Audiohobby.pl

Magnetofon

Sławo1

  • 192 / 3722
  • Aktywny użytkownik
21-12-2016, 15:18
Czyli Nakamichi do 350 zł. A co z tym Sony 808? Ile można za niego zapłacić? Uszkodzonego. Słyszałem, że ma lepszy dźwięk od większości decków Sony ES. Także tych rozpoczynających się na liczbą 9. I jak z tą usterką, o której wcześniej pisałem.

_arwas_

  • 171 / 3395
  • Aktywny użytkownik
21-12-2016, 15:21
Normalna cena to jak pisze emandDe 300 zeta a nie 1000 zeta. I przy pozytywce to nie ma znaczenia nalepka. Pewnie i tak silnik Sankyo.

   Czyli myślisz, arwas, że nie warto dać za Nakamichi DR-2, ani za wiele innych magnetofonów 1000 zł, a jedynie, np. do 350 zł?
To jest jak z tym psem co baca chciał za niego okrągły milion. Nikt nie chciał to w końcu zamienił na dwa koty po pięćset tysięcy.

Ale wracając do sedna: Twoje pieniądze - Twój wybór. Może masz kopalnię złota i tysiak nie ma znaczenia. Cena, którą płaci nabywca nie zawsze ma proste przełożenie na jakość dźwięku bo i preferencje nasze są różne. Ktoś może nie jest aktywnym użytkownikiem a tylko i wyłącznie kolekcjonerem. Ja kupuję znaczek by wysłać kartkę okolicznościową - ktoś inny umieszcza go w klaserze. Ostatnio emandDe zlitował się nad DR-2A co go nikt nie chciał i wziął go za niecałe trzysta. Można za tyle sprzedać decka? Można! (I nie ma dla mnie znaczenia, że jest na 110V) Można i za tysiaka jak się trafi "jeleń w czasie rui". Dla niewtajemniczonych: osobnik co to sobie wymyślił, że od dziś będzie vintage'owym audiofilem czy kolekcjonerem".

Nikt nie da Tobie prostej recepty na zakupy. Fajnie jak można sprzęt porównać z innym znanym, posłuchać znany materiał, podotykać. Czasem walory wizualne przeważają nad słuchowymi. Zdarza się, że wnętrze fascynuje tak, że żałujemy iż deck nie ma przezroczystej pokrywy. Wszystko to są zmienne i każdy ma je inne.
« Ostatnia zmiana: 21-12-2016, 15:30 wysłana przez _arwas_ »

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
21-12-2016, 15:26


Cytuj
że wnętrze fascynuje tak, że żałujemy iż deck nie ma przezroczystej

he he he      yes







« Ostatnia zmiana: 21-12-2016, 15:35 wysłana przez nano »

_arwas_

  • 171 / 3395
  • Aktywny użytkownik
21-12-2016, 15:30
trzymam ksciuki 
jak go dostaniesz za 300 zl w normlanym stanie to  bedzie wiecej niz szczescie
Czy 808ES do szczęścia potrzebny? Nie mam i jakoś z tym żyję. Jak by się trafił za jakieś naprawdę nieduże pieniądze to pewnie bym wziął z czystej ciekawości. Małe pieniądze - mała strata a "doświadczenie" rośnie.

Miałem podobnie z RS-BX965. Trafił się za dwie paczki. Pooglądałem, poczyściłem, nasmarowałem i wyregulowałem. Konstrukcyjnie podoba mi się. A odsłuch? No powiem szczerze, że gra bo gra, ale nic nie urywa. Niedużo dałem to i strata niewielka. Na alledrogo koleś wystawia za 800 i jakoś chętnych brak. Wcześniej ktoś wystawił za ponad 1500 i co? I nie zszedł. Znając opinię osób, co do których mam pewne zdanie w zakresie wyrażanych przez nich opinii nie dałbym 800 zł za ten model. Nie dałbym nawet "pińcet". Współczuję tym, którzy dali 800 lub więcej. Stosunek kwoty wyłożonej w zakupie do tego co on oferuje tworzy zupełny brak argumentacji do zakupu. Nijak nie da się go obronić.

Sławo1

  • 192 / 3722
  • Aktywny użytkownik
21-12-2016, 15:52
Tak rozumiem nie ma co wariować.

