Audiohobby.pl

Magnetofon

Hammer

  • 5609 / 2944
  • Ekspert
26-09-2024, 19:42
Nie ma takich kaseciaków żeby były różne i dolby w 100% kompatybilne.

Hammer

  • 5609 / 2944
  • Ekspert
27-09-2024, 22:31
wczoraj był przegląd szpejów  i na jednej półce takie rarytasy......

chorazy3

  • 2306 / 2247
  • Ekspert
28-09-2024, 07:42
Kiedyś takie mieć w aucie to było coś.
Paweł

pień

  • 3174 / 1681
  • Ekspert
28-09-2024, 09:38
Witam forumowiczów. Zamierzam kupić kolejny magnetofon kasetowy i tu pojawia się pewien problem. Chcę kupić taki magnetofon, który  będzie nagrywał tak taśmy żeby dobrze brzmiały na innych magnetofonach z Dolby lub bez niego. Mam tu na przykładzie yamache kx-690,która bardzo dobrze nagrywa i odtwarza u siebie , lecz słabo brzmi na innym sprzęcie (azymut głowicy jest poprawnie ustawiony). Zawsze brakuje góry szczególnie w dolby. Dla przykładu zwykły denon drs 610 nagrywa przecież bardzo przeciętnie i o dziwo dobrze brzmi na innych deckach nawet w dolby C. Jest góry tyle ule być powinno. Macie takie "uniwersalne" magnetofony? lub możecie się pochwalić swoimi doświadczeniami?

Mam kilka modeli no oku i proszę mnie wyprowadzić z błędu jeżeli się mylę co do nich.

1.Sony tc-k 950/970/990 es

2.Sony tc-k 808/909 es

3.Pioneer ct-939 mkII/959/979

4.Pioneer ct-757/777

5.Teac V8030s/6030s

6.Akai gx 75/95

7.Jvc TD-V 662

Piszę oczywiście o deckach na moją kieszeń. Kolejność zupełnie przypadkowa

 Z kieszeniami to różnie bywa, jedni mają zwykłe, inni naszywane a jeszcze inni worki hehehehe.
Dolby to grząski temat i z tego co mi się zdaje jest raczej omijany a i mnie osobiście również nieszczególnie na nim zależy,  bo magnet gdy trochę szumi to fajnie jest :)   Mam nawet swoje typy taśm których szum jest najładniejszy :)   W/g  mnie to żelazówki Agfy i szkoda tą cechę zabijać jakimś tam Dolby.
   Jednak żeby nie odbijać od tematu to jakichś szczególnych >odchyleń<  w dolby pomiędzy sprzętami nie zauważam.  Z tym że - śmiem twierdzić że dobrze pokalibrowane.
   Takim magnetofonem który bardzo mi przypasował (nie polecam !!!!   Kupisz i napiszesz że to nie to to odpowiem : widziały gały co brały)
Podkreślę -  Trafił w mój gust jeżeli chodzi o nagrywanie jak i odtwarzanie a kosztował zasadniczo grosze to jest to:
 Harman Kardon TD 302
  Zwykły, prościutki, bez automatyki magnetofon.   Regulacja parametrów nagrywania dwoma pokrętełkami - w sensie Bias i balans -  a poziom oddzielnym potkiem suwakiem tym na wierzchu.   Jeżeli chodzi o bias to nawet nie robiłem jakich szczególnych badań na własną rękę tylko ustawiałem zgrubsza tak jak tabelka z instrukcji pokazuje.   Akurat większość taśm które mam również owa tabelka zawiera.
Poziom na 0dB   a jakieś metale to nawet +4  i też przesterów nie było.
Wprawdzie to dwugłowicowy magnet, nie przeszkadza mu to w nagrywaniu na wysokim poziomie.    Sporo taśm na nim nagrałem i w zasadzie w każdym innym magnetofonie grają zajebiście.   Czy to w Dolby czy bez.
 W drugą stronę jest podobnie (dobrze nagrana taśma w jakim Kenie też odtwarzana jest świetnie)
Naki zaś to chyba uważają te taśmy za nagrane przez samych siebie :)
   Nie jest to jednak magnetofon dla miłośników brzmienia jak z radia lampowego babci   czy innego wzmaka lampiaka.   Ma wykop i żadnego audiofilskiego rozmazywania dobrej muzy na g......   to on nie robi.
 Możliwe że jest odrobinkę bardziej szumiący niż jego koledzy spaślaki z innych firm.


