Cały czas się łudzę, że jak wreszcie emerytura mnie dopadnie to wtedy się rozpędzę ! Wszystko przeglądnę, nieuleczalne pójdą na elektrozłom, te rokujące nadzieję ponaprawiam, pozostałych będę regularnie używać...
W końcu wybiorę pięciu, może sześciu ulubieńców a pozostałych przygarną koledzy. I żadnych zakupów !