Audiohobby.pl

Audio => Słuchawki => Elektrostatyczne => Wątek zaczęty przez: brodacz w 25-01-2015, 21:41

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 25-01-2015, 21:41
Witam w klubie Orpheus,
miejscu na  naszym forum gdzie zakątek swój mają najlepsze ze słuchawek.
Słuchawki ktore legendą stały się już chyba w dniu ich sprzedaży.Sennheiser w 1991r. stoworzył coś wyjątkowego,słuchawki które po dziś dzień jeśli mowa o najlepszym słuchawkowym brzmieniu stanowią punkt odniesienia i  niedościgniony wzorzec dla innych jak i dla samego Sennheisera gdyż firma nie zrobiła jak do tej pory ani jednego modelu który dorównałby legendzie.
Tylko 300 zestawów Orpheus a udało im się zawojować świat.
 Jedyne słuchawki które utarły nosa Staxowi :)
i jedyne które nie mają żadnych ograniczeń i grają dokladnie tak jak chcemy gdyż potrafią wszystko.
Jak nie ma chyba osoby która posłuchawszy Orfeusza nie została oczarowna tak nie ma też takiej w naszym słuchawkowym gronie która do niego nie wzdechła :)
Dla tych wszystkich jest ten Klub,elitarny Klub Orpheus.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 25-01-2015, 21:55
Orfeusz do tej pory przez ich posiadaczy traktowany jest jak coś wyjątkowego i tak smo jest odsprzedawany,jeśli ktoś się oczywiscie na to decyduje bo takich osób jest naprawdę mało.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 25-01-2015, 21:58
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 25-01-2015, 22:00
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 25-01-2015, 22:25
Czerpać magię Orfeusza można nie tylko poprzez HEV-90.
Choć dedykowany wzamcniacz jest zapewne najlepszym do prowadzenia tych słuchawek Eurydice od Dubiela lub LST od Ductusa poprzedzone wzmacniaczem stereo dostarczy podobnie dużo emocji.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 25-01-2015, 23:34
Piękna rzecz, oby udało mi się kiedyś posłuchać. Już na samą myśl o absolucie robi się miło.

A jakie są ostatnie ceny za używane Orfeusza (same słuchawki) ? Bo zestaw widziałem za 32.000 PLN +/-.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 26-01-2015, 07:12
Piękna rzecz, oby udało mi się kiedyś posłuchać. Już na samą myśl o absolucie robi się miło.

A jakie są ostatnie ceny za używane Orfeusza (same słuchawki) ? Bo zestaw widziałem za 32.000 PLN +/-.

Pokaż mi palcem gdzie widziałeś za tyle zestaw Orpheusa, jutro kupuję. Prędzej to była cena w funtach :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: .johny w 26-01-2015, 07:52
Witam w klubie Orpheus,
miejscu na  naszym forum gdzie zakątek swój mają najlepsze ze słuchawek.
Słuchawki ktore legendą stały się już chyba w dniu ich sprzedaży.Sennheiser w 1991r. stoworzył coś wyjątkowego,słuchawki które po dziś dzień jeśli mowa o najlepszym słuchawkowym brzmieniu stanowią punkt odniesienia i  niedościgniony wzorzec dla innych jak i dla samego Sennheisera gdyż firma nie zrobiła jak do tej pory ani jednego modelu który dorównałby legendzie.
Tylko 300 zestawów Orpheus a udało im się zawojować świat.
 Jedyne słuchawki które utarły nosa Staxowi :)
i jedyne które nie mają żadnych ograniczeń i grają dokladnie tak jak chcemy gdyż potrafią wszystko.
Jak nie ma chyba osoby która posłuchawszy Orfeusza nie została oczarowna tak nie ma też takiej w naszym słuchawkowym gronie która do niego nie wzdechła :)
Dla tych wszystkich jest ten Klub,elitarny Klub Orpheus.

Przemku aby nie było tak kolorowo to orfi wszystkiego nie potrafi, a mianowicie zagrać tak jak kolumna :-)
Zestaw dziś wyceniany jest na około 100kzł do tego drugie tyle na resztę toru aby było na poziomie i bez mezaliansu a za tą sumkę mamy tor kolumnowy który utrze noska Senheiserowi.


Ps. ilu jest tu na forum posiadaczy tych słuchawek?

pozdr
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 26-01-2015, 09:51
Piękna rzecz, oby udało mi się kiedyś posłuchać. Już na samą myśl o absolucie robi się miło.

A jakie są ostatnie ceny za używane Orfeusza (same słuchawki) ? Bo zestaw widziałem za 32.000 PLN +/-.

Pokaż mi palcem gdzie widziałeś za tyle zestaw Orpheusa, jutro kupuję. Prędzej to była cena w funtach :)

Mój błąd, przepraszam :)

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: almagra w 26-01-2015, 11:27
Brodacz to niezły jajcarz.Założył jednoosobowy elitarny klub!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 26-01-2015, 11:51
Brodacz to niezły jajcarz.Założył jednoosobowy elitarny klub!
Bankowo nie jednoosobowy :) za to ja mógłbym, np. klub użytkowników ERGO AMT w Polsce ;P
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 26-01-2015, 11:53
Mnie wiadomo o 3ech polakach, w tym w Polsce o 2ch posiadaczach.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: 4m w 26-01-2015, 11:56
Nie wiem czy to wciąż aktualne, ale 4 naszych :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: gutekbull w 26-01-2015, 12:07
Mimo wszystko uważam, że dobre są takie słuchawki ,które można choć raz posłuchać ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-01-2015, 13:08
Brodacz to niezły jajcarz.Założył jednoosobowy elitarny klub!

Klub nie jest dla posiadaczy lecz dla sympatyków Orfeusza.
Pomyślałem ,że jeżeli tworzymy takie podzakladki elektrostatyczne to głupio byłoby nie zrobić takowej dla najlepszych z elektrostatów.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-01-2015, 13:09
Piotr Ryka pisał kiedyś chyba ,że w Polsce jest pięciu posiadaczy Orfeusza w tym jedna kobieta.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-01-2015, 14:48
Nie tylko ja zasilałem Orfeusza Eurydyką.Jest w polsce jeden miłośnik tych słuchawek który do zasilania ich również wybrał Eurydykę.
Niewątpliwym plusem takiego rozwiązania jest znaczne obniżenie kosztów zestawu.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-01-2015, 14:55
Oprócz 300 zestawów Sennheiser zrobił również dodatkowo ok.20 par samych słuchawek.Były one sprzedawane przez tylko jeden sklep Meier Audio.
Podobno Sennheiser cos zmienił w driverze tych dodatkowych słuchawek.
Słuchawki z podstawowej serii są chyba cenniejsze i bardziej poszukiwane przez kolekcjonerów.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Baele w 26-01-2015, 16:33
No cóż, nie pozostaje jak tylko pogratulować i pozazdrościć wszystkim posiadaczom Orfeuszy :-)
Chciałbym chociaż raz ich posłuchać ...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 27-01-2015, 09:43
Znalazłem w sieci kilka pomiarów HE90. Jak widać do osiągnięcia bajecznej przestrzeni i statusu najlepszego słuchawkowego dźwięku ever nie jest w ogóle potrzebna korekcja typu diffuse field czy loudness. To jest nawet zabawne, w opisach HE90 nie znajdują się żadne rewolucyjne, super-zaawansowane ultra-nowoczesne technologie. Żadnych S-logic, tytanowych membran czy 100 lat badań, po prostu poprawnie wykonane przetworniki elektrostatyczne umieszczone w bardzo wysokiej jakości obudowie. Technologia stara jak świat, a osiąga to, co innym nie udaje się mimo masy patentów i różnych udziwnionych rozwiązań.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 27-01-2015, 09:46
Chciałbym chociaż raz ich posłuchać ...

Ja nie jestem taki pewien czy bym chciał ;)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 27-01-2015, 11:36
Znalazłem w sieci kilka pomiarów HE90. Jak widać do osiągnięcia bajecznej przestrzeni i statusu najlepszego słuchawkowego dźwięku ever nie jest w ogóle potrzebna korekcja typu diffuse field czy loudness. To jest nawet zabawne, w opisach HE90 nie znajdują się żadne rewolucyjne, super-zaawansowane ultra-nowoczesne technologie. Żadnych S-logic, tytanowych membran czy 100 lat badań, po prostu poprawnie wykonane przetworniki elektrostatyczne umieszczone w bardzo wysokiej jakości obudowie. Technologia stara jak świat, a osiąga to, co innym nie udaje się mimo masy patentów i różnych udziwnionych rozwiązań.
A statory wykonane ze szkła to nie są wyjątkowe? Takich statorów nie spotkasz już nigdzie indziej.
Dziwne, że nikt nie chciał tego skopiować, albo co może bardziej prawdopodobne - nikt nie wie do tej pory jak to zrobić?
Otwartym pytaniem jest oczywiście stopnień w jakim są one odpowiedzialne za brzmienie HE90? To jeden z elementów tylko, ale podstawowy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 27-01-2015, 11:39
Fakt, nie pomyślałem o tym.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: michauczok w 27-01-2015, 17:50
Takie szklane statory są na pewno bardzo sztywne, i co za tym idzie cała energia jest przekazywana membranie, zniekształcenia zapewne też są niższe. Kevin Gilmore, twórca wielu wzmacniaczy do elektrostatów, m. in Blue Hawaii napisał jakiś czas temu że nosi się z zamiarem stworzenia przetworników elektrostatycznych z takimi własnie statorami. Mało także wiadomo o budowie samej membrany, czy to mylar czy może inny polimer, i z czego wykonano jej przewodzące pokrycie, a ma to na pewno zasadniczy wpływ na dzwięk.
Widać że sennheiser zatroszczył się o stabilność wymiarową i sztywność obudowy robiąc ją z drewna klejonego warstwowo, czyli sklejki. Spory wpływ na dzwięk mają zwykle tez pady, nawet sztywność (lub nie) pałąka potrafi mieć znaczenie, być może minimalne, ale wszystkie te czynniki składają się na dzwięk. Wydaje mi się jednak że z dzisiajszym zaawansowaniem technicznym, i masą nowych materiałów można by osiągnąć nawet lepszy efekt, potrzeba tylko kogoś kto będzie wystarczająco bardzo chciał go uzyskać, i będzie miał dobre zaplecze technologiczne.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 27-01-2015, 19:10
Orpheus housing:
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-01-2015, 20:09
Przemku,

ze swojej strony dodałbym w tytule wątku po "Klub Orpheus" ... dla każdego.

:)

Dobrze, że pomyślałeś o tych słuchawkach. Orfeusz zasłużył sobie na miejsce w historii audio, a już na pewno tu, na naszym forum. Fajnie, że wielu z nas miało okazję posłuchać tego zestawu i podzielić się wrażeniami.

 
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-01-2015, 20:12
A propos drivera. Sennheiser w folderze o zestawie HE90/ HEV90 umieścił takie zdjęcie...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 27-01-2015, 20:25
Przemku,

ze swojej strony dodałbym w tytule wątku po "Klub Orpheus" ... dla każdego.

:)

Dobrze, że pomyślałeś o tych słuchawkach. Orfeusz zasłużył sobie na miejsce w historii audio, a już na pewno tu, na naszym forum. Fajnie, że wielu z nas miało okazję posłuchać tego zestawu i podzielić się wrażeniami.


Wiktor rozumiem sugestię ale ten klub jest dla każdego.Wystarczy wejść i przeczytać pierwszy post,to nic trudnego (choć potrafi czasami sprawić trudność).
To nie są zwykłe słuchawki więc trochę intrygi nie zaszkodzi.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: .johny w 27-01-2015, 21:04
Przemku,

ze swojej strony dodałbym w tytule wątku po "Klub Orpheus" ... dla każdego.

:)

Dobrze, że pomyślałeś o tych słuchawkach. Orfeusz zasłużył sobie na miejsce w historii audio, a już na pewno tu, na naszym forum. Fajnie, że wielu z nas miało okazję posłuchać tego zestawu i podzielić się wrażeniami.


,, Fajnie, że wielu z nas miało okazję posłuchać tego zestawu i podzielić się wrażeniami,,

Twoja zasługa Wiktorze. To większość z nas własnie Orfiego słuchała u Ciebie.
Dziękujemy i pozdrawiamy. :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 27-01-2015, 21:22
Przemku,

ze swojej strony dodałbym w tytule wątku po "Klub Orpheus" ... dla każdego.

:)

Dobrze, że pomyślałeś o tych słuchawkach. Orfeusz zasłużył sobie na miejsce w historii audio, a już na pewno tu, na naszym forum. Fajnie, że wielu z nas miało okazję posłuchać tego zestawu i podzielić się wrażeniami.


,, Fajnie, że wielu z nas miało okazję posłuchać tego zestawu i podzielić się wrażeniami,,

Twoja zasługa Wiktorze. To większość z nas własnie Orfiego słuchała u Ciebie.
Dziękujemy i pozdrawiamy. :-)
Święte słowa, Wiktor ma ogromny wkład  w historię elektrostatycznego odsłuchu słuchawkowego nad Wisłą w najwyższej jakości.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 27-01-2015, 22:01
Gdyby nie Wiktor kto wie czy posłuchałbym Orfeusza dziękuję, choć potem miałem jeszcze okazję słuchać parę razy gdzie indziej, wielu z nas zawdzięcza Wiktorowi swój początek w elektrostatycznym świecie między innymi ja.

Gdyby Sennheiser potrzebował doradcy aby wskrzesić produkcję Orfeusza  no to wiem na kogo bym oddał swój głos.

Orfeusz to znakomity zestaw i prezentuje się znakomicie tylko jako zestaw moim zdaniem, i chyba tak był sprzedawany i promowany 300 kompletnych zestawów!

Dzięki Wiktor
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 28-01-2015, 17:17
Hallo, hallo, zostawić Was tu samych na kilkanaście godzin i od razu jakieś pochwały i komplementy.

;)

To ja czuję się zaszczycony, ze miałem okazję poznać tylu wspaniałych ludzi. No już koniec, po się popłaczemy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 28-01-2015, 20:03
Wielu osobom Orpheus nie kojarzy się z firmą Sennheiser. Wydawać się to może dziwne, ale to fakt, z którym często się spotkałem. Proponuję poświęcić trochę czasu również na historię tego rodzinnego przedsiębiorstwa.

Jeśli Przemek nie ma nic przeciw, a i Wam nie uprzykrzę tym życia, to umieszczę trochę informacji. Spokojnie, nie od razu, tylko sukcesywnie, w miarę możliwości.

Sennheiser HE90/ HEV90 ORPHEUS


Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 28-01-2015, 20:38
Patrząc na poniższe zdjęcie, można odnieść wrażenie, iż Orfeusz stał się nie tylko symbolem audio. To również symbol przekazania władzy drugiemu pokoleniu.

Myślę, że założyciel firmy, profesor Fritz Sennheiser, oddając w ręce syna te słuchawki, dał znak przekazania losów przedsiębiorstwa kolejnej generacji. Pan profesor Joerg Sennheiser nie zawiódł ojca.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 28-01-2015, 20:39
Ciekawe jak dużą rolę w tworzeniu Orpheus mieli  ojciec i syn ,Fritz i Jörg Sennheiser?
Fritz miał w chwili wypuszczenia Orfeusza 79 a jego syn 47 lat.
Wydaje mi się ,że czy bardziej byli w tym projekcie tylko szefami czy jednocześnie projektantami i konstruktorami to ich polityka miała najwięszy wpływ na sukces.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 29-01-2015, 19:56
Wracając na chwilkę do przetworników to najlepszą sytuacją jaką można sobie wymarzyć jest posiadanie do swojego Orfeusza zapasowej pary driverów.Wyczyn bardzo trudny do zreralizowania,wręcz karkołomny w dzisiejszych czasach lecz jak widać może sie udać.
Gratka dla naszego klubu,jedyne z niewielu zapasowych driverów Orfeusza do obejrzenia.Zdjęcia te po raz pierwszy opublikowane są właśnie tu, w Klubie Orpheus.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 29-01-2015, 19:59
Dobrze się stało, że młody Fritz Sennheiser porzucił pomysł nauki w obszarze architektury przestrzeni  i ogrodów. Kto marzyłby o projektowaniu terenów, gdy wokół bezrobocie, głód i bieda.  Wybrał elektronikę. Igrzyska olimpijskie w 1936 roku, dla większości święto sportu, a dla  Fritza okazja do eksperymentów z dźwiękiem.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 29-01-2015, 20:06
Gratka dla naszego klubu,jedyne z niewielu zapasowych driverów Orfeusza do obejrzenia.Zdjęcia te po raz pierwszy opublikowane są właśnie tu, w Klubie Orpheus.



