głośniki będą się poruszały niemal bezgłośnie
2 - kiepski zacznie sypać harmonicznymi, szumami BS, zawieszenia itd..
To jest m.in powód, dla którego część audiofili tak panicznie boi się generatorów. Obnażają niedostatki sprzętów za mln i problemy pomieszczeń. Najbezpieczniej zrobić bomby energetyczne urwane przy 38Hz i nie dopuścić do sprawdzenia jak radzi sobie system z tym co poniżej.
Metody są dwie: wyśmiać adwersarza twierdzeniem, że poniżej 38Hz nic wartościowego nie ma albo próbować podważyć jego wiarygodność poprzez  twierdzenie, że system gra muzykę a nie sinusoidy. A muzyka jest zwykłym zbiorem sinusoid a nie cotangensów...

Odtworzenie sinusoidy 22Hz powinno być prostsze niż 22+27+69+1521+14500Hz, ale dla wielu jest mentalnie nie do przyjęcia.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-12-2019, 19:39
colcol, spradx jak Ci ten Twoj basrefleks zamilcza bas ponizej jego mozliwosci, np. zalinkowanym przez Ciebie Szynalskim.

Wyzsze skladowe odtwarza tak samo tylko je slyszysz, limitacja jest xmax.

W realnje muzyce nie ma tego problemu a limitacja jest jedynie sluch.

Nie czaruj sie KAZDY bez wzgledy na konstrukcje glosnik wraz ze wzrostem wychylenia zwieksza znieksztalcenia.
do tego w rezonatorach dochodza turbulencje portu oraz opoxnienie. W kazdym razie thd ZAWSZE rosna w funkcji wychylenia czyli odtwarzajac nizej bardziej, glosnik ich nie zamilcza, on nimi naparza, wyjsciem jest wiekszy glosnik ktory sie mnie wychyli dla danego spl. A jeszcze lepszym wyjsciem wydaje sie duzy glosnikw  tubie na co mialem okazje rzucic uchmantem podczas prezentacj k-horna klipscha. Wtedy wychyla sie jeszcze mniej oprocz tego ze duzy :-)

Jesli dodamy do tego BL rzedu 12 dla np. 60g mms i qms na poziomie 3-5 czyli zawieszenie rzadzi wzmacniaczem i mamy audiofilski cymes energetyczny na basie :-)

to juz lepiej uwazm pojsc droga jaka poszedl rafaell, co prawda nikt nie pytal ale opisal ze ma 15 cali wysokoskuteczne wiec pewnie z niemalym magnesem, 96dB do piekla nie zejdzie ale przynajmniej to co odtworzy zrobi jakby jadl wiecej szpinaku :-)

Bezwstydnie sprzedaje w tej chwili beymy 15 cali w ogloszeniach, powod opisalem, tez bardziej w  ta strone ide choc lubie zahaczyc z takim kalibrem raczej o 30 niz 40 Hz i nie lubie obudow 300+ litrow bo czesto przerzucam wiec 96dB nierealne z pojedynczej 15-ki, za to mile sercu 35 z lekkim trikiem bez problemu.

gruesome, sluch w niskim zakresie wybacza wiecej ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-12-2019, 20:01
colcol to moze zapytram prowokacyjnie, rozmawiamy o stronie audiofilskiej czy o odniesieniu do muzyki na zywo ?

bo jak chodzi o muzyke na zywo to jesli masz watpliwosci odnosnie jej charakteru polecam testy "obok" a jesli pojda niepomyslnie załatw temat sinusem, zlozonym albo pojedynczym :-)

nieznieksztalcony bas to dla mnie bas roznorodny, metody dowolne. znieksztalcenia wszelkiego typu (nie tylko thd)
 wplywaja na usrednienie (barwy, roznorodnosci, faktury itd)
a jak juz rozmawiamy o 38Hz to raczej wole miec energetyczne 38 niz podlane misiem i melisą 20.
Ale to pwoiedzmy kwestia gustu bo np komercyjnie juz bym powiedzial ze dla wiekszosci lekka zmulerka bedzie atrakcyjniejsza.

W muzyce mamy i 20Hz jak trzeba ale ...no wlasnie nie moge sie zdecydowac czy potege fortepianu perfekcyjnie oddaje .....hmmmm no wlasnie nie wiem co....a moze chociaz pianino ? no bo z klawesynem to sobie chyba kazda kolumna poradzi ?:-)

postaw obok chociaz ta swoja gitare z jej 100Hz zanim zapuscisz sie w ciezsze tematy nizej.

Od strony audiofilskiej rozumiem ze fajnie jak cos mruknie bardziej niz mniej ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-12-2019, 07:51
Hej, to ja jestem stroną prowokującą :P

Muzyka na żywo i odtwarzana, to światy równoległe ze wspólnymi cechami. To nie antagoniści, raczej kumple.
Śmieszą mnie koncerty "unplugged", na których ustawiono dziesiątki mikrofonów, podpięto gitary elektryczne, wzmocniono perkusję, zmiksowano wszystko do kupy i sprzedano, że niby bez prądu:


Muzyka na żywo jest grajkami w knajpie na Krupówkach, symfoniką w filharmonii i moim męczeniem domowników - gitarą klasyczną. Tu piszemy o muzyce odtwarzanej z pomocą elektryczności. 

Z niskimi - poniżej 35Hz - jest jak z solą w ziemniakach. Skąd wiesz, że dobrze osolone? Sprawdzasz spektrometrem, czy z domu wyniosłeś wzorzec i z tak przyklejonym do synaps zasiadasz do talerza. Tam mózg nadaje: ja brzoza, ja brzoza, są przesolone.
Ja mam tak z niskimi. Ileś razy usłyszane i zakodowane obrazem holograficznym w zwojach brzozowych są wzorcem. Raz działa sprawniej, raz mniej, jak ze smakiem, ale brak tych wibracji na dłuższą metę jest nie do przyjęcia.
Słychać je w przyrodzie, instrumentach, głosie ludzkim, tylko audiofile twierdzą, że ich system za 5 baniek nie może się przecież mylić. I dążą do tego upragnionego dźwięku przyrody z użyciem pierdziawek 15 czy 18 cm. Dla takich podbicie energetyczne 50-100Hz jest ważniejsze - niż obecność 22Hz.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 06-12-2019, 14:59
dobra niech bedzie ze audiofile to tajkie piekne umysły zyjace w swiatach rownoleglych :-)

rozni sie to charaterem, jak chcesz blizej charakteru muzyki to idziesz w skutecznosci i kontrole.
Jak chcesz blizej okreslonej wlasnej estetyki grania (slodka gora, midna średnica, "podstawa basowa" itp) to .... idziesz.

najwazniejsze samemu wiedziec czego sie chce, opieranie sie na cudzych opiniach jest moim zdaniem strata czasu.
I czesto pieniedzy.


zawsze kazdemu radzilem przy zakupach 4litery ruszyc, masz budzet 20Kzl wydaj 2Kzł na paliwo i czasami hotel, zwiedzisz, poznasz a za 18Kzl wybierzesz dla siebie lepiej niz za 20 z czyjegos polecenia.

Jeden wymieni szybki na subbas a inny nie, jeszcze inny znajdzie cos pomiedzy na ktory to "zgnily kompromis" nie poszlaby zadna z 2 pierszych osob :-)
i tak krok po kroku, a jak juz ma czlwiek swiadomosc to nie ma sporow w temacie.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 27-12-2019, 11:28
A teraz czas na quiz :). Taka audiofilska wersja "Jaka to melodia".

Poniżej analiza spektrum częstotliwości basu dwóch utworów (kilka sekund nagrania), wybierałem najbardziej basowe fragmenty w miarę znanych utworów.

Utwór 1:

(https://i.imgur.com/tEihbHs.gif)

Utwór 2:

(https://i.imgur.com/rHcrNzf.gif)

Proszę zatem o dopasowanie utworu 1 i 2 do którychś z artystów:

A. Sting (rock)
B. Mahler (klasyka - symfonia)
C. Dave Brubeck (jazz)
D. The Prodigy (elektronika)
E. Snopp Dogg (hip-hop)

Okienko mi się trochę przesunęło przy nagrywaniu GIFa, więc nie zwracajcie uwagi na różnice w wysokości wykresu (różnice w dynamice).
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 27-12-2019, 12:52
1-B
2-D
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 27-12-2019, 13:09
Interesujący wybór :). Rozstrzygnięcie będzie w niedzielę, aby kto chętny mógł się jeszcze pobawić.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 27-12-2019, 15:31
1-C
2-E
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 29-12-2019, 16:08
Rozstrzygnięcie quizu:
1. D. The Prodigy - Fat of the Land - Smack My Bitch Up (wejście basu ok. 50 sekundy)
2. B. Mahler - Boulez - Symphony No.1 In D: 4. Stürmisch bewegt - Deutsche Grammophon 2013 (bębny)

Wszystko się zgadza, ten mega bas z Prodigy na wykresie wygląda dużo skromniej od bębnów z orkiestry symfonicznej.

@Gustaw dobry wybór artystów ale zła kolejność :).

Jeżeli ktoś nie słuchał muzyki z takimi analizatorami widma, to quiz był na pewno ciężki. Jeśli ktoś oglądał, to można by odgadnąć, że pierwszy to elektronika, bo bas potrafi momentalnie opaść. Jeżeli bas jest generowany przez instrumenty, to opada dużo wolniej. Ale i tak jest trudno, np. hiphopowy bas może wyglądać podobnie na analizatorze do bębnów z orkiestry.

Przede wszystkim to, co jest zaskakujące, to że to co na słuch jest dużym i dynamicznym basem (elektronika, hip-hop), na analizatorze widma niekoniecznie tak wygląda i wcale nie musi nisko schodzić. A to, co na słuch jest zwykłym miękkim basem instrumentów, jak bębny czy basy z orkiestry symfonicznej, na wykresie może wyglądać bardzo okazale i schodzić nisko.

Ja po popatrzeniu na ten analizator widma jeszcze bardziej przekonałem się, że nawet do klasyki słuchawki/kolumny nie powinny za bardzo obcinać subbasu. I w drugą stronę, do muzyki rozrywkowej subbas nie jest tak potrzebny. Czyli coś przeciwnego do powszechnej opinii.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 29-12-2019, 16:16

@Gustaw dobry wybór artystów ale zła kolejność :).


Błąd był celowy. Chciałem dać się wykazać innym.

;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 29-12-2019, 18:14
Szkoda, że nie zgadłem :/ Szukałem bardziej podziałów rytmicznych niż Hz.

..że nawet do klasyki słuchawki/kolumny nie powinny za bardzo obcinać subbasu

Chyba przede wszystkim do klasyki. Orkiestra generuje więcej niż możemy usłyszeć i o ile wysokie tony to kwestia 14 do max 20kHz naszych możliwości, to już dół nie jest ograniczany. Dźwięk jako falę słyszymy od 16-18Hz a niższe odbieramy jako drgania, wibracje całym ciałem. Czy jest to warunek niezbędny do przeżywania muzyki pozostaje kwestią indywidualną, ale trudno zanegować istnienie tego. System odtwarzający 35Hz z 3dB spadkiem jawi się jako proteza hi-endu.
W muzyce elektronicznej nie ma raczej niczego poniżej okolic 20Hz, jest to sztucznie i skutecznie ograniczane.
Dobrze nagrany (wiernie?) Jazz czy muzyka live powinna być pełna śmieci poniżej 20Hz.
Kocham te przeoczone zakłócenia :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 03-01-2020, 12:01
Przy okazji.

Spectroid - sympatyczny, darmowy, programik na Androida to pomiaru charakterystyki i widma. Może się przydać przy ustawianiu głośników.

https://play.google.com/store/apps/details?id=org.intoorbit.spectrum&hl=pl (https://play.google.com/store/apps/details?id=org.intoorbit.spectrum&hl=pl)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 03-01-2020, 19:02
napisz jak go wykorzystujesz, bo do ustawiania glosnikow moze sie tez przydac miarka krawiecka.

Juz tlumacze. miarke krawiecka rozwijasz i zaznaczasz na podlodze rowne odleglosci od tylnej i bocznych scian.

A jak uzyc programiku ktory przedstawiles ?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 03-01-2020, 19:05
Szkoda, że nie zgadłem :/ Szukałem bardziej podziałów rytmicznych niż Hz.

..że nawet do klasyki słuchawki/kolumny nie powinny za bardzo obcinać subbasu

Chyba przede wszystkim do klasyki. Orkiestra generuje więcej niż możemy usłyszeć i o ile wysokie tony to kwestia 14 do max 20kHz naszych możliwości, to już dół nie jest ograniczany. Dźwięk jako falę słyszymy od 16-18Hz a niższe odbieramy jako drgania, wibracje całym ciałem. Czy jest to warunek niezbędny do przeżywania muzyki pozostaje kwestią indywidualną, ale trudno zanegować istnienie tego. System odtwarzający 35Hz z 3dB spadkiem jawi się jako proteza hi-endu.
W muzyce elektronicznej nie ma raczej niczego poniżej okolic 20Hz, jest to sztucznie i skutecznie ograniczane.
Dobrze nagrany (wiernie?) Jazz czy muzyka live powinna być pełna śmieci poniżej 20Hz.
Kocham te przeoczone zakłócenia :)

zgadza sie, skrzypce np. generują 8Hz, w prawdzie tego nie slyszymy ale czuc to calym cialem, az dreszcze przechodzą.

fagot natomiast generuje 0,5Hz, jak spojrzysz na sekundnik to sie dzieje.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 03-01-2020, 19:20
"Szkoda, że nie zgadłem :/"

hihihi, zeby zycie mialo smaczek .... :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 03-01-2020, 19:26
Wprawiasz mnie w zakłopotanie :P
Mam wielbiciela!!
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 03-01-2020, 23:24
prawdziwe zycie zaczyna sie ponizej 20Hz, bez dobrego 10Hz muzyka brzmi plasko.

i nie badx taki wysokotonofob i basofil w jednym, są znawcy tematu uwazajacy ze bez supertweetera 100 KHz sluchac sie nie da. Bo wysokie tony tez w prawdzie nie slysza, ba czasami anwet nie slysza juz 13-14KHz ale musza miec 80! Bo te 80KHz tez czuja calym cialem nawet jak filtr cyfrowy w ich urzadzeniu ogranicza pasmo do 20KHz :-)

wiele razy sluchalem 10 cali scana jakiego masz u siebie, lepszy jest uwazam 12 cali SBA, zreszta nie tylko ja tak uwazam, śp David Wilson tez tak uwazal ładujac sba 12 cali w swoje zestawy, oczywiscie te drozsze w tanszych byly 8-10 cali byc moze nawet scany....bo tansze moze byc przeciez slabsze :-)

Czy slyszalem lepszy bas ? nie raz ! A do tego o zgrozo nie zawsze tak nisko schodzil :-)


zreszta nie wiem czy zwrociles uwage na prezentacjach Wilsona w wyzszych modelach porty b-r sa czesto zamkniete.
ratuje to nieco temat choc ucina kawalek pasma na dole, byc moze do 40Hz ;-)
Na szczescie ludzie sa przyzwyczajeni i jestem ostatni ktory chcialby kogos od tego odzwyczajac , jest cool, tak tylko pisze bo bas o jakim piszesz i tytulowy z muzyki na zywo to dwie rozne sprawy :-)

W Twoich kolumnach jak cos sie odzywa ponizej 20Hz to radosna tworczosc obudowy i tunelu a nie jazz :-))))
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 04-01-2020, 07:32
...Czy slyszalem lepszy bas ? nie raz ! A do tego o zgrozo nie zawsze tak nisko schodzil :-)...
Taki basik jak w piosence:
"Piękni jak czołgi, Pod pewnymi względami, Jak pola ogórków, Jak kiosk z bananami"

Śmieszy mnie sytuacja, w której:
   każdy słyszy 20Hz, ale większość audiofili uznaje, że ich nie ma i odtwarzanie jest zbędne.
   oraz nikt nie słyszy 25kHz, ale większość audiofili uznaje ich odtwarzanie za sprawę życia i śmierci :)

Wysokie powyżej 25kHz można odtworzyć za pomocą urządzenia ze znanego sklepu za 29,99 jako odstraszacz na gryzonie i pociągnie nawet do 60kHz :) a to już nirwana audiofila. Za parę zł więcej jest cała masa głośników wysokotonowych.
Zabawa zaczyna się od 35Hz w dół i tu każda myszka chwali swój ogonek dorabiając ideologię.
Ja również mam swoją :P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 09:23
colcol bezbożniku, chcesz odstraszaczem na gryzonie odtwarzac alikwoty skrzypiec ?

kazdego smieszy co innego, dla mnie np. odtworzenie 20Hz przez 10 calowy glosnik.
Oczywiscie wespol w zespol z dziura w obudowie.
Wesołego iksmaksa....a i PRAT pewnie wbija gwoxdzie w betonowa sciane ? :-)

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 09:28
i jeszcze raz napisze dla pewnosci jakby ktos wczesniej nie czytal, caly bajer w tym zeby chcialo sie wlaczac sprzet i sluchac a nie w tym zeby cos bylo nieskonczenie wierne oryginalowi.
Bo nie bedzie.....i to moja jedyna uwaga do kierunku dyskusji w kontekscie tytulu watku oczywista.
bo prywatnie kazdemu chce sie wlaczac i sluchac - sam wie kiedy, a jak nie wie to proponuje sie dowiedziec :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 04-01-2020, 14:56
Nie wiem w czym jest "bajer".
Od niemal 10 lat nic mnie jakoś specjalnie w dźwięku nie zaskoczyło. Było sporo odkryć muzycznych, ale audiofile muzyką gardzą...
Moje grają 22Hz z room gain odczuwalnie bez spadku, czyli biorąc pod uwagę krzywą słuchu jest tam nawet podbicie. Tak strojone. 20Hz nie słychać :/
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 15:33
OK, to moze inaczej, bo Ty o pasmie a ja o niskich zakresach w muzyce.

