Cześć Panowie,
Jeśli ten post powinien być w jakimś innym dziale to prośba o przeniesienie.
Szukam wyjaśnienia, czemu widoczny na zdjęciach walkman prawie się 'zapalił'. Jego budowa jest bardzo prosta, więc tym bardziej trudno mi zrozumieć jak do tego doszło. Jak doszło do tej sytuacji? Włożyłem do urządzenia akumulatorki zgodnie z potrzebną polaryzacją, tylko włożyłem bez uruchamiania żadnej funkcji urządzenia, a po chwili poczułem charakterystyczny swąd topionego plastiku i zobaczyłem 'dymek' unoszący się z komory baterii. Na zdjęciach przy minusowej sprężynce widać wytopienie plastiku w prowadnicach, które tę sprężynkę miały utrzymywać w swoim miejscu. Temperatura była tak duża, że stopiła dodatkowo także prowadnice kieszeni kasety, które się znajdują za prowadnicą umocowania sprężynki tak, że nie można było otworzyć kieszeni kasety.
Dlaczego zaistniała taka sytuacja? Dwukrotnie wsadzałem akumulatory i dwukrotnie walkman a dokładniej minusowe złącze zasilania bateryjnego się nagrzewało powodując topienie plastiku. Na płytce nie widać żadnych uszkodzeń elektronicznych. Zresztą po wyjęciu elektroniki z obudowy i podłączeniu tych samych akumulatorków wszystko działa poprawnie, walkman odtwarza i nic się nie nagrzewa.
Nie znam się na prądzie a chciałbym to zrozumieć. Rozmawiałem z osobę, która bardziej ogarnia elektrykę i ona z mojego opisu od razu wiedziała, że najprawdopodobniej elektronika urządzenia nie została uszkodzona, bo wygląda na sytuację, w której po prostu doszło do zwarcia akumulatorków stąd wydzielanie ciepła na minusowej sprężynce. Ok - ma to sens, ale przecież jakoś musiał się zamknąć obwód akumulatorków, aby do takiego zwarcia doszło, czyli prąd musiał popłynąć przez jakieś komponenty urządzania, ale nie poczynił żadnych szkód - czy to możliwe? Czy takie wytłumaczenie ma sens? Tylko, dlaczego potem to zjawisko już nie wystąpiło?
Jak dla mnie to "archiwum x". Przez 40 lat używania walkmanów po raz pierwszy miałem do czynienia z taką sytuacją. Chciałem dać ten odtwarzacz osobie, która będzie dopiero zaczynać przygodę z kasetami, ale teraz boję się czy nie spali sobie domu przez tego walkmana...