... czy mogę dodać coś od siebie?

;))
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 29-01-2015, 20:13
Nie wątpiłem w Ciebie Wiktor,należało tylko bardziej podsycić sytuację :-)
Taka Polska na uboczu a tu Klub Orpheus rośnie w siłę.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 29-01-2015, 21:13
Nie wątpiłem w Ciebie Wiktor,należało tylko bardziej podsycić sytuację :-)
Taka Polska na uboczu a tu Klub Orpheus rośnie w siłę.
Ale to rośnięcie w siłę to polega na tym, że sami się podnosicie do potęgi :-( za mało tego jest na rynku aby mówić o sile, wielka szkoda, że to tylko legenda i jako taka jest niedostępna dla innych :-(
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 29-01-2015, 21:21
Krzysztofie, ale czyż nie dzięki naszym Kolegom taka legenda z osiągalnej tylko dla wtajemniczonych staje się bliskim i dostępnym zbiorem wiedzy dla wszystkich?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-01-2015, 20:33
Praktycznym rozwiązaniem, nie tylko dla wzmacniacza HEV90 Orpheus, jest pokrywa. To mój projekt. Lekkie, transparentne plexi o grubości 4 mm. Wykonawcę znaleźć można niemal w każdym regionie. Sprawdziła się przez lata. Polecam.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-01-2015, 21:29
Do zestawu Orfeusza dokładany był katalog. W zależności od regionu: niemiecki, francuski lub angielski. Gdyby ktoś z Was chciał się zapoznać z inną, niż angielska wersją, proszę o wiadomość. Mam wszystkie.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-01-2015, 21:33
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-01-2015, 21:34
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-01-2015, 21:35
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Baele w 31-01-2015, 06:15
No cóż, słuchawki, które są legendą, szkoda, że choćby Sennheiser nie pokusił się o reaktywację projektu lub jego rozwinięcie, tym bardziej, że jak sądzę, znaleźliby się chętni na kupno/spróbowanie następcy legendy. A tak, patrząc na to co jest obecnie produkowane nie ma żadnej alternatywy oprócz Staxa SR-009.
Nawiasem mówiąc szkoda, że Stax też zatrzymał się i nie rozwija tego modelu (?).
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2015, 09:58
Jestem pewien ,że chętnych na reaktywowanego Orfeusza nie trzeba by długo szukać choćby kosztował dwa razy tyle co w czasie premiery.Jeśli byłaby to znowu tak bardzo limitowana edycja sprzedałaby się w kilka dni tym bardziej ,że teraz ludzie sa już bardziej świadomi i wiedzieliby doskonale co kupuja...
Ale wtedy prysł by czar legendy a o to Sennheiserowi nie chodzi ( i posiadaczom Orfeusza też).Myślę,że za naszego życia Orpheus 2 nie powstanie.
Może to wydać się dziwne ale dziś może okazać się ,że szybciej znajdzie się kupiec na Orfeusza,a już na pewno na same HE90 niż HD800 i mnie to nie zdziwi gdyż sam znam kilka osób które czekają tylko na okazję kupna z pewnego źródła
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2015, 10:05
Nawiązując jeszcze do Twojej myśli o Staxie Jarku i trochę off topując ludzie ze Staxa już bardzo leciwi a młodego szkolonego pokolenia z tego co wiadomo nie widać.Kto dziś nie zaopatrzy się w elektrostaty Staxa w przyszłości będzie płacił słono...

na zdjęciu Pan Sebastian Kienitz i Staxowa elita z której każdy mógłby być Jego ojcem
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Baele w 31-01-2015, 10:09
Nawiązując jeszcze do Twojej myśli o Staxie Jarku i trochę off topując ludzie ze Staxa już bardzo leciwi a młodego szkolonego pokolenia z tego co wiadomo nie widać.Kto dziś nie zaopatrzy się w elektrostaty Staxa w przyszłości będzie płacił słono...

Naprawdę?
Trochę mnie to martwi :-(
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 01-02-2015, 11:40
Ciekawi mnie czy Ojciec założyciel z synem opracowali Orfeusza czy ktoś inny?
Może Wiktor opiszesz jak doszło do opracowania Orfeuszowych precjozów bardzo to musi być ciekawe.
A swoją drogą teraz mają tak wielkie zaplecze i mogli by zrobić coś podobnego ale widocznie nie jest to opłacalne.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 01-02-2015, 14:08


Zobaczcie cały film heh gość chwycił szczęście za nogi.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-02-2015, 14:47
Taki film pasuje bardziej do beats by dre niż do Orfeusza.
:-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-02-2015, 16:39
W okolicach zniszczonego Hannoveru Fritz Sennheiser rozpoczyna działalność gospodarczą. Od 01.06.1945 rusza Laboratorium Wennebostel, w skrócie "Labor W".  To był również znak firmowy.

Zwróćcie uwagę na certyfikat jaki wydały brytyjskie władze okupacyjne.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-02-2015, 16:58
Ciężko dokładnie się rozczytać ale chyba chodzi o potwierdzenie ,że nic co produkuje i używa ta firma  nie może/nie jest w stanie być użyte do celów militarnych i firma zaświadcza ,że nie będzie nic militarnego produkować,udostepniać.

Poprawcie mnie proszę bo nie jestem pewien tego tłumaczenia.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-02-2015, 17:24
Szczęśliwy przypadek sprawił, że Siemens mający problem z Henry Radio, pilnie poszukiwał dostawcy mikrofonów. Ten łut szczęścia, zdecydował o przyszłych losach firmy Sennheiser.  Jak powiedział profesor F. Sennheiser - produkując urządzenia pomiarowe nie stalibyśmy się tak znaną firmą w świecie.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 01-02-2015, 17:40
Ok
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-02-2015, 17:47
Kontekst tego zaświadczenia jest inny. Należy pamiętać, że to pierwsze miesiące po zakończeniu II Wojny Światowej. Certyfikat miał chronić młode niemieckie firmy przed tym, co było plagą tamtego okresu. Grabieże, haracze, wymuszenia, etc.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 01-02-2015, 17:52
Ciekawi mnie czy Fritz Sennheiser współpracował w tym czasie z Georg Neumann bo teraz Sennheiser produkuje dla Neumanna po przejęciu w 1991 roku wtedy to fabrykę opuścił Orfeusz.
Chciałbym rozwiać wątpliwości czy w tym fantastycznym dziele jakim jest Orfeusz nie brały udziału inne firmy.
Musimy to tutaj wyjaśnić od dzisiaj będę Advocatus Diaboli w celu potwierdzenia powiązania lub nie innych firm.

To może być wyzwanie;)

Fakty są takie że rodzina po śmierci  Georga Neumanna w 1976 roku sprzedała swoje udziały grupie Sennheiser Electronic
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-02-2015, 18:06
Dojdziemy do tego.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: max1957 w 02-02-2015, 18:42
Polecenie wykonane . Melduję się w klubie .
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-02-2015, 18:49
Witamy Kolegę. Jako wpisowe poprosimy o kilka porównań Twojego zestawu Orpheus z legendarnymi Tannoy-ami i innymi rarytasami.

Nie musi być od razu, jak znajdziesz czas.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-02-2015, 18:51
A tak w ogóle, to wyciągniemy z audiofilskiego podziemia wszystkich tych Ofrików.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-02-2015, 19:53
Firmę tworzą ludzie. Nie inaczej było u Fritza Sennheisera. Wybitne osoby umieją skupić wokół siebie tęgie umysły. Dr Hans-Joachim Griese był kimś takim dla F. Sennheisera.

W 1949 roku jako szef laboratorium, dr Griese odpowiadał z projekt mikrofonu DM 3, który przeszedł do historii jako "invisible". W jednym z wywiadów profesor F. Sennheiser powiedział  "Griese był geniuszem, jakiego rzadko kiedy można spotkać". Na zdjęciu po lewej dr Griese, obok  Anton Fokko Woltjes - dyrektor handlowy.

Do mikrofonu DM3 śpiewała Edith Piaf. Artysta grający na skrzypcach, to Xavier Cugat.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-02-2015, 20:31
Polecenie wykonane . Melduję się w klubie .

Witaj w klubie Max
Fajnie byłoby jak byś wkeił też jakieś fotki.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: max1957 w 02-02-2015, 22:02
Mówisz i masz .
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 18:18
Do wzmacniacza Orpheus HEV90 można podłączyć również inne słuchawki Staxa i Sennheisera. Napięcie prądu polaryzacji dla Orfeusza to 500V. Bezproblemowo współpracuje z małym Orfeuszem Sennheiser HE60 oraz ze Staxami pro, to te 5 pinowe wtyki.

Kilka zdjęć adapterów, które kiedyś zrobiłem. Gdyby Koledzy potrzebowali schematy, proszę pisać na PW.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 18:34
We wzmacniaczu Orpheus HEV90 montowane były prze Sennheisera następujące lampy:

pierwszy stopień  = 2 sztuki Siemens ECC83 (long plates seria D91 lub D92)
drugi stopień = 4 sztuki National Electronics ECL86 (Made in Hungary)

Moim zdaniem, to najlepsza konfiguracja.

Bardzo dobrym rozwiązaniem są również lampy brytyjskie lub amerykańskie. W przypadku tych drugich, doskonale pasują ECC83 wykonane w technologii "long black plates" i "square getter" lub "D-getter". Nie polecam Telefunkenów w stopniu II, będą za jasne i emitują więcej ciepła.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 18:53
Podzielę się swoimi doświadczeniami, jak dobrać się w tym wzmacniaczu do lamp. Operacja nie jest trudna. Krytyczne jest zdjęcie pokrywy z grillami na lampy. Przy tej czynności użytkownicy lub serwisanci uszkodzi nie jeden wzmacniacz. Zachowując uwagę i zważając na miejsca: element drewniany i pokrywa lamp oraz boczne elementy osłaniające DAC z lewej strony, a z prawej trafo, uda się to zrobić bez zarysowań.

Na zdjęciach krok po kroku, jak to zrobić.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 18:55
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 20:33
Można przy tej okazji dokonać "biasowania" lamp. Moim zdaniem nie jest to czynność konieczna, jeśli wykonane pomiary wskazują niskie wartości offset L+ & L- oraz R+ & R-. Wartość ~0,100 do 1,5 V jest akceptowalna. Wskazania multimetru ustawionego na DC (bez sygnału audio) znacznie powyżej 1,5 V należy uznać za niepokojące. Pomiar multimetrem, tym razem ustawionym na AC, między pinami jak wyżej, pokaże czy oba kanały mają zbliżone wartości. Różnica 1-2 V przy sygnale testowym 1kHz przy poziomie ~ 60 V jest akceptowalna.

Lampy do Orfeusza nie muszą być aż tak super dokładnie matchowane. Tolerancja kilkunastu procent jest do skorygowania według poniżej procedury.

Należy to tak zrobić:

- dobrze rozgrzany HEV90 (3-4 godziny)
- najpierw ustawiamy lampy ECL86 (potencjometr P2 i P3) - napięcie anody  390-391 V i brak sygnału audio (patrz zdjęcie)
- dopiero po skorygowaniu ECL86, drugi etap dla ECC83
- regulację ECC83 robimy z pomocą sygnału testowego 1kHz i odczytów na gniazdku słuchawek
- celem jest ustawienie identycznych wartości dla prawego i lewego kanału (potencjometr P1). Układ pinów pokazałem we wcześniejszym poście.
- po kolejnych 3-4 godzinach sprawdzić pomiary.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 20:59
W roku 2006 Sennheiser opracował informację serwisową o modyfikacji wzmacniacza na okoliczność stosowania w miejsce lamp ECL86 lamp PCL86 wymagających większego prądu żarzenia. Do tej pory nie spotkałem nikogo, kto dokonałby takiej zamiany lamp. Ot, ciekawostka.

Oto procedura przeróbki.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 21:00
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 06-02-2015, 21:10
Wiktor,
czy mógłbym poprosić o zdjęcie tylnej ścianki HEV90 ? Dziękuję
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Karol w 06-02-2015, 21:14
Wątek, przerasta wszelkie moje wyobrażenia czy oczekiwania!
Przemek, Wiktor, zdajecie sobie sprawę, że jak się tylko rozniesie, to pół świata albo i więcej się tutaj zleci?
:-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 21:29
Bardzo proszę....


Publikuję zdjęcia z naszym logo, ponieważ ciągle gdzieś oszuści ściągają fotki i wstawiają je na lipnych aukcjach.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 06-02-2015, 21:52
Bardzo Ci dziękuję.
Jaki jest ten dac na pokładzie? Używasz go czasami?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-02-2015, 22:10
Nie używam. Oczywiście słuchałem. Mimo, że staruszek, zawstydziłby niejednego MY'2015. DAC w Orfeuszu bazuje na procesorze Philipsa. W porównaniu do flagowego procesora Accuphase nie ma dyskomfortu.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 07-02-2015, 21:42
Od samego początku dla pana Fritza Sennheisera, jak mawiał  "Erstklassige Qualitaet und kreative Unzufriedenheit" to kluczowe słowa w biznesowym kredo. Właśnie to ciągłe stawianie na najwyższą jakość i twórcze niezadowolenie, z perspektywy czasu było i jest kluczem do sukcesu.

Od 1949 roku Labor W wchodzi na nowy, lukratywny rynek. Rozpoczyna się produkcja geofonów i wyposażenia na potrzeby firm poszukujących surowców naturalnych.

F. Sennheiser nieustannie udoskonala swoje mikrofony. Europa zapomina o wojnie i zmienia się. A ja, jak no to patrzę, to pytam się - gdzie my byliśmy w tym czasie. Spójrzcie na stoisko wystawowe "Labor W" podczas  targów w 1950 roku. Nie do wiary, że było to 65 lat temu.



Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-02-2015, 16:37
W tym temacie nie powinno zabraknąć informacji o "Baby Orpheus" - Sennheiser HE60/ HEV70. Na rynek trafił kilka lat po premierze Orfeusza. Wpisałem obiegowe określenie w cudzysłowie, ponieważ, nie jest to oficjalna nazwa, wykreowały ją media i sami użytkownicy.  Jest to elektrostatyczny zestaw słuchawki + tranzystorowy wzmacniacz. Nie tak okazały jak HE90/ HEV90, raczej wersja na co dzień i dla szerszego grona klientów. Z założenia miał być bardziej popularny, cena też była wielokrotnie niższa. Wyprodukowano +/- 1.500  kompletów.

Zdarzają się bardzo euforyczne opinie/ recenzje, że niby to 90% dużego Orfeusza i w ogóle super-hiper. Prawda jest taka, że całkiem ładnie grają, zwłaszcza z dedykowanym wzmacniaczem. No ale powiedzmy sobie otwarcie, tak niestety nie jest. Teraz też tak się mówi o HD800, bez urazy Koledzy.

Słuchawki świetnie pasują do muzyki pop lub rock. Wzmacniacz HEV70, problematyczny z powodu wadliwych podzespołów jakie na etapie produkcji zastosował Sennheiser, zregenerowany może naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Ustawiony BIAS 540V spokojnie daje radę każdym Staxom. Sprawdziłem to na własnych uszach.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-02-2015, 16:40
A propos różnicy między HE60/ HEV70 a HE90/ HEV90...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 14-02-2015, 21:50
Rzeczywiście przy HE90 jest to baby Orfeusz.

Wiktor czy można porównać brzmienie małego Orfeusza do któryś ze Staxów ?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-02-2015, 22:57
W dużym uproszczeniu... gdzieś pomiędzy SR-507 a SR-4070.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-02-2015, 11:26
Nasz klub Orpheus ma już sporo członków,tych którzy pisza jak i tych którzy z zaciekawieniem czytaja  może więc posłuchajmy trochę tej legendy i postarajmy się opisać w oparciu o inne słuchawki jeje brzmienie.
Ciężko opisać wszystko od razu ale po woli, po kolei wraz z innymi członkami klubu napewno uda się przybliżyć brzmienie HE90 Orpheus.

Do odsłuchu i odniesienia przy takich słuchawkach należy wybrać jak najlepsze gdyż w innym przypadku nie będzie miało to sensu bo różnica będzie zbyt duża.
Posłuchajmy więc Orfiego z  jednymi z jego największych konkurentów czyli SR-009 i SR-007 MK1.

