Audiohobby.pl

Urządzenia firmy Cary Audio z wyjściem słuchawkowym i nie tylko.

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
04-03-2021, 09:57
Nie wiem z czego to jest zrobione, ale mam wrażenie, że potencjometr był kiedyś czarny, jak sąsiednie pokrętła, ale od dotykania i czort wie czego jeszcze, zeszła z niego cała czerń. W sieci znalazłem tylko jedno zdjęcie, na którym widać podobny efekt - na wszystkich innych pokrętło jest czarne. Być może to pokazuje, że pożyczony egzemplarz ma swoje lata. Co oznacza też, że i lampy mogą być wysłużone. W końcu jest to egzemplarz demonstracyjny.

Na razie słuchałem go głównie z Susvarą i tylko na potrzeby porównania z T+A PA 2000 R. Cary zrobił na mnie świetne wrażenie. Lepsza (jak dla mnie) barwa i pewna gładkość brzmienia, która jednak nie rezygnuje z detali, choć pod tym względem przodował wzmacniacz T+A.

Tylko chwilę słuchałem na AKG K1000, przez wyjścia głośnikowe i muszę przyznać, że tony średnie i wysokie robią na mnie silne wrażenie, bezboleśnie podawane są szczegóły nagrań, których nie ma - po prostu nie ma - na Susvarze, uznawanej za szczegółową. Jednak basy kompletnie rozlane, dyskwalifikujące ten zestaw zupełnie. Karolu, mam wrażenie, że ty miałeś lub wciąż masz K1000 - jak to gra u Ciebie? Powtarzam: słuchałem tylko jednego nagrania na k1000, więc może ocena jest zbyt surowa, ale to jedno z moich ulubionych i kluczowych w odsłuchach nagrań.

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
04-03-2021, 10:02
Co mi daje do myślenia. Piotr Ryka, tak chwalący K1000 w swoim torze, opowiada, że więcej szczegółów niż w K1000 nie słyszał i sobie też nie życzy. Faktycznie, sprawdzając na Grado GS1000 wszystko było owszem odchudzone i momentami wiadomo krew z uszu, ale wcale więcej informacji tam nie było. K1000 - wielki szacun. Więc jeśli Piotr ujarzmił i skontrolował jakoś tony niskie, to wcale się nie dziwię gdy mówi, że ma zestaw marzeń.

Karol

  • 1890 / 3698
  • Ekspert
04-03-2021, 19:26
@Gwos, moje AKG K1000 podłączone do zacisków Cary Sli-80, grają tak, że może się to podobać.
Dźwięk nie jest suchy, ma wypełnienie i nie jest rozlazły nawet dołem.
Ale ja słucham na innym zestawie lamp niż Ty i moje K1000 to tzw. egzemplarz specjalny.
Specjalny dlatego, że dosyć rzadko trafia się aby te słuchawki grały aż tak dobrze.
Na moim Sli-80 dół jest poprawny i całkiem niezły, ale słyszałem go w o wiele lepszym wydaniu.

Tak w ogóle, to na K1000 bas nigdy nie będzie sprężyście punktowy, masywny i głęboko schodzący.
Taka konstrukcja i już. To jest nie do przeskoczenia na żadnym wzmacniaczu. One grają bardziej jak kolumny niż jak słuchawki.
Na kolumnach nigdy nie będzie takiej wyrazistości, aż tak punktowego basu i tylu szczegółów, co na słuchawkach.
A na słuchawkach nigdy nie będzie takiej przestrzeni, rozmachu i uczucia fali dźwiękowej napierającej na klatę.

Naprawdę wybitnie, moje K1000 zagrały dopiero z Sansui G-9700.
Parę osób z naszego forum słyszało je podłączone do tego wzmacniacza na spotkaniu w AVstore.
Na ogół podobało się na tyle, że inne słuchawki leżały trochę odłogiem :)
Myślę, że twoje Susvary, też by zagrały z tym wzmacniaczem, ale nie każdy gustuje w takich starciach.
Nie każdy też wierzy, że wzmacniacz z przed 20-30 lat, może zagrać nawet lepiej, niż sporo obecnych konstrukcji z górnej półki.
To i nie szuka w tego rodzaju sprzęcie. Chociaż od jakiegoś czasu, jest duży popyt na sprzęt vintage.
Jeszcze całkiem nie tak dawno, można było kupić G-9700 za 2-3k zł.
Potem to było ok. 5000, a obecnie to już wydatek ok. 10-12k zł, a bywa że i więcej.
« Ostatnia zmiana: 04-03-2021, 19:43 wysłana przez Karol »

