Audiohobby.pl

Płyty długograjace z Saturna i innych marketów

krzem3

  • 170 / 3592
  • Aktywny użytkownik
06-03-2016, 19:49
Wzmacniacze lampowe wykonałem dla zabawy w DIY, jak widać na zdjęciach słucham muzyki również przez wzmacniacze tranzystorowe. Szmelc szmelcowi nierówny, na wystawach oferowane są wysokiej jakości gramofony na które pospolitego pasjonaty muzyki nie stać. Mnie chodziło o stare gramofony i płyty (szmelc)  przywożone za Odry i sprzedawany na targowiskach, bazarach, Allegro. Moim zdaniem to chwilowa moda na winyl z czasem się skończy, ktoś na tym musi zarabiać i interes się kręci. Jak widać na zdjęciach słucham i oglądam z różnych źródeł, gramofon, MD, CD, SACD, DAB+, Blu Ray, płyt winylowych słucham od lat 50 tych ubiegłego wieku.

kendail

  • Gość
06-03-2016, 21:09
Ale pytanie mam techniczne.

Czy ktoś wie co warte są te płyty?

Na przykład widziałem tam biały album Perfect - (czyli cos co dziaj jest "białym krukiem), albo wydanie Grechuty i Anawa. Wszystkie wyglądały jak reedycje wydane przez Polskiej nagrania.

No tylko właśnie - reedycje czy jakieś zwyczajne przeróbki z zapisów cyfrowych? To mnie najbardziej interesuje. Czy są tłoczenia zgrane z taśm matek? Czy to zwykłe ordynarne zgranie zapisów cyfrowych na postać płyty LP może nawet wprost z krążka CDA?

To jest istotne, bo sposób zapisu, omikrofonowania, aparatury na której następowała obróbka w domenie analogowej a w domenie cyfrowej znacznie się od siebie różniły.

W tej chwili jest dużo płyt składanek dla didżejów, które poza formą płyty długogrającej nie maja nic wspólnego z analogową techniką nagrań.

czym są takie płyty dostępne w Saturnie, czy Mediamarkcie ? To rzeczywiście są analogowe reedycje oryginałów?
Chciałoby się napisać "cenna inicjatywa" gdyby nie wiele "ale". Jak wskazał Szanowny Przedmówca pojawiają się pytania odnośnie sposobu wydania. Nie jestem pewien czy jest możliwe bezbolesne wydanie masteru zrobionego dla CD na vinylu (pomijając oczywistą korekcję RIAA). Materiał na LP wymaga całkowicie innej techniki realizacji przygotowania materiału dla tłoczni. Patrzę na wykaz LP na stronie Saturna i nie przy każdej płycie podany jest wydawca. Tak sobie domniemywam, że taka wytwórnia jak Sony chyba nie odwali chały i na vinylu wyda master przygotowany z myślą o LP. Ale to tylko domniemanie. Podobnie jak odczucie, że cała tak akcja z vinylami w Saturnie pomyślana została pod kątem koszenia kasy. Ceny nie są jakieś absolutnie zaporowe, ale nie są też kulturotwórcze. Mało który rodzic przyjdzie do Saturna i kupi pociesze kilka vinyli, o ile jeszcze dziecię będzie miało na czym odtworzyć płytę. Z pewnością jest tam wiele pozycji, które każdy w miarę wychowany kulturowo nastolatek winien znać.

tetejro

  • 2340 / 1562
  • Ekspert
06-03-2016, 23:01
Czas jakiś temu  w marketach pojawiły się edycje klasyki polskiego Rocka wydane na CDA. To była autentyczna klasyka Rocka (nie kartoflanego) z lat 60-70tych.
Płyt były charakterystyczne bo miały papierowe obwoluty składane z odwzorowaniem okładki oryginalnego wydania LP. Dodatkowo tylna stona krążka CDA była imitacją czarnej płyty z nalepką.

Nagrania były remasterowane, ale nie napisano w jakiej technologii i z jakiego żródła.
Kupiłem trzy takie płyty Breakout, głównie dlatego, że  jak pamietam mieli je kiedyś rodzice w oryginalnych wydaniach na płytach gramofonowych.

