Audiohobby.pl

MiniDSP SHD

Krzysztof_M

  • 909 / 4339
  • Ekspert
07-01-2021, 20:15
O zaletach cyfrowej korekcji przekonałem się sam jakieś 12 lat temu, ale Behringer DEQ2496 nie należy do klasy mercedesów w tej kategorii.
Jednak aby radykalnie poprawić odbiór przez wycinanie chociażby 3-4 najbardziej dokuczliwych rezonansów to wystarczył.
Niestety same pomiary, potem testy i znowu pomiary to bardzo upierdliwa robota w tym wypadku, na jakąkolwiek automatykę nie ma co liczyć. A ja uwielbiam grzebać w swoim torze audio, więc po każdej znaczącej zmianie w akustyce pokoju albo w torze (np. dodanie nowych subów dla elektrostatów Quada) wypadałoby całą zabawę powtarzać.

Dlatego bardzo mnie zaintrygował Twój wątek, nie ukrywam, że jak tylko uporam się z remontem mojego pokoju (a obecne pandemiczne okoliczności tego nie ułatwiają) to mam nadzieję powtórzyć Twój sukces, tak pięknie przecież przez Ciebie opisany :)

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
10-01-2021, 11:03
Behringer
To solidny sprzęt, pewnie nie do odróżnienia dźwiękowo od Mini, ale zmusza do zabawy "na piechotę". Jestem zdania, że różnice w zniekształceniach na poziomie -110dB są poza zakresem naszego słuchu. Mogę się mylić :)

Mini odtwarza 24/192, gęstsze też sprawdzę. Obudowa jest zimna nawet po kilku godzinach od włączenia.   

Trzy nagrania jakoś związanie z religią :)

          Preston nagrał Bacha genialnie, ale dopiero teraz doceniam pracę realizatorów. Ogarnięto całe pasmo w trudnym miejscu. To co uważałem za akustykę kościoła, było dodawane przez mój pokój :P
         Gardiner z Koncertami Brandenburskimi był do dziś zagadką. Pierwsze nagranie na płycie zawiera triole i ogólnie podziały na trzy. W poprzednim systemie wyraźnie słyszałem nierówności rytmiczne. Coś jakby mało precyzyjne wejście trąbek, nie do końca sprawna sekcja dęta z lewej strony. Na aktualnym systemie muzyka brzmi równo jak karabin maszynowy. Sam nie wiem, co lepsze :) ale faktem jest poprawa. Tylko czego? Timingu, czasów narastania, fazy?
          I trzecie z Madonną. Frozen nie jest dziełem, ale lubię je ze względu na "latające" dźwięki, zakres częstotliwości i nierówne podziały rytmiczne. W przypadku tego nagrania również mogłem odczuwać jak wibrafonopodobne urządzenie w lewym kanale nie do końca gra w tej samej orkiestrze co reszta zespołu i uznawałem to za celowe działanie realizatora. Mini na tyle zmieniło dźwięk, pokazało smaczki, coś tam wyrównało, że aktualne podziały rytmiczne są przewidywalne i nie robią wrażenia chaosu.

MiniDSP wprowadziło do systemu rodzaj spokoju. Wyobraźcie sobie, że przez dłuższy czas rozmawiacie z kimś idąc ruchliwą ulicą. Znacie jego głos, słyszycie intonacje i słowa, wyczuwacie emocje, ale wkładacie w to sporo wysiłku. Trzeba wyciszyć tło, skoncentrować się na mówcy, uważać na samochody i dziury. Przenieście teraz tą samą rozmowę do swojego pokoju a skupienie się na treści, temacie i formie rozmowy stanie się łatwiejsze. Właśnie tak, czyli spokojniej i łatwiej mogę słuchać muzyki.

 

Krzysztof_M

  • 909 / 4339
  • Ekspert
10-01-2021, 13:22
Oj, ale kusisz, działowi marketingu pewnie wystawiasz faktury ;)

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
11-01-2021, 16:31
;)
Męczył mnie - przywołany wyżej - Gardiner z Bachem. Dla porównania wersja Abbado:



To rogi najprawdopodobniej grają triole i przełamują na dzień dobry rytm. Zaczynają już w 5 sekundzie. Zastanawiało mnie dlaczego zmiana ustawień MiniDSP wpływa na rytmikę tego i dalszych fragmentów. Albo ogólniej: jak to się dzieje, że ten sam utwór na niektórych systemach brzmi z werwą, noga sama wybija rytm itd.. a na części systemów muzyka brzmi jak hinduski jazz :)

