Może tak ma być albo "Houston We Have a Problem". Zrobiłem test nagrywanie/odtwarzanie na trzech magnetofonach
kasetowych tej samej firmy ,ale z różnymi możliwościami tzn.kalibracja taśmy/bez kalibracji/2-głowicowy/3-głowicowy. Wszystkie ustawione do poziomu zapisu 0dB ,ta sama kaseta magnetofonowa (Typ-Fe)-ten sam utwór.
Po przerwie aby uszy odpoczęły odsłuchy były. Wszystkie prawie tak samo odtwarzały, niewielkie różnice.
To mam zamawiać kontener na elektro-złom-? Nic w nich nie kręciłem tzn.elektronika. Może już moje uszy nie słyszą tych ewentualnych różnic- pieskówna jak zapytałem nic nie odszczekała....