Audiohobby.pl

Retip - amatorska ściana płaczu

Bacek

  • 2429 / 6231
  • Ekspert
10-03-2025, 14:37
Tyle że jeszcze gniazdo dorabiam hehehe
No i git, więcej podpór to mniej kleju potrzeba.
Super robota. Widzę że za chwilę zrobisz konkurencję koledze z Gdańska.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
11-03-2025, 10:34
Dzięki za relacje z placu boju. Piękna walka :)

Co do wkładek generalnie.
W swoich zbiorach wkładek posiadam również Denon DL-103 ze szlifem sferycznym oraz Audio TechnicaVM540ML ze szlifem microline ale to MM ze średniej półki (ok. 950 zł).
Mimo, że Denon MC i legenda itd., to przyjemność słuchania na AT jest nieporównywalnie większa.
Ilość przesyceń na wysokich, smażenia na zajechanych płytach, trzasków,  jest dramatycznie większa na Denonie w porównaniu do tej AT.
I to nie kwestia złego ustawienia wkładki, wiem jak to zrobić, nowe płyty testowe posiadam, oscyloskopy itd. aby ustawienie ocenić nie na słuch tylko obiektywnie.
Testy między tymi wkładkami robiłem też na dwóch rożnych gramofonach i w obu wypadkach wynik był ten sam.
Na Denonie zaledwie jakieś 10% płyt grało poprawnie, bez przesterów, uwypuklania sybilantów, mnóstwa smażenia (gdy płyta już zgrana).
Oczywiście Denon to nie jest zła wkładka, ale jest kapryśna pod względem egzemplarza płyty, jakości tłoczenia.
A nie kupuję samych drogich starych tłoczeń w stanie Mint, więc sporo jest jakościowo słabych placków.

Rozwinę Twoją krytykę o moje doświadczenie w kwestii nie do końca uzasadnionej wojny MC vs MM/MI.
Pierwsze skrzypce gra szlif igły, moim zdaniem oczywiście.
Jeśli szlif słabo czyta płytę to potem mało ważne czy to MC czy MM, czy inny wynalazek i z czego pozłacanego zrobiono obudowę.
A jeśli to co dobrze przeczyta igła jest tracone na wsporniku albo w przetworniku, to już efekt na końcu może być podobny, ale pierwsze ogniwo w łańcuchu jest według mnie krytyczne, reszta ma nie przeszkadzać i gubić jak najmniej po drodze.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
11-03-2025, 16:56
Rozwinę Twoją krytykę o moje doświadczenie w kwestii nie do końca uzasadnionej wojny MC vs MM/MI.
Pierwsze skrzypce gra szlif igły, moim zdaniem oczywiście.
Jeśli szlif słabo czyta płytę to potem mało ważne czy to MC czy MM, czy inny wynalazek i z czego pozłacanego zrobiono obudowę.
A jeśli to co dobrze przeczyta igła jest tracone na wsporniku albo w przetworniku, to już efekt na końcu może być podobny, ale pierwsze ogniwo w łańcuchu jest według mnie krytyczne, reszta ma nie przeszkadzać i gubić jak najmniej po drodze.

A tutaj to absolutna racja.   Kijowy tip to i kijowo brzęczy i jeszcze struga wióry.   A jeżeli jest już taki prawie że ujdzie to może i nie smaży ani syczy ale dowalić nacisk w kosmos trzeba.   Ja tam w ostatnich dniach uważam że jeżeli z 1g  nie siedzi dobrze to znaczy że kitajski gwoździąg jakiś.   Pod mikroskopem widać zresztą  czy dzieło jakieś sprytnego neandertalczyka łupacza kamieni czy już opanowana technologia szlifowania.    Nic tylko kupować dla tipów  to co starego nawinie się na ebayu czy innych .
  Trochę dłubałem w tej igle do 270C  idą za tropem że chyba niezła.   Małymi kroczkami redukowałem masę magnesu do kompromisowego kalibru że się tak wyrażę.   Mógłby być jeszcze mniejszy ale poziom sygnału wkładki zacznie spadać za bardzo.     Dorobiłem też regulację podatności zawieszenia i teraz zostawiłem jakąś taką pośrednią hehehe która mi pasuje.   Nakręciłem nawet filmik jak to chodzi,  wiem internet i takie tam i już go chciałem wklejać ale odsłuch kontrolny zrobiłem i okazało się że dla mojego telefonu było za głośno.   Dźwięk na filmiku już jakby w przestery poszedł.   Zrobię jeszcze jeden :)   czym innym nakręcę.



