Audiohobby.pl
Audio => TV i Video => Wątek zaczęty przez: JaKub92 w 12-03-2024, 20:41
-
Jako że w wątku poświęconym bardziej kasetom niż filmom rozkręcił się temat filmowy, to pomyślałem, że warto przenieść dyskusję tutaj :) W końcu temat filmu jest tak samo ściśle związany z tematem TV/Video, jak muzyka z tematami audio.
-
Po tylu latach oglądania już jakiś czas temu stwierdziłem że sporo filmów jest głupich i bezsensownych.
Aczkolwiek są filmy zwłaszcza z tematyki SF gdzie warto się zastanowić nad ich przekazem, ciekawi mnie skąd czerpią pomysły i wizje, sporo z nich wykorzystuje starożytne pisma czy przekazy, które nauka sporo później "odkrywa" i uznaje na nowo.
A może to My żyjemy w permanentnej wizji i tworzymy fabułe wg określonego scenariusza.
Ale pewnie temat nie o tym czymś tylko o ... no właśnie czym mam się podniecać .... rolą aktora ... pięknymi sceneriami czy spierdzielonym 4D .....
Moją żona wyłapuje z filmów natomiast muzykę, i potem wałkuje słuchanie w kuchni....hehehe
W sumie ja też wyłapuje muzykę jeśli mi spasuje, ostatnio doskonale mi się odpoczywało przy Interstellar.....
-
Generalnie to bardzo wiele produkcji nowej daty mogłoby na plakatach reklamowych mieć np:
(https://dreamuniverse.files.wordpress.com/2010/09/magic-knight-rayearth-top.jpg?w=640)
W sumie to nie jestem pewien czy ten >plakat< nie wypada zbyt dobrze :)
Dla odmiany- zwykły film - zero promieni z oczu- wybuchów itp. który obejrzałem i nie żałuję poświęconego czasu. Jest nawet na youtube
-
Cisza w temacie, więc tak pomyślałem, że po prostu podzielę się tym, co ostatnio oglądałem. W czwartek padło na "Dentystę" - ciekawy horror z lat 90-tych, trochę psychologiczny. Raczej dość zapomniany film. Zdecydowanie nie polecam dentofobom ;)
-
I wczorajszego wieczoru wybór padł na "Maksimum Ryzyka". Kino akcji i trochę mordobicia w starym, dobrym stylu. Jest to w sumie mój ulubiony film z "Żanklotem" i chyba ostatni z jego udziałem jaki mi spasował. Kino sensacyjne w zasadzie skończyło się dla mnie w latach 90-tych. Współczesne filmy akcji zwyczajnie mnie męczą - akcja dzieje się szybko, kamera lata tak, że oczy bolą, fabuła często nudna lub dawno oklepana, a całość zyskuje dobre oceny przez masę wygenerowanych zapewne komputerowo efektów specjalnych... Oczywiście to mój indywidualny punkt widzenia. Próbowałem oglądać wiele filmów sensacyjnych wyprodukowanych w latach 2000 i niestety im późniejsze, tym gorzej.
-
Chyba już nie jestem kinomanem-kiedy byłem w kinie,nie pamiętam. Zrobiłem się wygodny , nie ma to jak w domu
obejrzeć film z DVD. Oglądam kiedy chcę, mogę mieć szklankę dobrego piwa i coś pochrupać-:))) Ponieważ zaopatrzyłem się w kolumny głośnikowe do satelity/tv -mam super teraz efekty dźwiękowo-filmowe. Ostatnio jak oglądałem jakiś film o tematyce wojennej to jak strzelali z czołgów to aż podskoczyłem na kanapie-:))) Jest dużo ciekawych filmów o różnej tematyce-tylko to co zauważyłem takie dobre filmy są emitowane w puźnych godzinach nocnych-(((. Dobrze że jest możliwość zaprogramowania nagrywania w dekoderze- hehhe... Teraz co do efektów specjalnych w filmach-podobają,czasami tak myślę szkoda że tak nie mogę, za oknem mam codzienną rzeczywistość. Nie trzeba budować drogich i czasochłonnych dekoracji jak to kiedyś było.
Nie trzeba budować drogich i czasochłonnych dekoracji jak to kiedyś było. Parę lat temu miałem możliwość zobaczyć, porozmawiać z filmowcami, aktorami jak to wszystko wygląda z drugiej strony-(tylko 3 lata kalendarzowe) oczywiście nie codziennie- hehe... Lubię oglądać różne filmy, nowe/starsze. Cieszę się że mam taką możliwość, dekoder tv satelitarnej jeśli dobrze pamiętam to chyba od początku 2015-to już trochę czasu jest.Nie zliczę ile to się filmów zobaczyło-:)))
-
Pomyliłem się z datą (2015)- wcześniej w domu już były dwa dekodery (rodzice/ja z małżonką). To było jednak w latach 1990 jednak.
