Audiohobby.pl

Dapik Cyrus

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
12-03-2026, 09:21
Odrobina czasu z rana i zabrałem się za dekielki :)


 

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
13-03-2026, 09:35
Kolejny ranek :)


 

judasz94

  • 523 / 1843
  • Ekspert
13-03-2026, 09:55
Jak mi się podoba Twoja praca z metalami. Coś pięknego :)
Adam
Pro audio, muzyk, elektronik

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
13-03-2026, 10:07
 Dzięki :)
   No ale uważać trochę trzeba, sprawdzać czy czegoś nie przeoczyłem -   a bywa dosyć często hehehehehhe
  Jednak tym razem udało się-   potki siedzą gdzie trzaba i nie ma kolizji



    Teraz do roboty-  może po południu ogarnę fajne gałki do kręcenia

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
13-03-2026, 22:29
Znowu mały kroczek do przodu.   Gałek wprawdzie do końca nie zrobiłem bo w sumie dzieci nie płaczą hehehe.   Za to materiał przygotowałem i blaszki dekielków w zasadzie ogarnąłem na wyjściowo.  Stwierdziłem że dorobię wentylację chociaż jest zbędna i te dwa czy trzy waty ciepła na krzyż to samo puzderko z powodzeniem wypromieniuje-   jednak skoro ma stawać w szranki z 50-cio kilowym żelastwem heehhe, to niech udaje że w razie W ma czym dmuchać.
 Nawet pomalowałem a to amelinium jest i sie nie maluje przecie.   No ale ja tam nie mam przesądów i pomalowałem.   Teraz niech farbka utwardzi się fajnie.


 

A tak poza konkursem to dzisiaj słuchałem parę minut fabrycznego wzmacniacza.   Mogę być słabo obiektywny bo to Rotel za kilka stów euro -  coś koło 700-   choroba, nie zwróciłem uwagi na jego cyferki.   No ale wygląda jak stary Rotel z dodanym ekranikiem, takim bardzo skromnym.   Noooo, ale głos wydaje z siebie fajny,  z taką Rotelowską chrypką jakby -  ja to tak nazywam.
  Pomimio że to tam w środku zdaje się D class  od Hypexa to zalatuje dźwiękowo na starego Ra -   tego co go zwali >  Hiend dla ubogich.
  Nieźle musieli zagłówkować chłopaki żeby taka taniocha tak zabrzęczała fajnie.

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
14-03-2026, 17:34
Noo,  powoli pudełeczka zmierzają do zakończenia ich budowy.   Zostało dokręcić konektor na płytę wzmacniaczy i dolutować potki.
    Potem to podłączę i zobaczę czy nie wybuchnie.   Na wszelki wypadek robię przerwę na piwo,  żeby nie pomylić który kabel gdzie wkręcić :)
    No i będzie w końcu dorabianie boczków i pokręteł .    Ale to już robota pryszcz hehehe
W sumie to do stolarni sąsiada mogę podejść i zobaczyć czy jakieś drewniane nie dorobić.  On tam desek ma zatrzęsienie z drewna z całego świata.  Zapewne znalazłbym jakieś super hiper audiofilskie albo kultowe inaczej,  typu z burty arki Noego.

   
 

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
14-03-2026, 21:21

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
15-03-2026, 08:27
No i coś nie tentegesowuje mnie się :(
  Zostawiłem na noc żeby sobie grało -rano wstaje i sie patrze-  znaczy słucham-   no i nie słyszę lewego wzmacniaczyka.
Sprawdzam lamki i żadna nie świeci0   spoko to dobry znak hehehehe
  Bo zrobione tak  że gdy coś nawala to świeci a tu wszystko OK.    Gdzieś wcięło sygnał po drodze od RCA  do pinów wzmacniacza.
Albo ten potek zdechł w nocy albo gdzieś kabelek się odwalił po drodze i trzeba sprawdzić teraz.




Ed>


  No i kurna, ten audiofilski potek zdech :(   
Echhhh-    rozpruję go i może coś wykombinuję.   Tak jakby na tych zaprasowanych blaszkach kontakt z bazą stracił


 
« Ostatnia zmiana: 15-03-2026, 08:44 wysłana przez pień »

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
15-03-2026, 10:04
Jakość prawdziwie audiofilska.   Przeczochrałem pędzelkiem żeby zobaczyć co i jak i jak widać zmiotłem ścieżki hehehehehehe.
  Jprd.........   akurat drugiego nie ma.   Gdzieś miałem naprawczą ścieżkę w płynie-  jeżeli znajdę to domaluję.   
Ale i tak trzeba będzie zamówić z 10 sztuk -  może wybierze się sprawny hehehehe.
  Na alpsa już za późno bo zwyczajnie nie wlezie i trzebaby dorobić całe nowe dekle :(


 

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
15-03-2026, 11:19
Nie nooo, co za pechozol.   Chyba najgorszy potek z całej serii mnie się trafił.  Ratunkowa płynna ścieżka nie trybi -  chyba ze starości szlag ją trafił.   Nic to,  zamawiam z 10 takich samych i selekcję zrobię .
  Tymczasem wykończę wszystko na tip-top i zrobię puzderko dla zasilacza-  albo zasilaczy.   Bo przy okazji może w jednym pudełku zasilacz do samego Dapika wstawię.