Prosty eksperyment.

Zorganizuj kolumny z duzym wooferem, mam na mysli 15 cali, jakis Altec, JBL, Klipsch  itd. Wiem zaraz powiesz ze to obrzydliwe podbarwiajace tuby :-) OK, ale skopmy sie na basie, sam bas nie idzie z tuby tylko ze stozka direct jak u Ciebie. Moze kolega Rafaell sie skusi na porownanie choc nie wiem jaki tam 15 cali u niego gra, jak jest paczka zestrojona itp. ale zakladam ze reprezentatywnie.

Ruch drugi : stawiasz paczki obok siebie i zaczynasz od swojej na jakims wielopunktowym eq od dolu stopniowo gasic pasmo. Najpierw wygaszamy 20Hz, poxniej 30Hz. 40 juz mysle zostawiasz. W swoich paczkach mozesz to robic nawet nie eqq tylko przez najpierw czesciowe a poxniej zupelne zasloniecie basrefleksu.

Wygaszajac pasmo notuj uwagi dotyczace instrumentow na dole pasma....gitara basowa, kociol w orkiestrze, perka...najlepiej kilka sztuk.

I teraz pora na 15 cali, zestaw bedzie oczywiscie glosniejszy wiec trzeba skorygowac oba wzgledem siebie.
Doprowadzasz do podobnego pasma i glosnosci.

A teraz zapusc na obu perke np. i skoryguj u siebie.....noooo wlasnie nie podpowiem bo nie wiem co :-) zeby byla taka sama energia i czucie "calym cialem". Mozesz wtedy odwtkac otwory robic stojki na uszach, wszystkie rece na poklad.... cokolwiek, jak raz uslyszysz to bedziesz wiedzial o co mi chodzi.

A z tej 15-ki to i tak jeszcze sporo brakuje do charakteru grania na zywo ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 15:34
tzn na rzywo chcialem napisac - rzeby post nie wylecial ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 04-01-2020, 17:50
Nie gardzę 15" jw, co więcej uwarzam, irz rze (3mam poziom) grają super!
Znajomek ma 18" Beymy, 4 sztuki na 10m² (bo nie ma gdzie wstawić a lubi słuchać) zasilone 2x1kW w D-class. Do tego coś tam na górze w tubie. I tak zestawiony system pod względem łatwości uzyskiwania odpowiedniego ciśnienia, prędkości tegoż, bije na łeb wszystko co spotkałem u kolegów. To jest taki rodzaj mocy jak sałatka zapodana bezpośrednio do japy, bez talerzyka. I masz rację, przypomina w charakterze orkiestrę dętą słyszaną na ostatniej pasterce. Czysta energia i wydumki 18cm Scana nawet 3 na stronę robią się przy tym śmieszne.
Dlaczego nie poprosiłem go zapuszczenie sinusa 22Hz?
Ostatnio okolice 20Hz usłyszałem w lejącej się wodzie do pustego garnka w zlewozmywaku. To żadna energia, zwykłe zmiany ciśnienia a chciałbym usłyszeć system, który to tak odtworzy...
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 21:15
wiem o czym piszesz stary, kwartet na rondle, pokrywke i durszlak.

bas tam schodzi w okolice 4Hz, po 1Hz na instrument


PS. widze ze rozsadny z Ciebie gosc i tez przestales urzywac słowa na erzet bez er z kropką na gorze :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 21:18
cztery osiemnastki....jak król rzycia - Niecik :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 21:47
czekaj, zaraz sprawdze 18che beymy vs 10 cali scana
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 22:01
scan 26W/8867T00 pierwszy z brzegu, fs19Hz.
beyma tendencyjnie
18"PWB1000FE, fs 27Hz


scan czerwony, beyma zielony, hehehehe, jak znajomy ma po 2 szt 18ek i sa one dobrze zestrojone on jest sprite, Ty pragnienie :-)
w symulacji uRZylem po 1 szt
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 22:01
czekaj....scan ma przewage 1dB dla 12Hz :-)))
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 22:09
teraz opoxnienie grupowe, kolory bez zmian, widzimy ze do 25Hz wyglada to pdoobnie, ponizej 25Hz scan ma przewage.

i wszystko by bylo cacy juz wital sie z gaska i dalbym scanowi punkty za pochodzenie ale niestety ma on 10 cali zaś beyma 18.
I zeby wyprodukowac z siebie rzeczone 25Hz z poziomem cisnienia dowolnym ale rownym dla obu glosnikow tylko nieco upraszczajac 10ka musi sie wychylic 3x bardziej (o tyle mniejsze sd). A z kolei wzrost wychylenia to wzrost znieksztalcen i jeszcze 1 bajer ktory akurat mam know how, pewnie sa jeszcze inne o ktorych nie wiem ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 04-01-2020, 22:16
i jeszcze tylko dla formalnosci roznica w spl


podsumowujac, kolumny u Twojego kolegi jesli ten czegos nie spierniczyl spenetruja ciurkanie wody w rondlu głębiej niRZ Twoje,
roznica moze byc jak miedzy rondlem skrywajacym tajemnice poorcji pierogow a wojskowym kotlem na grochowke.

poxniej mozna posluchac jeszcze rihanny. ale nie trzeba :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 05-01-2020, 02:26
David Wilson tez tak uwazal ładujac sba 12 cali w swoje zestawy, oczywiscie te drozsze w tanszych byly 8-10 cali byc moze nawet scany....bo tansze moze byc przeciez slabsze :-)

Stare modele mialy na basie Focale, nowsze i obecne to juz wylacznie Scanspeak.

zreszta nie wiem czy zwrociles uwage na prezentacjach Wilsona w wyzszych modelach porty b-r sa czesto zamkniete.
ratuje to nieco temat choc ucina kawalek pasma na dole, byc moze do 40Hz ;-)

Nigdy nie widzialem zatkanych portow w Wilsonach. Jesli mowimy o wyzszych modelach, czyli od Alexx w gore, to trzeba wiedziec o patencie portow BR jaki jest w tych kolumnach. Otoz port moze byc otwary z przodu lub z tylu, dlatego mozna blednie wyciagnac wnioski, ze kolumny maja zatkane porty. Druga sprawa to sposob strojenia, ktory Wilson stosuje od dawna. BR jest strojny bardzo nisko, w okolice 20-22hz, nawet w modelach ze srodka stawki, czyli np Sasha czy Yvette. To natomiast oznacza, ze tak zestrojny BR ma bardzo niskie GD w pasmie 99% muzyki, czyli w praktyce caly bas leci z membrany, a nie rezonatora Helmholtza.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-01-2020, 10:56
Rzeczywiscie, nie spojrzalem ze wyzsze WA maja porty z tylu i przodu, przyznam ze nie studiowalem. Pisalem bo widzialem zamkniety front w Alexxie wlasnie, mozliwe ze mialy otwarty tyl.

W kazdym razie jak napisales  przy niskim strojeniu system dziala jak z zamknietymi portami tylko na samym dole co nieco dokladajac, tak czy inaczej dzieki za info.
Dwa porty to ogolnie uwazam wygoda strojenia a puszczenie ich w  2 strony daje mozliwosc dodatkowej zabawy, pewnie znajda sie fani otwarcia obu co z grubsza przestroi obudowy w gore. Jest opcja w kazdym razie.

Tak czy inaczej bas z glosnika majacego mms typu 100-120g+ i BL typu 10-11 ...chcialoby sie lepszy balans.
Jak z waga auta i silnikiem.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 05-01-2020, 12:40
Producent nie zaleca otwierania dwoch portow i ostrzega przed takim ustawieniem. Takie ustawienie spowoduje przestrojenie obudowy w gore, co moze miec katastrofalne skutki. Nalezy stosowac jeden, z przodu lub z tylu.

Tak czy inaczej bas z glosnika majacego mms typu 100-120g+ i BL typu 10-11 ...chcialoby sie lepszy balans.
Jak z waga auta i silnikiem.
Tak to dziala w teorii. Slyszalem mase przypadkow wysokosprawnych kolumn, z ktorych bas byl po prostu denny i slabej jakosci. Poza tym, nie mozna miec wysokiej efektywnosci, lekkich membran, wysokiego Bl i ultra niskiego zejscia. Z pewnoscia nie w systemach pasywnych. Oczywiscie im glosnik wiekszy tym lepszy do basu, ale to tez spore uproszczenie.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-01-2020, 13:12
katastroflane skutki, trzeba sluchac Pana doktora :-))) bez przesady, trzeba by posluchac, przestroi sie to pewnie w okolice nieco powyzej 40Hz + dostenie wieksze grupowe w i tyle. Choc u Wilsona w 1 obudowie lubia pracowac dwa rozne glosniki o roznych kalibrach wiec moze w takiej konfiguracji np. zapada sie gorna czesc konstrukcji ;-)

"Poza tym, nie mozna miec wysokiej efektywnosci, lekkich membran, wysokiego Bl i ultra niskiego zejscia"

mozna tylko przy zalozeniu ze wysoko efektywnosc to np. jak w przypadku Wilsona 90dB+ a nie 95dB+ i membrana nie bedzie ultra lekka bo ciezko by bylo zlozyc taki glosnik pasywnie faktycznie ze wzgledu na dobroc.
Natomiast z odpwoiednio ciezsza niz "ultralekka membrana" przy zalozeniu ze robimy odpowiednio duza obudowe, co moim zdaniem jest niepraktyczne bez problemu.
Pozostanie wtedy problem opoxnienia, ktore male nie bedzie wiec bym sobie odpuscil


Faktem tez jest ze sluchalem sporo wysokoskutecznych paczek z "takim se" basem, ale sluachalem tez kilka z wybitnym na tle innych kolumn jakichkolwiek - w tym z najwybitniejszym basem do tej pory, przynajmniej w warunkach w jakich dane mi bylo - khorn klipscha i podobny konstrukcyjnie martion. W przypadku martiona kto wie moze nawet colcolowi by wystarczylo, w pryzpadku klipscha woda w garnku mogla by byc niesatysfakcjonujaca :-)

Nie pamietam niskoskutecznej paczki z basem ktory moglbym uznac za grajacy w tej lidze. Za to kilka z bdb jak na zastosowana technologie doceniam.

A glosnik im wiekszy tym lepszy do basu i nie jest to uproszczenie tylko fakt, natomiast jak sie wexmie glosnik projektowany do PAudio gdzie zejscie nie jest priorytetem mozna sie zdziwic ze bas schodzi jak z 6 calowca domowego , choc wrazenia naturalnie nieco inne :-)
W kazdym razie w ramach segmentu produktow nie widze powodu do tego zeby wiekszy glosnik nie byl lepszy od mniejszego. W PA 18 cali chodza nizej od 10 calowek, choc juz jak sie porowna 10 cali domowe do 18 cali PA zejscie mamy podobne. Nikt niczego nei spierniczyl, po prostu inne priorytety. Do innych kubatur i pod inne moce.

Niemniej uwazam ze w pomieszczeniach typu 60-80m2 na bas mozna juz zaszalec z glosnikami PA :-)
cztery osimnastki w 10m2 jak u znajomego colcola bym sobie odpuscil, w taka dziuple 6,5 cala domowe i nie zastanawiamy sie nad niektorymi sprawami, cieszymy sie ze jest OK.



Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-01-2020, 13:31
i zeby nie bylo ze jestem jakis beelowy ortodoks, przegiecie w druga strone czyli za wysoki beel tez nie robi roboty.

Po prostu moim skromnym zdaniem producenci domowych glosnikow niskotonowych poszli troche za bardzo w strone im nizej tym lepiej.
Jest to prawda tylko do momentu kiedy nie tracimy witalnosci powyzej tego najnizej.
Jak dla mnie poswiecono za duzo.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 05-01-2020, 14:01
Wpływ na to ma wiele czynników. O budowaniu lepszych przetworników wiemy dziś więcej, technologia i materiały również się zmieniły, tylko zasada działania jest taka sama. Poruszane się w kategoriach ekstremalnych nie jest aż tak trudne. Trudne jest natomiast zbudowanie kolumn, które na wielu płaszczyznach oferują wiele przyjemności i z tym jest najwięcej problemów. Co prawda kolumny idealne nie  istnieją i nigdy nie powstaną, ale przynajmniej warto do tego dążyć swoja, własną ścieżką.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-01-2020, 15:43
ale ja mowie o wspolczsnych PA, nie o np. Altec. kazda technika poszla do przodu, z roznym skutkiem niestety (na papierze niemal zawsze in plus)

gdyby budowa wysokoskutecznych kolumn znakomitych na wielu plaszczyznach za jakies sensowne pieniadze byla prosta rynek bylby takimi konstrukcjami od dawna zasypany :-)

tak wiec pelna zgoda ze sa pewne problemy ;-) natomiast we watku rozmowa idzie w kontekscie dolu pasma w muzyce.
o calej reszcie bym powiedzial ze w tej technice sa plusy dodatnie ale bywaja tez ujemne. Pelna swiadomosc.

