Audiohobby.pl

Subkontra i obecność niskich częstotliwości w muzyce

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
23-01-2020, 19:57
ufff, skrzypce i 22Hz .... sluchalem na sluchawkach ktore nie wiem jak nisko ida, ale nie sadze zeby skrypce graly sredniowysoko a nastepnie mialy dziure subbasowa ponizej poddudnien z sali ktore na nagraniu doskonale slychac nawet na chinskim badziewiu, choc moze juz niekoniecznie na hajendzie.
Bo na hajendzie sale slychac jako skrzypce, podobnie jak krakatau  :-)


zapewniam ze slucham calej muzyki w rozumieniu tego co slysze, a skrzypce najnizsza struna skrzypiec ida od ok 200Hz wzwyz a to co Ci pokazuja jako mocny bas jest znieksztalceniem wywalonymw Twoje czule audiofilskie ucho z pary betoniarek ktore przed Toba stoją, jest to tzw fundament basowy ktory z powodu jego "nieokresslonosci" latwo pomylic z czymkolwiek :-)

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
23-01-2020, 20:01
no i sprawdzilem na szynalskim, lopoczac ida od 17-18Hz a przynajmniej tyle w nich slysze swoim niedoskonalym uchmantem.

w kazdym razie bardzo ladnie w nich slychac ze w zamieszczonym przez Ciebie materiale skrzypce solo ida na tle faktycznie niewyfiltrowanych przez rezyera dudnien sali koncertowej.

Podnosi to walor autentyzmu i super, natomiast ten "bas" ma cokolwiek wspolnego ze skrzypcami tylko na Twoim systemie :-)

Mirek19

  • 400 / 3093
  • Zaawansowany użytkownik
24-01-2020, 06:39
O czym Ty piszesz, o jakich skrzypcach i basie schodzącym do 17Hz ?
Nie widzisz składu muzyków i ze jest tam kontrabas, który popierduje pod granie skrzypiec ?
Stąd te zejścia hertzowe, a nie żadne odbicia i pogłosy, podbijające głębokość basu.
Ja słuchałem tego kawałka, choć nie gustuję w tego typu muzyce i dla mnie jest wszystko zrozumiałe i słyszalne, w Wy tu dzielicie włos na czworo i dorabiacie własną filozofię do tego nagrania.
Jeszcze tylko wypadałoby, abyście wszystkim czytającym nakazali jak mają słuchać.. bo wg Was źle słyszą/słuchają.

colcolcol

  • 690 / 3761
  • Ekspert
24-01-2020, 14:36
.   i tyle. Nie zamierzałem nikogo przekonywać ani atakować, każdy słucha co, jak chce i na czym chce.

    Potwierdziłem przypuszczenia o tym w jak mało wyrafinowany sposób większość muzykomaniaków słucha dźwięków. Można słuchać na tak wiele sposobów niewykluczających się wzajemnie, przenikających, równoległych. Od źródeł historycznych, analizy partytur, instrumentacji czy realizacji, po zwykłe łechtanie wrażliwości planami, wirtualną rzeczywistością, barwami i basami oraz wszystkim co sprawia przyjemność.

   Wydawało mi się, że rozwój i świadomość tej różnorodności jest nieuchronny i tu się myliłem. Można - jak się okazuje - słuchać 20, 30 czy 40 lat niemal bezrefleksyjnie. Zamknąć się na ulubiony sposób odbioru i dobierać do tego system. Zawodowi muzycy mają w poważaniu realizację jako sztukę. Liczy się często $$, riff (rzygam jak piszę i myślę o tym słowie), fajny rytm czy czad oraz ilość podskakujących głupków na koncercie. Ileż można śpiewać o ilości osób potrzebnych do tanga.
 
   Oni też nie dzielą włosa na czworo, umarli muzycznie chociaż jeszcze o tym nie wiedzą...

   
   

 

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
24-01-2020, 16:29
Mirek, hallooo hallloooo, tu ziemia, poczatek utworu skrzypce solo bez kontrabasu, slychac poddudnienia z sali koncertowej. I to one robia widmo "niskotonowe" choc zadnego instrumentu oprocz skrzypiec nie ma w tym momencie.

Czy ja cos pisalem o kontrabasie ? kontrabas gra jak zauwazyl colcol okolice 40Hz lekko wyeksponowane i ...PÓŹNIEJ.

Mirek19

  • 400 / 3093
  • Zaawansowany użytkownik
25-01-2020, 06:06
hallooo Zmelmag, czy lecisz bez pilota ?
Już pisałem, dzielicie z colcolcol włos na cztery, tudzież zbieracie piankę z gówna, bo coś tam poddudnia i uznajecie to za przejaw tego czy owego, a ja się pytam - jakie to ma znaczenie ?
Utwór się albo podoba, albo nie i nie ma co lamentować nad brakiem, czy też nadmiarem któregoś zakresu pasma, albo się go przyjmuje z całym inwentarzem, w tym ze źle zrealizowanym masteringiem, albo nie słucha.

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
25-01-2020, 10:07
Mirek, rozumiem ze nie rozumiesz, pora zebys Ty zrozumial :-)

rozmowa polega na tym ze ktos cos mowi a dalej idzie na temat.

Czasami ktos nie rozumie i wlatuje z tym co rozumie czyli j.w :-)


nikt niczego nie dzieli an czworo, mozna z przyjemnoscia slyuchac czego tylko sie lubi i kazdemu ma prawo cokolwiek przypominac co tam tylko chce.
Kazdemu tez ma prawo przypominac co innego.


colcol napisal ze skrzypce jego zdaniem ida z widmem do 22Hz i podal przyklad utowru na ktorym sie to dzieje.
Ja napisalem ze sie nie dzieje i dlaczego.

