Audiohobby.pl

JPlay - czyli audiofilska porażka

4m

  • Gość
28-01-2015, 14:31
Bill Gates uważał inaczej przy premierach Win95 czy Win98 i zobacz jak na tym wyszedł :)

pastwa

  • 3524 / 4468
  • Ekspert
28-01-2015, 15:06
Podsumowujac dyskusje, wychodzi, ze JPlay to taki w sumie bubel, cos jak karta dzialajaca tylko w co 5 bankomacie.

Synthax

  • 2321 / 2687
  • Ekspert
28-01-2015, 17:05
Czytając ten wątek cieszę się że nie używam standardowego komputera do odtwarzania muzyki :) W komputerach ciągle coś się dzieje jak nie OS to soft i tak w koło.

4m

  • Gość
28-01-2015, 17:09
Nie ma najmniejszych problemów, ale pod warunkiem, że nie używa się JPlaya, a dobrego oprogramowania ;)

gutekbull

  • 498 / 4418
  • Zaawansowany użytkownik
28-01-2015, 17:31
"Pora sie obudzic Panowie, nie macie kasy i myslicie jak ludzie ktorzy jej nie maja. A to sytuacja dramatycznie gorsza i niezalezna od ww."

Kompletnie się z tym nie zgadzam , to jeden z audiofilskich mitów !
Wydawałem na audio sporo kasy i stały u mnie klocki nazwijmy to z górnej półki.
Nie koniecznie przekładało się to na dźwięk, ale na pewno na moje dobre samopoczucie i zachwyty znajomych ;-)
A co do dźwięku - powtarzam z uporem maniaka - pieniądze nie grają !!!
Obecnie mam dużo ,dużo tańszy sprzęt, a dźwięk o klasę lepszy !

Inaczej recepta na dobry dźwięk byłaby bardzo prosta - weź wszystko co najdroższe i złóż w całość i masz HI END, niestety tak nie jest.
« Ostatnia zmiana: 28-01-2015, 17:33 wysłana przez gutekbull »

Rolandsinger

  • 2894 / 4469
  • Ekspert
28-01-2015, 19:25
Nie mam nic do dodania do opinii Gutekbulla.
____________________________________________Zapraszam do zakładki AUDIOSCEPTYCYZM :)

lancaster

  • Gość
28-01-2015, 21:21
"Pora sie obudzic Panowie, nie macie kasy i myslicie jak ludzie ktorzy jej nie maja. A to sytuacja dramatycznie gorsza i niezalezna od ww."

Kompletnie się z tym nie zgadzam , to jeden z audiofilskich mitów !
Wydawałem na audio sporo kasy i stały u mnie klocki nazwijmy to z górnej półki.
Nie koniecznie przekładało się to na dźwięk, ale na pewno na moje dobre samopoczucie i zachwyty znajomych ;-)
A co do dźwięku - powtarzam z uporem maniaka - pieniądze nie grają !!!
Obecnie mam dużo ,dużo tańszy sprzęt, a dźwięk o klasę lepszy !

Inaczej recepta na dobry dźwięk byłaby bardzo prosta - weź wszystko co najdroższe i złóż w całość i masz HI END, niestety tak nie jest.

gutek, nie o to mi chodzilo. ze pieniadze nie graja powtarzam od lat i to pewnie jeszcze od czasow kiedy miales gutku w sprzeciorze wladowane calkiem spore pieniadze, juz pisujac na audiostereo z 8 lat temu sie polapalem ;-)

nie pasuje mi natomiast podejscie odwrotne i rownie bezsensowne od "drozsze wiec lepsze" w stylu "golone barany przeplacaja" a banalna prawda jest taka ze pewnie od czasu do czasu jakis "nieprzytomny" klient kupi nie to z czego bedzie zadowolony po rekomendacji zamiast odsluchu.
Ja osobiscie poznalem takich niewielu, wiekszosc ludzi ktorych znam i poznaje szuka lub po prostu ma tego czego potrzebuje.

lancaster

  • Gość
28-01-2015, 21:28
A Ty Roland bez urazy uwazam bywasz po prostu chamski.
Probujesz kreowac rzeczywistosc w ktorej kazdy kto kupil drogi Twoim zdaniem sprzet to "golony baran".
W gruncie rzeczy nie roznisz sie od audiocmokacza z ktorym "walczysz".
Ta sama maniana

Rolandsinger

  • 2894 / 4469
  • Ekspert
28-01-2015, 22:59
Zaraz powiesz, że kreuję rzeczywistość jak pismak z GW. Nie cierpię GW, ale z tym artykułem nie wypada się nie zgodzić.
____________________________________________Zapraszam do zakładki AUDIOSCEPTYCYZM :)

lancaster

  • Gość
28-01-2015, 23:50
Roland, bardzo trafne porownanie. ty tez czasami napiszesz cos sensownego, ale ze wzgledu na caloksztalt nie kupuje tego.
Nawiedzonych opowiesci tez nie czytam, jestescie tacy sami. brrrr :-)
« Ostatnia zmiana: 28-01-2015, 23:53 wysłana przez lancaster »

-Pawel-

  • 4597 / 4073
  • Administrator
29-01-2015, 20:52
Nie no....Naczelny z GW to się może dopiero uczyć!