Na koniec jak w milosci wybieramy nie tylko dla zalet, po prustu misi byc chec sluchania czasami pomimo tego i owego :-)

no ale colcol watek zapodal nie o audio tylko o muzyce wiec marudze o tym basie i marudze :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 05-01-2020, 16:14
Wspomniane 4 osiemnastki nie były optymalizowane do grania w domu i dlatego strojenie jest wysokie, nie schodzą nisko a priorytetem był "wygar" i bezpieczeństwo głośników. Trudno z drugiej strony sobie wyobrazić poziomy akustyczne, przy kt©rych będą przesterowane :P
22Hz dla Scanów 26W wydaja się optymalne a strojenie jak pisał V8:
tak zestrojny BR ma bardzo niskie GD w pasmie 99% muzyki, czyli w praktyce caly bas leci z membrany, a nie rezonatora Helmholtza.
eliminuje niemal zupełnie efekt burczybasu z dziurki.
"Padają opinie, że w nagraniach nie ma nic poniżej 40Hz, też tak kiedyś uważałem..." I to napisałem 10 lat temu:
https://ssl.diyaudio.pl/showthread.php/16236-Kolumny-3-dro%C5%BCne-Scan-speak-26W-4867T00-12MU-4731T00-R3004

   
wiem o czym piszesz stary, kwartet na rondle, pokrywke i durszlak
:) To były trzy kwartety z wojskowym garem na bigos.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-01-2020, 21:45
jak facet ma 4 osiemnastki w 10m2 to rownie dobrze moze sluchac kolumn wchodzac do ktorej osbudowy a przez basrefleks ogladac telewizor.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 05-01-2020, 23:50
i jeszcze raz napisze dla pewnosci jakby ktos wczesniej nie czytal, caly bajer w tym zeby chcialo sie wlaczac sprzet i sluchac a nie w tym zeby cos bylo nieskonczenie wierne oryginalowi.
Bo nie bedzie.....i to moja jedyna uwaga do kierunku dyskusji w kontekscie tytulu watku oczywista.
bo prywatnie kazdemu chce sie wlaczac i sluchac - sam wie kiedy, a jak nie wie to proponuje sie dowiedziec :-)

Wiekszośc ludzi których ja spotykam  kocha słyszeć  rzadkie  dźwięki których normalnie bez dobrego sprzętu  nie mają okazji posłuchać.   Takie mruczące 25 Hz i takie super wysokie szelesty.To nie sa dźwięki które są naturalne które słyszą do znudzenia 16 godzin na dobę i które mają takie zwykłe spektrum. No to nie bedzie bo oni tak budują  system zeby nie były . .
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-01-2020, 06:30
  Ciekawe spostrzeżenie, które można rozciągnąć na każdą dziedzinę sztuki. Po co chodzimy do filharmonii jak nie po "inne" dźwięki a na wystawę fotografii jak nie po ucztę dla oczu? Domowy system jest bardziej lub mniej udaną próbą zrobienia sobie "dobrze".
I te setki porad na forach: zatkaj dziurkę BR będziesz zachwycony, zatkaj dwie w Wilsonie, dołóż kajdanki ze srebra a może trójkącik z subem? :P:P:P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 06-01-2020, 11:00
royal, czasami ludzie sluchaja dxwieku (tez tak kiedys mialem) czasami muzyki (wrocilem do domu :-)) a czasami dxwiek daje dodatkowa frajde podczas sluchania.
Kluczem jest muzyka nie dxwiek, a juz szczytem humoru audiofilskiego jest doprowadzenie systemu do stanu w ktorym "wiekszosc muzyki jest tak zarejestrowana ze sluchac sie nie da".
Zreszta jak tam kto lubi, wchodzimy w sfere gustow.

colcol jak chodzi o sprzet domowy jedyna dziedzina w ktorej moze konkurowac uwazam jest selektywnosc, jak komus bas przeszkadza, a taki z wentylatorow na jakims tam etapie czesto przeszkadza to w czym problem ze sie otwory przytka i nie slyszy "produkcji obudowy" ? Albo taki horn narozny ? Jakbys dolozyl to i tak bys nie skonfigurowal wiec nie ma zmartwienia :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 06-01-2020, 11:54
royal, czasami ludzie sluchaja dxwieku (tez tak kiedys mialem) czasami muzyki (wrocilem do domu :-)) a czasami dxwiek daje dodatkowa frajde podczas sluchania.
Kluczem jest muzyka nie dxwiek, a juz szczytem humoru audiofilskiego jest doprowadzenie systemu do stanu w ktorym "wiekszosc muzyki jest tak zarejestrowana ze sluchac sie nie da".
Zreszta jak tam kto lubi, wchodzimy w sfere gustow.


Sprzęt  powinien nie mieć brzmienia. Taki jest mój gust ale nie spieram się z tymi którzy chcą inaczej - bo to tez będzie ładne. Dzielę się z znajomymi moja muzyka poprzez z konieczności płytki CD.  U  mnie slychać wszystko prawie na dotyk  a jak potem  słucham u nich to ...sam bym nie chciał tego słuchac i mi wstyd co słuchają  . Wiem dobrze ile mojej pracy zniknęło w powodzi przesady a głównie vocal się nie  przebija spod poduchy buczeń i basów a z kolei soprany nie ą u mnie poprawiane ani rozciągnięte - w sumie kicha. Ale przecież nie będę im tego wytykał.  Nie poświęcają tyle życia na to.  A z kolei ten ktoś ocenia u mnie że "tu nie ma basów". I poleca mi słuchanie przesłodzonych dźwiękowo specjalnych nagrań dla sprżetu audiofilskiego gdzie pan flet aż gwiżdże wichurą. . Dźwięki audiofilskie to trochę jak zdjęcie poprawione kolorystycznie w photoshopie - są śliczne tylko podobne do siebie. No to sobie ponarzekałem :).
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-01-2020, 13:29
  Może nie powinien, ale ma. Każdy coś analizuje choć przypomina to dzielenie włosa na czworo.
Jakim prawem mamy uznawać wyższość kilku powtarzających się fraz u Bacha nad skrzypieniem Portishead? Czy tradycyjne elementy muzyki (rytm, melodia itd...) mają jakąś genetyczną przewagę nad realizacją czyli rozbudowanymi planami muzycznymi, rozszerzoną ponad naturalnie (a co to jest naturalnie?) rozpiętość częstotliwości czy dynamiki?
  Może już czas zaakceptować nierozłączność wszystkich elementów muzyki ODTWARZANEJ? Skala dynamiczna, zakres częstotliwości (mój ulubiony, nie istniejący w naturze a nawet we wszechświecie dół), idealnie czyli nienaturalnie zarysowane instrumenty w przestrzeni wokół słuchacza są równoprawne z linią melodyczną, rytmem i podziałem na zwrotki i refren.
  Świadomość istnienia tego wszystkiego może prowadzić do bardziej wyrafinowanego sposobu słuchania muzyki/dźwięków ze strem, CD czy czarnego krążka.
  I na koniec ble, ble, ble czyli piszem i myślem o muzyce odtwarzanej a nie live unplugged.   
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 06-01-2020, 13:39
pewnie nie schodza do 25Hz ale za to fajny klimat

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-01-2020, 16:33
Fajne miejsce, prawda. Jedynie kanapa ze skóry będzie się kleiła do d.. Sam mam i żałuję, że nie wybrałem jakiejś bawełny, włókna...
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 06-01-2020, 22:38
Fajne miejsce, prawda. Jedynie kanapa ze skóry będzie się kleiła do d.. Sam mam i żałuję, że nie wybrałem jakiejś bawełny, włókna...

Bo kanapa powinna byc załączona do kolumn i synergiczna Za te Kendricki można dać pieniądze żeby je oglądać Ale do grania postawiłbym sobie obok moje.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 06-01-2020, 23:05
  Może nie powinien, ale ma. Każdy coś analizuje choć przypomina to dzielenie włosa na czworo.
Jakim prawem mamy uznawać wyższość kilku powtarzających się fraz u Bacha nad skrzypieniem Portishead? Czy tradycyjne elementy muzyki (rytm, melodia itd...) mają jakąś genetyczną przewagę nad realizacją czyli rozbudowanymi planami muzycznymi, rozszerzoną ponad naturalnie (a co to jest naturalnie?) rozpiętość częstotliwości czy dynamiki?
.
Są instumenty grające podstwawymi głosami i  takie które grają wielu harmonicznymi na raz - tu szczytem może być orkiestra i takie które grają w ogóle  szerokiem spektrum jak talerz perkusyjny czy beben które nie wykazują tonacji.  Łatwo sobie radzą przeciętnie dobre głośniki z tonami prostymi które sobie wzajemnie nie interferuja jak flet i kontrabas i trąbka które zwsze będą jednocześnie słyszalne czyli np jazz  w miarę nie fałszuja też  perkusji tyle że ją odrealnia i ona może utrudnić usłyszenie reszty (bum cyk cyk)  gorzej z bardziej rozłożonymi harmonicznie jak fortepian gdzie jest maskowanie jednych częstotliwości  przez inne bo charakter wszystkich jest ten sam więc łatwo się maskuja i każdy wie że testem jest fortepian  a najgorzej z orkiestrą gdzie zły zestaw zagłuszy wszystko  poza swoim  ulubionym zakresem. Żeby usłyszeć   muzykę trzeba usłyszeć  wszystkie dźwięki w akordach.  Nie zgadzam się na uproszczenie że dla kochającego muzykę  wystarcza popularna mała wieża o dudniącym basie wktórej słychac co jest grane czyli poznaje się jaki to tytuł   . . To tak jak skreślić w zapisie nutowym 60% nut. i słuchać 40%  A czasem mam wrażenie że i takie opinie czytam.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 07-01-2020, 10:33
...trzeba usłyszeć  wszystkie dźwięki w akordach
Krótko, czy Twój system odtwarza pierwszą słyszalną oktawę (16-32Hz) i w jakiej części? Jaki głośnik niskotonowy jest zaaplikowany w Twoim systemie?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 07-01-2020, 11:45
...trzeba usłyszeć  wszystkie dźwięki w akordach
Krótko, czy Twój system odtwarza pierwszą słyszalną oktawę (16-32Hz) i w jakiej części? Jaki głośnik niskotonowy jest zaaplikowany w Twoim systemie?

Faktycznie krótko ja tak nie umiem :) . Nie wiem czy mówimy o podobnych zjawiskach. Ja mówię o dźwiękach w akordach a ty o numerach oktaw. Trochę trudno całkiem zmienić mi tematykę. Każdy akord mieści sie dowolnej oktawie. Możesz też je tworzyc  dźwięków z różnych oktaw ale chyba pierwsza chyba nie jest  skutecznym pomysłem dla powiedzmy fortepianu czy wibrafonu. Choćby dlatego ze czułość ucha dla tego zakresu jest o 40 dB niższa niż dla środka więc trzeba by to tak aż tak powiększyć co chyba ma przewagę idei nad skutkiem i można sobie wyobrazić co się stanie z np 60 Hz.  .  Ale się nie upieram bo przecież do szkółki muzycznej nie chodziłem.  Jeśli chcesz rozmawiac o najniżej oktawie (te 25 Hz jest  u mnie wystarczające i  dobrze spasowane z resztą  co doskonale słychać) o  której ja nie wspominam nawet,  to typ głosnika i jego wielkośc nic nie wyjaśnią a ja nie lubię w ogółe dyskutować o narzędziach. Powiedziane jest po owocach "je" poznacie ( a nie po typie cenie i wielkości)  Niestety ludzie popularnie kojarzą niski ton  z wielkością powierzchni która go generuje co jest słuszne w przrodzie i słuszne dla ostrzeżenia przed niebezpieczeństwem ale się nie może sprawdzać w przypadku głośnika kompaktowego ktory ma  niespotykane w przyrodzie duże wychylenie. .  Ten sam głośnik w róznych typach obudów i usytuowaniach w różnych pomieszczeniach dramatycznie różnie odtwarza te nainiższe tony . Wystarczy rezonans na powiedzmy 40 czy 50 Hz i nie usłyszy się 25 choćby były właściwe.  oPodbite odtwarzanie 20 Hz w domu powoduje że sąsiadom się podłoga trzęsie. Wiem bo od moich kolum z głonikami 25cm trzęsła się dwa piętra niżej.  Dlatego tego więcej nie chciałem,   jak dla mnie głośniki używane w dużych koumnach sa za duże i dlatego generują dużo szkodliwych mechanicznych rezonansów i mnożą niepotrzebnie ilość wymaganych cięć pasma. .   
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 12:46
nie osiagniesz cisnienia bez powierzchni, mieszkajac na zasadzie takiej ze dwa pietra nizej masz sasiadow sprawa jasna chyba ze nazywasz sie Tata i masz w Dehli rodzinny drapacz chmur :-)

sprawdzalem nawet ostatnio i okazuje sie ze da sie wykrecic z 6,5cala midbasu sensowne 30Hz tzn z room gainem bo liniowo w nieco swobodniejszej przestrzeni to juz nie bardzo. Oczywiscie to 30Hz ja ma byc z 1m 90dB osiaga x-maxem ale da rade. Az sprawdze prywatnie :-)

a jak chodzi o sluchanie muzyki to jak najabrdziej blogoslawieni ktorzy nie zabrneliw  audiofilskie pierdolce bowiem oni cieszą sie sluchaniem muzyki bezwarunkowo.
Nie wiem co tam masz w chalupie ale mi sie tylko raz  w zyciu wydawalo ze znalazlem kolumny zycia po czym sie okazalo ze ludziska grali jednak bez pradu na zywo :-)

padlem ofiara na spektaklu w teatrze, pierwszy akt byl naglosniony "sprzetem", drugi akt zaczal sie w ciemnosciach muzyka, zagadalem juz do zony ze ide po spektaklu pogadac co to za glosniki, ale jak sie rozjasnialo stopniowo coraz lepiej bylo widac ze to nie glosniki. niestety. Bas schodzil tam jak to w trio z kontrabasem - do 3,5Hz ;-)

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 07-01-2020, 13:58
c²e²g² to ten sam akord co c2e2g2 ale tylko pod względem interwałów. Jeżeli Twój (royal) system nie gra najniższej oktawy, to skąd założenie, że słyszysz wiernie nagraną ścieżkę? Pod tym względem zgadzasz się na uproszenia a odpowiedź  na temat głośnika była wymijająca :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 07-01-2020, 15:23
sprawdzalem nawet ostatnio i okazuje sie ze da sie wykrecic z 6,5cala midbasu sensowne 30Hz tzn z room gainem bo liniowo w nieco swobodniejszej przestrzeni to juz nie bardzo. Oczywiscie to 30Hz ja ma byc z 1m 90dB osiaga x-maxem ale da rade. Az sprawdze prywatnie :-)

Nic podobnego. Bierzesz porządny midwoofer Scana, z niskim rezonansem i średnia dobrocią. Pakujesz to w falowód cwiercfalowy, którego strojenie wypadnie w takim przypadku w okolicach Fs midwoofera, co przekłada się na odciążenie głośnika od wychylenia w zakresie rezonansu falowodu. Suma summarum masz 30hz z palcem w nosie, przy odciążeniu midwoofera, ktory prawie się nie ruszy aby wygenerować z tunelu 30hz.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 15:32
przy jakim spl prawie sie nie ruszy ?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 15:37
w sumie tez moglby byc ciekawy test, scan w tl vs br nisko strojony, obie paczki ustawione optymalnie  w pomieszczeniu.
Mnie jakos nie kreci ale dla pasjonatow temat uwazam dobry
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 15:45
mozna chyba uzyc sporo tanszego i fakt mniej prestizowego sba ? obie firmy maja podobna filozofie ustalania TS-ow, tzn dla 6,5 cala fs ok 30 qts ok 0,35

ja natomiast ide po bandzie z luxusem :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 15:46
c²e²g² to ten sam akord co c2e2g2 ale tylko pod względem interwałów. Jeżeli Twój (royal) system nie gra najniższej oktawy, to skąd założenie, że słyszysz wiernie nagraną ścieżkę? Pod tym względem zgadzasz się na uproszenia a odpowiedź  na temat głośnika była wymijająca :)

colcol jak postawimy obok Twoich paczek perke to bedziesz mial same wymijajace odpowiedzi hehehehe
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 07-01-2020, 15:47
przy jakim spl prawie sie nie ruszy ?
Zależy od głośnika. Wszystko można dokładnie prześledzić w symulacji odpowiedzi. Jakis czas temu skonczylem projekt kolumny 2 way z tanim Scanem 22cm w obudowie MLTL z tweeterem w falowodzie, i w tym projekcie strojenie również wypadało przy 30hz. Oczywiscie jak kazdy projekt ma swoje slabe strony, ale dynamika jest ponad przecietna, a SPL jaki potrafia z siebie wypluc, znacznie przekracza mozliwosci lokalowe typowej dziury w bloku.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 07-01-2020, 15:49
mozna chyba uzyc sporo tanszego i fakt mniej prestizowego sba ?
I tak i nie. SBA nie ma w swojej ofercie odpowiednikow wiekszych midwooferow serii Classic, Revelator czy Iluminator. Trzeba siegnac po 8 calowe Sba, a te juz do systemu 2 way gorzej sie nadaja.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 16:57
jak chodzi o sd to scany sa troche wieksze (ok 30%) duzo i malo, do dziury w bloku pewnie bardziej niz OK, znam scana od lar nie do konca moja bajka, ale ludziom sie podoba. 22sm scan o jakim piszesz jesli to ten fiberglasowy robilem na nim kidys 3 way i trzepniecie to to ma trzeba pryzznac, pod tym wzgledem podobal mi sie bardziej niz drozsze prodakty firmy. colcol powie ze mu nie mruczy, gral tylko w br ;-)

ze starych scanow milo wspominam dol z woofera w proac studio100, tez nie schodzil nie wiadomo gdzie ale to co gral trzymalo sie reszty. Zreszta ta 22-ke discovery tez bym tak okreslil.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 18:44
wlasnie sobie wesolo poplasalem na stronie scana, najnowsze 18cm elipticory maja fs 50Hz, pozycjonowane najwyzej, rezonans jak w 13cm tonsilu hihihi, to taka prowokacja ;-)

Masz moze Melo info co ich sklonilo do takiego rozwiazania ? spl jakis tam jest 92,5 dla 4om i raczej bym powiedzial slabe 89 dla 8.
wyglada na to ze w kategoriach midbasu nawet ja bym mial dyskomfort bo jak fs 50 a qts 0,25-0,3 to troche chudawo na audiofilskie zapotrzebowanie nawet dla ascetow zywiacych sie basowa prana.

a co dopiero ksiaze jegomosc colcolcol ktory jak nie widzi prosiaka na grillu do stolu nie siada :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 07-01-2020, 19:27
nie osiagniesz cisnienia bez powierzchni, mieszkajac na zasadzie takiej ze dwa pietra nizej masz sasiadow sprawa jasna chyba ze nazywasz sie Tata i masz w Dehli rodzinny drapacz chmur :-)

sprawdzalem nawet ostatnio i okazuje sie ze da sie wykrecic z 6,5cala midbasu sensowne 30Hz tzn z room gainem bo liniowo w nieco swobodniejszej przestrzeni to juz nie bardzo. Oczywiscie to 30Hz ja ma byc z 1m 90dB osiaga x-maxem ale da rade. Az sprawdze prywatnie :-)

a jak chodzi o sluchanie muzyki to jak najabrdziej blogoslawieni ktorzy nie zabrneliw  audiofilskie pierdolce bowiem oni cieszą sie sluchaniem muzyki bezwarunkowo.


