Nooo, troszkę przyciasno :)
Jednak to już mój problem tak jak i to gdzie ma być sygnał a gdzie nie. Co do samych gniazd XLR toż to wojenna technika z II wojny i metalu tam wystarczająco żeby małą spawarkę uciągnąć. To że potem pan wynalazca takie gniazdko wziął to akurat dlatego że mu takie pasowało i innych zastępczych- trochę zgrabniejszych nie było hehehehe/ No i tak jakoś wtyczki z czołga przeszły do hiendu z czasem hehehe.
Zasilanie to 32V symetryczne a moc wyjściowa 100W. Czyli jakie biedne 3A z groszami- tyle może pójść na zerze jakby-
Od tego XLR nawet nie mrugnie.
Teraz skapowałem że chyba przegiąłem audiofilsko pałę co do kabli hehehe. No ale akurat takie się nawinęły 0,75 mm. pewnie wymienię na coś delikatniejszego i nie tak sztywnego jak szczur w ogonie.
Nakręciłem też filmik- przesterowany mikrofon w Samsungu- ale niech już będzie. Pokapowałem się gdy już filmik ciągnął się na Youtuba i niech już taki zostanie.
Filmik ciągnie się i w tym czasie podkręciłem dapik-wzmaki do poziomu że sąsiedzi nie mają wątpliwości że jestem w domu i zmierzyłem jak to grzeje.

Szału na zimę nie ma jak widać- to najgorętsze miejsce i tyle ma tranzystor klucza . To jest bez jakichkolwiek radiatorów na chwilę obecną i raczej nie widzę sensu żeby coś dodawać.
oooo, filmik jest.