ed:  żeby być w porządku to trzeba mi napisać że parę modów w nim zrobiłem jednak.   Ze względu na zadziwiająco >ubogi< mechanizm dorabiałem mu dodatkowy hamulec i dodałem ekran magnetyczny na głowicę (zajebistą i tak) 
  Ponadto elekromagnes sterujący nap........   jak ruski przekaźnik zdjęty ze słupa 1,5 kV   -  ale taki jego urok :)   Jeżeli przyśniesz przy odtwarzaniu to masz pobudkę gwarantowaną gdy zrobi stopa na końcu.
« Ostatnia zmiana: 28-09-2024, 10:06 wysłana przez pień »

RetroTape

  • 900 / 1454
  • Ekspert
28-09-2024, 15:52
Ja nie używam Dolby do słuchania ani nagrywania już nawet nie wiem od kiedy, chyba od lat 90'tych ;) Trudno mi uwierzyć, że nie usłyszałeś jak kiepsko to działa. Na oryginalnych kasetach, które są niemal zawsze z Dolby B, cyklicznie są jakieś cuda wianki i słucha się tego bez redukcji szumu aby nie oszaleć. Nagrania na dobrym sprzęcie, poprawnie skalibrowanym dają lepsze rezultaty, ale też nie idealnie. Zresztą ja niemal nie słyszę szumu (minimalny), nawet na tanich żelazówkach, ale jestem stary i nie słucham muzyki bardzo głośno oraz przeważnie nie jest to muzyka poważna gdzie jak sądzę najmocniej to doskwiera.

Patrząc na zestaw magnetofonów, które wymienił kolega, raczej nie zadowoli go HK TD 302. Wygląda on trochę w tym zestawieniu jak biedak wśród gwiazd filmowych. Podane modele kosztują grube tysiące, są to w większości konstrukcje 3 głowicowe, 2 wałkowe, niektóre mają Dolby S i wiele bajerów klasy hi-end. Idąc Twoim tropem, mógłbym koledze polecić NAD'a 6340 za dwie stówki, który fantastycznie nagrywa, ale jak sądzę nie w tym rzecz. Tutaj ma być full wypas, a do tego wymienność między urządzeniami. Będzie trudno, bo nigdy nie wiadomo czy dany model się sprawdzi w tym zadaniu. Nie są to urządzenia nowe, często po przejściach, serwisach, grzebaniu amatorów i jakby nie patrzeć stare, wymagające wielu czynności serwisowych.

Ja osobiście nie polecę niczego, bo nigdy nie wiadomo jak to będzie. Każdy musi sobie sam przejść tą drogą i odkryć co jak i gdzie działa najlepiej.

Destroyer

  • 406 / 1963
  • Zaawansowany użytkownik
28-09-2024, 20:41
Też dałbym kol.Silnemu taką odpowiedź.
Trzeba szukać czyli kupować,potem testować,naprawiać,poprawiać jak się umie.Potem sprzedawać jak nie pasuje,znowu w to miejsce coś kupić i tak życie się toczy i czas ucieka.Raz jest lepiej raz gorzej,aż w końcu trafisz na coś co Cię zadowoli.Masz bazę i zaczniesz budować zestaw który Cię utysfakcjonuje.A dalej jest różnie,w zależności od Twojej natury i tego jak głęboko wpadłeś w to mokradło....))
Ja już tkwię w nim prawie 30 lat. Narzekam, ale jest mi w nim dobrze, chociaż padły mi ostatnio dwie Tadziowe 440-stki.
Stach

