Jestem cały czas na etapie szkolenia że się tak wyrażę. Jak wygląda wkładka to są miliony obrazków i innych mądrych porad na necie, a jak jest w istocie to w zasadzie niczego nie ma. W poważnych opisach, opracowaniach jakie obecnie powstają, autorzy kreujący się na znawców w temacie to często takie głodne kawałki pociskają że się w pale nie mieści. Legend i mitów zatrzęsienie jakby taka wkładka jedna z drugą pochodziły z równoległej rzeczywistości w której również magia obowiązuje.
Jednym z takich mitów który kompletnie mi rozwala wątrobę to nieśmiertelne hasło > MC mają mniejszą ruchomą masę.
Wczoraj gdzieś wyczytałem że to jest > kilkanaście razy więcej dla MM. Kilkanaście razy więcej to nie ma nawet przy piezo stereo wkładkach z lat 50 tych zeszłego wieku. Przy współczesnych w miare , czyli coś od 70tych lat już tak różowo nie ma. Gotowym bym nawet spór o piwo podjąć że mało która mc ma tak mało jak pierwsza z brzegu AT dajmy nato. Jeszcze taka za 200/ 300 euro to już może być kompletna kaplica w tej kwestii dla MC.
Siła MC to mała indukcyjność i zawieszenie. Pomijam rysik, bo on zawsze musi być dobry.
Zawiecha w MC jest zwyczajnie stabilna i nieruchoma w osi podłużnej dźwigara. Teoretyczny punkt obrotu w uproszczeniu znajduje się w jednym miejscu. We wkładkach MM w ogromnej większości ten teoretyczny punkt pływa niejako bo nie ma żadnego mechanizmu typu struna która pomaga go osiowo zakotwić. Siły działające na dźwigar są modulowane przez zapis w rowku i jest to raczej bardzo szybkozmienny przebieg heheh. Rysik skacze nie tylko góra dół, prawo lewo ale też przód tył no i wiadomo co z tego dalej może wynikać. Zmiany położenia oczywiście niewielkie, ale w stosunku do zapisu w rowku płyty już wcale małe być nie muszą.
To jest w/g mnie głównym powodem wszelkiego rodzaju smażeń w dźwięku itp... Głównym, bo jeszcze można wymyśleć milion innych powodów.
To moje bardzo skromne doświadczenie podpowiada, bo parę wkładek już zdążyłem rozwalić hehehehe
Oczywiście są MM które mają dodatkowe ustroje, ale wtedy ich cena nieuchronnie musi pójść w górę. No nie ma lipy, nikt tego nie produkuje że dawać innym za darmo.
Ja teraz kombinuję jak to zrobić po swojemu tak zupełnie nie magicznie i lotów w kosmos a przyziemnie. Tak na stole gdzie obok piwo jest :) A czy coś z tego będzie? Jeżeli się nie pójdzie gdzieś daleko, nie zobaczy się co jest gdzieś daleko.
Ajjj, poniosło mnie.
Materiały na zawieszenie tnę czym popadnie. Próba z wybijakami oczywiście była ale daje słabe rezultaty. W domowych warunkach pozostaje jedynie zgrubne porąbanie a potem szlifowanie. Silikony są wredne do tego ale pomalutku na jakiejś diamentowej tarczce da radę. Gumy, kauczuki i inne już o wiele łatwiej. Obroty duże, nacisk prawie nic i powoli idzie :)