Audiohobby.pl

Akademickie pytanie

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
10-08-2021, 08:24
Do was winylowcy to pytanie :)
 Bo ja to taki patefoniarz bez nieustannego myślenia o kręcących się krażkach.  Wystarczy że inne klepy mam obluzowane.
Idzie tak:
 Gramofon Techniks SL-D2 (nie zgorszy jak mniemam i generalnie w stanie >igła- odpala na dotyk z małą ryską na deklu. Nic nie stuka,wali ani odlatuje. Tempomat trzyma atomowo-ani grama w ta czy we wta.
 Wkładka 270C - zdaje się standardowa
 Igła- nówka.   Przeszła kilka płyt. Zabić ale nie pomnę kto ją wyprodukował ale najtańsza na ebayu nie była (znaczy były dwie w puzderku ale ta druga gdzieś się zapodziała.

Kalibrację zrobiłem tak jak w książkach piszą- szablony itp.  Zakładam że w miarę gramotnie

Odpalam płytę- brzęczy super:  Ale
Wczoraj zauważyłem przy odtwarzaniu strasznie starej płyty, starszej nawet niż ja.   Taka reedycja jeszcze starszego nagrania z chyba 1928 roku.   Tak gdzieś na środku strony głośniki zaczynają wychodzić do przodu.
Tak jakby na sam sygnał nakładała się jakaś stała napięcia.  Głośniki jakby powoli pompują z częstotliwością tak na oko jakie 5 Hz.
Nie jest to pompowanie w plus i minus tylko jedzie w jedną stronę- od zera w plus naprzemiennie w obu kanałach.
Raz lewy raz prawy. Tempo tych zmian nie jest synchroniczne z obrotami talerza.

Pomyślałem i wymyśliłem że nie wiem o co chodzi i gdzie może być problem i że zapytam tutaj.

Widział koś kiedyś takie coś?  I ew. jak to ugryźć.
  Czy też olać bo ten typ tak ma

bsw

  • 245 / 4054
  • Aktywny użytkownik
10-08-2021, 12:01
Widział koś kiedyś takie coś?  I ew. jak to ugryźć.
Czy też olać bo ten typ tak ma

Niektóre płyty tak mają.
Niektóre preampy RIAA / integry (zwłaszcza te starsze) mają pstryczek do obcinania częstotliwości subsonicznych.

Bacek

  • 2263 / 5012
  • Ekspert
10-08-2021, 15:06
Subsonic powinien pomóc. Efekt może mieć różne podłoża.
Płyta pofalowana tak że powoduje generowanie takiej częstotliwości, tak "nagrana".
Zbyt wysoka podatność wkładki/igły która robi rezonans w pobliżu częstotliwości którą obserwujesz. W teorii w  oryginalnej EPC-270C nie było to problemem. Ale jeżeli to zamiennik to tylko producent we/lub i nie wie co z tego wychodzi. Na sam rezonans może wpłynąć też dużo cięższy niż oryginalny headshell. Nad innymi powodami musiałbym się chwilę zastanowić.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
10-08-2021, 21:05
Dziękuję Wam za podpowiedzi :)
 W sumie to nie sprawdzałem na innej płycie, nie żebym nie chciał ale nie mogłem.
Nie wyszło bo jedyna inna płyta jaka została pod ręką to w sumie fajna płyta jest.  Oryginalna Mazowsza- z epoki.   Ale jakos tak przez te kukułeczki kukające przebrnąć nie mogłem.
  Pozostałe płyty będą za parę dni to zobaczy się czy to płyta winna czy nie.
 Co do wkładki i headshella to chyba są tak jak fabryka dała


Bacek

  • 2263 / 5012
  • Ekspert
11-08-2021, 09:47
Headshell raczej na pewno nie jest oryginalny (bez wkłądki powninien ważyć koło 7-8 gr, nie więcej), będzie kilka gramów cięższy niż oryginał. Ale czy to wystarczy do takiego efektu nie wiem, tylko pomiar odpowie.
Igła sam pisałeś że nowa. Nie wiem czy oryginalne Technicsowskie są jeszcze w ogóle dostępne. Zamienniki na pewno. A to igła będzie determinowała rezonans a nie samo body wkładki (które w tym wypadku będzie oryginalne).
« Ostatnia zmiana: 11-08-2021, 09:59 wysłana przez Bacek »
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

bsw

  • 245 / 4054
  • Aktywny użytkownik
11-08-2021, 10:14
To jeszcze pytanie dodatkowe - bo o tym chyba nie pisałeś - czy nacisk igły jest prawidłowy?

Gustaw

  • 3341 / 2437
  • Administrator
11-08-2021, 16:36
Czy to aby nie efekt odtwarzania starej płyty monofonicznej igłą do stereo?

