Audiohobby.pl

Urządzenia firmy Cary Audio z wyjściem słuchawkowym i nie tylko.

whero2

  • 233 / 1357
  • Aktywny użytkownik
07-03-2021, 18:43
@mirek10, to nie o kolumny chodzi, ani o AKG K1000.
Żebyś nie musiał zgadywać o czym piszemy, podłącz do gniazda słuchawkowego swojego Carego, słuchawki o impedancji 30Ω.
Powinno być słychać. :)

Zapomniałem napisać, żebyś nie puszczał muzyki, tylko posiedział ze słuchawkami na głowie, wpiętymi do wzmacniacza.
Najprościej będzie gdy porównasz, jak to jest gdy słuchawki są podłączone i nie podłączone do wzmacniacza.
no tak...ja slucham muzyki a wy jak widac sluchacie sprzetow,taka zasadnicza roznica jest miedzy melomanem, ktorym ja jestem a audiofilami, ktorych jest zdecydowanie wiecej...

@mirek10, na początek małe zastrzeżenie. Piszę o tylko o sobie i nijak nie bierz tego do siebie.
Wrzuciłeś mnie niezasłużenie i mocno na wyrost do grupy audiofilów, "których jest zdecydowanie więcej".
Bardzo mi to schlebia, ale prawda jest niestety inna. Nie zasłużyłem na ten chwalebny tytuł.
Chciałbym być audiofilem, marzyłoby mi się być melomanem, ale niestety nie jestem ani jednym, ani drugim.

Dlaczego? Po prostu nie spełniam kryteriów.
Uważam, że nie wystarczy kupić sobie najdroższy sprzęt by zostać audiofilem.
Wg. mnie to o wiele za mało, gdy taki ktoś właściwie się na nim nie zna. Nie wie i nie rozumie tak naprawdę, dlaczego i jak to działa. Nie potrafi nic w tym sprzęcie poprawić. Może go najwyżej zepsuć. Dla mnie ktoś taki, jest najwyżej bogatym snobem. Wg. mnie audiofil, to ten kto potrafi sobie skompletować za stosunkowo niewielkie pieniądze tor, który gra równie dobrze, a może nawet i lepiej niż ten bogatego snoba.
Taki ktoś ma bardzo szeroką wiedzę na temat audio, jego ograniczeń, samego sprzętu, rynku i potrafi tę wiedzę wykorzystać.
Ja większości tych kryteriów na pewno nie spełniam. Dyskwalifikuje mnie choćby to, że słyszałem nie gorzej grające systemy, za 1/3 tego, co ja zapłaciłem. Mój sprzęt mimo że jest drogi, to jednak nie aż tak, bym mógł uchodzić za bogatego snoba.
Pozostaje mi zadowolić się określeniem, takiego tam sobie zwykłego snoba. A koło audiofila, to ja najwyżej kilka razy stałem. :)

Melomanem też nie jestem. Nie potrafię wymienić utworów największych kompozytorów, co szanujący się meloman potrafi i ma w małym palcu. Znam ich zaledwie kilka, resztę mylę lub nie pamiętam.
Mam najwyżej śladową wiedzę, na temat budowy utworów muzyki klasycznej i poważnej.
Właściwie to nawet nie znam zasad ich konstrukcji i tym samym nie rozumiem dlaczego tak a nie inaczej są zbudowane, jaka tonacja co wyraża, itd., itd., itd.
Ja tylko od czasu do czasu posłucham sobie jakiejś opery (np. Verdiego), koncertu smyczkowego, (może być Vivaldi), koncertu organowego (np. Bacha), jakiejś operetki Straussa, czy nokturnów Chopina.
Meloman wie dużo, dużo więcej na temat tej muzyki i o wiele więcej poświecą czasu na jej słuchanie w domu i na koncertach.
Według mnie melomanem jest Max z naszego forum. Czytam czasami co pisze i podziwiam jego wiedzę i pasję z jaką do tej muzyki podchodzi. Jak spojrzę na niego i na siebie, to nie mam najmniejszych wątpliwości, że melomanem to ja nie jestem. Mogę się uznać najwyżej za słuchacza od wielkiego dzwonu. Nawet na tytuł "miłośnika" to zdecydowanie za mało.