-
Filmy z przełomu tysiąclecia zawsze będą mi bliskie, ilość wypożyczalni kaset video dawała duże pole do popisu.
I w mojej pamięci zawsze będą takie tytuły jak : "Krwawy Sport", "Wykidajło", "Rok w piekle" i wiele innych. Czas odświeżyć multimedialną bibliotekę :)
-
"Krwawy Sport" i "Wykidajło" (bodajże pod nazwą "Przydrożny Bar") mam, "Rok w Piekle" nie znam - przyznam się bez bicia i czekam na rhephrymendę hahaha
Wczoraj na niedzielny seans wybrałem lekką komedię "Kochany Urwis 2" - za dzieciaka bardzo lubiłem ten film i do dzisiaj śmieszy. Niby taka komedia familijna można powiedzieć, ale można się uśmiać :)
A późnym wieczorem wleciał horror "Królowa Potępionych". Tylko foto wyszło trochę dziwnie.
-
"Rok w Piekle" nie znam - przyznam się bez bicia i czekam na rhephrymendę hahaha
Już się melduje z rhephrymendą ;-)
https://www.filmweb.pl/serial/Rok+w+piekle-1987-108082
Wtedy to był "fajny" film ;-)
-
I wszystko jasne, dlaczego nie znam - jakoś stronię od filmów wojennych ;) Choć jest kilka tytułów, które lubię, np: Szeregowiec Ryan, O jeden most za daleko, Ofiary wojny, czy polski klasyk - Jak rozpętałem II wojnę światową - to akurat na wesoło ;)
-
Mi też bardzo podoba się "Rok w piekle", mam kilka odcinków na VHS ze zlikwidowanej wypożyczalni.
Pamiętam też jak kiedyś, dawno temu leciał w TV.
-
5-tego Lipca minęło równe 20 lat, odkąd poraz pierwszy obejrzałem "Obcy - Ósmy pasażer Nostromo". Jest to nagranie dokładnie z tej emisji telewizyjnej, którego szukałem przez 10 czy kilkanaście lat, aż w końcu kasetę z tym nagraniem trafił kolega, który również zbiera kasety VHS i w swojej uprzejmości kilka lat temu pożyczył mi ją, żebym mógł zrobić sobie kopię najważniejszej i najbardziej pamiętnej dla mnie emisji telewizyjnej. A dlaczego tak zależało mi na tym nagraniu? Właśnie ta emisja zdefiniowała mój gust filmowy i zaczęła się moja fascynacja horrorem, a seria "Obcy" do dziś jest moim filmem numer 1 (wyłączając Obcy kontra Predator, które z serią nie ma wiele wspólnego i jak dla mnie równie dobrze mogliby nakręcić film pt. "Arnold Schwarzenegger kontra Sylvester Stallone"). Z tym seansem wiąże się śmieszna historia - oglądałem na uszkodzonym telewizorze marki "KITT", który wyświetlał wszystko w odcieniach zieleni, więc nawet próbowałem przekonać mamę, że ten czerwony kwadrat, to zielony znaczek 😉 Nie kupiła tego, ale tata pozwolił mi oglądać dalej. Później niestety mamusia zaniepokojona tym, że "tak spokojnie oglądam, a ona się bała w kinie", nie wytrzymała i wyleciałem z pokoju - ale tylko na jakiś czas - bo wyszedłem z takim fochem i smutkiem (przypominam, że miałem 12 lat...), że zawołali mnie pod koniec filmu, kiedy Obcy wybił już wszystkich z wyjątkiem Ripley 😉 W trakcie były reklamy i za tydzień miała być druga część, gdzie od razu usłyszałem od mamy: "druga była jeszcze gorsza, na pewno nie będziesz oglądał". I tak się składa, że tydzień później był już nowy telewizor, zaczyna się druga część, a w prawym dolnym rogu żółty trojkąt, więc mówię mamusi "skoro jest żółty znaczek, to chyba jednak pierwsza była gorsza?" I tym sposobem wynegocjowałem oglądanie drugiej części, pod nadzorem rodziców 😉 (swoją drogą nigdy nie rozumiałem logiki tych oznaczeń wiekowych - kolejne 3 części były właśnie na żółto, mimo że było w nich więcej przemocy, krwi i trupów). Jeszcze tydzień później leciała trzecia część - po ciężkich negocjacjach mogłem sobie nagrać - oczywiście mam tą kasetę do dziś 🙂 Mama poszła na nockę, tata miał mnie pilnować, ale przy pierwszej reklamie zasnął, a ja spokojnie nagrałem sobie film w całości 🙂
Przepraszam za kiepskiej jakości foto - wczoraj podczas seansu strzeliłem na szybko telefonem ;)
-
Od pół roku nie kupowałem żadnych filmów, z powodów finansowych, a że ostatnio chodził za mną "Śmiertelny Rejs", którego nie widziałem już długie lata - a lubiłem ten film - to wyszukałem i patrzę, co by tu dobrać od sprzedawcy do darmowej dostawy i rzucił mi się w oczy ten "Park Jajcarski". Myślałem, że znam wszystkie tego typu parodie ze starych lat, a o tym nawet nie słyszałem. Ten "kurczodaktyl" na okładce i opis filmu mnie rozbroił hahahaha
Pisze, że sparodiowali tutaj nawet "Hot Shots!", które już samo w sobie jest parodią różnych filmów, więc musi być grubo :D
-
Chicken Park - odświeżyłeś mi Kolego wspomnienia jak za dzieciaka jeszcze, zafascynowany pierwszą częścią Jurassic Park znalazłem to to w wypożyczalni VHS. Jakoś niedawno odświeżyłem sobie ten tytuł, film obejrzany współcześnie zalatuje nieco kiczem, ale dla mnie to był taki wspomnień czar ;-)
-
No mnie ten "Park Jajcarski" mocno rozczarował... Pomysły dobre, ale wykonanie fatalne i mocno kiczowate, jak zauważyłeś, humor słaby - a według opisu zapowiadał się super.
