Audiohobby.pl
Audio => Gramofony => Wątek zaczęty przez: Gustaw w 29-08-2016, 00:08
-
-
Bardzo ciekawy film, szkoda tylko, że po macoszemu potraktowano sprawę sprzętu do odtwarzania płyt winylowych. Może ktoś pokusi się o nakręcenie materiału o gramofonach, wkładkach, technice analogowej w ogólności etc.?
-
Wszelki duch...!
Mój wielki imiennik żyw!
-
Bardzo ciekawy film, szkoda tylko, że po macoszemu potraktowano sprawę sprzętu do odtwarzania płyt winylowych. Może ktoś pokusi się o nakręcenie materiału o gramofonach, wkładkach, technice analogowej w ogólności etc.?
Trudno o dobre dokumentalne "audycje" w zakresie sprzętu już audiofilskiego.
-
Na początek dobra by była historia gramofonów widziana z perspektywy końca lat 80. ubiegłego stulecia, kiedy to duże koncerny jeszcze produkowały taki sprzęt. Było całkiem sporo ciekawych rozwiązań technicznych. O dźwięku raczej nie kręciłbym filmu. Do pokazania różnic potrzebna jest prezentacja sprzętu na żywo, a najlepiej cykl spotkań, z których pewne konkluzje można by drukować w formie niskonakładowych wydawnictw.
-
http://www.technique.pl/mediawiki/index.php/Polskie_gramofony
http://phono-lab.blogspot.com/2015/02/ranking-polskich-gramofonow-2015.html
https://www.infoaudio.pl/artykul/120,polska-klasyka-cz-i-gramofon-legenda-czyli-daniel
umknął mi gdzies temat o enerdowskim gramofonie tangencjalnym i czeskich gramofonach z koncernu Tesla (ramiona do tej pory chodzą na ebajach jako bardzo audiofilskie klasyki)
-
Po 30-latach przerwy SONY Music ponownie zaczyna tłoczyć płyty winylowe
http://www.npr.org/sections/thetwo-way/2017/06/29/534854280/sony-will-start-making-vinyl-records-again-in-japan-after-nearly-30-year-hiatus?utm_medium=RSS&utm_campaign=news
-
"Darth Vader! Rise !" ;-)
-
pytałem już na AS, zapytam i tutaj:
czym czyścicie swoje winyle przed odsłuchem? pytam bo odkryłem ostatnio że moja "carbonowa" szczoteczka z marketu, robi piękne, malutkie ryski na powierzchni moich kolekcjonerskich okazów.
-
Mam podobną
https://sklep.rms.pl/tonar-classic-brush-velvet-szczotka-welurowa-do-winyli
-
Używam wyłącznie szczoteczki welurowej albo ściereczki antystatycznej. Szczotki karbonowe to straszne g.....
-
dzięki za odpowiedzi.
welurowej szczoteczki nigdy nie używałem. cena nie zabija więc spróbuję.
ściereczkę antystatyczną mam ale myślałem ze szczotka carbonowa będzie lepsza...
jakich myjek używacie?
ja jak do tej pory nigdy nie myłem swoich winyli. kupowałem płyty nowe lub od gościa który zawsze miał umyte. teraz jednak zamierzam wejść poważniej w temat no i coś do kąpieli by się przydało.
-
Oczywiście KNOSTI. I między bajki włożyć że to słaba myjka. Używam jej od kilku lat i jestem bardzo zadowolony. Na te warte kilka tys. pln z odsysaniem szkoda pieniędzy.
-
dzięki WOY, wygląda to ciekawie.
na ile starcza ci płynu? wlewa się go do tej wanienki? szczoteczki nie zostawiają rys?
-
Nie używam płynu Knosti bo zostawia zacieki. Zrobiłem sobie taki na bazie fotonalu, jest tu gdzieś przepis na niego. Starcza go na całą masę płyt. Po umyciu filtruję go i wlewam z powrotem do butelki. Co do wanienki, to ma we wnętrzu miarkę która wyznacza poziom jej zalania. Natomiast szczoteczki wykonane są (chyba) z koziego włosia i są na tyle elastyczne że skutecznie usuwając brud oszczędzają płytę:)
-
ludzie na AS też piszą że płyn z zestawu Knosti jest do d... jak ktoś znajdzie ten przepis na zamiennik to nich wklei tutaj linka.
-
Na 0,5l płynu:
- woda destylowana - 400ml
- izopropanol - 100ml
- fotonal - ok. 1-2ml (kilka kropli)
BTW:
Fotonal to antystatyczny środek do zmiękczania papieru fotograficznego.
W sklepie z akcesoriami fotograficznymi maja nawet specjalną ofertę dla winylowców:
https://fotociemnia.pl/chemiczne-srodki-pomocnicze/2130-zestaw-alkohol-izopropylowy-ipa-500-ml-foma-fotonal-250-ml-do-czyszczenia-plyt-winylowych.html
(to nie reklama :-) )
-
W Lidlu pojawił sie gramofon DUAL DT 250 za 500zł i do tego widziałem tez płyty LP.
https://www.rtvmaniak.pl/9558644/po-gramofon-do-lidla-dual-dt-250-za-499-zl/
Wcześniej były tam tylko zabawki w rodfzaju silvercrest za 250 złotych. Ale ten Dual wyglada już dosc normalnie. Podobny do Lenco z Saturna choć chyba nadal tylko z wyglądu.
-
Gzieś czytałem, że w przyszłym roku w Lidlu ma być topowy Clearaudio. Natomiast w Biedronce mają dorzucać do keczupu topową wkładkę Benz Micro.
A tak serio to bardzo dobrze, że winyl schodzi "pod strzechy".
-
https://fotociemnia.pl/chemiczne-srodki-pomocnicze/2130-zestaw-alkohol-izopropylowy-ipa-500-ml-foma-fotonal-250-ml-do-czyszczenia-plyt-winylowych.html
-
stary nowy kotlet
https://www.komputerswiat.pl/artykuly/partnerskie/na-co-zwrocic-uwage-kupujac-gramofon/mynz9yd (https://www.komputerswiat.pl/artykuly/partnerskie/na-co-zwrocic-uwage-kupujac-gramofon/mynz9yd)
-
https://fotociemnia.pl/chemiczne-srodki-pomocnicze/2130-zestaw-alkohol-izopropylowy-ipa-500-ml-foma-fotonal-250-ml-do-czyszczenia-plyt-winylowych.html
Można nieźle przyoszczędzić. I na zakąskę wystarczy bez problemu.
-
Gzieś czytałem, że w przyszłym roku w Lidlu ma być topowy Clearaudio. Natomiast w Biedronce mają dorzucać do keczupu topową wkładkę Benz Micro.
A tak serio to bardzo dobrze, że winyl schodzi "pod strzechy".
Nabieram podziwu dla winyli. Stare zużyte przez 50 lat jeśli pominąc zakłócenia grają bez zarzutu. Świetnie przechowaly material - moje dobrze zrobione nagrania z radia a więc gdy płyty były nowe a sprzęt pro, w niczym nie przewyższają tych samych 50 letnich plyt odtworzonych 50 lat potem z domowego gramofomu.
-
Tez właśnie słucham czasowych płyt i aż zadziwiające jaka jakość jest, choć nie zawsze, ale czasami aż trudno uwierzyć.
-
Gzieś czytałem, że w przyszłym roku w Lidlu ma być topowy Clearaudio. Natomiast w Biedronce mają dorzucać do keczupu topową wkładkę Benz Micro.
Oczywiście wszystko w gratisie za zakupy promocyjne...
A poważnie to wkładki w cenach pomiędzy 250-1000 zł. np. Ortofona czy Audiotechniki mają już przyzwoitą jakość brzmienia, a przy tym są nadal jeszcze uniwersalne. I jak najbardziej widziałbym takie w gramofonach marketowych o cenach 1000-2500 złotych
-
coś gdzieś teraz było chyba w biedronce płyty 2 plus jedna gratis....
-
Coś taka cisza tutaj :) Przyznaję że sam trochę się omotywałem taśmami ale dzisiaj odpaliłem gramofon.
Przyszedł album :) Taki fajny- amerykański. Wprawdzie okładka lekko obczochrana ale za to płyty jak nówka :)
Gdyby nie ich wiek to czuć by było jeszcze zapach tłoczni.
Moja najlepsza licytacja którą wygrałem w ostatnim czasie :) i najlepiej wydane 5 euro w tym roku.
(dziwne- ale byłem jedynym licytantem a 5-tak był ceną wywoławczą)
No i tak, hmmm..... Zajebiście zrealizowane studyjnie- dawno nie słyszałem takich nagrań. Technics dał radę- w sumie normalka.
Ale stary Harman-Kardon pokazał mi się od strony jakiej bym się po nim nie spodziewał. Gdybym nie siedział to kopara zapewne potłukła by mi się o podłogę. Jutro Ken dostanie robotę i zobaczę czy da radę wziąść na klatę to co jest na tych płytach.
A przy okazji jeszcze bonus wizualny wyniknął poprzez przypadkowe ustawienie żarówki w lampie. Potem już nie mogłem wytrzymać i trochę dopomogłem czym było pod ręką:
(https://obrazki.elektroda.pl/6929983300_1651260563_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6929983300_1651260563.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7957161900_1651260570_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7957161900_1651260570.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7341852200_1651260580_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7341852200_1651260580.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6212124300_1651260587_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6212124300_1651260587.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6139665300_1651260595_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6139665300_1651260595.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8597265900_1651260618_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8597265900_1651260618.jpg)
-- dusza płyty na ostatnim zdjęciu
-
Bardzo miły artykuł dla gramofono-maniaków: https://www.dziennikwschodni.pl/magazyn/jak-sie-sprzedaje-gramofony-za-28-tys-euro-w-lublinie-powstala-marka-znana-na-calym-swiecie,n,1000312945.html
I jego strona, już mniej miła, choć podstawowe dane są: http://www.jsikora.pl/onas.html
-
Ja tam się na tym nie znam chociaż mam gramofon (na obrazkach wyżej) i lubię czasami posłuchać. Chyba taki mały renesans u mnie nastąpił z powodu tego że trafił mi się wzmacniacz z dobrym preampem gramofonowym. W zasadzie pół wzmacniacza to ten preamp heheh. No i jak wspomniałem- nie znam ale jednak różnicę usłyszałem i podoba mnie się to.
O co chodzi- wkładka fabryczna jak jej tam Technics 270C - igła to cholera wie- nie znam się. Kupiłem jakiś czas temu nową- ale gdzieś się cholera zgubiła- bo to małe a tu przeprowadzki i takie tam.
Ostatnio zauważyłem czy raczej usłyszałem że mój gramofon niezbyt równo gra - w sensie głośność kanałów.
Acha- pomyślałem sobie- kijowy anti-scating i przyciska gdzieś na lewo czy na prawo.
Ustawiłem porządnie (jak mniemam) igłę na szablon- dodatkowo sprawdziłem na drucik :) Tak jak mnie kiedyś pokazywał taki dosyć zaawansowany vinylomaniak- płyty zbiera od 50 lat to chyba coś na ten temat może powiedzieć :) I niby wszystko zgadza się.
Ale ta różnica w głośności jest. Gdy tak na czuja dobiorą scating na środku płyty jest równo aż do jej końca. Ale wcześniej już prawy kanał głośniejszy. Wyrównam na początku to prawy już po jednym utworze słyszę że zaczyna się podkręcać i tak już idzie aż do końca płyty.
Co jest? Tzn nie udaje mi się ustawić tak żeby kanały szły równo na środku i ew. przenosiły równowagę na prawą i lewą stronę. Ciągle mi to wali na prawo.
Wkładka kijowa-igła kijowa- wysokość powinna być inna czy co?
Ew. czy warto kupić jakąś inną wkładkę oraz konkretną igłę? Albo może jakąś konkretną igłę do tej wkładki którą mam?
Cudów nie oczekuję i bankowo nie rzucę się na wkładki za kopę siana np. MC jaką plus jaką cudową igłę ze szlifem Schibata czy innego Musaschi. Ale żeby było takie w miarę OK do starych płyt- nowych tłoczeń raczej nie kupuję./ Tzn raz kupiłem ELO- nowe tłoczenie chociaż mam stare. No i jest tragedia- stara zdarta i tak gra lepiej od tej nowej
ed: patefon wypoziomowany na kija z wodą- kija z laserem i komórkę z kolorowym ekranem. Wszystkie twierdzą że stoi wypoziomowany na tip-top. On ma takie nogi z jakimś spręzynami w środku i pierniczyłem się ze dwie godziny zanim osiągnałem cel.
-
No ja tysz sie nie bardzo na tym wyznaje, to tak jak prowadził ślepy kulawego;).
Myślisz, że SŁOŃ przez te swoje 120 lat życia też coś zbiera? A mówią, że taki jest mądry.
Ustawiłem porządnie (jak mniemam) igłę na szablon- dodatkowo sprawdziłem na drucik :)
Wśród Twoich gadżetów zabrakło lusterka (najlepiej powiększającego)? Igłę podobno ustawia się dokładnie prostopadle do płyty. Proponuję Ci wymienić igłę na nową NOWĄ. Już za jakieś drobne 100pln można kupić przyzwoitą, a co do szlifu to wolnoć tomku....
Tak samo w moim "Telefunken'ie" jak i w "Grundig'u" wymieniłem do tej pory po 5 - 6 igieł w różnych szlifach, wkładki wciąż te same od nowości. Różnice owszem słychać, ale by to rzucało od razu na gołą podłogę, to raczej nie na moim sprzęcie.
-
Patrzę się na ebaya żeby wypatrzeć nową -nową igłę pasującą do tej wkładki co ją mam i kurna- to tak prawie wszystkie pasują- tak pisze.
Ceny średnio na jeża + - 5 euro w tą czy w drugą stronę i wszystkie wyglądają tak samo. One pewnie wszystkie chińskie czy co? Jest jakaś metoda żeby to rozpoznać czy to wsio ryba.
Jedna tylko trochę się różni bo plasticzek ma niebieski a reszta zielone a cena nie odbiega od normy (średnio między 15 a 20 euro)
-
Zastanawiałem się nad pewną sprawą.
Odtwarzamy daną płytę igłą o danym szlifie X razy, zmieniamy igłe o innym szlifie i ???? czy ona tak samo będzie odtwarzać zakładając fakt że płyta się zciera igłą.
Czy tez nie ma to znaczenia choć szlify się różnią .
-
Szlifem "X" możesz nie mieć dostępu do powierzchni rowka do której ma dostęp szlif typu "Y".
-
Teraz to i ja zadam pytanie personalne. Gustawie gdzie znaleźć informację o typie szlifu do odtwarzania danej płyty?
Przejrzałem wszystkie swoje egzemplarze, zarówno stare jak też najnowsze, i żadnej, nawet sugerującej to informacji nie znalazłem.
Czy zależy to tylko od słuchającego, jaką wkładkę zastosować?
-
Link do stronki:
https://rms.pl/baza-wiedzy/965-typy-szlifow-we-wkladkach-gramofonowych-sferyczny-eliptyczny-liniowy (https://rms.pl/baza-wiedzy/965-typy-szlifow-we-wkladkach-gramofonowych-sferyczny-eliptyczny-liniowy)
https://www.hifi.pl/porady/gramofony-igly.php (https://www.hifi.pl/porady/gramofony-igly.php)
https://www.vinylengine.com/turntable_forum/viewtopic.php?t=22894
-
Znam te strony i wiem do czego jaki szlif idzie, ale nigdzie nie ma informacji, że igłę Micro Line, Micro Ridge zastosować do płyty "Face Value" Collins'a, wydanie niemieckie na Francję, tłoczone przez WEA International Music Inc.
zadam pytanie personalne. Gustawie
A pytanie zadałem Gustawowi. :)
-
Chciałem dobrze wyszło inaczej-no trudno:(((( Nie widziałem bo nie mam gramofonu i płyt do niego że są takie zależności jednak.Nie ma to jak magnetofon kasetowy lub szpulowy.
Pozdrawiam Wszystkich gramofoniarzy:)))
-
Nie ma to jak magnetofon ... szpulowy
Też jestem tego zdania.
Na pewno nie zaszkodziłeś :).
A w linkach, to w jednym piszą o trzech, a w innym o czterech szlifach i sami autorzy tych artykułów wprowadzają i tak już dużego w temacie zamieszania. Przynajmniej dla niedoświadczonych (nie pejoratywnie-nienawiedzonych?).
PS:
Dodatkowo tylko te najtańsze w sprzedaży mają informację o szlifie, bo te najdroższe opisane są jako szlif INNY lub LINIOWY. Więc jest więcej zamieszania.
-
Teraz to i ja zadam pytanie personalne. Gustawie gdzie znaleźć informację o typie szlifu do odtwarzania danej płyty?
Przejrzałem wszystkie swoje egzemplarze, zarówno stare jak też najnowsze, i żadnej, nawet sugerującej to informacji nie znalazłem.
Czy zależy to tylko od słuchającego, jaką wkładkę zastosować?
Moim zdaniem zależy od słuchającego.
Nie znalazłem takiej informacji o szlifie dla danej płyty. Teoretyzując - powinniśmy znać szlif referencyjny (nacinający matrycę) aby do tego dobrać szlif naszej igły.
-
Ok, nie zmienia to faktu że zadałem pytanie o troche innej treści.
Co po zmianie szlifu jednego na drugi, czy jakość pozostaje ta sama, czy okaże się zmniejszona, mówimy o używanych już płytach.
Mam różne gramofony i igły.
Czy naprzemienne odtwarzanie na różnych igłach jest zdrowe dla płyty, zakładając że igły są podobnej klasy?
-
Hammer zadał bardzo dobre pytanie a zapewne odpowiedzi na nie będą sprzeczne :(
No ja to bankowo nie wiem :(
Na >czuja< wydaje mi się że powinno być lepiej gdy np. po zwykłej sferycznej igle pracować będzie jakaś eliptyczna.
Siądzie jakby na tych rejonach rowka które nie miały kontaktu z igłą wcześniej. Podratuje nieco stare płyty- czyt. wydłuży ich użyteczność.
W sumie to mnie najbardziej interesuje jako posiadacza raczej zdartych już płyt.
(tak jak np zmiana opon w samochodzie- najlepiej takich które nie są kierunkowe :) Można sporo dłużej pojeździć - nie mówię że to lepsze niż nówki oczywiście)
No ale mogę być oczywiście w błędzie.
Ryzyk fizyk - ponieważ różnica w cenie pomiędzy tymi wszystkimi igłami (zielonymi i niebieskimi) ze szlifem sferycznym- czyli ta taniocha która gdzieś powstaje w chińskiej wiosce a eliptyczną igłą do mojej wkładki >nie jest szokująca< (znaczy ze 2-3 X więcej) to właśnie taką igiełkę zamówię.
Zobaczymy czy pójdą wióry z płyty
(gdzieś mi mignęło przed oczami w necie i ktoś napisał że jakaś wypasiona igła po zwykłej eliptycznej na pierwszym przejściu >wytnie< rowek na nowo jakby i aż wióry na igle będą się motać. No ale co on tam robił że wióry leciały to cholera wie. W necie można znaleźć też takich którzy żywią się światłem np. i opisują wrażenia))
-
Teoretyzując - powinniśmy znać szlif referencyjny (nacinający matrycę)
Ty masz taki szlif, ta igła tnąca to w zasadzie frez z jednej strony płaski. Gyger jest bardzo podobny do maszyny nacinającej. Idealnie taki sam nie może być bo nie chodzi o to żeby po dnie rowka szorował
-
Ok, nie zmienia to faktu że zadałem pytanie o troche innej treści.
Piotr, odpowiedź jest zamieszczona przeze mnie wczoraj o 15:52. Chyba, że chcesz coś szerzej poczytać?
Na moich gramofonach nie ma efektu "WOW", jak już pisałem, gdzieś indziej, są to dwa polskie Fonika GS-461 i Unitra G-8010, dwa niemieckie Telefunken (chyba) W-248 i Grundig TT-1. Wkładki Stanton 500mkIII i Dual DMS-251e, a igły w nich gościły przeróżne, bo i shibaty i sfery i elipsy, też pożyczane (czytaj: drogie). Na tym sprzęcie brzmią bardzo różnie, od płytkiego do grubo zbasowanego dźwięku, ale nic porywającego. Wiem, wina gramofonów.
Jak pisze Gustaw: wybór należy do słuchacza. Najbardziej przypadła mi do mojego, mocno skrzywionego obrazu dźwięku, sfera, czyli oryginalna ze Stantona, tylko nowa. Nie przebiła jej elipsa Duala. Nie niszczę zbyt szybko igieł, bo marny ze mnie meloman-winylowiec, ale nie mam za dużo płyt, gdzieś tak na jakieś 20 godzin słuchania non-stop.
-
IMO: Najbezpieczniejszy jest klasyczny szlif sferyczny. Każdy inny wymaga precyzyjnej regulacji na co nie zawsze pozwala gramofon a i płyty mogą wymagać innego ustawienia...
Zawsze się boję że błędną regulacją uszkodzę płytę...
-
Najbezpieczniejszy jest klasyczny
To jest akurat kontrowersyjna teza. Zgodził bym się że najbardziej tolerancyjny na ustawianie. Co do zużycia to sferyk ma najmniejszy punkt kontaktu z rowkiem. Czyli nacisk rozkłada się na mniejszą powierzchnię więc potencjalnie bardziej szarga czy źle czy dobrze ustawiony.
-
Ja naiwniak zamówiłem igłę eliptyczną a tutaj takie cóś trafiam na necie:
https://positive-feedback.com/reviews/hardware-reviews/aidas-mammoth-gold-phono-cartridge/
Taka okazja- dołożyłbym zaledwie do tej igły 9980 zielonych i by było :(
Jeżeli było to przepraszam bo się nie znam.
Noo, przy okazji wyjaśniło się dlaczego mamuty wyginęły, nasi przodkowie przerobili je na wkładki gramofonowe. Bo to przecie dosyć stary wynalazek jest :) No i wytłumaczenie dlaczego tak fajnie brzęczy też mnie przekonało. Heh
jprd
-
O patrz. Porcelanowe widziałem, mamutowych jeszcze nie.
-
Z tym kłem mamuta to dobre 😄
-
No dobra, igła eliptyczna założona ale d... nie urwało i chyba trzeba dozbierać i mamucią kupić.
A z innej pary kaloszy.
Ponieważ nie jestem talibem winylowym a zwyczajnie lubię mieć kilka płyt oraz czasami jakąś dokupić to zapytam.
Jakie tłocznie najlepiej wypadają w jakości?
Mam akurat dwie >takie same< płyty wytłoczone w różnych wytwórniach a różnica między nimi ogromna. Chodzi mi o jakość dźwięku.
Przypadek czy to standard?
-
Raczej standard, chociaż nie piszesz czy te płyty są po remasteringu.
Pisałem gdzieś już, że mam dostęp do różnych wydań z różnych studiów, z lat '50, '60 i czasem różnice są bardzo duże. Rząd +6dB czy +9dB to jest norma, zwykle jest to różnica w ogólnej głośności, ale czasem się zdarza, że głośniejsze są tylko niektóre wycinki pasma.
Osobiście stwierdziłem, że EMI i RCA, czyli bardzo stare wytwórnie, są nie pokonane. Inne wytwórnie nagrywają też świetne płyty, ale poszczególne wydania potrafią być bardzo nierówne.
-
Nie nie, chodziło mi o stare wydania bez remasteringu.
Kupiłem też kilka płyt z nowego tłoczenia i hmmmm, jak by to delikatnie powiedzieć.
Te nowe po remasteringu to w zasadzie można sobie wsadzić w d..... a nie zakładać na gramofon i słuchać a i frajda chyba będzie porównywalna po obu tych czynnościach.
Okrutnie zawiodłem się np. na Elo Time z nowego tłoczenia- właśnie przez tą płytę napisałem (znaczy w sumie mam 3 takie same). Mam jjedną- zdartą dosyć mocno wybitą przez EMI która i tak jest lepsza niż taka sama teoretycznie od Metronome. A nowy remaster jest najgorszy- w media-markt kupiłem ale nawet nie patrzyłem kto to wytłoczył.
Najlepsza zaś jakie mam to od RCA- Creedence - Gold album 2lp
-
Trafiła się wkładka Philipsa- razem z gramofonem. Ponieważ sam gramofon jakoś mi szczególnie do serca nie przypadł, tymczasowo wkładka zostanie przećwiczona w Technicsie. Tyle że trzeba poczekać na nową igłę- bo stara- na zdjęciu nie za bardzo widać- to albo jest złamana albo tak intensywnie była eksploatowana że już tylko korzeń został :)
I to taki gosyć gruby.
Noo- zobaczy się, albo raczej usłyszy na czym legendarność polega. Bo to chyba od naszych już wszędzie podłapali hehehehe.
Jak tylko jakiś stary grat typu magnet, gramofon to zaraz epopeja w opisie zaczynająca się najczęściej od : Legendarny !!! - jedyny taki na świecie ! ---- itd.....
(https://obrazki.elektroda.pl/9367736900_1674206374_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9367736900_1674206374.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5682901500_1674206410_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5682901500_1674206410.jpg)
-
Igła przyszła- dobra wiadomość :)
(https://obrazki.elektroda.pl/7035498500_1674904650_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7035498500_1674904650.jpg)
Ale jest też zła wiadomość- ona cholera pasuje do tej wkładki jak garbaty do ściany heheehhe
Kurna- ściemniacze i teoretycy psia kość na każdym kroku. Gdzieś na forach wyczytał ja że jak nie będzie gdzie wyrwać tej konkretnej igły od tej konkretnej wkładki to spoko można zakładać tą od wkładki 400 z literką I czy jakoś tak- Bo pasują idealnie a i dźwięka lepszego dają nawet- bo to niby nowsza wkładka i tam kosmiczny postęp dokonany.
