Audiohobby.pl

Ostatnie wiadomości

Strony: « poprzednia 1 2 3 4 5 ... 10 następna »
21
Recenzje / MZ.412 - Infernal Affairs
« Ostatnia wiadomość wysłana przez -Pawel- dnia 24-05-2019, 15:30 »
 Szwedzkie MZ.412 ciągle daje nam do zrozumienia, że potrafi stworzyć muzykę pełną mroku i chłodu. Jest to projekt cieszący się ogromnym uznaniem i posiadający dobrze ugruntowaną pozycję na scenie międzynarodowej. Opisywany album nie jest może najświeższym wydawnictwem, jednak w potoku wielu nowych realizacji elektronicznych stanowi nadal solidny pokaz umiejętności tworzenia, a także miksu i masteringu, co często w tym gatunku muzycznym pozostawia wiele do życzenia.
 
Wydany w 2006 roku, o jakże wymownym tytule "Infernal Affairs" to szósty już studyjny album ”Emzetek”. W moim odczuciu można śmiało zaliczyć go do jednej z lepszych pozycji gatunku. Wydawnictwo jest przepełnione czystą esencją chłodnego, a wręcz niosącego nutkę grozy klimatu. Świetnie dobrane efekty, pojawiające się co jakiś czas elektronicznie zniekształcone wokalizy, dużo mocnych, ciężkich uderzeń, jednym słowem słucha się z lekkim dreszczykiem na plecach. Dodatkowym plusem jest jakość dźwięku. Jest to profesjonalny studyjny mastering, a nie amatorska produkcja w domowym zaciszu. Niewątpliwie takie właśnie, a nie inne brzmienie daje nam pełny wymiar przyjemności słuchania materiału. Do czego by się tu można było przyczepić? Jeśli już istnieje potrzeba wskazania wad mógłbym zwrócić uwagę na nieco nadmierną monotonię panującą w niektórych utworach. Co prawda monotonia to nieodłączny składnik dark ambientu, odpowiednie budowanie narastającego napięcia to zazwyczaj jedna linia melodyczna uzupełniana co jakiś czas o dodatkowe elementy, nie można tylko zbytnio przesadzić z powtarzaniem tych samych motywów do bólu. Jeśli twórca uzna, że słuchacz wpadnie w trans przy wszystkim co jest monotoniczne to co najwyżej będzie to wypełniacz podczas prowadzenia auta lub muzyka nadająca się do usypiania. Tutaj mamy jak najbardziej spójny obraz i stopniowanie napięcia jest na bardzo wysokim poziomie.

Jeśli chodzi o wrażenia po odsłuchaniu tej płyty to są one naprawdę niezłe. Już od pierwszych minut można odnieść wrażenie jak gdyby się stało u wrót prowadzących do innego świata przy czym kolejne dźwięki te wrota otwierają coraz szerzej powoli wciągając słuchacza do środka.
22
Recenzje / Melek-Tha & Nazxul – Develish Purtification
« Ostatnia wiadomość wysłana przez -Pawel- dnia 24-05-2019, 14:05 »
 Szczerze mówiąc nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po tym albumie gdy tylko się dowiedziałem, że taki split powstał. Francuski Melek-Tha tworzący dark ambient/industrial na jednym krążku z australijskim Nazxulem grającym na co dzień black/death metal. Naprawdę nie miałem pojęcia mogło z tego wyjść, ale domyślałem się, że czeka mnie na pewno intrygujący kawałek muzycznego dzieła.


Album rozpoczyna się utworem autorstwa Melek-Tha o jakże wymownym tytule – Welcome to Hell. Utwór ten stopniowo wprowadza nas w mroczny, piekielny nastrój, który utrzymuje się do końca trwania albumu. Po tym prawie 13-minutowym wstępie do akcji wkracza Nazxul z utworem Gaanzir i w tym momencie wiadomo już czego możemy się spodziewać po kolejnych kompozycjach. Nie będę tu opisywał każdego utworu z osobna, to trzeba po prostu usłyszeć. Należałoby jednak podkreślić, że cały album tworzy spójną całość, między utworami następują płynne przejścia przez co ani na chwilę muzyka (jeśli można w tym przypadku mówić typowej muzyce z melodią) nie przestaje grać. Cały split trwa ponad godzinę. Przez cały ten czas mamy do czynienia z mrocznym, niekiedy silnie działającym na psychikę dark ambientem z wieloma industrialnymi naleciałościami. Najbardziej mnie zaskoczyło to jak Nazxul poradził sobie z tym zadaniem. Praktycznie nie da się wychwycić znaczącej różnicy w tworzeniu muzyki, a przecież Lord Evil z Melek-Tha ma do czynienia z takim typem muzyki o wiele dłużej niż Nazxul. Jak można doczytać we wkładce to ostateczne mixy były wykonane właśnie przez niego. Ciekawie też jest zaprojektowana oprawa graficzna tego wydawnictwa. Mimo iż bardzo nie lubię żółtego koloru to tutaj świetnie się on komponuje z postaciami szkieletów i demonów co daje bardzo dobry efekt płaskorzeźby i przybliża nam niecodzienny klimat albumu.