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
04-03-2021, 20:38
Co do basu na K1000, to mam podejrzenie, że Piotr znalazł na to patent, a że jest wybredny, to wierzę, że mu się udało uzyskać dobre efekty. Jego wzmacniacz (Twin Head?) był przerabiany przez pana Darka Affeka z Hifi Reference w Warszawie. Mógłbym go (pana Darka) zapytać na czym ów patent polegał, może pamięta i zechce się podzielić. Spotkam go w sobotę.

Sansui jest na mojej liście, ale to dopiero na deser, jak zakończę slalomy po salonach. Myślałem o AU-D11 i AU-X1, ale do listy dopiszę G-9700! W przyszły wtorek posłucham starszego przedwzmacniacza Luxmana, nie zanotowałem nazwy modelu, wraz z końcówką HAIKU Audio na lampach 211. Ale zrobił się mały off-topic.

Karol

  • 1890 / 3698
  • Ekspert
04-03-2021, 21:12
Żeby nie było off-topic, trzeba przynajmniej raz, użyć nazwy Cary i już. ;)
Znam wspomnianego Darka z Hi-Fi Reference. Rozmawialiśmy nawet chwilę o Piotrze, bo powoływał się na jakąś jego opinię.
Ale nie wiedziałem, że miał cokolwiek wspólnego z przeróbka Twin Heada Piota. Po prostu się nie pochwalił. :)

jjurek

  • 2047 / 5199
  • Ekspert
05-03-2021, 09:09
Reasumując.
Po podkręceniu biasu do 50mA, Sli-80 na lampach 6P6S, zagrał całkiem przyzwoicie.
Jednak tak wysoki bias chyba lampom na zdrowie nie wychodzi.
6P6S mają tylko 12W mocy i napięcie anodowe 315V
Przy 50mA są już trochę wyżyłowane. Chociaż zniosą i 65mA.
Ale jak długo, nie sprawdzałem. :)
Ze względu na żywotność, optymalna dla tych lamp wartość biasu to nie więcej niż 35mA.

Cdn.

Czy ten wzmacniacz ma możliwość przepinania obciążenia w uzwojeniu anodowym dla każdego typu lamp? Jeśli nie- to jest generatorem przyjemnych harmonicznych :) 
Każdy typ ma inne optimum obciążenia anodowego i tego należy przestrzegać.

Karol

  • 1890 / 3698
  • Ekspert
05-03-2021, 12:22
Każdy typ ma inne optimum obciążenia anodowego i tego należy przestrzegać.
Zapewne. Mam nadzieję, że przestrzegasz.:)

Czy ten wzmacniacz ma możliwość przepinania obciążenia w uzwojeniu anodowym dla każdego typu lamp?
Według mnie nie ma, ale ja się na tym nie znam. Być może jest gdzieś dostępny, schemat tego wzmacniacza.
Jakbyś sprawdził, byłoby wdzięczny. :)

Jeśli nie- to jest generatorem przyjemnych harmonicznych :)
A to nie o to chodzi w tej całej żeglarce lampami? Wstawianiu innych lamp albo zamienników, które mają jednak trochę inne parametry? Myślałem, że o to. Ba, nadal żyję w tym przekonaniu...
Jeżeli jednak nie o to, to wyraźnie musiało coś mnie zmylić. Zastanawiam się co?
Może to, że nie słyszę żadnych różnic, jeżeli lampy mają identyczne nazwy, parametry, a tylko innych producentów.
Nie rozpoznaję też po dźwięku lat wyprodukowania lampy i tym samym użycia do jej produkcji materiałów, których obecnie nie wolno stosować. Kompletnie nie słyszę różnicy, gdy jedne lampy są z 1952 roku a drugie np. z 2018.
Dla mnie dźwięk jest taki sam, gdy lampy mają identyczne parametry a różnią się tylko rokiem produkcji.

Rożnicę w dźwięku, słyszę właściwie tylko w takich przepadkach:
 - lampa jest uszkodzona,
 - koniec jej jest bliski i nie trzyma już parametrów,
 - używam tzw. bezpośredniego zamiennika, który ma jednak trochę inne parametry niż oryginalna lampa,
 - jeżeli wstawię całkiem inne lampy (np. KT120 w miejsce KT88).

