Audiohobby.pl

Klub miłośników klasycznej muzyki XX wiecznej

marcow

  • 1045 / 4840
  • Ekspert
01-09-2014, 08:09
24 września minie 100 lat od śmierci naszego rodaka, jednego z największych a zarazem najbardziej zapomnianych kompozytorów polskich Sir Andrzeja Panufnika.
Warto go przypominać !

colcolcol

  • 925 / 4772
  • Ekspert
01-09-2014, 11:13
TVP przygotowała relację z koncertu "Chopin i jego Europa" oraz wywiad z żoną Panufnika.
Oglądałem, posłuchałem i zachęcony chyba zaczerpnę tej muzyki. Od czego zacząć?

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
01-09-2014, 16:02
Od pierwszych wolumenów serii Andrzej Panufnik "Symphonic Works" CPO (Łukasz Borowicz).
Ja mam całą serię i chętnie do tej muzyki wracam.

Na pierwszym dysku są m.in: Nokturn, Uwertura Tragiczna, Uwertura Heroiczna, Epitafium Katyńskie
Taki wczesny Panufnik w pigułce.
Warto !

Od CPO mam również m.in. całego Hindemitha. Fajnie wydane, porządne nagrania.
« Ostatnia zmiana: 01-09-2014, 16:04 wysłana przez Max »

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
01-09-2014, 16:37
Program nowego sezonu NOSPR w nowej siedzibie jest przebogaty. Ja mam trudności z wyborem kolejnych opcji (a już mam w ręce abonament piątkowy i niektóre imprezy kameralne).

Być może na te koncerty też się wybiorę:
http://nowa.nospr.org.pl/pl/koncerty/139/nospr-kameralnie-dni-andrzeja-panufnika

http://nowa.nospr.org.pl/pl/koncerty/106/sroda-modych-dni-andrzeja-panufnika

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
04-09-2014, 19:42
http://wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=1342&wid=16860891

Studiował u Piotra Rytla... nie Rydla. Dyletanci z WP.
Rytel, słynny adwersarz samego Szymanowskiego.
« Ostatnia zmiana: 04-09-2014, 19:47 wysłana przez Max »

magus

  • 20990 / 5387
  • Ekspert
05-09-2014, 08:21
24 września minie 100 lat od śmierci Andrzeja Panufnika.

od urodzin :)
Odszedł 13.10.2016r.

marcow

  • 1045 / 4840
  • Ekspert
05-09-2014, 14:39
Masz rację, oczywiście urodzin. Dzięki

colcolcol

  • 925 / 4772
  • Ekspert
06-09-2014, 08:28
Wpadła mi w ręce płyta Panufnika. Gdyby nie ten wątek, najprawdopodobniej nie ruszyłbym tych nagrań.
Pierwsze wrażenie? Spory stopień skomplikowania jak dla mojego analitycznego sposobu słuchania. To nie jest muzyka tak przewidywalna jak Pendereckiego. Ten ostatni z wyciągania nut, których się nie spodziewamy, o wysokości i natężeniu, którego nie oczekujemy i prowadzeniu utworu na wskroś oczekiwaniom -  uczynił schemat. Ten rebus jest dosyć prosty. Panufnik przygotował zdrapkę na więcej wieczorów.
To dobrze...
« Ostatnia zmiana: 06-09-2014, 08:31 wysłana przez colcolcol »

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
06-09-2014, 12:37
Fajne, historyczne nagrania. Horenstein dyrygował tym co lubię najbardziej (Hindemith, Berg, Mahler).

To jest chyba dość ryzykowana teza, że Panufnik tworzył muzę bardziej wyrafinowaną niż Penderecki. (Tak zrozumiałem Twój wpis). Ale odbiór muzyki to zawsze sprawa bardzo indywidualna.
Akurat taka Uwertura Tragiczna to utwór wyjątkowo klarowny i bezpośredni. Można nawet pokusić się o zarzut zbytniej dosłowności tej muzyki. Ale i tak cenię sobie jej szczerość.

Warto sięgać po Panufnika. Zresztą ostatnio zrobiono całkiem sporo, żeby tą twórczość szerzej omówić i pokazać.
To już na pewno nie jest zupełnie "zapomniany kompozytor"

Polecam autobiografię kompozytora. Lektura pasjonująca ! Koniecznie trzeba przeczytać.


« Ostatnia zmiana: 06-09-2014, 12:41 wysłana przez Max »

colcolcol

  • 925 / 4772
  • Ekspert
06-09-2014, 16:55
Niezwykle ważne jest dla mnie pierwsze wrażenie. Nie mam jakiegoś natręctwa, ale czysta i nienaznaczona refleksjami innych słuchaczy ocena dzieła, jest mi chyba do czegoś potrzebna. Może nie do końca sobie uświadamiam czemu ma służyć takie zatapianie się w nieznane, odkrywanie "na własna rękę" i próba własnej oceny a może jest to chęć konfrontacji z geniuszem, taka "nieistniejąca" polemika. Bo lubię drażnić i prowokować, ale zawsze a nawet genetycznie zachowuję szacunek dla twórcy.

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
07-09-2014, 00:14
Słucham teraz sonat skrzypcowych Bartoka. To jest muzyka zdystansowana, niedopowiedziana, wolna od znaczeń. Jest jak abstrakcyjny obraz w porównaniu do fotografii (Uwertura Tragiczna Panufnika). 

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
14-09-2014, 14:11
Z cyklu: "czego teraz słuchacie" ?

Steve Reich "Different Trains"

W mordę ! Czyżby pierwszy przedstawiciel minimalizmu, który wkradnie się w łaski ? Kurde, to chyba dobra muza jest !

Mnie się ostatnio wszystko z Grażynką kojarzy, ale pierwsze wrażenie jest takie, że gdzieś tam z Bacewiczówną na wspólnych obszarach inspiracji lewitowali ("Triple Quartet")
Dobre to !
« Ostatnia zmiana: 14-09-2014, 14:36 wysłana przez Max »

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
14-09-2014, 14:25
Reich,

"Triple Quartet" - bardzo dobry !

"Piano Caunterpoint" - niby fajnie, ale pojawia się wyraźna maniera minimalistyczna. Dlaczego żyłować jedną frazę do znudzenia ? Jaki jest cel oparcia utworu na jednym motywie powtarzanym w sposób ciągły ? Przepraszam, nie kapuje.
Uroku jednakowoż, nie można odmówić.
Podoba mi się.   

Max

  • 2203 / 4881
  • Ekspert
14-09-2014, 14:35
"Different Trains"....

Ta muzyka czaruje. Mimo ograniczenia środków, jest atmosferka, która wciąga.

A jednak pod koniec ja już wymiękam. To jednak rodzaj tortur, który mi się kojarzy ze sceną terapii resocjalizacyjnej z "Mechanicznej Pomarańczy". Nie chcę wyłączyć, ale nie mogę już słuchać ;-))
Ach ten minimalizm...
« Ostatnia zmiana: 14-09-2014, 15:14 wysłana przez Max »

sandacz

  • 268 / 3838
  • Zaawansowany użytkownik
14-09-2014, 17:21
Minimalizm ogólnie nie jest zły. Gorzej z jego nurtem pt. repetytywizm. Tu już za bardzo konceptualnie; taka muzyka "z przepisu". Oczywiście powtarzanki umiejętnie wplecione w większą, różnorodną całość, też potrafią zauroczyć.
SunDutch