Audiohobby.pl

Słuchawki które przywołują realizm

-Pawel-

  • 3811 / 3366
  • Administrator
22-05-2018, 17:11
Seria 325 ma już dosyć sztywne zawieszenia drivera, jeszcze może nieco upłynąć zanim zaczną grać tak samo dobrze głośno i cicho. Ten efekt wyszczuplania dźwięku wraz ze wzrostem głośności to niewyrobiony driver właśnie. Później stają się jeszcze bardziej muzykalne, z wersji 'i' pamiętam niezwykły realizm i angażujący spektakl muzyczny, bardzo żywe granie. 'is' nie miałem dogrzanych do końca, ale grały trochę bardziej technicznie, natomiast najnowszych nie miałem... jeszcze ;-)

-Pawel-

  • 3811 / 3366
  • Administrator
22-05-2018, 17:13
Może jeszcze nastąpić okres przełomowy, w którym zaczną tnąć wysokimi (niektóre egzemplarze tak miały przed ostatecznym dotarciem).

Alucard

  • 214 / 1469
  • Aktywny użytkownik
22-05-2018, 21:08
HD800 słuchałem ale nie będę tu porównywał bezpośrednio wszystkeigo do SR225 bo nie chcę bajek pisać. Ale wiem z pamięci że je lubiłem. Moim zdaniem najbliżej do basu HD800 ze wszystkich słuchawek które słuchałem mają właśnie nowe Grado, z tym że ten z HD800 na moim wzmacniaczu był kompletnie utwardzony i niżej schodzący, a ten z SR225 schodzi wyżej ale jest lepiej wypełniony. Potrafi też stworzyć lekki pogłos ale bez żadnych dodatkowych wrażeń i cukierków typu efekt studni itd. Mniej rozciągnięty ale taki odrobinę bardziej ludzki. Chociaż one miały coś takiego w sobie że im lepszy tor to tym lepiej grały. Możliwości tych Grado kończą się znacznie szybciej chociaż tak po prostu do słuchania muzyki i do nasycania uszu średnicą, to zgadzam się - nie ma potrzeby wchodzić na 5000zl za HD800 :) Tak myślę ale te HD800 u mnie to przeszłość. Potem jak wybyły to wzrok gdzieś indziej padł a dzisiaj to już w ogóle gdzie indziej mierzę :)

Alucard

  • 214 / 1469
  • Aktywny użytkownik
22-05-2018, 21:11
Przyznaj sam że jesteś lekko w szoku jak szybkie, zarazem detaliczne i kontrolowane to jest. Te słuchawki to takie rzadkie połączenie paru cech mocno pożądanych w muzyce. Nigdy  nie mając żadnych Grado jestem pod wrażeniem po wypaleniu ich. Ale już z pudełka widać było że ten dźwięk będzie dobry. Fajne nastrojone te przetworniki. Nie można by tak tchnąć więcej życia jak tutaj w wiele innych droższych słuchawek które się legitymują hi endowym brzmieniem?

Synthax

  • 2132 / 1980
  • Ekspert
22-05-2018, 23:02
Może jeszcze nastąpić okres przełomowy, w którym zaczną tnąć wysokimi (niektóre egzemplarze tak miały przed ostatecznym dotarciem).
Moje są używane, ale czy dotarte ? Niby na pudełku napisane żeby wygrzewać przez normalne słuchanie. To czy słynne docieranie GradoFana jest nadal aktualne?

Alucard

  • 214 / 1469
  • Aktywny użytkownik
22-05-2018, 23:50
Wystarczy mocno basowa muzyka i zwiększanie głośności powoli w miarę upływu godzin. Na początku cicho. Potem jak zaczną się wypełniać basem i tracić ostrość powoli coraz głośniej można bo będą mniej męczyć. Robiłem tak że zostawiałem je np kiedy nie słuchałem akuratnie, z EQ podbitym na basie powiedzmy na 100hz o 7db i ściszałem żeby nie siało z biurka z słuchawek na zewnątrz, a membrana pracowała cały czas. Wygrzewanie w całości na Black Pearl wersja 1,5 W. Bezawaryjnie i bezproblemowo a grały często po całych dniach można powiedzieć, nawet jak mnie w domu nie było.

Synthax

  • 2132 / 1980
  • Ekspert
23-05-2018, 07:14
Wystarczy mocno basowa muzyka i zwiększanie głośności powoli w miarę upływu godzin. Na początku cicho. Potem jak zaczną się wypełniać basem i tracić ostrość powoli coraz głośniej można bo będą mniej męczyć. Robiłem tak że zostawiałem je np kiedy nie słuchałem akuratnie, z EQ podbitym na basie powiedzmy na 100hz o 7db i ściszałem żeby nie siało z biurka z słuchawek na zewnątrz, a membrana pracowała cały czas. Wygrzewanie w całości na Black Pearl wersja 1,5 W. Bezawaryjnie i bezproblemowo a grały często po całych dniach można powiedzieć, nawet jak mnie w domu nie było.
Jak piszemy o Grado to przejdźmy do wątku o nich... cd tam :)

rafaell.s.cable

  • 1105 / 3220
  • Ekspert
23-05-2018, 15:08
Pluję sobie w brodę że nie nabyłem kiedyś GS1000 bez literki i, fantastyczne funowe słuchawki które z uporem maniaka niewłaściwym za głośnym przebasowionym dźwiękiem wygrzewania palono.