No i jakiś korektoro-selektor trzeba ogarnąć.   Macie jakieś propozycje co do układu korektora?
 Warunek to musi wleźć w obudowę wielkości Dapika,  czyli płytka układu w rozmiarze 70x95 mm  maksymalnie.   Może za to być piętrowa :)

Macio4ever

  • 881 / 486
  • Ekspert
15-03-2026, 12:16
Szacuneczek za poziom wykonania!

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
15-03-2026, 13:30
Dzięki :)   Jednak dokładność kosztuje sporo czasu.
  Tymczasem grał sobie ten drugi z dobrym potkiem w dalszym ciągu.   Zmierzyłem jak mocno grzeje się obudowa przy takiej mojej normalnej głośności odsłuchu.   Tj...  raczej niewielka moc -  nic póki co nie wskazuje na problemy i mały okazuje się zimnym draniem :)
   Co nie oznacza że przy rozkręceniu mocy nic się nie dzieje.   W terminologii angielskich synoptyków należałoby tym małym nadać jakieś żeńskie imiona.
  Dla tych co nie łapią :)
   Angole nadają imiona huraganom jak wiecie.   Mogą być męskie i żeńskie oczywiście-  ale mało kto wie że:  Im bardziej odległa pierwsza litera alfabetu  imienia  takiego huraganu to tym on bardziej niszczycielski.
  No i np.  taki Gregory  to co najwyżej parasolki z ogródka zajuma.   Taki Xawier to już satelite z dachu urwie bez problemu :)
Ale to w zasadzie koniec możliwości huraganów o męskich imionach heheheheh
 Zabawa zaczyna się gdy baby wkraczają do akcji i dla takiej choćby Anny to Xawier nie bardzo ma czym zaimponować.
 
A tego małego wzmacniaczyka to już by trzeba było jaką Jessiką nazwać-  to już poważnie trzeba martwić się o szyby w oknach a i dach może gdzieś polecieć ..... w p...   plener.
  Ostatnio gdy jakaś Jesica grasowała w moich dawnych okolicach to dorobiłem się szklarni w ogródku.   Dopiero gdy na sklepie fote powiesiłem to znalazł się właściciel  hehehehe



 

A mojego nowego płota z paneli to kurna nigdy już nie zobaczyłem :(
 

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
15-03-2026, 23:15
Gdyby nie ten zakichany potencjometr to pewno dzisiaj już bym nie odpuścił i zakończył na amen w pacierzu wzmacniaczyki.
   Zostało jeszcze nóżki dorobić.  No ale ze dwa, trzy dni pewnie zejdzie zanim dojedzie stado potków do wybrania jakiegoś dobrego,  najlepiej pary w miarę jednakowych parametrami.
   Dobra nic to- jakoś przeżyję z bólami .


 

Macio4ever

  • 881 / 486
  • Ekspert
16-03-2026, 08:30
Teraz przyszło mi do głowy, że jak chcesz wbić sztylet w audiofilskie serca :), to weź wpakuj swoje maluchy w obudowę jakiegoś najniższego wzmaka Technicsa z lat 80-tych. Powiesz, że poprawiłeś Klasę AA i tak teraz brzmi. :)

pień

  • 3337 / 1768
  • Ekspert
16-03-2026, 10:27
Można i tak.   Lepszy efekt byłby gdyby te końcówki wylądowały w jakiej Diorze/   Nie umniejszając tej firmie-  bo ja z grona tych co to uważają że jak na swoje czasy-komune- PGRy  po sąsiedzku itd...   To był zajebisty sprzęt w kategoriach tzw. bloku wschodniego.
   Tyle że produktów z tamtego okresu w PRL to ja nie darzę uczuciami religijnymi.
   W sumie to innych też nie hehehehe.
Ja to prosty chłopak ze wsi nad którą ptaki zawracają i tak samo jak z kolorem mam  >  kolory są dwa jak wiadomo-  ładny i ch.....y.
  Sprzęty audio to ta sama zasada.   Ładny to swoją drogą  a brzmienie to już kropka w kropkę to samo>  grają albo ładnie albo ch.......
Oczywiście ładny na bank zagra lepiej a i sam lubię sprzęty ładne :)
  No ale to też jak z babami-   wielkość, ciężar i ogólny gabaryt nie ma wpływu na zdolność wywołania zawału u pacjęta :)
Dlatego większość płci męskiej woli te ładne-  nawet kosztem groźby szybszego odwalenia kity.
   No a walka z audiofilią to jak z wiatrakami-   bo to nie w sprzęcie tkwi przyczyna że niektórym odwala dekiel.   Tylko właśny w tym co powoduje we łbie ten wzrost ciśniena że łeb nosiciel,  rozwala niektórym.   Ja zaś nie lubię być tymi odłamkami zrytych łbów ochlapywany.  I mieć przy okazji tłumaczone że kompletnie nic nie kumam, albo żem głuchy.

No a jedno starcie już onegdaj miałem>   Pierwsza wersja mojego ulepa z modyfikowanymi klonami Purifi w starciu z Parasoundem.
   Z absolutnym zdziwieniem pany audiofile nie potrafili  wskazać który gra lepiej -  no bo Parasound w sumie okazał się całkiem niezły hehehehehehe
  Ale po dwóch dniach chyba,  miałem telefon>
    Wiesz, tak po zastanowieniu to jednak Parasound grał lepiej :)
        Niezmiernie mocno mnie rozbawił ten czas trybienia żeby wydać pełny werdykt.