Jedno z pierwszych odczuć które mam przełaczajac się miedzy tymi słuchawkami to odsunięcie tego co słyszymy od głowy.Najbliżej graja 009 potem zauważalnie dalej MK1 i dużo dalej od obu HE90.W przypadku Orfeusza chciałoby się wrecz rękę wyciagnać aby pokazać gdzie stoi wokalista.Coś podobnego potrafi tylko SR-Omega ,nie doświadczyłem tego w porownaniu do Orfeusza nawet na K1000.
Jest to bardzo trudne do zobrazowania i przybliżenia Wam ale porównałbym to tak:
Tam gdzie jest perkusja w 009 tam zazwyczaj odnajdziemy pierwsza linie sceny,najczęściej wokal w MK1.Wokal ten w Orfeuszu odnajduję dalej od głowy niż perkusję w 009.
Publiczność we wszystkich przypadkach co mi się dużo bardziej w słuchawkach podoba niż w głośnikach jest obok,za i przed a nie stanowi część sceny zespołu jak przy pdsłuchu głośników.
Do porównań wrażeń z bycia na sali koncertowej użyłem utworów:
Cream Royal Albert Hall - We're going wrong
Kasia Kowalska Koncert Inaczej - Jak rzecz
Magda Piskorczyk Magda Live - Kermit blues intro
MK1 ładnie pokazuję odległości i tworza perspektywę lecz trochę głosy publiczności sa w porównaniu do 009 przy ciemne i mniej wyraźne,009 nie pokazuje aż tak odległości miedzy nami a innymi na sali jak MK1.
Orfeusz szczególnie w przypadku z płyta Cream potrafi pokazać krzyczacego z publiczności o kilkanaście metrów dalej niż 009 przy jeszcze większej wierności.
Wszystkie ze słuchawek bardzo dobrze ukazały różnicę miedzy publiczność na tych koncertach,ich różny wiek,emocje i to co chca przekazać artyście.Nie uczestniczyłem jeszcze w odsłuchu głośnikowym który by tak to polazał.

Każdemu zapewne przyjdzie na myśl czy przy takich odległościach jakie potrafi kreować nasz bohater możemy poczuć bliskość,intymność,przekazywane emocje i uczucie zawarte w naszych nagraniach.
Do sprawdzenia tego wybrałem płytę Dżem Akustycznie a szczególnie utwór List do M
Ostatnie nagrenie Ryśka, artysty który tak wiele nam dał a tak niewiele go zniszczyło.
Głód narkotyczny i miłość do ludzi odcisnęły się bardzo na życiu Ryśka i na jego kontaktach z rodzina.Myślę ,że nie ma watpliwości czemu w tym przypadku kręci się właśnie ta płyta.
MK1 jak to one koja barwa i ciepłem ale to 009 swa przenikliwa dokladnościa i wiernoscia wzruszaja bardziej będac o krok dalej w spotkaniu z Ryśkiem.Skrzypce w tym utworze bardzo pomogły 009 wysunać się przed MK1.
Za pomoca Orfeusza możemy naprawdę Go spotkać a podczas odsłuchu jest On jak umęczony Jezus.Przepraszam ale to jedyne skojarzenie które może przybliżyć emocje odsłuchu.Orfeusz jest tu ja wehikuł czasu.
Pamiętam jak wujek opowiadał jak zasłuchany z radia nagrywał na szpulaka ten kawałek a babcia słyszac co któreś słowo z kuchni krzyczała "wyłacz te bluźnierstwa".Gdyby babcia posłuchała w skupieniu cały utwór nigdy by tak nie powiedziała.

Orfeusz pomimo daleko od głowy rozportartej sceny jak mało które ze słuchawek oddaje emocje.Porównywane Staxy wydają się bardziej skupiać na pierwszym planie zagęszczając go i sprawiając trochę ,że na tym skupia się nasza uwaga gubiąc trochę końcowe wybrzmiania które bardzo poprawiają intymność odsłuchu.
cdn...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Karol w 15-02-2015, 13:34
Przemek, pięknie napisane. Z przejęciem, z pasją  i miejscami z patosem.
Napisałeś jak grają, czyli np. jak kreują scenę. Stwierdziłeś, że potrafią tworzyć nastrój i że można się wzruszyć.
Ale wbrew zapowiedziom, nic nie napisałeś na temat brzmienia.
Tekst do uzupełnienia. :)
Przemek, zdecydowanie proszę o dalszy ciąg, z uwzględnieniem ich brzmienia.
Liczę na obrazowe i barwne porównania.
:-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 15-02-2015, 14:03
Przemek brawo. Wszystko opisujesz z perspektywy tego co się dzieje ze słuchaną MUZYKĄ, a nie jak dane słuchawki technicznie wpływają na przetwarzanie prądu w sygnale. Trzymaj tak dalej! Czekamy z Karolem na więcej :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 15-02-2015, 16:24
Możliwe że ktoś będzie potrzebował naprawić Orfeusza

Można złożyć Orfeusza samemu, nasuwa się pytanie ile więcej wyprodukowano tych przetworników?

http://www.custom-cable.co.uk/sennheiser-orpheus-he90-replacement-capsules-transducers-pair.html

http://www.custom-cable.co.uk/sennheiser-he90-orpheus-annular-earpads-black.html
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: .johny w 15-02-2015, 23:01
Zauważyłem ostatnio niezdrowy trend promowania i kultu aspektu przestrzenności w słuchawkach. Iście ten aspekt brzmienia jest bardzo ale to bardzo umowny i można go interpretować na każdą modłę. Takie aspekty jak naturalność i wierność oddawania barw instrumentów zeszły na plan drugi... a to jest wartość według mnie bezcenna w doborze ,,dobrego grania,,

pozdr
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 15-02-2015, 23:13
Janku, wierność i naturalność oddawania barw to raczej nie domena słuchawek. Ja stawiam na b.dobry DAC, który z kiepskich słuchawek wyciśnie więcej niż średni z super słuchawek. Zastanawiają mnie te hektary przestrzeni na Orfeuszu, tam słychać jakąś muzykę? :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 15-02-2015, 23:15
Są źródła, które nie grają przestrzennie (większość), sa płaskie i już! Czy Orfeusz zrobi tam sztuczną przestrzeń?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 15-02-2015, 23:18
Zauważyłem ostatnio niezdrowy trend promowania i kultu aspektu przestrzenności w słuchawkach. Iście ten aspekt brzmienia jest bardzo ale to bardzo umowny i można go interpretować na każdą modłę. Takie aspekty jak naturalność i wierność oddawania barw instrumentów zeszły na plan drugi... a to jest wartość według mnie bezcenna w doborze ,,dobrego grania,,

pozdr
No to tak jakby opowieści z mchu i paproci na temat neutralności i naturalności brzmienia w odtwarzaniu sieczki ze studiów nagraniowych nie były umowne. No proszę :) Szanujmy się wzajemnie :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: .johny w 15-02-2015, 23:25
Wszystko w ramach odtwarzania słuchawkowego i ich ograniczonych  możiwości panowie. Szanujemy sie oczywiście.
Orfi ma przestrzeń jak żadna inna słuchawka na swiecie, ale pytanie czy coś takiego występuje w rzeczywistości?
Jak zapodasz mu klasowego daca to zapewniam Cię Robert że ten aspekt zostanie pokazany na najwyzszym z mozliwych sposobów.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: .johny w 15-02-2015, 23:29
aspekt wierności  i naturalności  to powienien mieć w miarę możliwości kazdy element toru a to trudne lecz mozliwe do osiągnięcia.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 15-02-2015, 23:52
Przestrzeń albo mi się podoba w słuchawkach albo nie.

Ale nawiązując do pytania Johnego: "Orfi ma przestrzeń jak żadna inna słuchawka na swiecie, ale pytanie czy coś takiego występuje w rzeczywistości?"

Po pierwsze pytanie jest retoryczne, ponieważ wiadomo, że nie występuje.
A po drugie nie występuje w żadnych innych słuchawkach.

Więc jakie kryteria oprócz upodobań słuchacza wchodzą jeszcze w grę?
Według mnie żadne inne, odsłuch słuchawkowy jest wielkim wypaczeniem pod względem wierności przestrzeni, ponieważ izoluje od akustyki pomieszczenia, nie ma przenikania się wzajemnego sygnałów i masy innych zjawisk, nawet ich cienia.

Nagrania są ustawiane pod odsłuch głośnikowy i ocenianie ich przestrzenności powinno się na słuchawkach odbywać tylko w kategorii lubię/nie lubię. I samych słuchawek oczywiście również.
Zostawmy spokoju rzeczywistość w tym wypadku :)

P.S. Inną sprawą są nagrania dokonane przy pomocy sztucznej głowy, ale to margines niestety i raczej o tym tutaj nie rozmawiamy :-(
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 16-02-2015, 01:20
aspekt wierności  i naturalności  to powienien mieć w miarę możliwości kazdy element toru a to trudne lecz mozliwe do osiągnięcia.

zgoda, ale najwięcej do powiedzenia w tej kwestii ma jednak DAC. Koniec offtopu, bo nas chłopaki zbanują. pozdr.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-02-2015, 07:59
Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził...
Jak w gre wchodzi temat słuchawek to ich przeciwnicy zgodnym chórem mówią to gra sztucznie bo gra w głowie,
jak dać im takie które w głowie nie grają to też sztucznie bo znowu za daleko od głowy
:-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 16-02-2015, 08:46
Myślę, że nagrania binaural + słuchawki to jedyna droga do osiągnięcia realizmu scenicznego w skali 1:1. Dalej są kolumny i słuchawki praktycznie na równi, bo zwykłe nagrania stereo nie mają nic wspólnego z odgrywaniem przestrzeni z jaką mamy do czynienia w realnym świecie. Słuchawki grają odizolowanym kanałem prawym od lewego co w naturze nie występuje, kolumny zaś stoją przed słuchaczem i nie są w stanie wygenerować dźwięku dobiegającego zza pleców, nie wspominając już o akustyce pomieszczenia, która sumuje się z tą zawartą w nagraniu.

Inna sprawa, to, że niektórym słuchawkom udaje się w pewnym stopniu oszukać ludzkie ucho i można faktycznie odnieść wrażenie uczestnictwa w wydarzeniu muzycznym, jednak będzie ono odgrywane w innej skali niż ma to miejsce na żywo. To samo ma miejsce w kolumnach z tą różnicą, że tutaj zawsze mamy wszystko przed sobą i w tym wypadku sztuczka opiera się na podaniu dźwięku z dystansu.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 16-02-2015, 11:31
Przestrzeń albo mi się podoba w słuchawkach albo nie.

Ale nawiązując do pytania Johnego: "Orfi ma przestrzeń jak żadna inna słuchawka na swiecie, ale pytanie czy coś takiego występuje w rzeczywistości?"

Po pierwsze pytanie jest retoryczne, ponieważ wiadomo, że nie występuje.
A po drugie nie występuje w żadnych innych słuchawkach.

Więc jakie kryteria oprócz upodobań słuchacza wchodzą jeszcze w grę?
Według mnie żadne inne, odsłuch słuchawkowy jest wielkim wypaczeniem pod względem wierności przestrzeni, ponieważ izoluje od akustyki pomieszczenia, nie ma przenikania się wzajemnego sygnałów i masy innych zjawisk, nawet ich cienia.

Nagrania są ustawiane pod odsłuch głośnikowy i ocenianie ich przestrzenności powinno się na słuchawkach odbywać tylko w kategorii lubię/nie lubię. I samych słuchawek oczywiście również.
Zostawmy spokoju rzeczywistość w tym wypadku :)

P.S. Inną sprawą są nagrania dokonane przy pomocy sztucznej głowy, ale to margines niestety i raczej o tym tutaj nie rozmawiamy :-(

W zasadzie tylko przytaknę pisałem kiedyś o tym co napisał Krzysztof więc nic dodać nic ująć a jeśli ktoś uważa że słuchawki prezentują naturalną przestrzeń ma małe doświadczenie, koncerty na żywo sposoby realizacji itd.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-02-2015, 18:34
Dla mnie określenie przestrzenność jest powiązane z wielkością sceny. Tak to widzę-słyszę dla przykładu z Sennheiser HE90 i Sennheiser HE60. Raz jestem dalej i otacza mnie muzyka, to znowu bliżej i bardziej płasko.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 18-02-2015, 19:09
Wiktor, ja wolałbym obraz muzyczny z drugiego rysunku of HE60 niż HE90, jak daleko są źródła dźwięków to nie ma dobrych ich wybrzmień, bo są za daleko, nie słychać dobrze, b.dobry DAC + "normalne" słuchawki oddzielają wszystkie instrumenty od siebie i piękna scena (przestrzeń) sama się tworzy blisko głowy, dla mnie ważniejsze są wybrzmiewania instrumentów niż przestrzeń, np. w przypadku akordeonu czy fletu musi być słychać, ze dźwięk tworzy powietrze, wszystkie wydmuchy powietrza razem z dźwiękami, przy kiepskim dacu tego nie ma i nawet super przestrzeń Orfeusza nic tu nie pomoże... takie moje preferencje... pozdr..
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 18-02-2015, 19:14
nie mówię "nie" dla HE90, nie słuchałem, kiedyś może będzie okazja, być może się mylę...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 18-02-2015, 19:19
Robert, kiedyś miałem identyczne zdanie, bezpośredniość ponad przestrzeń. 007 trochę mnie złamała bo potrafi być przenikliwa i niezwykle angażująca trzymając jednak źródła z dala od głowy. Wielkość sceny jest dla mnie drugorzędna, ale jeśli wpada gratis to nią nie pogardzę :)

Drugim takim skrajnym przypadkiem są K1000, tylko, że one robią to w jeszcze inny sposób i są wręcz natarczywe w swoim przekazie.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 18-02-2015, 19:29
Wiktor, ja wolałbym obraz muzyczny z drugiego rysunku of HE60 niż HE90, jak daleko są źródła dźwięków to nie ma dobrych ich wybrzmień, bo są za daleko, nie słychać dobrze, b.dobry DAC + "normalne" słuchawki oddziela wszystkie instrumenty od siebie i piękna scena (przestrzeń) sama się tworzy blisko głowy, dla mnie ważniejsze są wybrzmiewania instrumentów niż przestrzeń, np. w przypadku akordeonu czy fletu musi być słuchać, ze dźwięk tworzy powietrze, wszystkie wydmuchy powietrza razem z dźwiękami, przy kiepskim dacu tego nie ma i nawet super przestrzeń Orfeusza nic tu nie pomoże... takie moje preferencje... pozdr..

Strasznie generalizujesz Robert i wyrównujesz wszystko w dół ,że akurat nie słyszałeś słuchawek które potrafia wydobyć dobre wybrzmienie z ulokowanego dalej źródła to nie znaczy, że takich nie ma.
To jest taka mała plaga tego forum wydawanie wyroków o rzeczach których się nie słyszało.

15-02-2015, 23:13
" Zastanawiają mnie te hektary przestrzeni na Orfeuszu, tam słychać jakąś muzykę? :)"

Ciężko o bardziej muzykalne słuchawki niż Orfeusz.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-02-2015, 19:37
Robert,

każdy z nas może tę przestrzenność/ scenę inaczej rozumieć. Masz rację,  sugerując test na własnych uszach. Bez tego żadne opisy, recenzje czy wizualizacje, nie będą do końca wiarygodne.

Poza tym, taki faktor, podobnie jak wiele innych: bas, sopran, średnica, barwa, etc., dla każdego z nas może mieć inną wagę. I tu zgadzam się z Tobą - "Wiktor, ja wolałbym obraz muzyczny z drugiego rysunku of HE60 niż HE90", kładziesz akcent na coś innego.

Ośmieliłbym się postawić tezę, że pojęcie "scena/ przestrzenność" może być u jednych z wagą np.: O (bez znaczenia), a dla innych np.:10 (super ważna). Poznałem osoby, które nie potrafią tego parametru zdefiniować słuchając różnych modeli. To oznacza tyle, że kombinacji gustów/ preferencji nie da się zliczyć.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 18-02-2015, 19:43
Robert,

każdy z nas może tę przestrzenność/ scenę inaczej rozumieć. Masz rację,  sugerując test na własnych uszach. Bez tego żadne opisy, recenzje czy wizualizacje, nie będą do końca wiarygodne.

Poza tym, taki faktor, podobnie jak wiele innych: bas, sopran, średnica, barwa, etc., dla każdego z nas może mieć inną wagę. I tu zgadzam się z Tobą - "Wiktor, ja wolałbym obraz muzyczny z drugiego rysunku of HE60 niż HE90", kładziesz akcent na coś innego.

Ośmieliłbym się postawić tezę, że pojęcie "scena/ przestrzenność" może być u jednych z wagą np.: O (bez znaczenia), a dla innych np.:10 (super ważna). Poznałem osoby, które nie potrafią tego parametru zdefiniować słuchając różnych modeli. To oznacza tyle, że kombinacji gustów/ preferencji nie da się zliczyć.

