Audiohobby.pl

Klub miłośników Beyerdynamic

Firestarter

  • Gość
08-02-2020, 18:23
Dla mnie najlepsze Beyery to DT880, zwłaszcza w nowych odsłonach. Są po prostu wierne, szczególnie 600Ohm i Chrome Edition.

Posłuchanie po nich T1 v2 od razu pokazuje, jak bardzo Tesle kłamią. Oczywiście pogłos dodawany tam gdzie go nie ma oraz kolorek na średnicy, może się podobać, ale to nie jest hi-fi, a efekty specjalne.

Jeśli chcemy mieć "wiernie" to kupujemy sprzęt studyjny.




Absolutnie się zgadzam.

Max

  • 2202 / 3966
  • Ekspert
08-02-2020, 18:53
Roland, moimi pierwszymi poważnymi nausznikami były DT880 Pro. Bardzo je lubiłem. Pamiętam, że kupiłem kiedyś potem HD600, ale niedługo z nimi wytrwałem, bo o ile rocka (którego nie słucham) grały bardzo fajnie, klasykę już mi lekko zamazywały, grając niewystarczająco selektywnie, w odróżnieniu od DT880 (w subiektywnym odczuciu).
Pamiętam, że Ty byłeś w tamtych czasach wielkim zwolennikiem HD650 (czyli takich chyba jeszcze cieplejszych T1V2).

To jak to jest z tą "prawdą" i "wiernością" nausznikową. Czy w sprzęcie domowym ma ona jakieś znaczenie, czy jednak po to jest taki wybór, żeby wpierw poznać różnice, a potem wybrać to, co najbardziej pasuje ? 

gruesome

  • 675 / 4407
  • Ekspert
08-02-2020, 19:51
Jeśli chcemy mieć "wiernie" to kupujemy sprzęt studyjny.

Jak ktoś chce uzyskać płaską charakterystykę (pewnie nie strice płaską, tylko zgodną z jakimś modelem jak Harman Curve), to polcam Sonarworks True Fi - obsługuje większość znanych słuchawek. Darmowe rozwiązanie oparte na bardziej ręcznym EQ: https://github.com/jaakkopasanen/AutoEq

Z takim softem już na średniej klasy słuchawkach uzyskamy idealne pasmo przenoszenia. Oczywiście pozostają jeszcze zniekształcenia i niemierzalna akustyka wynikająca z budowy słuchawek.

gruesome

  • 675 / 4407
  • Ekspert
08-02-2020, 19:59
@Max a na TH900 da się słuchać klasyki, czy za bardzo przebasowione? Masz MK2?

Max

  • 2202 / 3966
  • Ekspert
08-02-2020, 20:16
Mam MK2. Klasykę grają mi rewelacyjnie. Z nowego wzmaka czy prosto z kompa, nie robi różnicy. W żadnym wypadku nie odczuwam nadmiaru basu. A kiedy wydadzą mi się zbyt ofensywne czy też lekko sterylne (chłodnawe), wymieniam na bardziej zdystansowane i cieplejsze T1.

Sekator

  • 423 / 1886
  • Zaawansowany użytkownik
08-02-2020, 20:43
Niedaleko mnie ktoś na olx sprzedaje za 9 stów T90. Zawsze chciałem je mieć bo wydaje mi się, że to może być strzał w 10, ale jednocześnie jest to jedyna z Tesli z tamtego czasu której nie słyszałem. Waham się tak tydzień. Dziś rano zapadła ostateczna decyzja. Nie kupuję bo i po co.
Tam jest góra zrąbana. Lepiej weź Amiron

Amirony są okrutnie zamulone moim zdaniem. W ogóle jak nie Tesla.

Sekator

  • 423 / 1886
  • Zaawansowany użytkownik
08-02-2020, 20:44
Ja sie obudzilem dzis rano i pomyslalem ze pojde sie wyproznic bo mnue cisnie. Wahalem sie tak z godzine i myslalem ze to mize byc strzal w dziesiatke. Zapadla ostateczna decyzja, nie ide bo i po co. Po 10 minutach juz faktycznie nie bylo po co bo po prostu zwalilem kloca w przescieradlo :)
Nie można pić aż tyle. :)

Sekator

  • 423 / 1886
  • Zaawansowany użytkownik
08-02-2020, 21:18
Oczywiście pozostają jeszcze zniekształcenia i niemierzalna akustyka wynikająca z budowy słuchawek.
Jeśli coś jest niemierzalne to tym bardziej jest niesłyszalne.

gruesome

  • 675 / 4407
  • Ekspert
08-02-2020, 21:36
Oczywiście pozostają jeszcze zniekształcenia i niemierzalna akustyka wynikająca z budowy słuchawek.
Jeśli coś jest niemierzalne to tym bardziej jest niesłyszalne.

Czyli nie da się usłyszeć, że np. jedne słuchawki grają większą sceną od drugich?