Za to wczoraj przyszedł film "Arachnofobia", który przypomniał mi się jakiś czas temu i też na niego polowałem od jakiegoś czasu. Miałem kiedyś nagrane z Polsatu, jeszcze jak chodziłem do gimbazy - nie pamiętam, co się stało z kasetą, ale pewnie kiedyś skasowałem i nagrałem coś innego (przypominam sobie, że trochę słabo mi się nagrał - przy kiepskim odbiorze z anteny).
Ostatni raz widziałem ten film 15 albo i więcej lat temu, a teraz wracając do niego po tym czasie, nie czułem się ani trochę zawiedziony - miło było go sobie odświeżyć po długich latach, poza tym, uważam, że jest jak na swoje lata (1990) bardzo dobrze zrealizowany, z fajnie dobraną obsadą, jest dobre budowanie napięcia jak na taki lekki horrorek, a i od czasu do czasu jakaś nutka humoru. Efekty wyglądają lepiej, niż produkcjach z ostatnich lat typu "Gniazdo Pająka" czy "Pajęczyna" - gdzie wyglądają kiczowato i chyba zostały wygenerowane przez AI... A tutaj w niektórych scenach musieli się postarać i wyszło super - i nie widać jakiejś pomocy komputerów.
Za to pracownicy wypożyczalni do której należała ta kaseta, już chyba naprawdę nie mieli gdzie nakleić informacji o przewijaniu taśmy... Nie znoszę zaklejonych okienek nad szpulką, a to już nie pierwsza taka kaseta jaką mam i niestety ciężko tą naklejkę skutecznie usunąć :/
-
Pamiętaj by przewinąć kasetę od początku ;-)
-
Arachnofobię pamiętam z dawnych lat. Niezły film jak na tamte czasy.
Ja ostatnio zdobyłem taki tytuł na VHS : Brother, Takeshi Kitano, męskie kino w japońskim stylu.
-
Pamiętaj by przewinąć kasetę od początku ;-)
OD początku, czy DO początku? :P Hehe
Ja ostatnio zdobyłem taki tytuł na VHS : Brother, Takeshi Kitano, męskie kino w japońskim stylu.
Nie znam - ale ja ogólnie mam alergię na "skośnookie" kino. Nie wiem czemu - jakoś źle mi się ogląda. Jeśli w filmie nie dominują "skośnoocy", to ok. Choć lubię takie klasyki jak "Krwawy Sport" czy "Karate Tygrys".
-
Ja to nie mam wyboru :) Z normalnych filmów to mam tylko Kill Bill -ów wszystkich. Podobno to nawet japońska wersja ale gadają normalnie hehehehe. Japońska bo ta słynna scena gdzie Uma wszystkich chlasta dosyć skutecznie to jest dłuższa i kolorowa :)
Widać japończycy mają luźniejsze przepisy co do dbania o psychikę ew. kinomana :)
Bardzo lubię zresztą filmy Quentina Tarantino.
No a poza tym klasykiem to mam tylko zatrzęsienie bajek od Disneya i chyba wszystkie pornole z lat osiemdziesiątych heheheh. Kupiłem kiedyś pudło kaset na ebayu :) I taka tam psia kość, zawartość była.
-
Ja akurat Tarantino nie trawię totalnie... Nie przemawia do mnie jego absurdalna forma filmu jak chociażby Kill Bill.
