Dzięki :)
Jak bym nie patrzył to geneza tego ustrojstwa jako całości leży głównie na chęci skomasowania w jednej obudowie potrzebnych audio bajerów. Zaczęło się od samego wzmacniacza, potem dodatek w postaci Rpi pod Volumio jako DAP i ubogi streamer a potem już z górki.
Nie licząc godzin (raczej dni i wręcz tygodni) na wnikanie w teorie -głównie na temat przetworników cyfrowo-analogowych. Jak to tam wszystko działa i co robią np. filtry wszelkiego rodzaju. Masakra dla rozleniwionej i nieco zwapniałej szarej masy.
No ale to decydowało o wyborach jakie podzespoły znajdą się pod maską i trochę się tego rozmnożyło.
Poza tym wzmacniaczem na TPA , potrzebnym. Ponieważ główną jednostką siłową jest wzmacniacz klasy D, który niezbyt dobrze reaguje na obciążenie w postaci słuchawak z jakimiś opornikami i trawi tylko normalne kolumny :) W środku wylądował jeszcze drugi DAC.
Jeden, ten główny na AKM to ma interfejs Amanero do dyspozycji. Drugi CS to taka bieda podstawowa dla Rpi- czyli HiFiberry i sygnał wprost na sam DAC. Jeżeli brać pod uwagę wszelkiego rodzaju rozprawy internetowe, gdzie pada mnóstwo długich słów hehehe to bez przesady- same interfejsy też bardzo się pomiędzy sobą różnią i gwarancji że jakiś X zagra dużo lepiej od Y nie ma żadnej.
Poza tym jeszcze rezygnacja z Volumio jako systemu który to pędzi. Teraz jest LMS czy tam w nowej wersji zwany Lyrion i jego odtwarzacz pCP i trochę zgryzoty było zanim zatrybiłem jak to tam wszystko działa. Uważam jednak na chwilę obecną na Lyriona nie ma kozaka.
Owszem, żeby to mało wiele jako streamer pełną gębą robiło i było mnóstwo fajnych ikonek do smyrania to już trzeba wtyczek nakłaść.
Które też potrafią wnerwić :) Jeżeli jednak komuś nie zależy na > wszyskomieniu hehehe to olać pchanie wszyskiego co popadnie.
Zarzucić podstwy których używamy i finito.