Czasami te różnice mi się podobają ("przyjemne harmoniczne" :-)), a czasami nijak nie mogą się do nich przekonać.
Mimo, że polecający taką zamianę twierdził, że właśnie na tych lampach jest miażdżąco lepiej.

W innych przypadkach niż wymieniłem, różnic nie słyszę. Ale trzeba wziąć pod uwagę to, że ja słyszę tylko tzw. "grube" różnice.
Nie wszyscy słyszą wszystko i musiałem się z tym jakoś pogodzić, że mnie tym talentem niestety nie obdarowano. :)
Pocieszam się tym, że Ci którzy są wstanie wyłapać najmniejsze niuanse i zmiany w dźwięku, czasami też czegoś nie słyszą.
Na przykład tego, że w kolumnach nie działa cała sekcja basowa.
Miałem możliwość przekonania się, że nie jest to żadną przeszkodą aby rozpływać się w zachwytach, nad ich dźwiękiem.
Wystarczyło mieć tylko odpowiedni repertuar i skupić całą uwagę na wspaniałej średnicy i jeszcze cudowniejszych sopranach. ;)

@jjurek, wiem że przestrzegłeś z czystej życzliwości. Cóż mogę jeszcze dodać na swoje "usprawiedliwienie"? :)
Może to, że bywam ciekawy jak dziecko i lubię eksperymentować. Pewnie i to, że nie boję się czegoś zepsuć.
Jakoś tak głupio uważam, że jak coś kupiłem, to jest moje (a nie producenta czy konstruktora) i wolno mi, jak mam taki kaprys.
Jeżeli chodzi konkretnie o wzmacniacze, to trochę rozsądku czasami zachowuję. Np. żeby się upewnić, że nie "sfajaczę" urządzenia, przed zakupem i wstawieniem KT120, zapytałem o to producenta.
Gdy robiono mojego Cary, lamp KT120 jeszcze nie produkowano.
Ciekawiło mnie czy można je wstawić i jak ewentualnie na nich zagra.
Gdybym miał choćby połowę Twojej wiedzy o wzmacniaczach, nie odważyłbym się nawet na 1/10 swoich "eksperymentów".

@jjurek, napisałem to wszystko nie bez przyczyny. Mam pytanie.
O co Twoim zdaniem, naprawdę chodzi w tej całej zabawie z podmienianiem lamp?

Na koniec apel.
Pamiętajcie, że to @jjurek jest tą osobą, która wie o czym mówi! Przestrzega, bo jest życzliwym człowiekiem. :)
Tak, że nie róbcie tego u siebie w domu, bo może się to przykro skończyć.
Ja Was do niczego nie namawiam. Jeżeli coś takiego robicie, to tylko i wyłącznie na własna odpowiedzialność! :-)
« Ostatnia zmiana: 05-03-2021, 12:57 wysłana przez Karol »

Krzysztof_M

  • 1000 / 4660
  • Ekspert
05-03-2021, 12:39
Jeśli kogoś dodatkowe harmoniczne wprowadzane przez wzmacniacz nie interesują, to musi koniecznie zrezygnować ze stosowania lamp w amplifikacji. Jakichkolwiek.
Lampowiec nie wprowadzający harmonicznych do sygnału w zakresie słyszalnym staje się idealnym krzemowcem - :)
Czyli generalnie strefa fantasy :)

A jeśli ktoś myśli, że sobie dobierze przekładnie transformatora dla lampy a potem podłączy to do kolumny głośnikowej i nadal lampa będzie widzieć to idealne obciążenie ... No cóż, to też zaliczamy takie przypadki do kategorii Baśń i Legend ;)

jjurek

  • 2047 / 5199
  • Ekspert
05-03-2021, 13:11

Karol

Zabawa z lampami  (i chyba całego audiofilstwa) to dobranie do swojego gustu spektrum harmonicznych. Ot, takie ASMR. Najlepiej bez pożaru :)

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
05-03-2021, 13:15
Gdybym miał choćby połowę Twojej wiedzy o wzmacniaczach, nie odważyłbym się nawet na 1/10 swoich "eksperymentów".