Wojciech7

  • 2343 / 1745
  • Ekspert
28-09-2024, 22:13
Też dałbym kol.Silnemu taką odpowiedź.
Trzeba szukać czyli kupować,potem testować,naprawiać,poprawiać jak się umie.Potem sprzedawać jak nie pasuje,znowu w to miejsce coś kupić i tak życie się toczy i czas ucieka.Raz jest lepiej raz gorzej,aż w końcu trafisz na coś co Cię zadowoli.Masz bazę i zaczniesz budować zestaw który Cię utysfakcjonuje.A dalej jest różnie,w zależności od Twojej natury i tego jak głęboko wpadłeś w to mokradło....))
Ja już tkwię w nim prawie 30 lat. Narzekam, ale jest mi w nim dobrze, chociaż padły mi ostatnio dwie Tadziowe 440-stki.
Zgadzam się w 100% że trzeba szukać "swojego magnetofonu/zestawu". "Mokradło" audio-hobby jest bardzo wciągające- hehehe.... Obiecywałem sobie że nie będę kupować
kolejnych magnetofonów- czasami kupuję, pokój niestety nie powiększa się-no trudno dam radę. Mimo wszystko jestem zadowolony-:))))

AUDIOTONE

  • 11301 / 6483
  • Moderator Globalny
30-09-2024, 19:24
Dodałem kilka pod-działów w dziale magnetofony kasetowe. (ITT, SHARP, Nikko i Rotel). Ponieważ już w temacie "pozostałe magnetofony" było po kilka modeli z tych firm. Za jakiś czas jak się znów nazbiera - pomyślimy ;-)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

artekk

  • 1762 / 6530
  • Ekspert
02-10-2024, 00:00
Wypasione maszyny często nie odwdzięczają się "wypasionym" dźwiękiem i srodze zawodzą.
Też kiedyś kupowałem oczami i tabelkami w gazetkach audio. Fakt, że najlepiej przekonać się na własnej skórze i do wszystkiego dojść samemu, jak pisze Stanisław. Ale od tego jest forum, żeby coś podpowiedzieć i pomóc. I koledzy świetnie podpowiedzieli w kwestii kompatybilności magnetofonów, dolby etc.

Dodam coś od siebie. Chyba nie ma magnetofonu idealnego (nawet 1000ZXL nim nie jest) i każdy ma swoje wady i zalety. Jednak kluczowa jest umiejętność nagrywania taśm z wysoką jakością, i tu można się zdziwić, bo czasami potrafią to robić niepozorne decki, nawet dwugłowicowe, a "tłuściochy" niekoniecznie.

Z magnetów które kolega Silny wymienił stanowczo odradzam Teac V8030S/6030S, które grają i nagrywają ciężkim, basowym, zmulonym dźwiękiem. Z Sony umieszczonych na tej liście najbardziej do gustu przypadł mi TC-K970ES i jest gdzieś na forum moje porównanie 950/970/990, choć nadal uważam, że dźwięk, jaki oferują te decki, nie jest wart pieniędzy, jakie trzeba na nie dziś wydać.  TC-K909ES będę miał w najbliższym czasie, więc dopiero się wypowiem na jego temat, ale patrząc na jego budowę zbyt wiele sobie nie obiecuję (przypomina TC-KA6ES, który okazał się przeciętnym magnetofonem). Pionki ćwiczyłem wszystkie z wymienionych i polecam CT-979, najrówniejszy, nagrywa bardzo dobrze. Akai nagrywają nieźle, ale dość "tępo" grają, dla mnie to magnetofony mało muzykalne, kompletnie bez emocji i życia. JVC 662 nie miałem, ale w sumie chyba żaden JVC mnie nie zachwycił, nawet DD99.

Tak naprawdę mnie do nagrywania wystarczyłby tani NAD, Tandberg, świetna jest też Toshiba PC-G66, niektóre proste Naki robią to wybitnie, np. Cassette Deck 1, czy DR1, DR2. Aha, dodałbym niektóre Harmany, szczególnie genialny jako kompletny magnetofon TD-4800, no i oczywiście Aiwy.
« Ostatnia zmiana: 02-10-2024, 00:04 wysłana przez artekk »
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

Hammer

  • 5609 / 2944
  • Ekspert
02-10-2024, 07:13
Reasumując z kaseciaków zostają gramofony i płyty, uzbierać troche ulubionych a bele co do słuchania to z komórki wystarcza.....