:)

W tym ostatnim na pewno coś jest.Kilka razy spotkałem się z gustami ,że ludzie stawiali równo lub nawet wyżej któraś z Lambd niż SR-Omegę.Nie wspominajac już o samym brzmieniu Ci fani elektrostatów musza nie zwracać uwagi w ogóle na scenę lub jest ona dla nich nieistotnym elementem.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 18-02-2015, 19:57

 tym ostatnim na pewno coś jest.Kilka razy spotkałem się z gustami ,że ludzie stawiali równo lub nawet wyżej któraś z Lambd niż SR-Omegę.Nie wspominajac już o samym brzmieniu Ci fani elektrostatów musza nie zwracać uwagi w ogóle na scenę lub jest ona dla nich nieistotnym elementem.

Dla mnie scena jest ważna, musi być bardzo szeroka i  trójwymiarowa blisko głowy....  :), ale ponad wszystko stawiam jakość brzmienia samych instrumentów. Mowa tutaj o muzyce klasycznej oczywiście.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 18-02-2015, 20:01
Staxy SR-009 które miałeś
Grado GS1000 ,maja szersza scene niż 009 i graja bardzo blisko głowy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:36
PRZEPROWADZKA  MAŁEGO ORFEUSZA HE60 DO DUŻEGO HE90... działo się to w 2011 roku.

Etap I.
 
1. Zestawienie materiałów i poświęconego czasu:
 
sklejka 2 mm = koszt 7,70 zł
śrubki M2 8 mm = 2,0 zł
śrubki M2 5 mm = 2,0 zł
śrubki M2 4 mm = 2,0 zł
wkręty uniwersalne fi ca. 2 mm = 2,00 zł
kołki montażowe do wentylatorów PC = 8,00 zł
gumowe amortyzatory do montażu wentylatorów PC = 8,00 zł
metalowa osłona głośników samochodowych = 16,00 zł
wtyk Fisher do HE90 = 500,00 zł
 
Sennheiser HE60 oryginalny kabel = bezcenny
Sennheiser HE60 gniazdo membran = 60,00 zł
Sennheiser HE60 O-Ring = 30,00 zł
Sennheiser HE60 Membrany = bezcenne
Sennheiser HE90 kompletna obudowa = bezcenna
 
2. Przemyślenia i projekt = 10 godzin
 
3. Wykonanie = 10 godzin
 
4. Niezbędne narzędzie: Dremel + akcesoria do cięcia i szlifowania, precyzyjne wkrętaki, szczypce boczne i lutownica.
 
5. Cel: postanowiłem dać drugą szansę małemu Orfeuszowi. Jakiś czas temu kupiłem komplet NOS membran do Baby Orpheus HE60. Wiem jak grają i nie do końca przekonany byłem do ich prezentacji. Na Świecie jest bardzo wiele osób, które zafascynowane są HE60 i nierzadko wybrały właśnie je, niż Omegę.  Trochę po to aby pobawić się, trochę z ciekawości i tej wspomnianej drugiej szansy, postanowiłem zaadoptować drivery małego Orfeusza do dużego. Takie rozwiązanie techniczne w teorii powinno znacznie przewyższać wszechobecny plastik, który Sennheiser zastosował w HE60. Szlachetne drewno i niezwykle przemyślany sposób budowy pałąka, muszli i erapadów Orpheus HE90, to optymalne rozwiązanie niemal dla każdych sound elements.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:37
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:37
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:38
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:40
Etap II.
 
Wykonanie: cały proces został przeze mnie sfotografowany. Prace projektowe, poszczególne elementy oraz poszczególne etapy wykonania tej modyfikacji w miarę dokładnie dokumentowałem. Wiele tych fotografii będzie mówić sama za siebie i nie ma co wszystkiego komentować. Proszę zwrócić uwagę na sposób montażu driverów. To była najważniejsza i najtrudniejsza część tego przedsięwzięcia. W pewnym stopniu wzorowałem się na oryginalnym rozwiązaniu Sennheisera. Próbowałem nawet kupić w Sennheiser Niemcy część obudowy, niestety niedostępne są już części do słuchawek Orfeusza. Można kupić gumowe elementy, pady i poduszkę pałąka, elementów obudowy - niestety nie. Pozostało mi jedynie DIY. Zrobiłem to w następujący sposób - fot. Etap II nr 9-14. W sklejce wywierciłem cztery otwory fi 1,5 mm, które tworzą prostokąt o wymiarach 7,0 mm x 5,0 mm. Przy użyciu dwuelementowych kołków do montażu wentylatorów komputerowych, po stronie zawieszenia membran przykręciłem połowę tego kołka. W ten sposób podstawa kołka i solidne wkręcone do niego śrubki, zapewniły stabilne cztery "mini kolumny", między które wsunięty został driver. Na te kołki (mini kolumny) nałożone zostały gumowe amortyzatory, które bezpiecznie trzymają naciągnięty O-Ring. Po założeniu skróciłem je i dla estetyki zaślepiłem pozostałem elementem z kompletu. Osadzenie driverów jest miękkie i jednocześnie gwarantuje bezpieczne trzymanie w muszli.  Wszystkie dorobione  elementy drewniane i wkręty polakierowałem czarną farbą. Grill osłaniający driver od strony ucha wykonałem z ramki ochronnej głośnika samochodowego. Oczka tej siatki są podobne do rozmiarów oryginalnej obudowie HE60. Wszystkie zastosowane materiały i przeprowadzone czynności miały licować z perfekcją wykonania obudowy Orfeusza. Robiąc tę modyfikację starałem się pamiętać, jak ważny jest aspekt estetyczny. Dlatego wszystko co zostało zmienione i poddane modyfikacji, starałem się zrobić z uwzględnieniem wysoko podniesionej poprzeczki przez Sennheisera.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:41
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:41
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:42
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:43
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:44
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:45
Etap III.
 
Efekt końcowy: nie spodziewałem się takiej poprawy dźwięku. Nie przypisuję sobie tego sukcesu, to raczej sprawa środowiska w jakiej znalazł się ten mniejszy driver. Potwierdza się, że odpowiednia obudowa, jej wielkość oraz doskonały pałąk i erapady, to w dużej mierze nowy wymiar dźwięku. Poprawie uległo niemal wszystko, zwłaszcza przestrzeń i bas. Tego nie ma w plastikowej wersji HE60. Oczywiście trudno mówić o konkurencji z Orfeuszem, jednak nowy sposób grania ma teraz więcej wspólnego z słuchawkami wysokich lotów. Nie wykluczam podobnej modyfikacji dla driverów STAX z modelu SR-507. Jeśli poprawa basu 507-ki byłaby tak spektakularna jak w powyższym przypadku, to naprawdę warto poświęcić kilka dni na takie zabawy
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:46
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 19:47
Ok, ok, ok.. dzisiaj już nie będę męczył fotkami.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Karol w 20-02-2015, 20:13
Wiktor, już to kiedyś widziałem, ale dalej niezmiennie, jestem pod ogromnym wrażeniem.
Meisterstück jak mawiają nasi zachodni sąsiedzi. :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 20-02-2015, 20:27
Wiktor mucha nie siada super to zrobiłeś;)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 20-02-2015, 20:34
Marku, mucha na takim sprzęcie nie może siadać...  :),  dzięki Wiktor za fotki
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-02-2015, 20:47
Stax nie podejmie się naprawy SR-Omegi, wielka szkoda. Niestety, czeka Was kolejna lawina zdjęć. Zamierzam zamontować drivery SR-009 do słuchawek SR-Omega.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: MAG w 21-02-2015, 08:39
Stax nie podejmie się naprawy SR-Omegi, wielka szkoda. Niestety, czeka Was kolejna lawina zdjęć. Zamierzam zamontować drivery SR-009 do słuchawek SR-Omega.

Wiktorze ale nie ma co rozpaczać dasz radę wspólnie z Krzysztofem i to Stax będzie niedługo przyjeżdżał uczyć się naprawy SR-Omegi;)
Cóż świat nie chce się cofać może to i dobrze ale wiele zależy od polityki i rządzi niestety pieniądz.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 21-02-2015, 15:44
Stax nie podejmie się naprawy SR-Omegi, wielka szkoda. Niestety, czeka Was kolejna lawina zdjęć. Zamierzam zamontować drivery SR-009 do słuchawek SR-Omega.

O właśnie, a miałem zapytać, czy Stax po wypuszczeniu SR-009 nie naprawia przypadkiem SR-Omeg wstawiając te najnowsze drivery z 009 zamiast niekoniecznie dobrze dopasowane z 007?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-02-2015, 15:53
Nie. W serwisie Staxa możliwa jest  tylko wymiana na 007MK2.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-02-2015, 18:57
Innowacyjna oferta Labor W dynamicznie zwiększa się. W roku 1950 na targach "Internationale Funkausstellung", bardziej znane jako IFA – zdjęcie umieściłem kilka stron wcześniej, F. Sennheiser po raz pierwszy zaprezentował urządzenie łączące funkcję miksera i przedwzmacniacza.

W dwa lata później, udoskonalony model VK152 stał się kinowym hitem, dosłownie. Wykorzystywany głównie w objazdowych kinach.  Dzisiaj wygląda to tak, jak te poniższe zdjęcia. Szaro, wręcz śmieszne. Ale to zaledwie 7 lat po wojnie. W tym samym roku na rynek trafia mała, w tamtych czasach miniaturowa słuchawka HM11. To część konceptu urządzeń o funkcjonalności dzisiejszych dyktafonów, tyle że o wadze kilku kilogramów. Oferta industrialna też ma swoje nowości, np. lampowy miliwoltomierz  RV5, czy szerokopasmowe transformatory TB421.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 21-02-2015, 20:38
Driver i grill Orfeusza w ciekawym ujęciu.
( zdjęcia skopiowane z portalu Head-fi)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-02-2015, 23:26
Małego Orfeusza można rekablować oryginalnym przewodem Stax. Do tego celu wykorzystałem przedłużacz kabla słuchawkowego SRE-725. Warto dołożyć Y-spliter, dwie gumowe tulejki i trochę czasu. Tak wyglądają HE60 po modyfikacji.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-02-2015, 23:37
Baby Orpheus HE60 nie jest skomplikowany. Prawie każdy może się do niego dobrać. Te słuchawki mają dwa słabe punkty:

- drivery, które często samoistnie uszkadzają się
- pękające z upływem czasu o-ringi

Przetwornik jest teoretycznie do rozkręcenia, jednak w praktyce otwarcie często niszczy diafragmę. Sennheiser dokleił ją do jednego statora, przyciskając ją drugim statorem. Na zdjęciach nie widać tylko kabla i earpadów, poza tym jest wszystko.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-02-2015, 23:46
Pierwsze zdjęcie, to te o-ringi, które trzymają driver. Na drugim część muszli, która po włożeniu gumowej podkładki spełnia funkcję "siodła" dla drivera. Na trzecim i czwartym pokazałem jak wygląda połówka muszli bez gumowego pierścienia i z zamarkowanym czerwonym kolorem o-ringiem.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-03-2015, 19:36
Panowie,

gdybyście spotkali faceta w brytyjskim mundurze, zazwyczaj uśmiechniętego i z poczuciem humoru, to powiedzcie mu, że mam coś dla niego. Podobno ostatnio był widziany w okolicach Poznania.

;)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 06-03-2015, 19:51
Wiktor, po co wklejasz adres strony na zdjęciu?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-03-2015, 20:00
Rzeczywiście, może wydawać się to dziwne i niezrozumiałe. Robię to z powodu oszustów, którzy podpinają zdjęcia pod aukcje na ebay-u i innych portalach pośredniczących w sprzedaży.

Robert, powiedz czy to jest wkurzające, bo jeśli tak, to może powinienem tego nie robić. W sumie, to bardziej mi chodzi o ochronę potencjalnych ofiar, niż reklamę naszego forum.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 06-03-2015, 20:08
nie przeszkadza wcale, tylko takie zabezpieczenie usuwa się w 1min, jakiś znak wodny na całym zdjęciu byłoby trudniej usunąć.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 06-03-2015, 21:53
Byłem dzisiaj na kursie jak robić takie podpisy, znaki wodne i autora zdjęć. Program LightRoom.  Prosta sprawa.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 08-03-2015, 18:20
W latach dziewięćdziesiątych za 6 marek zachodnich, czyli za ~ 3 € można było mieć swojego Orfeusza. Niestety, tylko na karcie telefonicznej.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 12-03-2015, 09:03
Rzeczywiście, może wydawać się to dziwne i niezrozumiałe. Robię to z powodu oszustów, którzy podpinają zdjęcia pod aukcje na ebay-u i innych portalach pośredniczących w sprzedaży.

Robert, powiedz czy to jest wkurzające, bo jeśli tak, to może powinienem tego nie robić. W sumie, to bardziej mi chodzi o ochronę potencjalnych ofiar, niż reklamę naszego forum.

Podpisywanie zdjęć to bardzo dobry pomysł, nie wiem czy takie, czy lepszy większy znak wodny, ale na pewno warto je oznaczać.

A tak przewrotnie zapytam, co w brzmieniu Orfeusza byście poprawili (Ci co słuchali) ?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-03-2015, 12:56
Ja w brzmieniu HE90 w moim systemie poprawiłbym to aby grały tak jak u Wiktora.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-03-2015, 17:37
Gdyby któryś z szanownych dżentelmenów w klubie Orpheus chciał się trochę rozerwać, proponuję mini sesję rozbieranych zdjęć wzmacniacza Sennheiser HEV-90.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-03-2015, 17:38
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-03-2015, 17:40
Możemy też porozmawiać o anatomii....

;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-03-2015, 17:41
I dla równowagi, prawa strona.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-03-2015, 20:11
Ciągle w ruchu. Uniwersalny MD 21 produkowany przez Labor W stał się z biegiem czasu klasycznym mikrofonem reporterskim. Wraz z niezwykłymi ludźmi tamtych czasów przeszedł do historii.

Zdjęcie 1 - mikrofon MD 21

Zdjęcie 2 - Louis Armstrong

Zdjęcie 3 - Król Jordanii Husajn (cztery żony, jedenaścioro dzieci i hobby krótkofalowiec, jak on to robił?!)

Zdjęcie 4 - wizyta Prezydenta USA D.D. Eisenhowera w Niemczech 1959 roku, po lewej stronie Kanclerz RFN Konrad Adenauer.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-03-2015, 20:25
Sam miałem w zamierzchłych czasach dwa sennheisery MD-421. Popularny dynamiczny, nerka - ale niezawodny i do kontroli dobry. Niestety, zdjęcia nie mam.
A swoją drogą, ciekawe jak zagrałby Orpheus z LST i Ayonem Odin III... Wg mnie mogłaby być niezła rewelacja.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-03-2015, 20:48
Rzeczywiście, model MD-421 to legenda. Jako ciekawostkę zobaczcie jubileuszową wersję tego mikrofonu. Wyprodukowano 990 sztuk. Ta limitowana edycja była też prezentem na 90-te urodziny prof. Fritza Sennheisera.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:14
MODYFIKACJA WZMACNIACZA ORPHEUS HEV90

Postanowiłem zamienić jedno z dwóch wyjść słuchawkowych Orfeusza HEV90, tak aby nie używać przejściówek, a bezpośrednio wpinać słuchawki Stax-a do wzmacniacza. W ten sposób ograniczyłem zbędne punkty połączeń. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie od wcześniej opisanych adapterów.

Poniżej krótki opis zakresu czynności oraz dokumentacja fotograficzna.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:15
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:16
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:17
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:19
Część 1 - przygotowanie.

Aby zachować wysoką jakość połączeń, nie ma innej opcji jak pozyskanie oryginalnego inlet-u Stax. Różnica w wykonaniu oryginału i kopii jest spora. Wiem, że cena i dostępność mogą być tu barierą. Jednak zamiennik gniazdka Stax pozostawia wiele do życzenia.

Moim celem było również zachowanie walorów estetycznych gniazdka w obudowie Orfeusza. Każdy detal tego wzmacniacza jest przemyślany, funkcjonalny i bardzo starannie wykonany. W tym celu zleciłem wykonanie aluminiowej tulejki - maskownicy dla gniazdka Stax. Wymiary znajdziecie na poniższych zdjęciach. Należy pamiętać aby pomalować aluminium lakierem bezbarwnym. Efekt zostaje na lata. Polakierowany element dystansujący inlet od obudowy, okleiłem matową folią imitującą obudowę Orpheus-a.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:20
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:21
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:21
Część 2 - wykonanie.