-
Takie dwa nowe nabytki.
O "Goonies" przypomniałem sobie ostatnio z okazji urodzin brata, obydwoje to rocznik 1985.
-
Goonies ;-) O tak, to jedna z lepszych przygodówek.
-
Tych filmów to nie znam, choć tytuł "Goonies" znam ze słyszenia.
Do mnie ostatnio przyszły te cztery filmy:
Taśmy Zdrady - takie nawet fajne kino akcji klasy B lub nawet C, ale miło się ogląda - kaseta trafiła mi się w stanie idealnym, mimo, że po wypożyczalni i z taśmą B&S
Monster - to film na faktach o seryjnej morderczyni Aileen Wuornos - widziałem go już wcześniej kilka lat temu i zapadła mi w pamięć jedynie ohydna postać jej osoby, którą tutaj świetnie odwzorowano - charakteryzatorzy zrobili mistrzowską robotę, "przerabiając" całkiem ładną aktorkę na postać tak wstrętną, że samo patrzenie na nią jest niemiłe i już w pierwszym minutach filmu widząc ją, masz z tyłu wyobrażenie nieprzyjemnego zapachu potu zmieszanego z alkoholem i dymem tanich fajek (przynajmniej ja miałem takie odczucia - za pierwszym jak i drugim razem, oglądając ten film).
Charlie Cykor - fajna komedia sensacyjna/kryminalna, którą wcześniej widziałem na Polsacie - chciałbym znaleźć nagranie z Polsatu 2005, jeszcze z czerwonym kwadratem w prawym dolnym rogu ;)
Rocketman - Widziałem ten film w TV jeszcze jakoś w czasach podstawówki i pamiętam, że ryłem z niego równo - teraz jeszcze nie zdążyłem sprawdzić - może dziś się uda ;)
-
Wiele taśm VHS z filmami oryginalnymi mam niewiele:(((
Dzisiaj po kolacji udaje się do "pokoju filmowego" gdzie będę oglądał na dużym płaskim
telewizorze wybrany film wojenny:
1.Działa Navarony-1961
2.O jeden most za daleko -1977
3.Tylko dla orłów-1968
4.Zło dla zuchwałych-1970
5.Wielka ucieczka-1963
Chyba jakieś losowanie zrobię co oglądać -hehe....
-
"O jeden most za daleko" mam nagrany z TV. "Tylko dla Orłów" też widziałem. Gdybym miał polecić coś z wojennych, to "Szeregowiec Ryan" oraz "Ofiary Wojny". Jednak nie przepadam specjalnie za tym gatunkiem filmowym, z prostego powodu: wojnę uważam za największe kretyństwo stworzone przez naszą cywilizację i kiedy za dużo o tym myślę, robi mi się wstyd, że też jestem człowiekiem. Więc unikam raczej tego typu filmów ;)
-
Coś tu cicho.
Foto na szybko z telefonu, ostatni zakup.
Kupiłem głównie ze względu na "Grób" - zobaczyłem kiedyś zwiastun przed filmem na jakiejś innej kasecie i zaintrygował mnie. Myślałem, że będzie to jakiś fajny, stary horrorek lub coś w bardziej mrocznym klimacie, a okazało się, że to czarna komedia - też fajnie :D Chwilę na to polowałem, bo raczej rzadko się pokazuje. Resztą dobrałem w zasadzie do darmowej wysyłki.
"Władza Absolutna" - to kolejny genialny film z Clintem Eastwoodem w roli głównej, który również miałem w planach, bo wcześniej miałem niestety tylko słabą kopię. Bardzo polecam ten tytuł.
"Czas Zabijania" - również klasyk, który z chęcią wziąłem przy okazji. Świetnie zrealizowany - szczególnie pod kątem gry aktorskiej - i warty obejrzenia film, jeśli ktoś nie widział.
Niestety taśma dość mocno spieprzona, jak to kaseta z Warner Bros :/ Problemy z auto-trackingiem (mimo braku widocznych uszkodzeń mechanicznych) i trzeba poprawiać ręcznie, dźwięk mono nagrany cicho i szumi, obraz śnieży, dużo dropów - niestety bardzo częste zjawisko w kasetach z tej wytwórni, która pakowała tam najtańsze taśmy B&S :/
"Enigma" - widziałem z 20 lat temu w TV i stwierdziłem, że chętnie sobie odświeżę ;)
-
Ja tam widziałem na giełdzie Asterixa i Obelixa po polsku i nie wiem brać czy nie ....
-
Asterixa i Obelixa po polsku i nie wiem brać czy nie ....
Którego? Jak Kontra Cezar lub Misja Kleopatra to brać - to kultowe pozycje i przedni dubbing.
A te późniejsze to coraz większa bida...