Taaa- założyłby ją spoko- ale trzeba by czucie w łapach mieć upośledzone albo kilo młotek pod ręką- nie licząc zupełnie innej długości trzpienia igły i takiego drobiazgu jak inny kąt igły. Nawet mikroszkopa nie trza bo i przyszczatym okiem z kilometra to widać.
OK- będzie igła w zapasie do wkładki której tymczasowo jeszcze nie mam- bo zwracać bez sensu
-
Solidne podejście do zwalczania plag audiofilskich :)
Sztywne-ekranowane-ciężkie-odporne na ruchy płyt tektonicznych itd....
(https://obrazki.elektroda.pl/7815165400_1676724905_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7815165400_1676724905.jpg)
Podoba mnie się to :)
Przy czym jak widać budowniczy nie skupiał się jedynie na gramofonie :)
-
:)))
Twórca pomyślał nawet o stojaku na headshelle (dolny lewy róg).
-
Takie płytki zdobyłem....
-
Po latach poszukiwań zdobyłem nareszcie tę płytę.
-
Ciekawa dyskusja o tych szlifach. Zauważę jednak, że brzmienie gramofonu zależy od tak wielu czynników, że sam szlif igły ma znaczenie … nieostateczne 😀 Im dłużej się tematowi przysłuchuje tym bardziej doceniam znaczenie gramofonu jako całości. Najlepsza wkładka z najlepszym szlifem nie zagra na dziadostwie. Są takie same szlifu w takiej samej wkładce, jeden jest „nude” czyli przyklejony bezpośrednio do wspornika, drugi „bonded” czyli usadowiony w gnieździe. I grają inaczej. Najważniejsze, aby igła nie była zużyta. A całość (igła i wspornik) dopasowane do efektywnej masy ramienia. Są legendarne konstrukcje wkładek, które miały igły sferyczne i tez były bardzo cenione za brzmienie.
-
Zwłaszcza słyszalne wszystko jest na muzyce poważnej.
-
@ Matys
Proponuję dokładniej zgłębić temat o wkładkach, igłach, wspornikach, szlifach i wówczas wygłaszać swoje opinie.
Jest tu na forum mnóstwo takich informacji. Poczytaj.
-
"Tyr"
-
@ Matys
Proponuję dokładniej zgłębić temat o wkładkach, igłach, wspornikach, szlifach i wówczas wygłaszać swoje opinie.
Jest tu na forum mnóstwo takich informacji. Poczytaj.
Grzecznie chciałbym zapytać w którym miejscu postu podałem nieprawdę, że odsyłasz mnie do innych części forum na doszkolenia? Celowo napisałem kilka bardzo ogólnych stwierdzeń. Wskaż proszę nieprawidłowość. I okoliczności stwierdzające brak prawa do wygłaszania opinii 😄 pozdrawiam serdecznie!
-
jeden jest „nude” czyli przyklejony bezpośrednio do wspornika, drugi „bonded” czyli usadowiony w gnieździe. I grają inaczej. A całość (igła i wspornik) dopasowane do efektywnej masy ramienia.
No cóż.
- Co miałeś na myśli pisząc że szlif igły typu nude jest przyklejony do wspornika ?
- Co miałeś na myśli pisząc że bonded ustawiony jest w gnieździe ?
- Co miałeś na myśli pisząc że całość igła i wspornik dopasowane są do masy efektywnej ramienia ?
Dobrze jest wypowiadać się na forum w sposób zrozumiały dla wszystkich jego czytelników. Ja tych wymienionych przyznam nie zrozumiałem.
I również serdecznie Cię pozdrawiam.
-
Są takie same szlifu w takiej samej wkładce, jeden jest „nude” czyli przyklejony bezpośrednio do wspornika, drugi „bonded” czyli usadowiony w gnieździe. I grają inaczej. Najważniejsze, aby igła nie była zużyta. A całość (igła i wspornik) dopasowane do efektywnej masy ramienia.
etam. Myślę że Matys powinien napisać tak:
Są takiego samego szlifu, w takiej samej wkładce. Jeden jest -nude- czyli przyklejony do wspornika a drugi - bonded- czyli usadowiony w gnieździe- itd..... Byłoby łatwiejsze do >zatrybienia.
Patrz na moją >legendarną < wkładkę Philipsa - taą z jeden czy dwa posty wcześniej.
Franca typu bonded jest i sama >końcówka< końcóweczka ze szlifem wzięła się zużyła na zero że aż do grubego doszło.
Matys- popraw początek jak by co
-
Może się i czepiam ale wypisując jakieś treści używając skrótów myślowych nie oddaje się pełnego pojęcia czytelnikowi który tu bywa i chce się czegoś nauczyć, dowiedzieć ....
Powątpiewam czy ktoś chciałby się uczyć matematyki bądź fizyki z podręcznika zredagowanego na samych skrótach myślowych autora.
-
Woy
Też prawda :) Myślę że Matys wyciągnie słuszne wnioski i będzie uważać żeby po onetowemu nie pisać gdzie myśli wyprzedzają palce na klawiaturze o dwa zdania.
To potrafi wywołać irytację u czytającego :)
Szkoda oczywiście byłoby tracić nowego forumowicza przez takie drobiazgi
-
Przyzwoita składanka i dobrze się jej słucha.
-
Idealna w słuchaniu składanka Collinsa. Polecam, dźwięk perfekcyjny.
-
Ja z kolei mogę z czystym sumieniem polecić : Rage Against The Machine ;-)
Remaster z 2015 roku, bardzo dobra płyta.
https://www.discogs.com/release/10227747-Rage-Against-The-Machine-Rage-Against-The-Machine
-
R.A.T.M. Kapitalne granie !
Pierwszorzędna reanimacja dawno nie wznawianej płyty Whitesnake. Co prawda Coverdal sporo w niej podłubał i pododawał ale dźwięk tylko zyskał na mocy i selektywności.
-
Wczoraj dotarła nareszcie paka z płytami. Zacząłem od długo oczekiwanego Obituary :)
-
Jest i się kręci ;-) Buena Vista Social Club 25TH
Wydanie piękne i sama realizacja bardzo dobra.
-
Do mnie też doszła długo oczekiwana płyta Megadeth ;)
-
Do mnie też doszła długo oczekiwana płyta Megadeth ;)
Będziesz zadowolony.
Nowy "megadefik" jest sweet ;-)
Bardzo dobra płyta.
-
Tyle zabawy aby wytłoczyć płyte....
-
a dzisiaj ładne starocie .....
https://photos.google.com/share/AF1QipM37xwW_Wg9f4MSe51Xw2HBcdrYq2VWX0GD3vc_MLrBDpFFiGScH1I8UptA14TiKQ?key=WWJXanNKVEVaSDRmR3I0WnI0dVgtZjVUNEN3OFBB
-
Fajny klimat ma ta płyta :) Pamiętacie muzykę z serialu Babylon Berlin ?
-
Polski thrash, black thrash czyli Mentor. Kapitalne granie a na koncertach jeszcze lepsze :)
-
Sceptic i Behemoth. Pięknie wydane i wytłoczone.
-
Sceptic i Behemoth. Pięknie wydane i wytłoczone.
Same piękności pokazujesz ;-)
-
Dziękuję kolego za dobre słowo:) Muszę przyznać że bardzo lubię jak piękna w swoim wyrazie muzyka, jest również pięknie oprawiona a winyl swoją wielkością tylko to podkreśla.
W ten sposób mam jakby dwa dzieła, fonograficzne i wizualne :))
-
To jest jedna z najstarszych moich płyt do której mam wielki sentyment. Prawie 50 lat od chwili premiery.
-
Pasuje mi to brzmienie.
Znalazłem i posłuchałem (na tamtejszym odtwarzaczu), w tej bibliotece co 'audiofilskie......piszczały, trąby, bębenki i murzyńskie referencyjne zawodzenie' ;)
Chyba poszukam i zakupię, lecz na mniejszym krążku ;) W 2012 wydano album '40th Anniversary Deluxe Edition' na 2CD.
-
No to pięknie że mogłem czymś zainteresować :))
-
Kiedyś z Biedronki można było wytargać całkiem fajne i niedrogie klimaciki np.
-
Kiedyś z Biedronki można było wytargać całkiem fajne i niedrogie klimaciki np.
Ze dwa lata temu, podczas wyjazdów kupiłem ok. 40 'nowych' płyt CD (głównie do samochodu), między innymi w 'biedronkach'. Muszę stwierdzić, że niejednokrotnie ich brzmienie było wyraźnie słabsze od 'staroci' sprzed 20 czy 30 lat. Nie wiem dokładnie jakie teraz mają standardy przy ich wytwarzaniu. Na takiej podstawie chyba bym nie zdecydował się na sprzedawane tam vinyle. Może jednak się mylę, nie kolekcjonuję ich.
-
No właśnie Biedronka sprzedawała te same płyty co sklepy M1, Saturn, Empik itd.
Ale też faktem jest to że kiedyś płyty cd zawierały mniej błędów i nie miały absurdalnie podbitej dynamiki. Stare grały znacznie ciszej i były lepiej zabezpieczone przed utlenianiem się.
-
Właśnie dotarła moja płyta roku 2022. Tak myślę sobie że jeżeli w piekle grają to niechaj to będzie w takim stylu:)
Przedstawiam Absent in Body " Plague God "
-
Ja jak zwykle...archaizmy i kolejne 4PR a dodatkowo jeszcze Per Gynt.....po prostu świetny dzień.
-
Zawsze jak sobie zrobię od Whitesnake trochę przerwy to później nie mogę wyjść z zachwytu jaki to jest genialny zespół.
-
...... no nie mogłem się powstrzymać i zapuściłem sobie jeszcze "Forewermore". Co za goście ten Whitesnake :)))
-
Ja nic ostatnio nie kupiłem :-( Ale są jakieś przymiarki.... nie zapeszam.
-
Ja nic ostatnio nie kupiłem :-( Ale są jakieś przymiarki.... nie zapeszam.
Gorąco Ci kibicuję.
Wieczorową porą Motorhead :)
-
Się tego słuchać nie da jakieś rzępolenie psa na pustkowiu...
-
Ano to już tak bywa że jednemu pasuje słuchanie muzyki a drugiemu wdychanie oparów z lutowania.
-
hehehe jeden lubi jak mu we łbie telepie a drugi jak ptaszki śpiewają.....spoko jeża....
A wiecie że można sobie zamówić własnego winyla https://www.lay-belle.com/
Choć jak patrze to cena poszła x 2
a tu trochu taniej https://vinylrecord.pl/sklep-z-winylami-na-zamowienie-male-naklady,7.html
https://vinylove.me/
https://beevinyl.pl/12round.html
i inne, może ktoś skorzystał ?
-
Dzisiaj wybrałem do odsłuchu Accept ze specjalną dedykacją dla kol. Hammera.
-
Dziękuję , nie posłucham bo by mi z pokoju wszystkie wszy uciekły.....,, hehhehehheeh
-
Dzisiaj wybrałem do odsłuchu Accept ze specjalną dedykacją dla kol. Hammera.
Accept, super płyta ;-)
-
Oooo... dżapan, to się kolego wykosztowałeś ;) Gratuluję. A płyta faktycznie cudna. Przyznam się że mam słabość do Accept. Towarzyszą mi ze swoją muzyką przez dwie trzecie mojego życia :)))
-
Grę Hoffmanna lubię do tego stopnia że upolowałem sobie dwie jego solowe płyty.
Szkoda że nie można ich kupić na winylu :(
-
Oooo... dżapan, to się kolego wykosztowałeś ;) Gratuluję. A płyta faktycznie cudna. Przyznam się że mam słabość do Accept. Towarzyszą mi ze swoją muzyką przez dwie trzecie mojego życia :)))
Kupiłem chyba 2-3 lata temu, cena była o dziwo do przyjęcia. Do kompletu tylko jeszcze "Metal Heart" ;-)
-
"Metal Heart" też mam, piękne to czasy były. Dawno jej nie słuchałem, jutro zapuszczę ;)
Dzisiaj byłem w klimatach Corrosion Of Conformity.
-
Taki niedzielny death klimacik.
-
Nie mogłem się pohamować... nowy prezent ;-)
Wczoraj przyszła, jeszcze nie założona.
-
Taaa tylko te wpisy powinny być w innym dziale http://audiohobby.pl/index.php?topic=356.msg478839#new
-
Taaa tylko te wpisy powinny być w innym dziale http://audiohobby.pl/index.php?topic=356.msg478839#new
Tutaj wpisy dotyczą wszystkiego co dotyczy płyt winylowych, łącznie z tym co pokazujemy.
-
@AUDIOTONE
Zawsze miałem ochotę wypróbować w moim systemie tego Denona. Ale Ci zazdroszczę :)
Życzę wzniosłych wrażeń bo zapewne będzie pysznie :)
Napisz proszę coś jak ją już wyjustujesz.
-
Klimat zdecydowanie marszowy :)))
-
@AUDIOTONE
Zawsze miałem ochotę wypróbować w moim systemie tego Denona. Ale Ci zazdroszczę :)
Życzę wzniosłych wrażeń bo zapewne będzie pysznie :)
Napisz proszę coś jak ją już wyjustujesz.
Na pewno opiszę swoje wrażenia. Musze chyba rozejrzeć się za SUT-em... ponieważ mój pre (MF V90-LPS) ma chyba tylko 57-60dB wzmocnienia dla MC. Więc będzie trochę mało, ale zobaczymy.
"Ramsztajnik" super ;-)
Ja mam tylko tą edycję "Herzeleid XXV" poniżej:
-
:))) A ja akurat tej jednej nie mam.
To może teraz Faith No More ?
-
A może zainteresuje kogoś amerykański hardcore/punk ?
Mnie kiedyś zainteresował i tak mam Turnstile ;)
-
Mnie nie .
Za to polecam fajną płytę z dawnych lat, wczoraj kupiłem, nagrałem na kasetke, i wrzuciłem na YT... oczywiście w domu z analogu brzmi lepiej.
-
Z tego albumu szczególnie lubię:
3. China In Your Hand (5:06)
-
@AUDIOTONE
Zawsze miałem ochotę wypróbować w moim systemie tego Denona. Ale Ci zazdroszczę :)
Życzę wzniosłych wrażeń bo zapewne będzie pysznie :)
Napisz proszę coś jak ją już wyjustujesz.
Musze poszukać SUT-a do tego jorgurta. Bo MF V-90LPS się niezbyt nadaje zbyt małe wzmocnienie.
Rozglądam się za Jogurtowym AU-320... by pasował najlepiej.
-
I to mnie między innymi powstrzymywało. Kolejne niekończące się koszty.
-
I to mnie między innymi powstrzymywało. Kolejne niekończące się koszty.
SUT bedzie tymczasowo, poluje na jakis preamp cos np. AR PH3, PH5.
-
Świetny zapis koncertu Rotting Christ "Lucifer over Athens" na 3 LP.
Zapomniałem dodać że limitowany do 666 szt.
-
Ja dziś dopiero usiadłem na spokojnie i słucham sobie Love – Forever Changes. Bardzo dobra realizacja polecam ;-)
-
Podziwiam Twoje "szaleństwo" :)) Przecież ten Audio Research PH5 to koszt ponad 2 tys. !
Zdecydowanie wybieram płyty. Nie jestem pewien czy ta inwestycja w Denona i Audio Research aż tak bardzo wyrwałaby mnie z kapci.
Ale może i warto, wszystko sztuką kompromisu ;)
-
To był by już chyba docelowy preamp do MC i MM. Na chwile obecną troszkę eksperymentuje i chce posłuchać różnych opcji.
-
At The Gates.
-
Ja dziś obcuję z takim gadem ;-)
Na chwilę obecną na razie z Nagaoką ale jutro zakładam jogurta 103R i zobaczymy co to potrafi.
-
Nieźle, nieźle :-). Mam jego klona i gra bardzo fajnie.
-
AUDIOTONE zaciekawiłeś mnie tym preampem, może kiedyś zrobię takiego klona. Teraz wiem, że przy przeglądaniu rożnych ofert z częściami muszę mieć na uwadze lampy do niego. Ciekawe czy gdzieś znajdę rysunki oryginalnych PCB. Obecnie jestem na etapie kompletowania tranzystorowca z Marantza SC-11S1, ale fajnie mieć wybór.
-
Jak będę miał chwilę to porobię zdjęcia wewnątrz tego gada ;-)
Preamp nie mój, kolega pożyczył mi do posłuchania. Ceny obecnie używek oryginałów to okolica 1k. pandów...
Zbieram obecnie informacje itp. na temat klonów EAR-a 834P i chyba będę robił klona jak dobrze zagra to u mnie. Jak na razie to jest bardzo dobrze. Spokojne granie przeszło na wielki plus na Nagaoce, w stosunku do modyfikowanego MF V-90LPS. A dziś zamierzam ostrzej pograć (Napalm, Assasin, Morbid, Martyniuk ) ... ;-) Jutro zaś 103R Jogurta.
Nabyłem używkę John Coltrane ;-)
https://www.discogs.com/release/5612513-John-Coltrane-Blue-Train
-
Fajnie, czekam na fotki - na pewno się przydadzą.
-
Se Martyniukiem na pewno poszalejesz...... on wydał czarną płyte ?
-
Nie narzekaj.... aukcje są tutaj i możesz sobie kupić.
https://allegro.pl/kategoria/plyty-winylowe-279?string=akcent
-
Ja pierdziele jak ja go nie cierpie delikatnie mówiac.... a on se analogi zrobił......
-
Jak będę miał chwilę to porobię zdjęcia wewnątrz tego gada ;-)
Preamp nie mój, kolega pożyczył mi do posłuchania. Ceny obecnie używek oryginałów to okolica 1k. pandów...
Zbieram obecnie informacje itp. na temat klonów EAR-a 834P i chyba będę robił klona jak dobrze zagra to u mnie. Jak na razie to jest bardzo dobrze. Spokojne granie przeszło na wielki plus na Nagaoce, w stosunku do modyfikowanego MF V-90LPS. A dziś zamierzam ostrzej pograć (Napalm, Assasin, Morbid, Martyniuk ) ... ;-) Jutro zaś 103R Jogurta.
Nabyłem używkę John Coltrane ;-)
https://www.discogs.com/release/5612513-John-Coltrane-Blue-Train
http://audiohobby.pl/index.php?topic=12292.0
-
Jak będę miał chwilę to porobię zdjęcia wewnątrz tego gada ;-)
Preamp nie mój, kolega pożyczył mi do posłuchania. Ceny obecnie używek oryginałów to okolica 1k. pandów...
Zbieram obecnie informacje itp. na temat klonów EAR-a 834P i chyba będę robił klona jak dobrze zagra to u mnie. Jak na razie to jest bardzo dobrze. Spokojne granie przeszło na wielki plus na Nagaoce, w stosunku do modyfikowanego MF V-90LPS. A dziś zamierzam ostrzej pograć (Napalm, Assasin, Morbid, Martyniuk ) ... ;-) Jutro zaś 103R Jogurta.
Nabyłem używkę John Coltrane ;-)
https://www.discogs.com/release/5612513-John-Coltrane-Blue-Train
http://audiohobby.pl/index.php?topic=12292.0
O popatrz, dziękuję bardzo za linka Gustawie. :-)
-
Najnowsza zdobycz, Dead Can Dance – Aion ;-)
https://www.discogs.com/release/9969967-Dead-Can-Dance-Aion
-
No i jak to gra? Możesz jakoś porównać do innych wydań?
-
No i jak to gra? Możesz jakoś porównać do innych wydań?
Nie mam innych wydań. Posiadam tylko CD.
To wydanie jest bardzo dobre, dynamiczne i bez żadnej "skazy". Mogę polecić, nie będziesz zawiedziony.
-
A jakie masz CD? Stare czy remastery? Bo to dwa zupełnie inne brzmienia.
Na LP mam tylko "Dionysus" i nic mu nie brakuje. Ciekaw jestem czy stare albumy też tak dobrze teraz wydali.
-
Them Crooked Vultures.
-
A jakie masz CD? Stare czy remastery? Bo to dwa zupełnie inne brzmienia.
Na LP mam tylko "Dionysus" i nic mu nie brakuje. Ciekaw jestem czy stare albumy też tak dobrze teraz wydali.
Na CD mam The Serpent's Egg (2008, CAD2709), Within The realm of a Dying Sun (2008, CAD2708), Aion (2008, CAD2710) to reedycje i jest nieźle ale bez rewelacji (po prostu poprawnie). Jeszcze mam Anastasis (2012, PIASR311CDX) i jest dobrze zrealizowana.
Aion który kupiłem na vinylu (reedycja UK 2017) chodzi lepiej niż ta reedycja na CD z 2008 roku.
Wybaczcie za wpis na temat CD w wątku winylowym ;-)
-
Nadchodzi Królestwo :)
-
W leniwy niedzielny poranek to i lekkie county przejdzie.
-
A jakie masz CD? Stare czy remastery? Bo to dwa zupełnie inne brzmienia.
Na LP mam tylko "Dionysus" i nic mu nie brakuje. Ciekaw jestem czy stare albumy też tak dobrze teraz wydali.
Na CD mam The Serpent's Egg (2008, CAD2709), Within The realm of a Dying Sun (2008, CAD2708), Aion (2008, CAD2710) to reedycje i jest nieźle ale bez rewelacji (po prostu poprawnie). Jeszcze mam Anastasis (2012, PIASR311CDX) i jest dobrze zrealizowana.
Aion który kupiłem na vinylu (reedycja UK 2017) chodzi lepiej niż ta reedycja na CD z 2008 roku.
Wybaczcie za wpis na temat CD w wątku winylowym ;-)
O, to ciekawe bo wydanie CD z 2008 roku pochodzi już chyba z mastera zrobionego na SACD MoFi. Na tych wydaniach jest też warstwa CD i moim zdaniem brzmi ona rewelacyjne. Jeśli więc twój LP "Aion" gra lepiej niż ten master to czapki z głów! No chyba że masz dużo lepszy tor pod gramofon niż pod CD?
-
A jakie masz CD? Stare czy remastery? Bo to dwa zupełnie inne brzmienia.
Na LP mam tylko "Dionysus" i nic mu nie brakuje. Ciekaw jestem czy stare albumy też tak dobrze teraz wydali.
Na CD mam The Serpent's Egg (2008, CAD2709), Within The realm of a Dying Sun (2008, CAD2708), Aion (2008, CAD2710) to reedycje i jest nieźle ale bez rewelacji (po prostu poprawnie). Jeszcze mam Anastasis (2012, PIASR311CDX) i jest dobrze zrealizowana.
Aion który kupiłem na vinylu (reedycja UK 2017) chodzi lepiej niż ta reedycja na CD z 2008 roku.
Wybaczcie za wpis na temat CD w wątku winylowym ;-)
O, to ciekawe bo wydanie CD z 2008 roku pochodzi już chyba z mastera zrobionego na SACD MoFi. Na tych wydaniach jest też warstwa CD i moim zdaniem brzmi ona rewelacyjne. Jeśli więc twój LP "Aion" gra lepiej niż ten master to czapki z głów! No chyba że masz dużo lepszy tor pod gramofon niż pod CD?
Cd to zwykły jogurt 1550AR bez modyfikacji, mam go od nowości:-) A patefon to 1210mk2 z DL-103R, przedwzmacniacz EAR834P (nie klon). Moje subiektywne odczucie było "lepsze" na kożyść czarnych placków. Pod względem przestrzeni i szczegółów było lepiej na vinylu, ale juź zejście i dynamika to CD bylo lepsze. Ale z EAR-em musiałem się rozstaç bo nie mój, dostałem do testów. Sam mam narazie MF V90LPS, więc teraz to raczej CD będzie lepsze. :-)
-
https://shop.rammstein.de/en/catalog/rammstein-album-sehnsucht-anniversary-edition-exclusive-white-2lp.html
Nie mogłem się pohamować... ;-)
-
I co kupiłeś ?
To świetna płyta jest.
-
Tak zamówiłem, będzie gdzieś w okolicach czerwca.
Bo to preorder, zobaczymy jak przyjdzie.
-
To pięknie. Pochwal się koniecznie jak dostarczą :)
U mnie dzisiaj leci klasycznie. Cudne granie.
-
Teraz przesiadka w klimaty Rainbow z moim uwielbianym Blackmorem.
-
I jeszcze słuchałem Foreigner :)
-
To pięknie. Pochwal się koniecznie jak dostarczą :)
Jak tylko będzie na miejscu odrazu nie omieszkam się pochwalić ;-)
-
Czekam więc ;)
Jutro wrzucę swój zbiorek Rammstein.
-
Co za boogie... co za wyczucie lat 70' aż mi zapachniało Bolanem z Tyrannosaurus Rex :)
-
a ja tradycyjnie zdobyłem na śmieciach składanki i .....
-
Moja winylowa kolekcja Rammstein.
-
Moja winylowa kolekcja Rammstein.
Ło matko :-)
Same śliczności. Gratuluję. Na Cd mam kilka ale na winylu tylko ten jeden co pokazywałem ostatnio. Czas nadrobić zaległości... ;-)
Dziękuję za zdjęcie.
-
Dzięki.
Dodam że są przepięknie wydane. 180 gram z książeczkami w środku lub wielkimi zdjęciami. Dźwięk perfekcyjny.
Podobnie wydane są solowe płyty Lindemanna.