Powiem inaczej błogosławieni którzy mówią o muzyce zamiast o o SPL, mocy powierzchni, ciśnieniu , grubości i kalkulacjach Thiela i, zapisie nutowym i oktawach. i interwałach .Ja naprawdę chcę tylko usłyszeć  róznice  pomiędzy zagranym akordem major o septymowym czy zmniejszonym i uważam że nikt nie powinien odbierac mi do tego prawa tylko dlatego że  nie udowodniłem że tam jest wystarczająco dużo składowej  16 Hz.

   Nie potrzebuję niczego co jest wymagane w teorii natomiast potrzebuje tego czego brak robi niedobre skutki w takiej postaci że nie wiem który akord jest odpowiedni do moich potrzeb gdy  brzmią tak samo bo słyszę z nich tylko dwie nuty.

  . Mam dobrze opracowany całkowicie mojego patentu  test na brak przebarwień - robię nagranie z głośnika i w słuchawkach na ucho porównuję brzmieniowo z tym samym odtworzonym tylko przez kable. Czyli mam oryginał (nagranie)  i jego glośnikowy obraz.  Polecam kazdemu tylko niech weźmie najpierw walerianę na uspokojenie bo wynik będzie   wstrząsający i zwątpi nawet w sens kierunkowości kabli. i stacji transformatorowej 6kV/380V  na ulicy.  . I na domiar złego nie będzie na oko  widać dlaczego to aż tak bo w ogóle nie ma  obrazka .

   Ludzie  w takiej sytuacji raczej przeliczają    takie nagranie wykres i porównuja to do wyidealizowanej  linii prostej. Jak to rozumiem dlaczego - bo wtedy zobaczą oczami i zmierza sobie  kazdy błąd i go naprawią I tak robią już kilkadziesiąt lat i dalej te poprawiione wykresy wymagają dodatkowego wytłumaczenia że takie krzywe i 150-tego potwierdzenia realizm to mit. Bo  jednakowości dźwięku nie da się lepiej  pokazać w owners manual  niż  na rysunku  a zresztą te wykresy sie sprawdziły  w wypadku wzmacniaczy. . Chociaż wielu uważą że dziś  już wszystko jest w technice mozliwe i mówią to  ci którzy najbardziej  jej  nie  pojmuja. Co do twojego spektalu to wierzę - miałem podobne zdarzenie bo doświadczam że pełny  realizm jest na wyciągnięcie ręki więc czemu nie? Ale to był prawdziwy śpiewak tyko w niespodziwewanej  scenerii. Nie - nie czułem składowej 16Hz ani 16 kHz  :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 20:27
kazdy testuja jak tam chce, byle efekty otrzymywal pozadane. Mialbym watpliwosci robiac test jaki opisujesz bo cholera wie co rejestruje mikrofon a drobiazgi tez potrafia zrobic hece.

Ostatnio na AH przeczytalem ze facet robi pomiary pomieszczenia apka na androida zdaje sie. hallo hallo tu ziemia :-)

Jest jakis tam cel, w tym przypadku chec odtworzenia zdarzenia muzycznego za pomoca sprzetu grajacego, jak ktos potrzebuje inspiracji o co dokladnie chodzi to mniej biegac po eventach audiofilskich a wiecej muzyki na zywo polecam.
Dla kazdego ruchy beda w nieco inna strone i to tez jest "naukowo udowodnione" oczywiscie w jakims tam markerze co oznacza tylko ni mniej ni wiecej ze zawsze targetujemy, nawet jesli target jest jednoosobowy w postaci nas samych.

A jak technika pomaga w dojsciu do celu szybciej to dobra technika, ale nawet najlepsza roboty za nas nie zrobi i nie odpowie na pytanie co wolimy. Majac wybor rzecz jasna :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 20:28
filozofia sie tu robi, colcol wex rzuc jakims nagraniem "mile widzianym", bede na nim testowal, moze byc kilka.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 07-01-2020, 20:41



i cała klasyka, wybierz sobie coś :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-01-2020, 23:14
2/3 czasami slucham :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 08-01-2020, 07:15
filozofia sie tu robi

Nie wiedziałeś, że filozofowie budują głośniki? Zawieszenia do nich, ważą ciężar membran, przyklejają do koszy, potem sprawdzają jak gotowce zachowują się w odgrodzie, poprawiają i znów sprawdzają, potem inni filozofowie przykręcają te głośniki do drewnopodobnego kawałka profilu i mierzą, poprawiają, myślą, poprawiają, mierzą i znów mierzą...
Udowodniłem, że jesteś filozofem :P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 08-01-2020, 15:01
jasne. a pedofile maja bas od 25Hz, wlasnie udowodnilem ze jestes pedofilem ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 08-01-2020, 17:05
Nie przegadam Cię, biała flaga :P
Czekamy na epopeję royala na temat zgubionych nut w akordach na sprzęcie kolegów. Jaka nuta, jaki utwór jaki sprzęt. Żebyśmy wiedzieli czego unikać.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 08-01-2020, 19:33
Nie przegadam Cię, biała flaga :P
Czekamy na epopeję royala na temat zgubionych nut w akordach na sprzęcie kolegów. Jaka nuta, jaki utwór jaki sprzęt. Żebyśmy wiedzieli czego unikać.

Sloro prowokujecie to macie -

Inny temat w który trwają "kontrowersje" i nie o nutach. Postanowilem sprawdzić zapis cyfrowy i wyszło że skoro różne prókowania dają różny dźwięk to ja chcę to zobaczyć na obrazku żeby nie było że gadam o voodoo . Na obrazku powyżej ten sam przebieg zapisany z próbkowaniem 96kHz i przetworzony na tym samym DAC co  poniżej zapisany z 44kHz.  Inwencji co do wniosków nie ograniczam tylki wspomne że tak jak widać tak słychać i trudno powiedziec który na ni uch jest najbliższy zapisowi analogowemu. Jak się domyślacie analogowego nie analizowałem bo bym musiał go zdygitalizować :).
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 09-01-2020, 15:05
Na chwilę tylko zmienimy temat.
Na obrazku poniżej Sting przerobiony 10 razy z 44kHz na 96kHz i z powrotem.
Nie podpowiadam, nie sugeruję, nie mam intencji, ale różnic tak jak w odsłuchach brak :P
Może gdybym nagrywał smartfonem i dygitalizował trajzegą wynik byłby bardziej oczywisty?
 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 09-01-2020, 16:18
Na chwilę tylko zmienimy temat.
Na obrazku poniżej Sting przerobiony 10 razy z 44kHz na 96kHz i z powrotem.
Nie podpowiadam, nie sugeruję, nie mam intencji, ale różnic tak jak w odsłuchach brak :P
Może gdybym nagrywał smartfonem i dygitalizował trajzegą wynik byłby bardziej oczywisty?
 

Sorki, pomyłka - często o nich czytam więc   chyba jestem  na forum użytkowników smartfonów :) . Rzeczywiście nie jest obowiązkiem    nagrywać bez  głośnika i mikrofonu - można zlapać w rękę smartfon,  użyć apke. i włączyć przez jakiś dowolny głośnik  . Ale możne też  użyć przewodów elektrycznych i podłączać do rec out. Wtedy granica nagranych wysokich częstotliowości się co najmniej podwoi bo brak wpływu głośnika i pokoju. Może wtedy coś wyskoczy. .   Ja bym pominął 9 przerobień   bo jestem niecierpliwy i mam dużo innych zgadnień .  .  Co dopoprzedniego postu to eśli się chce dyskutować o nagraniach mikrofonowych z głośników to trzeba zakupić mikrofon z własną charakterystyką egzemnplarza i na wszeki wypadek samemu sprawdzić jeszcze czy obrazek sie zgadza bo producent może niechcący zamienić karteczki Wtedy będzie lepiej niż smartfonem.  Do tego parę lat doświadczeń z nagrywaniem w pomieszczeniu i można zaczynać.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 09-01-2020, 16:50
Dziękuję za nieodbieranie moich wpisów osobiście, to ciągle zabawa...

Jeżeli masz możliwości/doświadczenie w nagrywaniu, to czy możesz coś zrobić dla dobra rozwoju tematu?
Proszę o nagranie kilku instrumentów i sprawdzenie widma samego "ataku" bez elementów podtrzymania i dalszych.
Przypominają mi się typowe problemy z mikrofonami z tymi "bum" "puuu" w momencie rozpoczęcia mówienia czy też śpiewania, które potrafiło mocno rozgrzać zawieszenie głośników niskotonowych. Innym źródłem bardzo niskich częstotliwości jest sam moment ataku strun gitary i w zasadzie wszystkich szarpanych a nawet smyczkowych. O bębnach nie wspomnę, bo to królestwo kontry.
Nie oczekuję fali stojącej o czasie trwania 5 sekund :) oczekuję potwierdzenia istnienia bardzo niskich częstotliwości o czasie trwania liczonego nawet w milisekundach. Zaburzenie ciśnienia może mieć charakter pojedynczego piku. Jest to doskonale słyszalne na koncertach live, przysparza problemów w realizacji i jest najczęściej zwalczane. Wylewa się dziecko z kąpielą...
   
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 09-01-2020, 17:56
A może najpierw należy zacząć od uszu ;)
https://www.infomusic.pl/poradnik/34826,co-musisz-wiedziec-o-swoich-uszach
Na powyższej stronie jest kilka cennych poradników, które mogą być pomocne.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 10-01-2020, 00:49
Szybki bas, to chyba najpopularniejszy frazes w świecie audifilow. Instrumenty akustyczne, ktore są zdolne wygenerować niski bas, potrzebują na to czasu, co za tym idzie czas narastania jest długi. W tym temacie nawet Wikipedia pięknie to tłumaczy.

"Kontrafagot jest używany najczęściej jako wzmocnienie oktawowe basów. Powolne rozbrzmiewanie słupa powietrza powoduje ograniczenie w wykonywaniu drobnych wartości. Kontrafagot ma najniższy strój spośród instrumentów dętych drewnianych w składzie orkiestry symfonicznej."
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 10-01-2020, 06:33
Kontrafagot ma najniższy strój spośród instrumentów dętych drewnianych w składzie orkiestry symfonicznej."
To prawda, ale spośród wszystkich instrumentów najniższe "zejście" i najszersze pasmo prezentują organy - jak się ktoś znana nutach od C2 do c7.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 10-01-2020, 07:16
...Instrumenty akustyczne, ktore są zdolne wygenerować niski bas, potrzebują na to czasu..
Wynika to tylko pośrednio z ograniczeń instrumentów. Bezpośrednią przyczyną długiego "attack" są ograniczenia instrumentalistów. Trzeba mieć po prostu parę i płuca, aby dmuchnąć w kontrafagot, trąbity i mocne miechy dla najniższego dźwięku w organach, ale uzyskany dźwięk może być z długim "sustainem" i niemal równym poziomowi maksymalnemu. Potem powietrze się kończy w płucach.
W przypadku instrumentów elektronicznych takich ograniczeń nie ma. Możemy wygenerować BUM!! z 22Hz z czasem narastania w mikrosekundach ciągnące się 2 godziny albo serię krótkich i bardzo niskich dźwięków, będących wyzwaniem dla najlepszych głośników. Patrz zawody subów samochodowych :P
Pomijając wartość artystyczną i sens, elektronika urzęduje w 100% POP, bardzo często w jazzie.
Oprócz tych generowanych niskich, interesuje mnie również częstotliwość składowej dźwięku w momencie "attaku".
Petarda hukowa generuje bardzo niski dźwięk, czy wystarczająco szybki?   
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: royal w 10-01-2020, 10:40
Dziękuję za nieodbieranie moich wpisów osobiście, to ciągle zabawa...

Jeśli to do mnie to uznałem że  moje wyjaśnienie z września  jest wystarczające. Nie zajmuję się aktualnie konstrukcją głośników. Jeśli coś tu piszę to żeby przkazać obserwacje które dla mnie sa już nieużyteczne ale może ktoś coś z nich wyciągnie. A ja mam ograniczone ramy czasowe. przynajmniej dla pomagania innym   .   

Jeżeli masz możliwości/doświadczenie w nagrywaniu, to czy możesz coś zrobić dla dobra rozwoju tematu?
Proszę o nagranie kilku instrumentów i sprawdzenie widma samego "ataku" bez elementów podtrzymania i dalszych.

Tak mam doświadczenie ale powiem jak ostatnio instytut Yahem - nie będzie na to czasu bo przewidziane sa wtedy  inne zajęcia.  Ale jak juz organizuję komorę bez pogłosów to może. Komory nie mam  zamiaru organizowac. :).

Przypominają mi się typowe problemy z mikrofonami z tymi "bum" "puuu" w momencie rozpoczęcia mówienia czy też śpiewania, które potrafiło mocno rozgrzać zawieszenie głośników niskotonowych.

Takie nagrania i owszem bywają gdy mikrofon zbiera strumień powietrza którego przysluchaniu naturalnym  nie słychać. Daleto nie staram się tego słuchać

Nie oczekuję fali stojącej o czasie trwania 5 sekund :) oczekuję potwierdzenia istnienia bardzo niskich częstotliwości o czasie trwania liczonego nawet w milisekundach. Zaburzenie ciśnienia może mieć charakter pojedynczego piku. Jest to doskonale słyszalne na koncertach live, przysparza problemów w realizacji i jest najczęściej zwalczane. Wylewa się dziecko z kąpielą...

