Dzięki za relacje z placu boju. Piękna walka :)
Co do wkładek generalnie.
W swoich zbiorach wkładek posiadam również Denon DL-103 ze szlifem sferycznym oraz Audio TechnicaVM540ML ze szlifem microline ale to MM ze średniej półki (ok. 950 zł).
Mimo, że Denon MC i legenda itd., to przyjemność słuchania na AT jest nieporównywalnie większa.
Ilość przesyceń na wysokich, smażenia na zajechanych płytach, trzasków, jest dramatycznie większa na Denonie w porównaniu do tej AT.
I to nie kwestia złego ustawienia wkładki, wiem jak to zrobić, nowe płyty testowe posiadam, oscyloskopy itd. aby ustawienie ocenić nie na słuch tylko obiektywnie.
Testy między tymi wkładkami robiłem też na dwóch rożnych gramofonach i w obu wypadkach wynik był ten sam.
Na Denonie zaledwie jakieś 10% płyt grało poprawnie, bez przesterów, uwypuklania sybilantów, mnóstwa smażenia (gdy płyta już zgrana).
Oczywiście Denon to nie jest zła wkładka, ale jest kapryśna pod względem egzemplarza płyty, jakości tłoczenia.
A nie kupuję samych drogich starych tłoczeń w stanie Mint, więc sporo jest jakościowo słabych placków.
Rozwinę Twoją krytykę o moje doświadczenie w kwestii nie do końca uzasadnionej wojny MC vs MM/MI.
Pierwsze skrzypce gra szlif igły, moim zdaniem oczywiście.
Jeśli szlif słabo czyta płytę to potem mało ważne czy to MC czy MM, czy inny wynalazek i z czego pozłacanego zrobiono obudowę.
A jeśli to co dobrze przeczyta igła jest tracone na wsporniku albo w przetworniku, to już efekt na końcu może być podobny, ale pierwsze ogniwo w łańcuchu jest według mnie krytyczne, reszta ma nie przeszkadzać i gubić jak najmniej po drodze.