-
ktoś słucha muzyki Country bo chyba ze 100 płyt było do zbycia
-
poszperali by nie ?
-
Jak już człowiek okrzepnie w tym szaleństwie i zostanie posiadaczem przyzwoitego gramofonu w którym ma zamontowaną kosztowną wkładkę, to wierz lub nie ale takie miejsca budzą dość mieszane uczucia.
Dlaczego ?
Otóż pomijając ceny to więcej tam zrytego gówna niż przyzwoitych płyt. Choć są oczywiście wyjątki np. znajomy sprzedawca, sklep który ma adres do ewentualnej reklamacji itp.
Reklamacje ?
Nakupowałem się płyt które wyglądały że będą grały a pan który je sprzedał pojawił się na takiej giełdzie po pół roku i nie pamiętał transakcji :)
Nie wypowiadam się na temat takich giełd poza granicami naszego chorego kraju. Tam za winyl płacisz 1-5 euro i nawet gdyby coś, to utylizujesz go w śmietniku. Mniej boli ;)
-
Noo- z tym 1-5 euro to płyty z muzyczką nagraną na festach piwnych hehehehehe Można śmiało wywalić w kibel przed słuchaniem :)
Za coś normalnego raczej trzeba dać więcej.
A to że zdarte już g.... to prawie pewna sprawa. Ja tam na - będzie ze setka z bazaru- to może z pięć sztuk ujdzie. Dlatego odpuściłem sobie kupowanie płyt na bazarach.
Prędzej coś z ogłoszeń można wyrwać- a to ktoś kasuje kolekcję bo go baba chce wywalić z domu za to że płyty zajmują cenne miejsce na bibelociki w postaci np. przygłupich z wyrazu twarzy aniołków z gołymi dupciami itp...
Albo gościu już odwalił kitę to tym bardziej wyląduje w ogłoszeniach.
ed. standardowy sprzedawca też ma krótką pamięć. Nie będzie ciebie pamiętał po minucie a co dopiero po pół roku.
-
To naprawdę świetnie zremasterowany Led Zeppelin. Mało tego, wydany na 4 LP x 200 gr.
-
Po pracy przygrywa mi Scorpions - Crazy World- . Trochę sfatygowana okładka ale sam vinyl w bardzo dobrym stanie.
https://www.discogs.com/release/3497691-Scorpions-Crazy-World
-
Dobry album, mam go na DCC:)
Ale dziś jest czas dla analogu.
-
Pawle, a cóż to ... gramofon? ;-)
Wpadłeś jak śliwka w kompot, z tego już niema wyjścia. Gratuluję garmiaka ;-)
Jak będziesz miał ochotę i chwilkę czasu to napisz proszę coś więcej o tym pionku.
-
Jeśli chodzi o gramofony to wpadł mi w ręce ostatnio tanio.... bo nie kupuje nic drogo bo jaki byłby to sens zabawy, taki gramofon.
Firma powiedzmy...... ale czasem takie firmy korzystają tylko z brandowania nazwy innych wypustów.
Ciężki, ciężki talerz, napęd bezpośredni, kwarcowa stabilizacja włączana albo ręczna, cały napęd z ramieniem pływający.
Miał obcięty kabel audio i nawet dobrze, bo przy okazji porozdzielałem masy i osobno uziemienie.
Gra świetnie , no ale wiadomo lepsza wkładka i byłoby lepiej.
-
W piątek doszła druga płyta The HU.
https://www.discogs.com/release/25990627-The-Hu-Rumble-Of-Thunder
Moje subiektywne odczucia mogą mnie mylić, ale chyba wole ich pierwszą płytę.
-
Zaraz usiądę do słuchania nowego nabytku :)
-
Uuuuuu ogrodzenie Ci się rozsypało.......
-
Zaraz usiądę do słuchania nowego nabytku :)
To ta nowa "miałtalika"? ;-)
Ja się zatrzymałem na czarnym albumie.
-
Uuuuuu ogrodzenie Ci się rozsypało.......
Uwielbiam ten Twój sarkazm :))
Zaraz usiądę do słuchania nowego nabytku :)
To ta nowa "miałtalika"? ;-)
Ja się zatrzymałem na czarnym albumie.
Mam do nich muzyki wyjątkową słabość. Ale faktem jest że te ich ostatnie płyty są przydługie.
-
Oczywiście że zapomniałem dodać że metalowe....
-
U.D.O. jak z tą płytą mógł mi umknąć dziadek Dirkschneider nie mam pojęcia. Ale zaległość nadrobiona, świetna płyta.
-
Przecudnej urody to płyta. Słychać na niej wpływy muzykowania z lat '70, Led Zeppelin, Black Sabbath, Rainbow?
Przepiękne aranże, aż człek odzyskuje wiarę że rock będzie wiecznie żywy :))) i nie pochłonie go ta dzisiejsza papka.
-
Dzisiejsze łowy giełdowe:
-
cd
-
I od razu z zagadką: na jakim decku nagrywał The Boss?
-
Toby maczał palce to pewnie Tascam i dwa mikrofony Shure SM57
-
Carlos Santana. Dwie a może raczej cztery fantastycznie nagrane płyty.
-
Nareszcie doszedł długo wyczekiwany placek ;-)
Rammstein - Sehnsucht - Anniversary Edition w białym vinylu na 45... Kilka zdjęć poniżej.
https://www.discogs.com/release/27333309-Rammstein-Sehnsucht-
-
Ale wypas Wojtku!
Świetny album zresztą.
Zazdraszczam.
-
Dziękuję Pawle. A placek brzmi wyśmienicie ;-)
-
Pięknie wydany album. Szkoda tylko że tyle za niego sobie życzą. Ja odpuszczę bo mam starą wersję.
-
Nie spodziewałem się po Sepulturze że wyśle mnie jeszcze kiedyś na kolana :) a jednak...
-
Nareszcie zaczęły pojawiać się reedycje płyt Danziga. To pierwsza z nich która trafiła w moje łapki :) Czekam na następne.
-
Fajny ten czerwony "zaciek".
Ja skusiłem się na niebiesko:
-
Piękne placki koledzy ;-)
Moje są w drodze, jak tylko dotrą nie omieszkam ich zaprezentować.
-
Aaaa czekamy, czekamy aż waćpan zarzuci winylem ;)
-
Fajny ten czerwony "zaciek".
Ma tylko niestety jedną wadę. Jak przechodzi przez niego igła to chrobocze :(
-
Fajny ten czerwony "zaciek".
Ma tylko niestety jedną wadę. Jak przechodzi przez niego igła to chrobocze :(
Jest faktycznie tak źle? Pytam bo mam kilka płyt tak wykonanych i nie ma żadnego problemu.
-
No niestety jakaś grubsza wada tego tytułu bo wymieniony egzemplarz mniej ale też sobie chrobocze.
-
Jeśli dać wiarę wytwórni to ten koncert z października 2013 roku wydano w 666 egzemplarzach.
-
Super grafika ;-)
-
Trochę nowości które doszły jakiś czas temu ;-)
1. Stratovarius – Enigma: Intermission II
2. Stratovarius - Eternal
Będę pomału dawkował emocje ;-)
-
Z tego co widziałem w sieci ten pierwszy album ma placek jest zielony i przezroczysty?
-
Napisz czym prędzej jak grają.
Z tego co widziałem w sieci ten pierwszy album ma placek jest zielony i przezroczysty?
Zawsze jak mam do wyboru winyl kolorowy czy czarny, wybieram kolorowy.
Dlaczego ?
Bo kolorowy jest dużo prościej wyprostować.
-
Płyty Stratovarius-a są porządnie wytłoczone, żadnych zastrzeżeń. Brzmi to bardzo dobrze.
Kolejny wyśmienicie brzmiący placek : London Grammar - Californian Soil.
I Test Ortofona. https://www.ortofon.com/test-record-p-707
-
Kolejne niespodzianki do drapaka...
Jak wspominałem już wcześniej wypełniam plan odnośnie toru gramofonowego. Pierwsze co kupiłem to jogurtowego SUT-a. Na chwilę obecną będzie śmigał z MF V90-LPS do puki nie wpadnie ARC PH3 lub PH5. Nareszcie mogę w miarę normalnie posłuchać DL-103r ...
Ale niespodzianek na tym nie koniec. Mówiłem że będę dawkował emocje ;-)
-
Kolejny placek.
Niespodzianka urodzinowa do chłopaków z naszego forum ;-)
Brakujące Ajrony.
Wybaczcie za braki w foto ale nie ma mnie u siebie...
Ciąg dalszy vinylowych niespodzianek nastąpi niebawem.
-
Będzie The Wicker Man!
-
Kolejny placek, Iron Maiden - Senjutsu ale w kolorze czerwonego marmurku ;-)
-
A ja kupiłem sobie rarytasy wydane pod szyldem Rotting Christ. W opisie płyty podano że znajdują się na niej strony B singli, unikalne nagrania i kovery.
Polecam. Dodam że album zawiera trzy LP.
-
A to.... jest od forumowych kolegów, urodzinowy prezent ;-)
Dziękuje Wam bardzo, nie wiem jak się Wam odwdzięczę. Teraz moje placki zawsze będą czyste.
-
A cóż to za myjka?
-
A cóż to za myjka?
Napisalem w tytule (opisie) zdjecia ;-)
-
Midnight Priest – Aggressive Hauntings ;-)
-
Ale się rozkręciłeś Wojtku, super nowe nabytki, tylko zazdrościć :-)
-
U mnie ostatnio pojawiło się coś takiego z czasów PRL i aktualnie w wolnej chwili robię mu przegląd. Kilka części brakuje, ale będę je miał, już załatwione.
Daniel G-1100FS, nawet mi się podoba.
-
Tak wyglądał jak go znalazłem.
-
Byłem z ciekawości na jarmarku dominikańskim zobaczyć co jest i jakie ceny są LP i normalnie pogłupieli. Ceny z kosmosu i tak naprawdę nie wiesz do końca w jakim stanie kupujesz płytę.
Z cenami kaset też pogłupieli, za UXS Sony w folii 60 zł :-(
-
Jak będziesz miał go już poskładanego w całość Zdzisławie, to pochwal się efektem końcowym ;-)
-
Jasne, że napiszę, nawet jest wątek o Danielu, także tam się podłącze. Trochę go już odgruzowałem i jest nawet w całkiem dobrym stanie wizualnym.
-
Takie akcesorium winylowe dziś przyszło.
CLEARAUDiO Clever Clamp.
-
Paweł, a możesz opowiedzieć co to jest?
Bo tak po prawdzie to rozumiem, że to jakaś czyszczarka do lamp, by było czyste audio. Dobrze kminie?
-
Dobre Arturze:)
-
Też szukam jakiegoś docisku... ;-)
-
Akurat trafiła mi się trochę krzywa płyta i dlatego ten docisk. A nie wiedziałem który wybrać z tych cięższych bo o różnej wadze są. Ten akurat nic nie waży, nie wiem tylko czy nie wyślizga i poluźni się z czasem.
-
Myślałem o takim odrazu z "poziomnicą". Za ciężkie też być ponoć nie może.
-
Zwłaszcza dla Direct Drive za ciężkie nie mogą być.
-
Ja używam takiego. Też jest lekki (no może nie aż tak jak plastik) i nie powinien żadnemu gramofonowi zaszkodzić. Dodatkowo zakręcanie też częściowo zacieśnia docisk płyty. Przy okazji na górę można położyć poziomicę. Od chińczyków dość tanio chodzą.
-
Kolejny Ajron do kolekcji. Iron Maiden - Death On The Road.
https://www.discogs.com/release/10615639-Iron-Maiden-Death-On-The-Road
-
Dawno nic nie kupowałem, no to zaszalałem ostatnio :-)
-
U mnie zagościł preamp PS AUDIO GCPH.
-
Ale sprzęt! To HiEnd preampów phono.
Gratulacje Wojtku, ciekaw jestem Twojej opinii jak poprawił się dźwięk dzięki temu cudeńku.
-
Jest wielki problem z dostępnością poszukiwanego przeze minie ARC PH5 i wobec tego zdecydowałem się na coś bardziej dostępnego i przyjaznego cenowo ;-)
Nareszcie jest regulacja obciążenia i wzmocnienia z tyłu panelu. Widok na foto poniżej.
Także i wyjście symetryczne skusiło mnie z powodu jeszcze jednego wolnego wejścia w moim przedwzmacniaczu.
Jest i pilot ;-)
-
Polecam tegoroczną płytę Alice Coopera. Pan ma zaledwie 75 lat, co nie przeszkadza mu w tworzeniu fantastycznej muzyki. Ciekawe którego z dzisiejszych młodych muzyków będzie stać na taki wyczyn. Przypomnę że swoją pierwszą płytę Cooper nagrał w 1969 roku.
-
Widziałem go w wakacje na żywo razem z Hollywood Vampires, faktycznie daje radę. Dzięki za rekomendację, chyba sobie nagram (na MC).
-
Całkiem dobrze się słucha-:)))
-
Na tym ??? Ochyda brrrrrr
-
Innej możliwości nie mam aby posłuchać.Czy każdy musi koniecznie mieć gramofon, płyty do słuchania-?
-
Wojciechu, zrob jak ja: najpierw nagraj na kasecie i dopiero wtedy sluchaj. Wtedy będzie ok.
-
Zrobię tak:
nagram na kasecie magnetofonowej -(magnetofon 3-głowicowy)
-
Nareszcie pojawił się w sprzedaży winyl Sceptic
-
Duchowa uczta od rana👹🦇
-
Widzę same smakołyki u Ciebie ;-)
Ja z powodu natłoku pracy winyl tylko w soboty niestety. Ale zakupiony niedawno przedwzmacniacz gramofonowy zaczyna mi się podobać.
-
Skoro na „winylowo” masz tylko soboty to słabo. Ja będąc już emerytem śpię do 10 a słucham ile dusza zapragnie.
Zmieniło się nawet to że sąsiedzi przestali zwracać uwagę że było głośno (są już dawno w pracy).
Dobrze że przypasował Ci przedwzmacniacz gorąco kibicuję. Osobiście przestałem poszukiwać zmian i pozostałem przy prostych rozwiązaniach. Teraz wszystko wydaję na płyty które niestety przestają się mieścić w przeznaczonych dla nich miejscach.
Dzisiaj rozpoczynam tak.
-
JEJKU, dziękować Wielkiemu Elektronikowi Jedynemu, że mamy takich emerytów wśród nas. Z takimi zainteresowaniami i taką pasją do muzyki :).
Mi jeszcze 9 lat zostało do emerytury, ale czasu mam i na słuchanie i na dłubanie, bo ostatnie pół roku na zwolnieniu przesiedziałem.
Repertuar od Kunickiej do Jarre, czyli większość '80 lata.
-
W przyszłym miesiącu już będzie trochę więcej czasu (okres jesień zima) to i będzie czas na słuchanie placków ;-)
A myjka od nowości działa jak zła, co tydzień mycie po około 20 płyt. Hałas jest z niej okrutny, więc mam tylko wytyczony okres na odpalenie tej zarazy hahaha.
-
JEJKU, dziękować Wielkiemu Elektronikowi Jedynemu
Czy mam się bać🫣kto to taki🤔
A repertuar płytowy mega. To są moje ulubione lata. Ale muzyki młody człowieku to już słuchaj zdrowy.
A myjka od nowości działa jak zła, co tydzień mycie po około 20 płyt. Hałas jest z niej okrutny, więc mam tylko wytyczony okres na odpalenie tej zarazy hahaha.
Ja wybrałem sobie Knosti. Jest może kłopotliwa ale niewyobrażalnie cicha🤭
Nasz kolega tak mnie natchnął latami 80 że odpuściłem sobie dzisiaj swój szataniec i……
-
Moja ostatnia zdobycz z pchlego targu.
-
Bardzo lubię muzykę z "Nieśmiertelnego" ;-)
-
A co tu znowu tak cicho🥱
-
A co tu znowu tak cicho🥱
Ja ostatnio jak zwykle na koniec miesiąca miałem bardzo dużo pracy... i malo mnie bylo tu widać.
Ale poczekaj...... do mojego śmietniksa... coś ciekawego jest w drodze ;-)
-
Ciekaw jestem co z tego wyjdzie ;-)
-
A poproszę tak mniej więcej po polsku 🤓
-
A poproszę tak mniej więcej po polsku 🤓
Tam chyba jest opcja z napisami (przetłumacz automatycznie) :-)
-
Faktycznie było z tłumaczeniem☺️
Też jestem ciekawy jakie będą wyniki tego testu.
-
Często właśnie ilość godzin podanych przez producenta nijak się ma do faktycznego stanu igły po tym że okresie.
Chyba że w pomiarach czysto laboratoryjnych wyjdzie już "pogorszenie" parametrów elektrycznych lub widoczne zużycie.
Trudno się do tego odnieść. Macie może koledzy jakieś doświadczenia w tym zakresie?
-
Kilka lat temu poruszaliśmy podobny problem na sąsiednim forum Audio Cafe. Już teraz dokładnie nie pomiętam do jakich polskich i zagranicznych źródeł informacji dotarliśmy z moim kol. StaryM ale wszystko zależy od szlifu igły.
To co sobie zapisałem w notatniku, wygląda tak:
Szlif igły. Fabryczna ilość godz. Forumowa ilość godz.
Eliptyczny 250. 500-1000
Nude 400. 3000
Fine Line 400. 3000
Oczywiście producent odnosi się do poprawnego działania wyrobu, tzn. gwarantuje że w ciągu tego czasu igła powinna zachować wszystkie parametry użytkowe.
Natomiast informacje forumowe do których dotarliśmy odnoszą się do faktycznej wytrzymałości szlifu.
Należy jednak pamiętać że czynnikiem wpływającym na żywotność są ustawienia gramofonu i jakość płyt.
-
Czyli w praktyce oznacza to żywotność co najmniej kilka razy dłuższą.
-
No nie!
Producent podając np.400 godz. nie odnosi się do żywotności igły. Tylko do jej poprawnego działania. Producent nie wie w jakich warunkach będzie ona eksploatowana (czystość fonogramu). Dlatego unika podawania żywotności igły.
Natomiast na forach do których dotarliśmy, forumowicze napisali że spełniając kilka warunków takich jak poprawne justowanie gramofonu, czystość płyt i stan ich zużycia, może wyraźnie wydłużyć żywotność. Nawet do 3000 godz.
-
Sir Elton John.
-
No nie!
Producent podając np.400 godz. nie odnosi się do żywotności igły. Tylko do jej poprawnego działania.
Oczywiście ta żywotność co napisałem to chodziło mi o trzymanie parametrów. Źle się wyraziłem ale chodzi nam o to samo :-)
-
Mój Ortofon 2M Bronze schowany po 1000 godz. grania. Może kiedyś i ja porównam starą igłę do nowej.
-
A zakupiłeś ponownie nową igłę "Bronza", czy coś innego nowego?
-
W tej chwili mam w domu Ortofon 2M Bronze (1000 godz.) 2M Blue (400 godz.) i 2M Red (33 godz.) i raczej nie planuję kolejnych zakupów.
-
Nie mam czym się pochwalić :( Ja to mam zwykły gramofon z ciągu głównego firmy Technics ze zwykłą igłą- taka prawie że pierwsza z brzegu a nie złota czy zielona z ok 20-toma motogodzinami heheh
Chcę się zapytać was o przedwzmacniacz gramofonowy- wyspiarski NAIM- numeru to chyba nie posiada. Brzydkie czarne pudełko, w środku płytka z tranzystorami-opornikami itp.. i to wszystko. Żadnych scalaków-lamp i innych cudowności tam nie ma.
Jakiegoś doświadczenia w przedwzmacniaczach gramofonowych nie mam. Dotychczas polegałem na tych wbudowanych i pośród nich ten który jest na pokładzie H/K u mnie na chacie nie ma sobie równych. Ten Naim przy nim jako tako wypadnie? Bo wizualnie płyta przedwzmacniacza z Harmana wygląda jakoś tak na bardziej fachową :) I zdecydowanie większa z takimi >tłustymi< tranzystorami co to nawet mają radiator a w tym Naimie to takie sobie, jak z radyjka na baterię
-
Jest Robercie kilka tych Naim-ów podobnych do siebie. Tzw. Czarne pudelka od frontu. Wewnątrz już bywa różnie, więc przydało by się znać dokładny model. Wtedy można by się pokusić o poszukanie recenzji w necie. Popatrz na Golden Note lub moze na coś Polskiego bo też są pożądne sprzęty w przyzwoitym budżecie. Chyba że szukaj w DE tego co ja kupilem. Naprawdę godny polecenia. PS AUDIO GCPH, po symetryku by Ci podpasował. ;-)
-
Hehehe- oczywiście że po symetryku by mi pasował.
Pytam o Naima bo znajomy gdzieś wyrwał takiego ale strasznie obczochranego. Żadna tabliczka nie uchowała się, z tyłu ślad po nalepce a na reszcie połowa farby oblazła. Sama płytka nic nie mówi- jest niebieska i ma napis Naim- wsio. Zasilacz do tego jest symetryczny +24 -24V
Zapewne domyślisz się że na tej obczochranej obudowie wcale mi nie zależy. Na tym zasilaczu do niego również heheheheeh
-
W oczekiwaniu na nową płytę Rolling Stones. Sir Mick Jagger🫠
-
100 godzin minęło.
Kolejny test to 200 godzin.
-
W temacie testu to muszę przyznać że nie słyszę jakichś dramatycznych różnic 🧐
No ale jestem jednak seniorem 🥸 i mój słuch nie wykazuje już takiej sprawności jak kiedyś 🤭
Poczekam na kolejną odsłonę testu.
W oczekiwaniu na kolejny filmik zapuszczam wspaniałego Andreasa.
-
Jest kolejny test 200 godzin.
-
Dzięki za kontynuację testu ale na dzisiejszy wieczór już mam się w kogo wsłuchiwać 🤗
Posłucham obowiązkowo jutro👂
-
Dzięki za kontynuację testu ale na dzisiejszy wieczór już mam się w kogo wsłuchiwać 🤗
Posłucham obowiązkowo jutro👂
WOW ;-)
Jestem ciekaw Twojej opinii.
-
No cóż, od bardzo dawna nie zajmowałem się takimi wnikliwymi analizami. Jestem już można powiedzieć kilka leveli wyżej i słucham muzyki dla samej muzyki a nie rozbierania jej na czynniki.
Aczkolwiek nie przeczę że są to ciekawe doświadczenia.
Przechodząc zatem do tego co słyszę w tym ciekawym teście to po 200 godz. Nie ma jakiejś dramatycznej różnicy która zmusiłaby mnie do zastanawiania się nad zmianą igły.
Może słychać trochę więcej sybilantów (s,cz i pochodne) ale tak dogłębnie jest dalej spoko.
Czekam na końcowe wyjaśnienie tego testu czemu po 300 godz. zalecana jest wymiana igły.
Wracam do nowo nabytych Rolling Stonsów są 🤩🥰
-
Wracam do nowo nabytych Rolling Stonsów są 🤩🥰
Wszystko pięknie, ale chodziło mi o opinię na temat nowych Stonsów ;-)
Zaś co do testu 200-godzinnego AT to zupełnie się z Tobą zgadzam i poczekamy na koniec.
-
🤭
Myślałem że… nieważne.
Zacznę może od tego że mam do Stonsów ogromną słabość 👹
W moich zbiorach mam kilkanaście ich płyt (cd i winyle) plus oczywiście dokonania solowe Micka Jaggera.
A co z ich nową płytą ….
Osobiście uważam że to bezwzględnie płyta roku 🥇🏆
Coś podobnego czułem po premierze ,,Tattoo You,, i pomyśleć że wówczas byli mocno na siebie obrażeni a utwory w większości pochodziły z poprzednich sesji.
,,Hackney Diamonds,, to esencja rock’n’rolla i pomyśleć że zagrali to muzycy grubo po siedemdziesiątce.
Dosłownie brak na tej płycie słabego momentu. Jest cudownie wspaniała.
Te aranże, orkiestracja, zaproszeni goście, powodują że słucham jej na kolanach 🤣
-
Osobiście uważam że to bezwzględnie płyta roku 🥇🏆
Coś podobnego czułem po premierze ,,Tattoo You,, i pomyśleć że wówczas byli mocno na siebie obrażeni a utwory w większości pochodziły z poprzednich sesji.
,,Hackney Diamonds,, to esencja rock’n’rolla i pomyśleć że zagrali to muzycy grubo po siedemdziesiątce.
Dosłownie brak na tej płycie słabego momentu. Jest cudownie wspaniała.
Te aranże, orkiestracja, zaproszeni goście, powodują że słucham jej na kolanach 🤣
Udało mi się dostać tą płytę (The Rolling Stones – Hackney Diamonds (2023) w wersji cyfrowej z bardzo dobrą jakością i nie ukrywam wielkiego rozczarowania... brzmieniem.
Ale to nie wątek o cyfrze, i odsłuchach z nią związanych. Analogu (LP) nie posiadam, więc się nie wypowiadam.
Ujmę to tak, nawet na YT "brzmiało to słyszalnie lepiej" . Czemu ? Jak brzmi LP ? Wersja tą co mam Flac24 bit/96khz jest beznadziejna, oczywiście tą co mam.
To co jest podane w tym co posiadam (FLAC24/94, Studio Masters) to szczyty "loudness war" , przykro się tego słucha. Mam nadzieję że vinyl (LP) jest inny.
A tak fajnie to się zapowiadało.
-
Płycie winylowej nie mam nic do zarzucenia. Dźwięk jest poprawny z zachowaniem odpowiedniej dynamiki.