Rolo - ale jesteś twardziel, było jeszcze mi pojechać na forum pudelka, tam na pewno nie zaglądam. Chociaż kto wie, może już mnie obsmarował i teraz nie będę popularny wśród 16-latek w różowych miniówkach, łeeeee.

PS Wrzuć jeszcze kiedyś jakąś słodką focie z rąsi, mam koleżankę, która też takie czasami robi, mówiła, że chłop w tej pozie wygląda jakby do ekhhhmm startował.
« Ostatnia zmiana: 29-01-2015, 21:22 wysłana przez -Pawel- »

lancaster

  • Gość
29-01-2015, 23:47
Rolo, zlituj sie czasami nad soba :-)

SlawekR

  • 173 / 3199
  • Aktywny użytkownik
30-01-2015, 00:10
Ludziska kochane, Kolega założył bardzo konkretny wątek aby poruszyć kwestię relacji na linii sprzedawca-towar-konsument. Gdzie jego zdaniem ta relacja nie do końca jest taka jak być powinna.

A tu zaraz niektórzy tylko szukając okazji, musieli mu zafajdać wątek w imię antyaudiofilskiej krucjaty. Jest okazja to trzeba sobie poużywać.

A skutek tego będzie taki, że zamiast wywołać słuszną reakcję i być może pozytywną refleksję sprzedawcy produktu, w zakresie gdzie ewidentnie coś niedomaga, to zaatakuje i ogłosi się męczennikiem i z okrzykiem „ratujcie bracie audiofile, bo mnie hejtują światopoglądowo w nieczystych intencjach” wyjdzie na poszkodowanego.

 A w relacjach sprzedażowych jak nie było zdrowo, tak nie będzie. I nic się nie zmieni. Tutaj naprawdę chodzi o bardziej fundamentalne kwestie, a nie o to co wypisuje Gazeta Wyborcza, kogo na co stać, i kto kogo  potencjalnie dyma, łapiąc go na piękne słówka. Chodzi o to, aby komercyjny produkt był sprzedawany w komercyjny sposób i zgodnie z regułami sztuki, skoro stoją za nim równie komercyjne i realne kwoty. To i nie ma powodu aby miał być sprzedawany inaczej niż inne analogiczne produkty handlowe na rynku sprzedaży za pośrednictwem internetu, a nie jak wujek Staszek sprzedaje wyplatane przez siebie kosze wiklinowe na targu, aby zarobić na piwo.

4m

  • Gość
30-01-2015, 00:15
Sławku, a myślisz, że producent tego wspaniałego oprogramowania muzycznego jest nierozgarniętym przedszkolakiem i nie wie jak powinno to wszystko wyglądać? Otóż wie doskonale, nie bądźmy naiwni jak jego klienci :)

SlawekR

  • 173 / 3199
  • Aktywny użytkownik
30-01-2015, 00:16
Sławku, a myślisz, że producent tego wspaniałego oprogramowania muzycznego jest nierozgarniętym przedszkolakiem i nie wie jak powinno to wszystko wyglądać? Otóż wie doskonale, nie bądźmy naiwni jak jego klienci :)

Skoro jest tak jak piszesz, to tym bardziej należy o tym pisać i piętnować, aby wymusić stosowanie odpowiednich standardów, przyjętych wszędzie indziej. To i czemu u tego sprzedawcy miałoby być inaczej. Że to niby jest DIY, czy cuś? Skoro coś kosztuje 100 Euro i podobnież jest masowo sprzedawane, to jest to normalna działalność komercyjna.

Na stronie produktu powinna być nazwa i adres sprzedawcy, aby każdy wiedział kto jest za produkt odpowiedzialny. Kraj pochodzenia, dane identyfikacyjne. Cena, podatek, regulamin sklepu.

Jeśli jest to oprogramowanie, to powinna być umowa licencyjna użytkownika końcowego. Ok, obecnie jest, tyle że w niej nadal nie ma żadnych danych identyfikacyjnych strony umowy. I nie wiadomo kto jest dostarczycielem licencji i podmiotem odpowiedzialnym. Jak więc możliwa jest w ogóle jakakolwiek reklamacja produktu?

Klient oświadczył, że producent zabrania mu przenieść prawa licencyjne na osobę trzecią. Jeśli tak jest w istocie, to na jakiej podstawie to robi. Gdzie jest na ten temat zapis w umowie licencyjnej? Tak sobie mówi, bo mu tak wyszło z pajęczyny na suficie?

Itp. Itd. Takie rzeczy wymagają jasnej i czytelnej formy i uregulowania. To nie partyzantka przecież. A jak ich brak to piętnowania i domagania się ich wprowaadzenia. Ale  to wszystko powinno się odbywać w normalnej formie. A nie w atmosferze antyaudiofilskiego hejtu. Bo ten przyniesie skutek odwrotny. I nie sądzę akurat, aby Koledze, autorowi wątku, akurat chodziło o to aby sobie pohejtować. On chciałby rzeczowego rozwiązania problemu.
« Ostatnia zmiana: 30-01-2015, 00:25 wysłana przez SlawekR »