Nie dotrzymuję słowa. Zrobiłem przejściówkę na wkładkę Frankensteina, czyli Technicsa przerobionego dosyć znacząco. Czyli dźwigar Iron Cactus, zawieszenie polimerowo-eleastomerowe, magnes o wadze mniejszej ćwierci standardowego wkładek Technicsa- a u nich jedne z mniejszych w parafii. Sam tip firma mi nieznana- bardzo mały i lekki. W każdym razie najlepszy jaki kiedykolwiek na oczy widziałem i ścianę płaczu miałem przy obsadzaniu tego małego drania.
Ile waży dźwigar nie wiem bo moja waga nie reagowała na ten ciężar. Tak więc bardzo lekkie to ustrojstwo. Masa właściwa Irona to z tego co pamiętam to 1/3 aluminiowego rurkowego o tym samym rozmiarze zewnętrznym. Teraz słucham i już widzę po zawieszeniu że siła docisku zbyt duża. Mój Cactus najlepiej trybi w okolicy 1 grama a na oko widzę że ma ze 2.
Tak więc liniowca trzeba będzie trochę rozbebeszyć i pokręcić przeciwagą.
Dzisiaj już jełopotub nie jest demokratą i drze morde jak prezydent pewnego kraju. No ale chyba ktoś mu tam całkiem na wolę nie dał i film jeszcze przeszedł.