RetroTape

  • 900 / 1454
  • Ekspert
02-10-2024, 09:16
Ja jednak nie skłaniałbym się do tak szczegółowej oceny brzmienia, osobiście pisałem już wcześniej że nie ono jest dla mnie najważniejsze, bo to tylko magnetofon. Ma ograniczenia, których się nie przeskoczy i czasem jego "wady" są zaletą. Uważam też, że aby uczciwie ocenić sprzęt trzeba z nim spędzić sporo czasu, ponagrywać na nimi i również na nim odtwarzać. Znaleźć optymalne kasety i sposób nagrywania. Obecnie nie ma na to czasu, mając do tego wiele magnetofonów wszystko się rozmywa. Kolega artekk napisał, że żaden JVC go nie zachwycił, ale opisując ten sprzęt czytamy:
Cytuj
Tymczasem DD-99 kalibruje i genialnie nagrywa nawet najtrudniejsze taśmy, jak stare Basf Chromdioxid, chromy PDM, FeCr (nie mając przełącznika na ten typ taśmy), Agfy, Magnexy etc. Odtwarza trochę po ciepłej, basowej  stronie. DD-7 z kolei świetnie odtwarza, dynamicznie, muzykalnie i dźwięcznie, nagrywa też całkiem przyzwoicie.
Wcale mnie to nie dziwi, bo też wielokrotnie zmieniam zdanie, albo po prostu nie pamiętam jak coś działało. Mając kilkadziesiąt magnetofonów nie wiem już dokładnie jakie są mocne, a jakie słabe strony brzmienia i w końcu wychodzi, że wszystko gra źle ;)

Ma znaczenie przy wyborze magnetofonu, że wysokie, drogie modele są bardziej awaryjne, a ich serwisowanie dużo bardziej skomplikowane dla przeciętnego zbieracza magnetofonów i domowego serwisanta. Leszy magnetofon prostszy, który można samemu łatwo naprawić niż skomplikowany, który nawet gdy gra nieco lepiej to jak się zepsuje wygeneruje duże koszty naprawy, duży czas który trzeba poświęcić na znalezienie i naprawienie usterki, oraz nerwy użytkownika. 
« Ostatnia zmiana: 02-10-2024, 09:18 wysłana przez RetroTape »

artekk

  • 1762 / 6530
  • Ekspert
02-10-2024, 10:33
Kolega artekk napisał, że żaden JVC go nie zachwycił, ale opisując ten sprzęt czytamy:

I zdania nie zmieniłem, co do  zalet ww magnetofonów. Faktycznie DD99 skalibruje przysłowiowy papier toaletowy. Ale posłuchajmy na nim kaset nagrywanych na innych deckach. Dlatego całościowo ww JVC nie spowodowały zachwytu, bo są to magnetofony specyficzne, średnio uniwersalne, a w kwestii oczekiwanej przez kolegę Silny kompatybilności naprawdę darowałbym je sobie . Dodatkowo mechanika hałasuje na nieakceptowalnym dla mnie poziomie. Dobre, jeśli chcemy mieć jeden magnet, ale średnio wymienne z innymi. Z JVC miałem (a niektóre wciąż posiadam)  chyba większość ciekawych modeli jak JVC TD-V1010, TD-V1050, DD9, KD-A8 nawet japońskiego Victora TD-V711. Potrafią zachwycić osiągami mechanizmu (zdrowy 1010 ma W&F na poziomie Dragona), ale brzmienie nie powaliło. Przynajmniej w moich systemach. Oczywiście to tylko moje i nie jedyne słuszne zdanie, każdy może mieć inne.

Ja jednak nie skłaniałbym się do tak szczegółowej oceny brzmienia, osobiście pisałem już wcześniej że nie ono jest dla mnie najważniejsze,

To już kwestia indywidualnego podejścia. Dla mnie brzmienie jest najważniejsze i najwięcej przyjemności sprawia mi porównywanie dźwięku magnetofonów. Nie wyobrażam sobie słuchać magnetofonu, którego brzmienie mi nie odpowiada, lub jest zwyczajnie przeciętne, szkoda czasu na takie urządzenia. Ograniczenia standardu są oczywiste, ale na litość boską niech to jakoś znośnie gra.

