No nie zawsze.Mój kolega miał kabestan w samochodzie.Co prawda pływającym lecz jednak był to samochód.Co do wałka przesuwu,to kabestan działa nieco inaczej.Lina musi być na nim owinięta , a nie tylko dociśnięta .
Ja już przeżyłem nazywanie krawata zwisem męskim.
Jak patrzę Wojtku, na te zdjęcia i to co się na tym regale znajduje, to już jestem odstresowany. :)
Jutro muszę się zabrać za jakiś magnetofon i będzie to na pewno "setka techniola"
Na jakieś roznegliżowane fotki "setki" można liczyć?