Audiohobby.pl

Walkman kasetowy

chorazy3

  • 1901 / 1939
  • Ekspert
08-11-2024, 14:03
Wersja specjalna Sony DD-100 Boodo Khan nazywasz skromnym? :)
Gratulacje, fantastyczne zwieńczenie kolekcji!
Paweł

AUDIOTONE

  • 10250 / 6175
  • Moderator Globalny
09-11-2024, 12:11
Skromny!!!! Hahahaha. Dobre dobre :-)
Gratuluję okrągłej cyfry grajków. I pięknej wisienki na tym walkman-owym torcie. :-)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Tede

  • 106 / 749
  • Aktywny użytkownik
09-11-2024, 12:15
Wersja specjalna Sony DD-100 Boodo Khan nazywasz skromnym? :)
Gratulacje, fantastyczne zwieńczenie kolekcji!

Pewnie z tym skromnym mu chodziło o to, że bo obok niego leży sobie WM-DD9 ;)

pień

  • 2604 / 1373
  • Ekspert
09-11-2024, 12:46
Podziwiam
Ja to nawet nie wiedziałem że był DD  w walkmanie hehehe

Krzysztof_M

  • 1649 / 5628
  • Ekspert
11-11-2024, 17:54
DD to Disc Drive, nie Direct Drive :)
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

RetroTape

  • 723 / 1146
  • Ekspert
11-11-2024, 18:36
Disc Drive oznacza napęd bezpośredni, tylko ma tutaj taką nazwę ;)

Cytując za Wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Walkman_DD_series

Cytuj
The Walkman DD was an early series in Sony's Walkman line of portable audio cassette players. The "DD" stood for 'disc drive', with the unit's main motor being directly coupled to the 'disc' of the capstan flywheel assembly while lying perpendicular to it within the unit. This feature was later shared with the Walkman Professional series.

Z tłumacza:
Cytuj
Walkman DD był wczesną serią przenośnych odtwarzaczy kaset audio Sony z linii Walkman. "DD" oznaczało 'napęd dyskowy', a główny silnik urządzenia był bezpośrednio połączony z 'dyskiem' zespołu koła zamachowego, leżąc prostopadle do niego wewnątrz urządzenia. Ta funkcja została później udostępniona w serii Walkman Professional.

jmaciek

  • 393 / 5178
  • Zaawansowany użytkownik
01-12-2024, 10:18
Cześć Panowie,
Jeśli ten post powinien być w jakimś innym dziale to prośba o przeniesienie.
Szukam wyjaśnienia, czemu widoczny na zdjęciach walkman prawie się 'zapalił'. Jego budowa jest bardzo prosta, więc tym bardziej trudno mi zrozumieć jak do tego doszło. Jak doszło do tej sytuacji? Włożyłem do urządzenia akumulatorki zgodnie z potrzebną polaryzacją, tylko włożyłem bez uruchamiania żadnej funkcji urządzenia, a po chwili poczułem charakterystyczny swąd topionego plastiku i zobaczyłem 'dymek' unoszący się z komory baterii. Na zdjęciach przy minusowej sprężynce widać wytopienie plastiku w prowadnicach, które tę sprężynkę miały utrzymywać w swoim miejscu. Temperatura była tak duża, że stopiła dodatkowo także prowadnice kieszeni kasety, które się znajdują za prowadnicą umocowania sprężynki tak, że nie można było otworzyć kieszeni kasety.
Dlaczego zaistniała taka sytuacja? Dwukrotnie wsadzałem akumulatory i dwukrotnie walkman a dokładniej minusowe złącze zasilania bateryjnego się nagrzewało powodując topienie plastiku. Na płytce nie widać żadnych uszkodzeń elektronicznych. Zresztą po wyjęciu elektroniki z obudowy i podłączeniu tych samych akumulatorków wszystko działa poprawnie, walkman odtwarza i nic się nie nagrzewa.
Nie znam się na prądzie a chciałbym to zrozumieć. Rozmawiałem z osobę, która bardziej ogarnia elektrykę i ona z mojego opisu od razu wiedziała, że najprawdopodobniej elektronika urządzenia nie została uszkodzona, bo wygląda na sytuację, w której po prostu doszło do zwarcia akumulatorków stąd wydzielanie ciepła na minusowej sprężynce. Ok - ma to sens, ale przecież jakoś musiał się zamknąć obwód akumulatorków, aby do takiego zwarcia doszło, czyli prąd musiał popłynąć przez jakieś komponenty urządzania, ale nie poczynił żadnych szkód - czy to możliwe? Czy takie wytłumaczenie ma sens? Tylko, dlaczego potem to zjawisko już nie wystąpiło?
Jak dla mnie to "archiwum x". Przez 40 lat używania walkmanów po raz pierwszy miałem do czynienia z taką sytuacją. Chciałem dać ten odtwarzacz osobie, która będzie dopiero zaczynać przygodę z kasetami, ale teraz boję się czy nie spali sobie domu przez tego walkmana...