Po odkręceniu dwóch śrub pokrywy lamp, możemy wziąć się do roboty. Mamy dwie opcje wyboru którą stronę wymieniamy na Stax-a. Należy wziąć pod uwagę długość kabla staksowych słuchawek 2.50 m, kabel HE90 ma 3.00 m oraz ustawienie wzmacniacza.

Dla wygody pracy należy wyjąć jedną lampę ECL86 i odkręcić ostatnią śrubę mocującą drewniany element. Potem należy odlutować szary przewód z BIAS i odkręcić śrubę kontrującą Sennheiser inlet (klucz 22). Tę czynność należy wykonać bardzo ostrożnie. Kolejne etapy to odlutowanie pozostałych czterech przewodów i w odwrotnej kolejności operacje z gniazdkiem Stax. Pomiary i skręcamy
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:23
Część 3 - efekt końcowy.

Mimo, że nie oryginał pasuje i sprawia wrażenie kompletu.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:24
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-03-2015, 21:24
Cześć 4 - morał z opowieści.

I Stax syty, i Sennheiser cały.

;)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 21-03-2015, 23:14
Mnie by się ręce trzęsły, chociaż to niby żadna sztuka taka wymiana...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-04-2015, 18:38
A ten Gustaw siedział cicho i nic nie mówił, że ma fotkę z F. Sennheiserem.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-04-2015, 14:15
Cześć 4 - morał z opowieści.
I Stax syty, i Sennheiser cały. ;)
Wiktorze, zmiana gniazda wykonana perfekt, inaczej to niebyłbyś Ty.
Jednakże do całkowitej "sytości" Staxa brakuje mi dodatkowa płytka z BIAS 580V. Zadałem sobie trud dołączenia 500V zamiast 580V do gniazda Staxa podczas montażu Twojego LST i posłuchałem. Różnica, mimo że nie jakaś znaczna, ale jest.  Jest wystarczająca, żeby powiedzieć - Stax nie nie błyszczy, nie gra żywo, przekaz jest bardziej płaski przy 500V polaryzacji - w moim systemie.
Może masz jeszcze miejsce w HEV, żeby zmieścić dodatkową pcb do 580V, to służę takową chętnie.
Tobie i wszystkim zainteresowanym - pięknych świąt wielkanocnych!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 05-04-2015, 22:19
Firma pana Sennheisera nieustannie rozwija się. Dzięki udoskonaleniu technologii transmisji rośnie popyt na specjalistyczne mikrofony, a więc inżynierowie w Labor W sięgają jeszcze głębiej do sztuczek z mikrofonami.

Na targach w Hanowerze w 1954 LaborW  zaprezentował pierwszy mikrofon kierunkowy MD81, który mógł kierunkowo rejestrować dźwięk ze znacznych odległości. Opierał się na pomyśle Dr Griese z 1949 roku. Ten ”Wundermikrofon”, jak go nazwali w Labor W, nie wszedł do produkcji.  Dopiero po pobycie Dr Griese w Grunding-u i Rundfunktechnischen Institut wznowiono prace nad tym projektem i szybko nabrały one tempa.

Foto 1 – ówczesna prezentacja dynamiki wzrostu przychodów Labor W.

Foto 2 – montaż mikrofonów – z dzisiejszej perspektywy trudno uwierzyć, że to ten Sennheiser.

Foto 3 – jeden z inżynierów w dziale badań i rozwoju Otto Hoffmann, który mierzy na otwartym powietrzu mikrofon MD82. W tle dom rodziny Hoffmann, będącej wówczas właścicielem dworku, w którym mieściła się siedziba Labor W.

Foto 4 – ”Tele-Mikrofon” MD 82, który pozwalał na zapis głosu prezentera w plenerze z odległości 50 metrów.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 24-04-2015, 19:44
Wzmacniacz Orfeusza HEV90 jest przygotowany do pracy z różnymi napięciami. W prosty sposób można go dopasować do pracy na danym kontynencie. Przekładając szufladkę z dwoma bezpiecznikami, możemy ustawić zakres 110V-120V lub 220-240V.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: walkman6 w 24-04-2015, 21:04
Niby drobna rzecz, a cieszy. Cenię tego typu rozwiązania.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-05-2015, 19:46
Czy powinno ograniczać się rozwój firmy?

Przed takim dylematem stanął pan Sennheiser. Firma Labor W pnie się w górę. W roku 1953 pracowało w niej 94 ludzi i zbliżała się do magicznej liczby 100. Była to granica zatrudnienia, której nie chciał przekraczać. Firma musiała odrzucać wiele zleceń z powodu tej idei. Dr Sennheiser zweryfikował swoje postanowienie i zdecydowanie odstąpił od tego limitu. W konsekwencji tej decyzji po dwóch latach pracowników było już 250.

Zdjęcia w kolejności:

1. Plan sytuacyjny obiektów Labor W. W dworku mieściły się biura, magazyn materiałów do produkcji oraz zaplecze produkcyjne. W czterech drewnianych halach produkcja i dział konstruktorów.

2. Drewniana hala produkcyjna, która stoi do dzisiaj. W dużym stopniu była zbudowana przez ówczesnych pracowników LaborW.

3 i 4. Stanowiska produkcyjne.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 03-05-2015, 13:19
Panowie od Orfeusza wpadli na pomysł, że jak ma być design na lata, to dobrze zrobić coś nieszablonowego. Jednym z takich oryginalnych pomysłów zespołu konstruktorów było wyeliminowanie przycisku on/ off. W to miejsce zaserwowali użytkownikom rozwiązanie "kluczyk i stacyjka".

Aby odpalić wzmacniacz potrzebny jest kluczyk. Tak jak w samochodzie, przekręcając stacyjkę ruszamy i zaczynamy przygodę.

;)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 03-05-2015, 13:23
To tak jak w moich dwóch wzmakach Dubiela :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 03-05-2015, 19:14
@Road To Nowhere

Też masz start na kluczyk?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 03-05-2015, 20:08
W OTL-u i 2A3 tak ,w Eurydice na "hebelek" .
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 03-05-2015, 21:05
nic tylko ruszać z kopyta :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 03-05-2015, 21:09
Motor też mam ,czasem go odpalam chociaż ostatnio coraz rzadziej :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: headfun w 03-05-2015, 22:32
Hmm, widzę, że pojawiła się szansa zapisania się do klubu! Wpisowe - jedyne 23 000 GPB. Co prawda sprzedawca liczy sobie dodatkowe 450 funciaków za transport, ale skoro mieszka tuż przy granicy z naszym Mocarstwem może zgodzi sie na odbiór osobisty?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 05-05-2015, 18:57
Gałka potencjometru jest starannie wkomponowana w obudowę HEV90. Zresztą, cały wzmacniacz został tak pomyślany, aby wykorzystać każdy centymetr sześcienny obudowy. W porównaniu np do Staxowego T2 nie ma żadnego problemu z oddawaniem ciepła.

Pokrętło to część centralnie umieszczonej tulei ze stali polerowanej umieszczonej w drewnianym elemencie. Pełni również funkcję podstawki, jednej z trzech na jakich stoi Orfeusz. Potencjometr jest współosiowy dla prawego i lewego kanału. Na jednym ze zdjęć zapasowy NOS.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 10-05-2015, 18:03
Kilka zdjęć z lat pięćdziesiątych.

1. Papierowy pan Fritz Sennheiser. Pomyślany jako reklama.

2. Ówczesny interkom ... Helga dwie kawy bitte  ;)

3. Rodzinne zdjęcia, na ostatnim młody Joerg Sennheiser i jego najlepszy przyjaciel pies Arco.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-08-2015, 12:53
Założyciel Sennheisera od początku stawiał na kadrę. Wiedział, że to ludzie stanowią o wielkości firmy. Oczywiście, biznes jest biznes jak się mówi, ale często da się pogodzić zarabianie pieniędzy ze zdrową atmosferą w pracy. Pan Sennheiser tak powiedział: "Byliśmy jak jedna, wielka rodzina".

W 1955 roku rusza budowa nowych obiektów.

Na zdjęciach:

1. Początki inwestycji.

2. Hartwig Ruether - inżynier z zespołu rozwoju produktów.

3. Stanowisko pracy.

4. Karta urodzinowa od współpracowników dla Fritza Sennheisera.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 16-08-2015, 18:31
W roku 1958 nastąpiła zmiana nazwy firmy Labor W na  Sennheiser Electronic. I tak zaczyna się międzynarodowa kariera pana Sennheisera.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: saudio w 27-08-2015, 20:38
No i chyba jednak coś w plotkach było:
http://www.head-fi.org/t/779102/did-sennheiser-just-reveal-the-orpheus-successor

No i młody Sennheiser mówił o początkach nawet mu się pomyliły cyferki 5 i 8:)
A teraz jest koncert można posłuchać tu:
http://www.head-fi.org/t/778456/sennheiser-presents-reshaping-excellence-thurs-august-27-2015-in-london#post_11854579
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-08-2015, 21:24
Zwróćcie uwagę na tylny panel. Przy kablu zasilania jest gniazdko słuchawkowe "HEADPHONE 2". Nie jest kompatybilne z Orfeuszem. Co ciekawe, ma aż 8 pinów.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: saudio w 27-08-2015, 21:31
A ktoś wie jaka była grubość membrany w oryginale?

A i teraz śpiewa Imogen, ale raczej dość słabo.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: aallen w 27-08-2015, 23:54
co tak tajemniczo :) kiedy wiecej zdjec i cokolwiek !
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 28-08-2015, 21:08
Zwróćcie uwagę na tylny panel. Przy kablu zasilania jest gniazdko słuchawkowe "HEADPHONE 2". Nie jest kompatybilne z Orfeuszem. Co ciekawe, ma aż 8 pinów.
Ostatecznie dla jednej słuchawki trzeba 3 przewodów. Osiem pinów dla pary słuchawek to zaledwie dwa nadmiarowe, które mogą być wykorzystane do rozdzielenia (w sensie ekranowania) kanałów we wtyczce.
To może mieć sens gdyby nagle się okazało, że nowe przetworniki mają niską skuteczność i do sterowania wymagają sporych napięć.

Na Head-Fi już jakoś wywiedzieli się, że cena będzie oscylować w okolicach 40 k$. Skąd to wiedzą to nie wiem, możliwe, że to plotka (oby było tylko plotką).

Ale żeby się potem nie okazało, że to stary przerobiony Orfeusz na potrzeby marketingowe zupełnie nie związany z aktualnymi nowymi modelami .... :-)

Niemniej czekam z niecierpliwością na więcej informacji, zastój w elektrostatycznym światku trochę psuje zabawę w pogoni za króliczkiem :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 01-09-2015, 22:39
Witam serdecznie,

Ponieważ ze dwa albo trzy lata temu miałem przyjemność podczas targów IFA na stoisku Sennheisera, Panowie sobie gadali a ja miałem ucztę przez dwie strony winyla, posłuchać sobie HE-90, chciałbym zapisać się do klubu. A mam też swój cel i dwa pytania.
Wracając do tego odsłuchu na chwilę przesiadłem się na HD800 i z obrzydzeniem zrzuciłem je z głowy. A sam posiadam HD800 ze zmodowanym przeze mnie Skorpionem Dubiela. Wymieniłem 6 sztuk komdensatorów na Multicapy, wstawiłem ECC85 Telefunkena i ... 6080 GEC brown base curved. Napiszę tak ... jest nieźle ale z pamięci do HE-90 nieprzebywalna przepaść. Dlatego myśli biegną w kierunku HE-60. Jest teraz do nabycia taki zestaw z HEV-70 za ok. 8 tys złotych.

Pytanie: czy warto zamieniać jeden set na drugi?
Miałem na uszach Hifimana HE-4 z niezlym wzmakiem i było nieźle. Jak ma się do tego HE-60?

Mam nadzieję, że koledzy Wiktor i Brodacz, a moze inni mi coś doradzą.
Dziękuję i pozdrawiam.

pmcomp
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-09-2015, 23:02
Witaj
HD800 z moim wzmakiem ( Cary 300 ) znam dość dobrze bo miałem je dwa razy lecz niestety nigdy nie miałem okazji posłuchać HE60.
Z tego co czytam i dedukuje to wydaje mi się ,że HE60 nie będą jakoś dużo lepsze od HD800 ale to tylko przypuszczenia ,tylko gdybanie.Wydaje mi się ,że między HE90 a HE60 jest dość spora różnica.

Czy słuchałeś już jakieś inne dobre elektrostaty ? One też mogą oczarować choć nie tak jak Orfeusz.
Co podobało Ci się najbardziej z odsłuchu Orfeusza względem HD800 ?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 01-09-2015, 23:13
Witaj
HD800 z moim wzmakiem ( Cary 300 ) znam dość dobrze bo miałem je dwa razy lecz niestety nigdy nie miałem okazji posłuchać HE60.
Z tego co czytam i dedukuje to wydaje mi się ,że HE60 nie będą jakoś dużo lepsze od HD800 ale to tylko przypuszczenia ,tylko gdybanie.Wydaje mi się ,że między HE90 a HE60 jest dość spora różnica.

Czy słuchałeś już jakieś inne dobre elektrostaty ? One też mogą oczarować choć nie tak jak Orfeusz.
Co podobało Ci się najbardziej z odsłuchu Orfeusza względem HD800 ?

Przestrzeń, totalne oderwanie dźwięku od głowy, barwa, powietrze, gładkość przekazu. Po przełączeniu tego samego materiału na HD800 z ich firmowym wzmakiem tranzystorowym wszystko zaczeło trzeszczeć, było chropowate i płaskie jak deska.
To tak w skrócie i obrazowo :).

Pozdro
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-09-2015, 23:22
Jak HD800 zagrały Ci tak jak opisujesz w stosunku do HE90 to znaczy ,że jesteś czuły na "to i owo " i w takim przypadku mam dla Ciebie złe wieści.Żadne nie zrobią tego tak jak Orfeusz.
Najlbiższe lub równe są SR-Omega lecz ich nie polecam.Szukać można z MK1 z dobrym mocnym wzmacniaczem.
Pięknie grają też 009 lecz one w porównaniu do Orfeusza grają w głowie.
MK1- bliższa Orfeuszowi scena i przestrzeń choć nie taka.009- bliższa Orfeuszowi dokładność i jakość samego przekazu choć to nie jest ten klimat.

Ogólnie bardzo ciężki temat ,jedyne rozwiązanie to zapomnieć lub kupić Orfeusza.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 02-09-2015, 09:24
Jak HD800 zagrały Ci tak jak opisujesz w stosunku do HE90 to znaczy ,że jesteś czuły na "to i owo " i w takim przypadku mam dla Ciebie złe wieści.Żadne nie zrobią tego tak jak Orfeusz.
Najlbiższe lub równe są SR-Omega lecz ich nie polecam.Szukać można z MK1 z dobrym mocnym wzmacniaczem.
Pięknie grają też 009 lecz one w porównaniu do Orfeusza grają w głowie.
MK1- bliższa Orfeuszowi scena i przestrzeń choć nie taka.009- bliższa Orfeuszowi dokładność i jakość samego przekazu choć to nie jest ten klimat.

Ogólnie bardzo ciężki temat ,jedyne rozwiązanie to zapomnieć lub kupić Orfeusza.

Dlatego ja nawet nie zamierzam słuchać HE90.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: aallen w 02-09-2015, 11:22
he60 i hev70 raczej lepiej od hd800 nie zagraja. do tego he60 przy hd800 wygladaja jak zabawki i tak tez sa wykonane.
dodatkowo dochodzi wysoka awaryjność wzmacniacza i konieczność jego naprawy (po naprawie rzekomo jest ok chyba ze juz kupimy naprawiony) tak jak awaryjność samych słuchawek po latach (chodzi tu o driver)

Tak więc moim zdaniem jest to sprzet czysto kolekcjonerski a z tymi funduszami skierowałbym sie na STAX'a 007
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-09-2015, 19:36
@pmcomp

Różnica pomiędzy zestawem Orpheus a Sennheiser HE60/ HEV70, zwanym często przez użytkowników "Baby Orpheus" jest  w wielu aspektach. Jakiś czas temu zrobiłem małe porównanie modeli elektrostatów Staxa i Sennheisera. Całość jest w pierwotnym wątku "Elektrostaty".

Poniżej grafika dotycząca tych dwóch modeli.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-09-2015, 20:15
... tutaj całość :
http://audiohobby.pl/index.php?topic=4881.5790
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 03-09-2015, 11:59
No to po dokonaniu analizy, za i przeciw odpuszczę sobie ten set HE-60 i HEV-70.
Dzieki wszystkim za pomoc.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-09-2015, 21:04
Ciekawa recepta na sukces. Pamiętacie, że pan Sennheiser miał zostać architektem - ogrodnikiem?

