Maćku gratuluję pięknego magnetofonu. Ale.... zaraz to znów SONY... o nie. No dobra znam historię ;-)
A kaseta jako Japońska się nie liczy, bo utwory są po niemiecku... hahahahaah
Liczy się, liczy :) - to są melodie grane na fortepianie, bez wokalu :) Tytuł to "German Songs for Vocalists" przynajmniej tak mi wyświetlił Google.
Dzięki ale ten nie zagości u mnie. Może 555, o ile w końcu go wypuszczą z cła...
Sony, Sony... nie musiałem robić fotek przy rozbieraniu mechanizmu, to jest plus no nie?
EDIT:
Złożony do kupy, odpalony. Wszystko działa, wstępny pomiar WF ~0,02% na pasku DeckTech - tak na szybko.
Odtwarza bez zarzutu, zdalne działa. Jutro sprawdzę kalibrację, dowijanie i kończę zabawę.
Musiałem wymienić 3 elementy - 2 kondensatory 10uF przy silniku oraz bipolara 22uf Elny, bo była omszała - też płytka silnika.