jmaciek

  • 393 / 5178
  • Zaawansowany użytkownik
01-12-2024, 10:20
A „widoczny na zdjęciach walkman” to Sony WM-EX120 :) .

Hammer

  • 5069 / 2635
  • Ekspert
01-12-2024, 14:40
Czyżbym zobaczył ducha ?

Złóż do obudowy wszystko i zmierz zaciski zasilania czy nie ma zwarcia, może obudowa nagniata coś co się zwiera bo chyba innego wytłumaczenia nie ma jak bez obudowy działa.

jmaciek

  • 393 / 5178
  • Zaawansowany użytkownik
01-12-2024, 16:03
To sprawa z kategorii Archiwum X wiec z tymi duchami to tak nigdy do końca nie wiadomo :) .

Pewnie jak zwykle się zakręciłem i może napisałem nie jasno, ale po rozłożeniu i złożeniu walkmana w całość problem już nie wystąpił. Ten odtwarzacz myślę, że przez jakieś ostatnie 5 lat przeleżał w szufladzie, ale był tam odkładany jako sprawny, działał normalnie.
I teraz zastanawiam się czy oprócz podarowania walkmana powinienem podarować także polisę od ognia i wody...

chorazy3

  • 1901 / 1939
  • Ekspert
01-12-2024, 16:23
Jakieś zwarcie musiało być, nie ma innej możliwości.
Ten duży kondensator C601 sprawdź, jest chyba na liniach zasilania i wybrzuszony coś.
« Ostatnia zmiana: 01-12-2024, 16:27 wysłana przez chorazy3 »
Paweł

Hammer

  • 5069 / 2635
  • Ekspert
01-12-2024, 18:40
sprawdź jeszcze gniazdo zasilania z zewnątrz

jmaciek

  • 393 / 5178
  • Zaawansowany użytkownik
01-12-2024, 21:04
No tak wszyscy mówią, że cudów nie ma i było zwarcie na bateriach i tyle. Tyle, że nie wiem, co doprowadziło do zwarcia. W komorze baterii wystaje zaczep blaszki, która służy jako docisk kasety od dołu w kieszeni kasety, ale ta blaszka z niczym nie jest połączona, więc chyba nie mogła zamknąć obwodu i doprowadzić do zwarcia. Na kondensator C601 też patrzyłem i wydaje się być ok. Od 2 dni gram na tym walkmanie i jest ok – pracuje poprawnie na akumulatorkach i na zasilaczu. Gdybym sam nie widział tego dymu, który się nad nim unosił to nie uwierzyłbym w tę moją opowieść. Ale niepewność czy nie wydarzy się to ponownie została.
Dzięki Panowie za Wasze sugestie i odpowiedzi.
Wrzucę jeszcze zdjęcia obudowy od wewnątrz może ktoś coś na nich jeszcze dostrzeże (sorry za jakość ale były robione na szybko, czym pod ręką bez zamiaru wrzucania ich do netu).

Hammer

  • 5069 / 2635
  • Ekspert
24-12-2024, 11:05
Można by powiedzieć że rozwiązano temat.
Jak czyściłem pilota do TV, to przy składaniu obudowy stykło mi wąsy drutowe od baterii, jedna z nich zrobiła się baaaaardo gorąca, nie trwało to zbyt długo a jednak.......te 1-2 minuty wystarczyło.
Podejrzewam że to samo się stało.

A teraz ....przed świętami zakupiłem coś takiego

Toshiba KT-4037.
Jak nacisnąłem jedna szpulke to wyskoczyły mi te szpejka, no to jest do złożenia, a dzisiaj zobaczyłem że klapki na baterie nie ma..... no cóż......

Jakby komuś zależało to odstąpie bo nie wiem kiedy będe miał czas na to.

chorazy3

  • 1901 / 1939
  • Ekspert
24-12-2024, 11:12
Z radiem i equalizerem. Ciekawy.
Paweł