Audiohobby.pl

Retip - amatorska ściana płaczu

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
05-03-2025, 21:37
Wyszły mi całkiem równo,  tak mi się zdaje bo 14,5   i 14,4 Ohm  . Bez zwarć między sobą ani do masy na rdzeniu .
Żeby to zmierzyć bez lutowania do pinów wkładki niezła gimnastyka.   Raz że to trudno zobaczyć to jeszcze skaczą te druciki jak pokręcone i zniszczyć w potrzebie kawałek lakieru to masakra a trzeba jakoś sondy od miernika zaczepić.
   Niemniej, dzisiaj jakaś grypa czy inna korona mnie kręci i w zasadzie nic konkretnego nie zrobiłem.   Kilka sekund skupienia i opad sił.
Wymyśliłem jednak że trochę przerobię same rdzenie.   Ponieważ zamierzam i tak to wykończyć na własnym dźwigarze to pomyślałem że warto wywalić tą tulejkę z rdzenia która służy jako mocowanie dźwigara a z drugiej strony do mocowania struny naciągowej.
 Mocowanie struny zrobić bezpośrednio w dźwigarze.    Chyba nawet tak było oryginalnie że struna bezpośrednio w dźwigarze była.
On się jednak złamał zaraz przy krawędzi i rozwiercałem trochę żeby jakoś zamontować zastępczy.   To była jednak kaszana i dlatego męczyłem DLa  aż go zabiłem hehehehe.
   Ponadto, patrzę teraz krytycznie na Ortofona którego naprawiłem.   Jednak taką metodą , noooo,   średnio na jeża.   Wstawiłem tam dopasowany, zastępczy kawałek dźwigara który wygląda paskudnie.   Gruba rura i samo miejsce gdzie siedzi tip to chyba z hektar paskudnego aluminium.  A kleju na nim taka ilość że na 20 normalnie przyklejonych wystarczyłoby.   Ponadto sam klej to jakiś paskudny i lepki epoksyd, chyba, tak wygląda.   Patrząc od ostrza tipa to ten klej kompletnie nie zwilża gniazda łączenia tylko przygniata wszystko od góry.   Cała ta końcówka dźwigara waży pewnie z 5 razy więcej niż powinna heheh.
   Sam tip to też kitajski gwoździąg.   Może nie wygląda najgorzej ale przy jednym ładnym oryginalnym i z epoki Philipsie  wygląda paskudnie, a dźwigar jeszcze paskudniej.

Co do drutów :)   To w przeciętnej chacie zawsze się jakiś cienki znajdzie.   W jakimś budziku na cewce silnika spodziewać się trzeba czegoś w okolicy 0.05 mm,   w naręcznych raczej taki jak wydłubałem ,  coś w okolicy 0.01 .   Jednak nie jest to najlepszy materiał z odzysku bo trzeba najpierw trochę odwinąć a to nie jest łatwe.    Często  zwoje wcinają się jakby między siebie i łatwo załamać albo urwać.

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
05-03-2025, 22:43
Jak piszesz, że coś rozwierciłeś w dźwigarze to w sumie ciężko sobie wyobrazić o jakiś średnicach rozmawiamy.
A jak jeszcze człowiek chciałby sobie wyobrazić jak to zrobiłeś to już kosmos.
Co to za wiertła, wiertarki itd ...?
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
05-03-2025, 23:27
Ooo, tutaj to co mnie gryzie dzisiaj.


Po lewej kitajoza którą wprawiłem w ortofona i teraz żałuję.   Niestety ten dźwigar przywaliłem na amen i jego zdemontowanie będzie ryzykowne.   Tip długi jak cholera, ostrze robocze daleko od osi dźwigara i tym samym punkt centralny, obrotu/zawieszenia daleko .  Chyba w rzucie wyszłoby że on nawet poza obrysem cewek.   Niby gra, nawet fajnie ale zapewne sporo od możliwości wkładki.    Takie odległości od ostrza tipa  do centrum zawiechy tworzą dodatkową średnicę po której tip może pracować po okręgu.   A powinien tylko góra-dół oraz prawo-lewo.   Z mizernego doświadczenia zaobserwowałem że taki feler to produkcja syczących sybilantów gwarantowana.
  A na prawej focie zwykła igiełka od Philipsa 400-   tyle że oryginalna.  Tip malutki, ładnie wprawiony, dźwigar też o połowę cieńszy :)
Generalnie to w/g mnie świetna wkładeczka jest.

