46
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Wojciech7 dnia 18-07-2026, 13:07 »
Słuchajcie jeno, co wam powiem, bo oto przedziwne a kunsztowne mecyje przed moimi oczyma stają, jakiego potężnego, japońskiego hetmana, jakim jest Sony TC-K777ES, to tak, jakby porzucić chudą szkapiatą kobyłę, a usiąść na najprzedniejszego husarskiego ogiera . Czapkę z głowy zdejmuję i nisko kłaniam się Waszmości (Macio4ever )za to, żeś tak pięknie do porządku doprowadził i z rąk złomu wyrwał-:)))
Inne machiny grają sucho, jako stary rzep, bez duszy i bez polotu, niczym niemiecka piechota na paradzie. A ten ma w sobie krew gorącą, dźwięk jego tłusty jest, soczysty i owo nasycenie ma, jak dobre węgierskie wino, co to je człek w piwnicy latami chowa. RS-B100 to przecie król nad królami, jeśli o czystość góry idzie. Skoro Wasz Soniacz dotrzymuje mu kroku w wiwatach, a przy tym basem potrafi z dołu huknąć jak armata spod Zbaraża, to znaczy, żeście mechanikę i elektroniczne flaki dopuścili do kondycji iście rycerskiej. Wielu starych wyjadaczy i tak woli tę Waszą, albowiem ma w sobie więcej gładkości i muzykalności, co to ucho pieści, a serca do zwady nie podrywa- hehehe...
Panie bracie, czy ten zacny Sony ostanie się teraz głównym hetmanem w Waszym domowym audytorium, czy też przyjdzie mu dzielić buławę z innymi znamienitymi deckami, co go w swych zasobach kryjecie ?
Żegnajc się tedy z Waszmością, życzę z całego serca, by głowice w Waszym magnackim Sony 777ES nigdy brudem ani rdzą nie zachodziły, by paski trzymały fason mocniej niźli husarskie popręgi, a rolki dociskowe prowadziły taśmę prosto i dumnie, jak hetman wojsko,niechaj żaden szum, pisk czy nierówność kanałów nigdy więcej miru domowego w Waszym alkierzu nie mąci, a jeno czysta, analogowa słodycz z głośników spływa-:)))
Ściskam Wam(Macio4ever ) prawicę mocno, jak na brata w szlachetnym audio-hobby przystało! Niech Wam Bóg w zdrowiu i dobrym słuchu darzy, a portfel zawsze pełen będzie na nowe kasetowe zdobycze!