Abstrahując od szczegółów technicznych, które z trudem tylko rozumiem, to zdanie jest bardzo mocne i bardzo prawdziwe. Wiele wynalazków, i tych dużych i tych małych (w życiu codziennym), bierze się stąd, że nie wiedzieliśmy, że czegoś nie można!

Karol

  • 1890 / 3698
  • Ekspert
05-03-2021, 13:47

Karol

Zabawa z lampami  (i chyba całego audiofilstwa) to dobranie do swojego gustu spektrum harmonicznych. Ot, takie ASMR. Najlepiej bez pożaru :)

To jednak dobrze myślałem. A już się bałem, że coś pokręciłem... ;-)

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
05-03-2021, 14:36
Co do basu na K1000, to mam podejrzenie, że Piotr znalazł na to patent, a że jest wybredny, to wierzę, że mu się udało uzyskać dobre efekty. Jego wzmacniacz (Twin Head?) był przerabiany przez pana Darka Affeka z Hifi Reference w Warszawie. Mógłbym go (pana Darka) zapytać na czym ów patent polegał, może pamięta i zechce się podzielić. Spotkam go w sobotę.

Piotr szczegółowo wyjaśnił sytuację w swoim dzisiejszym komentarzu pod recenzją Susvary, wychodzi na to, że krytyczne było przekablowanie: https://hifiphilosophy.com/recenzja-hifiman-susvara/?caly-artykul=1

(Cary, Cary...)

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
06-03-2021, 11:20
Nie sposób opublikować komentarz na blogu Piotra, od wczoraj dostaję błąd o numerze 500, cokolwiek to znaczy, więc mając cichą nadzieję, że Piotr odpowiedział na moje "dywagacje" zamieszczone kilka postów wyżej w tym wątku (a nie na audiostereo jak napisał), to znaczy, że czasem zagląda na AH, więc może zajrzy i tym razem:

Piotrze, dziękuję za szczegółowe wyjaśnienie! W swoim wpisie wspominasz Tonalium również jako firmę, które potrafi wykonać przekablowanie K1000, dziwne jednak, bo w sieci nie znajduję żadnej informacji o takiej firmie. Mógłbyś podać namiary? [A może ktoś z kolegów zna?]

(Cary, Cary, ...)

Gwos

  • 281 / 5043
  • Zaawansowany użytkownik
06-03-2021, 11:34
A żeby było coś na temat:

Brzmienie Cary SLI-80 zdecydowanie mi odpowiada, czy da się jednak wyeliminować brumienie?? Uziemienie wzmacniacza nie pomaga, DC blocker też nie. Brumienie słychać zawsze na niskoomowych słuchawkach (GS1000, D8000), na Susvarze z jacka również trochę, natomiast Susvara z odczepów głośnikowych już tylko gdy gram z winyla i na szczęście bardzo cicho. K1000 zupełnie nie mają problemu, widać 120 omów wewnętrznej impedancji im pomaga.

Dodam tylko, że gramofon jest uziemiony, bo bez tego w ogóle byłby bezużyteczny.

Dodam jeszcze, że brumienia nie było na żadnym innym lampowcu, który gościł w moim domu, od Fezz Audio, poprzez Haiku, Leben, po Octave.

Na Staksach przez adapter iFi też to jest i to na poziomie zupełnie nieakceptowanym.
« Ostatnia zmiana: 06-03-2021, 11:58 wysłana przez Gwos »

pastwa

  • 3776 / 5268
  • Ekspert
06-03-2021, 12:22
To jest troche niestety minus 'sklepowych' lampowych wzmacniaczy, oczywiscie jesli maja pedzic wysoko skuteczne i nisko omowe sluchawki, wypada wymienic w nich na 'dzien dobry' wszystkie transformery na takie lepszej klasy, wytlumione itd. Mowiac inaczej, kupuje sie 'baze' i nastepnie ja drastycznie poprawia, czesto dochodzi tez potrzeba wymiany potka bo takie 24kroki to o tylek mozna potluc jesli idzie o plynnosc regulacji, pomijam juz to, ze po latach potrafia sie kanaly rozjechac (o ile na starcie juz nie sa odchylki) jesli niebieski alps tym zarzadza.

Tym sposobem budujemy nowy wzmacniacz, wiec byc moze lepiej zamowic od razu cos 'bespoke', kilka firm sie tym para.