Dotknął mnie taki sam problem (tylko mniejsze odchylenie): -10Hz, WRMS 0,035%
Mechanizm z tej samej linii (6ES) i postanowiłem zmierzyć się z problemem. Piszę tutaj, liczę że się przyda.
Podszedłem systemowo do identyfikacji, gdzie leży problem.
1. Wykluczenie elektroniki sterującej obrotami.
Zrobiłem szereg testów aby zweryfikować czy problem leży w elektronice i nie leży. Po pierwsze po opuszczeniu lewej rolki deck stabilizuje prędkość idealnie (3001,5Hz, 0,019%WRMS), po drugie z opuszczoną lewą rolką i po przyhamowaniu napęd "walczy" aby utrzymać prędkość i ponownie poprawnie ją stabilizuje. Trzecia sprawa w innym modelu podmieniałem komparator i nie miało to wpływu na odczyt prędkości.
Oczywiście wszystkie kondy wymienione na wszelki wypadek.
W trakcie testów przyhamowania, czuć pod palcem z jaką siłą ciągnie napęd, dodatkowo aby upewnić się czy opory toczenia mają wpływ (czyli czy silnik nie daje rady utrzymać obrotów) zrobiłem:
a) Montaż rolki na ciężkim smarze - bez zmian prędkości
b) Montaż rolki super lekkiej, ideolo be oporów - bez zmian prędkości
Doszedłem do wniosku, że przyczyną nie jest sam silnik i utrzymywanie obrotów
2. Testy mechaniki
Zmiana paska na inny - bez wpływu, zweryfikowane wszystkie możliwe punkty tarcia. Brak luzów na capstanach. Prawa rolka nowa, oryginalna Sony. Test kasetą Driving Power - 145g! (zwykle jest ok 110)
I teraz, to co ciekawa - każde opuszczenie lewej rolki przywraca prędkość. Jak się okazuje, nie trzeba jej całkiem opuścić tylko zredukować nacisk. I choć narzuca się myśl, że to lipna sprężyna, to jednak nie.
Zrobiłem test na ramieniu lewej rolki wyjętej z decka, który trzymał idealnie parametry - bez zmian, nadal zaniżona prędkość.
Testy zredukowanego tarcia - umyłem rolkę płynem do mycia rolek drukarek, który powoduje że guma jest taka lekko może nie śliska ale nie jest totalnie matowa. Przybył może z 1Hz
Zmniejszenie hamowania lewej szpulki - w zasadzie bez wpływu (w granicach błędu pomiaru)
3. Wykluczenie problemu z narzędziem pomiarowym
Powtórzyłem test na nowej kasecie Abex (miała 1 przebieg) - te same wyniki. Zrobiłem pomiar innego decka, tym samym programem, karta i kompem- wynik poprawny.
Wykluczyłem, że pomiar jest błędny
Wnioski wstępne - po godzinach dumania, rozważaniach z AI uznałem, że problem może leżeć w zwalnianiu taśmy nad głowicą lub jej rozciąganiu:
1. Uślizg taśmy spod prawej rolki - miałem wątpliwości ponieważ nowa, wynik pomiaru kozak i mocniejsza sprężyna niż w lewej
2. Rozciąganie się taśmy (chwilowe), ze względu na zbyt wolne podawanie taśmy przez lewy capstan
W trakcie sprawdzania (delikatnego odciążania lewej rolki), zawsze znajdowałem punkt idealnego balansu (2997,5Hz, najniższy WRMS, idealny poziom odczytu) dla mechaniki. Postawiłem tezę, że u źródła leży zachwianie balansu mechaniki, co powoduje zbyt duże naprężenie taśmy, czy raczej chwilowe rozciąganie z powodu zbyt wolnego podawania taśmy.
4. Weryfikacja pomysłu ze zbyt wolnym lewym capstanem
Musiałem sprawdzić teorię, ponieważ nie mogłem zmniejszyć średnicy lewego koła :), to powiększyłem średnicę prawego koła zamachowego. Nakleiłem wąską i bardzo cienką taśmę papierową (0,05mm grubości, 2,5mm szerokości) na całym obwodzie prawego koła. Nic innego nie zmieniłem (ta sama rolka itp)
Wynik pomiaru: 2999,5Hz, 0,021% WRMS :)
Wnioski.
Zgodnie z testami i przemyśleniami nasuwa mi się wniosek, że problemem jest właśnie zachwiany balans mechaniczny, w wyniku którego następuje lokalne, zbyt duże naprężenie taśmy. Mechanicznie może na to składać się kilka rzeczy: różnica średnic kół (np lewe zrobione w górze tolerancji, a prawe w dolnej granicy, zmiana wymiaru odlewu w czasie), minimalnie inna pozycja/kąt osi lewego ramienia. Jak się ma niefarta, to kilka drobnych elementów może się zbiec i dać taki efekt.
Czy da się to skorygować/naprawić? Wg mnie jest kilka możliwości.
Inwazyjna - przetoczenie lewego koła zamachowego. Ryzykowne i trzeba mieć precyzyjną tokarkę i noże.
Mniej inwazyjne - uzyskanie uślizgu (zmniejszenie napięcia taśmy) na lewej rolce poprzez:
1. Osłabienie sprężyny lewej rolki lub założenie lekkiej kontr sprężyny
2. Założenie twardej rolki o niskim profilu aby ugięcie gumy było mniejsze niż na Fix i tym samym mniejsze zaangażowanie lewego capstana
3. Zdjęcie lewej rolki :)
4. Ewentualne delikatne opuszczenie głowicy kasującej, tego akurat nie testowałem ale tu dochodzi ryzyko problemów z kasowaniem
Akurat mechanizm, który mam nie jest mój, więc zapewne założę twardą rolkę... W sumie należy robić z czuciem...
Jestem ciekawy Waszych opinii.