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
11-08-2021, 19:34
Hej :)
Właśnie wróciłem z pracy a tu o drzwi oparta płaska paczka.
W środku::


Słucham i patrzę na głośniki.  Koniec strony A pierwszej płyty i głośniki nie wyłażą z orbit. Ale spoko, zostały jeszcze 3 :)
  A czy nacisk igły ok?   Zakładam że z grubsza tak.   Równowaga ramienia ustalona na wysokości płyty i na ciężarku ustawiłem 1 grama.
W instrukcji piszą zdaje się 0,5 do max 1,5.
Anti-skating też na 1

----
chwilę minęło strona B też bez sensacji
ed: zapomniałem dodać że ta płyta płaska jak przysłowiowy stół a ta stara na której zaobserwowałem >zjawisko< jednak trochę falowała


---minęła kolejna dosyć długa chwila- zasłuchałem się- nic do żarcia nawet nie zrobiłem i piwa nie wypiłem.  Dopiero teraz się ocknąłem.
Chyba wszystko jednak jest  ok.   Trzeba założyć że tamta płyta tak ma i tyle
« Ostatnia zmiana: 11-08-2021, 21:25 wysłana przez pień »

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
12-08-2021, 09:08
Sam pod sobą bo edytować już nie można, za późno, abo za wcześnie bo to już nowy piękny dzień.
Znowu odpaliłem patefon i pomimo tego że wczoraj było ok to dzisiaj z rana doszedłem do wniosku że wzmacniacz jest kiepski.
  Wiem że to nie orzeł (yamaha ax-380 ale ją lubię) ale jego preamp gramofonowy to na bank jest do d........
Zadałem sobie trudu pomotania kablami i puściłem sygnał przez audiofuse bo to ma swój riaa gramofonowy i normalnie niebo a ziemia.
 Teraz główkuję czy go tam w bebechach nie przepruć nieco żeby sam z siebie ten wzmacniacz chodził jako tako z płytami a nie z zewnętrznym wspomaganiem.
Warto?

A może  bypassa i zapodać jakiego dobrego gotowca?
« Ostatnia zmiana: 12-08-2021, 09:19 wysłana przez pień »

Bacek

  • 2263 / 5012
  • Ekspert
12-08-2021, 12:07
To że wewnętrzne pre to  w większości padaki to wiedza raczej powrzechna. Nie bardzo rozumiem co chcesz tam pruć. Wzmacniacz ma co najmniej kilka wejść liniowych. Użyć lepszego/osobnego/dedykowanego pre i podłączyć je pod dowolne wejście liniowe/nie phono.
« Ostatnia zmiana: 12-08-2021, 12:13 wysłana przez Bacek »
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

WOY

  • 307 / 3769
  • Zaawansowany użytkownik
12-08-2021, 16:18
Wzmacniacz ma co najmniej kilka wejść liniowych. Użyć lepszego/osobnego/dedykowanego pre i podłączyć je pod dowolne wejście liniowe/nie phono.
Dokładnie tak jak napisał kolega Bacek. Kup sobie zewnętrzny przedwzmacniacz phono i podłącz pod wejście liniowe.
Gwarantowana poprawa dźwięku. Im lepsze pre tym większa poprawa brzmienia.

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
12-08-2021, 20:03
Nie wiedziałem że taki bystrzacha jestem :)  Sam wykapowałem że pre wbudowany do kitu jest.
 A reszta- pisałem że podłączyłem zewnętrzny pre-amp i poprawię widać, a raczej słychać- bardzo znaczącą.
Ok- pruć piszecie nie ma co.
Zatem jaki preamp polecacie? Bo jak babcię kocham i nie mam pojecia które to lepsze a które gorsze.
Ten którego nie muszę kupować to znajdujący się na pokładzie urządzenia które nazywa się Arturia Audi­o­fuse Rev2.
 Czy on jest rzeczywiście dobry to nie wiem.  Na bank jest zdecydowanie lepszy niż to g...... znajdujące się na pokładzie Yamahy.
 Jeżeli coś kupować to raczej wolałbym żeby było lepsze i przebiło Arturię.

 Mam jeszcze jeden składowany na gorsze czasy wzmacniacz , Rotel RA 820A, może on ma lepszy preamp gramofonowy?

WOY

  • 307 / 3769
  • Zaawansowany użytkownik
12-08-2021, 21:19
Niezmiernie rzadko bywa żeby we wzmacniaczu postarano się o dobrej jakości dziurkę na słuchawki lub preamp gramofonowy. Zwykle traktowane jest to jako dodatek wzbogacający model.

Niestety jest to często powodem kupna dodatkowego urządzenia które potrafi więcej.
A to już jakiego, to reguluje zasobność portfela ;)))

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
12-08-2021, 22:58
Kurde, jeszcze się okaże że ja jakiś audiofil jestem.
 Jak by co to na kable nie zwróciłem uwagi- jakieś chińskie pewno z ebaja

pień

  • 326 / 153
  • Zaawansowany użytkownik
13-08-2021, 09:40
Jaja se robią czy co?
 To na widok ile sobie woła firma na której molestowanie natykam się co chwila w necie grzebiąc w temacie phono-preamp.
Z ciekawości zagrzebałem dokładniej na temat ich produktów od których mam spłynąć z fotela po zapuszczeniu płyty.
Ku..... parę tajli na krzyż ustawionych w/g schematu który niewiele różni się na schemacie od tego g...  co w yamasze siedzi.
Austryjacka firma---taaaa.  Koło austrii ich wyrób nawet nie jechał.
    Postanowiłem zamówić coś oryginalnie chińskiego zapewne -- z amazona za stówe czy dwie i zrobić sparing z Arturią.
Żeby nabrać choćby powierzchownego czucia smaku.   Będzie OK to zostanie a jak nie to odeślę w cholere