-
Nowe stare kasety dołączają do kolekcji 🙂
-
Fajne tytuły będzie co oglądać.
-
Chorazy3 dzieki🙂. Długo nie mogłem nic upolować a tu nagle jednego dnia sie udało.
-
Ja ostatnio chciałem zakupić film "Dom Glassów", bo przypomniał mi się przez zapowiedzi przed innym filmem na kasecie. Kiedyś dawno go oglądałem i pamiętam, że był dobry.
Patrząc po ogłoszeniach sprzedającego, żeby dodać coś do darmowej wysyłki - moją uwagę przykuła okładka "Showdown in Little Tokyo" - film znany u nas pod tłumaczeniem "Ostry Poker w Małym Tokyo" lub "Starcie w Japońskiej Dzielnicy". Sprzedający wystawił jako "Małe Tokyo" i przez niską cenę (20 zł z groszami) wydawało mi się, że albo pomyłka sprzedającego, albo wersja anglojęzyczna. Stwierdziłem, że zaryzykuję, bo chwilę już szukam tego filmu, a upolować go dość często i jeśli się pojawia oryginał, to chodzi po 200 zł i więcej (sick!!!).
Jak tylko wziąłem okładkę do ręki, wszystko było jasne - pirat pod nazwą "Małe Tokyo" haha. Jakość kopii bardzo marna, lektor też jakiś amator (choć niektórzy młodzi, których możemy usłyszeć w TV, mogliby się od takich dawnych, bazarowych lektorów uczyć...). Ale za tą cenę nie ma co wybrzydzać. Gdyby jednak ktoś miał nawet jakąś lepszą kopię lub nagranie ze starszej TV tak do 2005 roku max - to byłbym chętny.
Dokument o Tarantuli dobrałem za 5 zł do darmowej wysyłki - mimo, że jestem arachnofobem :P
-
Natomiast "Dom Glassów" wygląda tak... Taśma jak brzeszczot. Bo oczywiście Warner z taśmą Badziew&Szmelc :/
-
Faktycznie stan tych taśm to czasem loteria, nie wiadomo co się trafi. Dobrze, że cena była niewysoka. Bo za 200 zł coś takiego trafić...
Ja ostatnio, w sumie przez przypadek (brakowało 10zł do darmowej wysyłki) nabyłem "Biały labirynt". Nie przypominam sobie żebym oglądał więc będzie rozrywka.
-
Faktycznie stan tych taśm to czasem loteria, nie wiadomo co się trafi. Dobrze, że cena była niewysoka. Bo za 200 zł coś takiego trafić...
Ten film akurat jest łatwo i niedrogo dostępny na kasetach ;)
"Biały Labirynt" nie znam. Ale przynajmniej wydanie Vision - one są dobre, nie to co WB...
-
I kolejne 5 filmów idzie do filmoteki. Co prawda tytuły przeciętne ale zawsze coś🙂
-
JaKub92 faktycznie ten Dom Glassów to chyba przechodził przez młynek do mielenia kawy a nie przez magnetowid😁.
-
Chociaż zawsze mnie zastanawiało od czego się robią na taśmie takie fale. Ale zapewne od złego prowadzenia taśmy po elementach prowadzących tj. rolkach np.
-
I kolejne 5 filmów idzie do filmoteki. Co prawda tytuły przeciętne ale zawsze coś🙂
"Kryjówka Diabła" dobry film z ery wypożyczalni :)
Chociaż zawsze mnie zastanawiało od czego się robią na taśmie takie fale. Ale zapewne od złego prowadzenia taśmy po elementach prowadzących tj. rolkach np.
To są po prostu kasety z Warnera ;) Oczywiście złe prowadzenie taśmy w magnetowidzie też potrafi tak załatwić taśmę, ale w Warnerach jest to nagminne, a dzieje się tak, bo te taśmy po jakimś czasie dość ciężko chodzą - opisałem ten problem tutaj: http://audiohobby.pl/index.php?topic=15294.msg497920#new
Więc jeśli taśma idzie z dużym oporem, a magnetowid drze ją na siłę (o ile się w końcu nie zatrzyma...), to porobi szyny i falbanki - proste ;)
-
Faktycznie,jest jak piszesz JaKub92. Czasem wystarczy wyczyścić w kasecie plastikowe tulejki oraz ośki metalowe po których idzie taśma i jest ok. Niedawno kupiłem nagrywki od znajomego. Jak zawsze przed obejrzeniem zawsze przewijam od deski do deski. Przewijam a w polowie kasety kaseta staje i stop. Dalej nie idzie. Rozkreciłem ją,wyczyściłem w środku wszystkie elementy prowadzące i jak nowa. Taśma zbiera nieczystości i zostawia je na wszystkich elementach z którymi ma styczność i później takie kwiatki🙂.
