Audiohobby.pl

Budowa kabla.

Dudeck

  • 5101 / 5860
  • Ekspert
19-05-2009, 00:20
Budowa kabla a jego wpływ na subtelne zmiany w dźwięku .

Każdy kabel , czy to IC czy głośnikowy , można opisać kilkoma parametrami takimi jak : rezystancja , pojemność , indukcyjność czy stratność izolacji .
W zależności od konstrukcji takich przewodów poszczególne parametry ulegają w jakimś stopniu zmianom . Ciekawym jest , która konstrukcja jest pod tym względem najbardziej optymalną a tym samym tą prawdziwie audiofilską .
A jest w czym wybierać : MS ( wszystkim znana żyłka w izolacji ) , plecionka/warkocz , koaksjalny , SC ( po prostu drut ) , tzw. ribbon czyli taśma ( a raczej kilka płaskich wzajemnie izolowanych ) .
Wszyscy producenci oczywiście informują , że ich „patenta” są te najwłaściwsze ,najbardziej audiofilskie i rzecz jasna najlepsze  . Ale my wiemy swoje .

No właśnie ; ktoś coś wie , niech się tym podzieli ?

Arek_50

  • 1130 / 5895
  • Ekspert
19-05-2009, 03:11
Ja wiem Ty ...moze wiesz a inni?Cooo nas to obchodziiii?

Moze nie chca wiedziec ...a moze im sie wydaje ze wiedza...:)


A tak naprawde to ...ta cala zabawa w kable wziela sie powodu stosowania zabezpieczen we wzmacniaczach.
Choc nie tylko....

Dudeck

  • 5101 / 5860
  • Ekspert
20-05-2009, 01:09
A jeśli nie tylko to ......... jedziemy !

MS – najbardziej nam znany , rozpowszechniony typ przewodu , duża liczba skręconych ze sobą nitek tworzących żyłę miała za zadanie umożliwić zachowanie przesyłu równomiernego sygnału . Na przeszkodzie stanęło jednak zjawisko przenikania elektronów , które nie płyną od początku do końca swoją nitką , lecz co chwila zmieniają je przeskakując i powodując tym samym  efekt w postaci zaniku drobnych , subtelnych niuansów w biegnącym sygnale .

Plecionka – jej budowa przypomina pleciony warkocz , z tym że liczba przeplatanych nitek ( zaizolowanych względem siebie ) może wynieść nawet 10 i więcej względem tego tradycyjnego ( 3 ) .
Taki pomysł budowy kabla ma tę cechę ( zaletę ) , że uzyskujemy konstrukcję , w której indukowany w przewodzie pojedynczym prąd ma przeciwny kierunek niż biegnący obok  ; zakłócenia doskonale się więc znoszą .

Koaksjal – znany głównie jako przewód antenowy  , środek w postaci drutu lub skrętki izolowany podwójnie a między tym oplot z przewodnika tzw. ekran . Do plusów tego rozwiązania zaliczamy ochronę przesyłanego w rdzeniu sygnału przed zakłóceniami zewnętrznymi , minusem zaś różnica we własnościach obu przewodników ( ekran jest podatny na pole elektromagnetyczne ) . Biorąc to pod uwagę to z audiofilskiego punktu widzenia ten typ nie powinien być stosowany jako IC , gdzie przesyłany prąd ma moc wartości kilku miliwatów . Hmm .

SC -  chyba najbardziej audiofilski typ obecnie . Najlepiej jeszcze  jakby dwa druty składające się na niego   były mocno izolowane od siebie , jak kiedyś dawny , płaski kabel do anteny . W tego typu kablach jest też w miarę najmniejsze zjawisko efektu naskórkowości . Kable te niejako powstały kiedy zdano sobie sprawę o braku możliwości kontrolowania pół elektromagnetycznych w tradycyjnych skrętkach . Najważniesze , wszyscy słyszący kablarze zgodnie twierdzą o basowym charakterze tego rozwiązania .

Ribbon/taśma – pełna egzotyka wśród kabli ; mała indukcyjność , duża pojemność , bardzo mały efekt naskórkowości   , duży użyteczny przekrój czynny przewodnika dla pełnego pasma sygnału – sygnał płynie praktycznie całym jego przekrojem , a dźwięk z takiej budowy kabla jest bardzo czysty i naturalny .

Audiofilu , a które rozwiązanie Ty preferujesz u siebie ?