 W każdym razie teraz ten Techniol gra tak że go nie poznaję :)   Gra całkiem całkiem  i w mojej skali ocen
1)   Od biedy ujdzie
2)   Może być
3)   Ładnie

Dostaje jedynkę,  czyli tyle co Ortofon X3     To najlepsze wkładki jakie mam teraz heheheh

No i doszedł drut 0.02 , jest o wiele grubszy niż ten odzysk zegarkowy i powinno nawijać się ładnie i nie urywać od patrzenia.

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
11-03-2025, 19:48

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
12-03-2025, 18:37
Podchodzę kolejny raz do DL/a  .   
W sumie z konieczności mocowanie, kotwę struny trzeba zrobić bezpośrednio w dźwigarze bo stara nie wytrzymała kolejnego demontażu.
  Szlag ją trafił jednym słowem.   I teraz problem czy spoić to wszystko do kupy przed nawijaniem uzwojeń czy też uzwojenia zrobić oddzielnie a potem montować.  Problem w tym że struna musiałaby być wklejona i tip wklejony.  Byłaby to już jedna całość i w przypadku jeżeli nawijanie nie wyjdzie to kaplica.   Trzeba będzie wszystko od nowa robić a szlifowanie dźwigara na wymiar to zbyt łatwe nie jest.
   Zaryzykuję więc chyba taką rozdzielną robotę,  nawinę cewki najpierw.    Wprawdzie będzie można i sprawdzić zanim zacznie się składać ale ryzyko uszkodzenia ich przy tym nie jest zerowe.    Trudno, łatwiej mi w sumie namotać cewkę niż dorabiać nowy wspornik z odwiertami na strunę, tipa itp...



Tam pod rdzeniem,  musi jeszcze zostać kawałek tipa który daje stabilizację w resorze.   Mniej więcej na grubość tego resora,  to jest jakie 0.5  może 0.7  mm.   Nie mierzyłem go jeszcze jaki gruby on jest.   W każdym razie jego poprzeczny przekrój jest klinowy.   Zapewne po to żeby po obciążeniu dźwigara nominalną siłą docisku wszystko stało w osi.   Znaczy dźwigar razem ze struną naciągu.    To oznacza że jeżeli wszystko się uda to sam tip musi być wklejony na minimum socjalne.   W sensie że sterczeć ostrzem ma najmniej jak to możliwe.
   Nie będzie łatwo.

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
12-03-2025, 20:24
Nawinąłem cewki i na dzisiaj koniec.
  Swoją drogą to drutem 0.02 jest zdecydowanie łatwiej niż tym szrotem którym wcześniej motałem :)



taka raczej dosyć mocna LO  powinna być.

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
13-03-2025, 13:20
Wszystkie te prace robisz pod tym swoim super mikroskopem, czy masz jeszcze jakieś lupy nagłowne?
Ceweczki całkiem zgrabne.
Skąd bierzesz te resory? Jakieś silikonowe kawałki kroisz?
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
13-03-2025, 17:14
Lupa stereo oczywiście.   Mam jakąś badziewną chińską ,  męczy wzrok bo nie ma regulacji rozstawu i muszę kupić jakąś lepszą z domu.   Nie może mieć też daszka bo można nim zawadzić.   A mikroskop to najwyżej w jego max powiększeniach do sprawdzenia.    A i to w sumie nie za bardzo.    Przydałby się jakiś porządny mikroskop  stereo z wersji przemysłowych żeby dużą odległość przedmiotową trzymać.   Zwykłym laboratoryjnym też słabo bo musi być obiekt blisko obiektywu  a przestrzeń jest konieczna do tej roboty.   Noo, ale to już koszty duże i przynajmniej jedną wkładkę na wypasie za takiego trzeba dać.
   Resory to tak,  silikony  albo kauczuk naturalny  albo i jedno i drugie :)   Kauczuk jest progresywny a silikon bardziej liniowo działa.
Tutaj zresztą pole do popisu gigantyczne.   Jak i potencjał tkwiący w zawieszeniu.

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
13-03-2025, 19:49
Noo, choroba.  Trudną drogę sobie wybrałem dla tego Denona.    Tip  mogę wstawić dopiero na samym końcu,  gdy dźwigar będzie już zespolony z cewkami, struną i wmontowany na miejsce.   Wydaje mi się że łatwiej będzie jeżeli na sam tip będzie już gniazdo, ułatwi to jego precyzyjne ustawienie.   Dlatego wywierciłem już otwór na niego z odpowiednim pokłonem i zobaczę czy tak się uda . 