Niestety, trochę sie rozczarowałem wydaniami na CDA. Te wydania grały zbyt ciemno. Za duzo w basie za mało góry, słabo odwzorowana przestrzeń - czyli brzmienie takie bardziej jak z gramofonowego drapaka klasy fonica i wzmacniacza PW-ileśtam. Moze zabieg był celowy żeby zachować własnie taki klimat brzmienia gramofonowego.
Znacznie lepiej brzmiały te remastery przez słuchawki.

Obawiam się że z kolei obecne wydania LP's starych przebojów mogą być zrealizowane na tej samej zasadzie, czyli niekoniecznie zgodnie z oryginalnym brzmieniem czarnego krążka, albo po prostu w kiepskiej jakosci tłoczeniu (to akurat byłoby zbyt zgodne z oryginałami).
« Ostatnia zmiana: 07-03-2016, 10:49 wysłana przez tetejro »

Road To Nowhere

  • 1004 / 4473
  • Ekspert
07-03-2016, 08:16
Ostatnio kupiłem w MM płytę winylową Niemen Enigmatic i akurat w tym przypadku jej jakość jest zdecydowanie
lepsza od winylowego oryginału z epoki (też posiadam) oraz marnych płyt CD z tym materiałem
w tym tych nieudolnie  remasterowanych .

tetejro

  • 2340 / 1562
  • Ekspert
07-03-2016, 10:46
Napisz parę słów. Z którego roku płyta, przez kogo wydana? Może są na okładce reedycji jakieś istotne informacje, o wydawcy, tłoczeniu, masteringu itp., które mogłyby mi pomóc w dokonywaniu takich wyborów?

Road To Nowhere

  • 1004 / 4473
  • Ekspert
07-03-2016, 13:18
Aż tak dobrze się na tym nie znam ani nie chce mi się wnikać chociaż w analogu
siedzę już ponad 40 lat :-)
Wątek winylowy to w moim audio "temat poboczny" ,jak mnie najdzie to słucham 
ze dwa razy w miesiącu .
Jeszcze z pięć lat temu miałem ponad 600 wydawnictw ,zredukowałem do 200 poprzez
rozdanie znajomym ,wymianę oraz kilka sprzedałem.
Teraz znowu mam ok. 350 wyselekcjonowanych winyli ,głównie z epoki ,w ciągu ostatniego
półrocza zakupiłem może z 10 nowych .
Przy zakupach korzystam z recenzji w tym Wojtka Pacuły oraz opinii innych kolegów ,jak
jest to dobrze opisane to można uniknąć niepotrzebnych wydatków .
Jak jednak będę dalej brnął w analog to raczej kupię sobie magnetofon Studer/Revox
i do tego taśmy matki ale prędzej ich kopie .
Ostatnio specjalizuje się w tym kilka Firm ale ceny są zaporowe.

tetejro

  • 2340 / 1562
  • Ekspert
07-03-2016, 13:58
Jak to "taśmy matki" ? To mozna takie taśmy kupić z których robiono nagranie? Myślałem że to są raczej unikatowe zapisy studyjne. To chyba raczej kopie są dostępne?

Road To Nowhere

  • 1004 / 4473
  • Ekspert
07-03-2016, 14:39
Pomarzyć można :-)
Widziałem na zagranicznych aukcjach "oryginalne" taśmy matki ,nawet
dość znanych albumów .
Sam widziałem i słuchałem 4-5 taśm matek polskich wykonawców .

Ahmed

  • 88 / 1850
  • Użytkownik
16-12-2016, 22:45
No i co? Czy ktoś kupił winyl w Biedronce?
Że co? Że winyli nie ma w Biedronce. Teraz już nie ma bo wykupili :)

Całkiem niezłe płyty w dobrych cenach.