Ale na tej stronie faktycznie napisano że kopie cyfrowe to syf. Nie na darmo o cyfrze mówi się syfra
https://dr.loudness-war.info/?artist=The+rolling+Stones&album=
-
Osobiście uważam że to bezwzględnie płyta roku 🥇🏆
Coś podobnego czułem po premierze ,,Tattoo You,, i pomyśleć że wówczas byli mocno na siebie obrażeni a utwory w większości pochodziły z poprzednich sesji.
,,Hackney Diamonds,, to esencja rock’n’rolla i pomyśleć że zagrali to muzycy grubo po siedemdziesiątce.
Dosłownie brak na tej płycie słabego momentu. Jest cudownie wspaniała.
Te aranże, orkiestracja, zaproszeni goście, powodują że słucham jej na kolanach 🤣
Udało mi się dostać tą płytę (The Rolling Stones – Hackney Diamonds (2023) w wersji cyfrowej z bardzo dobrą jakością i nie ukrywam ......
że również jestem wielce rozczarowany. Chociaż to nie ten sam plik- albo inaczej przemielony . Ten mój to sflaczony 192/24.
Przyznaję bez bicia- spiraciłem- na szczęście.
Gdybym jeszcze za to zapłacił to bym miał doła na bank. Na swoją obronę dodam że nie mam zamiaru tego słuchać- ze dwie minuty wyrywkowo wystarczą :( -wystraszą.
Wskaźniki wysterowania oparte o kołek na końcu i prawie się nie ruszają. Drze mordę nieziemsko a dynamika całości to może w 5dB się mieści- w porywach
-
Płycie winylowej nie mam nic do zarzucenia. Dźwięk jest poprawny z zachowaniem odpowiedniej dynamiki.
Ale na tej stronie faktycznie napisano że kopie cyfrowe to syf. Nie na darmo o cyfrze mówi się syfra
https://dr.loudness-war.info/?artist=The+rolling+Stones&album=
Czyli pozostaje tylko Vinyl ;-)
-
Vinyl :)
U mnie pisze że w MediaMarkt jest- pewno się kopnę.
No a sama z siebie cyfra to nie syf- bo mam też zajebiste pliki :) Wszystko przez niereformowalne małolaty z procy hamburgerami karmione. Że wszystko na max ma być to wtedy jest OK ale wtedy bas też trzeba jeszcze bardziej podkręcić- tak odrobinkę wystarczy- o jakie 30-50 dB jest OK
--masakra-- skąd to się bierze?
-
Już 300 godzin...
-
Wydaje mi się że po tych 300 godz. Już zarysowuje się brak kontroli nad wokalem. W pewnych momentach słychać więcej dokuczliwych sybilantów.
Ale to takie słuchanie po bluetooth.
-
Wiecie co- ja albo mam pecha albo to tak ma być.
Mam taką jedną wkładkę >Philips 400< taka ta pierwsza nie żadna MK 1 czy kolejna. Wiem że igła dedykowana do niej to >Philips 946 D 60.
Jakiś czas temu gdzieś na jakimś forum wyczytałem że do niej pasują igły od tych wkładek 400 Mk1, Mk2 - łatwo i powszechnie dostępne.
Pawda jest taka że tutaj g..... prawda. Nie wiem jak oni montowali te igły- bo na chama to dałby się wcisnąć- ale igły w istocie są zupełnie inne.
Tak więc z wiedzą co do igieł to uważać mi trzeba. Sami j...y teoretycy- ze dwadzieścia postów było że >takkk! pasi- zajebiście brzmi itd....
Kupiłem NOS-a Philipsa- pasuje idealnie ale jest tak :
Igłę pokręciło od pierwszego startu.
Czy to może być tak że tworzywo z którego jest zawieszenie igły zdechł ze starości? Czy to z wkładką coś nie tak.
Dźwięk chwilę po odpaleniu płyty zaczął przechylać na prawy kanał- potem na lewy- potem efekt jakbym ze studni słuchał i na zdechnięciu.
Tak więc czy NOS odpuszczać? Czy kupić replikę?
Oczywiście z cenami NOS-a gdzie niegdzie to przegięcie już.
-
Odnośnie Filipków serii GP4xx mam sporo informacji z drugiej ręki . Musze przysiąc i to poukładać. Potrzebuję tylko czasu.
-
Tymczasem dotarła do mnie paczka z kolejnym złomem- dosłownie za grosze go wylicytowałem na ebayu. Zdjęcia były okropne a opis jeszcze gorszy. Ponieważ chodzi mi po głowie pewien projekt i nawet już oglądałem to i owo żeby podpatrzeć- bo gdy się samemu wymyśla to głowa boli hehehehe. Fajna firma- ale to co zobaczyłem wcale mi się nie spodobało. Uderzyłem więc do konkurencji i jest:
(https://obrazki.elektroda.pl/6295083700_1699568550_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6295083700_1699568550.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1936425100_1699568560_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1936425100_1699568560.jpg)
Przypadł mi wielce do gustu od pierwszego wejrzenia :) W paczce zdawałoby się że powinien być trup zupełny- zgodnie z opisem.
Ale ja trochę rozczuliłem się nad nim, zapytałem czy wpadł w łapy jakichś kompletnie durnych bachorów czy co? A może miał spięcie z jakimś kotem ? Bo dekiel okrutnie obczochrany.
No i tak od słowa do słowa techniolek dał się uruchomić :) Jakie 20 minut wystarczyło żeby ruszył :)
W środku ktoś pęknął pasek i próbował założyć akcesoryjny bez zdejmowania talerza- był chyba jeszcze głupszy niż jego bachory bo nie dał rady.
Założyłem ten akcesoryjny pasek tymczasem- szkoda że nie zrobiłem foty. Ale może to lepiej bo byście zlecieli ze stołków ci co to czytacie teraz a przynajmniej zaplulibyście monitor.
Ze śmiechu.
Pasek akcesoryjny został wykonany z gumki od majtek heheheheh
Będzie normalny to sfocę stary.
Trza teraz kupić mu igiełkę :) a weekend już wiem co będę robił :)
-
Hipotetycznie podniosłem wartość tego patefonika o ok 250% Kupiłem pasek oraz igłę - hehehehe
No i przeczytałem też instrukcję- gdzieś tam online znalazła się.
-
Obiecująco wygląda ten gramofon. Ciekawe jak zagra.
A ja…nieustająco zasłuchany.
-
Trzeba wytrzymać i niecierpliwie poczekać na igłę. Powinna być we wtorek-środę- zależy jak szybko wyślą.
Tymczasem w zasadzie zakończyłem pucowanie :) Ten mały gramofon chyba cieszy się że trafił do mnie a nie gdzieś do recyclingu.
Zrobił wszystko co mógł żeby pójść mi na rękę i samo dłubanie przy nim zwyczajnie sprawiało mi przyjemność.
Wyszorowałem- zdezynfekowałem- nasmarowałem oś- odświeżyłem szlif talerza- wysmarowałem mazidłami odświeżającymi plastik i aż zam się zdziwiłem rezultatem. Trochę gorzej z deklem bo strasznie głebokie rysy miał - ale prawie na zero je zrobiłem. Sam dekielek wydaje się nieodzowny do pracy dla tego patefonika bo jego ramię jest nadzwyczaj czułe. Pracę może zakłócić pewnie nawet przelatująca zbyt blisko mucha. Bo nawet wzięcie głebokiego oddechu i wypuszczenie powietrza pół metra od niego powoduje nerwową reakcję i natychmiastowe podnoszenie ramienia. Serwo jest więc bardzo szybkie i przypuszczam że jest w stanie nadążyć z kompensacją bicia płyty. Zrobię jeszcze- wydrukuję bądź odrysuję pierścień dla stroboskopu bo mam ochotę sprawdzić jak on tam z obrotami stoi.
Jeszcze sprawa trzpienia dla płyt z dużą dziurą. Normalnie jak mi się wydaje powinien być wysunięty. Zakładamy płytę i gdy trzpień duży się nie chowa to mechanizm uznaje że jest mała płyta i odpala 45 obrotów i automatycznie ramię przestawia na start jak dla małego singla. Jeżeli trzpień jest przyciśniety to wiadomo że duża płyta i 33 obr.
Nie obczaiłem jeszcze na jakiej zasadzie rozpoznaje dużego singla. Bo skubany-płytę widzi dużą a mimo to startuje z 45 obr.
??
Poza tym jest jeszcze przełącznik na wypadek gdyby mu się coś potorbiło hehehehe.
Sam trzpień ma wyłamany jeden zaczep i brakuje jak myślę sprężynki która startowo powinna go podnieść a jawnie jest na nią miejsce.
(https://obrazki.elektroda.pl/1190885100_1699701325_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1190885100_1699701325.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1006631500_1699701381_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1006631500_1699701381.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7183761600_1699701414_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7183761600_1699701414.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5764373800_1699701456_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5764373800_1699701456.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2974125500_1699701474_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2974125500_1699701474.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2310452900_1699701489_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2310452900_1699701489.jpg)
-
Trochę rozmontowałem w poszukiwaniu ułamanego zaczepu do szpindla :) na dużą dziurę w płycie. Niestety :( ni ma.
A miałem nadzieję że gdzieś tam może wleciał.
Ponownie mnie zaskoczył ten gramofon bo wcześniej nie widziałem takiej elektroniki w drapaku- chyba raz ale to tylko chwilę w Nakamichi.
Taki wypaśny gramofon z tej firmy widziałem u Zenka na warsztacie- z kalibracją bicia płyty i takie tam. W sumie to chyba najsensowniejsze w co można uzbroić gramofon.
W każdym razie mały Techniolek ma na pokładzie nawet mały komputerek (https://www.audiovintage.fr/leforum/images/smilies/cheer.gif) Który pewnie za szefa robi w całym tym tangencjalnym ramieniu. I jeszcze jakiś Qadruple hehehehe operacyjniak.
(https://obrazki.elektroda.pl/3359366900_1699736169_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3359366900_1699736169.jpg)
aaa- tarczy dla stroboskopu nie zrobiłem bo wpadłem na genialny pomysł żeby położyć zamiast płyty, talerz od innego drapaka co to ma na wierzchu kwadraciki :) Mały troszeczkę za wolno idzie ale nie kręciłem jeszcze bo wpływ może mieć akcesoryjny pasek z gumki do majtek. Dokładnie nie siedzi na rolce silnika i troszeczkę obciera o kant.
-
Z tego zdjęcia widać że to nie jest jakiś zasyfiony egzemplarz. Mocno Ci kibicuję żebyś go odrestaurował.
Niech moc będzie z Tobą.
-
Dzięki :)
Zgadza się- jest w bardzo dobrym stanie. Tyle że po wierzchu ogólnie zasyfiony i pokrywa podrapana była. Podkładka pod płytę obmazana czymś- roboczo przyjąłem że jest to Nutella hehehehee- analiz nie robiłem. Owa masa była jeszcze tu i tam i wyrwana igła do kompletu.
Myślę że była próba wyjęcia płyty bez całkowitego podniesienia pokrywy.
W środku standard- parę zdechłych robali, opuszczone siedlisko pająka i śmieci nieokreślonego pochodzenia. Najważniejsze że nikt nie grzebał :) Poza próbą założenia paska przez otwory inspekcyjne w talerzu bez jego zdjęcia. Na bank tak było bo oryginalny pasek był, tyle że zmienił konsystencję ze starości. Talerz sam z siebie nie wychodzi lekko i trzeba się nie bać i ... szarpnąć mocno żeby go zdjąć.
-
roboczo przyjąłem że jest to Nutella hehehehee
Baardzo misie podoba ten Twój OPTYMIZM. hihi
-
Wystarczająco dużo smutasów na świecie a ja wolę być po drugiej stronie lustra hehehehehehe
Nie usiedziałem :) Musiałem coś wydłubać żeby mały dał głos i wymyśliłem :)
W sumie to nie mój pomysł tylko dr. Frankensteina a ja pojechałem na jego patencie. Wziąłem więc kawałek z jednych zwłok- kawałek z drugich i zrobiłem igłę :) Jest jedyna w swoim rodzaju ma się rozumieć.
(https://obrazki.elektroda.pl/5546600100_1699808473_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5546600100_1699808473.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2092669300_1699808488_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/2092669300_1699808488.jpg)
Wydłubałem zawieszenie z tulejki starej igły. Samo zawieszenie bardzo podatne - ocena fachowa i całkiem na oko więc to pewne nie jest. Sam magnes był kanciaty o boku ok 1mm i długości ok 1,5 mm. Nowa igła pochodzi z zamiennika dla wkładki Philips 400 Mk2, eliptyczna i ma magnes walcowy 0.6mm średnicy i długości 3mm. Kąt osiadania o ile mogę ocenić poprzez zegarmistrzowki >lupokątomierz< heheeh jest prawidłowy. Ze względu na magnes i nieznaną mi długość tulei oryginalnej igły idealnie to z sobą nie ma prawa współpracować. Poza tym jest chyba słabszy niż ten od Technicsa bo sygnał dosyć słaby. Udało mi się jednak po kilku próbach ustalić położenie magnesu i - nooooo
:)
ed: Trochę podłubałem w igle :)
-
Plany na dopracowanie igły samoróby trochę trzeba będzie odłożyć na przyszłą pięciolatkę.
Zostały pokrzyżowane przez dziewczyny i chłopaki od których zamówiłem igły dwie i pasek. Trzy różne osoby w tym igła dla małego od dziewczyny. Lasce w sumie się nie dziwię że na opinię zarabia ale reszta? No niech im będzie heheheehe
Przesyłek spodziewałem się w środę- no może jutro ale to już skrajnie nieprawdopodobne mi się wydało.
A tu pacz pan- wszystko przyszło dzisiaj :)
Takie małe skarby patefonowe.
(https://obrazki.elektroda.pl/9387012300_1699901953_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9387012300_1699901953.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7355340600_1699901953_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7355340600_1699901953.jpg)
Pomijając wszelkie przeciwności losu- bo to wieje dzisiaj- płytę wypadałoby wykąpać - dźwięk zapisać nie na komórkę i nie przesyłać youtubem.
Mały gra świetnie :)
Bardzo winylowo hehehehehe
Jak jego dźwięk ma się do innych wkładek to raczej w weekend będę wnikać.
Idę słuchać dalej.
Igła i pasek natychmiast wylądowały we właściwym miejscu. Drugą igłę do wkładki Philipsa to już jutro :) Trochę emocje trzeba sobie dawkować a nie wszystko na raz.
-
No mi pasuje takie rozwiązanie, ładnie.
-
Przypuszczalnie weekend będę mieć ciekawy :)
Mam tutaj takiego znajomego, pasjonata muzyki (gościu od którego odkupiłem Tandberga TD ) i planujemy przesłuchanie porównawcze urządzeń grających.
Z przyczyn technicznych którą jest waga klamotów- uzgodniliśmy że to ja pojadę do niego zabierając wzmaka który niedawno skończyłem i zabiorę też tego małego techniolka- a co :) Niech ma szansę stanąć obok gramofonu za 50 tysięcy euro. Mnie zaś bardziej interesuje jak ślimak pociągnie ciekawe w/g mnie kolumny który on posiada. Są to Pioneer 9500 (numerka nie jestem pewien)- takie tam ze złotej ery jeszcze - ciężkie jak cholera i brzydkie kwadraty z trzema głośnikami. Ostatnio bardzo mi ich dźwięk przypadł do gustu i jeżeli mam je szybko opisać to było coś jak dobry Box grundiga tylko trochę lepiej hehehehe. Co do wzmaka ślimaka to się nie boję że coś nie tak będzie- albo położy ten który na niego czeka ew. będą nieodróżnialne jeżeli tamten jest tak dobry jak o nim piszą.
Ja jadę- będzie jakieś 100 kilometrów z hakiem a on zabezpiecza kwatermistrzostwo- tak więc chyba plan całkiem spoko :)
-
Dzisiaj jeszcze drobne prace żeby mały liniowiec był całkiem na cacy.
Kupiłem fajny olejek do nasmarowania prowadzenia mojej ulubionej ostatnio firmy Caramba heheheeh. Wymieniłem pasek od serwa bo stary wprawdzie ciągnął jeszcze ale miał poślizgi co spowalniało reakcję w razie dużego bicia płyty. No i wyregulowałem obroty które generalnie były nieco zawyżone o jeden. Zamiast 33 1/3 to tak z 34,5 i zamiast 45 to 46 z groszami.
Nowy pasek główny jest trochę do d..... bo WRMS ± 0,35% (IEC 98A) mniej więcej a powinno być w/g fabryki WRMS ± 0,035%
Tak więc w kategorii równego kręcenia przegrywa mocno z większym bratem SL D2 który idzie bardzo równo jak myślę bo kontrolnie porównałem ze sobą i w D2 wyszło ± 0,012%
(https://obrazki.elektroda.pl/5283533800_1700846503_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5283533800_1700846503.jpg)
Bankowo wina paska bo jakby pół obrotu talerza przyśpiesza a drugi pół zwalnia. Tak mniej więcej bo to troszkę wędruje do przodu to kołysanie względem obrotów. Pasek znaczy ma nierówną rozciągliwość na swoim obwodzie :( Słabo wyszlifowany
No i poza tym trochę się wpieniłem na nowe płyty. Kupiłem dzisiaj trzy i dwie (album) takie krzywe że szok.
Pierwsza płyta to samo w zasadzie ale nie wkleiłem bo za dużo k........ mi się wympsnęło z paszczy.
trzecia OK
Jutro lecę z reklamacją.
Jeszcze moja słabsilna wola zawidła dzisiaj heheeheh
Zamówiłem techniolkowi wkładkę AT - jakąś tam dual magnet czy cóś - eliptyczną z tym mocowaniem do niego- cyferek zapomniałem
AT85E--- cośtam cośtam T4P
-
Przypuszczalnie weekend będę mieć ciekawy :)
Mam tutaj takiego znajomego, pasjonata muzyki (gościu od którego odkupiłem Tandberga TD ) i planujemy przesłuchanie porównawcze urządzeń grających.
Z przyczyn technicznych którą jest waga klamotów- uzgodniliśmy że to ja pojadę do niego zabierając wzmaka który niedawno skończyłem i zabiorę też tego małego techniolka- a co :) Niech ma szansę stanąć obok gramofonu za 50 tysięcy euro. Mnie zaś bardziej interesuje jak ślimak pociągnie ciekawe w/g mnie kolumny który on posiada. Są to Pioneer 9500 (numerka nie jestem pewien)- takie tam ze złotej ery jeszcze - ciężkie jak cholera i brzydkie kwadraty z trzema głośnikami. Ostatnio bardzo mi ich dźwięk przypadł do gustu i jeżeli mam je szybko opisać to było coś jak dobry Box grundiga tylko trochę lepiej hehehehe. Co do wzmaka ślimaka to się nie boję że coś nie tak będzie- albo położy ten który na niego czeka ew. będą nieodróżnialne jeżeli tamten jest tak dobry jak o nim piszą.
Ja jadę- będzie jakieś 100 kilometrów z hakiem a on zabezpiecza kwatermistrzostwo- tak więc chyba plan całkiem spoko :)
no i jak tam, pekła butla z ze smutku czy nie ?
-
Zależy jak i z której strony patrzeć.
Ślimak niestety nie dał rady rozerwać na strzępy oponenta :( Okazało się że dobry klamot z niego był.
Druga zaś strona nadziała się na coś niezrozumiałego dla siebie :) i Ślimak zdaje się że spustoszył spory audiofilski teren
Ale nich stracę, powiedzmy że wyszło 1:1
:)
Co do trzeciej płyty- to że płaska i nie wyłamuje resora igły to spoko. W końcu to z tych grubszych to tak ma być. Ale jakość dźwięku nooooo- mam zastrzeżenia delikatnie mówiąc. I albo wkładka małego liniowca jest kiepska- albo przedwzmak naima jest słaby- albo w drutach coś nie kontaktuje najlepiej albo na koniec zostało to że zwyczajnie tłoczenie słabe :(
Mam to samo w dobrym pliku i jest lepsze. Gdybym był z tych co piszą o dźwięku to zacząłbym od > kolosalna różnica w jakości ...itd...
Jutro posłucham jeszcze raz na sl-d2 i ew. pod przedwzmakiem H/K dla pewności
-
Tak się właśnie grało na początku lat 70 ubiegłego wieku 💃
-
Nie nooo- psia kość- nowe wydania w wielu przypadkach jednak słabe są :( Z gramofonem i resztą drutów wszystko OK. Tak z ciekawości to nawet wymyłem nieużywalne już w zasadzie płyty (The Wall) Zdarte do bólu -podrapane itd... i nawet -nawet wyszło odtwarzanie na tym liniowcu. Pod normalnym gramofonem już nie szło opanować przeskakiwania igły a tu jeszcze daje radę. Hehehehhe
Pomimo że spodziewałem się że będą do d...... to i tak kupiłem kilka kolejnych. W razie czego oddałbym im w cholerę w sklepie i niech sami słuchają.
Od biedy ujdzie
Kupiłem też jednego z gotowców od firmy gdzie można samemu zamówić sobie płytę. Przyznam się że nie spodziewałem się że da się słuchać bo w planie to raczej wieszanie na ścianie miałem.
A tu pacz pan- okazała się bardzo dobra :)
(https://obrazki.elektroda.pl/1298477400_1700996458_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/1298477400_1700996458.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8397432500_1700996466_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8397432500_1700996466.jpg)
-
Ja obecnie tylko słucham placków. Nic nie kupowałem nowego z vinyli, troszkę poszalałem z wkładkami do śmietniksa.
Teraz muszę przystopować z zakupami. Oczywiście kilka niespodzianek w drodze... kolejne wkładki, i nowe igły... ;-)
-
Aż się boję spytać ile masz tych wkładek🫣
A co do słuchania muzyki, to też się przyznaję że ostatnio słucham częściej winyli niż cd. Ta obecność fizyczna nośnika, okładki płyt, cała procedura uruchamiania, sprawia tyle radości.
-
Faktycznie kilka wkładek doszło, kilka w drodze...
Co do odsłuchów to także bardziej lubię tą całą otoczkę związaną z vinylem niż CD. Ale formatu CD nie skreślam, bo w dalszym ciągu jest w nim duży brzmieniowy potencjał.
-
Tak myślę że dla tych którzy kolekcjonują muzykę żaden format nie jest zbyteczny. Każdy z nich niesie ze sobą różne walory czy to dźwiękowe czy estetyczne lub nawet użytkowe.
-
Wiecie co mi na łeb padło?
Dzisiaj dogrzebywałem się do narzędzi zegarmistrzowskich- trochę jest a reszta cholera wie gdzie :( Nic to- jakoś będzie.
No więc tak z grubej rury.
Postanowiłem zrobić wkładkę MC hehehehee. Najpierw myslałem o cewce z uzwojeniami na plusa- no wiecie ten taki krzyż jak w większości jest- dwie cewki na kanał.
Ale to jest za łatwe i nie podoba mi się bo nie bardzo łapię skąd w ludziach przekonanie że one lepiej grają bo układ drgający lżejszy niż MM
Taaa- lżejszy hehehehe
Zrobię więc układ V który nie ma lipy że może być lżejszy :)
Przynajmniej spróbuję .
---mikroskop mnie się zapodział gdzieś- taki fajny bo dwuoczny a nowy (stary ) taki kupić to tak jak magnetofon- wszystko legendarne i kultowe psia kość.
Może jaki USB z dużym ekranem chociaż
-
Tak myślę że dla tych którzy kolekcjonują muzykę żaden format nie jest zbyteczny. Każdy z nich niesie ze sobą różne walory czy to dźwiękowe czy estetyczne lub nawet użytkowe.
Co racja to racja :)
Ale kurna trzeba jakiś szlaban mieć bo tych nośników i standardów trochę jest i wszystkiego kolekcjonować nie można. Tak compact casette - ćwierć cala szpulkowa - CD i jeszcze vinyl. To z nośników które mogę odtworzyć bez problemu. Dużo tego nie ma a już kilku znajomych stwierdziło że mam coś z deklem. I w sumie mają rację hehehehehehehe
ech....
Dzisiaj trochę przewalałem stare płyty- vinyle. Złapałem też za pudełko które chyba w zeszłym roku jeszcze kupiłem- taka tam zbieranina jak leci i nic ciekawego tam wcześniej nie widziałem aż do dzisiaj.
Trafiłem tam na swoją >płytę referencyjną< heheheheh Na okładce gościu z gębą niewyjściową - siedzi na hondzie CB-
jakaś gwiazdka w rogu że to jakieś rockowe hity z 1973 i 1974 roku. Na ukos j... napis że to Rock on with Alvin Stardust- oryginal.
Tytuły nic mi nie mówiły i wykonawcy nieznani.
Zapuszczam i------ kopara mi spadła.
Absolutnie najlepiej brzmiąca płyta jaką słyszałem. No po prostu brak mi słów żeby opisać wrażenia a wszystkie inne płyty mogą jej podskoczyć do pierwszego rowka hehehehe
Nagrania powstały w > Magnet Music Limited< Gościu reżyser to Peter Shelley a płyta wytłoczona cholera wie gdzie- pisze tylko że made in holland.
ed: pomimo pięćdziesiątki na karku to płyta fumfel nówka i całkiem nie śmigana. Sam rozciąłem folię hehehehehe
-
Przyszła do mnie paczka, spory kartonik pół kilo wagi. Co jest? Nie oczekiwałem na takie coś przecie.
Wkładki gramofonowe to tak- ale to w listach przychodzi.