Niezawodność jest bardzo ważnym, ale dla mnie niekoniecznie kluczowym kryterium. Oczywiście z wyjątkiem totalnie skopanych przez fabrykę, wadliwych rozwiązań, które zabijają przyjemność z użytkowania sprzętu i powodując konieczność zaglądania do niego raz po raz.

Podsumowując moim zdaniem lepiej sprzedać kilka posiadanych średniej klasy decków i kupić jeden lepszy, zrobić porządny serwis z recapem włącznie i w przypadku wielu modeli mamy spokój na  kilka lat i cieszymy się dobrym dźwiękiem. Są na tym forum koledzy, którzy wykonali podobne ruchy i raczej nie żałują. Zresztą jak zaswędzi tyłek, zawsze można sobie jakąś nową zabawkę sprawić  ;) Szkoda życia na nudne magnetofony :)
« Ostatnia zmiana: 02-10-2024, 11:07 wysłana przez artekk »
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

RetroTape

  • 900 / 1454
  • Ekspert
02-10-2024, 10:54
Faktycznie DD99 skalibruje przysłowiowy papier toaletowy. Ale posłuchajmy na nim kaset nagrywanych na innych deckach.
No właśnie, nikt nie przewidział, że po około 40 latach ludzie będą mieli dużo magnetofonów i wymieniali między nimi kasety. Gdy ten sprzęt był w sklepach kupowało się jeden magnetofon i go używało. Około roku 1982 lepszy JVC kosztował 500$, a w kraju średnia pensja wynosiła 25$ (jeśli dobrze pamiętam). Pomijam już sprawę, że jakikolwiek JVC nie był tutaj dostępny i trzeba go było sobie samemu przywieźć z zagranicy.

Cytat: artekk
Dla mnie brzmienie jest najważniejsze i najwięcej przyjemności sprawia mi porównywanie dźwięku magnetofonów.
Ja tak do tego nie podchodzę, cieszę się że w ogóle udało mi się jakiś model naprawić i kręci się kaseta ...

Cytat: artekk
Podsumowując moim zdaniem lepiej sprzedać kilka posiadanych średniej klasy decków i kupić jeden lepszy, zrobić porządny serwis z recapem włącznie i w przypadku wielu modeli mamy spokój na  kilka lat i cieszymy się dobrym dźwiękiem.
Tylko jak ten jeden się zepsuje to już jesteśmy załatwieni na cacy ;) Ja nie dostrzegam, aby coś grało tak bardzo źle, abym nie mógł sobie konkretnego sprzętu posłuchać. Nawet najniższe modele dają radę, często można je fajnie zmodyfikować wymieniając głowicę i brzmią znacznie lepiej. Z JVC najwyższy model jaki mam to DD-V7 i gra fantastycznie (choć nie jest w pełni sprawny), ale nie oznacza to że mam pozbyć się KD-D20 czy 30 bo też je bardzo lubię.

artekk

  • 1762 / 6530
  • Ekspert
02-10-2024, 11:04
Tylko jak ten jeden się zepsuje to już jesteśmy załatwieni na cacy ;) Ja nie dostrzegam, aby coś grało tak bardzo źle, abym nie mógł sobie konkretnego sprzętu posłuchać. Nawet najniższe modele dają radę, często można je fajnie zmodyfikować wymieniając głowicę i brzmią znacznie lepiej.

Nie napisałem, że JVC gra źle, bo tak nie uważam. To dobre magnetofony, ale w swoich katergoriach cenowych nie wybitne. Ponad to oczekiwania co do dźwięku w konfrontacji z jakością wykonania i budową mogą być cokolwiek zawiedzione.

Z JVC najwyższy model jaki mam to DD-V7 i gra fantastycznie (choć nie jest w pełni sprawny), ale nie oznacza to że mam pozbyć się KD-D20 czy 30 bo też je bardzo lubię.

Też mam tę chorobę i nie pozbywam się wielu niższych modeli, bo je lubię z jakiegoś powodu :)
Zdrowy rozsądek podpowiada mi rozwiązanie, które podałem, i które wielu z nas zastosowało. Ale człowiek chory robi rzeczy przeczące zdrowemu rozsądkowi, więc... :)

Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

RetroTape

  • 900 / 1454
  • Ekspert
02-10-2024, 11:08
dokładnie, nie da się z tym wygrać :)