To o czm mówisz to jest odpowiedź otaczającego środowiska akustycznego. Wystrzał z pistoletu będzie mial takie składowe gdy będzie to z zamkniętej objętości i fala ciśnienia związana z dodatkową objetościa gazów  "rozejdzie sie po kościach" w postaci fali wykorzystując przy tym geometrię sali. Ten sam wystrzał w otwartej przestrzeni będzie brzmiał bardzo "sucho" Chociaż podobno w żelazie też jest złoto. Trzeba uwzględnić ze każde nagranie dokonywne jest w określonej albo naturalnej akustyce  albo sztucznie dodawanej w procesie realizacji przez dodanie pogłosów. Podobnie z bębnami O tym zupełnie słyszę gdy fachowcy oceniają wierność i detalicznośc. .  Dlatego nie ma  sensu się tym zajmowac jako harmoniczną instrumentu.
 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 10-01-2020, 11:12
Cytat: royal
...to jest odpowiedź otaczającego środowiska akustycznego.. Dlatego nie ma  sensu się tym zajmowac jako harmoniczną instrumentu
A w czym my żyjemy, w próżni i dźwięk na CD oraz koncercie w filharmonii jest z kosmosu?
Pozwolisz, że podziękuję Ci za udział w wątku? :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 10-01-2020, 13:29
To prawda, ale spośród wszystkich instrumentów najniższe "zejście" i najszersze pasmo prezentują organy - jak się ktoś znana nutach od C2 do c7.

Oczywiście, lecz mowa była o instrumencie dętym drewnianym, a organy nimi nie są.

Wynika to tylko pośrednio z ograniczeń instrumentów. Bezpośrednią przyczyną długiego "attack" są ograniczenia instrumentalistów. Trzeba mieć po prostu parę i płuca, aby dmuchnąć w kontrafagot, trąbity i mocne miechy dla najniższego dźwięku w organach,

Człowiek jest również ograniczeniem, ale to budowa samego instrumentu ma większe znaczenie. W piszczałce organów masz masę, którą musisz w pewien sposób pobudzić do drgania i na to właśnie potrzeba czasu.

Dlatego generatory są wolne od tego problemu i można wygenerować sygnał bez żadnego opóźnienia, lecz na końcu nadal mamy głośnik, który musi wykonać prace. Na szczęście to pomieszczenie i jego mody dają większe opóźnienia i wrażenie pogłosu niskich częstotliwości niż głośniki same w sobie. Pisząc najprościej, w całym systemie składającym się z generatora, głośnika, pomieszczenia i naszego słuchu, to nasz słuch jest najbardziej ułomny, a największe problemy z basem powodują mody pomieszczenia, a nie same głośniki.

Petarda hukowa generuje bardzo niski dźwięk, czy wystarczająco szybki?

Przy tak ogromny zjawisku kompresji nie ma co się dziwić, że odbiór dźwięku jest nagły, choć to też przecież kwestia odległości.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 10-01-2020, 14:51
Trudno się nie zgodzić...
A teraz coś dla ucha. W pierwszym nagraniu jest bardzo dużo niskich częstotliwości, jest świetnie zrealizowane i może być przykładem źródła subkontry ważnego dla nagrania i atmosfery koncertu, ale niekoniecznie instrumentalnego w sensie encyklopedycznym. Tak samo ważne dla realnej podróży w miejsce nagrań jest szum otoczenia. Dlatego fascynujące.


A to niżej udaną próbą wyjałowienia nagrania z otoczenia. Brzmienie plastikowe z tradycyjnych instrumentów, z jakąś dawką niskich. Przed Państwem The Yuri Honing Trio:

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 10-01-2020, 21:15
"Szybki bas, to chyba najpopularniejszy frazes w świecie audifilow. Instrumenty akustyczne, ktore są zdolne wygenerować niski bas"


byle zdazyl przed nastepnym taktem :-)


a z tym wiekszosc systemow ma problem i nie jest to frazes tylko niestety fakt, tzw PRAT najczesciejjest zredukowany do funkcji domyslnej w domowych systemach audio.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 10-01-2020, 21:23
duze znaczenie ma tez zgranie mid-bas bo idzie a przynajmniej powinno isc razem, ale jak bas plywa to swiety boze nie pomoze.

Oczywiscie w naszych systemach wszystko jest tip top to jest problem w innych systemach ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 11-01-2020, 01:29
Panowie a moze takie pytanie. Jak postwimy obok siebie 2 zestawy glosnikowe i w jednym bas jest niechby nawet subiektywnie ciskajac frazesem - szybszy lub chocby mniej jednostajny ...czy taka roznica jest fatamargana audiofilska , frazesem, czy realnie wystepujacym zjawiskiem ?

I czy w zwiazku z taka sytuacja jesli ktorys bas schodzi nizej choc dajmy na to rowniez "zmuleniej" powinien byc oceniony wyzej w jakijkolwiek kategorii poza jedna (mruczando) ?

Bo absolutnie nie czepiam sie sytuacji w  ktorej bas schodzi nizej lub rownie nisko i jednoczesnie potrafi rownie energetycznie przywalic powyzej "dziury w obudowie". Wtedy OK, im nizej tym faktycznie calosciowo lepiej.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 11-01-2020, 06:57
Czy to nie jest odpowiedź impulsowa?
Ocena jest chyba sprawą indywidualną i sporo zależy od muzy.
Dla miłośnika klasyki rytm i dynamika będzie miała mniejsze znaczenie. Taki odbiorca oczekuje od swojego zestawu przynajmniej pełnej skali fortepianu i barw.
Dla miłośnika jazzu, hipa czy innych pochodnych wszelkie muuuulenie, buuuczenie robi z muzyki karykaturę. Dla takiego odbiorcy zestaw 2x18 Rev Scana strojony na 38-40Hz będzie spełnieniem marzeń.
Dochodzi jeszcze sprawa nieuświadomienia. Chwalą swoje, bo na lepsze ich nie stać, lepszego nie słyszeli  albo są na tyle ograniczeni, że nie dopuszczają wyjścia po za krąg własnych poszukiwań. Czy to muzycznych czy sprzętowych zresztą :)
 
Bas w każdym wypadku powinien być czytelny. Jeżeli nie potrafimy podczas odsłuchu powiedzieć jaki instrument w jakiej przestrzeni zagrał, to mamy lipe...
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 11-01-2020, 07:38
oczywiscie ze sporo zalezy od ocen indywidualnych.

pozwole sobie przedatawic moja.

żaden absolutnie ststem audio sluchany przeze mnei do tej pory nie odtworzyl perkusji...nawet gitary basowej :-) tak jak ma to miejsce na zywo. Nie mam na mysli lomotu z 1m live bez pradu ale nawet z kilku metrow naglosnionej (perki, bo gitara wiadomo zawsze piec).

Najblizej z rzeczy ktore sluchalem byly martion/khorn drugie miejsce jbl everest.

Oczywiscie jak sluchamy samych organow rownie to moze wypasc, niemniej wiem jak brzmia organy na zywo i niestety tam tez jest w cholere energii a nie "plama" basowa o niskim zakresie emisji.

I tu ma  w zasadzie jedyny dylemat z serii "miec czy byc" tzn czy lepiej miec sytuacje  wktorej bardziej slychac ze dxwiek jest odtworzony ale miec tej sytuacji wiecej, czy lepiej mniej. Tu faktycznie zgadzam sie ze kwestia gustu.

Natomiast jak slysze cos co potrafi dmuchnac energia jeszcze nie jak na zywo instrument ale lepiej od czegos co mniej potrafi wole co wole.
W nastepnej kolejnosci zastanawiam sie czy nie przydaloby sie cos ponizej, ew. jak dolozyc zeby nie popsuc.

cieszmy sie naszym ludzkim ulomnym sluchem gdyby byl czuly na dole jak na srodku zaden rezonator by nie przeszedl :-)

A tak jak piszesz jednemu to drugiemu tamto, bęben w orkiestrze tez potrafi zelektryzowac. Moj śp znajomy praktycznie co tydzien chodzil na koncerty muzyki klasycznej w domu mial Zoller Metropoli Solution (2x 10 cali Focal wersja w obudowie zamknietej) Bas tam nie schodizl subwooferowo na pewno, czasami razem bywalismy na koncertach, tam tez nie schodzil :-)

Z ostatnim Twoim zdaniem zgadzam sie 99% a ten 1 brakujacy to uwaga ze jesli temat dotyczy 1% instrumentow  a calosci slucha sie lepiej niz w przypadku 100%gdzie indziej to nie ma co sie przejmowac ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 11-01-2020, 16:25
jak dolozyc zeby nie popsuc
Misiomor rozkminiał u nas niskie podziały ponad 10 lat temu, dodam, że przeczytałem to z 21 razy :) Wyszło mi: aktywnie i tak zrobiłem.
Powoli dojrzewam do DSP, które daje jeszcze większe możliwości, bo zabawa jest w cyfrze. Sporo u nas kumatych w te zabawy z DACami, może spróbować to wykorzystać?
Czy warto dla marnych kilku % niskich składowych komplikować system? Subiektywnie jak u Prusa: różnica jest jak z piwami bezalkoholowym i alkoholowym. Te marne 3-6% jest dla mnie niezbędne jak talerz z laurem w bigosie i pieprzem w sosie. Rym zamierzony.
Dla złagodzenia obyczaju, nie schodzi do czeluści a dawka energetyczna rozrusza każde zawieszenie:
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 11-01-2020, 17:27
mi tez na razie wychodzi aktywnie zwlaszcza ze efektywnosci reszty najczesciej "nieco" wyzsze niz przecietnie.

moze juz pora na odwazny ruch ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 12-01-2020, 12:28
Odpowiedź jest w sumie prosta.

Do słuchania cichego wystarczy mieć trochę tzw. basu.  Nawet nie schodzącego najniżej.

Do słuchania głośnego potrzebny jest też najniższy. Bo jak przybędzie decybeli i zabraknie podstawy (sub)basowej, to dźwięk stanie się zbyt ostry. Wiadomo, że odczuwalna ilość "góry" zależy od ilości dołu. Zatem wielkie paczki --> duże pomieszczenia --> głośne słuchanie.

Bez sensu, gdy łamiemy ten schemat i chcemy robić duże kolumny ze skromnym basem albo osiągać niskie zejścia przy dużej głośności z małych paczek.

Jak ktoś chce przez całe życie rozwiązywać swój problem - idea dla hobby warta poparcia :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 12-01-2020, 12:56
ja na to patrze w ten sposob ze krzywa izofoniczna zmienia sie wraz ze zmiana glosnosci, natomiast nic mi nei wiadomo o badaniach mowiacych o jej zmianie w przypadku sluchania muzyki ze sprzetu vs live.
sluchajac na zywo nie ma wrazenia niedoborow ze wzgledu na glosnosc odsluchu. Raczej zawsze brzmi prawidlowo czyli....jak na zywo ;-)

chwile sie nad tym  zastanowilem kiedys i do tej pory jedyne satysfakcjonujace wytlumaczenie fenomenu jest dla mnei takie ze jak czesto bywa poszedl deal ilosc za jakosc.
Na wyzszych poziomach rosna znieksztalcenia - siada energia, dorzucamy "glosnosci". Cos trzeba zrobic ;-)
nalezy dolozyc by brak energii nie byl mocno odczuwalny. i dziala.

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 12-01-2020, 13:23
Powiem tak, z tą krzywą izofoniczną to same kłopoty, rezonans kanału usznego każdy ma inny i do tego - z tego samego powodu - nawet muszla morska szumi, bo jakieś częstotliwości otoczenia wywołują rezonans :-)

Dlatego proponuję pominąć i wziąć pod uwagę, że częstotliwości najniższe odczuwamy całym ciałem. Taką dostrzegam różnicę w stosunku do live (oczywiście po długich namyślaniach i zastanowieniach). A tak na czuja (bez długich namyślań i zastanawiania się) liczy się odczucie bliskości muzyki. Jak, nie przymierzając, mamy w słuchawkach. Nóżka chodzi, głowa się kiwa, choć basu nie ma w nogawkach i na klacie.

Jak to osiągnąć. Raczej nie walcząc z krzywą izofoniczną i nie tłumacząc jej istnieniem - porażki lub sukcesu.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 12-01-2020, 16:33
"przewentylujcie" sobie uszy  ;)
ja wg tego testu słyszę od 18Hz



a wg tego poniższego do 13kHz



*test przeprowadzony na słuchawkach AKG Y50.

A teraz co do dźwięku live, to jeśli to jest koncert na wolnym powietrzu, to za stołem mikserskim siedzą fachowcy, którzy nawet w czasie koncertu "zabawiają się" suwakami, bo podczas prób i braku widowni, muzyków inaczej słychać niż przy wypełnionej murawie, czy amfiteatrze.
Nawet w filharmonii i innych, zamkniętych (tym razem) miejscach, a przeznaczonych do delektowania się muzyką, nad orkiestruum zwisają mikrofony i chyba nie chodzi o to, aby w jakiś sposób modyfikować dźwięk, gdyż ten jest adekwatny do kubatury, a co ważniejsze, architektonicznego kształtu sali odsłuchowej.
https://archirama.muratorplus.pl/top-10-archiramy/top-10-filharmonii-i-oper-na-swiecie-zobacz-najlepsza-architekture-wedlug-archiramypl,71_2318.html
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 12-01-2020, 18:11
Kontrabas na żywo brzmi słabo i tyle. Odczuwam niedobór niskich w czasie koncertu w filharmonii (nawet jak gra ich pięć) i w małej salce na Krupówkach. Nie ma żadnej tajemniczej energii ani magii a mózg dorabia brakujące dB.
Kontrabas z nagłośnienia/CD potrafi zabrzmieć lepiej.
 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 12-01-2020, 22:10
nie masz pojecia jak potrafi zabrzmiec z bagaznika fiata 125p, slyszalem kiedys co prawda nie kontrabas tylko "jestem bogiem" paktofoniki i to doswiadczenie pozostawilo kanion colorado w mojej psychice.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 13-01-2020, 07:18
Kontrabas na żywo brzmi słabo i tyle. Odczuwam niedobór niskich w czasie koncertu w filharmonii (nawet jak gra ich pięć) i w małej salce na Krupówkach. Nie ma żadnej tajemniczej energii ani magii a mózg dorabia brakujące dB.
Kontrabas z nagłośnienia/CD potrafi zabrzmieć lepiej.
To pokrywa się z moimi spostrzeżeniami i wniosek jest jeden - realizatorzy nagrań sztucznie, czyli za pomocą stołów mikserskich podbijają pewne "wycinki" pasma właśnie po to, aby muzyka nam się podobała.
I w zasadzie to szkodzi muzyce najbardziej, bo ma być ładnie, czy zgodnie z prawdą ?
Bo jeśli ładnie, to ja tego nie kupuję.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 13-01-2020, 08:29
Od realizatora dźwięku oczekuję kreacji i artystycznego podejścia do materiału a nie próby wiernego odwzorowania tego co "on" słyszy.

Muzyka odtwarzana jest taką sztuką jak fotografia, malarstwo czy rzeźba, tylko działa na inny zmysł. Od naszej wrażliwości i wyrobienia zależy jak ją odbieramy. Zawsze trzeba mieć świadomość, że nagranie będzie w mniejszym lub większym stopniu ułomne w stosunku do pierwowzoru i dobrze... a dobry system pokaże nawet to, co realizator chciał ukryć albo obnaży jego amatorstwo i brak pomysłu na utwór.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 13-01-2020, 10:22
Ja od realizatora oczekuję rzetelności, czyli braku jego kreatywności w upiększaniu muzyki o jego widzimisię i upodobania.
A bywa często tak, o czym czytałem, że realizator nawet nie wychyli nosa zza stołu mikserskiego, aby usłyszeć co i jak "przed szybką" grają.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 13-01-2020, 14:28
No to mamy już dwa różne oczekiwania od muzyki nagranej i zrealizowanej a pomyśl jeszcze o miłośnikach subów w F125p, uczestnikach imprez tanecznych, przygłuchych staruszkach, prymitywnych gimbusach itd...

