Odnośnie wycia, to bardzo dobra wiadomość Maćku, że udało się zwalczyć, ponieważ ten problem występuje w różnych magnetofonach z Sankyo z DD. Akurat w Naku nie spotkałem się z tym, ale np. w Onkyo TA-2900, Kenwoodzie KX-9010.
Znam jeden przypadek, gdzie wymiana łożyska silnika DD, na łożysko z dawcy pomogła, ale teraz tak sobie myślę, że po prostu montaż cewek od nowa, poprawienie tego całego ustrojstwa mogło tak naprawdę przynieść efekt, a łożysko nie było przyczyną.
Srankyo jak je nazwałeś, to ból i frustracja, ale za pierwszym razem, bo kolejne są po prostu przewidywalne i innych kłopotów w zasadzie nie sprawia. Musisz ogarnąć punkt po punkcie jego bolączki, a potem chodzi jak złoto.
TCM-200D też ma takie, akurat nie trafiłeś na wymęczone egzemplarze, ale uwierz mi, że może być niefajnie. Gdy np. wycieki z kondów SMD silnika DD wyżrą druk, że trzeba drutować, albo uwalą scalak od DD. Czy jednorazowe sensory rodzaju taśmy, obecności kasety etc., gniecenie taśm na lewej rolce, głowica z krzywo osadzoną prowadnicą taśmy...
Sankyo to mechanizm z ok. 1982 roku, a Sony TCM-200D z ok. 1989, dlatego więcej elementów plastikowych w nim, inne rozwiązania, etc. Niemniej np. Nakamichi do końca używało Sankyo w DR-10, DR-8 czyli niemal do lat 2000. Podobnie Teac w V8030S. Bo to dobry mechanizm.