Synthax

  • 2321 / 2689
  • Ekspert
20-12-2016, 16:26
ja byłem chociaż nie lubię chodzić do tego sklepu i już nie było, byłem dzień po rozpoczęciu promocji. Teraz znowu tam przez 4 lata nie wejdę pewnie :) A i żałuje że jak głupek poleciałem, przecież dorośli roztropni audiofile korzystają tylko z promocji w audiofilskich sklepach :D

Ahmed

  • 88 / 1850
  • Użytkownik
20-12-2016, 16:48
Ja byłem o 7.30 i gdybym się spóźnił 30 sekund (bez przesady) niczego bym nie kupił :)
Na drugi raz ustawię się tak jak za mięsem i papierem toaletowym w latach 80-tych. Ma się w końcu praktykę !

tetejro

  • 2340 / 1562
  • Ekspert
20-12-2016, 20:01
Płyty po jakieś 30-40% tańsze niż w Saturnie, a tytuły rzeczywiście ciekawe. Jezeli to byłyby tłoczenia z oryginałów (nie przerobionych CDA) to warto było stanąć w kolejce.

PS. Synthax, ja staram się kupowac wyłacznie w biedronce - to jedyny zachodni inwestor marketowy który płaci podatki w Polsce. Głównie dlatego ze nie prowadzi gdzie indziej takiego interesu.

Oczywiście zaglądam tez często do Intermarche, czasem do Piotra i Pawła, a czasem nawet zdarzy mi się coś kupic w Lidlu (tfu!). Choc przyznaję że nie kupowałem tam nigdy niczego z sektora audio.
« Ostatnia zmiana: 20-12-2016, 20:36 wysłana przez tetejro »

Ahmed

  • 88 / 1850
  • Użytkownik
20-12-2016, 20:16
Płyty są Universalu więc nie jest to no-name.
Na razie nie miałem okazji posłuchać ale donoszą, że jakość jest dobra.

I nie przesadzaj Tetejro. W Lidlu jest całkiem miła obsługa.

« Ostatnia zmiana: 20-12-2016, 20:22 wysłana przez Ahmed »

_arwas_

  • 171 / 1318
  • Aktywny użytkownik
01-01-2017, 18:19
No i co? Czy ktoś kupił winyl w Biedronce?
Że co? Że winyli nie ma w Biedronce. Teraz już nie ma bo wykupili :)

Całkiem niezłe płyty w dobrych cenach.
Przed świętami poszedłem do najbliższej "biedronki". Nie lubię tego sklepu z jego wszechogarniającym bajzlem. Bywam raz na rok i za każdym razem gdy wysyła mnie do niego moja mama zawsze dzwonię do niej z pytaniem gdzie "to" jest bo chodzę 5 min i nie mogę znaleźć. Łaziłem 10 min i nic nie znalazłem. Szybki telefon do kumpla i wysłałem go do sklepu - akurat mieszka naprzeciwko kolejnej biedry. Były tylko trzy płyty: Tears For Fears, Sting i Tangerine Dream. Płyta Stinga nudna to poprosiłem by kupił mi dwie pozostałe. Na drugi dzień otrzymałem rzeczone albumy, zdarłem folię i oczom moim ukazał się obraz rozpaczy: jedna płyta wypalcowana niemiłosiernie, a na każdej znalazłem po kilka widocznych rys. Niektóre mają kilka centymetrów. Kąt w stosunku do zapisu też różny. Mam nadzieję, że nie będzie wpływu podczas odsłuchu. Nie odnoszę do sklepu bo chcę zainteresować syna tematem LP. Teraz wieczory długie to w tygodniu znajdziemy czas i posiedzimy sobie nad gramofonem.
Inicjatywa "biedronki" cenna ale ze stanem płyt nie powinno tak być :/

WOY

  • 266 / 3224
  • Zaawansowany użytkownik
01-01-2017, 19:03
To o czym napisałeś, wcale nie jest domeną Biedronki.
To wszechobecna ignorancja i brak szacunku dla klienta. Całe mnóstwo płyt, które zakupiłem w wielu różnych sklepach było wypalcowanych, porysowanych, krzywych, w podwójnych wydaniach były dwie takie same(A-B i A-B), miałem nawet podwójnie nalepione labele na tę samą stronę. KOSZMAR.
Nowe płyty to "rosyjska ruletka".