No dobra, otwieram- w pudełku parę papierów i reklama kabelków i cięzarków- zawiniątko papierowe a w nim drugie pudeleczko- w nim zaś misecza i na końcu w woreczku mała wkładeczka hehehehehe.
To chyba porządny sklep tak wysyła :) Przyszła ta co miała być w przyszłym tygodniu a ta co ma być w piątek to jeszcze jej nie ma.
(https://obrazki.elektroda.pl/5261724700_1701280383_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5261724700_1701280383.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3811598600_1701280402_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/3811598600_1701280402.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5995639300_1701280420_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/5995639300_1701280420.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6473134300_1701280436_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/6473134300_1701280436.jpg)
-
Wiecie co mi na łeb padło?
Dzisiaj dogrzebywałem się do narzędzi zegarmistrzowskich- trochę jest a reszta cholera wie gdzie :( Nic to- jakoś będzie.
No więc tak z grubej rury.
Postanowiłem zrobić wkładkę MC hehehehee. Najpierw myslałem o cewce z uzwojeniami na plusa- no wiecie ten taki krzyż jak w większości jest- dwie cewki na kanał.
Ale to jest za łatwe i nie podoba mi się bo nie bardzo łapię skąd w ludziach przekonanie że one lepiej grają bo układ drgający lżejszy niż MM
Taaa- lżejszy hehehehe
Zrobię więc układ V który nie ma lipy że może być lżejszy :)
Przynajmniej spróbuję .
---mikroskop mnie się zapodział gdzieś- taki fajny bo dwuoczny a nowy (stary ) taki kupić to tak jak magnetofon- wszystko legendarne i kultowe psia kość.
Może jaki USB z dużym ekranem chociaż
?
Są teraz te z kamerkami na alle i alienexp sporo tego do lutownia scalaczków by sie przydało tez nie ?
podepniesz pod kompa na telewizor ze śmietnika 50 cali i wuala..
-
W zasadzie to prawdziwy mikroskop nie jest potrzebny bo i powiększeń kosmicznych nie trzeba. Raczej coś w rodzaju porządnej lupy inspekcyjnej :) Takie coś gdzie obiektyw nie znajduje się zbyt blisko obserwowanego obiektu bo potrzebne w końcu miejsce na manipulacje. Muszą się swobodnie mieścić pod nim chwytaki - trochę luzu na motanie i takie tam.
Kupiłem takie coś:
https://www.ebay.de/itm/404401457087
Cena dużej paczki fajek to jakoś ujdzie :) Sprawdzę czy to się nadaje a do jakiegoś tabletu czy cóś chyba da się podłączyć.
-
400 godzin minęło ;-)
-
Widzę że dzięki naszemu koledze można się już zapoznać z kolejną częścią testu, dziękuję.
Do mnie dotarła paczka i na talerzu tegoroczny U.D.O.
Pycha, szyby dzwonią🤗
-
Do mnie dotarła paczka i na talerzu tegoroczny U.D.O.
Pycha, szyby dzwonią🤗
Udo daje radę widzę ;-)
Ja łagodniej, najnowszy OMD - bauhaus staircase -. Bardzo dobry album, podoba mi się.
-
Ja łagodniej, najnowszy OMD - bauhaus staircase -. Bardzo dobry album, podoba mi się.
OMD ? To z jakich wykopalisk czy sklonowali na nowo jako wprawkę przed mamutem ?
heheehehe
muszę sprawdzić
-
Ja łagodniej, najnowszy OMD - bauhaus staircase -. Bardzo dobry album, podoba mi się.
OMD ? To z jakich wykopalisk czy sklonowali na nowo jako wprawkę przed mamutem ?
heheehehe
muszę sprawdzić
To najnowszy ich album, swoją drogą bardzo dobry. Zresztą poprzedni także jest dobry.
-
Moja latorośl spiraciła - skądeś - pewno gdzie z jabłkowego serwera bo w pliku m4a czy jakoś tak mu.
Fajny album :) Bardzo fajny i mnie on też bardzo się podoba. Chociaż jeden kawałek >Slow Train < gdybym usłyszał oddzielnie to dałbym rękę obciąć że to Fluke jest.
No i teraz byłbym bez ręki - hehehehe
Teraz trochę po audiofilsku łagodzę i rzucam na taśmę :)
Taką fajną, żelazową, prawie jak vinyl bedzie .
Ok, zamykam paszczę bo tu o płytach jest.
-
To najnowszy ich album, swoją drogą bardzo dobry. Zresztą poprzedni także jest dobry.
Muszę sobie posłuchać bo znam tylko ich stare kawałki.
Ja natomiast kupiłem taki album. Mogę sobie teraz porównywać co lepiej gra.
-
To najnowszy ich album, swoją drogą bardzo dobry. Zresztą poprzedni także jest dobry.
Muszę sobie posłuchać bo znam tylko ich stare kawałki.
Ja natomiast kupiłem taki album. Mogę sobie teraz porównywać co lepiej gra.
Płyta gramofonowa, cd-audio- tylko nie wiem co to jest to szare prostokątne pudełko-?
-
Koledzy poszukuję do headshell-a rączki? (Finger lift) Oryginała do Nagaoki Al-703. Jeśli ktoś gdzieś widział lub ma na zbyciu proszę o kontakt. Kupiłem takowy headshell ale bez rączki.
Poniżej moje zdjęcie i dwa z internetu jako poglądowe kompletu.
-
Nie jestem pewien ale na stronie Winyle.pl sprzedawali kiedyś takie czarne ,,rączki,,. Napisz do nich może coś poradzą.
-
Nie jestem pewien ale na stronie Winyle.pl sprzedawali kiedyś takie czarne ,,rączki,,. Napisz do nich może coś poradzą.
Muszę popatrzeć. Dzięki;-) Szukam oryginału, owszem kupię coś tymczasowo na zastępstwo. Ale oryginalny byłby mile widziany.
-
Kupiłem takiego "chińskiego dyszla".
Jakość wykonania niestety pozostawia wiele do życzenia, ale tragedii niema. Jak się gdzieś trafi oryginał to będzie na wymianę. Na chwilę obecną da się z tym żyć ;-) Jest za co łapać.
Z kolei sporo słucham ostatnio Filipka GP-400 z igłą od Analoginsa (Black Diamond) i zaczyna mi się to podobać. Wcześniej miałem na Filipku jakąś inna igłę wydaje się że bardzo niskiej jakości. Dlatego pisałem że wkładka Victor Z-1S wypadała dużo lepiej. Obecnie jest raczej odwrotnie Filipek ma mocniejsze zejście na dole, lepiej jest to kontrolowane. I plany się poukładały nie ma chaosu jak wcześniej. Oczywiście to i tak tania igła, ale jest co najmniej poprawnie.
-
Dostałem w prezencie. Czechosłowackie wydanie z 1985 roku. Jakość dźwięku zaskoczyła mnie baaardzo pozytywnie. Pomimo nielicznych trzasków to chyba najlepsze wydanie tego albumu jakie słyszałem. Chyba już czas na myjkę do winyli.
-
cd
-
cd.
-
@ AUDIOTONE
Wstawiałeś takie ciekawe testy wkładki Audio Technica i ostatni filmik był po 400 godz. eksploatacji.
Ciekawi mnie czy było coś jeszcze na ten temat i czy autor tego testu je podsumował.
-
@ AUDIOTONE
Wstawiałeś takie ciekawe testy wkładki Audio Technica i ostatni filmik był po 400 godz. eksploatacji.
Ciekawi mnie czy było coś jeszcze na ten temat i czy autor tego testu je podsumował.
Na razie nic nie wstawił nowego. Tez czekam bo jestem ciekaw jak wypadają te igły. Może nie ze względu że chcę kupić co po prostu dla własnej informacji.
-
Szkoda bo byłem ciekawy podsumowania.
-
Szkoda bo byłem ciekawy podsumowania.
W tym video gdzie była pokazana ostatnia opcja, czyli po 400 godzinach. Jest tylko pokazana różnica po "zerowym" przebiegu i po 400 godzinach. Nie ma żywcem porównania i omówienia szczegółów testu. Szkoda.
Czy będzie więcej? Ponad 400godzin? Nie wiem, nic nie pisał.
-
U mnie dziś Rock-owo i troszkę staroci ;-)
Iron Maiden - Killers wznowienie z 1985 roku UK. Jest dużo lepsze niż wydanie z 2014 z Parlophon-a. Nareszcie jest przestrzeń i wysokie tony których brak w wydaniu z 2014 roku. Kocyk znikł z głośników i pojawił się blask. ;-)
https://www.discogs.com/release/6138187-Iron-Maiden-Killers
Także i Scorpions "Blackout" i "Lovedrive"
1. https://www.discogs.com/release/2708622-Scorpions-Blackout
2. https://www.discogs.com/release/13968360-Scorpions-Lovedrive
Uczta dla ucha ;-)
-
Piękny zakup.
Mnie od jakiegoś czasu prześladuje taka muzyka. Dodam że już kiedyś to robiła 🫠
-
Piękny zakup.
Mnie od jakiegoś czasu prześladuje taka muzyka. Dodam że już kiedyś to robiła 🫠
Też widzę czas wspomnień ;-) Same fajne płyty.
-
To naprawdę świetnie zremasterowany Led Zeppelin. Mało tego, wydany na 4 LP x 200 gr.
Do pary dodam taki album Physical Graffiti wydanie 40-th Anniversary DELUX EDITION na 3 płytach.
Dostałem go w prezencie od moich dzieciaków :)
Jeszcze zafoliowany, czyli w stanie dziewiczym.
Czeka na fajną okazję, by go rozpakować i posłuchać.
-
I jeszcze dodałbym jedną płytę
-
To pierwsza płyta zachodnia, którą kupiłem w życiu – chyba w 1972 roku. Była używana, nie nówka i niestety nie oryginalna tylko wydanie Jugoton z byłej Jugosławii, jak sama nazwa wskazuje.
A czemu tak?
No bo na oryginalną nówkę nie było mnie stać z kieszonkowego :(
Jak widać na załączonym obrazku trochę była w użyciu :)
Dopóki miałem jedną płytę zza „żelaznej kurtyny” to praktycznie słuchałem jej na okrągło.
Dla zainteresowanych dodam, że mam ok. 200 winyli, w tym zachodnich ok. setki, mn. całą, oficjalną dyskografię Led Zeppelin.
-
Ekstra poznać kolejnego miłośnika prawdziwej muzyki i winyli 🥃
Też rosłem wraz z wielkimi Rocka i uzbierałem sobie ich całe dyskografie.
Życzę szybkiego pomnażania płytoteki 🙂
-
To i ja się pochwalę. Również prezenty od bliskich.
Od kiedy wiedzą, że lubię winyle dostaję fajniejsze prezenty:) Okazuje się, że winyl to świetny prezent, przynajmniej dla kogoś kto ma gramofon...
-
cd
-
Od kiedy wiedzą, że lubię winyle dostaję fajniejsze prezenty:) Okazuje się, że winyl to świetny prezent, przynajmniej dla kogoś kto ma gramofon...
To fakt ;-)
Ale nawet jak niema, to może nareszcie kupi ;-)
-
Taką oto płytę sobie sprawiłem ;-) Pierwsze wydanie z 1985 roku.
https://www.discogs.com/release/475509-Helloween-Helloween
-
Szkoda bo byłem ciekawy podsumowania.
Test nie skończony, są kolejne filmy ;-)
-
No jesteś wprost nieoceniony 😁 dziękuję. Posłucham sobie jutro bo dzisiaj już mi szumi od wokalu Lindberga on jest również nieoceniony 😁 i mam do niego ogromną słabość.
-
Porównując filmik z 100/200 godz. z tym 500 godz. słychać że najbardziej ucierpiał wokal. Sybilanty już są wyraźnie słyszalne, mimo dość ciepłej prezentacji moich głośników i wzmacniacza. Myślę że na bardziej analitycznym systemie może być znacznie gorzej.
-
A niech tam. Puściłem sobie tego starego oszołoma.
-
Ja jestem zachwycony energią jaka jest na tej płycie Helloween-a co pokazywałem wcześniej. Mam tą EP-kę na CD także z wczesnych lat i nie ma takiego "kopa" jak ten vinyl ;-) Bardzo mnie to zaskoczyło, ponieważ wiele realizacji płyt LP kapel metalowych z tamtego okresu była tak płaska że odjęło im to całą energię.
-
Niestety ale taka jest prawda że lata 70 i 80 były tragiczne jeśli chodzi o realizację rocka i metalu.
-
Niestety ale taka jest prawda że lata 70 i 80 były tragiczne jeśli chodzi o realizację rocka i metalu.
Nie znam się na realizacji muzycznej w ogóle. Na czy tragiczność realizacji w tamtych latach polegała-tak nie zawile jeśli to możliwe wyjaśnienie przez kolegę-:)))
-
Ja jestem zachwycony energią jaka jest na tej płycie Helloween-a co pokazywałem wcześniej. Mam tą EP-kę na CD także z wczesnych lat i nie ma takiego "kopa" jak ten vinyl ;-) Bardzo mnie to zaskoczyło, ponieważ wiele realizacji płyt LP kapel metalowych z tamtego okresu była tak płaska że odjęło im to całą energię.
Spróbuje posłuchać tej płyty, w wersji internetowej .
Czy w takim towarzystwie jak na załączonym zdjęciu odsłuchy będą lepsze-?
-
Niestety ale taka jest prawda że lata 70 i 80 były tragiczne jeśli chodzi o realizację rocka i metalu.
Nie znam się na realizacji muzycznej w ogóle. Na czy tragiczność realizacji w tamtych latach polegała-tak nie zawile jeśli to możliwe wyjaśnienie przez kolegę-:)))
W dużym uproszczeniu.
Wyposażenie sprzętowe studia kiedyś bywało ubogie i zapewne nie dawało takich możliwości jak dzisiaj.
Muzyka powstawała szybko. Płytę nagrywano w kilka godzin.
Wiązało się to dość często z oszczędną dynamiką która w zderzeniu z obecnymi możliwościami naszych domowych sprzętów daje pewien niedosyt.
Stąd to narzekanie że płyty z minionych lat brzmią słabo i trzeba kręcić gałkami.
Podejrzewam że i Metallica wówczas zabrzmiałaby dość cienko 😁
-
Same hiciory Bolana, świetna płyta.
-
Piosenki tego zespołu jak sobie przypominam słuchało się z gramofonu lub z magnetofonu szpulowego-:))) Targało się do kolegi szpulowca bo miał rączkę (ZK140T) z taśmą . Kolega miał w domu wypaśny sprzęt z NRF (wzmacniacz+kolumny,kaseciak), załatwiał koleżanki z liceum i była impreza na całego-:)))
To były piękne szalone czasy młodości -hehehe.....
Chyba kupie CD-Audio tego zespołu do posłuchania.
-
Twoje zdrówko 🥃 Wojciechu.
Też miałem takiego kolegę. On miał płyty od matki z RFN a ja M 2405 S 😂
Tak się rozmarzyłem że dalej pozostaję w tych klimatach.
-
Twoje zdrówko 🥃 Wojciechu.
Też miałem takiego kolegę. On miał płyty od matki z RFN a ja M 2405 S 😂
Tak się rozmarzyłem że dalej pozostaję w tych klimatach.
To kolega miał wypaśny jak na tamte czasy magnetofon szpulowy-:)))
-
Co z tego że ładnie wyglądał jak bez jednej przerwy był w naprawie. Praktycznie miałem ich chyba 5 czy 6. Bo karta gwarancyjna przewidywała wymianę na nowy po pięciu naprawach. Łatwo policzyć że w serwisie ( na naprawę mieli 14 dni ) spędziły te magnetofony 350 dni.
To była straszna kloaka.
-
Ten zespół to niepowetowana strata dla świata rocka😢
-
A ja ostatnio sprawiłem mojemu "śmietniksowi" prezent w postaci tłumika ramienia KAB.
Model TD-1200.
Na chwilę obecną posłuchałem troszkę i poprawa jest bardzo odczuwalna. Przede wszystkim w niskich rejestrach, sporo się poukładało, dostało to trochę ogłady... i kontroli. Nie spodziewałem się aż takiej poprawy ;-)
-
Ooo… bardzo interesujące. Mógłbyś napisać coś więcej. Pierwszy raz coś takiego widzę.
-
Ooo… bardzo interesujące. Mógłbyś napisać coś więcej. Pierwszy raz coś takiego widzę.
Opisze to w osobnym temacie, ponieważ większość posiadaczy tych modeli na pewno już to mają lub dopiero są przed zakupem.
-
A to ciekawostka, też nie miałem pojęcia, że można doposażyć tak gramofon, ciekawe co jeszcze przewidział Technics ?
Czekamy na niespodzianki Wojtku.
-
A to ciekawostka, też nie miałem pojęcia, że można doposażyć tak gramofon, ciekawe co jeszcze przewidział Technics ?
Ale to nie jest wyrób Technicsa....
Opisałem całość tutaj : http://audiohobby.pl/index.php?topic=15054.msg486180#new
-
Elfa sobie kupiłem. Limitowana edycja na 180-gramowym, pomarańczowym winylu.
Niestety chyba jakiś dziadowski press bo trzeszczy od nowości mimo, że czysta. Oczyściłem szczczotką a potem przetarłem ściereczką z płynem do winyli, bez poprawy. Do tego widać jakieś dołeczki i otwór niedbale wycięty za ciasny. W momentach jak nie trzeszczy to gra ładnie.
W waszym doświadczeniu te kolorowe edycje są gorszej jakości?
-
cd
-
cd.
-
Mam czerwoną płytę Kraftwerk - "Die Mensch-Maschine". W jednym miejscu jest pofalowana. I tak się składa, że to jedyna "kolorowa" i jedyna pofalowana jaką mam.
-
Elfa sobie kupiłem. Limitowana edycja na 180-gramowym, pomarańczowym winylu.
Niestety chyba jakiś dziadowski press bo trzeszczy od nowości mimo, że czysta. Oczyściłem szczczotką a potem przetarłem ściereczką z płynem do winyli, bez poprawy. Do tego widać jakieś dołeczki i otwór niedbale wycięty za ciasny. W momentach jak nie trzeszczy to gra ładnie.
W waszym doświadczeniu te kolorowe edycje są gorszej jakości?
Miej teraz gramofon....
Przegrać na taką jak na zdjęciu-nic nie będzie się zacinać,wszystko na jedne stronie itp-:)))
Wydrukować okładkę z tytułami opisem, nadrukować na tej płytce potrzebne informacje.
-
Prawie wszystko co zostało wyprodukowane po 2000 roku pozostawia wiele do życzenia. Wydawcy kompletnie nie przywiązują wagi do jakości produkowanych obecnie płyt.
A co do zadanego pytania. Z mojego doświadczenia wynika że kolorowy winyl nie ustępuje jakością dźwięku. Ma jednak tę zaletę że łatwiej go wyprostować. Te wszelkiego rodzaju ,,miski,, ,,fale,, ,,dołki,, i co tam jeszcze się trafia.
Natomiast wszelkiego rodzaju niedoskonałości dźwięku występują nagminnie i na czarnych i na kolorowych.
Czasy świetności płyty winylowej minęły bezpowrotnie. Kiedyś była rywalizacja w jakości. Dzisiaj jest rywalizacja w dymaniu klienta.
-
Prawie wszystko co zostało wyprodukowane po 2000 roku pozostawia wiele do życzenia. Wydawcy kompletnie nie przywiązują wagi do jakości produkowanych obecnie płyt.
A co do zadanego pytania. Z mojego doświadczenia wynika że kolorowy winyl nie ustępuje jakością dźwięku. Ma jednak tę zaletę że łatwiej go wyprostować. Te wszelkiego rodzaju ,,miski,, ,,fale,, ,,dołki,, i co tam jeszcze się trafia.
Natomiast wszelkiego rodzaju niedoskonałości dźwięku występują nagminnie i na czarnych i na kolorowych.
Czasy świetności płyty winylowej minęły bezpowrotnie. Kiedyś była rywalizacja w jakości. Dzisiaj jest rywalizacja w dymaniu klienta.
Dwa ostatnie zdania -cała prawda odnosząca się nie tylko do winyli.... Nastały okropne czasy.
-
Nareszcie koniec z wkładkami, igłami, preampami i tym całym mozolnym ustawianiem gramofonu.
Teraz winyle czyta laser a jakość jest wprost porażająca.
-
Nareszcie koniec z wkładkami, igłami, preampami i tym całym mozolnym ustawianiem gramofonu.
Teraz winyle czyta laser a jakość jest wprost porażająca.
Ale zabawa z wkładkami, igłami i preampami jest częścią zabawy winylowej.
Jak to wszystko zlikwidować na rzecz laserowego odtwarzania to zostaje jedynie zabawa z samymi płytami - dobre dla melomanów - owszem, ale wtedy gdzie tutaj hobby?
Za Wiki https://en.wikipedia.org/wiki/Laser_turntable (https://en.wikipedia.org/wiki/Laser_turntable)
""[T]he LT-2XRC's laser pickup was unable to distinguish groove modulations from dirt. Records that sound dead quiet on a conventional turntable could sound as if I was munching potato chips while listening to the ELP. Bummer. There's a solution, of course: a record-cleaning machine. This can't be considered an 'accessory' with the LT: it's mandatory. Even new records fresh out of the jacket can sound crunchy."[20]"
Nie ma róży bez kolców :)
-
Nareszcie koniec z wkładkami, igłami, preampami i tym całym mozolnym ustawianiem gramofonu.
Teraz winyle czyta laser a jakość jest wprost porażająca.
Co to za "laserofon"?
-
Nareszcie koniec z wkładkami, igłami, preampami i tym całym mozolnym ustawianiem gramofonu.
Teraz winyle czyta laser a jakość jest wprost porażająca.
Ale zabawa z wkładkami, igłami i preampami jest częścią zabawy winylowej.
Jak to wszystko zlikwidować na rzecz laserowego odtwarzania to zostaje jedynie zabawa z samymi płytami - dobre dla melomanów - owszem, ale wtedy gdzie tutaj hobby?
Mnie się podoba taki vinylolaserofon :) Jeżeli kiedyś trafi się to wezmę nie dla jakości dźwięku tylko hobby :) Czy on rzeczywiście taki porażający tym dźwiękiem? No i jak z tymi chrupkami ?
Ja słabo podatny na uroki vinylowego dźwięku i specjalnie poszukiwać nie będę, do psucia dźwięku wystarczają mi magnetofony hehehee. Dotychczas nawet na oczy nie widziałem takiego cuda techniki ale gdyby była okazja to chętnie posłuchałbym co to z niego płynie :)
-
No cóż nastał wieczór i należy się wam kilka słów wyjaśnienia🙂
Otóż był to z mojej strony prima aprilis.Płytę winylową zapakowałem do 6 płytowej zmieniarki cd ONKYO która miała udawać odtwarzacz laserowy płyt winylowych.
Taki żarcik 🤭
Ale co by nie mówić, japońce podejmowali próby wykorzystania takiej technologii.
Jeszcze w 2015 roku na rynku japońskim były one do kupienia. Pomysł jednak się nie przyjął, mocno skrytykowany przez zachodnią prasę.
-
Właśnie dlatego nie odebrałem tego jako żart bo kiedyś o tym czytałem.
Ja bym odwrócił sytuację. Odtwarzacz płyt CD z wbudowaną wkładką MM z eliptycznym szlifem :-)
-
Też dobre😆
-
Właśnie dlatego nie odebrałem tego jako żart bo kiedyś o tym czytałem.
Ja bym odwrócił sytuację. Odtwarzacz płyt CD z wbudowaną wkładką MM z eliptycznym szlifem :-)
Hehehehe, dobre porównanie, chociaż tylko na pierwszy rzut oka.
Zapis na CD jest cyfrowy, natomiast na winylu jest analogowy i odczyt laserem również jest analogowy - to nie jest cyfrowa odmiana gramofonu, nie ma po drodze konwersji AD/DA.
Ale szczerze - głównie czytałem recenzje tego ustrojstwa z mieszanym odczuciem recenzentów/użytkowników.
Wyjątkowo duża wrażliwość lasera na śmieci na płycie, bardzo słyszalne, które przy zwykłym odczycie igła czasem nawet ignoruje metodą siłową .
-
Svartanatt. Takie radosne granie rocka lat 70. Wielce obiecujący zespół 📻
-
Zapis na CD jest cyfrowy,
i dlatego, aby uzyskać 24 bity zamiast 16, oraz częstotliwość próbkowania 96 zamiast 44, trzeba w takiej wkładce zastosować lepszy szlif, np. Fritz Geiger S :-)
-
:) Mnie też zrobił w bambuko hehehehe
Fajny żart , podoba mnie się :)
No a te 24 bity ze szlifu to chyba trzeba by czymś podłączyć ? Zwykły kabel wystarczy?
-
:) Mnie też zrobił w bambuko hehehehe
Fajny żart , podoba mnie się :)
No a te 24 bity ze szlifu to chyba trzeba by czymś podłączyć ? Zwykły kabel wystarczy?
Nie trzeba podłączać. Wkładka ma WiFi :-)
-
😆 widzę że mój żart rozwija się i przekracza kolejne granice absurdu.
-
Teraz winyle czyta laser a jakość jest wprost porażająca.
Za to podobno dochodzi konieczność częstszego mycia płyt bo igła niczego nie wygrzebuje z rowków.
-
Teraz winyle czyta laser a jakość jest wprost porażająca.
Za to podobno dochodzi konieczność częstszego mycia płyt bo igła niczego nie wygrzebuje z rowków.
Z tego co mnie wiadomo to igła doskonale wygrzebuje z rowków i im jest ostrzejsza tym więcej wygrzebuje.