Prawie wywierciłem hehehe,   bo tip drań jeden jest dosyć tłusty i trzeba trochę rozwiercić.     Niestety żadnego drobniejszego nie posiadam :(

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
14-03-2025, 19:29
Z problemami ale przebiłem się przez tą wkładkę dl 110.   
  Po pierwsze to za bardzo goniłem za małą wagą i to jeden z problemów w sumie.   Dźwigar bardzo lekki i niewiele grubszy niż sam tip.   Tak więc mocowanie na końcu.  Po drugie to drut nawojowy ma bardzo odporny na temperaturę lakier i chociaż napisali że go można lutować wprost to tak nie jest.   Lakier z powodzeniem wytrzymuje temperaturę lutowia i tym samym kontaktu żadnego nie ma.   W pierwszej chwili myślałem że cewki uszkodziłem przy montażu wszystkiego.  Na szczęście końców luzem nie urwałem przy tym,  mierzę więc na nich i wszystko gra.   Lakier dopiero po rozgrzaniu grota do 450 stopni puścił.   Tak więc same spoiny śliczne nie są hehehe ale wszystko teraz ok.
   Czekam jeszcze trochę aż klej dobrze zawiąże na tipie i zrobię próbę.   Zgodnie z wszelkimi opisami znawców tematu to przy odsłuchu powinna mi spaść kopara na ziemię.    Dźwigar leciutki, tip szwajcarski na czubku tylko na klej, z cewek wywalone wszystkie zbędne ciężary typu tulejki żeby jedno w drugie wlazło,  nawet kotwy struny nie ma bo bezpośrednio w dźwigarze siedzi,  cewki ze śladową indukcyjnością bo tam prawie drutu nie ma hehehe   25 plus 25  zwojów na kanał
   A jak będzie na próbie to dopiero usłyszę.

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
14-03-2025, 20:16
Na zdjęciu wkładki z zamontowanym Twoim dziełem dźwigar wygląda jak diamentowy :)
Ponieważ tekstu w tym wątku już na kilometry, przypomnij proszę co to za tip na końcu zamontowałeś?
Jakieś źródło, szlif?
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
14-03-2025, 22:30
Tip na końcu to szwajcarski diamentowy eliptyk.  Pochodzenie to ebay  od jednego sprzedawcy co to takimi starociemi się zajmuje. 
  Po korespondencji podesłał mi jakieś zmiotki stare,  właśnie ten wstawiony i jeszcze dwa sferyczne.   Tipy bez dźwigarów a jedynie z >gilzami dla maszyny czy też toolsa do zaprasowywania.   Firmę ew. sprawdzę co to za jedna, raczej była/  jakieś metki fabryczne zostały.
   W każdym razie na bank to diamenty,  wbrew pozorom takiego golasa łatwo odróżnić od golasa z czystego szafiru >  inaczej korundu .
   Ja tam słabo kumaty, ale widziałem też nazwę >  szafirowy diament hehehehe.
Potem ludzie zastanawiają się dlaczego jedni producenci na igły dają 200 motogodzin a są takie co 1000 albo 2000.
  Wprawdzie w skali Mohsa diament to  10   a szafir to aż 9  tylko mało kto wie że zwyczajnie diament nie jest twardszy tylko o 10 %  jak sugerowałaby skala tylko w kilkaset procent twardszy.   Zwyczajnie między nimi nie ma nic innego pośredniego.   Dla diamentu taki szafir to jak dla szafiru jakiś gips hehehehe.
  No a co do wkładki co to mi wyszła.   Nooo, na filmiku marudziłem.
    I po jakiejś tam zabawie z wkładkami to upewnia mnie tylko że wkładki to nie lepsze MC i gorsze MM.   Wkładki mogę być dobre albo kijowe i nie ma znaczenia większego czy to MM  czy MC.   Liczy się klasa samego rysika,  dźwigar , zawiecha i klasa wykonania całości.
        Gdzieś po necie łaziłem i nadziałem się na koncepcję jakiegoś japońca co to wkładki robi.   Uważam że gościu jest kumaty bo w swoich wkładkach wywalił strunę a zamiast niej jest mała kulka .   Ustalanie naciągu jakby to tam ustalanie nacisku na zawiechę  która jest podparta od strony tipa.   Oś obrotu cewek stoi w jednym punkcie i nie pływa we wszystkie strony.   Genialny pomysł uważam.
   No ale to już dla maniaków  bo zniekształcenia zmniejszy o jakiś tam ledwie mierzalny %  .  Chociaż przyznam się że główkuję jak tą koncepcję zaadoptować .   


