Ogarnąłem główny napęd, pasek od Fix. Koła zamachowe bez uszkodzeń, wżerów itp.
Olej oczywiście rafinowany przez samuraja, w pełni księżyca, okadzany dymem z taśm metalowych :) :) Nie żałuję, a co!
Wziąłem się za drugą stronę i od razu zonk. Pasek hamulca lewej szpulki rozpuścił się i być może były próby zmywania. W każdym razie wszedł do środka hamulca, filc do wyrzucenia. Muszę dorobić, więc już jest dodatkowa zabawa.
Mam pytanie do znawców tego mechanizmu - idler. Idler dynda się lewo prawo co jest ok, natomiast dynda się tył-przód i taki jest mega luźny. Jeszcze nie rozebrałem ale może nie mam czym się przejmować.