-
No właśnie :) Taka igła jedna z drugą to tak że z dźwiękiem po czasie wygrzebie. Przynajmniej ja tak mam z kilkoma płytami :(
A taki laser to nie wygrzebie heheheh
Szkoda że zdechła idea bo pewno coś by wykombinowali niczym dolby C - żeby kurzu nie słuchać było.
-
coś by wykombinowali niczym dolby C
Było, nazywa się DBX II i się nie przyjęło.
-
Polecam. Prosto i konkretnie.
&t=328s
-
Dzięki Gustaw bardzo pouczające.
-
Odnośnie sposobu "zapisu" i korekcji to nic nowego, to podstawowe oczywiste wiadomości. Ale jest sporo fajnych innych ciekawostek w tym filmie ;-)
-
@ AUDIOTONE
Czy pojawiło się coś nowego z tym wielogodzinnym testem wkładki AT-VM95 ?
-
@ AUDIOTONE
Czy pojawiło się coś nowego z tym wielogodzinnym testem wkładki AT-VM95 ?
Na chwilę obecną nic mi nie wiadomo. Ale jak tylko będę coś wiedział to odrazu dam znać. ;-)
-
Popijam piwko i słucham cudownego Tomasa Lindberga 😎
-
A teraz wymieniłem Lindberga na naszego wieloboistę Marcina Urbasia 😎
-
Już się kręci ;-)
-
Elegancko, kawał kapitalnego rocka. Od dekady staruszki nie popełnili słabej płyty. No i cudnie że to wszystko wydawane jest na winylu 🫠
-
Na razie taka moja "winylomania"-:)))
Kupiłem specjalną ramkę ścienną na płytę gramofonową.
Jeśli dostanę naganę od Administratora że nie tutaj ten wpis-no trudno, dam radę bo nie wiedziałem gdzie to wstawić...
Stara płyta z czasów minionej epoki. Mam trochę w spadku po rodzicach stare płyty większość to muzyka poważna
leżące w pudełku-:))))
-
Jak najbardziej odpowiednie miejsce bo to nadal winylomania 👏 Też mam taką ekspozycję.
-
Jak najbardziej odpowiednie miejsce bo to nadal winylomania 👏 Też mam taką ekspozycję.
Bardzo dobra wiadomość-:)))
-
Tak to u mnie wygląda.
-
Bardzo fajnie wygląda -:)))
-
Następny ciekawy odcinek.
-
Coś mnie naszło i kupiłem sobie to 😎
-
Coś mnie naszło i kupiłem sobie to 😎
No i dostałeś poweru :)
Dobry wybór :)
-
Coś mnie naszło i kupiłem sobie to 😎
No i dostałeś poweru :)
Dobry wybór :)
😄
To też sobie kupiłem.
Niestety zostało wyprodukowane w ten sposób.
-
Mój ACCEPT Humanoid troszkę faluje. Jakość audio super, ale wykonanie... no cóż.
-
Dobrze że te gamonie produkujący te buble nie są lekarzami…….. chociaż 🤔
Tak mi jakoś podeszło po tej wiadomości że w lipcu będzie premiera.
-
I co tu dużo gadać, ACCEPT prosty jak tafla szkła. Teraz czas na prostowanie pozostałych zakupów.
-
Warto go poprostować, bo brzmi naprawdę dobrze.
-
Fakt, ACCEPT gra zupełnie przyzwoicie. A jeśli chodzi o prostowanie płyt to praktycznie prostuję wszystkie, takie to dzisiaj buble.
Tym nieszczęsnym tłoczniom należałoby zwracać całą ich żałosną produkcję. Miałem kiedyś tytuł który zwracałem pięciokrotnie i na koniec go straciłem bo zwyczajnie zabrakło go w sklepie.
Tak się wtedy wkurzyłem że kupiłem prostownicę i powinienem wysłać im za nią rachunek. Dupki.
Mam takie marzenie żeby na Record Store Day stali prezesi tych tłoczni i można im było dać zwyczajnie w mordę.
-
Sporo mam nowych wydań i tylko ta jedna trafiła mi się w takim nie ciekawym wizualnym stanie. Zaś dźwiękowo mam 2-3 marnej jakości nowe edycje. Reszta, czyli parę setek nowych wydań jest dobrej jakości. Tak to wygląda u mnie. Może mam poprostu szczęście do płyt. ;-)
-
Licząc mniej więcej w ciągu ostatnich trzech lat synowi, córce i sobie usiłowałem wyprostować ok. 180 płyt. Prowadziłem sobie nawet taką buchalterię, które i ile razy.
Może to i pech ale praktycznie wszystko co kupiłem pod koniec zeszłego roku do dzisiaj poszło do prostowania.
Największą bolączką dzisiaj produkowanych płyt jest wygięcie typu ,,miska,,
Większość z nas po prostu tego nie zauważa bo gramofony stoją na wysokości bioder i tego nie widać.
Ale przykucnij i popatrz na zapuszczane przez siebie płyty. Gwarantuję podniesiony poziom adrenaliny.
-
Tak się wtedy wkurzyłem że kupiłem prostownicę i powinienem wysłać im za nią rachunek. Dupki.
Jak to cudo działa? To jakoś grzeje- ściska- walcuje itp?
-
Większość z nas po prostu tego nie zauważa bo gramofony stoją na wysokości bioder i tego nie widać.
Ale przykucnij i popatrz na zapuszczane przez siebie płyty. Gwarantuję podniesiony poziom adrenaliny.
Akurat mam kręcący talerz na wysokości oczu, obok biurka z kompem. Więc siedząc obok widzę wszystko jak na dłoni;-)
Owszem są jakieś delikatne zafalowania, ale bez przesady poniżej sądzę 1mm ruchu góra-dół.
Zawsze sprawdzam, jak kupuję płytę bez względu czy to nowa czy używka i nie miałem nigdy takiego problemu.
Może faktycznie mam szczęście ;-) hihi ;-)
Co oczywiście nie pomniejsza tego, że płyty są "krzywe na swój sposób". (zafalowania i nie centryczne).
-
🙂
Jest to forma prasy połączonej z grzałką w której zaciskasz płytę na dwie godziny grzania w temp 60 °C i dwie godziny wystudzania.
I wcale nie znaczy że włożona do niej płyta będzie chciała współpracować. Zdarzają się tak oporne egzemplarze że mimo poddania ich kilku takim operacją pozostają niewzruszenie krzywe.
-
Większość z nas po prostu tego nie zauważa bo gramofony stoją na wysokości bioder i tego nie widać.
Ale przykucnij i popatrz na zapuszczane przez siebie płyty. Gwarantuję podniesiony poziom adrenaliny.
Akurat mam kręcący talerz na wysokości oczu, obok biurka z kompem. Więc siedząc obok widzę wszystko jak na dłoni;-)
Owszem są jakieś delikatne zafalowania, ale bez przesady poniżej sądzę 1mm ruchu góra-dół.
Zawsze sprawdzam, jak kupuję płytę bez względu czy to nowa czy używka i nie miałem nigdy takiego problemu.
Może faktycznie mam szczęście ;-) hihi ;-)
Co oczywiście nie pomniejsza tego, że płyty są "krzywe na swój sposób". (zafalowania i nie centryczne).
Odpowiem tak.
Mnie to jednak przeszkadza że płyta na którą wydałem niejednokrotnie ponad sto czy dwieście zł. faluje nawet ten jeden milimetr. Lub na całym obwodzie jest uniesiona nad talerzem a po przełożeniu jej na drugą stronę pieje do góry jej środek do połowy szpindla.
Pomijam już sam fakt że ustawiając wkładkę za półtora tysiąca mozolnie ustawiam VTA i azymut żeby z niej wycisnąć wszystko co się da a krzywizny wytłoczonego bubla niweczą moją pracę.
-
Większość z nas po prostu tego nie zauważa bo gramofony stoją na wysokości bioder i tego nie widać.
Ale przykucnij i popatrz na zapuszczane przez siebie płyty. Gwarantuję podniesiony poziom adrenaliny.
Akurat mam kręcący talerz na wysokości oczu, obok biurka z kompem. Więc siedząc obok widzę wszystko jak na dłoni;-)
Owszem są jakieś delikatne zafalowania, ale bez przesady poniżej sądzę 1mm ruchu góra-dół.
Zawsze sprawdzam, jak kupuję płytę bez względu czy to nowa czy używka i nie miałem nigdy takiego problemu.
Może faktycznie mam szczęście ;-) hihi ;-)
Co oczywiście nie pomniejsza tego, że płyty są "krzywe na swój sposób". (zafalowania i nie centryczne).
Odpowiem tak.
Mnie to jednak przeszkadza że płyta na którą wydałem niejednokrotnie ponad sto czy dwieście zł. faluje nawet ten jeden milimetr. Lub na całym obwodzie jest uniesiona nad talerzem a po przełożeniu jej na drugą stronę pieje do góry jej środek do połowy szpindla.
Pomijam już sam fakt że ustawiając wkładkę za półtora tysiąca mozolnie ustawiam VTA i azymut żeby z niej wycisnąć wszystko co się da a krzywizny wytłoczonego bubla niweczą moją pracę.
Nie sposób się nie zgodzić z Tobą. Może faktycznie mi się trafiły mniej pofalowane. A co do ustawiania masz rację, ostatnio spędziłem 3 godziny na ustawianiu wkładki ale warto było.
-
Mnie też zawsze wkurza gdy płyta krzywa i niezależnie jak stoi gramofon to zawsze widzę. Akurat generalnie na osi wzroku to tym bardziej.
Niedawno oddawałem dwa razy płytę z nowego tłoczenia bo igła miała robotę jak na torze motocrossowym - normalnie prawie skakała.
W końcu trafiła się w miarę ok ale taka prostownica nie zaszkodziłaby.
W sumie tam mam ze dwie na krzyż płyty które są płaskie i centryczne. Przy czym jedna dzięki koledze Sulejmanowi :) z Tanzanii, który przywiózł mi z urlopu prawdziwą czarną płytę z Afryki. Akurat płyta wydana w Zimbabwe hehehehe ale to chyba niedaleko.
Tak więc płyta z Afryki nie dość że jest czarna- płaska i centryczna to jeszcze brzmi rewelacyjnie.
Genialnie nagrana w/g mnie. Żadnych komputerowych przybombasów- pogłosów-echa itp. środków do sp...... dźwięku.
Myślę że to może być efekt >mizernych< środków do realizacji. Jest zatem prostota-czysty dźwięk -genialne ustawienie mikrofonów i taśma matka nagrana na szpulaku na bank.
Ma drobne wady :) słychać bardzo cichutko przydźwięk sieci w chwilach ciszy.
No ale to słychać wtedy gdy już się koniecznie do czegoś trzeba przy.....ć - przyczepić znaczy bo naprawdę jest na granicy słyszalności.
Gdyby wszystkie płyty takie były to zapewne zainwestowałbym w jakąś wkładkę za stówkę :) heheheheh
No ale u nas zachód i wszystko mamy lepsze przecież :(
-
Wielka szkoda że był to jednorazowy epizod. Tacy muzycy i taki potencjał twórczy i zapewne nie doczekam się kontynuacji.
-
Zdarzają się tak oporne egzemplarze że mimo poddania ich kilku takim operacją pozostają niewzruszenie krzywe.
Na taką okazję sprawiłem sobie podciśnieniową matę do gramofonu. AT666. Pomaga nawet na oporne egzemplarze ale oczywiście w przeciwieństwie do permanentnego prasowania, trzeba "pompować przy każdym użyciu.
Pompowanie
Off
On
Swoją drogą korci mnie też jakiś system prasowania, choćby zwykłe szyby i mata grzejna
-
Dobre to jest 🙂
Nie przypuszczałem że coś takiego jest w sprzedaży.
Widziałem natomiast taki patent w gramofonie JVC u znajomego ale nie działało.
-
Nie przypuszczałem że coś takiego jest w sprzedaży.
Bo nie jest. Dawno już nie produkowana. Trzeba dbać o gumy żeby się dobrze sprawowały
Widziałem natomiast taki patent w gramofonie JVC u znajomego ale nie działało.
Pewnie JVC QL-A95. Warto było by reanimować bo tam guma solidniejsza, a przy wbudowanej pompie to jest wygodniejsze.
Wbudowane, podobne do AT666 miało kilka Luxmanów (PD-300, PD-375, PD-555 i jeszcze kilka) i jakiś Thorens
-
Super to jest :)
I nie produkują? Dziwne.
Ja kupiłbym - chociaż winylowiec ze mnie marny
-
Ja na swoją polowałem u japońców, tylko trzeba dobrze przyglądać się stanowi gumek na fotkach. Moja była bez fabrycznej pompki więc coś musiałem dosztukować
Jakieś współczesne wersje (nówki) w sprzedaży też są.
https://www.playstereo.com/en/accessori-per-l-analogico/3643-i-qual-iq1300a-vacuum-disk-mate-4573286911309.html
Przy czym w wypadku starej wersji Audiotechnica wymaganie jest żeby szpindel wystawał od talerza na mix 12 mm, żeby było na czym płytę położyć.
-
A ja dzisiaj w swoim ulubionym kąciku, zaprezentuję płytę z 1973 r.
Polecam posłuchać bo warto.
-
A ja dzisiaj w swoim ulubionym kąciku, zaprezentuję płytę z 1973 r.
Polecam posłuchać bo warto.
Bardzo fajna muzyka-:))) Najbardziej pamiętam z dawnych czasów utwór pt. You Ain't See Nothing Yet- hehehe...
-
A ja dzisiaj w swoim ulubionym kąciku, zaprezentuję płytę z 1973 r.
Polecam posłuchać bo warto.
Bardzo fajna muzyka-:))) Najbardziej pamiętam z dawnych czasów utwór pt. You Ain't See Nothing Yet- hehehe...
Nie będę żałował metrów taśmy szpulowej(Stilon AN25) nagram na magnetofonie dużym, ciężkim z głowicą typu-"Glass Head"
-
@ AUDIOTONE
Czy pojawiło się coś nowego z tym wielogodzinnym testem wkładki AT-VM95 ?
I co dalej nic nie słychać 🤔
Dopytuję bo moja 2M Blue za moment osiągnie 700 godzin i zaczyna gubić kontrolę nad średnimi tonami. Pojawia się na damskich wokalach coraz więcej sybilantów.
-
A ja dzisiaj w swoim ulubionym kąciku, zaprezentuję płytę z 1973 r.
Polecam posłuchać bo warto.
Bardzo fajna muzyka-:))) Najbardziej pamiętam z dawnych czasów utwór pt. You Ain't See Nothing Yet- hehehe...
No kolego to był hicior 😄 Nie jestem tego pewien ale wydaje mi się że to Bachman wymyślił ten patent jąkania podczas śpiewania. Bardzo fajny efekt tym osiągnęli.
-
@ AUDIOTONE
Czy pojawiło się coś nowego z tym wielogodzinnym testem wkładki AT-VM95 ?
I co dalej nic nie słychać 🤔
Dopytuję bo moja 2M Blue za moment osiągnie 700 godzin i zaczyna gubić kontrolę nad średnimi tonami. Pojawia się na damskich wokalach coraz więcej sybilantów.
Śledzę jego kanał na YT i nic nowego na temat testu niema. 700 godzin to już sporo ;-) A o ilu godzinach mówi producent?
-
Ortofon dla szlifu eliptycznego gwarantuje 250 godzin poprawnej pracy.
Na forach audio twierdzą że przy niezniszczonych płytach i poprawnym ustawieniu można osiągnąć wynik między 500 a 1000 godzin.
Czyli moja 2M Blue to już chyba trup.
-
Ortofon dla szlifu eliptycznego gwarantuje 250 godzin poprawnej pracy.
Na forach audio twierdzą że przy niezniszczonych płytach i poprawnym ustawieniu można osiągnąć wynik między 500 a 1000 godzin.Czyli moja 2M Blue to już chyba trup.
To ciekawe czy już np. zużywa mocniej płyty w stosunku do nowiutkiej igły?
-
Mówią, że po ponadnormatywnym przebiegu igła się stępia i płyciej penetruje rowek winyla co powoduje słabsze wydobywanie zapisanych informacji.
Ale czy to jest powodem niszczenia płyty?
Wątpię.
-
Chyba czas na nową ;-)
-
Jakieś współczesne wersje (nówki) w sprzedaży też są.
https://www.playstereo.com/en/accessori-per-l-analogico/3643-i-qual-iq1300a-vacuum-disk-mate-4573286911309.html
Nooo, cena też spoko- najniższe rejestry wprawdzie ale już od biedy można powiedzieć że audiofilska :) Zeby taki winylowiec za dychę ja ja np. parę razy zastanowił się czy kupić.
Czy ta luftmata jest grubości standardowej? Czy trzeba modyfikować drapaka żeby wszystko było zgodnie z planem.
-
Wg instrukcji grubość 7 mm także tyle grubsza Technicsowa.
https://www.playstereo.com/en/index.php?controller=attachment&id_attachment=14
-
Chyba czas na nową ;-)
Z całą pewnością tak. Mam w zapasie nową 2M Red i właśnie tę igłę zamontuję do czasu podjęcia decyzji co dalej.
Clapton grany jeszcze na starej🙂
-
Poszukiwania innej nowej wkładki trwają.
Tymczasem na talerzu Prince.
-
Poszukiwania innej nowej wkładki trwają.
Tymczasem na talerzu Prince.
Całkowicie zmieniasz Ortka 2M, może brąza do 2M?
Lub wejść w MC... a do "codziennego ciarania" dokupić niebieskiego 2M i mieć dwie.
-
Nie miałem nigdy styczności z wkładkami MC. Poza tym są zbyt drogie i co za tym idzie, potrzebują innego przedwzmacniacza a ja nie planuję przebudowy systemu. Przyzwoita wkładka MC i odpowiedniej klasy przedwzmacniacz to wydatek kilku tys. a ja mam jeszcze wiele innych zainteresowań 🙂
-
Rozumiem, to może nie wyważać otwartych drzwi i kupić nową igłę od blue? Czy jeszcze inne wkładki masz na oku? Coś obecnie produkowane czy jakiś starszy model?
-
Mino że winyle są obecne w moim życiu od kilkudziesięciu już lat to moje doświadczenia z wkładkami nie są zbyt bogate.
Przez moje gramofony przewinęły się wkładki MF Fonica, Shure, Ortofon i chyba jakiś Dual.
Ostatnie kilka lat grały głównie 2M Bronze i 2M Blue. Ale nieśmiało korci mnie Goldring i Nagaoka.
Chciałbym ponosząc minimum ryzyka spróbować czegoś innego. Zaznaczam jednak że wkładki 2M są super.
A przysłowie podpowiada uważaj bo lesze jest wrogiem dobrego 😄
-
Jeśli poszukujesz nowej wkładki to z mojego skromnego doświadczenia mogę z czystym sumieniem polecić:
Audio-Technica VM540ML.
To wkładka, która odczarowała mi winyle - nawet takie, które na wszystkim innym grały fatalnie, z sybilantami, zniekształceniami, trzaskami (Denon DL103, MF100, Sony XL15A, Stanton 500 MkII).
Stosunek jakości do ceny w tej składce VM540ML jest w moim odczuciu rewelacyjny.
-
A wiesz że nie wiem czemu ale o Audio Technice jakoś zapomniałem. Cenowo podobnie do Ortofona tylko czy nie będzie w jej brzmieniu akcent przeniesiony ku górze?
Jednak moje ostatnie Ortofony ładnie grały dołem.
Wiem, trochę marudzę ale….
Dzisiaj stawiam na Electric Light Orchestra🙂
-
A wiesz że nie wiem czemu ale o Audio Technice jakoś zapomniałem. Cenowo podobnie do Ortofona tylko czy nie będzie w jej brzmieniu akcent przeniesiony ku górze?
Jednak moje ostatnie Ortofony ładnie grały dołem.
Wiem, trochę marudzę ale….
Dzisiaj stawiam na Electric Light Orchestra🙂
Na deszczowy dzień jak znalazł-:)))
-
…i tak na talerzu wylądowały jeszcze…
-
…i na koniec, bo robi się ciemno i idzie jakaś burza 😤
-
Ależ cudna płyta. Kravitz postarał się i to bardzo tak muzycznie jak i wydawniczo. Dawno nie kupiłem tak pięknie wydanej płyty winylowej. Sztywna okładka, koperty ozdobione zdjęciami artysty plus książeczka niczym w wydaniach płyt Rammstein.
A dźwięk i realizacja fantastyczna. Wyborna dynamika, selektywność, stereofonia żadnych szmerów, pyknięć.
Już myślałem że takie rzeczy w dzisiejszych czasach pozostaną jedynie w swetrze marzeń, nawet płyty są proste. Niebywałe.
Wielkie brawa dla Kravitza że nie dał się zepchnąć na margines wydawniczy dzisiejszych czasów.
-
Ilekroć spotykam taką naklejkę zastanawiam się ile jest w tym prawdy a ile marketingowego bełkotu.
Dzisiaj rządzą u mnie Grecy 😎
-
To chyba jest z gatunku muzycznego metal rock-?
-
Gatunek muzyki jaki uprawia Rotting Christ określany jest jako Melodic Black Metal, Gothic Metal.
A teksty utworów zawierają treści: anty-chrześcijańskie, okultystyczne, mitologiczne, satanistyczne.
-
Gatunek muzyki jaki uprawia Rotting Christ określany jest jako Melodic Black Metal, Gothic Metal.
A teksty utworów zawierają treści: anty-chrześcijańskie, okultystyczne, mitologiczne, satanistyczne.
To moja wiedza na temat takiej muzyki dzięki koledze się wyjaśniła. Co by było jakbym po wysłuchaniu testu satanistycznego lub okultystycznego piosenki okazało że rano w moim łóżku leży "diablica" - hehehe....
-
Nawet taka jak na jednej z okładek płyty Danzig ?
-
Nawet taka jak na jednej z okładek płyty Danzig ?
No proszę jaka powabna diablica-żebym się tylko w nocy nie wystraszył- hehehe,,,,,
-
Jak ktoś lubi The Beatles to polecam. Co za fenomenalny remaster nagrań z lat 60. Niejeden dzisiejszy zespół pomarzyć może o takim brzmieniu swoich płyt. Płyta nareszcie staniała z ponad 200 zł do 150 zł. Naprawdę warto.
-
Już trochę jestem obsłuchany zespołem The Beatles- hehehe....Była kiedyś kaseta magnetofonowa,radio, internet jako
streaming ale nie płyta gramofonowa. Posłuchałem z przyjemnością w czasach kiedy byle jakość jest na pierwszym miejscu (wykonawcy/realizacja/nagrania)-takie czasy:((((
-
A mnie wzięło albo raczej zawzięło na słuchanie BoneyM.
Zakupiłem chyba całą ich płytotekę :) Płyty z epoki- świetnie wytłoczone i brzmią znakomicie :) Normalnie nie można nie słuchać hehehe.
Nawet nie przypuszczałem że mnie tak BoneyM weźmie po tylu latach. Ajajaj- dawno dość było.
Teraz np.
Jednak nie mogę wyjść z podziwu jak dźwiękowo denny jest youtube w stosunku do oryginału.
Chyba będę musiał szybko kopie porobić zanim zedrę te płyty.
-
Najnowszy nabytek. Nie oficjalne wydanie (Bootleg) - Iron Maiden – Killers United '81
https://www.discogs.com/release/23892179-Iron-Maiden-Killers-United-81
-
Właśnie odebrałem przesyłkę ze wznowieniem Santana ,,Shaman,,🙂
I znowu ta nieszczęsna naklejka z marketingowym bełkotem że jestem jednym z 2000 szczęśliwców.
-
Właśnie uzupełniłam dyskografię Bryana Ferry. Płyta pięknie wydana w lakierowanych kopertach i z wyśmienitą dynamiką.
Pomijam już wybitny powrót do klimatów lat 80. Ale co tu komentować to mistrz Ferry w całej krasie swojego artyzmu 🫠
-
Ja ostatnio rozkoszuje się delicjami w rytmie disco ;-)
https://www.discogs.com/release/16256604-Sodom-Genesis-XIX
-
Świetne granie, widziałem ich na festiwalu w Aleksandrowie Łódzkim. Grzańsko pierwsza klasa.
-
Świetne granie, widziałem ich na festiwalu w Aleksandrowie Łódzkim. Grzańsko pierwsza klasa.
To fakt, ten album też jest wyśmienity ;-)
-
A to mój ostatni zakup. Rewelacja, co te dziadki z nowym gitarzystą zaproponowali fanom w tym roku.
-
Tez się zastanawiam nad tą płytą ;-) Są wersje na 45 ;-)
A tymczasem.... delektuję się TMC - Blood.
https://www.discogs.com/release/12874229-This-Mortal-Coil-Blood
Kiedyś miałem tą płytę ale na CD za młodego... Teraz mam już wszystkie 3 albumy TMC na vinylu.
1. It'll End In Tears 1984
2. Filigree & Shadow 1986
3. Blood 1991
Wspaniałe płyty.
-
Ostatnio zabawiam się płytami nagranymi z użyciem dbx type II noise reductiom. Dziwnie się słucha winylu bez szumu nośnika. Dziwnie ale fajnie.
-
Tak czy siak, jak z każdym nośnikiem, przede wszystkim liczy się jak materiał jest przygotowany a nie sam nośnik/format/standard. Tu mała demówka, no i jak na demówkę chłopaki się postarali. Wymiata. Muszę poszukać całej płyty Takeshi Inomata The Dialogue,
-
Wygląda to ciekawie, a jak to faktycznie brzmi? Może nie jest tak różowo skoro porzucili ten kierunek.