Nie ma czegoś takiego jak rzetelność czy oryginał - jest wyłącznie kreacja. Cała muzyka filmowa, ogólnie pisząc - elektroniczna, często jazz studyjny nagrywany jest instrument po instrumencie, klasyka z więcej niż dwóch mikrofonów - czyli niemal zawsze, koncert pop - a tu już wyłącznie radosna twórczość miksera.
A nagrywanie koncertu fortepianowego? Na obrazku poniżej jest realizacja koncertu ze słynną Argerich. Konia z rzędem temu, co policzy mikrofony. A dźwięk rzetelny to ten z miejsca dyrygenta, 5 miejsca w siódmym rzędzie czy z okolic lewych balkonów? Który chciałbyś?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 13-01-2020, 17:52
Widać, że mamy różne oczekiwania i wymagania, a suby-muzgotrzepy już mnie najmniej interesują.
Pisząc o kreacji, ale nie tej studyjnej, miałbym na myśli jedynie muzykę, którą ktoś skomponował i która powinna być zapisana na nośniku w formie nieodbiegającej od pierwowzoru. Wystarczy, ze jakiś muzyk-artysta muzykę wykreował,
Dość już mam "kreatorów" polityki, muzyki, dzieł sztuki.. w tym obrazów i rzeźb, którzy mówią mi jak mam myśleć, słuchać i patrzeć.
A do tej plejady "kreatorów" należy również zaliczyć realizatorów nagrań muzycznych i o ile jeszcze jestem w stanie przełknąć np. filmy z gatunku sci-fi, które same z siebie lokowane są w obszarze nierzeczywistości, tak już z muzyką jest mi trudniej.
Ta "kreacja" może też wynikać z jednego.. kapela, której płyty są świetnie wydane, na koncertach gra jedynie takse.

A nagrywanie koncertu fortepianowego? Na obrazku poniżej jest realizacja koncertu ze słynną Argerich. Konia z rzędem temu, co policzy mikrofony.
Obyś tego konia nie musiał się pozbyć, bo mikrofonów "zbierających" dźwięk zarówno z sali jak i orkiestry naliczyłem trochę.. mogę zamieścić screeny ze wskazaniem gdzie są ulokowane.. jak chcesz ;)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 13-01-2020, 18:52
dobra Panowie, temat poszedl w nieoczekiwanym kierunku, czyli jak mowi pewien moj kolega : nie to ladne co ladne ale to co sie komu podoba.

W ogole nie mam uwag, zasugerowalem sie tytulem watku stad moje w nim kontarze, doskonale wiem ze dla niektorych osob basu jest ciagle za malo, znam osobiscie faceta ktory w niecalych 20m2 w bloku ma Mezzo Utopie JMLaba dopalone subem na Lab12 Eminenca. I dopiero wtedy jest prawidlowo, tzn prawie ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 13-01-2020, 19:09
Już Go lubię, poznasz mnie z nim?

Poniżej jeden z moich ulubionych koncertów Barbera op.14. z 94` Gil Shaham pod Previnem. Andante rozpoczyna partia oboju, w tle skrzypce a w oddali, jakby z za mgły kilka nut kontrabasów uzupełniających , bu, bu, bu, bu... 
Kilkadziesiąt lat później Michael Jackson z Swediem i legendą Q. Jonesem powtarzają schemat w Earth Song. Linię melodyczną gra coś klawiszowego, w tle równie sztuczne skrzypce z sekwencera, ale całość dopełnia również bas. U Jacksona jest mocny, schodzący naprawdę nisko.
W obu utworach pochodzących z różnych bajek, bas jest mocny, może nawet za mocny. W realizacji Barbera z 94` Shahama i z 97 i Joshua Bell z pewnością podbite w stosunku do możliwości instrumentów. Czym byłyby te utwory bez kilku podbitych nut z okolic 40Hz? Nuuuuuuuuuuudooooooom :P



Edith Jackson jakby przewidział pożary w Australii... 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 13-01-2020, 19:23
pewnie ze Was poznam jak bedzie okazja, bardzo mily czlowiek :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 13-01-2020, 19:54
:-)

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 13-01-2020, 20:56
skrzypce robią takiego shakinga, to pewne :P

Craig został 007 jak przeczytał kwestię:
- woli pan wstrząśnięte czy zmieszane?
- czy ja wyglądam na kogoś, dla kogo ma to znaczenie?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 13-01-2020, 21:31
Dojrzewaliście rok do wszczęcia tej dyskusji od mojego wpisu ? :-) Czy dopiero Gustaw to sprawił wycięciem wszystkich dyskusji forumowych politykierów???

Colcolcol - na początku napisałeś, że nie mam racji - bo subkontr jest dużo w muzyce. Ale po 10 stronach dyskusji w watku napisałeś, że jednak kontrabas ma za mało niskiego basu na żywo i lepiej brzmi z cedeka :-D
Tak zapewne dlatego masz takie wrażenie, ponieważ z cedeka w domu tej subkontry w zasadzie już nie ma wcale w zapisie - za to jest mastering i strojenie głosników podciagające tony średnie niskie. A na żywo gdzie subkontra jest - to głównie w niskich harmonicznych, ma słabe natężenie i jest znacznie słabiej słyszalna z powodu właściwości słuchu ;-)

Wrzucę kolejny kamień do ogródka. Załóżmy nawet, że mamy głosnik przenoszący liniowo od tych 16 Hz. Załóżmy, że mamy nagranie (na Blue Ray???), które ma taki dźwiek (raczej niemożliwe). Chcemy sobie tego posłuchac. Właśnie wtedy napotykamy na kolejną przeszkodę. Rozmiary pomieszczenia.

Zostawny te rozważania o subkontrze, bo nie mają za bardzo sensu w słuchaniu muzyki przez normalnych ludzi (znaczy takich normalnych na umyśle, w przeciwieństwie do audiofilów).

Dźwięk 30 Hz to ćwiartka fali długosci 10 m ( chyba, piszę z pamięci nie licze tego )  Więc nie mniejsze powinniśmy mieć wymiary między płaszczyznami ścian w pomieszczeniu by wytworzyła się strzałka i węzeł takiej fali. Ten wymiar jest znacznie większy niż wiekszość pomieszczeń mieszkalnych, w których ludzie słuchają muzyki). Częstotliwość poniżej, której nie tworzy się fala dźwiekowa w pomieszczeniu, a dzwięk odbieramy przez zmiane ciśnienia, jakbysmy włożyli głowę do gigantycznego nausznika słuchawki.

Dźwięki o częstotliwości niższej od największej długości fali w pomieszczeniu usłyszymy inaczej niż w wolnej przestrzeni.

Jak więc sobie z tym faktem poradzić kiedy nie mamy salonów do zabudowy ustrojami akustycznymi, nie mamy na to fortuny albo jesteśmy zbyt normalni na umyśle, żeby takie inwestycje prowadzić?
Pozostają nam chyba tylko słuchawki nagłowne, które - przynajmniej wg danych - potrafią przenosić dżwięki od kilkunastu Hz i czynią to kompresyjnie, a nie akustycznie jak głośnik w pomieszczeniu.

W tym momencie jednak wracamy do mojego pierwotnego stwierdzenia, że niewiele jest nosników i nagrań na tych nośnikach z zarejestrowanymi dżwiekami subkontry.

Ale jeżeli są takie nagrania, to do ich słuchania musimy mieć wysokiej jakości żródło, dane zapisu (nośnik), a dalej w torze wysokiej klasy wzmacniacz ze słuchawkami nagłownymi. Taki tor akustyczny wysokiej klasy będzie znacznie tańszy niż tor do wytworzenia fali dżwiekowej o tej częstotliwości. Czyli jest dość dostępny ekonomicznie dla sporej ilości konsumentów. Tylko ni ebardzo maja sie oni czym chwalić - ani to wielkie, ani wizualnie zachwycające, ani nie musi kosztować pierdylionów monet by spełniało swoje zadanie przenoszenia dzwięków subkontry.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 14-01-2020, 06:59
Ok tatejro, to teraz powinniśmy zastanowić się z jakiego materiału są wykonane membrany w słuchawkach i jaki mają skok przy sub-niskich impulsach muzycznych, a znajdziemy odpowiedź na to, jaki system "pełnowymiarowy" zbudować, a mam tu na myśli, na jakich głośnikach i wzmacniaczach go złożyć ?  ;)
Ja już dawno poszedłem tą drogą i nie wydając fortuny na prąd, "trzęsienie ziemi" w moim domostwie potrafię również zaprezentować.. tylko po co(?).
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 14-01-2020, 18:03
Dźwięk 30 Hz to ćwiartka fali długosci 10 m ( chyba, piszę z pamięci nie licze tego )  Więc nie mniejsze powinniśmy mieć wymiary między płaszczyznami ścian w pomieszczeniu by wytworzyła się strzałka i węzeł takiej fali. Ten wymiar jest znacznie większy niż wiekszość pomieszczeń mieszkalnych, w których ludzie słuchają muzyki). Częstotliwość poniżej, której nie tworzy się fala dźwiekowa w pomieszczeniu, a dzwięk odbieramy przez zmiane ciśnienia
Znaczy jak mamy mniejszy to się tetejro obrazi i nie usłyszymy 22 Hz na 20m²  :P Ciekawe co ja słyszę?
A już wiem, dźwięk odbieram przez zmianę ciśnienia!
Normalni melomani odbierają przykładając ucho do membrany 18' Beymy na sali wielkości boiska do koszykówki. Ważne, aby nie było powietrza między błoną bębenkową a membraną głośnika, bo zmiany ciśnienia zdegradują dźwięk!
Prawdziwy audiofil przykleja butaprenem błonę bębenkową do kopułki współosiowego, system dwudrożny jest mało audiofilski...
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 14-01-2020, 18:38
dzien dobry, czy jest bas ?:-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 15-01-2020, 07:55
mam.. 1/2 basa i 4l. wina.. imprezę można więc rozkręcić ;)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Karol w 15-01-2020, 09:28
@Mirek19, chyba powinno być nie jedna druga basa, tylko pół basa.
W brew pozorom, nie jest to tożsame. ;)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 15-01-2020, 10:04
Mirek, wreszcie glos rozsądku.

A jak single to nie zaden krążek czy ended tylko pelnoletni malt !:-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 15-01-2020, 12:17
Nie rozwalać mi tu wątku klubem AA :)
Mnie wczoraj odwiedził bas, był nietowarzyski i wybredny. Omija siłownie, łysoli i miłośników 6" wooferów.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 15-01-2020, 17:24
jakas cipa :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 15-01-2020, 20:48
Nie, :) to był bas wysokich lotów.
Polecam live z 94`z subkontrą:

Lars Danielsson Suffering Libera Me 04` (nie słuchajcie czasami wersji z Możdżerem, bo nasz rodak nie ma pojęcia o jazzie i zabija go nuta po nucie) Tutaj dostajemy majstersztyk na bas w trzech tempach., trzech barwach, trzech odsłonach w jednym utworze:
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 15-01-2020, 22:09
nigdy ie rozumialem "fenomenu" Leszka Mozdzera, moze ktos mi rytlumaczy, Lars dla mnie klasa, woj klimat, natiomiast Lesze klimat Larsa , nie chce urazic nie jestem znawca. Byc moze "jakze sie myle", ale dla mnei tu muza do kotleta a nie sztuka.

wlasnie sobie slucham :



basu tam colcolu nie szukaj ;-) przypominaja sie czasy jak za komuny chadzalo sie do bibliteki raczynskich na placu wolnosci w poznaniu gdzie byla plytoteka i przegrywalo z vinyli na kasety magnetofonowe, zwch stilon gorzow :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 15-01-2020, 22:11


rewela koncert
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 15-01-2020, 23:24
Niech mi ktoś powie - dlaczego słychać od razu z filmiku, że to granie LIVE?

Na płycie jest zawsze inaczej: wypolerowane, gładkie, na słodko.
A potem uwagi, że YouTube to niewarte narzędzie źródłowe.

Znam (i lubię) koncert zespołów polskiego punka na YouTube i wolę to czasem włączyć niż CD czy Spotify. Oczywiście to nie dokładnie ten sam materiał, ale jakby na surowo ściągnięty z konsolety. Robi wrażenie i daje więcej emocji. Odczuć.

No więc można, tylko na czym to polega, że tylko na YouTube...?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 16-01-2020, 00:04
slychac ze to live bo mniej wlazi realizator ze swoim geniuszem, a druga rzecz ze atmosfera to wspolobecnosc a teraz takie czasy ze trabke nagrywa sie w koziej wolce, piano w vegas a kontrabas jeszcze gdzies i poxniej ktos to sklada w tzw calosc.
No i nie sluchasz wydarzenia tylko siermiege warsztatowa, co najwyzej "dobrze brzmiaca" tzn w sposob uznany przez audiofili za "dobrze brzmiacy".

Nie ma winnych sa tylko ofiary ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 16-01-2020, 00:08
a dlaczego tak ? a bo "taniej i szybciej", zeby nie wyjsc na wulgarnego chama nie bede pisal co jest taniej i szybciej ;-)

ogolnie lubie koncerty za klimat wlasnie
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 16-01-2020, 07:58
Zniekształcenia, szumy, wyraźne tło, błędy wykonawcze jak zmiany tempa, wysokości dźwięku,  zwykłe pomyłki to esencja muzyki live. Nasz mózg i tak wybiera z tego co chce. Przy realizacji muzycznej wybiera co musi.

Na horyzoncie Masters M33 Nada, może się nada? Jeżeli dobrze zrozumiałem opis, ma dwa wyjścia (aktywne?) subwooferowe z cyfrową zwrotnicą. Wydaje się idealne do mojego zestawu. I jeszcze Dirac Live z mikrofonem...
Jeżeli faktycznie posiada cztery końcówki mocy (ale z drugiej strony mowa jest o bo wiring) a potwierdzona jest cyfrowa zwrotnica: żegnajcie kable! Ustawiam się w kolejce.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 16-01-2020, 17:13
Proszę jeszcze doprecyzować, czy te "ofiary" są już martwe, czy jeszcze żyją?

Bo jeśli żyją, to może warto podjąć próbę namierzenia winnych. A jeśli jest już za późno, to należy zacząć przesunąć pieniądze z pozycji AUDIO w stronę innych przyjemności.

***

NAD może mieć raczej tylko zwrotnicę dla suba. Lepiej poczytać zanim się kupi kalekę. Trudno też obronić tezę, że przy połączeniu aktywnym będzie mniej kabli. Im więcej kabli, tym lepiej - na scenie są ich kilometry i gra (co słychać na klipie).
Wniosek: Winne są za krótkie kable. 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 16-01-2020, 17:31
...długie kable, bo systemy nagłośnienia są zbalansowane ?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 16-01-2020, 18:08
Nie, bo stoją daleko od siebie :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 16-01-2020, 19:02
Dajcie spokój z kablami...
Nad M33 wygląda na rozwinięcie M32 z dodatkowymi funkcjami DL i mikrofonem. Wyjście na suba jest pasywne, za przedwzmacniaczem.
Pozostaje mini DSP i chyba tą drogą pójdę. Coś mnie swędzi audiozmora po 10 latach milczenia.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 16-01-2020, 19:33
A jaki ma być cel zastosowania "mini DSP". Budowany jest całkiem nowy system, czy to jakiś metoda poprawki.

W krawiectwie mówią, że z większego łatwo przyciąć, ale z brakującego ciężko dostać więcej. Można prosić o kontekst najbliższych planów?

Kiedyś korzystałem z subwoofera 15 cali polskiej firmy BOX Electronics. Taki do klubów, obszyty miśkiem. Cena koło 3000 zł (albo i taniej, bo wyprzedawali w jednym ze sklepów muzycznych). Miał być na moment, do próby. Stał jakieś 1,5 roku i miałem wielki problem, by go usunąć. No nie było powodu, grał świetnie. A to przecież tragedia, miał być większy wydatek :-) Zmierzam do tego, że jak jest bas w nagraniu (a jest...), to mając coś, co ze swobodą wypluwa dźwięki - jest na ucho wystarczające.