Ten fragment z wejściem rogów jest poniżej w analizie Audacity. Wizualizacja wygląda jak grzebień o ostrych, głębokich pikach a dodatkowo ze sporą rozpiętością od 100 Hz do kilku kilo Hz. Jeżeli np główna składowa dźwięku rogu będąca szczytem "attaku" na obwiedni będzie "akurat" wycinana przez grzebień systemu (pomieszczenie, filtry czy co tam jeszcze) a będzie podbijana składowa wybrzmiewania to da efekt opóźnienia. Sądzę, że składowe harmoniczne i ich rozłożenie równie mocno wpływa na ogólnie wrażenie werwy i dynamiki systemu co na barwę. I jeżeli tak jest, to jest to zaskoczenie. W muzyce na żywo liczy się głównie czas wejścia instrumentów i wyczucie rytmu grajków, ale już w kiepskich akustycznie kościołach z podbijaniem i wycinaniem składowych, muzyka potrafi nie zagrać. Zespół górali w ciasnej knajpie zawsze zatrzęsie kuflami z piwem :), bo i akustyka sprzyja.

Krzysztof_M

  • 909 / 4339
  • Ekspert
11-01-2021, 18:53
Hahaha, rzeczywiście, na drugim nagraniu aż razi to "złe wejście".
To intrygujące, że po korekcji to inaczej brzmi u Ciebie.
Natomiast na pierwszym nagraniu dźwięk tego instrumentu jest wielokrotnie słabiej nagrany, ale odnoszę wrażenie, że efekt "nie zgrania się z resztą zespołu" też występuje, ale przez takie a nie inne nagranie jest słabo słyszalny.
Ja to odsłuchiwałem na słuchawkach i wydaje się, ze czasowe zgranie wtedy jest perfekcyjne, czyli taki kontrowersyjny utwór chyba.

Corvus5

  • 2596 / 4414
  • Ekspert
11-01-2021, 22:20
Za pomocą DSP nie zastąpisz adaptacji akustycznej pokoju. Najwyżej dostosujesz pasmo w danym punkcie, pogarszając w innym. Można sporo poprawić, ale cudów nie będzie bez dostosowania pokoju.

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
12-01-2021, 08:16
.na drugim nagraniu aż razi to "złe wejście"
Prawda? Może wzorem prawdziwych fili podchodzących bardzo systematycznie do odsłuchu, powinienem go wozić w zamykanej zamkiem walizce z kolekcją CD zabijających system? ;)
Czy "poprawiając" cyfrowo dźwięk w miejscu odsłuchu miałeś wyrzuty sumienia? Spotkałem się już z argumentami pt dźwięk ma być czysty, taki jak w oryginale, DSP psuje dźwięk itd...


pogarszając w innym
Inne (miejsce odsłuchu) mnie nie interesuje, ale jeżeli DSP wyciął najbardziej kapryśne mody z zakresu 30-80 Hz, to poprawa będzie słyszalna w każdym miejscu pomieszczenia.
Przygotowanie pokoju zawsze jest dobre dla dźwięku i cały czas coś tam poprawiam.

Bacek

  • 2208 / 4943
  • Ekspert
12-01-2021, 14:11
Inne (miejsce odsłuchu) mnie nie interesuje, ale jeżeli DSP wyciął najbardziej kapryśne mody z zakresu 30-80 Hz, to poprawa będzie słyszalna w każdym miejscu pomieszczenia.
Przygotowanie pokoju zawsze jest dobre dla dźwięku i cały czas coś tam poprawiam.

Dana górka lub dołek mogą pochodzić z wielu odbić z różnych miejsc pokoju i trochę rozjechanych w czasie. O ile gołą charakterystykę "popoprawiasz" to rozjazdy, dudnienia i inne nadal zostaną choć z inną apmlitudą. Będą mniej uciążliwe ale nadal będą. Adaptacji akustyki nic tu nie zastąpi.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
12-01-2021, 14:43
Sorry za prowokacyjny styl pisania, ale wierzcie mi: biorę do serca wszystkie Wasze uwagi. Zdobywam nowe doświadczenia w zupełnie obcym mi temacie, nie jestem pyszałkiem i doceniam uwagi ;)
Ps właśnie dostałem informację o jutrzejszej dostawie okien. Będą głębiej osadzone i już to wymusi remont pokoju...