Co do technicznych aspektów roboty.   Powiem tak,  za co mnie kiedyś, chyba nawet tutaj na forum już ktoś wyśmiał.
    Najlepszą maszyną CNC  jest człowiek i żadne wiertarki nie mają startu nawet.   No chyba że ma być fabryka i robić wagon czegoś małego na zmianę.    Ja taki extrem przypadek znam że gościu zegarmistrz który potrafi zrobić,  od podstaw, nie zmontować czegoś co kupi na aliexpresie.  No więc potrafi zrobić tourbillona  , części na całość potrzeba 1500 sztuk a łącznie ważą one 1,5 grama.    Miseczkę z nimi ciągle się przykrywa bo przypadkowo lecąca mucha  może wszystko zdmuchnąć jak helikopter kupe liści na lądowisku.   Tych najmniejszych już raczej nie znajdziemy hehehehehe.
  Tak więc ja to mały miki jak kiedyś mówiono.    Ja tam potrafie co najwyżej dziure wywiercić.   No a czy to 0,5 , 0,3   czy też 0.1 mm nie ma większej różnicy.
  Wiertła trzeba robić samemu.
Jeżeli ktoś chce tym się bawić to polecam książki traktujące o zegarmistrzowstwie braci Podwapińskich.
  Oczywiście teraz jest o wiele łatwiej niż w czasach gdy one powstawały.   Wtedy to zaczynało się mniej więcej >   Najsampierw trzeba znaleźć skład gdzie kupimy gomułke żelaza i bułe orichalcum  .
hehehehe.    Reszte trzeba było zrobić samemu
 

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
06-03-2025, 12:42
Sprawdzam teorię,  tzn  czy da radę zakotwić strunę naciągu bezpośrednio do dźwigara.   Nie bawiłem się w wyrywanie tulejki z rdzenia cewek bo ryzyko uwalenia cewek spore,   a skoro w miarę ok udało się nawinąć to szkoda roboty.   Postanowiłem więc iron cactusa doszlifować na końcu żeby przeszedł przez tuleję na wylot.   Zrobię teraz próbę wywiercenia wpustu na strunę.   Dżwigar z tej strony ma średnicę 0.4mm.   Trzeba więc zrobić wiertło jakie 0.2 mm  do tej roboty.   Jeżeli się uda to wtedy gniazdo na tipa oczywiście.
   Zobacze jak to idzie.


 
Przydałyby się cheerledaderki jakieś :)

Bacek

  • 2429 / 6231
  • Ekspert
06-03-2025, 13:14
Podziwiam, podziwiam, anielską cierpliwość trzeba do tego mieć i mało trzęsące się ręce.

Fabrycznie to w solid rod chyba mało kto wierci. Raczejpiłują koniec pod kątem na płąsko z wymaganym kątem i na sztorc do tego przyklejają tip większą ilością kleju.


Hmm, chociaż jednak nie albo nie wszyscy

ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
06-03-2025, 13:51
Bardzo ładnie obsadzony tip Bacek  wlepił :)   Takie coś to warto nauczyć się,   powoli hehehehe
   Czyja to robota?

   Nooo, udało mi się wpust na strunę wywiercić.   Teraz pomału dalej pojadę i długość dźwigara wyznaczę, miejsce na tip a sam dźwigar na trójkątny przekrój opiłować.   W większych skalach trójkątne przekroje są najmniej podatne na wibracje, wzbudzenia itd....    A przecież nim trzęsie wszystkim co zapisane w rowku.   No ale to już poniżej skali dużych obiektów i nic nie wiadomo jak z rezonansami będzie.   Liczę na właściwości iron cactusa.

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
06-03-2025, 18:19
Oczywiście nie wytrzymałem.   Musiałem sprawdzić czy nowe cewki są ok i chyba dają radę,  tyle że oczywiście do czego innego można się czepiać :) 



Zrobiłem filmik który ciągnie się teraz na youtuba.   Ciekawe czy przyczepi się tym razem za prawa autorskie ..
  uuu, ale mam neta przecinaka, pare mega filmik i jeszcze 40 min  hehehehehe.   Ok, przerwa na browara :)

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
06-03-2025, 19:28
Noo, przyczepili się ale łaskawie zezwalają.




dla porównania

« Ostatnia zmiana: 06-03-2025, 20:04 wysłana przez pień »

Bacek

  • 2429 / 6231
  • Ekspert
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
07-03-2025, 12:53
Odkładam na chwilę denona ponieważ dojechał szwajcarski tip do wkładki którą wymyśliłem.  W drodze jeszcze jeden Japoński konkurent, zobaczy się który wyląduje we wkładce.   Ponieważ PGRowska nawijarka daje radę to postanowiłem nowe cewki nawinąć do tej mojej konstrukcji.   Pierwsza teraz trochę czasu potrzebuje aż klej ją zwiąże zanim dokończę ją do reszty.    Drut 0.02 dalej w drodze, ale ponieważ obcykałem technologię jak powietrzne cewki nawijać, a drut będzie lepszy to oczywiście nawinę drugi komplet do porównania.