Problemem jest wyrównana energetyczność całego pasma (cel: wszystko jest dobrze słyszalne, w tym bas w każdym podzakresie), a nie jakość sama w sobie. Coś jak zapadka idealnie trafiająca w zagłębienie. Teoretycznie najniższy bas stawia najmniej wymagań: jest albo go nie ma. Przy dobrej jakości reszcie na subbas nie zwraca się uwagi. Tam ani melodii nie ma ani smaczków. Podstawa i tyle. Trzeba po prostu dużego pudła/kolumny i to potraktować jako punkt wyjścia. Dostrajanie i tak trwa wszystkiego miesiącami. Ważne, żeby mieć co dostrajać. I tak na okrętkę wróciliśmy m.in do... kabli :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 16-01-2020, 21:20
Chciałbym popracować" nad pomieszczeniem. Mam wyraźne podbicie w okolicach chyba 30Hz i harmoniczne oraz stosunkowo duży spadek trochę wyżej. Są nagrania (jak niżej) z dosyć monotonnym basem, ale mieszczącym się w przedziale 40-70Hz, które doskonale pokazują te problemy.
Ciekawią mnie dwie rzeczy, na ile możliwa jest korekcja w domenie cyfrowej w niskim zakresie i jaka jest różnica w dźwięku o ile jest przy podziałach w cyfrze i analogu. Ustaliłbym podział w tym samym miejscu z tymi samymi zboczami 24dB i do zabawy. Na dziś mam podział w okolicach 300Hz,  sekcja śr/wys lekko zdławiona w zwrotnicy aktywnej aza 24.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 16-01-2020, 22:41
Jejku, nie ten temat, ale tak na szybko. Komputer mam podłączony do wprawdzie dobrych, ale monitorów. Nagranie audiofilsko ciekawe, ale do oceny basu nie wydaje się optymalne. Mam wątpliwość, czy tam jest ten najniższy, ale załóżmy.
I. Jeśli masz konstrukcję bas-refleks wypełnij tunel i zatkaj całkiem wylot. Wzbudzenie jest dalej albo jest zmiana.
II. Jeśli masz możliwość zmiany miejsca dla kolumn - to może być rozwiązanie, ale bez wymiarów pomieszczenia nie wyliczy się miejsc najlepszych do osłabienia niechcianych częstotliwości.

Inwestycja w subwoofer czy zaawansowaną zwrotnicę nie ma sensu, jeśli walka idzie o równe pasmo. Co innego uwolnienie dźwięku, a co innego ułożenie. Trzeba tam wstawić jakieś testowe, znane graty, żeby namierzyć problem. Eksperymenty ze zwrotnicą bez pomiaru kolumny wg mnie nie mają sensu. Wieczorem ustawiasz, rano się budzisz i wszystko do zmiany. Kilka płyt zagra jak należy, potem trafi się kilka innych i cały świat ma kształt znaku zapytania. Na ucho zawsze dasz za dużo basu - uwierz mi :-) Z basem jak ze słodzoną herbatą - z czasem przestajesz czuć, że jest posłodzona. A wzorzec to gorzka :-))

Udanej walki i nie przejdź na stronę "ofiar"!

 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 16-01-2020, 23:23
kiedys sluchalem malych zestawow martiona, nieduze monitorki a bas ze hej az niewiarygodny.
Okazalo sie ze prezenter usadzil nas na ławce ktora byla subwooferem.


jak cos mi sie jeszcze przypomni colcol na pewno dam znac

PS. nie przejmuj sie tym podbiciem przy 30Hz, dobra nie nalezy zwalczac, nalezy dolozyc powyzej i ponizej az bedzie liniowo. Drobne +10dB na basie jeszcze nikomu nie zaszkodzilo, nie chcialbys chyba zeby kontrabas brzmial jak kontrabas ?:-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 17-01-2020, 07:29
Z faktami się nie dyskutuje.. cyt - "Jedną z najciekawszych cech powietrza jest jego jednorodność. Dźwięk przemieszczający się w powietrzu jest wynikiem równania gazowego:

PV1,4 = 1,26 x 104" - Nelson Pass za -> https://www.passlabs.com/press/single-ended-class

Poszukiwacze nieistniejącego basu zawsze znajdą sposób na implementację go tam, gdzie nie występuje.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 21-01-2020, 08:11
Nie pomyliłem się z You and Your Friend co do wysokości dźwięków basu. Mieści się w przedziale 40-70Hz tak spokojnie, jak student w kawalerce. Pomyliłem się zakładając, że natężenie dźwięków pochodu basowego jest w miarę równe a tylko mój sprzęt szaleje. Otóż realizator zostawił kilku decybelowe różnice w dźwiękach z tych okolic. Słyszałem wielokrotnie ten utwór na różnych systemach i w wielu przypadkach bas był równy jak sekwencera czyli do d..y :P 
Na fotce piki basu zaznaczone kropkami.
Wczoraj słuchałem płyty z 2016 Nemanja Radulovic grającego Bacha w kościele. Pędził jak po rekord świata, jest w tym zabawny nawet :) Moją uwagę przykuły jak zwykle niskie z jakiejś elektroniki, klimy lub ulicy. Toccata & Fugue In D pierwotnie na organy został zagrany przez skrzypce. Cichy początek powinien być zrealizowany przy absolutnej ciszy, ale tak się nie stało i tak jak w wielu innych przypadkach słyszymy piękne i mocne 22Hz. Realizator nie mógł tego potem wyciąć, bo utwór został zaaranżowany z udziałem podbitych (a jakże) basów z kontrabasu w okolicach 38Hz i wycięcie byłoby wylaniem dziecka z kąpielą.
Wszystko brzmi dobrze i jakie niskie!
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 21-01-2020, 20:56
"Nie pomyliłem się z You and Your Friend co do wysokości dźwięków basu. Mieści się w przedziale 40-70Hz tak"

bas nie idzie w okolice 22Hz bo w utworze akurat nie ma skrzypiec.

nie masz Ty litosci dla mnie


Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 22-01-2020, 17:21
W mojej wersji są. Jest nawet kocioł tybetański i piszczałka ze świstaka.
I co mi zrobisz? Słyszę i już! :P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 22-01-2020, 18:01
masz na uchu poddudnienia  z sali ?

Jesli tak to gratuluje, faycznie nisko chodza :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 22-01-2020, 19:22
Colcolcol - zawsze "słuchasz" przez analizator widma ? *

* parafraza pytania Ryby do Wąskiego:
- Zawsze sikasz przez zapiety rozporek?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 22-01-2020, 19:33
tetejro nie wiem jak on dudnienia z sali powiazal ze skrzypcami ale moze hajendowy system w tym pomogl :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 22-01-2020, 19:35
bo an nagraniu akustyka faktycznie "nisko" chodzi, tylko co to ma do instrumentu ?
jak wyciagneisz widmo to niski zakres jest i nic poza skrzypcami w tym czasie nie ma. No prawie nic.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 23-01-2020, 07:27
nic poza skrzypcami w tym czasie nie ma. No prawie nic
Zmień system.

To nagranie doskonale pokazuje co "majowe" systemy robią z dźwiękiem: wycinają, maskują, filtrują a potem teksty, że tam nic nie ma. Nagranie DG Nemanji zostało zrealizowane z pomysłem, ale (może nie dotarło) z dobrodziejstwem inwentarza w postaci "niskich z jakiejś elektroniki, klimy lub ulicy" przecież napisałem. Oddanie tego niskotonowego szumu obrazuje pomieszczenie nagraniowe a brak tego w pokoju odsłuchowym czyni z nagrania pacynkę.
Może dlatego tak mało z Was słucha całej muzyki - od klasyki po najnowszą alternatywną?
A tu ciekawy fragment artykułu Bogdana Kondrackiego. Nie jest żadnym guru, ale zgadzam się z jego słowami o odchodzeniu od sterylności. Aaaa audiofil słucha tylko dźwięków podstawowych, harmoniczne uznaje wyłącznie wtedy, kiedy jego system je odtwarza. Kiedy nie odtwarza - uznaje, że ich nie ma :P
Coś mu wierci dziurę w brzuchu i kablami załatwia sprawę, dostawia podstawkę z drzewa sandałowego, stawia na kolumnach pluszaka z piaskiem i gra muzyka!

"Natomiast od kilku lat obserwuję, że doszliśmy w tej kwestii do ściany i podprogowo potrzebujemy usłyszeć w dźwięku niedoskonałości, szum"

Czytaj więcej na https://muzyka.interia.pl/artykuly/news-fetysz-bledow-najnowsze-trendy-w-muzyce-rozrywkowej,nId,1703568#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Colcolcol - zawsze "słuchasz" przez analizator widma ? *...

Powoli dobijam do mety. Uznałem, że pisanie o czymś co słychać będzie mniej kontrowersyjne od tematów wydumanych różnic między dac za 5 od tego 9,99. Ale się pomyliłem.
royal był bardziej delikatny pisząc "nie ma sensu się tym zajmować" , wiem do czego służy rozporek i za chwilę przeczytam coś o faszystach? :)

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 23-01-2020, 19:57
ufff, skrzypce i 22Hz .... sluchalem na sluchawkach ktore nie wiem jak nisko ida, ale nie sadze zeby skrypce graly sredniowysoko a nastepnie mialy dziure subbasowa ponizej poddudnien z sali ktore na nagraniu doskonale slychac nawet na chinskim badziewiu, choc moze juz niekoniecznie na hajendzie.
Bo na hajendzie sale slychac jako skrzypce, podobnie jak krakatau  :-)


zapewniam ze slucham calej muzyki w rozumieniu tego co slysze, a skrzypce najnizsza struna skrzypiec ida od ok 200Hz wzwyz a to co Ci pokazuja jako mocny bas jest znieksztalceniem wywalonymw Twoje czule audiofilskie ucho z pary betoniarek ktore przed Toba stoją, jest to tzw fundament basowy ktory z powodu jego "nieokresslonosci" latwo pomylic z czymkolwiek :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 23-01-2020, 20:01
no i sprawdzilem na szynalskim, lopoczac ida od 17-18Hz a przynajmniej tyle w nich slysze swoim niedoskonalym uchmantem.

w kazdym razie bardzo ladnie w nich slychac ze w zamieszczonym przez Ciebie materiale skrzypce solo ida na tle faktycznie niewyfiltrowanych przez rezyera dudnien sali koncertowej.

Podnosi to walor autentyzmu i super, natomiast ten "bas" ma cokolwiek wspolnego ze skrzypcami tylko na Twoim systemie :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 24-01-2020, 06:39
O czym Ty piszesz, o jakich skrzypcach i basie schodzącym do 17Hz ?
Nie widzisz składu muzyków i ze jest tam kontrabas, który popierduje pod granie skrzypiec ?
Stąd te zejścia hertzowe, a nie żadne odbicia i pogłosy, podbijające głębokość basu.
Ja słuchałem tego kawałka, choć nie gustuję w tego typu muzyce i dla mnie jest wszystko zrozumiałe i słyszalne, w Wy tu dzielicie włos na czworo i dorabiacie własną filozofię do tego nagrania.
Jeszcze tylko wypadałoby, abyście wszystkim czytającym nakazali jak mają słuchać.. bo wg Was źle słyszą/słuchają.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 24-01-2020, 14:36
.   i tyle. Nie zamierzałem nikogo przekonywać ani atakować, każdy słucha co, jak chce i na czym chce.

    Potwierdziłem przypuszczenia o tym w jak mało wyrafinowany sposób większość muzykomaniaków słucha dźwięków. Można słuchać na tak wiele sposobów niewykluczających się wzajemnie, przenikających, równoległych. Od źródeł historycznych, analizy partytur, instrumentacji czy realizacji, po zwykłe łechtanie wrażliwości planami, wirtualną rzeczywistością, barwami i basami oraz wszystkim co sprawia przyjemność.

   Wydawało mi się, że rozwój i świadomość tej różnorodności jest nieuchronny i tu się myliłem. Można - jak się okazuje - słuchać 20, 30 czy 40 lat niemal bezrefleksyjnie. Zamknąć się na ulubiony sposób odbioru i dobierać do tego system. Zawodowi muzycy mają w poważaniu realizację jako sztukę. Liczy się często $$, riff (rzygam jak piszę i myślę o tym słowie), fajny rytm czy czad oraz ilość podskakujących głupków na koncercie. Ileż można śpiewać o ilości osób potrzebnych do tanga.
 
   Oni też nie dzielą włosa na czworo, umarli muzycznie chociaż jeszcze o tym nie wiedzą...

   
   

 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 24-01-2020, 16:29
Mirek, hallooo hallloooo, tu ziemia, poczatek utworu skrzypce solo bez kontrabasu, slychac poddudnienia z sali koncertowej. I to one robia widmo "niskotonowe" choc zadnego instrumentu oprocz skrzypiec nie ma w tym momencie.

Czy ja cos pisalem o kontrabasie ? kontrabas gra jak zauwazyl colcol okolice 40Hz lekko wyeksponowane i ...PÓŹNIEJ.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 25-01-2020, 06:06
hallooo Zmelmag, czy lecisz bez pilota ?
Już pisałem, dzielicie z colcolcol włos na cztery, tudzież zbieracie piankę z gówna, bo coś tam poddudnia i uznajecie to za przejaw tego czy owego, a ja się pytam - jakie to ma znaczenie ?
Utwór się albo podoba, albo nie i nie ma co lamentować nad brakiem, czy też nadmiarem któregoś zakresu pasma, albo się go przyjmuje z całym inwentarzem, w tym ze źle zrealizowanym masteringiem, albo nie słucha.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 25-01-2020, 10:07
Mirek, rozumiem ze nie rozumiesz, pora zebys Ty zrozumial :-)

rozmowa polega na tym ze ktos cos mowi a dalej idzie na temat.

Czasami ktos nie rozumie i wlatuje z tym co rozumie czyli j.w :-)


nikt niczego nie dzieli an czworo, mozna z przyjemnoscia slyuchac czego tylko sie lubi i kazdemu ma prawo cokolwiek przypominac co tam tylko chce.
Kazdemu tez ma prawo przypominac co innego.


colcol napisal ze skrzypce jego zdaniem ida z widmem do 22Hz i podal przyklad utowru na ktorym sie to dzieje.
Ja napisalem ze sie nie dzieje i dlaczego.

Dla kogos czytajacego bedzie to proste dla kogo innego bedzie to dzieleniem wlosa na czworo a jeszcze kto inny dopiero za 2 lata pojdzie do podstawowki uczyc sie czytac.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 25-01-2020, 19:37
a jeszcze kto inny dopiero za 2 lata pojdzie do podstawowki uczyc sie czytac.
lub wróci do tej podstawówki i nauczy się pisać.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 25-01-2020, 20:56
do oceny przez czytelnikow dyskusji :-)

warto tez pokazac swoje wpisy chocby lekarzowi rodzinnemu, Mirku :-D

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 26-01-2020, 19:57
Może Mirek za daleko sie posunał w czarno-białej rzeczywistości - czyli jak sie podoba to słuchasz jak się nie podoba to nie słuchasz. Melomani byliby innego zdania.
Ale w jednym ma rację.
Też kiedys łaziłem po odsłuchach sklepowych i towarzyskich wysłuchujacych pierdnięć i podudnień strun o pudło kontabasu z jakichś "czeskich" recordsów. I gu... cio z tego wynikało. Dziesiatki lat temu takie "lizanie cukierka przez szybę było bardzo modne, klienci to uwielbiali, czuli się wtedy ważniejsci i bardziej starali sie zadłużyc na swój wymarzony sprzęt dla "elit".
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Vinyloid w 26-01-2020, 21:37
Czy ja cos pisalem o kontrabasie ? kontrabas gra jak zauwazyl colcol okolice 40Hz lekko wyeksponowane i ...PÓŹNIEJ.

Nie mówię o jakimś konkretnym utworze, ale kontrabas 5-cio strunowy potrafi zejść w okolice 32Hz.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 27-01-2020, 01:27
Może Mirek za daleko sie posunał w czarno-białej rzeczywistości - czyli jak sie podoba to słuchasz jak się nie podoba to nie słuchasz. Melomani byliby innego zdania.
Ale w jednym ma rację.
Też kiedys łaziłem po odsłuchach sklepowych i towarzyskich wysłuchujacych pierdnięć i podudnień strun o pudło kontabasu z jakichś "czeskich" recordsów. I gu... cio z tego wynikało. Dziesiatki lat temu takie "lizanie cukierka przez szybę było bardzo modne, klienci to uwielbiali, czuli się wtedy ważniejsci i bardziej starali sie zadłużyc na swój wymarzony sprzęt dla "elit".


100% prawda, kazdy lazil albo bedac a-filem bedzie lazil i nie ma co odberac frajdy
swiadomosci nie dostaniesz po przeczytaniu tylko po przezyciu :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 27-01-2020, 01:27
Czy ja cos pisalem o kontrabasie ? kontrabas gra jak zauwazyl colcol okolice 40Hz lekko wyeksponowane i ...PÓŹNIEJ.