Tylko w naszym przypadku, przynajmniej ja tak mam: ( już chyba gdzieś to pisałem) poszukiwania, przesyłka, "celebracja już samej paczki!", pierwsze oglądnięcie decka, uruchomienie, światełka, wciągnięcie taśmy, chwalenie się przed innymi, itd. Bezcenne.
  Dlatego za to płacimy. Czy dużo. Na pewno tak. Czy warto? To zależy. Jak komu się podoba, np. dżwięk z danego magnetofonu. Warto!
I tu możemy od razu można dodać odtwarzacze cd. Tak samo jak w przypadku magnetofonów. Ich możliwości, wygląd, czy warto i za co, ile można za taki cd dać,itp.
  Ja zwracam uwagę na wygląd zewnętrzny i dżwięk, a także na wiadomo okazję cenowe. Jeżeli, wiec trafi się jakiś deck, którego nie miałem w planie kupować, to się też nie zastanawiam, choć nie ukrywam,że każdy zakup przemyślę. I te niespodziewane zakupy są też bardzo ekscytujące. A kończąc ten wpis. Mam pewność, że magnetofony, także odwarzacze cd wzmacniacze i inne będą zawsze trzymały cenę. Mam na myśli udane, rozchwytywane egzemplarze, wysokie modele,itd. I jeżeli ktoś liczy, że to stanieje, to niech się tego nie spodziewa. I jak teraz można wydać w miarę spokojnie wg potrzeb 300-400 zł, za jakieś udane, rozchwytywane egzemplarze, wysokie modele czy nawet 1000 zł. To w przyszłości, ta proporcja może wygladać, tak, odpowiednio: 450-600....i nawet 1500 zł.
« Ostatnia zmiana: 21-12-2016, 15:56 wysłana przez Sławo1 »

_arwas_

  • 171 / 3395
  • Aktywny użytkownik
21-12-2016, 16:10
Mam pewność, że magnetofony, także odwarzacze cd wzmacnnicze i inne będą zawsze trzymały cenę. Mam na myśli udane, rozchwytywane egzemplarze, wysokie modele,itd. I jeżeli ktoś liczy, że to stanieje, to niech się tego nie spodziewa. I jak teraz można wydać w miarę spokojnie wg potrzeb 300-400 zł, za jakieś udane, rozchwytywane egzemplarze, wysokie modele czy nawet 1000 zł. To w przyszłości, ta proporcja może wygladać, tak, odpowiednio: 450-600....i nawet 1500 zł.
Zadam pytanie: po ile chodzą magnetofony drutowe? Można kupić z wojskowego demobilu i może coś w przyszłości zarobić? Czas nieubłaganie płynie. Części zużywają się i są często niedostępne lub dostępne w astronomicznej cenie. Stąd pewne odtwarzacze CD tanieją na łeb, na szyję i jak ktoś obeznany do nie kupi takiego co płyt nie czyta bo zakup równa się wyrzuceniu kasy w błoto bo można kupić laser ale w cenie powiedzmy tysiaka. Będzie coraz trudniej utrzymać nasze decki w dobrej kondycji i to nie tylko z powodu braku części zamiennych. Wszystko nieubłaganie starzeje się i nadejdzie czas, że wartość będzie tylko kolekcjonerska lub sentymentalna. Są takie sprzęty co nie muszą nawet grać - mają za to ładnie wyglądać i cieszyć właściciela.

Decki jako lokata kapitału? No ja nie wiem .... . Chyba, że Sławo1 znasz ten moment, w którym trzeba będzie szybko sprzedawać póki ceny będą jeszcze wysokie bo obecnie są zbyt wysokie. Ja bym nie liczył, że ceny powszechnie dojdą do takich liczonych w tysiącach złotych, bo wtedy zabawa w winyle stanie się bardzo atrakcyjna. Zauważ, że płyty ciągle tłoczą ... gramofony ciągle produkują .... .


Właśnie wyszedł z domu kurier. Kolejny prezent na święta sobie sprawiłem. Dałem parę dych za 50cm "szczęścia". Ciężki jak drewniana kłoda. Klasyczny vintage: srebrny, masa amelinium, hebelki i wycieraczki. Z rachunku widzę, że sprzedająca firma weźmie 25% typowej ceny za jaką chcą sprzedać inni posiadacze. Okazja? Być może. A może dałem tyle ile winien kosztować?