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
07-03-2025, 13:01
Oooo,   dzięki Bacek   popatrzę sobie.   Chociaż ta bez dziury to całkiem podobnie jak ja zrobiłem z tym gwoździągiem.   Tyle że jeszcze gniazdo dorabiam hehehe

 

To dźwigar który użyję

ed.  W sumie to tam nawet jak na audiofila mają niskie ceny :)   No chyba że się ktoś na diamentowy wspornik napali heheheh.
             W sumie to z mechanicznego punktu widzenia szafir,  czyli korund jeszcze ujdzie ale diamentowy nie ma większego sensu.
W sumie żadnego hehehehe.     No ale szpan i cena robi swoje i nie ma lipy że musi grać lepiej.  Jeszcze jak się odpowiednio małą lamkę gdzieś w pobliżu ustawi to widać jak ładnie świeci :)
« Ostatnia zmiana: 07-03-2025, 13:12 wysłana przez pień »

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
08-03-2025, 22:51
Dzisiaj troszeczkę dłubnąłem.  Trzeba było jedną cewkę zrobić, nawinąć od nowa bo okazała się wadliwa.  Pierwsza jakimś cudem złapała przerwę .
   No i przymiarkę na sucho zrobiłem czy nie są za małe i czy magnesy będą mogły w nich pracować nie hacząc.   Zdaje się że wszystko powinno być ok bo mają luzy po ok 0.35  0.40 mm na stronę.   W razie draki mogę jeszcze trochę ich średnice zmniejszyć,  w sumie grubość kleju który je trzyma na podporach.   Mają średnicę 0.4mm  i wysokość 0.5mm   .  Tak więc spoko a jutro być może trochę będę dłubać korpus który to wszystko będzie trzymać w kupie.



Oczywiście jaki poziom to będzie indukować to trudno powiedzieć.   Nie znam parametrów tych magnesów żeby próbować policzyć, a na wygląd takiego małego trudno ocenić.   Nie są srebrzyste tak jak neodymowe ani tak ciemne jak ferrytowe.    Być może to jakieś alniko bo dało się łamać bez kruszenia z większego i dłuższego pręcika.   Ile będzie to się sprawdzi dopiero na chodzie.    Na czuja, czyli całkowicie audiofilską metodą :)  myślę że coś koło 1 mV  powinno być.   Trzeba się jednak liczyć że prototypowe cewki nie są ostatecznymi.   Tak jak i magnesy hehehe.   Gdyby jakimś cudem poziom poszedł za wysoko to najprościej będzie je zmniejszyć i po kłopocie. 

Krzysztof_M

  • 1649 / 5627
  • Ekspert
09-03-2025, 11:37
Powtórzę się - super robota :)
Śledzę cały czas, i pytanko mam - udało Ci się zważyć obecną konstrukcję z magnesami ruchomymi?
Interesuje mnie jaka różnica w wadze jest w stosunku do wersji z ruchomymi cewkami.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
09-03-2025, 15:43
Nie, nie mam wagi która takie ciężary może zważyć ale liczyłem :)
   Tak dla zobrazowania, poniżej cewki Denona DL 110.   W sumie to już nie jest ten denon co był hehehe  jednak rdzeń cewek jest stary i jedynie przewinięty.   Postanowiłem tego denona dobić do reszty i przewinąłem go ponownie dzisiaj z większą ilością zwojów na cewkę.