-
Chociaż muszę się Wam do czegoś przyznać. Troche mi głupio,ale co tam😁🤭. Jak zanim zacząłem kolekcjonować magnetowidy i kasety a moja wiedza była znikoma i gdy jakaś kaseta nie dała sie przewinąć do końca i uznałem że jest podtarta to brałem wkrętarke oraz długą śrubę z łbem wielkości takiej by pasował do rolki kasety😁. Gwint śruby do wkrętarki i powolutku przewijałem kasete. Czasem sie udało i taśma przeżyła ten zabieg a czasem nie bo krzywo sie nawinęła i powstał rant który objawiał sie paskiem na górze ekranu np 🙂
-
Patrzcie co znalazłem na jednej kasecie nagrywce,to chyba z tego co pamiętam moja pierwsza nagrywka🙂
-
Godzilla na SAT1.
-
Tak. Godzilla kontra Mechagodzilla.
-
Dziś udało się nabyć kolejne parę pozycji do wideoteki domowej🙂
-
Seria Obcego wraz z kartonikiem - pięknie! :)
-
Obcy super i Bond też. Ogólnie ładny zakupiony zestaw ;-)
-
Dziękuje Wam. Teraz tylko trzeba nową szafke zrobić 🙂. Bardzo sie cieszę z tej sagi Obcego,zawsze chciałem mieć taką😊
-
A widzisz... Obcy to moja ulubiona seria odkąd miałem 12 lat, a ze wstydem muszę się przyznać, że jeszcze takiego kompletu nie mam...
-
Obcy jest super :)
Ale, nie żebym był jakimś miłośnikiem happy endów. Jednak w trójce to mnie strasznie wk...... zabiciem Newt i Hicksa :(
Ile można by fajnego nakręcić z tymi postaciami.
Echhhh- strzał w kolano .....
-
Dzisiaj nagram na kasetę VHS tak film-( Gang dzikich wieprzy - komedia przygodowa, 2007)
Mam więcej lat niż 12, to mogę spokojnie oglądać-:)))
Powycina się reklamy i będzie super (specjalne nożyczki)-hehe...
-
Jednak w trójce to mnie strasznie wk...... zabiciem Newt i Hicksa :(
Ile można by fajnego nakręcić z tymi postaciami.
Echhhh- strzał w kolano .....
Z jednej strony tak, a z drugiej jest o tyle ciekawiej, że Ripley została sama z więźniami - największymi zwyrolami. Trochę ciężko byłoby "dokleić" tam Newt - jak myślisz, co zrobiliby z 12-sto letnią dziewczynką?.. Poza tym ona też odegrała tam swoją rolę - scena, kiedy Ripley z doktorkiem robią jej sekcję zwłok i doktorek później próbuje wyciągnąć z Ripley, co było powodem sekcji i co przed nim ukrywa. Bishop też się później pojawia na chwilę (a raczej to, co z niego zostało). Hicksa szkoda, fakt - ale gdyby przeżył, Ripley nie wdałaby się w romans z doktorkiem ;) Także uśmiercenie tych postaci ma tutaj logiczny sens.
-
Dokładnie o tym samym myślałem rano co napisał JaKub🙂. Newt i zakład karny ze zboczeńcami i mordercami to nie wypali,nie ma tam dla niej miejsca a kapral Hicks,no cóż,ktoś musiał go zastąpić żeby było ciekawiej 🙂i padło na doktorka uzależnionego od morfiny. Ogólnie fajna część,chociaż mi najbardziej druga się podobała i Waskez,ta którą znamy chociażby z Terminatora 2🙂
-
Nie no, ja się z Wami zgadzam że obecność Newt i Hicksa sprawiłby pewne problemy w tej bandzie zwyrodnialców. Newt wiadomo że mogłaby mieć prz......... a Hicks jeszcze bardziej hehehehehe przez ten kapiący z niego honor.
Dla konkretnie tego filmu to spoko że Hicksa przebiło belką a Newt utopiło.
Ale gdyby wtedy pomyśleli o dalszym odcinkach że się tak wyrażę to Newt która wychowała się z ksenomorfami hehehehe była światnym materiałem na zastępstwo Ripley. Tak dodać jej z pięć lat więcej i normalnie Newtokalipsa na obcych by naszła.
ed. Tak w moich przemyśleniach to w pale mi się nie mieściło żeby ktoś mógł zastąpić Ripley- aż do chwili małej Newt :)
-
A zgadnijcie kto ma największą szczęke ze wszystkich 4 części Obcego. Nie Obcy,tylko Ron Perlman z czwartej części 😁. Nawet Predator przy nim to mały pikuś 😂.
-
No bo on ma gębę znakomitą do grania sk...... drani znaczy albo bochaterów .