@mirek, jak widzisz podchodzę dosyć krytycznie do tego co wiem i co posiadam, choć nie jestem z tego powodu nieszczęśliwy.
Po prosu lubię mieć rzetelny ogląd sytuacji i samego siebie oraz wiedzieć na czym tak naprawdę stoję.
Tobie zaś gratuluję i po trosze zazdroszczę, od lat niczym nie zmąconego wspaniałego samopoczucia. :-)

Jako, że to wątek o urządzeniach firmy Cary, to na koniec coś, co być może nie każdy wie.
Ani Twój wzmacniacz ani mój, (mimo że trochę lepszy) to żadne cudo. To zaledwie średnia półka i nic poza tym. :)
spokojnie spokojnie .. prawie każdy wie że cena prawie nigdy nie gra - a jak człowiek się nie boi pobrudzić i pogrzebać to zawsze znajdzie sposób na załatwienie sobie poszukiwanego brzmienia taniej niż ceny sklepowe by wskazywały...
część osób dekorując pomieszczenia w domu dobiera systemy przekraczające wartością wszystkie nasze zestawy razem wzięte.. przy zakupach kierując się bardziej walorami estetycznymi niż marketingiem (z czego też biorą się niebotyczne ceny danych elementów - wynajęty projektant ma w planie umieścić zestaw stereo warty stówę / dwie to umieszcza...) nie do końca jednak powiązywałbym takie osoby z audiofilią w naszym rozumieniu

pytaniem trudnym jest.. dlaczego szukasz coraz to lepszych sprzętów jeżeli słuchasz "muzyki" - ludzie słuchający pedantycznie sprzętów i drobnych różnic pomiędzy nimi mają motywację żeby szukać coraz to wyższego grania... ale jeżeli nie skupiasz się na technicznych aspektach grania i sprzętu a bardziej na melodii którą lubisz... często nienajlepsze sprzęty odtworzą większość nagrań w sposób.. bardziej pochlebiający / wybaczający... możnaby dyskutować czy to powoduje że są lepszymi elementami torów czy gorszymi bo każdemu inaczej to pasuje - osobiście zazwyczaj podchodzę do tego z dwóch stron naraz - subiektywnej oceny brzmienia (co akurat mi się bardziej podoba brzmieniowo na utworach porównawczych) i obiektywnie (co wypada sensowniej jeżeli spróbuję oceniać techniczne aspekty grania) .. sprzętów z podobnej półki które kompletnie dyskryminują konkurencję przy obydwóch tych aspektach nie spotkałem

-Pawel-

  • 4702 / 4797
  • Administrator
07-03-2021, 18:57
często nienajlepsze sprzęty odtworzą większość nagrań w sposób.. bardziej pochlebiający / wybaczający...

Słaby sprzęt odtworzy kiepskie nagranie nieprzyjemnie i niewyraźnie. Bo jest słaby.

Teoria typu bardziej zniekształcony zagra przyjemniej od mniej zniekształconego ma zastosowanie tylko w urządzeniach kategorii lo-fi. Ale gdy mówimy o najlepszych - wtedy nic nie ma prawa podskoczyć. W przeciwnym wypadku taki sprzęt nigdy nie będzie najlepszym.

That's my opinion.

;-)

whero2

  • 233 / 1357
  • Aktywny użytkownik
07-03-2021, 19:09

Teoria typu bardziej zniekształcony zagra przyjemniej od mniej zniekształconego ma zastosowanie tylko w urządzeniach kategorii lo-fi. Ale gdy mówimy o najlepszych - wtedy nic nie ma prawa podskoczyć.
;-)
tutaj bym dyskutował... nieraz mi się zdarzyło że sprzęt "droższy / z wyższej półki" bardziej kolorował niż sprzęt tańszy - wiemy jak to jest ze statystycznym klientem.. a producent to jednak firma która ma zarabiać
+ stawiałbym że nawet tutaj większość osób korzysta z elementów dodających zniekształcenia które akurat pasują do ich gustów ;)

Karol

  • 1856 / 3622
  • Ekspert
07-03-2021, 19:15
Niby każdy to wie, ale tak dla porządku...
Droższy nie znaczy automatycznie lepszy, ani też lepiej grający. ;)

-Pawel-

  • 4702 / 4797
  • Administrator
07-03-2021, 19:15
tutaj bym dyskutował... nieraz mi się zdarzyło że sprzęt "droższy / z wyższej półki" bardziej kolorował niż sprzęt tańszy - wiemy jak to jest ze statystycznym klientem.. a producent to jednak firma która ma zarabiać
A to akurat jest dla mnie oczywistość ;-) Wiele drogich urządzeń można śmiało zakwalifikować jako lo-fi, jeśli rozpatrywać tylko ich jakość oraz możliwości reprodukcji zapisanego dźwięku.
« Ostatnia zmiana: 07-03-2021, 19:19 wysłana przez -Pawel- »

-Pawel-

  • 4702 / 4797
  • Administrator
07-03-2021, 19:17
@Karol, pomyśleliśmy o tym samym w tym samym czasie ;-)

mirek10

  • 1157 / 3692
  • Ekspert
07-03-2021, 19:46
Karol...nie jestem zadnym melomanem,to taka przenosnia, tym bardziej nie jestem audiofilem,nie chodze na koncerty i nie slucham muzyki klasycznej,audiofilem nie jestem, bo sprzetu swietnego nie mam i wymieniac tez nie lubie,bo mnie na lepszy nie stac,jestem zwyklym sluchaczem,kocham analog,bo lubie obcowac z czyms namacalnym, jak czarna plyta,trzeszczacy gramoon,wzmacniacz lampowy w ktorym pala sie  lampy 300B bo najwieksza frajda,nie napinam sie,bo mam wiele fajnych hobby a audio jest tylko jedna z nich...