Tak więc magnesy mają wymiar 0.4  na 0.5 mm.  Mniej więcej tyle pojemnościowo co jedno ramię rdzenia ze zdjęcia powyżej.
 Liczyłem jaka to objętość, kartkę wcięło ale możesz to powtórzyć .  Wyszła jakaś tam pojemność bardzo mała, założyłem że to jakieś neodymowe i ciężkie magnesy i ich ciężar właściwy ok 10g/cm3  .   Sumarycznie wyszło dla obu waga coś około 0.0001 grama.  Dla obu razem .  A na nich już ciężkiej miedzi nie ma.   Wsporniki są z materiału o masie 1.4 g/cm3  .  Jeszcze odrobinę kleju w ilości ułamka kropli  hehehe.   Całość więc ma szansę ważyć fachowo na oko tyle ile jedno kompletne ramię uzwojeń z denona.   Mniej więcej 1/4 masy ruchomej w tym miejscu.   Poza tym cewki w denonie i tak cholernie małe, ortofon ma ze 2x   taki rozmiar.    Tak więc/   będzie lekkie .  Bardzo lekkie.


ed.   Dzisiaj patrzyłem ile mniej więcej drutu zużywam na taką cewkę.   Wychodzi ok. 50 cm  drutu 0.01mm  na kanał.  Metr ciężkiego drut miedzianego w ruchu.   Nie chciało mi się liczyć ile to waży heheh.    Może kiedyś.   A może jakiś księgowy zechce policzyć ile waży metr miedzianego drutu 0.01mm  z izolacją :)


/////  właśnie kaszane zrobiłem.   Chiałem lepiej obejrzeć cewki i podniosłem do oczu z mocniejszymi lupami.   Zapomniałem że końce drutów przykleiłem lepikiem żeby się nie szlajały.   Urwałem wszystkie ,  cholera :(    Nic to.   będę motać jeszcze raz hehehe
 
« Ostatnia zmiana: 09-03-2025, 18:12 wysłana przez pień »

pień

  • 2603 / 1373
  • Ekspert
09-03-2025, 22:36
Tak jak wspomniałem, zerwałem wszystkie końce drutów i stwierdziłem że dzisiaj już nie nawijam więcej cewek hehehe.
   Znalazłem w pudełeczku jednak dźwigar z ładnym tipem i moje oko padło ponownie na 270C.   Z eksperymentów z tą wkładką jakieś tam doświadczenie już mam.  Postanowiłem magnesik ok 1,5 mm   mu wprawić.   Tj. jakieś 1/3  przeciętnego rozmiaru magnesów dla wkładek MM  /   sygnał słabszy oczywiście ale za to nadzieja że nie będzie przesycać cewek tejże wkładki.   Załapałem że to jej główna wada.   Wali normalnie sygnałem dużym ale chwilami na wysokich tonach rwie.    Ponadto bardzo miękkie zawieszenie zafundowałem tej igle.



W czasie gdy filmik ciągnął się na joutuba  przejechałem po całej płycie i tip na oględziny poszedł.   Zobaczyć czy jakichś wiórów nie zestrugał hehehe



Wypada nieźle, niczego nie heblował , tylko odrobina kurzawy .

   Z innej beczki :)   Krzysztofa  dręczy problem wagi ruchomej we wkładkach.   Nie on jeden hehehe  oczywiście.
Ja jednak ostatnio jakoś inaczej zaczynam na to patrzeć.   Owszem to ważna sprawa nawet bardzo, jednak moim skromnym zdaniem to oklepane hasło że MC biją MM  w tej kwestii jest trochę naciągane.  Rdzenie cewek w MC  wcale nie muszą być lżejsze, wydaje mi się że w wielu przypadkach jest nawet odwrotnie.   Być może na samym początku żywota wkładek MM  mogło to być prawdziwe, gdy pchali magnesy prawie że kalibru jak głośnikowe a teraz to już wcale tak być nie musi.   Największą wadą MM  to właśnie te duże i bezwładne cewki.
W sensie elektrycznie powinny przegrywać.   A w MC malutka indukcyjność itd....   wszystko OK poza poziomem sygnału.
  Oczywiście, można się jarać że to ma niebiańskie parametry tyle że trzeba kupe siana na sprzęt wydać.   Takie typowo audiofilskie pie....
pieprzenie.  Owszem, można podziwiać kunszt wykonania itd.....   jednak bez przesady.   Ja tam bym za normalną wkładkę wsadzoną do drewnianej trumienki nie dałbym 100x  razy więcej niż za dobrą MM  bez trumienki hehehehe. 
Wadą MM jest też masowa produkcja.   To towar dla ludu który ma być taniochą.     
  Gdyby się przyłożyć to wkładka MM  byłaby równie droga jak wypasione MC. 
   Ja teraz na tym Frankensteinie 270C   usłyszałem nawet echo  z magnetofonu matki która dawała sygnał do zapisu matrycy.   Nie wiem czy to niechlujność w fabryce :)  czy też wcześniej nie zwracałem uwagi.   Dla pewności jutro sprawdzę na ortofonie np.   Czy też da radę tak słaby zapis wydłubać z rowka.