Foto 1. Przepis na karierę.

Foto 2. Nowe obiekty firmy Sennheiser.

Foto 3. Park maszynowy.

Foto 4. Fajny ten pilot zdalnego sterowania z lat sześćdziesiątych.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 26-09-2015, 21:40
Wczoraj, tj. 25.09.2015 na łamach Frankfurter Allgemeine Zeitung ukazał się wywiad z obecnym szefem Sennheiser Electronic, wnukiem założyciela, panem Andreas Sennheiser.

A. Sennheiser mówił między innymi o trzech milowych krokach w siedemdziesięcioletniej historii firmy. Oto one:

1957 mikrofon bezprzewodowy "Mikroport".

1968 pierwsze słuchawki otwarte "HD 414".

1991 zestaw słuchawkowy "Orpheus"

W uzupełnieniu interview zdjęcia tych produktów na osi czasu. Na końcu pan Andreas zdradził, że słucha muzyki na jednym z trzystu egzemplarzy Orfeusza. Nie zaskoczył mnie.

;)

Link:

http://www.faz.net/aktuell/technik-motor/audio-video/interview-mit-co-chef-andreas-sennheiser-von-marco-dettweiler-ueber-kopfhoerer-13812842.html
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 26-09-2015, 22:46
Nieprawda, że Steve Jobs wymyślił białe słuchawki.

;)

Sennheiser był pierwszy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 26-09-2015, 22:53
Świat oszalał na punkcie HD414. Stały się tak rozpoznawalne jak VW "garbus".
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 26-09-2015, 22:58
A tak wygląda dzisiaj egzemplarz HD414 z 1968 roku. Opcjonalny był adapter na trzy komplety tych słuchawek.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 26-09-2015, 23:08
Słuchawkowy prapradziadek i dziadek.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 27-09-2015, 09:31
Piękny rarytas Wiktorze !

Czy idzie ich dziś posłuchać bez przerabiania wtyków ? Czy zrobiłeś jakąś przejściówkę ?
To wehikuł czasu i mięć go w domu a nie skorzystać...  pomimo jakości dźwięku odbiegającej od tego do czego przyzwyczaiły nas najlepsze słuchawki przygoda niesamowita ,zapewniam.



na ostatnim zdjęciu smerfy bez czapeczek :-)... musiał być gdzieś tam w wiosce smerf meloman o którym w bajce zapomnieli :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-09-2015, 09:55
Tak, słuchałem. Zrobiłem adapter. Właściwie, to nawet nie powinienem powiedzieć "zrobiłem", ponieważ banalnie proste jest przylutowanie żeńskiego wtyku złącza kolumnowego. Jak zwykle wystarczył telefon do przyjaciela i niezawodny Krzysztof wygrzebał coś takiego.

Na HD 414 da się słuchać i jak to mówią celebryci z TV du.. nie urywa. Podłączyłem je do końcówki mocy Accuphase. Pierwsze modele miały impedancję 2.000 Ohm, kolejne odmiany znacznie mniejszą. Zważywszy na lata sześćdziesiąte i to jak ludzie słuchali muzyki, to rzeczywiście były one innowacyjnym produktem. No i ten ponadczasowy kolor.

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-09-2015, 12:40
A wracając do Orfeusza: Ostatnio usłyszałem, że przy projekcie wzmacniacza HEV90 inżynierowie Sennka myśląc o jego zewnętrznym kształcie za wzór wybrali ukształtowanie sali Semper Oper w Dreźnie. Plotka czy prawdziwe?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 28-09-2015, 13:35
Kształtem przypomina scenę, fakt. Taki kontekst jest folderze reklamowym zestawu Orpheus.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-09-2015, 18:49
To by odpowiadało prawdzie, chociaż zawsze jest ten posmak legendy. Poza tym "Orpheus" nie został wymyślony w Wedemark pod Hannoverem, ale dostał tą nazwę od kogo innego...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 02-10-2015, 10:45
Wiktorze, czy Ty słuchasz wzmacniacza Orfeusza podłączonego bezpośrednio do CD czy przez przedwzmacniacz Accu?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 02-10-2015, 20:09
Wszystkie wzmacniacze mam podłączone do preampu Accuphase.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 24-10-2015, 13:37
Stefan w watku "Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami" wspomina o różnicy w brzmieniu dwóch egzęplarzy słuchawek Orfeusz.
Wiktor jako jeden z niewielu miałeś okazję słuchać nie jedna i nie dwie pary Orfusza.Czy też zaobserwowałeś wahania w brzmieniu różnych par słuchawek?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 24-10-2015, 18:51
To prawda, nieznaczne różnice da się usłyszeć. Jednak w przypadku Orfeusza, który Thorsten przyniósł na opisane w sąsiednim wątku spotkanie w Berlinie, to nie o niuanse chodzi. Moim zdaniem to wadliwe drivery, który należy wymienić.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-11-2015, 18:21
W czasie wystawy Audio Video Show'2015 - Stadion Narodowy loża 101, na stoisku Aplauz będzie możliwość posłuchania klasycznego zestawu Orpheus HE90 & HEV90 wraz z referencyjnym odtwarzaczem Accuphase DP900/ DC901.

Dla userów naszego forum, pan Paweł Kuhn postara się o wygodny dostęp do odsłuchu. Zainteresowani proszeni są o SMS-owy lub telefoniczny kontakt z panem Pawłem. Oto numer 606 408 162.

Hasło AUDIOHOBBY, odzew ORFEUSZ JEST TWÓJ.

;))

Miłej zabawy!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-11-2015, 19:56
Przepraszam, z tym hasłem i odzewem to był żart. Poza tym wszystko dziać się będzie naprawdę.

Na odsłuch Orfeusza będzie system biletowy co 10 minut, dlatego piszcie lub dzwońcie do Pawła z Aplauza. W ten sposób unikniecie niepotrzebnego oczekiwania w kolejce. Również prawdą jest powołanie się na nasze forum Audiohobby.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-11-2015, 19:36
Myślałem, że to żart :)

Bardzo gorąco dziękuję Panu Dyrektorowi oraz Zespołowi firmy Aplauz, a także Wiktorowi i Pawłowi za umożliwienie odsłuchu Orfeusza. Dawno mi się ta buzia nie śmiała. Serio.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 10-11-2015, 14:18
Wiktor dzięki za szybką reakcję. Gdy tylko okazało się, że Gustaw nie dojedzie ze swoimi CAL!  trzeba było szybko znaleźć jakiś zamiennik dla utrzymania poziomu spotkania. Na szczęście Orfeusz podołał wyzwaniu ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 22-12-2015, 19:18
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 05-01-2016, 22:17
Dziękuję i wzajemnie pomyślności :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 22-01-2016, 08:26
.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 20-02-2016, 14:30
Witajcie Bracia :)
Mam już u siebie to cudo. Na pierwszy rzut kilku znanych kawałków słuchać różnicę w stosunku do Stax 009 (+717) przede wszystkim w zakresie sceny i magii. Basu jakby trochę mniej i mniej dokładny.
Dam znać co dalej.
Bardzo dziękuję Przemkowi/Brodaczowi oraz Wiktorowi za długie dyskusje i przyjacielskie rady.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-02-2016, 15:07
Niech mnie kule biją ,Gratuluje !!!!

:-) Zajebiscie :-)

Czym zasilasz , masz też HEV90 ?
Wrzuć parę fotek.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-02-2016, 15:20
Wchodzę na forum ,patrzę Klub Orfeusz na górze.Myśle sobie Wiktor pewnie dodał jakieś ciekawe archiwalne info. albo Cortazar wreszcie ze swoim Orfeuszem i w te progi zawitał więc wejdę.Tego się spodziewałem ale nie takiej petardy :-) Super !

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 20-02-2016, 16:56
Echh... Włodek. Pośpieszyłeś się trochę z tym Orfeuszem. Niebawem będę sprzedawał swoje Superluxy ale Twoja strata ;-)

Szczerze zazdroszczę :-)
K1000, 009 i Orfi?


Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 20-02-2016, 20:13
Włodku - moje najszczersze gratulacje!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 21-02-2016, 16:12
Tak jak mówiłeś, tak zrobiłeś. Gratulacje!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 21-02-2016, 16:51
Skladam podanie o oficjalne przyjecie mnie do klubu ;-).
Model 2xx, zakupiony przez pierwszego wlasiciela w tym tysiacleciu jak 2-ga para sluchawek na wypadak gdyby malzonka chciala posluchac. Na moje szczescie miala ona inne rzeczy do robienia wiec sluchawki w idealnym stanie.
Z air tightem magia! Jestem bardzo ciekaw waszych wrazen z odsluchu w warszawie, szkoda mi byloby sprzedawac te nauszniki bo oprocz wrazen akustycznych sa po prostu piekne!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-04-2016, 15:43
Takie "zebranie" było ostatnio u nas na wiosce:
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 01-04-2016, 16:44
No i co ustaliliście z Sołtysem? K1000 górą ? ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-04-2016, 17:19
Gustaw, z pewnością się ucieszysz, bo przewodniczący kółka audiofilów z Grabówki oświadczył wychodząc: pieniądze jednak grają :) I to nie było o K-1000. Serio tak powiedział. A się zna :) Mam nadzieję, że miał na myśli Orfiego.
A wcześniej stwierdził, że mógłby żyć z AKG.

Tak zupełnie serio to AKG bardzo dobrze zagrały małe składy jazzowe i klasyczne, natomiast - rock i orkiestra - nie mają żadnych szans z pozostałymi "zawodnikami".

Opiszę to dokładniej w najbliższej przyszłości łącznie z porównaniem ze Staxami.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 01-04-2016, 18:59
Zestaw budzi respekt , gratulacje.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-04-2016, 20:36
No wreszcie Orfeusze szanownego Włodzimierza zawitały do klubu :-)
Czujcie się tu razem z Włodkiem dobrze i zachodźcie częściej ;-)


Wiem Włodku jak ciężko jest pisać zamiast słuchać ale i tak czekamy wszyscy  na relacje ze spotkania.
Czuj duch !



ps. od razu widać nawet ze zdjęcia ,że masz najprzystojnieszy egzemplarz ;-)

pps. ruskie pewnie trzęsą portkami ,klub rośnie w siłę :-D
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-04-2016, 20:41
Naszego kolegę pana Andrzeja Łyczbę chciałbym zaprosić do klubu.
Dawaj Andrzej ,nie daj się prosić !
:-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: L3VY w 02-04-2016, 01:07
Jakie to było bolesne spotkanie...
Moje ukochane nadsłuchawki AKG K1000 które tak uwielbiałem nie miały nic do powiedzenia.

Bywając u Włodka dość często jakieś 2 lata temu po tym jak stał się posiadaczem AKG K1000 zaczęliśmy poszukiwania najlepszego towarzysza do ich napędzenia. Słuchając przeróżnych wzmacniaczy Włodek osiągnął bardzo zadowalający system, który mi się bardzo podobał. K1000 były dla mnie najlepszymi słuchawkami. W prawdzie nie miały za wiele basu, jednak ja to im wybaczałem, bo grały dla mnie najlepiej zarówno pod względem barwy jak i separacji, szczegółów, pięknie wydobywając niuanse jednocześnie nie będąc zbyt analitycznymi czy kłującymi. Z lampą oferowały piękną barwę.

Potem choroba postępowała i Włodek kupił 009 i 007. Te drugie dla mnie są bardzo słabymi słuchawkami, które wiele maskują i ukrywają, oferując w zamian "lampową" barwę jednak dla mnie to granie było zbyt ciemne i matowe. Takie ciepłe kluchy. Za to 009+717 poszły w zupełnie inną stronę. Te już grały pełnym pasmem z preferencją obu skrajów. Bas jest, góra jest, środek nieco wycofany, takie jakby idealne jednak nie dal mnie. Ja dalej wolałem K1000 które miały więcej średnicy (kosztem basu) i nie tak analityczne, lekko podbite wysokie tony.

Minęło ze 2 lata od kiedy przychodziłem na herbatkę i odsłuch K1000. W między czasie Włodek zmienił lokum i zaczął szukać kolumn. Zadzwonił że ma Orfiego, więc przyjechałem i się zadziwiłem.

Orpheus to w ogóle inna liga niż 009 czy K1000. Tak zapewne wiele razy to już czytaliście i słyszeliście. Sam się dziwiłem tym zachwytom i pianiem nad Orfim jaki to on super - póki sam go nie posłuchałem.

Wzmacniacz Orpheus + 009 vs słuchawki Orpheus:
- 009 grają trochę głośniej
- 009 mają lekko podbite skraje pasma
- Orfi gra pełnym pasmem z preferencją średnicy, która jest ciepła i bardzo przyjemna w odbiorze
- Orfi jednocześnie pokazuje bardzo dużo dźwięków, informacji o instrumentach, pomieszczeniu, oddaje pogłosu, odbicia z sali, można łatwo usłyszeć całą akustykę pomieszczenia w którym dokonywano nagrania, jednocześnie podaje to w tak łagodny sposób że musiałem się zmuszać aby ich słuchać, bo myślami odpływałem gdzie indziej
- 009 zagrają niemal każdy rodzaj muzyki
- Orfi zagra łojenie, jednak słuchanie tego nie sprawi radości, bo poda to w zbyt ugrzeczniony sposób. Słuchałem na nim mojej ulubionej siepy, zespołu Panzer AG, album This is my battlefield. Słyszałem każde z szybkich uderzeń, dźwięk się nie zlewał, były szczegóły, jednak zabrakło krzykliwości - przez w tym przypadku zbytnią preferencję średnicy przez Orfiego.
- Odnośnie kreowania sceny to Orfi gra na boki od uszu i w tył. Bardzo mi się to nie spodobało - jako codziennemu słuchaczowi kolumn, stojących z przodu. Tutaj miałem wrażenie że siedziałem na końcu sceny za muzykami. Po 30-40 minutach oswoiłem się z tym i przestałem na to zwracać uwagę. Do momentu gdy to na jakimś utworze usłyszałem instrument 1,5m z przodu i 0,5m po prawej od siebie. Zdjąłem słuchawki, bo pomyślałem że to Serbiny zaczęły grać. Jednak kolumny nie grały.
009 grają wewnątrz głowy i tylko trochę wokół. Orfi ciągle gra na 0,5-0,7m po bokach i trochę w tył, jednak czasami potrafi pokazać instrumenty nawet dalej i to z przodu.

Powracając co raz to do K1000 które były podłączone do integry MBLa z przykrością odwieszałem je na stojak. Po prostu nie było czego słuchać. Wcześniej bardzo mi się podobały i dałbym się za nie pokroić, jednak tylko do momentu bezpośredniego porównania z Orfim. Można było sobie wmawiać że w K1000 tylko trochę brakuje basu, za to mają piękną średnicę i wysokie jednak mając obok Orfiego to tylko wmawianie sobie. To zupełnie inna liga. Przy nim K1000 nie mają basu i kropka. Kontrabas jest za mały, słychać głównie struny, zamiast dźwięku z pudła. Cała średnica nie jest odpowiednio dociążona i ma za mało masy i wypełnienia.

Zatem czy Orpheus to ideał?
Moim zdaniem nie. I on ma swoje wady jak wszystko na tym świecie. Osobiście chciałbym więcej dynamiki i szybsze narastanie dźwięków. Poprawa konturu i impaktu przy zdjęciu trochę zbyt podbitej średnicy dała by brzmienie bardziej angażujące i 'prawdziwe' granie.
Dlatego to nie jest skończona droga i złapany futrzak. Za czas jakiś trzeba będzie poszukać lepszego wzmacniacza dla słuchawek Orpheusa. A nim to nastąpi to jeszcze posłuchamy DACa w nim zawartego, bo póki co graliśmy z MBL1531 w roli transportu i DACa.

Ło matko 45 minut pisałem. Jak ktoś przeczytał całe wypociny to gratuluję wytrwałości.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-04-2016, 17:23
Dzięki Mirek
nie  ma co, wpadłeś z przytupem :-)
Fajny szczery opis ,dobrze się czyta.