   

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
14-03-2025, 23:40
Jak na jutiubowe ucho to gra bardzo fajnie :)
Widziałem gdzieś w necie, ale nie umiem tego namierzyć teraz, inną koncepcję umieszczenia cewek - bardzo blisko samego rysika, na dodatkowym wsporniku odchodzącym pionowo w górę.
W uproszczeniu tak to mniej więcej wyglądało jak na moim bazgrole.
Cewki musiały być umieszczone pod odpowiednimi kątami no i konstrukcja magnesów musiała być inna.
Facet, który to dziergał robił nawet eksperymenty z elektromagnesami w miejsce stałych magnesów, ponieważ tak precyzyjniej dało się zapanować na strumieniem magnetycznym.

P.S. Coś znalazłem:
https://www.reddit.com/r/diyaudio/comments/136zjei/diy_cartridge/
P.S.2 Nawet Audio-Technika coś takiego robi:
https://audioxpress.com/news/audio-technica-introduces-new-flagship-at-art1000x-phono-cartridge
« Ostatnia zmiana: 14-03-2025, 23:46 wysłana przez Krzysztof_M »
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
15-03-2025, 00:57
Ludzie to pomysłowe zwierzaki  :)   Ciekawe jakie to efekty dało albo daje. 
 Ja tam mechanik jestem i mnie takie rozwiązania z ciężarami przy samym rysiku nie bardzo pasują.   Teoretycznie to najgorsze umieszczenie cewek ze wszystkich możliwych bo cały ciężar drgających cewek bezpośrednio na rysiku wisi.   Nie ma żadnej dźwigni, tak jakby w furze dyszel urąbać i kręcić kikutem.   Ciężko po mojemu hehehehehe.   Pewnie, sygnał powinien być mocniejszy z maciupeńkiej cewki bo jej amplituda duża w porównaniu z klasycznym rozwiązaniem.   Jednak naciski też muszą być większe żeby nadążać rysikiem z tym klamotem na łbie za rowkiem a nie żeby obijał się gdzie popadnie.   No ale ja tam się nie znam w sumie, to tylko moje gdybanie i mogę się mylić.
  Podobnie z tym dodatkowym wspornikiem gdzieś po drodze.   Masa okrutnie wzrośnie, cewki tam w pionie i prędzej do mono wkładki.
Spekuluję że ze stereofonią w tej konstrukcji bardzo kiepsko, albo całkiem brak.   Cewki teoretycznie powinny być pod kątem 90 stopni i żadnymi elektromagnesami takiego płaskiego układu nie poprawisz.   No ale znowu, to tylko moje gdybanie.
   Ja tam teraz na luzie będę dalej główkować z tym swoim widzimisię wkładkowym :)

Aaaaa, no i o jakimś dobrym preampie coś pomyśleć.  Robić mi się nie chce a dobre gotowce to ja się na tym znam jak wilk na gwiazdach.
  Stwierdzenie zaś,  że im droższy tym lepszy kompletnie do mnie nie trafia.    No i co teraz robić ?
   

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
15-03-2025, 10:31
Z mechanicznego punktu widzenia, nie sądzę aby to koniecznie musiało być najgorsze rozwiązanie.
Kompensację masy na końcu igły pewnie w jakiś sposób przeprowadza się dźwigarem do góry, który odciąga igłę. TO moze nawet jakaś żyłka być.
No i same dźwigary mogą być bardzo cienkie i nawet lekko elastyczne - drgania cewka zbiera prawie tam gdzie powstają - na czubku igły, potem mogą być nawet tracone.
Czyli mechanicznych strat przenoszonych drgań z igły na cewkę jest przecież najmniej.
Zresztą ten tym nie wymyśliła Audio Technika tylko inna firma, i nie jest on popularny pewnie dlatego, że jest trudny w produkcji.
Rozrzut parametrów jest na tyle duży, że to się chyba tylko nadaje do amatorskiej zabawy.
Audio-Technika nie chce nawet przyznać jaka jest siła nacisku pisząc w danych technicznych:

"Refer to “Tracking force information” included in the box."

Czyli dla każdego pojedynczego egzemplarza wkładki ustala się optymalny nacisk indywidualnie - brzmi jak amatorska, hobbystyczno-modelarska robota jak dla mnie :)

Ale sorki za offtopic, chciałem Ci dać pomysł co jeszcze dziwnego możesz zrobić z przetwornikiem skoro bardzo dobrze idzie Ci ta zabawa.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −