Audiohobby.pl

Magnetofon

pień

  • 3176 / 1682
  • Ekspert
15-10-2022, 11:30
Próbowałem odespać orkę z tego tygodnia i jeszcze do końca nie obudziłem się.   Ale za to kupiłem na ebayu  zwłoki Kenwooda.   Zwykła kopiarka ale w końcu Kenwood- moja ulubiona magnetofonowa firma :)   A takiego jeszcze nie mam i postanowiłem się poprawić,  tym bardziej że za równowartość dwóch paczek fajek łącznie z wysyłką.   A i wszystkie dotychczasowe Keny  są spoko.    Ja już nawet mówię że nawet pierwszy z brzegu Kenwood powinien zagrać dobrze :)   Nawet gdy wygrzebany z pod gruzu hehehehe.

pień

  • 3176 / 1682
  • Ekspert
05-11-2022, 11:15
Jak to zwykle w serwisowaniu padak wszelkiego rodzaju,  brakuje czasu.   Wszystko idzie jak za komuny w planach heheh.
  Naszło mnie dzisiaj takie coś, hmmm.    Chodzi o blaszki które robią docisk taśmy do głowic w kaseciakach.
No bo to tam człowiek naczytał się różności i weźmy taki dual capstan.   Założenie było takie żeby taśma szła jak w porządnym magnetofonie i żadne dziadostwo jej nie czochrało w miejscu gdzie styka się z głowicą.    Oczywiście odpowiednie napięcie itd....
  Wszystcy znają zalety i szkoda pisać dalej o tym.

  Fajna sprawa ,   gdzieś tam pisze że niektóre magnety maja jakieś popychadło które podnosi niepotrzebną szczotkę.
   Ale np.  moje machiny są ze zbyt przyziemnej półki żeby takie cos posiadać ale czy można by zwyczajnie z kaset wywalić ten zabawkowy docisk?
Oczywiście maszyny bez dual capstan  miałyby kłopot, ale rozważam problem tylko dla tych które ów dual capstan posiadają.

Hammer

  • 5610 / 2944
  • Ekspert
05-11-2022, 11:54
zrób experyment na uszy i pomiary i pochwal się wynikami

Krzysztof_M

  • 1918 / 5936
  • Ekspert
05-11-2022, 14:31
Popychadło odsuwające filc dociskowy posiadają chyba wszystkie 3 głowicowe Nakamichi.
Ale patrząc na to do strony mechanicznej to chłopaki musieli to solidnie przemyśleć - głowica prawdopodobnie tyci głębiej wchodzi w okienko z taśmą a same głowice mają odpowiednio do tego przystosowany kształt.
W 3 głowicowych Nakach głowica odczytująca jest prawie tak wielka jak normalna uniwersalna, a zapisująca to maleństwo dostawione z boku. To nietypowe ustawienie prawdopodobnie działa najlepiej gdy przesuwu taśmy nie paskudzi potem jakiś filc, który raz może mocniej a raz słabiej dociskać, raz jest czysty raz uświniony, raz większy, raz mniejszy.
Wyeliminowali jedną zmienną z toru przesuwu, ale nie zrobili na bank tego na pałę tylko przemyśleli sprawę.

Natomiast we wszystkich innych magnetofonach konstrukcja jest obliczona na obecność filcu, ale zapewne wynik eksperymentalnego usunięcia filcu będzie zależeć od konkretnej pary głowica-taśma.
Może niektóre taśmy w niektórych magnetofonach dadzą nawet pozytywny wynik.
Ale potem taka kaseta wcale nie musi dobrze działać na innych urządzeniach.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

artekk

  • 1762 / 6530
  • Ekspert
07-11-2022, 00:28
Pressure pad lifter miały też 2 głowicowe Nakamichi z mechanizmem Classic, np. 480, 480z, LX-3, RX-303.

Poza Nakami taki patent używały Alpine (AL-85, AL-90) i siostrzany wówczas Luxman (K-109, K-03, K-04, K-05), a także Sony (TC-K990ES, TC-KA7ES) oraz Pioneer (CT-93).

Jeśli występowały inne modele z "odsuwaczem" filcu w kasecie proszę o info.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