Nie mówię o jakimś konkretnym utworze, ale kontrabas 5-cio strunowy potrafi zejść w okolice 32Hz.

phi, a skrzypce 22Hz ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 27-01-2020, 05:53
Może Mirek za daleko sie posunał w czarno-białej rzeczywistości - czyli jak sie podoba to słuchasz jak się nie podoba to nie słuchasz. Melomani byliby innego zdania.
To w takim razie poproszę o Twoją definicję melomana i audiofila, bo mam wrażenie, że mylisz te pojęcia.
Audiofil ma "pięć" płyt, a meloman nawet takie, które bardzo często nie grzeszą jakością realizacji - taka podpowiedź.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 27-01-2020, 07:44
Załóż inny wątek i tam zgłębiaj z chętnymi różnice w znaczeniu słów audiofil i meloman, sikanie przez zamknięty rozporek i lizanie lodów przez szybę :)

Tu był, wątek o niskich w muzyce.
Nie ma znaczenia sposób słuchania i czy będzie to podszyte zboczeniem audiofilskim czy melomańskim. Była :) również próba pokazania istnienia czegoś, czyli oktawy w muzyce między 16 a 35 Hz, co jest zlewane na różne sposoby. Zohydzane, bo nie warte zachodu, wyśmiewane z wycieczkami osobistymi i negowanie istnienia argumentem o częstotliwościach podstawowych granych przez instrumenty klasyczne.
Dla mnie słuchanie bez niskich jest jazdą w okularach z żółtymi soczewkami. Tak poprawiają obraz, że ja dziękuję za taką poprawę. I tu sytuacja faktycznie pasuje do audiofila z 15 cm odpowiedzialnymi za najniższe. Co ma niby w takim wypadku opisywać, jak nie "szlachetne kontury żółci" czy "dynamiczne jak młody Tyson 100Hz"? 
Aaa czasami czytam wtedy o różnorodnym i różnobarwnym basie trzymanym za pysk jak bulterier. Jest moc :P ale przyjdzie słoń i to zdepcze :P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 27-01-2020, 17:48
przylaczam sie do apelu colcola

tetejro, wypad z watku, w tym watku skrzypce graja od 22Hz a niektore instrumenty (np organy) o 180Hz nizej.

wyznajesz albo nie wyznajesz, 35Hz to tu ma styropian jadacy po szybie !

jak w piosence

"Bas wita Was"
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 27-01-2020, 17:58
Też siedzę przy kompie,  dzięki wsparcie.
Nie ma tu miejsca dla maruderów. Chyba w ogóle przestanę słuchać tego co powyżej 100Hz bo tam i tak nic wartościowego nie ma. Trochę wycia wyretuszowanych damulek, trochę szelestów i dzwonków, lipa. :)

 Według informacji znalezionych w necie Nad M33 może mieć - jak poprzednicy - maksymalną częstotliwość podziału suba ograniczoną do 200Hz. Tak niska częstotliwość filtrowania nie pozwala na zastosowanie w moim systemie.
Robiłem próby z cięciem w tych okolicach i mały 12MU Scana nie dawał rady. Znaczy przeżył, ale efekty nie satysfakcjonowały. Może gdyby go podrasować rurką z dziurką? :P 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 28-01-2020, 17:53
Kij w mrowisko:

słuchanie winyli z ich wibracjami niskotonowymi może być bardzo oszczędne. Wystarczy jedna, w zasadzie dowolna płyta i mamy świetne źródło niskich z okolic subkontry a nawet okolic 10 Hz w zależności czy z Biedronki czy z Chin. To świetne źródło rozgrzewające zawieszenia głośników.
Do tego urocze trzaski, pyk, pyk, pyk...
Aby wyjaśnić mój punkt widzenia dodam, że nie traktuję dźwięków pochodzących z ułomności sprzętu w kategorii część muzyki :) Nie o taką muzykę mnie chodzi.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 28-01-2020, 22:22
a tyranozaurus rex biegnacy za ekologicznym kurczaczkiem Grety ?

jest bas ? liczy sie ?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 29-01-2020, 07:51
Jeżeli Ewka rzuciła w niego dużo kulek śniegowych, to bas się zwiększy, bo grozi lawina.

Zakupiłem właśnie jbl`ki do małego studia i spróbuję pobawić się w wygenerowanie interesujących mnie dźwięków mających dodatkowo charakter muzyczny (~??``!!). Jak już coś konkretnego zmajstruję, zapodam w formie kulki śniegowej do pobrania. Mogłoby to służyć do oceny tego co tam w domu kto na czym gra :)

Słuchawek jako źródła zmian ciśnienia nie biorę w ogóle pod uwagę. Są źródłem pola magnetycznego zakłócającego logiczną pracę kory przedczołowej i prowadzącego do nierozpoznania celu, charakteru oraz istoty wątku.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 29-01-2020, 08:28
Kij w mrowisko:

słuchanie winyli z ich wibracjami niskotonowymi może być bardzo oszczędne. Wystarczy jedna, w zasadzie dowolna płyta i mamy świetne źródło niskich z okolic subkontry a nawet okolic 10 Hz w zależności czy z Biedronki czy z Chin. To świetne źródło rozgrzewające zawieszenia głośników.
Do tego urocze trzaski, pyk, pyk, pyk...
Aby wyjaśnić mój punkt widzenia dodam, że nie traktuję dźwięków pochodzących z ułomności sprzętu w kategorii część muzyki :) Nie o taką muzykę mnie chodzi.

Może być faktycznie tak jak piszesz ale w sytuacji kiedy wkładka nie jest odpowiednio dobrana do ramienia. Innym przypadkiem jest brak wyczucia w ręcznym upuszczaniu ramienia lub źle wyregulowana "winda".
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Wuelem w 29-01-2020, 13:04
a tyranozaurus rex biegnacy za ekologicznym kurczaczkiem Grety ?

"This high class speaker is working effortlessly, with the coolness and steadiness of a dinosaur."
"Ta wysokiej klasy kolumna pracuje bez wysiłku i ze stabilnością dinozaura."

To jest opis producenta i tłumaczenie dla kolumny WLM.

Jak widać: LICZY SIĘ.

Skąd wiedzą coś, czego bez obcowania z dinozaurami nie da się dowiedzieć - nie napisali.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 29-01-2020, 16:54
chyba nie mysleliscie ze zmyslam ?!
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 29-01-2020, 16:58
swoja droga szkoda ze WLM poszedl w obecne klimaty, nie widze zadnego progresu poza "nowoczesnoscia"
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 05-02-2020, 22:00
normalny czlowiek zapuszcza bas czyli skrzypce w ktorych jak juz wiemy dominują 22Hz

sam Trofim Łysenko na nich grywał.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-02-2020, 06:59
Mniej wpc w realu - wiecej uslyszysz ze sprzetu :)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 06-02-2020, 07:21
wiecej sie nie da, slucham skrzypiec na systemie 5.1 czyli 5 subów i wytrzasarka do betonu.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-02-2020, 17:54
Co Ty wiesz o basie? :P

Gdybym oferował przemalowane F.30.300.8 jako Cube Bliss po liftingu u najlepszego lutnika w Poznaniu, byłoby to nieuczciwe. W innym wypadku mamy tzw kapitalizm.
Uważam, że Cube są za drogie. Powinny kosztować max 5 tysięcy za parę. Dlaczego nie wiem, ale myśl o kolosalnych zyskach firmy powoduje u mnie paraliż z chorej zazdrości "normalnego człowieka".
Nasze pokolenie pobalcerowiczowskie nie było szczepione na takie przemiany świadomości i mamy skutki w postaci rządzy krwi i rewolucyjnych w swym wyrazie wątków.
Zgodnie z ideologią Pol Pot`a wszystko ma mieć tą samą cenę, należy wystrzegać się ambicji i realizowania marzeń, nie wolno przepłacać za ryż, którego nadprodukcję należy oddawać aulaitowi...
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 06-02-2020, 18:04
ale po co pierdzielic, wystarczy pomalowac, szkszypcze pomalowali i paczpan 22Hz organowe wrrrrrrruuuum  :-)

PS. produkty wycenia sie wzgledem wartosci porownywalnych produktow rynkowych i w tym kontekscie sa ZA TANIE ale ciezko mi sie rozmawia z zabobonnym dzialem marketingowym :-)

balcerowicz byl jeb...ty i z tego co go osttanio sluchalem nic sie nie poprawilo, mysle ze polozylby kiosk Ruchu albo warzywniak max w pol roku, natomiast dopoki nikt nie powie "sprawdzam" moze czarowac rownie doswiadczone lemingi :-)

przemiany ustrojowe w ktorych cale sektory gospodarki danego panstwa trafiaja w rece zewnetrznego kapitalu trudno ocenic inaczej niz amatorka. Mysle jednak ze zwyczajnie znalazl sie idiota ktory dla fame i medali opierdzieliby wlasna matke za 10% wartosci...bo jest nierentowna.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 06-02-2020, 19:12
wystarczy pomalowac...

Nie wystarczy, trzeba jeszcze przyczepić kilka neodymów i zmienić kosz w Sonido :P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 06-02-2020, 19:23
widze ze lubisz wyrzucac pieniadze w bloto, birzesz glosnik z bumboxa i masz hajend za trylion,
reszte zalatwi ststem 5.1 :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 07-02-2020, 07:36
Może być faktycznie tak jak piszesz ale w sytuacji kiedy...

Nie jestem miłośnikiem czarnych krążków, co zrobić, ale na ostatniej wystawie w Wa-wie efekt mocno i wolno pracujących głośników był widziany dosyć często. Szczególnie tam, gdzie głośniki były konkretne czyli 10''+ . Systemy dopieszczone, kable z nadprzewodników a wzmacniacze musiały tracić energię na wzmacnianie niesłyszalnego" .
Czy takie niechciane źródło bardzo niskich Hz o dużej amplitudzie może być dużym obciążeniem dla wzmacniaczy? I jak to wpływa na ich ogólną wydajność w systemie? Temat z czapy czy jest coś na rzeczy?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-02-2020, 17:19
widze ze niexle sobie swawolisz, otwartym tekstem ze nie jestes milosnikiem czarnych a jak ja napisalem o czosnku i coca coli to wpis wylecial od razu.
A obejrzyj sobie reklame coca coli, nawet tam mowia ze pasuje do pizzy.

jesli zas chodzi o subsoniczne artefakty podczas odtwarznia vinyli to dla mnie osobiscie sa klimatowe i spoko.
jakby bez nich mialo byc gorzej to lepiej niech zostana :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 07-02-2020, 21:00
Robisz wrażenie (może udajesz? :P) bystrego, ale Twoje ciągłe odwoływanie się do wszelakich teorii spiskowych przypomina mi w zachowaniu babę w menopauzie na odwyku od nikotyny. I wiem o czym piszę.

Nasz mózg działa w ten sposób, że non stop uzupełnia brakujące informacje albo odejmuje te zbędne. Trzaski czy dudnienia winyla albo szumy kasety można pokochać jak własną łysinę :P tylko po co dorabiać do tego teorie klimatyczne?
U mojej babci - która hodowała barany - wszystko śmierdziało futrzakami. Do dziś pozostał mi w pamięci obraz strzechy, wysychającego stawu, w którym utopiło się kilku moich niedoszłych wujków, woda ze studni cembrowanej...
Zdecydowanie bardziej leży mi klimat Cayo Blanco z krewetkami. Że nie ma tam klimatu? Zawsze jakiś jest, jak z pogodą. 
 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 07-02-2020, 21:23
mam taka teorie ze wszyscy bystrzy udaja bystrych a powiedzmy mniej bystrzy - mniej bystrych, na krzyz dziala to niestety tylko w  jedna strone :-)

Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 07-02-2020, 23:28
Zmelmag, dzialasz jeszcze z tymi tubami?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 08-02-2020, 07:00
cos tam porabiam w wolnych chwilach, ostatnio toczylem ksztalty autorskie, musze jeszcze poczekac na dzien chwaly w tym wzgledzie ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: meloV8 w 08-02-2020, 13:20
Tak pytam, bo mam duze horny sredniotonowe, moze by Ci sie przydaly, bo ja raczej nic juz z tym nie bede robil.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 08-02-2020, 17:34
raczej nie, bo na srednie albo cos wymysle albo odpuszcze i pojde w 2 way jakich wiele, tylko lepiej ;-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 08-02-2020, 17:35
wklej fote hornow ale we watku o hornach bo w tym watku srednie tony to sa tylko harmoniczne basu :-)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 11-02-2020, 14:55
i co ? nic o basie ? wchodze na forum zeby czytac o basie a colcol najwyraxniej przerzucil sie na srednice ;-/

czy istnieje zycie powyzej 100Hz ?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 11-02-2020, 15:55
Włączyłem sobie generator częstotliwości. Pokój 20 m^2, woofery 6". Ustawiam na 35Hz, membrany chodzą wizualnie mocno, a tu ledwo coś słychać w pokoju. Myślę sobie, że za małe głośniki na taką częstotliwość. Idę zrobić sobie herbatę, a tam w przedpokoju, jakieś 6 metrów dalej, trzęsienie ziemi. Abażur się trzęsie i na słuch też pomruk jak przy trzęsieniu ziemi.

Mi to wygląda na to że po prostu pokój jest za mały w stosunku do długości fali i taki bas zawsze mi będzie grał obok pokoju, niezależnie od adaptacji?
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Mirek19 w 11-02-2020, 16:23
Pokój i przedpokój pracują jak rezonator Helmholtza  ;)
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 11-02-2020, 20:00
..pokój jest za mały..

Błędny wniosek a 35 Hz jest dopiero przedsionkiem z basem.

Cały gips polega na takim ustawieniu kolumn i miejsca odsłuchu w pomieszczeniu, aby w tym drugim słyszalna była najniższa częstotliwość odtwarzana przez system, co wcale nie jest takie oczywiste. Jednocześnie trzeba wykorzystać wpływ filtra grzebieniowego w taki sposób aby w miarę możliwości zrównoważyć i wyrównać charakterystykę począwszy od minimum systemu.
Miałem u siebie trąbę-audiofila, który łaził po pokoju i szukał podbić jak bakterii w gównie. Nie przejmuj się trzęsącymi garami w kuchni, to w miejscu odsłuchu ma być dobrze! :P
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 13-02-2020, 08:19
tak jak colcol pisze 35Hz to mozna zrobic podzial miedzy basem a pasmem gorszego sortu. Nazywanie 35Hz basem to tak jakby nazwać 1KHz - 5G.

Ludzie pisza w tym watku nie rozumiejac idei, nie przejmuj sie colcol, kontynuuj.
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: colcolcol w 13-02-2020, 14:34
:) Mam całą spiżarkę słoików z dystansami. Na każdą okazję. Najwięcej 30 letnich do audio.

W załączniku Ondeko Bayashi z płyty Legend. Bas schodzi bardzo nisko, można liczyć ilość wahań głośnika.
Niestety 10" jest na oddanie masy i energii - za małe :/

Owszem SS 26W próbuje coś tam odtwarzać, ale jest to wyścig podrasowanej Hondy z nitro na pokładzie z ośmiocylindrowym M5 ze stajni BMW. W pewnych okolicznościach przyrody można by uznać jakiś sens takich wyścigów, bo przecież nie kupię metrowych bębnów do chaty ...
Nagranie doskonale demaskuje ograniczenia naszych systemów. Szkoda, że nie mam wujka w Heliosie, aby można było po godzinach seansu zapuścić to na ich systemie. 
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: Zmelmag w 13-02-2020, 18:42
niexle sie tam bawicie na tych seansach spirytystycznych towariszcze
Tytuł: Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 01-03-2020, 14:12
przylaczam sie do apelu colcola

tetejro, wypad z watku, w tym watku skrzypce graja od 22Hz a niektore instrumenty (np organy) o 180Hz nizej.

wyznajesz albo nie wyznajesz, 35Hz to tu ma styropian jadacy po szybie !

jak w piosence

"Bas wita Was"

Czyli organy grają od - (MINUS) 158 Hz ! Nooo to wszystko jasne. Ten cool w tęczowym bereciku dzierganym przez rastafarian też w to wierzy ?