Mimo kilka ładnych lat od wydania Devilish Purtification, jednak do dziś jest on dla mnie jedną z lepszych pozycji w zakresie elektroniki. Spora dawka mroku w bardzo dobrym wydaniu. Pozycja bardzo dobra do czytania książek z zakresu horroru i dark fantasy.

 
23
Audio Salon / RMS.pl - artykuły, porady, wydarzenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez rms.pl dnia 24-05-2019, 12:18 »
Czyżby w ofercie marki RHA rosła właśnie nowa gałąź? Marka wprowadza właśnie do oferty słuchawki dedykowane urządzeniom od Apple i nie chodzi tu tylko o funkcjonalność pilota (a dokładniej sterowanie urządzeniem), ale wtyk jack wymieniony na złącze Lightning.

​​​​​​​

Więcej w RMS.pl
https://rms.pl/aktualnosci/sprzet/3094-rha-ma650i 
24
Słuchawki Dynamiczne / Słuchawki iBasso SR1
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Karol dnia 24-05-2019, 09:53 »
Waśnie dotarły do mnie preferowane pady PT1.
Wieść niesie, że znacząco poprawiają dźwięk słuchawek iBasso SR1,
Jak obowiązki rodzinne pozwolą, sprawdzę w ten weekend czy to prawda.
Dobroczynny wpływ tych padów na dźwięk rozciąga się podobno i na inne słuchawki, do których pasują. :)

25
Czas Wolny / Film
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Egon@ dnia 24-05-2019, 09:28 »
Miszmasz Czyli Kogel Mogel 3 (2019) - żałosna beznadzieja.
26
Słuchawki Dynamiczne / Najlepsze wzmacniacze słuchawkowe.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Synthax dnia 24-05-2019, 07:28 »
Tego osławionego Trilogy tak naprawdę dogłębnie ktoś przetestował? Bo opinii z magazynów audio nie brak, ale od użytkowników już nie bardzo.
Jest bardzo dobry ale ma mocno zawyżoną cenę stąd niewiele osób go ma.
Lampizator HeadDac to było coś jak słuchałem i miałem na testach.
Mam też jakąś sympatię do wzmaków Majkela, tyle że ubolewam nad tymże nie mają fajnego wyglądu i przez to brakuje kropki nad i.
Ta najlepszość wzmacniaczy to płynny temat bo chodzi o synergię z konkretnym modelem- więc czasem nawet średnie modele dają więcej radości niż jakaś lampaco brumi z naszymi słuchawkami.
Dobrze też Phonitora 2 wspominam, tylko był tak transparentny że znudził mnie i wolę bardziej audiofilskie wzmaki co mają jakiś smak
27
Czas Wolny / SERIALE PRZEZ DUŻE s
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Haka dnia 23-05-2019, 23:52 »
Muszę sobie przypomnieć film z 1970.


Film jest OK.

Serial...  he he he … muszę przestać tu pisać;(
28
Czas Wolny / SERIALE PRZEZ DUŻE s
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Egon@ dnia 23-05-2019, 23:37 »
Tak. Na razie mam mieszane uczucia.

I śmiesznie i strasznie. Muszę sobie przypomnieć film z 1970.
Na razie po 4 odc. jest OK. Jeszcze dwa.
29
Czas Wolny / SERIALE PRZEZ DUŻE s
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gustaw dnia 23-05-2019, 21:56 »
Tak. Na razie mam mieszane uczucia.
30
Czas Wolny / SERIALE PRZEZ DUŻE s
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Egon@ dnia 23-05-2019, 20:43 »
Paragraf 22 - oglądacie?
Strony: « poprzednia 1 2 3 4 5 ... 10 następna »