Firestarter

  • Gość
08-02-2020, 22:20
@Max a na TH900 da się słuchać klasyki, czy za bardzo przebasowione? Masz MK2?

TH900, ciepła V-ka. W ogóle japońskie słuchawki, z wyłączeniem Sony, mają skopaną średnicę. Denony D7000 i wyżej to jest koronny przykład.

Firestarter

  • Gość
08-02-2020, 22:24
Roland, moimi pierwszymi poważnymi nausznikami były DT880 Pro. Bardzo je lubiłem. Pamiętam, że kupiłem kiedyś potem HD600, ale niedługo z nimi wytrwałem, bo o ile rocka (którego nie słucham) grały bardzo fajnie, klasykę już mi lekko zamazywały, grając niewystarczająco selektywnie, w odróżnieniu od DT880 (w subiektywnym odczuciu).
Pamiętam, że Ty byłeś w tamtych czasach wielkim zwolennikiem HD650 (czyli takich chyba jeszcze cieplejszych T1V2).

To jak to jest z tą "prawdą" i "wiernością" nausznikową. Czy w sprzęcie domowym ma ona jakieś znaczenie, czy jednak po to jest taki wybór, żeby wpierw poznać różnice, a potem wybrać to, co najbardziej pasuje ?

Kiedy ja byłem zwolennikiem HD650 słuchałem Toola, AC/DC oraz Lamb Of God ze Slayerem na zmianę. W takim repertuarze to wiele wyjaśnia. Teraz głównie jazz instrumentalny i fusion, więc K701 mi leżą bardzo. Jeśli ktoś mi pokaże lepszą stereofonię na słuchawkach niż K701 z Aune i z nowoczesnego DACa na topowych kościach, to oddam mu moje graty darmo.

tymek

  • 186 / 4472
  • Aktywny użytkownik
08-02-2020, 22:37
Q701 + Chord Mojo, poproszę o graty.

Firestarter

  • Gość
08-02-2020, 22:41
Seria K/Q7xx się nie liczy :) dajcie jakiegoś hi-enda cenowego. W wymienionym pow. zestawieniu K701 grają jak gdyby na boki nie było końca przestrzeni, to jest jak odsłuch na dobrym bliskim polu w odpowiedniej akustyce.

Kuba_622

  • 311 / 3495
  • Zaawansowany użytkownik
08-02-2020, 23:04
Jeśli ktoś mi pokaże lepszą stereofonię na słuchawkach niż K701 z Aune i z nowoczesnego DACa na topowych kościach, to oddam mu moje graty darmo.

Dodaj, że lepszą dla Ciebie stereofonię ;) A jest to chyba najbardziej subiektywny element w tym skrajnie subiektywnym hobby. Poza tym wyczuwam, że w tym pytaniu niekoniecznie chodzi o poznanie czegoś nowego, tylko raczej o potwierdzenie z góry założonej tezy, coś jak poranny wywód Sekatora, że chciał kupić T90, ale nie warto (bo przecież ma K701).
Dla mnie, żeby daleko nie szukać, to HD650 mają lepszą stereofonię niż K701, nie grają tak szeroko, ale precyzja źródeł pozornych, wrażenie, że scena jest przed słuchaczem, a nie w linii uszu i trochę przed, to wypada o wiele lepiej w Sennheiserach. Przynajmniej na moje ucho.

Max

  • 2202 / 3966
  • Ekspert
09-02-2020, 11:04
TH900, ciepła V-ka. W ogóle japońskie słuchawki, z wyłączeniem Sony, mają skopaną średnicę. Denony D7000 i wyżej to jest koronny przykład.

Jesteś nieznośny :)
Pewnie z dekadę temu miałem na chacie K701 (jest tu gdzieś na forum ślad po tym). Oprócz tego, że grały beznamiętnie (czytaj równo i wiernie) to jeszcze okazały się niewygodne i karykaturalnie małe (stanowczo za małe na mój sporych rozmiarów łeb).
Właśnie mam na głowie TH900 (Szymanowski "Stabat Mater" z nowego wydawnictwa "100 na 100"), wokale barwne i wypchnięte, całość podana ultraczysto, na pięknej scenie z popisową głębią.
Zapytaj mnie czy rozważam wymianę moich grajków na cokolwiek ze stajni AKG ? ;)

Kiedy ja byłem zwolennikiem HD650 słuchałem Toola, AC/DC oraz Lamb Of God ze Slayerem na zmianę. W takim repertuarze to wiele wyjaśnia.

Tak jest, i pokazuje, że każdy z nas ma indywidualne potrzeby, które często zmieniają się wraz z ewolucją gustu i repertuaru. Na potrzeby wpływa też doświadczenie (osłuchanie) i... czemu nie - zasobność portfela.
Jeśli ktoś zjadł zęby na słuchafonach a wychodzi mu, że najlepszy subiektywnie będzie dla niego wykwint X za kwotę Y, to co mnie lub Tobie do tego ?