pień

  • 3176 / 1682
  • Ekspert
07-11-2022, 10:26
   Wymontowałem padzik dociskowy z taśmy maxell w ramach próby,   zobaczyć co będzie z tą taśmą w Kenwoodzie 9010.
 No i wstepne spostrzeżenie jest takie że temu magnetofonowi to ustrojstwo jest zupełnie do szczęścia zbyteczne  >)
  Tzn.   na ucho nie słychać żeby działo się coś negatywnego z dźwiękiem podczas odtwarzania.   Oczywiście nie słychać też że jest lepiej hehehe
Wiadoma sprawa że trzeba by zagrzebać trochę bardziej i dokonać jakichś pomiarów.
 Hmmm,  zapewne będę drążyć temat w ramach eksperymentu.   Ale żeby to miało jakieś ręce i nogi a mnie sie nie chce wyciągać docisków z kaset to trzeba dorobić >pad lifter<     Patrząc jak wygląda to cudo w Nakach to problem niewielki raczej.
 No ale skoro to taki pryszcz to dlaczego np. Kenwood nie pofatygował się takie cóś nadziewać na głowice.
Może być gorzej  albo stwierdzili że szkoda zachodu.
ed.   prywatnie to uważam że jeżeli żadnych zmian w dźwięku nie powoduje  *nagrywaniu, odtwarzaniu itp.......     albo są to zmiany znikome to i tak warto,   choćby po to żeby głowica nieco mniej się piłowała.
A jeżeli coś nie tak z prowadzącą rolką i taki padzik ew.   zamaskuje że ona leci w kulki to trudno.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2022, 10:33 wysłana przez pień »

Krzysztof_M

  • 1918 / 5936
  • Ekspert
07-11-2022, 11:23
Brawo za odwagę i poświęcony czas :)
Rzeczywiście wyniki są obiecujące i prawdopodobnie będzie tak jak piszesz z piłowaniem głowicy - zmniejszy się.
Taki "lifter" to musiałbyś zrobić z niemagnetycznego metalu, chociaż nawet plastik byłby ok.
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

Hammer

  • 5610 / 2944
  • Ekspert
07-11-2022, 11:57
a tera wsadż tą kasete dp 2 głowicówki.
Prawidłowo test powinieneś wykonać na sygnale ciągłym  np 3 khz lub 3150 hz i na wyjściu odtwarzania na mierniku wyjdą nierównomierności

chorazy3

  • 2306 / 2247
  • Ekspert
07-11-2022, 12:27
Ja w ramach naprawy Naka 681zx sprawdziłem frequency response kasetą HPR przed i po zdjęciu pad liftera i różnicy wzrokowo, na oscyloskopie nie zauważyłem, więc pewnie bardziej chodziło tu o zmniejszenie zużycia głowicy.
Chociaż miało to też poprawę jakości dźwięku:
Paweł

artekk

  • 1762 / 6530
  • Ekspert
07-11-2022, 12:40
Pad lifter nie musi być wymyślną konstrukcją, z blaszkami etc.
W Pioneerach i Sony, były to naklejone w odpowiednich miejscach na głowicy kawałki jakiegoś materiału.
Fotka z netu, bo na tym kompie nie mam zdjęć ex mojego CT-93.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

pień

  • 3176 / 1682
  • Ekspert
07-11-2022, 13:38
Ooo,  fajne.   W sumie wystarczą dwa paseczki jakiejś taśmy klejącej trochę grubszej niż sama taśma.   O co nie będzie trudno hehe.
Żadnych parametrów mieć nie musi bo po tym się nie ślizga przecie.
  Kreska po pisaku żeby zobaczyć gdzie dokładnie siada taśma i po zawodach.
 
« Ostatnia zmiana: 07-11-2022, 13:40 wysłana przez pień »

Krzysztof_M

  • 1918 / 5936
  • Ekspert
07-11-2022, 14:18
Ciekawe jak z szumami po anulowaniu kontaktu filcu z taśmą - czy brak szurania o taśmę jest słyszalny albo chociaż mierzalny?
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

pień

  • 3176 / 1682
  • Ekspert
07-11-2022, 23:51
  Chyba jest słyszalna różnica.   Próbowałem odsłuchiwać szum własny czystej, nie nagranej taśmy.   
Pewności czy tak jest w istocie czy to autosugestia nie mam,  minęło jednak około minuty czy dwóch zanim rozkręciłem kasetę  i wyjąłem pad, skręciłem  i ponownie słuchałem.
  Zdawało mi się że na rozbiegu praktycznie niczego nie było słychać po wywaleniu filca.  Wcześniej był szum dosyć wyraźny nawet na tej rozbiegówce.   Potem skok w poziomie gdy już szła taśma.
« Ostatnia zmiana: 07-11-2022, 23:53 wysłana przez pień »

Krzysztof_M

  • 1918 / 5936
  • Ekspert
08-11-2022, 06:41
Pień, zachęciłeś mnie to wykonania w przyszłości podobnych prób.

Natomiast zaskoczyłem mnie artekk - pierwszy raz widziałem zdjęcie innych głowic niż Nakowe z tym "odpychaczem filcu"
Przeglądnąłem sieć i znalazłem mało takich zdjęć z tymi kropkami.
Może one jakoś odpadają z czasem? Albo ludzie je zmywają alkoholem podczas czyszczenia głowic?
α β Σ Φ Ω ℧ μ π °C ± √ ² < ≤ ≥ > ^ Δ −

Hammer

  • 5610 / 2944
  • Ekspert
08-11-2022, 08:43
Szum powinien być tylko mechaniczny,