Czyli wychodzi na to ,że wszystkie Mirki lubią K1000 ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-04-2016, 17:32
Ale ja gupi  ,dopiero teraz do mnie dotarło ,że Ty Włodek możesz jechać z HEV90 na dwa różne baty.
Pełen szacun chłopie , +10 do respektu na mieście :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 02-04-2016, 20:38
Włodek co wspominał o wsi.
Jeżeli tak, to można uznać, że "high-end" i "wykwint" trafiły "pod strzechy" ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 02-04-2016, 21:26
Mirku, dziękuję, że wpadłeś do mnie, również za to, że poprosiłeś o podpięcie starych AKG, a przede wszystkim, że chciało Ci się opisywać "high-endy" :)
Brodaczu - do szczęście brakuje mi tylko "dziurki" na Orfeusza w moim LRT. Wtedy mógłbym tak jak Wiktor na bieżąco porównywać napęd oryginalnego wzmacniacza ze wzmocnieniem innych "wynalazków".
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 02-04-2016, 21:28
Gustaw - my jesteśmy bardziej "U Pana Boga za piecem" niż "Sami swoi" :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 02-04-2016, 22:55
Gustaw - my jesteśmy bardziej "U Pana Boga za piecem" niż "Sami swoi" :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 02-04-2016, 22:58
... a tak bardziej serio to milutki zestawik.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: 4m w 05-04-2016, 10:11
Takie "zebranie" było ostatnio u nas na wiosce:

Niby wszystko fajnie, ale AKG tak szybko jak to możliwe należy wymienić na SR-Omegę. Po co w tak zacną rodzinę podrzucać takie kukułcze jaja? Ich widok kłuje w oczy :/


Historię Orfeusza zna każdy kto chodził do gimnazjum, więc ją pominę, ale przytoczę parę słów o postrzeganiu mitu jej bohatera, gdyż uważam, że przez pryzmat mitu należy patrzeć na Orfeusza.

Mitem o muzyce najsłynniejszym, najstarszym i - jak się wydaje - najbardziej znaczącym jest ten o Orfeuszu, również ze względu na rozwinięcia, jakim uległ później w myśli Platońskiej. Nie ulega wszelako wątpliwości, iż jest on najbardziej istotny dla historii myślenia muzycznego, czego dowodzi jego ogromna popularność, a także wykorzystywanie go przez samych muzyków. Orfeusz to bohater mityczny, który złączył nierozerwalnie śpiew z dźwiękiem liry. Tym wszakże, co najbardziej fascynuje w micie orfickim jest czarodziejski i magiczny aspekt muzyki. Orfeusz nie jest, jak to interpretowano o wiele później (na przykład w okresie renesansu), symbolem cywilizacji, symbolem sztuki, która koi duszę do tego stopnia, iż jest w stanie wzruszyć nawet posępne postacie mieszkańców świata podziemnego; muzyka w micie orfickim jest raczej magiczną i ciemną (oscura) mocą, która obala prawa naturalne i może pogodzić przeciwstawne zasady zdające się rządzić naturą: życie i śmierć, zło i dobro, piękno i brzydotę. Śpiew Orfeusza unieważnia i rozwiązuje wszystkie te antynomie dzięki magiczno-religijnej mocy muzyki.

O ile w jednym nurcie myślenia greckiego muzyka była pojmowana jako składnik cywilizacji, jako istotny element edukacji człowieka, a co za tym idzie - jako czynnik koordynujący i harmonizujący wszystkie zdolności ludzkie, nie należy zapominać, i ż równolegle odczuwano ją również jako mroczną siłę, złączoną z mocami zła i dobra, zdolną uzdrawiać, wznosić człowieka ku boskości, ale też strącać go między siły zła. Dlatego muzyka zyskuje wymiar rytuału religijnego i oddziałuje etycznie. Mit orficki nie kontrastuje z hedonistyczną koncepcją muzyki, lecz pogłębia ją i wznosi ku wyższej sferze: Orfeusz ze swą lirą uosabia moce zdolne zatrzymać i odwrócić zwykły bieg wydarzeń. Jego śpiew sprawia przyjemność, lecz chodzi tu o przyjemność szczególną, która zmienia się w oczarowanie i zmusza wszystkie istoty, aby mu uległ, owładnięte wyższą mocą.

Enrico Fubini : Historia estetyki muzycznej.



Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: 4m w 06-04-2016, 09:06
Ładnych parę lat później postrzeganie Orfeusza 'nieco' się zmieniło, o czym świadczą słowa Ojców.

Klemens Aleksandryjski (zmarły około 212 roku) stwierdza w swym Słowie Zachęty Dla Pogan, że mity starożytne są okrutne i zwodnicze, zaś muzyka, poprzez którą w większości się wyrażają prowadzi do zguby.

Moim zdaniem - stwierdza Klemens - nasz tracki Orfeusz, jak również śpiewak z Teb [Amfion] i Metymny [Arion] nie są godni miana człowieka, ponieważ wprowadzają w błąd. Pod pozorem muzyki znieważyli oni życie ludzkie popychani przez złego ducha i zręcznymi czarami przywiedli człowieka do upadku. Wysławiając gwałtowną śmierć w swych rytuałach religijnych i włączając żałosne legendy do modłów, prowadzą jako pierwsi do bałwochwalstwa. Swymi pieśniami i czarami wtrącili w poniżającą niewolę tych, którzy jako mieszkańcy niebios mogliby cieszyć się prawdziwą i szlachetną wolnością. Jakże inny jest jednak mój śpiewak; przybył on, aby przynieść kres tej gorzkiej niewoli złego ducha, który nad nami panuje.

Klemens pojmuje wszechświat jako "instrument o wielu głosach", zaś śpiew zostaje przezeń utożsamiony z samym "boskim Logosem". Te same moce, które starożytni łączyli z śpiewem Orfeusza, zostają w nowym swiecie chrześcijańskim przypisane biblijnemu śpiewakowi Dawidowi.
Źródło jw.



Mit o Dawidzie to jednak zupełnie inna historia, na którą w świecie słuchawkowym dopiero czekamy :)

Mit zjawia się znikąd, nie jest świadomie powoływany do istnienia. Nie jest spekulacją, prymitywną interpretacją świata, pseudofilozoficzną konstrukcją. Nie opisuje rzeczywistości, ale ją zagarnia, dostosowując do własnych praw. Jest opowieścią o potężnym zdarzeniu, rejestruje wtargnięcie w znaną nam rzeczywistość elementu nie-z-tego-świata. „Mit jest wydarzeniem jedynym, absolutnym – pisał znakomity mitograf Cesare Pavese – jest zgęszczeniem siły życiowej, należącej do sfer innych niż sfera naszego życia codziennego, a jako taki wnosi powiew cudu w to wszystko, co na niego naprowadza i co jest do niego podobne”. Mit anektuje rzeczywistość i przekształca ją w paradoks. Nie jest retorycznym dodatkiem, przypadkową ozdobą życia, przeciwnie: w symbolicznym skrócie dotyka zawsze materii  i s t o t n e g o, drąży zagadkę egzystencji.
[...]
Czy to wszystko sprawia, że Orfeusz spadł już dzisiaj tylko do roli baśniowego herosa? Czy stał się dla nas już tylko tragiczną postacią z gabinetu woskowych figur antycznej przeszłości?

Dariusz Czaja : http://www.dwutygodnik.com/artykul/888-przemiany-orfeusza.html
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 17-04-2016, 21:46
Wiktor, Panowie :)
Czy słyszycie działanie DACa we wzmacniaczu Orfeusza ?
Poprowadziłem sygnał bezpośrednio z CD do DACa Orfeusza vs. przez DAC wbudowany w CD oraz przedwzmacniacz. Wydaje mi się, że nie ma różnicy, może nieco lepiej jest przez przedwzmacniacz, ale raczej to kwestia poziomu wzmocnienia.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-04-2016, 14:52
Tak, Włodku, ten DAC w Orfeuszu jest bardzo dobrym urządzeniem. Po dwudziestu pięciu latach, moim zdaniem nie ustępuje wiele jakością dźwięku nowemu modelowi Accuphase DC901. Wady też ma oczywiście. Brak wejścia USB.

;)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 22-04-2016, 23:21
Jakie to było bolesne spotkanie...
Moje ukochane nadsłuchawki AKG K1000 które tak uwielbiałem nie miały nic do powiedzenia.

Bywając u Włodka dość często jakieś 2 lata temu po tym jak stał się posiadaczem AKG K1000 zaczęliśmy poszukiwania najlepszego towarzysza do ich napędzenia. Słuchając przeróżnych wzmacniaczy Włodek osiągnął bardzo zadowalający system, który mi się bardzo podobał. K1000 były dla mnie najlepszymi słuchawkami. W prawdzie nie miały za wiele basu, jednak ja to im wybaczałem, bo grały dla mnie najlepiej zarówno pod względem barwy jak i separacji, szczegółów, pięknie wydobywając niuanse jednocześnie nie będąc zbyt analitycznymi czy kłującymi. Z lampą oferowały piękną barwę.

Potem choroba postępowała i Włodek kupił 009 i 007. Te drugie dla mnie są bardzo słabymi słuchawkami, które wiele maskują i ukrywają, oferując w zamian "lampową" barwę jednak dla mnie to granie było zbyt ciemne i matowe. Takie ciepłe kluchy. Za to 009+717 poszły w zupełnie inną stronę. Te już grały pełnym pasmem z preferencją obu skrajów. Bas jest, góra jest, środek nieco wycofany, takie jakby idealne jednak nie dal mnie. Ja dalej wolałem K1000 które miały więcej średnicy (kosztem basu) i nie tak analityczne, lekko podbite wysokie tony.

Minęło ze 2 lata od kiedy przychodziłem na herbatkę i odsłuch K1000. W między czasie Włodek zmienił lokum i zaczął szukać kolumn. Zadzwonił że ma Orfiego, więc przyjechałem i się zadziwiłem.

Orpheus to w ogóle inna liga niż 009 czy K1000. Tak zapewne wiele razy to już czytaliście i słyszeliście. Sam się dziwiłem tym zachwytom i pianiem nad Orfim jaki to on super - póki sam go nie posłuchałem.

Wzmacniacz Orpheus + 009 vs słuchawki Orpheus:
- 009 grają trochę głośniej
- 009 mają lekko podbite skraje pasma
- Orfi gra pełnym pasmem z preferencją średnicy, która jest ciepła i bardzo przyjemna w odbiorze
- Orfi jednocześnie pokazuje bardzo dużo dźwięków, informacji o instrumentach, pomieszczeniu, oddaje pogłosu, odbicia z sali, można łatwo usłyszeć całą akustykę pomieszczenia w którym dokonywano nagrania, jednocześnie podaje to w tak łagodny sposób że musiałem się zmuszać aby ich słuchać, bo myślami odpływałem gdzie indziej
- 009 zagrają niemal każdy rodzaj muzyki
- Orfi zagra łojenie, jednak słuchanie tego nie sprawi radości, bo poda to w zbyt ugrzeczniony sposób. Słuchałem na nim mojej ulubionej siepy, zespołu Panzer AG, album This is my battlefield. Słyszałem każde z szybkich uderzeń, dźwięk się nie zlewał, były szczegóły, jednak zabrakło krzykliwości - przez w tym przypadku zbytnią preferencję średnicy przez Orfiego.
- Odnośnie kreowania sceny to Orfi gra na boki od uszu i w tył. Bardzo mi się to nie spodobało - jako codziennemu słuchaczowi kolumn, stojących z przodu. Tutaj miałem wrażenie że siedziałem na końcu sceny za muzykami. Po 30-40 minutach oswoiłem się z tym i przestałem na to zwracać uwagę. Do momentu gdy to na jakimś utworze usłyszałem instrument 1,5m z przodu i 0,5m po prawej od siebie. Zdjąłem słuchawki, bo pomyślałem że to Serbiny zaczęły grać. Jednak kolumny nie grały.
009 grają wewnątrz głowy i tylko trochę wokół. Orfi ciągle gra na 0,5-0,7m po bokach i trochę w tył, jednak czasami potrafi pokazać instrumenty nawet dalej i to z przodu.

Powracając co raz to do K1000 które były podłączone do integry MBLa z przykrością odwieszałem je na stojak. Po prostu nie było czego słuchać. Wcześniej bardzo mi się podobały i dałbym się za nie pokroić, jednak tylko do momentu bezpośredniego porównania z Orfim. Można było sobie wmawiać że w K1000 tylko trochę brakuje basu, za to mają piękną średnicę i wysokie jednak mając obok Orfiego to tylko wmawianie sobie. To zupełnie inna liga. Przy nim K1000 nie mają basu i kropka. Kontrabas jest za mały, słychać głównie struny, zamiast dźwięku z pudła. Cała średnica nie jest odpowiednio dociążona i ma za mało masy i wypełnienia.

Zatem czy Orpheus to ideał?
Moim zdaniem nie. I on ma swoje wady jak wszystko na tym świecie. Osobiście chciałbym więcej dynamiki i szybsze narastanie dźwięków. Poprawa konturu i impaktu przy zdjęciu trochę zbyt podbitej średnicy dała by brzmienie bardziej angażujące i 'prawdziwe' granie.
Dlatego to nie jest skończona droga i złapany futrzak. Za czas jakiś trzeba będzie poszukać lepszego wzmacniacza dla słuchawek Orpheusa. A nim to nastąpi to jeszcze posłuchamy DACa w nim zawartego, bo póki co graliśmy z MBL1531 w roli transportu i DACa.

Ło matko 45 minut pisałem. Jak ktoś przeczytał całe wypociny to gratuluję wytrwałości.
wszystko poza jednym kolega zapomnial o jakich cenach mowimy za te sluchaki, K-1000 kosztuja pieciokrotnie taniej a roznica tak nikla w jakosci grania ze nie jednemu K-1000 graja lepiej a wlasnie jak sie ma jakosc-cena moze kolega przytoczy ceny tych sluchawek.....
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 23-04-2016, 12:57
Mirek, z Twojej wypowiedzi nic nie wynika. Stosując analogiczną metodę weryfikacji możemy wykazać wyższość dowolnego modelu słuchawek nad praktycznie każdym flagowcem, który zyskał miano legendy.

Moim zdaniem największą wadą K1000 jest powtarzalność przetworników. Miałem przyjemność słuchać egzemplarza, który wyraźnie odstawał od reszty. Ich ostateczna ocena to nie tylko zasługa tego modelu, ale też w przypadku pewnych cech, konkretnego egzemplarza. Pisząc, że K1000 są najlepsze można równie dobrze wyjść z założenia, że wszystkie kobiety o imieniu Anna są piękne i mądre. Ponadto w K1000 kuleje współczynnik jakość/słuchalność (poza egzemplarzem Karola, być może i Twoim ;-) ), dlatego też często bywa tak, że stymulując tylko kilkoma wyżyłowanymi cechami dźwięku stają się męczące na dłuższą metę lub/i kompatybilne tylko z garstką gatunków muzycznych. Miałem je trochę czasu więc wiem o czym piszę i nie ma czegoś takiego jak "zbyt naturalne" czy "realistyczne do bólu". Albo coś jest OK albo mamy tylko kolejną wersję zniekształceń, którą możemy zaakceptować lub nie.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: majkel w 23-04-2016, 14:59
Mirek, z Twojej wypowiedzi nic nie wynika. Stosując analogiczną metodę weryfikacji możemy wykazać wyższość dowolnego modelu słuchawek nad praktycznie każdym flagowcem, który zyskał miano legendy.
Mirek tylko zwrócił uwagę, że można mieć dobre słuchawki taniej.
Cytuj
Moim zdaniem największą wadą K1000 jest powtarzalność przetworników.
Ten sam problem ma Stax w modelu SR-007. Słyszałem 4 egzemplarze i co najmniej 3 różne brzmienia.
Cytuj
dlatego też często bywa tak, że stymulując tylko kilkoma wyżyłowanymi cechami dźwięku stają się męczące na dłuższą metę lub/i kompatybilne tylko z garstką gatunków muzycznych. Miałem je trochę czasu więc wiem o czym piszę i nie ma czegoś takiego jak "zbyt naturalne" czy "realistyczne do bólu". Albo coś jest OK albo mamy tylko kolejną wersję zniekształceń, którą możemy zaakceptować lub nie.
To zdanie też (mi) bardzo pasuje do Staxów SR-009 - pewne rzeczy na wierzch, inne do tyłu i wychodzi dźwięk, który jest mieszaniną braków oraz wyczynów i nie przekonuje mnie w ogóle. K1000 są dla mnie lepszym zestawem kompromisów niż poznane modele Staxa, a jeszcze lepszym jest choćby bohater wątku, albo Sony MDR-R10.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 24-04-2016, 13:48
Jasne Michał, dodam nawet, że można i na jednym egzemplarzu SR-007 uzyskać wystarczająco odmienne odcienie, sam po pierwszym kontakcie miałem je za coś idącego w przeciwnym kierunku do swoich oczekiwań.