saudio

  • 699 / 4572
  • Ekspert
07-03-2021, 19:53
Zgadzam się z Karolem, Meloman to osoba spędzająca większość czasu słuchając muzyki na żywo, odtwarzana to pewien substytut tego doznania i powinna być do niego zbliżona i tu się pojawia pytanie czy jak na koncercie coś by buczało to taki Meloman uznał by ten koncert za udany? Czy to buczenie to składnik muzyki jak widać dla niektórych jest bo słuchają "muzyki". Do tego wszystkiego Meloman potrafi odróżnić wykonania, pewne niedociągnięcia członków orkiestry, czy złą tonację.... A audiofil to jednak ktoś kto szuka idealnego swojego dźwięku niekoniecznie zgodnego z oryginałem....

Gwos

  • 281 / 4967
  • Zaawansowany użytkownik
07-03-2021, 20:40
Zgadzam się z Karolem, Meloman to osoba spędzająca większość czasu słuchając muzyki na żywo, odtwarzana to pewien substytut tego doznania i powinna być do niego zbliżona i tu się pojawia pytanie czy jak na koncercie coś by buczało to taki Meloman uznał by ten koncert za udany? Czy to buczenie to składnik muzyki jak widać dla niektórych jest bo słuchają "muzyki". Do tego wszystkiego Meloman potrafi odróżnić wykonania, pewne niedociągnięcia członków orkiestry, czy złą tonację.... A audiofil to jednak ktoś kto szuka idealnego swojego dźwięku niekoniecznie zgodnego z oryginałem....

Co mi przypomina, że z 10-15 lat temu wraz z kolegą bohatersko wstrzymaliśmy rozpoczęcie drugiej części koncertu warszawsko-jesiennego, ponieważ oświetlenie w sali Studio S1 na tzw. Woronicza (faktycznie ul. Modzelewskiego) w Warszawie buczało. Technicy niechętnie, ale wyłączyli część oświetlenia i dopiero wówczas druga część mogła wystartować. Ktoś by mógł powiedzieć, że przesadziliśmy, bo muzyka współczesna to nic więcej jak tylko buczenie, ale widzielismy jak wiele osób odetchnęło z ulgą.

Karol

  • 1856 / 3622
  • Ekspert
09-03-2021, 19:28
Cary Sli-80 to dobry wzmacniacz. Inaczej, pewnie bym się go już pozbył. :)
Ale jak się okazało, nie jest to konstrukcja uniwersalna i ma pewne ograniczenia.
Jeden znany recenzent kiedyś napisał, że wzmacniacz ten bez problemu wysteruję wszystkie słuchawki.
Pewnie chodziło mu o to, że nawet z tzw. trudnymi do napędzenia słuchawkami, wzmacniacz sobie poradzi.
I to jest prawda. Z tej strony raczej ograniczenia nie ma. Ograniczenie jest przy słuchawkach niskoomowych.
Ale to nie jest powszechna wiedza, o tym wzmacniaczu. Zazwyczaj można przeczytać o nim coś w tym stylu:

"Śmiało można powiedzieć, że Cary Audio SLI-80 Signature to wzmacniacz "uniwersalny". Jego moc i wydajność prądowa pozwalają na podłączenie szerokiej gamy kolumn, z wyłączeniem prawdziwych ekstremów - zarówno od strony niskiej skuteczności, jak i bardzo trudnego przebiegu (niskiej) impedancji." Cytat z opisu tego wzmacniacza na stronie audio.com.pl

W zasadzie wszędzie podkreślana jest ta jego uniwersalność i to może być mylące, bo nie przekłada się ona na słuchawki.
Mój "test" wykazał, że w słuchawkach o impedancji niższej niż 60Ω podłączonych do Sli-80, słychać delikatne mruczenie.
Ono jest naprawdę niewielkie. Posiedziałem chwilę ze Steliami na głowie nie puszczając muzyki i zwyczajnie o nim zapomniałem.
Niemniej jest. I na przykład, tym "z uszami słonia" i "słuchającym sprzętu", może to przeszkadzać. ;-)

Zatem nie jest to wzmacniacz do słuchawek przenośnych i innych, charakteryzujących się niską impedancją.
Jeżeli ktoś ma takie i nie chce, (jak to określił @pastwa), "słuchać w tle sprzętu", powinien go omijać.
Do wszystkich innych słuchawek , (łącznie z elektrostatami podpiętymi np. poprzez LST), nadaje się wyśmienicie.
Jedna uwaga. Niektórzy twierdzą, że z kolumnami nie gra aż tak dobrze, jak ze słuchawkami.

Ps. Moje kolumny nie narzekają na niego, ale one nie są jakoś specjalnie wybredne. ;)
« Ostatnia zmiana: 09-03-2021, 22:28 wysłana przez Karol »