jmaciek

  • 393 / 5489
  • Zaawansowany użytkownik
22-12-2016, 13:10
[...]TC-KE300 [...] Fakt wiatr hula we wnętrzu
Na usprawiedliwienie albo pocieszenie dodam, że ta mała płytka umieszczona pionowo z tyłu za napędem to część elektroniki tego decka - 'audio board' z elementami odpowiedzialnymi za bias i playback level (plus regulacja prędkość przesuwu taśmy).
[...]TC-KE300 [...] Ale za to jest automatyczna kalibracja, jak się sprawdza?
Przyznam AUDIOTONE :) że nawet nie pomyślałem, aby to sprawdzić, tzn. technicznie działa, deck podczas procesu wyświetla napis CAL9 zmieniając cyfry bodajże do 0 ale to wszystko co zrobiłem wychodząc z założenia, że jedyne co ten magnetofon ma robić to odtwarzać bo nagrywać na pewno na nim nie będę, ale sprawdzę to w chwili wolnej...
Miałem podobnie z RS-BX965. [...]Znając opinię osób, co do których mam pewne zdanie w zakresie wyrażanych przez nich opinii nie dałbym 800 zł za ten model. Nie dałbym nawet "pińcet". Współczuję tym, którzy dali 800 lub więcej.[...]
Współczucie tu nic nie pomoże - należałoby znaleźć sposób co by tu zrobić aby nie trzeba było za niego dawać więcej niż te "pińcet". Jak ktoś coś wymyśli to niech da znać. Czyżby kupujący 965 nic o tym modelu nie wiedzeli? Kupują przez przypadek? Nie sądzę :)...
[...]Stosunek kwoty wyłożonej w zakupie do tego co on oferuje tworzy zupełny brak argumentacji do zakupu. Nijak nie da się go obronić.
Co się nie da jak się da. Moim zdaniem ile ludzi, modeli, zainteresowań tyle takich w/w stosunków można by ułożyć i każdy stanie w obronie własnego... takie hobby (jak każde inne?)... bo do studiów nagraniowych ludzie chyba tych sprzętów nie kupują?

_arwas_

  • 171 / 3395
  • Aktywny użytkownik
22-12-2016, 14:23
Cytat: _arwas_ w 21-12-2016, 15:30

    Miałem podobnie z RS-BX965. [...]Znając opinię osób, co do których mam pewne zdanie w zakresie wyrażanych przez nich opinii nie dałbym 800 zł za ten model. Nie dałbym nawet "pińcet". Współczuję tym, którzy dali 800 lub więcej.[...]

Współczucie tu nic nie pomoże - należałoby znaleźć sposób co by tu zrobić aby nie trzeba było za niego dawać więcej niż te "pińcet". Jak ktoś coś wymyśli to niech da znać. Czyżby kupujący 965 nic o tym modelu nie wiedzeli? Kupują przez przypadek? Nie sądzę :)...
Cytat: _arwas_ w 21-12-2016, 15:30

    [...]Stosunek kwoty wyłożonej w zakupie do tego co on oferuje tworzy zupełny brak argumentacji do zakupu. Nijak nie da się go obronić.

Co się nie da jak się da. Moim zdaniem ile ludzi, modeli, zainteresowań tyle takich w/w stosunków można by ułożyć i każdy stanie w obronie własnego... takie hobby (jak każde inne?)... bo do studiów nagraniowych ludzie chyba tych sprzętów nie kupują?

Ad.1 Nic nie trzeba wymyślać. Po prostu nie kupować w cenach wziętych z sufitu. Skoro ja dałem dwieście z przesyłką to każdy może poczekać i trafić na swoją okazję. Cierpliwość popłaca. Przed zakupem należy trochę poczytać w sieci, ale nie recenzje i skany prospektów czy rankingów, tylko zaznajomić się w informacjami wymienianymi przez zadowolonych (mniej lub bardziej) użytkowników tego modelu Technicsa.

Ad.2 Wytłumaczeniem tylu chętnych na ten model może być:
- ktoś lubi taki dźwięk, który z naturalnością i neutralnością nie ma nic wspólnego
- kupuje taniej i chce sprzedać drożej
- kupuje z przekory albo z niedowierzania i sam chce przekonać się "co i jak"
- chce mieć ten model z kolekcji i akurat mu takiego brakuje, wtedy dźwięk nie ma znaczenia
« Ostatnia zmiana: 22-12-2016, 14:25 wysłana przez _arwas_ »

jmaciek

  • 393 / 5489
  • Zaawansowany użytkownik
22-12-2016, 15:27
Aha - to jest hobby - nie trzeba zakładać, że każdy chce użytkować ten magnetofon, są tacy którzy tylko chcą posiadać ten model w kolekcji, a nie jest to RS-BX123 stąd taka a nie inna jego wartość a jego walory soniczne moim zdaniem nie za bardzo wpływają na jego cenę. Zaś nie każdy jest cierpliwy, ponadto są tacy którzy głoszą, że tanio to już było i już nie będzie ale może i oni nie mają wiarygodnych informacji i tego się trzymajmy :-) ....

sibelius

  • 200 / 3432
  • Aktywny użytkownik
23-12-2016, 04:40
Sprzedałem jednak deck M9115 oraz amplituner AT9115.
Nie jestem więc stały w uczuciach:)
Może wkrótce przygarnę jakiegoś ciekawego decka, ale raczej dopiero w Nowym Roku 2017-tym.