Dla kogos czytajacego bedzie to proste dla kogo innego bedzie to dzieleniem wlosa na czworo a jeszcze kto inny dopiero za 2 lata pojdzie do podstawowki uczyc sie czytac.

Mirek19

  • 400 / 3093
  • Zaawansowany użytkownik
25-01-2020, 19:37
a jeszcze kto inny dopiero za 2 lata pojdzie do podstawowki uczyc sie czytac.
lub wróci do tej podstawówki i nauczy się pisać.

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
25-01-2020, 20:56
do oceny przez czytelnikow dyskusji :-)

warto tez pokazac swoje wpisy chocby lekarzowi rodzinnemu, Mirku :-D

tetejro

  • 2183 / 1464
  • Ekspert
26-01-2020, 19:57
Może Mirek za daleko sie posunał w czarno-białej rzeczywistości - czyli jak sie podoba to słuchasz jak się nie podoba to nie słuchasz. Melomani byliby innego zdania.
Ale w jednym ma rację.
Też kiedys łaziłem po odsłuchach sklepowych i towarzyskich wysłuchujacych pierdnięć i podudnień strun o pudło kontabasu z jakichś "czeskich" recordsów. I gu... cio z tego wynikało. Dziesiatki lat temu takie "lizanie cukierka przez szybę było bardzo modne, klienci to uwielbiali, czuli się wtedy ważniejsci i bardziej starali sie zadłużyc na swój wymarzony sprzęt dla "elit".

Vinyloid

  • 2240 / 3588
  • Ekspert
26-01-2020, 21:37
Czy ja cos pisalem o kontrabasie ? kontrabas gra jak zauwazyl colcol okolice 40Hz lekko wyeksponowane i ...PÓŹNIEJ.

Nie mówię o jakimś konkretnym utworze, ale kontrabas 5-cio strunowy potrafi zejść w okolice 32Hz.

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
27-01-2020, 01:27
Może Mirek za daleko sie posunał w czarno-białej rzeczywistości - czyli jak sie podoba to słuchasz jak się nie podoba to nie słuchasz. Melomani byliby innego zdania.
Ale w jednym ma rację.
Też kiedys łaziłem po odsłuchach sklepowych i towarzyskich wysłuchujacych pierdnięć i podudnień strun o pudło kontabasu z jakichś "czeskich" recordsów. I gu... cio z tego wynikało. Dziesiatki lat temu takie "lizanie cukierka przez szybę było bardzo modne, klienci to uwielbiali, czuli się wtedy ważniejsci i bardziej starali sie zadłużyc na swój wymarzony sprzęt dla "elit".


100% prawda, kazdy lazil albo bedac a-filem bedzie lazil i nie ma co odberac frajdy
swiadomosci nie dostaniesz po przeczytaniu tylko po przezyciu :-)

Zmelmag

  • 529 / 235
  • Ekspert
27-01-2020, 01:27
Czy ja cos pisalem o kontrabasie ? kontrabas gra jak zauwazyl colcol okolice 40Hz lekko wyeksponowane i ...PÓŹNIEJ.

Nie mówię o jakimś konkretnym utworze, ale kontrabas 5-cio strunowy potrafi zejść w okolice 32Hz.

phi, a skrzypce 22Hz ;-)

Mirek19

  • 400 / 3093
  • Zaawansowany użytkownik
27-01-2020, 05:53
Może Mirek za daleko sie posunał w czarno-białej rzeczywistości - czyli jak sie podoba to słuchasz jak się nie podoba to nie słuchasz. Melomani byliby innego zdania.
To w takim razie poproszę o Twoją definicję melomana i audiofila, bo mam wrażenie, że mylisz te pojęcia.
Audiofil ma "pięć" płyt, a meloman nawet takie, które bardzo często nie grzeszą jakością realizacji - taka podpowiedź.

colcolcol

  • 690 / 3761
  • Ekspert
27-01-2020, 07:44
Załóż inny wątek i tam zgłębiaj z chętnymi różnice w znaczeniu słów audiofil i meloman, sikanie przez zamknięty rozporek i lizanie lodów przez szybę :)

Tu był, wątek o niskich w muzyce.
Nie ma znaczenia sposób słuchania i czy będzie to podszyte zboczeniem audiofilskim czy melomańskim. Była :) również próba pokazania istnienia czegoś, czyli oktawy w muzyce między 16 a 35 Hz, co jest zlewane na różne sposoby. Zohydzane, bo nie warte zachodu, wyśmiewane z wycieczkami osobistymi i negowanie istnienia argumentem o częstotliwościach podstawowych granych przez instrumenty klasyczne.
Dla mnie słuchanie bez niskich jest jazdą w okularach z żółtymi soczewkami. Tak poprawiają obraz, że ja dziękuję za taką poprawę. I tu sytuacja faktycznie pasuje do audiofila z 15 cm odpowiedzialnymi za najniższe. Co ma niby w takim wypadku opisywać, jak nie "szlachetne kontury żółci" czy "dynamiczne jak młody Tyson 100Hz"? 
Aaa czasami czytam wtedy o różnorodnym i różnobarwnym basie trzymanym za pysk jak bulterier. Jest moc :P ale przyjdzie słoń i to zdepcze :P