Audiohobby.pl

Kącik Kinomana

Michal41

  • 43 / 166
  • Nowy użytkownik
30-03-2026, 21:20
Znacie tych dżentelmenów?🙂

ArturP

  • 1495 / 3496
  • Ekspert
30-03-2026, 21:31
Moje dziewczyny kłóciły się z chłopakami siostry o to by ci przełączyły na coś innego, jakoś tak koło 95 roku. Czasem wygrywały :).
To chyba GIJoe.

Michal41

  • 43 / 166
  • Nowy użytkownik
31-03-2026, 16:32
ArturP nie,to nie GIJoe🙂. To serial emitowany dawno temu gdy miałem z 10 lat pamiętam jak po szkole przychodziłem i u babci oglądałem. Ten blondyn to mój bohater z dzieciństwa. Pod koniec każdego odcinka ten blondyn zwracał się do kamery i dawał cenne wskazówki🙂. Czekamy aż ktoś zgadnie 🙂

bsw

  • 707 / 5637
  • Ekspert
31-03-2026, 23:17
"Na potęgę Posępnego Czerepu" - toż to "He-Man" (tutaj jeszcze jako książę Adam).
A w głębi jego główny antagonista - Szkieletor :-)

Michal41

  • 43 / 166
  • Nowy użytkownik
01-04-2026, 10:01
bsw prawie zgadłeś🙂. A dokładniej to Nowe przygody He-mana 🙂. I tym razem ,,Na bogów Eterni mocy przybywaj,,🙂Jako dzieciak darłem sie na plaży w Chłopach wymawiając tę kwestię wymachując plastikowym mieczem na lewo i prawo😂.Miałem nawet figurki z firmy Mattel. Miałem He-mana,Flipshota,Optikka i Floga😁 i jeszcze statek jakiś chyba Flipshota. Porozdawałem to wszystko kolegom🤭. Na fotce już jako He-man bo ma kitke i gołą klate🙂
« Ostatnia zmiana: 01-04-2026, 10:13 wysłana przez Michal41 »

bsw

  • 707 / 5637
  • Ekspert
01-04-2026, 18:33
No właśnie - coś mi nie pasowało - mój He-Man wyglądał inaczej, ale był starszy o dekadę. A z kreskówek o superbohaterach z dzieciństwa to najbardziej pamiętam "Załogę G" i ich zawołanie: "Transformacja" :-)

Chociaż i tak żadni kreskówkowi superbohaterowie nie mogli się równać z... załogą Rudego 102 z serialu "Czterej pancerni i pies" ;-)

pień

  • 3307 / 1736
  • Ekspert
01-04-2026, 19:46
Ja cie  kręce, jak to było dawno.
   Nooo, ten steryd He-Man to jakoś nigdy nie trafiał do mnie ani przesłaniem ani wyglądem.   Za to załoga G była spoko :)

bsw

  • 707 / 5637
  • Ekspert
Dzisiaj o 07:59
Za to załoga G była spoko :)
Oj tak - to było wówczas coś całkiem innego