Albo połączenia obu hehehehehehe
Ja tam go lubię :)
-
W s/f obok fabuły fascynuje mnie konstrukcja czy hierarchia przedstawianego świata. W "Obcym" ciekawie ukazano rolę "korporacji" - która de facto zarządza tamtym światem. To na jej usługach są nie tylko handel ale i eksploracja, osadnictwo, naukowcy, armia a nawet system penitencjarny.
W początkach serii była to oryginalna konstrukcja bo w tamtych czasach eksploracją kosmosu zajmowały się wyłącznie rządy poszczególnych krajów. Obecnie dominującą role w tej "branży" zaczynają odgrywać już nawet nie międzynarodowe agencje a korporacje właśnie. Dostrzegam też inną analogię do obecnych czasów, gdzie korporacje zaczynają stać ponad rządami państwowymi i prawem...
-
Ogólnie fajna część,chociaż mi najbardziej druga się podobała i Waskez,ta którą znamy chociażby z Terminatora 2🙂
Mi z tych części najmniej podoba się właśnie 2... Obcy utracił w niej część swojej grozy i zrobili z horroru bardziej film akcji - wpadli Marines, rozstrzelali, wysadzili - dziękuję. I królowa, którą wymyślił sobie James Cameron - w wizji Ridley'a Scotta miało wyglądać to nieco inaczej, a Cameron pogwałcił jego zamysł... Dopiero po latach to zrozumiałem - w sumie kumpel mi to dopiero wytłumaczył.
Za to ta część sporo zyskuje dopiero w wersji reżyserskiej - udało mi się nawet upolować nagranie z TVN z 1998, kiedy to chyba jedyny raz ta wersja poleciała w telewizji :)
Ale gdyby wtedy pomyśleli o dalszym odcinkach że się tak wyrażę to Newt która wychowała się z ksenomorfami hehehehe była światnym materiałem na zastępstwo Ripley. Tak dodać jej z pięć lat więcej i normalnie Newtokalipsa na obcych by naszła.
Hahaha dobre, Roberto! Rzeczywiście byłby to niezły zwrot akcji w tej serii ;)
A zgadnijcie kto ma największą szczęke ze wszystkich 4 części Obcego. Nie Obcy,tylko Ron Perlman z czwartej części 😁. Nawet Predator przy nim to mały pikuś 😂.
HAHAHAHA padłem! 😂 Rzeczywiście on ma szczękę jak goryl - zawsze kłuła mnie w oczy, odkąd obejrzałem to po raz pierwszy w 2005 roku :D
Ale tak, jak napisał Roberto - ten aktor rzeczywiście ma taką charyzmę i pasuje jak ulał do tej roli :)
W s/f obok fabuły fascynuje mnie konstrukcja czy hierarchia przedstawianego świata. W "Obcym" ciekawie ukazano rolę "korporacji" - która de facto zarządza tamtym światem. To na jej usługach są nie tylko handel ale i eksploracja, osadnictwo, naukowcy, armia a nawet system penitencjarny.
W początkach serii była to oryginalna konstrukcja bo w tamtych czasach eksploracją kosmosu zajmowały się wyłącznie rządy poszczególnych krajów. Obecnie dominującą role w tej "branży" zaczynają odgrywać już nawet nie międzynarodowe agencje a korporacje właśnie. Dostrzegam też inną analogię do obecnych czasów, gdzie korporacje zaczynają stać ponad rządami państwowymi i prawem...
Ciężko się nie zgodzić. Kiedy byłem już nieco starszy, też zacząłem patrzeć na ten obraz korporacji WU w podobny sposób i odbierać go jako przekaz jak działają korporacje i ile znaczą dla nich zwyczajni ludzie. Jak to Metallica śpiewała - Sad but true...
-
I dziś znów pare tytułów do kolekcji🙂
-
Znacie tych dżentelmenów?🙂
-
Moje dziewczyny kłóciły się z chłopakami siostry o to by ci przełączyły na coś innego, jakoś tak koło 95 roku. Czasem wygrywały :).
To chyba GIJoe.
-
ArturP nie,to nie GIJoe🙂. To serial emitowany dawno temu gdy miałem z 10 lat pamiętam jak po szkole przychodziłem i u babci oglądałem. Ten blondyn to mój bohater z dzieciństwa. Pod koniec każdego odcinka ten blondyn zwracał się do kamery i dawał cenne wskazówki🙂. Czekamy aż ktoś zgadnie 🙂
-
"Na potęgę Posępnego Czerepu" - toż to "He-Man" (tutaj jeszcze jako książę Adam).