-
Porzucili bo weszło CD, bo wymagało nietaniego wtedy dekodera oraz że w przeciwieństwie do kasetowego dolby nie dało się tego sensownie odtwarzać bez dekodera. CD przejęło "jakość", bezporblemowość i krótki czas dostępu do tracków a kaseciaki oferowały możliwość nagrywania i rynek na winyle generalnie upadł.
Dekodery standalone robił sam wynalazca czyli dbx. Wbudowane dekodery miało kilka kaseciaków od Technicsa oraz pojedyncze z innych firm. Niektóre kaseciaki umożliwiały odtwarzanie płyt winylowych przy ich pomocy (przycisk DBX Disc).
O ile dbx Type I zdominował szpulowce i stał się de facto standardem "przemysłowym", to w kaseciakach Dolby pokonało DBX type II.
W płytach to się nie przyjęło pewnie też z tego powodu że dbx to mała firemka. Nie stał za nią żaden duży wydawca. Te płyty które są to raczej z mniejszych labeli.
System był lepszy od współczesnych Dolby, dużo skuteczniej zbijał szumy nośnika, nie wymagał kalibracji poziomów jak w dolby do poprawnego działania. Ale Dolby dało się odtwarzać bez dekodera a tu bez dekodera całość brzmi dziwnie.
Jak na moje ucho i na razie kilkudniową styczność brzmi to bardzo dobrze.
Szum nośnika nie istnieje. Rysy i gruz oczywiście słychać ale nie z głośnością armaty. Do samej jakości dźwięku nie jestem się w stanie przyczepić.Mam płyty lepiej i gorzej nagrane. Te lepiej nagrane są fenomenalne.
Szkoda że więcej nie będzie.
W okolicach lat 80 CBS lansował z kolei swój system do redukcji szumów na winylach CX. Ten był bardziej podobny do Dolby w działaniu, od biedy dało się odtwarzać płyty bez dekodera, z dekoderem oczywiście lepiej.
CX dodatkowo został zastosowany w LaserDisc i VideoDisc.
Za wiele płyt niestety w żadnym z nich nie wydano. W dbx coś koło 300, w CX CBS w US wydał coś koło 70 i jeszcze jakieś w europie w bliżej nieokreślonej liczbie.
Fajnie było by jakby jakieś MoFI albo inne "audiofilskie" miśki pociągnęły pomysł. Z punktu nagrywania płyt to dodatkowy koszt nie jest. Skok jakości nośnika jest duży bo na tej samej technologi fizycznej mamy w granicach 90db dynamiki zamiast 65 czyli parametrami to się zbliża do CD a dla purystów nadal jest analogowe.
Chociaż dla ekstremistów tu już cały tor w lampie np nie da się zrobić.
-
Dzięki za wyjaśnienie zagadnienia. Fakt w "śmietniksie RS-B100" mam takową opcję (dbx Disc) ;-)
Tak czy siak, jak z każdym nośnikiem, przede wszystkim liczy się jak materiał jest przygotowany a nie sam nośnik/format/standard. Tu mała demówka, no i jak na demówkę chłopaki się postarali. Wymiata. Muszę poszukać całej płyty Takeshi Inomata The Dialogue,
Jest album nawet w dbx-ie ;-)
https://www.ebay.co.uk/itm/285501152169
-
Jest album nawet w dbx-ie ;-)
https://www.ebay.co.uk/itm/285501152169
Hmm, ale cena trochę spoza mojej półki jak za jedną płytę. Cóż może Mikołaj coś wymyśli.
Na discogs i tańsze ludzie mają. Nic to, czas pokaże.
https://www.discogs.com/sell/release/2716223?ev=rb
a nie, czekaj to zwykłe wydania, dbx są tu
https://www.discogs.com/sell/release/6376618?ev=rb
-
Ceny tych wersji z dbx-em są lekko zaporowe to fakt. Jak dla mnie, to tylko taka ciekawostka. I zapomniany format.
-
Jak się trafi, japończycy akurat swoich wykonawców cenią. W tamtym tygodniu dostałem paczkę 10 płyt z Japonii (jazz i klasyka) w cenie na gotowo (z przesyłką, cłami i vatami) poniżej 50pln za sztukę czyli takich Biedronkowych.
-
W tamtym tygodniu dostałem paczkę 10 płyt z Japonii (jazz i klasyka)
Na pewno same "smakołyki" ;-)
Cenowo faktycznie super.
-
Nie było aż tak źle, Brubeck, Paterson, to LA4 też fajne. Może klasyka trochę przypadkowe mixy. Ale całość i tak w ramach zapoznania z formatem.
-
A to mój ostatni zakup. Rewelacja, co te dziadki z nowym gitarzystą zaproponowali fanom w tym roku.
Poszedłem za ciosem ;-)
Bardzo dobra płyta, stary dobry rock.
-
Płyta faktycznie wyborna i przy tych swoich 45 rpm. gra super.
No i trzeba pamiętać że panowie szczegółowo w dołączonej książeczce wyjaśnili pochodzenie tytułu 😄😄😄
-
Kupiłem taki oto rarytas. Płyta z 1985 r tłoczona w USA, fabrycznie zafoliowana.
Ręka mi drżała jak skalpelem rozcinałem brzeg folii.
-
No to, faktycznie niesamowita sprawa ;-)
Trafiło Ci się, gratulacje upolowania takiego "Vinyla" ;-)
Ja już czekam od dwóch tygodni na zamówione 4 pozycje LP i nic. Tak działa poczta w UK.... ;-(
Szlag mnie trafia. (Przepraszam).
-
Dzięki za dobre słowo.
Ale fakt, jest to przeżycie odpakowując taką płytę z przed 39 lat i to jeszcze z innego kontynentu.
A ta Twoja przesyłka to dopiero heca. I pomyśleć że żyjemy w XXI wieku.
-
Bardzo fajny zespół,zachciało mi się posłuchać wielu płyt na muzycznym serwisie strumieniowym- na zegarku taka już godzina.... Jak to dobrze że nie trzeba rano wstawać do pracy- hehehe....
Zamykam internet i wyłączam komputer.
-
Nareszcie doszły zaległe vinyle, na pierwszy ogień idzie stare dobre disco ;-)
Assassin – The Upcoming Terror reedycja z 2024 roku
https://www.discogs.com/release/30545665-Assassin-The-Upcoming-Terror
-
I kolejna od tej samej kapeli ;-) Assassin – Interstellar Experience reedycja z 2024 roku.
https://www.discogs.com/release/30583003-Assassin-Interstellar-Experience
-
Piękne płytki 👹
Jest moc jest zabawa, jak mawiają. Osobiście bardzo cenię sobie niemiecki thrash. Pamiętam jak mną zawładnął swego czasu Cripper. Grało wszędzie w domu, pracy, aucie i na spacerach. Szaleństwo.
-
Doszły także do kolekcji dwa kolejne DCD ;-)
1. Dead Can Dance 1984 rok .
2. The Serpent's Egg 1988 rok.
-
Właśnie słucham Toward the Within - Dead Can Dance.
Telepatia? :-)))
-
Płyta faktycznie wyborna i przy tych swoich 45 rpm. gra super.
No i trzeba pamiętać że panowie szczegółowo w dołączonej książeczce wyjaśnili pochodzenie tytułu 😄😄😄
błąd- przegapiona zmiana znaku, powinno być -1
hehehe
-
Właśnie słucham Toward the Within - Dead Can Dance.
Telepatia? :-)))
Ale żeśmy się zgrali... ;-)))
Bardzo fajny koncert. Jedyny z DCD.
-
A ja dalej dręczę dbx'y, teraz przyszła pora na klasykę. No i klasyce bardzo to służy.
A okazji innych zakupów do paczki trafił ultradźwiękowy czyścik do igieł. Także gadgetomanni ciąg dalszy.
Raz użyty, igła nadal na wsporniku a wspornik we wkładce ;). Co do skuteczności to dopiero muszę się przyjrzeć.
-
O to ciekawe ustrojstwo... :-)
Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
-
Jest jeszcze Audio Technica AT-637
-
Dzięki za ciekawostki. Ale chyba bym się obawiał potraktować tym jakąś droższą wkładkę...
-
W sieci widziałem dużo teoretycznych ostrzeżeń przed używaniem ale ani jednego faktycznego przypadku.
I kilka opinii długoletnich użytkowników którzy nie potwierdzają problemów.
-
Dead Can Dance – "Within The Realm Of A Dying Sun" z 1987 roku.
https://www.discogs.com/release/138272-Dead-Can-Dance-Within-The-Realm-Of-A-Dying-Sun
-
Kolejna ciekawostka Iron Maiden - Live in New York ..1982 rok. nie oficjalne wydanie .
https://www.discogs.com/release/30425360-Iron-Maiden-Live-in-New-York
-
Płyta fajna ale zapis bardzo cichy. Jakość jak na koncert bardzo przeciętna. Ale dla fana "Ajronów" ..."must have" ;-)
-
Popołudnie spędzam sobie z Henleyem.
-
Popołudnie spędzam sobie z Henleyem.
Nic nie mówiło mi słowo "z Henleyem". Wpisałem w wyszukiwarce internetowej - jest, potem w spotifaju (bo jestem
spotifajowcem) - hehehe... ale wymyśliłem sobie słowo) zrobiłem listę do posłuchania.-:))) Niektóre utwory przypomniałem sobie z dawnych lat na przykład:(Don Henley - The Boys Of Summer) i super. Pewno płyta gramofonowa lepiej brzmi dla ucha , jak się nie ma gramofonu to trzeba zadowolić się innym sposobem posłuchania- hehehe.
-
Dobry album ;-) To 82 rok?
-
Popołudnie spędzam sobie z Henleyem.
Pewno płyta gramofonowa lepiej brzmi dla ucha , jak się nie ma gramofonu to trzeba zadowolić się innym sposobem posłuchania- hehehe.
Moim zdaniem mocno się mylisz. Muzyki słucham dla samej muzyki a nie dla nośnika który ją odtwarza. Jednak nie ukrywam że dotykając winyla dzieje się jakaś magia. Ogromna okładka, ogromna płyta, ogromny gramofon. To jej układanie na talerzu, przecieranie, opuszczanie ramienia …….. mniam…..pycha.
A dotknij pliku z muzyką……. ;)
Tak czy inaczej słucham ze wszystkiego z czego się da a postęp sprawia że tylko dochodzą nowe sposoby odtwarzania.
Dobry album ;-) To 82 rok?
Tak to 1982 rok. Faktycznie płyta całkiem spoko.
-
Chciałbym doczekać takiego czasu w którym mógłbym dotknąć pliku z muzyką. Mogło by to być nowym doświadczeniem audio-hobbystycznym-:))))
Nie posiadam teraz gramofonu to jest jak opisałeś magia tego wszystkiego. Za to mam pewnego rodzaju magię z magnetofonem szpulowym. Założyć taśmę , włączyć magnetofon na odtwarzanie i słuchając
patrzeć na obracające się szpulki i ruchome strzałki w VU . Po skończonym odtwarzaniu taśmę schować do pudełka.
Bardzo dobrze że są różne sposoby na odtwarzanie wszelakiej muzyki. Cieszę się że doczekałem takich czasów :))))
-
A dotknij pliku z muzyką……. ;)
Można nawet całkiem sporo na raz pomacać :)
(https://obrazki.elektroda.pl/7916892800_1724103662_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/7916892800_1724103662.jpg)
-
Faktycznie to ze mnie "audio-hobbystyczny ciapek" jednak-:(((
-
Przypomniało mi sie jak z 15 lat temu właściciele firm "Ancient Audio" i "Kingston" chcieli wylansować nowy nośnik muzyki o nazwie "SDMusA":
https://highfidelity.pl/@numer--29&lang=
-
Uważam że SDMusA była skazana na niepowodzenie od samego początku. Całe to fajne gadanie o zabezpieczeniach przeciw pirackich to jest fajne dla producentów :) Ale życie jest troszkę inne- można powiedzieć że każdy lubi iść czasami na pachtę.
Ja np. kradłem śliwki razem z księdzem :) Zresztą on sam był inicjatorem hehehehehe Na moje słowa że to nie ładnie i takie tam- co to ksiądz powinien powiedzieć. No więc on to słyszał w trakcie przełażenia przez płot i usłyszałem :
Etaaam , myślisz że tam u góry to nie mają innych problemów niż sprawa kilku zajumanych śliwek?
Tak więc cały urok komputerowego przetwarzania muzy po domach u ludzi poszedłby się ........
A czy nie kupujemy płyt- CD czy co to kto tam lubi? Po odsłuchaniu czegoś spiraconego.
Ja kupuję nawet za dużo powiedziałbym.
Porządek w regale z CD i zrobienie wykazu to już ze dwa lata planuję.
-
Uważam że SDMusA była skazana na niepowodzenie od samego początku.
Najpoważniejszy powód to gremialne odejście od nośników fizycznych. I dotyczy to nie tylko muzyki ale również filmów, książek czy gazet...
A czy nie kupujemy płyt- CD czy co to kto tam lubi? Po odsłuchaniu czegoś spiraconego.
Ja kupuję nawet za dużo powiedziałbym.
Porządek w regale z CD i zrobienie wykazu to już ze dwa lata planuję.
Kupujemy płyty jeszcze z przyzwyczajenia. Ale komu się później chce bawić w szukanie płyty, wkładanie jej do odtwarzacza. W ogóle wstać z kanapy się nie chce po pilota a co dopiero jakieś czary mary z płytą robić (w szczególności z winylem ;-) ). Wygoda plików czy streamów jest bezdyskusyjna...
BTW:
Mój syn się nawet zrobił melomenem - płyty CD kupuje!
Ale odtwarzacza żadnego nie ma i nie planuje mieć.
Słucha ze spotifaja a płytka dla niego to taki fajny artefakt jedynie...
-
Kupujemy płyty jeszcze z przyzwyczajenia. Ale komu się później chce bawić w szukanie płyty, wkładanie jej do odtwarzacza. W ogóle wstać z kanapy się nie chce po pilota a co dopiero jakieś czary mary z płytą robić (w szczególności z winylem ;-) ). Wygoda plików czy streamów jest bezdyskusyjna...
Hehehehe- w pierwszej chwili pomyślałem :
O żesz kurna- źle ze mną bo zapomniałem że to napisałem
hehehehehe
-
The Cars ,,Heartbeat City,,
-
Nie zauważyłem tu nic na temat płyt testowych, a to ważny element każdego systemu gramofonowego i jakości słuchania naszych winyli.
Nie wiem czy dawno czy nie dawno, ale dziś dopiero odkryłem płytę testową UNITRY. Występuje ona w dwóch wersjach, jako WT-1 standard edition i WT-2 laboratory edition. Czy drogie? Pytanie raczej do posiadaczy i słuchaczy dobrych (nie koniecznie drogich?) systemów. WT-1 to ok. 250pln, WT-2 ok. 600pln.
https://unitra.com/pl/produkt/plyta-testowa-standard
https://unitra.com/pl/produkt/plyta-testowa-laboratory
-
Kiedyś pokazywałem płytę Ortofona... która używam do najpotrzebniejszych ustawień wkładek. Bardzo przydatna płyta.
https://ortofon.com/products/ortofon-test-record
-
Jak dla mnie jeżeli chodzi o unitrę. Na płytce 1 w zasadzie nie ma nic użytecznego a jedynka w połączniu z dwójką jest horendalnie droga a samej dwójki kupić się nie da.
Ja kupiłem tą kiedy była ponad 100 pln tańsza. Niestety moja ma lekko niecentrycznie zrobiony otwór co w sumie lekko przeszkadza w pomiarach, trzeba było go lekko powiększyć i ręcznie centrum ustawiać.
https://respectphono.de/en/musical-surroundings-test-lp.html?gad_source=1&gclid=CjwKCAjwiaa2BhAiEiwAQBgyHsH9jinbJnQidLYldaEoh0LvFLCNPVavTNjKO1aakXn65MlomUHdoRoCCHEQAvD_BwE
Fajna była płytka do niedostępnego już Adjust+, zgapiłem się bo można ją było kupić bez programu.
https://www.discogs.com/release/5254124-No-Artist-Adjust-7-Test-Record
-
Tez kiedyś czytałem opinie o braku przydatności płyty NR.1 A ceny faktycznie zbyt "tendencyjne".
-
Do ustawiania gramofonu nic tam nie ma. Tylko sweepy.
-
Niedawno dotarła, moim zdaniem bardzo dobry album.
https://www.discogs.com/release/29952721-Bruce-Dickinson-The-Mandrake-Project
-
Bardzo fajna okładka -:)))
-
Ten nowy album co dotarł to 1 czy 2 płytowy-?
-
Tak, jest to w linku który wysłałem w poście.
-
Tak, jest to w linku który wysłałem w poście.
Acha-:))))
-
Jak to się mówi.... nie mogłem się powstrzymać....klasyk Disco i Italo Disco.
-
Właśnie odebrałem przesyłkę z Rock-Serwisu. Wieczorem zasiądę do słuchania.
-
Jeżeli w piekle jest muzyka, to ta płyta pochodzi bezpośrednio stamtąd 👹👹👹
-
Jeżeli w piekle jest muzyka, to ta płyta pochodzi bezpośrednio stamtąd 👹👹👹
Okładka super ;-)
-
Taki singiel dziś zdobyłem:
-
O.... OMD :-)
Jak to się sprawuje?
-
Płyta używana, z giełdy więc są trzaski. Może jakbym miał myjkę byłoby lepiej. Generalnie jakość nagrania podoba mi się.
Wrzuciłem nagranie do wątku o CR-4, bo na nim nagrałem kawałek z tego winyla.
-
Co do testów AT-VM95En to jest na razie 5 sztuk :
Czyli chyba zakończył na 500 godzinach.
-
Czy taka jakość wykonania zasługuje na taką cenę ??? Rozumiem dobierane "opampy" itd, ale 25 kilo-pandów??? Za to... Coś Evans się nie postarał z jakością.
W tym wypadku Mark pokazał od podszewki budowę tego pre.
-
Obejrzałem filmik z zainteresowaniem. Noooo- jak 25 kilo pandów to spora przebitka jak na starcie numerków z części- zresztą- sam mam parę podobnych płytek z Kataju gdzie numerki były zeszlifowane i dzięki temu ja już nie musiałem tego robić :)
Ponadto zidentyfikowałem parę części dostępnych w Obi- tzn. w powyższym przypadku to B&Q - ale to są te same.
Chodzi o narożniki obudowy, zaślepki do nich, pręt M3 z metra na te długie śruby - płyta czarna plexi na resztę obudowy - blacha perforowana żeby dziury na wentylację fajnie wyglądały (nie chwalę się ale zrobiłbym lepiej takie pudło).
No i limitowana wersja -10 sztuk rocznie :) to i tak prawie 10 na miesiąc :) za robienie tego ustrojstwa.
Mam na myśli niezbyt wysiloną ręczną robotę .
Taaaaa- mój ślimak powinien kosztować 10k pandów lekko - hehehehe
No ale widać nie każdemu jest pisany dobry bajer.
a tak poza konkursem to spoko dzieło jest :) Sam tak piętrami zlepiam ustrojstwo- tylko mi nie przyszło do głowy żeby na takich gównianych łącznikach z plastiku to robić heheheheheh
-
Cena jest moim zdaniem "lekko" zawyżona ;-)
-
Powinniśmy docenić modułową konstrukcję, o charakterze wielowarstwowej ;-)
-
Lekko zawyżona?
Możliwe że po pijaku dałbym za to ze 300 pandów. Ale to musiałbym być zdrowo nawalony i przynajmniej tygodnówkę w postaci alkoholo łyknąć. Mówię o zawartości modułowo-warstwowej , bo obudowę to mogliby sobie zostawić na pamiątkę. Takiego paszteta dawno nie widziałem.
Wróć- widziałem nie tak dawno w salonie audiofilskim, tam połowa w sumie to takie dziadostwo było jak na tym filmie.
Jak trzeba być mocno zainfekowanym audiofilem żeby takie coś kupić/ Masakra- chyba łby posprzedawali na zapasowe części.
-słyszeliście? Jeszcze do Marka pojechali z tekstem że pewno nie da rady naprawić. Pewno mina do tego była :
Wiesz- to hiend za kupę siana a ty zwykły amator elektronik to wymiękniesz. No ale że innego nie ma to ryzyk fizyk bo i tak zj........ pryszcz :) 25k pandów
Ja to bym cenę za usługę 10x zrobił za taki tekst
-
Malkontenci. Jak audiofilskie powietrze to purystyczna budowa. A jak coś w końcu w środku jest to od razu że śmietnik.
-
Nie no, przecież napisałem że w sprzyjających okolicznościach ten środek to brałbym za 3 stówki.
Normalnie to stówkę bym dał :)
-
A ja sprezentowałem sobie kolejną płytkę "Ajronów" do kolekcji. Jest to remaster z 2015 roku.
https://www.discogs.com/release/10615671-Iron-Maiden-The-Final-Frontier
-
Sorry chłopaki że tutaj to napiszę. Jak by tam nie patrzył to często taki żółtodzioby winylowiec szłyszy:
Uziemienie podłączyłeś ? A czy ono na pewno działa ? Itp.......
Taaa, generalnie ważna sprawa i trzeba ją brać poważnie. Niemniej ja dzisiaj natrafiłem zupełnie przypadkiem na audiofilski sposób rozwiązania problemu uziemienia raz na zawsze. Dla mnie to absolutna nowość- widać taki z procy karmionym w maleńkości i do dzisiaj byłem w nieświadomości hehehehehe
Zupełnie ale to zupełnie poważnie, są ludzie na świecie którzy kupują takie coś :
(https://quartzacoustic.com/wp-content/uploads/2019/08/8312484_P1.jpg)
Nooo :) skrzynka do której można nasypać ziemi - drogo nie wyjdzie. Oczywiście to co powyżej to jest taniocha w sumie- bez ziemi w środku. Ale dla bogatych są oczywiście wersje wypasione gdzie opis samej skrzynki potrzebuje kilka stron maszynopisu. W większości słowa które pierwszy raz widzę i czytam, długie i trudne :)
Mało tego- można zakupić odpowiednie dla potrzeb i odpowiednio spreparowane mieszanki gruntu który wsypiemy do pudełka.
Tak jak wspomniałem- wersja ze zdjęcia to taniocha- zawartość możemy wyłopacić w ogródku.
Ale te najlepsze mieszanki to w cenie że jprd........ Próbki gruntu z księżyca taniej dla NASA wyszły :)
Świat zwariował, wiem. No ale że są aż takie egzemplarze człowieka, kupujące powyższe pudło i wpływające na statystyczne szaleństwo ludzkości to mi się nie mieściło w głowie. Poważnie.
...... ja tam podłączyłem kabel do kwiatka i też działa
hehehehehehehhe
-
W ten sposób można mieć kilka skrzynek wypełnionych różnymi rodzajami - audiofilskiej rzecz jasna - ziemi. Następnie badać jaki jest wpływ rodzajów "uziemnienia" na brzmienie w poszczególnych gatunkach muzycznych. Ileż to kombinacji do wypróbowania...
-
Faktycznie :) Nie pomyślałem że skrzynek można mieć więcej niż jedną .
Nawet na amazonie można kupić
(https://m.media-amazon.com/images/I/61q9kebho3L._AC_UF350,350_QL80_.jpg)
za jedyne 453,99 Eu. Pewno jakiś model wystarczająco dobry żeby rozpocząć przygodę.
A tutaj to już poważna sprawa jak można poznać po gruncie. Ja takiego szpadlem w ogrodzie na bank nie wykopię
(https://ae-pic-a1.aliexpress-media.com/kf/HTB1NoYyPirpK1RjSZFhq6xSdXXaO/HiFi-Audio-GND-Amplifier-Decoder-Speaker-Audio-Grounding-Box-Tuning-Power-Purifier-Electronic-Black-Hole-Ground.jpg_640x640Q90.jpg_.webp)
Jakiś kryptonit ?
-
Proszę się nie nabijać z poważnego produktu, hahahah ;-)
Na osłodę małe porównanie :
-
No jak na moje to w 1978 mieli o wiele lepszą ziemię w pudełku. Pewno mniej pestycydów jeszcze było i takich tam. Organic znaczy :)
-
Listonosz przyniósł płytę którą kupiłem za 3,50 ale za to z przesyłką za 4,50
no i sobie słucham przy współudziale techniola sl3. Uziemienie podłączone z braku skrzynki :( audiofilskiej do zwykłego płaskownika uziemiającego poręcz tarasu. Ale chyba jest ok :) bo gra
-
Taki oto prezent otrzymałem ;-)
I już się kręci, placek czarny.
-
A ja taki. Sam sobie zrobiłem.
-
Trochę się obawiam co z tego będzie. Bio winyl, mam nadzieję, że nie rozłoży się zbyt szybko.
-
Trochę się obawiam co z tego będzie. Bio winyl, mam nadzieję, że nie rozłoży się zbyt szybko.
Przesłuchana? Jak wrażenia? Widziałem opinie że mastering dość kontrowersyjny.
-
Też jestem ciekaw, jak wypada ta płyta. W necie faktycznie opinie są różne.
-
Słuchałem tego albumu już wcześniej na Tidalu, jeżeli chodzi o samą muzykę przypomina mi trochę płytę Bloodflowers, czyli nie jest źle.
Winyla ledwo odpaliłem więc jeszcze nie chcę się wypowiadać.
