Słuchałem najwyższych Audiotechnika, Denon i Ultrasone (E9) - nie moja bajka, zamknięte.
Mnie chodzi o słodzenie, czarowanie, fortepian Chopina pośród polskich pól i łąk, kastrata śpiewającego we Włoszech prosto do ucha, skrzypiec, które świdrują wysokimi tonami w środku głowy, Jarretta - jak bym stał obok niego w Kolonii itd.
Jak znajdę czas to spakuję zabawki i pojadę do Grobel Studio, bo na razie nie mam 20kzł na pożyczenie Staxów :) Albo jak Gustaw kupię gramofon i zacznę słuchać płyt a nie słuchawek.
WŁ