Paszeko

  • 1277 / 5461
  • Ekspert
20-05-2009, 08:51
Widzę że sporo się tu mówi o efekcie naskórkowym.
Proponuję obliczyć głębokośc wnikania dla prądu o największej możliwej w przewodzie głośnikowym czy połączeniowym częstotliwości i dopiero potem dyskutować dalej.
Dudeck, kartka, ołówek i jazda!

Paszeko

  • 1277 / 5461
  • Ekspert
20-05-2009, 12:01
Myslałem że lepszy będzie olej wrzecionowy...

Dudeck

  • 5101 / 5860
  • Ekspert
20-05-2009, 16:41
Chciałem ten temat pchnąć w innym kierunku , mianowicie zmiana charakteru "brzmienia" przewodu ze względu na jego fizyczne i elektryczne właściowści konstrukcyjne , ale poddaję się .
Dudeck

Arek_50

  • 1130 / 5895
  • Ekspert
20-05-2009, 16:54
No wlasnie podobno  odlewane sa lepsze niz wyciagane..a ze wzgledu na glebokosc wnikania zyly nie powinny przekraczac 0,8mm srednicy...20kHz "podrozuje" na glebokosci  0,46-47 mm.......

Dudeck

  • 5101 / 5860
  • Ekspert
21-05-2009, 00:29
">> Arek_50, 2009-05-20 16:54:18
.....na glebokosci 0,46-47 mm......."

Ale raczej nie przy tej podanej średnicy drutu , w zdecydowanie grubszym .

Arek_50

  • 1130 / 5895
  • Ekspert
21-05-2009, 06:35
....a co powiesz jesli dla 50 Hz glebokosc wnikania wynosi...9,35mm....

Dudeck

  • 5101 / 5860
  • Ekspert
21-05-2009, 09:17
Czyli koniec marzeń o głębokim basie ?
Żeby to zjawisko "wykorzystać" kabel musi mieć coś  2,5 cm średnicy ( chociaż widziałem kable głośnikowe grubości telefonicznego węża transatlantyckiego ) .

Rafaell

  • 5033 / 5889
  • Ekspert
21-05-2009, 11:00
>> Arek_50, 2009-05-21 06:35:54
....a co powiesz jesli dla 50 Hz glebokosc wnikania wynosi...9,35mm....

Powiem tyle ze przy tej mocy sygnału to normalne, bo inaczej kabel nagrzany tylko po wierzchu poszedł by z dymem.

Rafaell



                     

majkel

  • 7476 / 5892
  • Ekspert
21-05-2009, 11:17
Głębokość wnikania to nazwa umowna, bo wiadomo, że gęstość względem środka przekroju zmienia się płynnie. To jest miejsce, w którym względem krawędzi zostaje z gęstości prądu 1/e, czyli jakieś 37%. Dla 50Hz rozpatrywanie efektu naskórkowego nie ma sensu do poziomu kilku milimetrów średnicy co najmniej. Wykresy empiryczne potwierdzają też, że rzeczywiście efekt naskórkowy do poziomu głębokości wnikania równej promieniowi przewodnika jest pomijalny.

yolaos

  • 605 / 5892
  • Ekspert
24-05-2009, 10:25
podepne sie pod temat:

Mam interkonekt z dwiema gorącymi zyłami( biała ,czerwona) i ekran, chce zlutowac zwykły czincz, z tego co czytałem kabel jest jakby mikrofonowy i powinno sie go lutować gorąca do środka biała na zawnątrz i ekran na zewnątrz, i teraz pytanie czy moge połaczyc dwie gorace ze soba i dolutowac do środka i drugie pytanie co daje że kabel mamy kierunkowy, czyli jesli ekran zalutujemy tylko do jednego konca który bedzie siedział we wzmaku?
pozdrawiam

Arek_50

  • 1130 / 5895
  • Ekspert
24-05-2009, 12:00
Mozna tak zrobic -dwie gorace zyly-ale po co?Na pewno nie bedzie lepiej .
Drugie rozwiazanie "semi-balanced" jest przyblizona forma przeplywu sygnalu w torze zrownowazonym.
Lepsza ciekawsza opcja jest zwiekszenie natezenia pradu .Wiekszy prad to bardziej odporny na zaklocenia z zwnatrz sygnal i wiecej informacji w jego widmie.Robimy to stosujac rownolegly rezystor po stronie odbiornika.

ciasteczkowypotwor

  • 312 / 5855
  • Zaawansowany użytkownik
25-05-2009, 08:35
Ja smaruję kable od wewnątrz kremem Nivea i pomaga na efekt naskórkowy, a posmarowaniu żelem poślizgowym, zwiększają się transjenty i szybkość brzmienia.