Sam placek sorawia dobre wrażenie, jest "Made in Germany", gruby i ciężki i wyjątkowo prosty w porównaniu do moich niektórych ostatnich nabytków z bieżącej produkcji.
-
Byłem dziś w Biedronce na zakupach. Znowu rzucili winyle - po 79 i 99 pln...
-
Byłem dziś w Biedronce na zakupach. Znowu rzucili winyle - po 79 i 99 pln...
Coś ciekawego upolowałeś ? :-)
-
Po 99 to chyba z osobistym autografem prezesa Biedronki ;-)
-
Po 99 to chyba z osobistym autografem prezesa Biedronki ;-)
Przejrzałem wszystkie i żadnej za 59 nie widziałem...
Coś ciekawego upolowałeś ? :-)
Niestety - nic mnie nie urzekło.
Szukałem takiej z autografem ale nie znalazłem...
:-(
-
Reklama dźwignią handlu. Cwaniakują z tymi cenami i tyle. Pamiętam jak kupowałem trzy płyty z ceną dwóch w tym "sklepie muzycznym". Wychodziło ok 30 złotych.
-
Ceny faktycznie nie to co kilka lat temu, ze ludzie brali po kilka sztuk na raz.
Ja w zeszłym roku kupiłem Massive Attack ale dopiero jak ostatnia sztuka została i obniżyli cenę o 20 zł.
Ale dzięki za info, jutro sobie popatrzę.
-
Pełna oferta:
https://www.biedronka.pl/pl/plyty-winylowe-09-12
Z Massive Attack widziałem 'Blue Lines' - za 79,90...
Może znów obniżą ceny...
-
Jakiś czas temu Mark naprawiał to "super pre" i co z tego wyszło zapytacie? Otóż Evans dał cynk do YT i zablokowali mu film. Nie mam pytań.
-
Ja, dzisiaj z rana. Polazłem do szopy w poszukiwaniu kompletu kluczy który kiedyś specjalnie na potrzeby motoryzacyjne -skompletowałem.
Szukam- było i nie ma :(
Patrzę- stara waliza- sprawdzam- w przegrodzie na papiery czy inne cienkie znalazłem płytę- myślałem że przepadła i to już z 10-15 lat temu. Przeprowadzki w tym czasie były itd.....
Płyta ELO :) teraz ją już chyba z 5 razy odtworzyłem :)
Trzeba będzie oderwać się- zrobić kopię na VHS i na zwykłą taśmę :) Zgrać- bo inaczej to ją chyba zajadę w dwa dni
-
Widziałem ten film Marka, masakra jakaś. Ale tak to już jest ostatnio na YT, cenzurują wiele rzeczy.
-
"myślałem że przepadła i to już z 10-15 lat temu. "
W takim razie będzie pasowała taka piosenka:)))
-
Z tymi winylami z Biedry to lipa jest. W czterech sklepach w moim mieście w żadnym i tak ich nie mają. Także oferta ograniczona do wybranych sklepów ale nie znalazłem listy tych wybrańców i ludzie w sieci też szukają gdzie są dostępne. Może tylko w kilku w Polsce i szkoda czasu w ogóle zawracać sobie tym głowy.
Poprzednio nie było tego problemu.
-
Polujesz na coś konkretnego?
Może u mnie jest...
-
Z tymi winylami z Biedry to lipa jest. W czterech sklepach w moim mieście w żadnym i tak ich nie mają. Także oferta ograniczona do wybranych sklepów ale nie znalazłem listy tych wybrańców i ludzie w sieci też szukają gdzie są dostępne. Może tylko w kilku w Polsce i szkoda czasu w ogóle zawracać sobie tym głowy.
Poprzednio nie było tego problemu.
Z ciekawości chciałem zobaczyć czy są jakieś winyle,chodź nie posiadam gramofonu. Byłem w 6 sklepach w mieście (mieszkam w dużym mieście gdzie są tramwaje- hehehe)-nie ma :((( Pytałem kasjerki/osobę z obsługi sklepu-pierwsze słyszą aby były na stanie winyle teraz.
-
To albo u Was już wszystko wykupili, albo u mnie jest ten Jedyny Wybrany... sklep...
;-)
-
a ja dzisiaj kupiłem sobie takie cuś, oczywiscie "import" z G.B.
Wygląda na pierwsze wydanie
sorki za fotke ...
-
Fajna muza Hammer.
-
Polujesz na coś konkretnego?
Może u mnie jest...
Nie, chciałem tylko pooglądać, nie wiem czy bym coś wybrał. Ale dziękuję.
-
Jakiś czas temu Mark naprawiał to "super pre" i co z tego wyszło zapytacie? Otóż Evans dał cynk do YT i zablokowali mu film. Nie mam pytań.
W internetach nic nie znika :)
https://archive.org/details/the-gbp-25-000-pre-amp-that-went-wrong-tom-evans-mastergroove-sr-mk-iii-rjbp-fsfzi-i
-
Jakiś czas temu Mark naprawiał to "super pre" i co z tego wyszło zapytacie? Otóż Evans dał cynk do YT i zablokowali mu film. Nie mam pytań.
W internetach nic nie znika :)
https://archive.org/details/the-gbp-25-000-pre-amp-that-went-wrong-tom-evans-mastergroove-sr-mk-iii-rjbp-fsfzi-i
Tak Krzysztofie widziałem to ;-), znalazlem ten film jeszcze nawet na YT ktoś wrzucił... ;-)
&si=nf6QJs5Eu2hGFGc5
A teraz kolejny...
&si=nIZ0T4DMDjLQ_YEh
Chyba to pasuje do osobnego tematu....
-
Dzisiaj wpadłem do Empiku. Dawno nie sprawdzałem cen i okazuje się, że średnia cena płyty winylowej w ich sklepie stacjonarnym to 160-170 zł. Po ok 120 złotych, w zasadzie, trudno coś odszukać natomiast jest sporo winyli po 200 zł i więcej. Dla porównania cena CD to 70 zł.
Przyznam, że odczuwam dyskomfort gdy za "odgrzewane kotlety", sprzed wielu lat, mam płacić prawie 200 zł za winyl. Muszę chyba ponownie włączyć subskrypcję Apple Music i zadowolić się winylami, które już posiadam.
-
Dzisiaj wpadłem do Empiku. Dawno nie sprawdzałem cen i okazuje się, że średnia cena płyty winylowej w ich sklepie stacjonarnym to 160-170 zł. Po ok 120 złotych, w zasadzie, trudno coś odszukać natomiast jest sporo winyli po 200 zł i więcej. Dla porównania cena CD to 70 zł.
Przyznam, że odczuwam dyskomfort gdy za "odgrzewane kotlety", sprzed wielu lat, mam płacić prawie 200 zł za winyl. Muszę chyba ponownie włączyć subskrypcję Apple Music i zadowolić się winylami, które już posiadam.
Przeczesywanie lokalnego komisu płytowego daje lepsze rezultaty - nie dość, że z używek można sobie, po sprawdzeniu na lokalnym gramofonie, wybrać niezłe perełki nie zajechane to jeszcze wydania pochodzą z czasów gdy tłocznie się starały.
-
Muszę chyba faktycznie wpaść do komisu.
Tym bardziej, że mam do niego z 5 minut, "z buta", od mojego biura.
-
Prawda. W cenie winyla obecnie mam Tidal Flac i kasetę metalową (lub dwie) do nagrania.
Albo CD używane za 30-40 zł.
-
Ja u siebie też obserwuje wzrost cen za nowe winyle. Były średnio po 20 pandów a obecnie 35 to normalna cena. Z używkami to różnie, wiadomo stan i dany egzemplarz.
-
Wybaczcie, że znów zawracam tym głowę. Ale zapowiada się ciekawa sprawa ;-)
Już na YT znalazłem 25 kopii filmu z naprawy Marka.
-
Dla tych co na tacę rzucają sporo grosiwa o obrazę uczuć religijnych bardzo łatwo. Mocno wierzący w takich przypadkach łatwo skłaniają się do tego że krew trzeba przelewać, przy czym o swoich grzechach jak i o przykazaniach zapominają. Fałszywy prorok łatwo może wylądować na stosie :) Jednak niosący prawdę też może oberwać przy okazji.
Będzie dym :)
Jeżeli o mnie chodzi to najwyżej kupię paczkę czipsów i colę.
Oraz popatrzę na ebayu, aliexpres itp.... i też zlutuję sobie coś audiofilskiego za 30k funtów, albo euro.
Męczyć mnie zaczęło motanie się z kablami za każdym razem żeby przypinać się przedwzmacniacza wbudowanego w h/k bo on najlepszy jaki mam. Zlutowałem wprawdzie jakąś uznaną konstrukcję naima ale to jest zwykłe hifi i słabo nadaje się do słuchania hehehehe
zapewne popełnię też grzech śmiertelny i przedwzmacniacz upchnę w gramofonie :) Oszczędzę na budzie znaczy
-
przedwzmacniacz upchnę w gramofonie
Zmieści się w gramofonie?
To nie może być hiend...
-
Noooo- trochę okiem ogarnąłem i raczej nie zmieści się w gramofonie :(
Trzeba zatem brnąć w hiend :) Mam taki jeden riaa od naima, wprawdzie dźwięki wydaje ale coś mi tam w nim nie pasuje. Zdecydowanie lepiej na moje ucho podchodzi mi przedwzmacniacz gramofonowy wbudowany w H/K 655. Można kręcąc gałkami odseparować go od reszty urządzenia ale to mi też nie pasuje. Motanina kabli itp... Miałem nawet myśl wypruć go całkowicie jednak ilość roboczogodzin spora wypadnie no i pokaleczę jak by nie było samego H/K a to fajny wzmak i szkoda trochę.
Kupować jakieś hiendowe i legendarne pudło w tym celu to już absolutnie mi nie podchodzi. Raz że cena będzie wysoka raczej a po drugie to ja już w te legendarne własności brzmieniowe, fantastyczne itd. to nic a nic nie wierzę. Nasłuchałem już się wystarczająco dużo złomu który miał mnie wprawić w euforię albo przynajmniej opad szczeny spowodować i co? A no i nic- jestem kompletnie nie podatny na cudze urojenia słuchowe. Można powiedzieć że powróciłem do zdrowego odbierania muzyki :) i z powodzeniem odróżniam sytuację że >grają< od tego że >nie grają<
No i przedwzmak od h/k gra trochę lepiej od konstrukcji naima, oczywiście na mój gust :)
Może jednak ktoś ma jakieś wskazanie na jakieś warty uwagi przedwzmacniacz gramofonowy w kicie? Jakiegoś klona np...
Byłbym wdzięczny za podpowiedź
-
Roberto może coś z klonów EAR 834 ? Czy musi to być na tranach lub opa.. ?
-
Wybaczcie, że znów zawracam tym głowę. Ale zapowiada się ciekawa sprawa ;-)
Oj, widać wyraźnie, że konstruktor preampu mocno podniósł ciśnienie w społeczności :)
-
Roberto może coś z klonów EAR 834 ? Czy musi to być na tranach lub opa.. ?
A wsio ryba :) na czym on jest, wyrosłem już z tego że tranzystor wielkości cegły musi być lepszy od tego rozmiarem paczki fajek :)
Tak więc do scalaków też nic nie mam. Trudno mi się tylko zgodzić z lampami, psia kość, na alim to już we wszystkim siedzą, mdli od patrzenia i świecą na niebiesko. Nie żebym coś miał do niebieskiego ale lampy nigdy tak nie świeciły - pamiętam TV dziadka od westernów. Wybuchało czasami owszem, ale nigdy na niebiesko hehehe.
Tego naima co to go mam to on tak cienko piska jakby wkładka piezo była. Może na jakichś starych angielskich szerokopasmowcach byłoby OK, jednak na moich klamotach to to blado wypada. Ten z H/K to ma odpowiedniego kopa a nie piskanie kastrata.
Trudno opisać w sumie ale właśnie coś w tym kierunku to byłoby fajnie.
-
Roberto może coś z klonów EAR 834 ? Czy musi to być na tranach lub opa.. ?
A wsio ryba :) na czym on jest, wyrosłem już z tego że tranzystor wielkości cegły musi być lepszy od tego rozmiarem paczki fajek :)
Tak więc do scalaków też nic nie mam. Trudno mi się tylko zgodzić z lampami, psia kość, na alim to już we wszystkim siedzą, mdli od patrzenia i świecą na niebiesko. Nie żebym coś miał do niebieskiego ale lampy nigdy tak nie świeciły - pamiętam TV dziadka od westernów. Wybuchało czasami owszem, ale nigdy na niebiesko hehehe.
Tego naima co to go mam to on tak cienko piska jakby wkładka piezo była. Może na jakichś starych angielskich szerokopasmowcach byłoby OK, jednak na moich klamotach to to blado wypada. Ten z H/K to ma odpowiedniego kopa a nie piskanie kastrata.
Trudno opisać w sumie ale właśnie coś w tym kierunku to byłoby fajnie.
Lampy elektronowe nie świecą na niebiesko-jest dioda niebieska zamontowana w gnieździe lampowym która oświetla od dołu lampę-taka sztuczka z pogranicza audio-:))) Ja lubię takie małe lampy w sprzęcie audio.
Mam nawet taki korektor graficzny lampowy -hehehe....
-
A wsio ryba :) na czym on jest, wyrosłem już z tego że tranzystor wielkości cegły musi być lepszy od tego rozmiarem paczki fajek :)
Na lampach, jest sporo gotowych płytek do tego projektu. Gustaw tutaj opisywał takiego zrobionego klona. Moim zdaniem warto, bo i opinie są dobre. Ale nie z chińskimi elementami. ;-)
-
Słuchałem tego albumu już wcześniej na Tidalu, jeżeli chodzi o samą muzykę przypomina mi trochę płytę Bloodflowers, czyli nie jest źle.
Winyla ledwo odpaliłem więc jeszcze nie chcę się wypowiadać.
Sam placek sorawia dobre wrażenie, jest "Made in Germany", gruby i ciężki i wyjątkowo prosty w porównaniu do moich niektórych ostatnich nabytków z bieżącej produkcji.
Tutaj się koledzy rozpisali troszę więcej:
https://www.winyl.net/viewtopic.php?f=52&t=22249
Nie wygląda to dobrze... ;-(
-
O kurczę, jeden z dyskutujących opisał tą płytę dokładnie tak jakie na mnie robi wrażenie po tygodniu słuchania.
Pozwolę sobie zacytować:
"Mam wrażenie nieustannego clippingu i totalnego przesteru, również na wokalu"
Ja wiem, że muzyka The Cure to dużo przesteru generalnie ale tu faktycznie przesadzili.
Trudno to nawet nagrać na kasetę. Myślałem że coś nie tak z magnetofonem albo taśmą albo poziom dałem za wysoki (w porywach max. do +2dB na chromie).
Słucham w napięciu świeżo nagranej taśmy i czekam kiedy coś się wykrzyczy, zacharczy itp. Żadna przyjemność z tego. Słuchanie tego albumu, poza spokojniejszymi bardziej melodyjnymi fragmentami, generalnie drażni. Tak bym to ujął.
-
Czyli wychodzi na to Pawle, że ten mastering jest do kitu.
A "loudnes-war" ma się w dalszym ciągu bardzo dobrze. I z przyjemności słuchania nici :-(
-
A szkoda.
Bo jest na tym albumie kilka udanych kawałków, jak "Alone".
-
Taki winylowy "gadżecik" dostałem od Mikołaja. Cóż... zwyczajnie należało mi się, bo byłem w ciągu roku bardzo grzeczny.
-
Bardzo ładny gadżecik.
Docisk jest tylko grawitacyjny czy jakieś inne mechanizmy tam są zastosowane?
No i co do za marka i model?
-
Bardzo ładny gadżecik.
Docisk jest tylko grawitacyjny czy jakieś inne mechanizmy tam są zastosowane?
No i co do za marka i model?
Jest grawitacyjny w nieznacznym stopniu ale płytę dociska się również przez dokręcanie.
To DYNAVOX VC150
-
Przy okazji. Fajna aplikacja do sprawdzania prędkości obrotowej - pokazana ok 7.23 minuty na tym filmie:
Nazywa się RPM i jest na pewno na iPhone i chyba też Androida. U mnie pokazało 33 1/3 -0.78%
-
Taki winylowy "gadżecik" dostałem od Mikołaja. Cóż... zwyczajnie należało mi się, bo byłem w ciągu roku bardzo grzeczny.
Też się kiedyś zastanawiałem nad takim dociskiem, z powodów estetycznych tylko??? Ale zauważyłem, że otwory w płytach bywają różne i zdarzają się luzy... ;-(
-
Faktycznie fajna apka!
U mnie: - 0,34%
-
Nigdy nie zauważyłem,aby ciężarek dociskowy poprawiał odsłuch płyty.Wręcz odwrotnie,zawsze jakoś mniej szczegółów i gorsza dynamika.
-
A do mnie na święta zawitały takie prezenty, od jednego z naszych ;)
-
Także "Daniel" miał w święta co robić - były grane wszystkie po kolei :D
Te wydania Maidenów jakością nie powalają - ale w końcu są to odkopane po latach nagrania z audycji radiowej i fajnie, że się odnalazły - szczególnie ta z Paul'em, bo do tej pory nie było wydanej z nim żadnej koncertówki z tego co się orientuję.
Jako że już od przeszło pół życia (ponad 16 lat) są moim ulubionym zespołem, to bardzo dobrze takie nagrania mieć i to tak ładnie wydane ;)
-
Urzekł mnie również ten Sodom - album trwający niespełna 60 minut wydany na dwóch płytach - jak dla mnie - bomba!!! Brzmienie z dość mocnym "wykopem"- jest energia i dynamika. Zwłaszcza, że moim zdaniem album jest tego wart - już wcześniej słuchając go z CD stwierdziłem, że to najlepsze co nagrali od czasu płyty "M-16" w 2001. Płyta "Genesis XIX" jest trochę powrotem stylu z płyt tj. "Persecution Mania", "Tapping the Vein" czy nieco późniejszego "Code Red", ale też nie brakuje jej świeżości.
-
A tak to wyglądało po otworzeniu pudełka i wyjęciu płyt ;)
-
Fakt "Ajrony" są nagraniami archiwalnymi ale warto je posiadać. Z kolei słodziutki Sodomik :) jest bardzo pyszny w odbiorze, jest należyty ogień i dynamika. Płyta godna polecenia.
-
a ja takie wypasy raytasy znalazłem
-
Rocznik 1967 trochę latek to ma. Mam podobnego singla też Beatles-ów. Ale w stanie beznadziejnym.
-
aaa te to tylko z sentymentu , było sporo tam singli z mniej więcej tego okresu, pewnie Presleya w szelaku pokazywałem ???kiedyś.
-
Owszem, obecnie to tylko takie ciekawostki.
-
wyszperałem jeszcze z UK śmieciów takie......
-
cd.....
-
Jive Bunny mam kilka albumów. Jak dla mnie "git", same wspomnienia z lat 90-tych ;-)
-
Spóźniony prezent świąteczny już jest ;-)
Przeszedłem z obozu PS Audio na rzecz Primare odnośnie przedwzmacniaczy gramofonowych.
Posiadany wcześniej PS Audio GCPH miał zbyt mało ustawień dla wkładek MC. Co siłą rzeczy bardzo ograniczało możliwości wyboru. W nowym Primare R15 mam dla MC już więcej opcji czyli 30, 50, 75, 100, 200, 500 ohm. względem 100, 500 ohm w PS Audio. Więcej ustawień wpłynie na lepsze dopasowanie wkładki do przedwzmacniacza. Na razie muszę się oswoić z nowym nabytkiem, ale na pewno za jakiś czas opisze pierwsze wrażenia.
-
Najnowszy album London Grammar - The Greatest love-
https://www.discogs.com/release/31741337-London-Grammar-The-Greatest-Love
I troszkę staroci pierwszy album WASP ;-) z 1984 roku.
https://www.discogs.com/release/1987050-WASP-WASP
-
:-)
&t=4s
-
Super ten gramofon-:)))
-
I trochę staroci ;-)
The Alan Parsons Project – Gaudi - wydanie z 1987 roku.
https://www.discogs.com/release/861222-The-Alan-Parsons-Project-Gaudi
-
Dziś nareszcie doszło ;-)
https://www.discogs.com/release/28797052-Rufus-Reid-Caelan-Cardello-Rufus-Reid-Presents-Caelan-Cardello
-
Nie mogłem się pohamować. Bardzo dobre wydanie. Rotting Christ – Pro Xristou.
https://www.discogs.com/release/30756360-Rotting-Christ-Pro-Xristou
-
Pytanie do posiadaczy winyli na których jest koncertowe (Live) nagranie-czy pomiędzy kolejnymi utworami jest
przerwa( 2s)-?
-
Nie spotkałem się z czymś takim na winylach jak przerwa pomiędzy utworami na wydaniach koncertów.
-
Winyl to zapis analogowy w postaci ciągłej ścieżki - spirali, którą można dowolnie kształtować. Można zatem skompresować ścieżki na cichych fragmentach a poszerzyć na głośnych aby nie utracić dynamiki. Ponadto można poszerzyć spiralę pomiedzy utworami, aby łatwiej w nią trafić igłą - tak jest standardowo na każdej płycie.
Ale ta "przerwa" to nie jest cisza - ścieżka cały czas gra!
Cisza pomiędzy utworami (na koncertach czy albumach koncepcyjnych) to przywara części urządzeń cyfrowych (CD lub odtwarzaczy plikowych/strumieniowych). Jest nawet takie pojęcie jak "gapless" oznaczające zdolność urządzenia do odtwarzania utworów bez słyszalnych przerw pomiędzy nimi.
-
Winyl to zapis analogowy w postaci ciągłej ścieżki - spirali, którą można dowolnie kształtować. Można zatem skompresować ścieżki na cichych fragmentach a poszerzyć na głośnych aby nie utracić dynamiki. Ponadto można poszerzyć spiralę pomiedzy utworami, aby łatwiej w nią trafić igłą - tak jest standardowo na każdej płycie.
Ale ta "przerwa" to nie jest cisza - ścieżka cały czas gra!
Cisza pomiędzy utworami (na koncertach czy albumach koncepcyjnych) to przywara części urządzeń cyfrowych (CD lub odtwarzaczy plikowych/strumieniowych). Jest nawet takie pojęcie jak "gapless" oznaczające zdolność urządzenia do odtwarzania utworów bez słyszalnych przerw pomiędzy nimi.
Dziękuję za informacje i wyjaśnienie-:)))
-
Na oryginalnych płytach CD-Audio koncertowych, takich które nie powinny mieć przerw, naturalnie ich nie ma. Przerwy powstawały przy amatorskim/domowym kopiowaniu CD, kiedy użytkownik zgrywał płytę nie jako plik obrazu, tylko do pojedynczych ścieżek i potem je nagrywał z przerwami między utworami. Tak samo jest z odtwarzaczami plików na komputerach, płyty koncertowe były zgrywane do osobnych plików i potem przy odtwarzaniu powstawały przerwy lub brak synchronizacji między kolejnymi trackami. Jeśli wszystko było robione prawidłowo (obraz płyty), przerwy nie występowały.
-
Nie spotkałem się z czymś takim na winylach jak przerwa pomiędzy utworami na wydaniach koncertów.
Musiał bym sprawdzić dla pewności ale chyba jakieś takie mam. Raczej z nowszych wydań
-
Musiał bym sprawdzić dla pewności ale chyba jakieś takie mam. Raczej z nowszych wydań
Tak coś czułem że będą to wydania nowsze ;-)
-
Produkcja DENON-a DL-103 ;-)
-
Fajny filmik :)
To aż takie dziwne mi się wydaje że w zasadzie tylko dwie osoby u Denona robią te wkładki, szok.
Przy czym wcale nie wyrywają sobie rękawów przy tej robocie.
Tak jak o tym że na Fuji powinno iść się w tempie ślimaka.
No a sama Izumi to moja idolka spokoju i pewnej ręki. Całkowite opanowanie ruchów, szok.
Myślę że gdy np. nawija tą cewkę i zaznacza gdzie początek a gdzie koniec i w tej chwili jakiś granat w pomieszczeniu wybuchł to ona nie drgnęłaby z miejsca na milimetr
-
Fajna robota, film też, ale ja to chyba mogę tylko filmy o radzieckich biełazach i GODZILLI oglądać, bo od oglądania tej drobnicy to już w połowie mi oczy łzawiły. Kurde za małe to wszystko jednak.
Swoją drogą Robert zyskał w moich załzawionych oczach. Bez żadnych narzędzi i wcześniejszych doświadczeń taką małą robótkę zrobić, tylko z pomysłem SZACUN WIELKI. A pisałeś, że żaden z Ciebie mechanik, a tu proszę WIELKI mechaniczuńcio z Ciebie. ;););)
-
W 11 minucie Mistrz przejmuje wkładki od Koleżanki i pracuje ... BEZ OKULARÓW!
To jakiś cyborg!
Szacun.
Dla Koleżanki oczywiście również szacunek.
Dzięki za filmik.
-
W 11 minucie Mistrz przejmuje wkładki od Koleżanki i pracuje ... BEZ OKULARÓW!
To jakiś cyborg!
Jeżeli małe i tak nic nie widać to po co okulary?
:)
Oczywiście szacun wielki za technikę montażu. Mnie ten film oglądało się z przyjemnością
Aaaaa nawijarkę to mam całkiem podobną hehehehehehe Tyle że bez automatu do liczenia zwojów hehehehe
To dobra rzecz taki licznik, naprawdę. Liczysz typu 73yyyyyy, 74ryyyyyyyy i telefon, albo dzwonek do drzwi