_arwas_

  • 171 / 3395
  • Aktywny użytkownik
23-12-2016, 08:50
Aha - to jest hobby - nie trzeba zakładać, że każdy chce użytkować ten magnetofon, są tacy którzy tylko chcą posiadać ten model w kolekcji, a nie jest to RS-BX123 stąd taka a nie inna jego wartość a jego walory soniczne moim zdaniem nie za bardzo wpływają na jego cenę. Zaś nie każdy jest cierpliwy, ponadto są tacy którzy głoszą, że tanio to już było i już nie będzie ale może i oni nie mają wiarygodnych informacji i tego się trzymajmy :-) ....
Użytkowanie magnetofonu kojarzę raczej z codziennym odsłuchem lub przynajmniej taką sytuacją, w której magnetofon jest pełnoprawnym i jednym z podstawowych źródeł dźwięku a nie tylko egzotycznym dodatkiem. W sytuacji magnetofonu jako jednego z podstawowych źródeł dźwięku dawniej wystarczałby jeden, może dwa egzemplarze. Była bieżąca produkcja, były części zamienne. Można było wymienić model na inny, być może lepszy. Można było naprawić w razie awarii. Teraz jest znacznie bardziej skomplikowana sytuacja bo coraz trudniej o części i liczba sprawnych egzemplarzy będzie stale spadać. Te w gorszej kondycji staną się źródłem części dla pozostałych.

Dochodzimy do kolekcjonerów. Ci mają w swoich zbiorach dziesiątki, jeśli nie setki egzemplarzy. Jest tu taki jeden co to zaklina rzeczywistość. Oficjalnie zawsze ma dwa, ale jak się zapomni to ma każdy deck, o którym piszemy :)
Dla takich osób ważny jest nie tylko oferowany dźwięk. Znaczenie ma dosłownie wszystko: marka, model, umiejscowienie w hierarchii danej firmy, budowa, wygląd czy nawet zwykła dostępność (a raczej niedostępność) na rynku wtórnym. Ważne dla nich jest czasem samo posiadanie. Bycie kolekcjonerem wymaga pewnej dozy umiejętności i pewnej wiedzy z zakresu mechaniki (również tej precyzyjnej) jak i elektroniki. Cieszy utrzymywanie sprzętu w sprawności. Cieszy okresowe użytkowanie. Kolekcjonerzy nie segregują decków na "gorsze" i "lepsze". Oni po prostu słuchają ich i wiedzą, że czasem tani i niepozorny magnetofon przy odrobinie wkładu własnej pracy potrafi odwdzięczyć się naprawdę dobrym dźwiękiem. Czasem też dodatkowo czaruje własnym wyglądem.

Nie ma prostych wytłumaczeń dlaczego ktoś kupuje ten właśnie magnetofon za "jakieś tam" pieniądze. Czasem realizujemy niespełnione marzenia z młodości. Kiedyś rzeczy nieosiągalne dla nas lub naszych rodziców teraz są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy uiścić rachunek. Spełniamy swoje marzenia i chyba tak jest w przeważającej częsci sytuacji.

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
23-12-2016, 09:01
arwas


brawo
--


trza pakowac ale prezenty  :-)


« Ostatnia zmiana: 23-12-2016, 09:41 wysłana przez nano »

bobaj

  • 91 / 3735
  • Użytkownik
23-12-2016, 09:43
arwas
coś w tym jest co napisałeś, sentyment, marzenia z młodych lat gdy można było co najwyższej popatrzeć w sklepie i pomarzyć,  ja niedawno sprawiłem sobie prezent pod choinkę w postaci Sonego Tc-k750ES w stanie można powiedzieć kolekcjonerskim i jestem zaskoczony jak on pięknie gra w porównaniu do moich pozostałych magnetofonów

nano

  • 9079 / 5639
  • Ekspert
23-12-2016, 09:52
tak tak
750  jest wspaniala
ma   b b   dobry standartowy mechanizm  i wygladem tez nie grzeszy
piekne  podswietlane przyciski
fajna linia
akustycznie to sredniak
ale  bardzo dobry sredniak


latwy w serwisowaniu


po prostu godny polecenia
« Ostatnia zmiana: 23-12-2016, 09:54 wysłana przez nano »

jmaciek

  • 393 / 5489
  • Zaawansowany użytkownik
23-12-2016, 09:52
Współczuję tym, którzy dali 800 lub więcej. Stosunek kwoty wyłożonej w zakupie do tego co on oferuje tworzy zupełny brak argumentacji do zakupu. Nijak nie da się go obronić.
Nie ma prostych wytłumaczeń dlaczego ktoś kupuje ten właśnie magnetofon za "jakieś tam" pieniądze. Czasem realizujemy niespełnione marzenia z młodości. Kiedyś rzeczy nieosiągalne dla nas lub naszych rodziców teraz są na wyciągnięcie ręki. Wystarczy uiścić rachunek. Spełniamy swoje marzenia i chyba tak jest w przeważającej częsci sytuacji.
Właśnie obroniłeś wcześniejszą tezę :)
I żeby nie było że jest - z ust mi to wyjąłeś bo sam bym tego lepiej nie opisał - podpisuję się pod tym obiema łapkami :)