Co do SR-009, moje krótkie z nimi spotkania pokazały, że zapas potencjału pozostawia jeszcze sporo nieodkrytych możliwości. Takie niby bez wyrazu, ale pozbawione też wyraźnych wad, mimo wszystko kolejne systemy pokazywały, że nie są to ich stałe cechy. Póki co prywatnie widzę to mniej więcej tak, oczywiscie pod kątem praktycznego i przyjemnego słuchania muzyki dla siebie: HE90>SR-007>SR-009>PS1000>K1000.

A odrywając się od kosmosu można i znacznie taniej. Od dłuższego czasu ponownie korzystam z magii portable dzięki cudzie wschodniej technologii za $17 :-) Względem takich Westone 4 widzę więcej niż wyraźny postęp, tego po prostu przyjemnie się słucha.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 24-04-2016, 20:09
Mirku - pisałem w kategoriach bezwzględnych.
Dla mnie różnica pomiędzy Orfim a AKG nie jest "nikła.
Pozdrawiam :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-04-2016, 11:45
Dziś na wieczór wypadło odkurzyć dziadka Orfiego ,jemu też się trochę Voltów od czasu do czasu na diafragmę należy a nie tylko Staxy i Staxy :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-05-2016, 20:01
Sądząc po ilości wyświetleń fotografii, masz wielu wzdychających do tego zestawu. W tym jestem też ja - ten Manley pre na swoich nóżkach robota z Marsa, dobrze wygląda i chyba porządnie gra. A też prezentuje się świetnie końcówka Accuphase. Nie mówiąc o Orfeuszu. Przelatujesz go od święta, ma się rozumieć...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 03-05-2016, 21:47
Dziękuję,jest mi bardzo miło.
Tak ,Orfeusza nie słucham na codzień.Robię sobie takie święto z nim i dawkuje jego dobroć aby niezpowszedniała.

Rozmawiałem dziś  z człowiekiem który kupił ten preamp kilka dni tem z Audiomarkt.
Mił w domy 4 preampy Mcintosha miedzy innymi C2300 oraz Accuphase 2810 i 2410  i twierdzi ,że Mcintoshe i Accuphase 2410 nie maja najmniejszego startu do niego.Bardzo dobry  był Accuphase 2810 i mówi ,że to mniej więcej podobna półka grania jak ten Manley tylko ,że za Accuphase chcieli od niego 40tys. a tego Manleya można mieć nowego za połowę tego.
Ma tego Manleya na firmowym zestawie lamp.

Ja zapodałem trochę prostowników i sterujacych.Jak włoże GEC 5U4G oraz 6SL7GT VT-229 to jest wyraźnie lepiej.
Niedługo zapodam jakieś konkretne 300B.Aż sam się boję co to dopiere się będzie wyrabiać :-).

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-05-2016, 17:57
Brodacz
Ogromy stolik jak na słuchawkowca :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 09-05-2016, 18:39
Brodacz
Ogromy stolik jak na słuchawkowca :)

:-)
Przyszłościowy , a jak A47 zastapia kiedys A200 to trza mieć miejsce ;-)
( tak naprawdę wielkościa stolika lecze kompleksy ale o tym sza :-) )

Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-05-2016, 19:29
Mój pierwotnie miał 4 półki, ale jak go wnieśli to kazałem górną uciąć bo wyglądało to koszmarnie :)
Ten Wojtek, kolega Wiktora co ma te monobloki Accu ma wielki przepiękny stolik Finite Elemente.
4 albo 5 poziomów :)

Przemku nie mogę uwierzyć, że Orfeusza słuchasz tylko od święta :) Przecież starzejemy się cały czas, nie wiadomo co będzie jutro, może ogłuchniemy :)

Pozdrawiam



Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 09-05-2016, 20:18
Słucham go mniej więcej 2,3 razy w miesiacu po kilka godzin.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 09-05-2016, 22:17
Słucham go mniej więcej 2,3 razy w miesiacu po kilka godzin.

Mogę go przechować pomiędzy przerwami. Nie będzie się Orfi marnował.  Za przechowanie za dużo nie policzę. :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: gruesome w 09-05-2016, 22:21
Słucham go mniej więcej 2,3 razy w miesiacu po kilka godzin.

Myślałem, że jak ktoś ma Orfiego w domu, to żyje w ciągłej ekstazie. No chyba, że te 2,3 razy na miesiąc do tego wystarczają, a więcej byłoby niebezpieczne ;).
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 27-10-2016, 23:06
System ostrzega, że w tym wątku nie pisano od 120 dni :) Ja się nie boję :)

Panowie i Panie
Chciałbym bardzo gorąco i serdecznie podziękować kolegom Wiktorowi oraz Krzysztofowi za renowację i naprawę mojego starego wzmacniacza Orfeusz. Serwis door-to-door, malowanie, wymiana potencjometru na oryginalny, konsultacje - wszystko to zostało wykonane i dzisiaj mogę się tym cieszyć.
Dziękuję bardzo za pomoc. Życzę Wam dalszych udanych interwencji na forum i nie tylko.
Bądźcie wszyscy zdrowi i trzymajcie się dzielnie !
Włodek
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 27-10-2016, 23:46
Zwyczajnie, po naszemu: na zdrowie Włodku, niech Ci służy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gwos w 04-11-2016, 23:00
Bardzo żałowałem, że nie mogłem być na warszawskiej prezentacji Orfeuszy II w marcu w Warszawie. Udało mi się ich posłuchać dopiero dziś na Audio (Video) Show. Piątek, a więc było względnie mało ludzi - tłumy zjawią się dopiero jutro i pojutrze, więc chyba nie powinienem narzekać; jednak rwetes i szum w małej sali Sennheisera był spory i nie mogę się nadziwić, że tak delikatna materia jaką jest muzyka podawana w otwartych słuchawkach, do tego niebylejakich słuchawkach, nie spotyka się z równie delikatnym i poważnym traktowaniem, choćby przepierzeniem blokującym odgłosy dochodzące z sąsiedniego stolika. No nic, posłuchałem i popowzruszałem się. Jeśli dobrze pamiętam, po marcowej imprezie uczucia i oceny forumowiczów były mieszane, ale jak rozumiem tylko w powiązaniu i w porównaniu ze starym Orfeuszem. Dla mnie Dwójki zabrzmiały wstrząsająco pięknie (Jedynek nigdy nie słyszałem). Zbyt mało czasu, żeby nacieszyć się tym wspaniałym brzmieniem; jednorazowa sesja trwała zaledwie 10 minut, choć udało mi się podejść jeszcze dwa razy. Wróciwszy do domu upewniłem się, że moje SR-009 nadal mają sens; jest dobrze a mogło być gorzej. Tak czy inaczej szacunek dla Sennheisera! Nie boli mnie, że nie stać mnie na te słuchawki; nie stać mnie również na obrazy dawnych mistrzów. Dobrze jest jednak wiedzieć, że w branży wciąż są marzyciele-twórcy, którym czasem udaje się dotknąć nienazywalnego.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 05-11-2016, 09:40
Nie ma innej rady, trzeba zrobić swoje forumowe Orfeusze :-)
Np. można rozpocząć od statorów jak ja :)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 05-11-2016, 23:17
A propos nowości... to i ja miałem swoje 10 minut z legendą. Lata sześćdziesiąte, pierwsze zamknięte słuchawki Sennheisera. Model HD110.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 05-11-2016, 23:43
Muzeum chyba Wiktorze otwierasz?
Może szukasz konserwatora niekoniecznie powierzchni płaskich? ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 06-11-2016, 10:25
Muzeum chyba Wiktorze otwierasz?
Może szukasz konserwatora niekoniecznie powierzchni płaskich? ;-)

Ciebie Krzysztof nie jako konserwatora chcielibyśmy widzieć lecz jako elektrostatycznego konstruktora,badacza :-)
Może jakaś zrzutka i wyślemy Krzysztofa na miesiąc do Staxa na seminarium
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 06-11-2016, 12:39
Muzeum chyba Wiktorze otwierasz?
Może szukasz konserwatora niekoniecznie powierzchni płaskich? ;-)

Ciebie Krzysztof nie jako konserwatora chcielibyśmy widzieć lecz jako elektrostatycznego konstruktora,badacza :-)
Może jakaś zrzutka i wyślemy Krzysztofa na miesiąc do Staxa na seminarium
Nie mogę :-) Jeszcze dowiedzieliby się, że przetworniki zrobiłem na stole w kuchni a nie w przeczystym laboratorium. Co wtedy? To leciwi Panowie, nie są chyba gotowi na takie rewolucje :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-11-2016, 20:58
W orfeuszowym klubie trafił się high-end bez kabla. Czy to było możliwe w latach dziewięćdziesiątych? Gra ładnie. Radzi sobie to coś całkiem dobrze. To prawda, że HDI 850 mają sygnaturę podobną do serii 600, może nawet 650. Słuchawki są wygodne, lekkie, chociaż na zdjęciach takie trochę pudziany na oko.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-11-2016, 21:50
...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 23-12-2016, 19:29
Wesołych Świąt!
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 22:12
Odwiedziłem firmowy sklep i biurowiec Sennheisera. Globalna firma w małej uroczej miejscowości Wedemark. Rzeczywiście, pan Fritz Sennheiser mógł tam łączyć swoje dwie pasje zieleń i elektronikę. Wśród pól i lasów, pomiędzy starymi budynkami i małym centrum handlowym z dyskontem spożywczym - a jak, powiewają sobie flagi z niebieskim logo.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 22:29
Przemiła i bardzo kompetentna pani recepcjonistka - nie żadna tam długonoga blondi, z uśmiechem pozwoliła na wykonanie zdjęć. My, tu w Polsce, jesteśmy mistrzami w tworzeniu miejsc pracy. A tam, dacie wiarę, że jedna uśmiechnięta pani 40+ z pomocą małej słuchawki Sennheisera oraz komputera obsługiwała przychodzące połączenia oraz przyjmowała interesantów firmy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 22:43
Nowe biurowce oraz Innovation Campus kontrastują z obiektami produkcyjnymi. Stare i nowe, dosłownie.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 22:45
Flagship Store - tak nazywają swój sklep, to połączenie biznesu oraz historii firmy.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 22:50
3D Audio - sporą część powierzchni przeznaczono na ten projekt.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 22:55
Pamiętacie słuchawki HD-414?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 23:01
Raz jeszcze staruszek Orfeusz.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 23:05
Na wiosnę skorzystam z zaproszenie do odwiedzenia hal produkcyjnych w Wedemarku. Jeśli będzie zgoda na zrobienie zdjęć, to umieszczę je w tym wątku.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 14-01-2017, 23:59
Dzięki Wiktorze za fotorelację :-)
A gdzie jest dział projektowania armatury łazienkowej, gdzie powstał nowy Orfeusz? ;-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: saudio w 15-01-2017, 00:26
Pozazdrościć takiej wizyty.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 15-01-2017, 11:59
Raz jeszcze staruszek Orfeusz.
staruszek ale jaki piekny.....
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-01-2017, 13:17
Raz jeszcze staruszek Orfeusz.
staruszek ale jaki piekny.....

kto dziś stworzy takie dzieło...
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-01-2017, 13:32
Niezłomny w swej pasji Wiktor

Z Krzychem do Staxa jeszcze musicie kiedyś się wybrać
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 16-01-2017, 21:23
Niezłomny w swej pasji Wiktor

Z Krzychem do Staxa jeszcze musicie kiedyś się wybrać
My tu swoją fabrykę otworzymy a nie będziemy się szlajać :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-12-2017, 17:59
Teraz to i ja się zastanawiam, czy aby nie przesadziłem z tymi sennheiserowymi gadżetami. Aż boję się pokazać żonie leciwą 70-cio centymetrową figurkę. Super jest ten krasnal, prawda?

;-)))
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: aulait w 01-12-2017, 21:25
Jest super :)

Czasami kiedy na twarzy mojej Pani pojawia się wyraz niepokoju, gdy przychodzi do mnie następna paczka, powtarzam "każdy normalny facet ma jakieś hobby, jednego pasjonuje alkohol, innego kobiety a mam takie stosunkowo nudne domowe pasje". Póki co działa :)

Zresztą kiedy pytam kogoś jaką ma szajbkę i tylko wzrusza ramionami mówiąc "żadną", to sobie myślę "facet ty dopiero masz szajbę, jak nawet się do niej przyznać nie chcesz" :)))
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 01-12-2017, 21:41
Teraz to i ja się zastanawiam, czy aby nie przesadziłem z tymi sennheiserowymi gadżetami. Aż boję się pokazać żonie leciwą 70-cio centymetrową figurkę. Super jest ten krasnal, prawda?
;-)))

Myślę, że ten gadżet doskonale wpasuje się w pomieszczenie, w którym są zawieszone obrazy Jacka Malczewskiego lub Johna Williama Waterhouse, oczywiście jako tło do słuchawek Orfeusza.

Ten gadżet jest na miarę marki Sennheiser i nawiązuje do najbardziej zaawansowanej myśli technicznej jaką ta firma obdarowała ludzkość.

:)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 17-12-2017, 21:06
Mówią, że sky is the limit i chyba coś w tym jest:

https://www.ebay.pl/itm/282775154146?ul_noapp=true

Takiej ceny jeszcze nie widziałem.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek623 w 17-01-2018, 20:20
Chciałbym posłuchać tego starego Orpheusa jest sporo lepszy od HD600/650 ?
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 17-01-2018, 22:26
Stary ale chyba trochę lepszy :-)
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-01-2018, 14:50
Mówią, że sky is the limit i chyba coś w tym jest:
https://www.ebay.pl/itm/282775154146?ul_noapp=true
Takiej ceny jeszcze nie widziałem.
Ja też nie. Przypuszczalnie komplet był tak zniszczony, że remoncik kosztował ok. 30 baniek ojro, albo sprzedającym wydaje się, iż staruszek gra jedynie o 2.500 EUR gorzej jak jego następca. Dużo fantazji cenowych na ebayu widziało się już, ale takiej chyba nie. Chyba, że to cena w pln.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 21-01-2018, 15:05
Azjaci łykają jak szaleni.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: naitik w 24-11-2018, 16:27
Dzisiaj w Krefeld odbyla sie Messa Audiovista ,sluchawek.Byla okazja porownac obydwa Orpheusze.
Stary Orpheus ze zrodlem z magnetofonu szpulowego to najlepszy dzwiek jaki kiedykolwiek slyszalem......
Nowy tez okay ale tak troche bez tego czaru,moze dlatego,ze zrodlem byl CD-ek.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 25-11-2018, 09:41
Gdyby tylko dało się kupić nowe  nagrania na taśmach w jakości studyjnej, ale to i tak byłaby już tylko cyfra zarejestrowana na analogu, tak jak zresztą teraz jest z czarnulkami :-(

Z jednej strony dobrze, że stary Orfeusz tak dobrze się trzyma.
Z drugiej jednak strony żal, że nowy Orfeusz nie urywa zadu, po tylu latach technika poszła poszła tak daleko do przodu, że mogliśmy przypuszczać, że nowy Orfi rzuci na kolana absolutnie wszystko i wszystkich.
Tymczasem mamy inne granie, o skali lepszy/dobry to nawet nie ma co myśleć - tak przynajmniej ja to słyszałem gdy je porównywałem.

I niekompatybilność nowych nauszników z innymi wzmacniaczami to ogromna wada i uszczuplenie możliwości zabawy, co lezy u podstaw audiofilii :-(

Tyle rozczarowań .... Ale oczekiwania były przeogromne.
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 02-12-2018, 16:10
Orpheus, komplet: https://www.ebay.de/itm/292844747155?ul_noapp=true

Na razie 12 tys GBP.

Pozdro
Tytuł: Klub Orpheus
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-12-2018, 23:04
...mogliśmy przypuszczać, że nowy Orfi rzuci na kolana absolutnie wszystko i wszystkich.
Tymczasem mamy inne granie, o skali lepszy/dobry to nawet nie ma co myśleć - tak przynajmniej ja to słyszałem gdy je porównywałem.
I niekompatybilność nowych nauszników z innymi wzmacniaczami to ogromna wada i uszczuplenie możliwości zabawy, co lezy u podstaw audiofilii :-(   ...
Krzysztofie, jakże masz rację! Słuchałem nowego kilka dobrych razy, też w dobrych cichych warunkach i dłużej, porównując z legendarnym HE90 i dedykowanym do niego HEV. Techniczny sposób grania nowego, brak tej neutralności i czaru legendy - to były nie tylko moje wrażenia. Jestem nadal pod urokiem przekazu mojego Orfiego z LST i Accuphase. To zauroczenie niesamowitą plastycznością i wiernością sygnatury dźwiękowej staruszka nie mija.