A w głębi jego główny antagonista - Szkieletor :-)
-
bsw prawie zgadłeś🙂. A dokładniej to Nowe przygody He-mana 🙂. I tym razem ,,Na bogów Eterni mocy przybywaj,,🙂Jako dzieciak darłem sie na plaży w Chłopach wymawiając tę kwestię wymachując plastikowym mieczem na lewo i prawo😂.Miałem nawet figurki z firmy Mattel. Miałem He-mana,Flipshota,Optikka i Floga😁 i jeszcze statek jakiś chyba Flipshota. Porozdawałem to wszystko kolegom🤭. Na fotce już jako He-man bo ma kitke i gołą klate🙂
-
No właśnie - coś mi nie pasowało - mój He-Man wyglądał inaczej, ale był starszy o dekadę. A z kreskówek o superbohaterach z dzieciństwa to najbardziej pamiętam "Załogę G" i ich zawołanie: "Transformacja" :-)
Chociaż i tak żadni kreskówkowi superbohaterowie nie mogli się równać z... załogą Rudego 102 z serialu "Czterej pancerni i pies" ;-)
-
Ja cie kręce, jak to było dawno.
Nooo, ten steryd He-Man to jakoś nigdy nie trafiał do mnie ani przesłaniem ani wyglądem. Za to załoga G była spoko :)
-
Za to załoga G była spoko :)
Oj tak - to było wówczas coś całkiem innego
-
Kurde,zupełnie nie pamiętam załogi G. Ominęła mnie zupełnie. Za to doskonale pamiętam Yatta Yatta Yattamana z polonii 1 🙂
-
Kurde,zupełnie nie pamiętam załogi G. Ominęła mnie zupełnie.
Może dlatego że serial był emitowany w latach 12 czerwca 1980 – 13 grudnia 1981 i to nie w całości (ostatnia data pamiętna)... I nie wiem czy go powtarzano.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_planet
-
Załoga G i Trans-for-macja!!! To były czasy...
-
Taaa, czasy, fajne .......
Ten co podpisał zakup serii dla telewizji to później chyba nieźle beknął. W tym arcydziele filmowym heheheh dopatrzono się jawnego dopuszczenia wrogiej zachodniej propagandy mającej na celu destabilizację w uznawanych za jedyne słuszne w tamtych czasach.
Dla małolatów klasy robotniczej :)
Rewiński też o mało nie poszedł siedzieć po kabarecie gdzie padły słowa: Ty tak nie szalej bo do drzwi zapuka ci Załoga G- z misiem Kolaborem :)
Ja p.........- ale farta mielim że z tego g........ się wygrzebalim
Transformacja młodych dopadła i tak hehehehehe
-
ale farta mielim że z tego g........ się wygrzebalim
Wygrzebalim radośnie wdeptując w nowe, bardziej podstępne bo nie zaczęło od terroru tylko gotuje żabę na wolnym ogniu. Teraz niczym Załodze G przyszło nam się zmagać nie tylko z płonącą planetą ale i innymi ideologiami oraz szaleńcami przy których transgeniczny Zoltar to mały Miki...
-
Po mojemu to Zoltar wcale nie był transem tylko zwykłą laską :) No może nie aż tak poj........ jak niektóre z obecnie znanych, niemniej zajmujące różne ważne stołki. I fakt, dla Załogi G kupa roboty. Aż boje się czy Fenksowi paliwa starczy. Jeszcze go uziemią za emisję CO2, bo on to raczej dużo chleje a zatem i emituje.
-
Po mojemu to Zoltar wcale nie był transem tylko zwykłą laską :)
Pamiętam że w którymś tam odcinku wystąpił nie Zoltar tylko jego siostra co wzbudziło spore dyskusje w klasie. Ale teraz doczytałem że to wybieg tłumaczy aby cenzor się nie pokapował ;-)
BTW: To co emitowano w TVP to była ocenzurowana w PL wersja amerykańska, która powstała przez ocenzurowanie wersji japońskiej :-) Ale amerykanie cenzurowali głównie brutalną przemoc i ofiary, których w oryginalnej Mandze nie brakowało.
Aż boje się czy Fenksowi paliwa starczy. Jeszcze go uziemią za emisję CO2, bo on to raczej dużo chleje a zatem i emituje.
Zwłaszcza kiedy się zamienia w ognistego ptaka.
Oj chyba już Feniksa uziemili bo od pewnego czasu "specjalnymi operacjami" zaprowadzają na świecie ład i porządek rozumiany po swojemu. I jakoś im przy tym emisja CO2 nie przeszkadza...
-
Dziś udało się upolować takie oto skromne tytuły. Star Treka wziąłem z ciekawości,bo wstyd się przyznać ale nigdy nie obejrzałem ani jednej części tego filmu.
-
Dobre polowanie tym bardziej że bez psa myśliwskiego-:)))
Też nigdy nie oglądałem Star Trek (kinowa/serial).