Corvus5

  • 2596 / 4414
  • Ekspert
12-01-2021, 14:45
pogarszając w innym
Inne (miejsce odsłuchu) mnie nie interesuje, ale jeżeli DSP wyciął najbardziej kapryśne mody z zakresu 30-80 Hz, to poprawa będzie słyszalna w każdym miejscu pomieszczenia.
Przygotowanie pokoju zawsze jest dobre dla dźwięku i cały czas coś tam poprawiam.
Znajdziesz miejsca w pokoju, gdzie nie tylko podbija dźwięk, ale też go niweluje. To nie jest tak, że jakaś częstotliwość jest podbita w całym pokoju i obniżenie głośności pomoże w każdym miejscu. Spróbuj różnych symulatorów pomieszczeń. Jeden jest w programie Room EQ Wizard, inny znalazłem na stronie sklepu https://www.mega-acoustic.pl/poradnik-akustyczny/kalkulator-akustyczny/

Współczuję ludziom, co mają pokój w kwadracie tak, jak ja.

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
12-01-2021, 16:22
Znajdziesz miejsca w pokoju..

Może nie wyjaśniłem, ale ten etap mam za sobą. Po zrobieniu kolumn 10 lat temu wiedziałem, że nisko schodzą, ale w miejscu odsłuchu nie słyszałem częstotliwości strojenia - 22Hz. Celem było usłyszenie najniższych częstotliwości systemu w miejscu odsłuchu. dalsze kombinacje z półkami i meblami miały zmniejszyć czas pogłosu i zminimalizować mody. Niestety, modów najbardziej dokuczliwych (nie zagracając pokoju bass trapami) nie udało się zwalczyć. Zrobił to w 10 minut DSP. 

Krzysztof_M

  • 909 / 4339
  • Ekspert
12-01-2021, 16:31
W moim wypadku też adaptacja akustyczna pójdzie w parze z korekcją DSP.
Skoro dźwięk ma być najczystszy, to oznacza mniej zniekształceń.
Ostatnim elementem w torze, na który mamy wpływ, to pokój.
Zatem adaptacja akustyczna to przecież nic innego jak pasywna korekcja, minimalizująca zniekształcenia od pokoju.
DSP natomiast to rodzaj korekcji poprzez sprzężenie zwrotne - razem z adaptacją akustyczną są w stanie dostarczyć dźwięku czystszego niż bez ich ingerencji w sygnał.

Bacek

  • 2208 / 4943
  • Ekspert
13-01-2021, 13:30
To nie jest tak, że jakaś częstotliwość jest podbita w całym pokoju i obniżenie głośności pomoże w każdym miejscu.
Ok ale w tym colcolcol ma rację, siedzi i słucha tam gdzie siedzi a w innych miejscach pokoju choćby i potop.
ali baba and the forty thieves
Ali Baba and the Forty Thieves
Ali Baba and the FORTY THIEVES
ALI BABA AND THE FORTY THIEVES

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
20-01-2021, 08:18
Jest problem, bo dawno tyle czasu nie spędzałem na słuchaniu ;)
Aktualne ustawienia są ok, ale odczuwalny jest nadmiar wysokich. Dla mnie za jasno mimo opadającej ch-ki. Z kolei osłabionego basu mogłoby być więcej. Odpuszczę kolejne pomiary do czasu ukończenia remontu pokoju z wstawieniem paneli akustycznych w miejscach pierwszych odbić od ścian. Dojdą zasłony, zmieni się w niewielkim stopniu geometria pokoju i po ogarnięciu tego, będzie czas na docelowe ustawianie. 
Dołki w okolicach 50 i 80 Hz wynikają prawdopodobnie z miejsca odsłuchu przy ścianie. Ona też będzie wytłumiona panelem pochłaniająco-rozpraszającym.
DSP w niewielkim stopniu podbija i jak się wydaje, głównie "zabija".

colcolcol

  • 918 / 4335
  • Ekspert
29-08-2021, 07:44
Podłączony przez kabel do sieci nie zrywa połączeń i wznawia je nawet po wylogowaniu z Bubbleupnp. Gra identycznie jak przez wi-fi :)
Jest nowa funkcja a raczej funkcjonalność, na którą wpadłem po pomiarach.
Są cztery łatwo dostępne "banki", na których można zapisać różne, oczekiwane ustawienia. Np ciche słuchanie z podbitymi skrajami pasma na jednym, ulubione przy średnim poziomie odsłuchu i kolejne dla głośnego słuchania z miarę wyrównanym pasmem. Różne ustawienia filtrów można wykorzystać również pod konkretną muzykę.
DSP daje nieprawdopodobne możliwości zabawy barwami. Moim testem na dobrą średnicę są głosy a szczególnie kobiece.
Jedno jest pewne: nie ma czegoś takiego jak "wierne odtworzenie materiału". Jest to mit uświadamiany m.in przez szybki dostęp do wielu, czasami skrajnie różnych ustawień filtrów.