Jestem bardzo zadowolony z zakupu Lampucery Maxi.
Co do samego sposobu prezentacji wzgledem EMU 1212m, za pomoca posiadanych przeze mnie op-ampow nie udalo mi sie nawet zblizyc do sposobu w jaki EMU serwuje muzyke. Czego by nie wlozyc jest wyraznie daleko. EMU gra zdecydowanie bardziej bezposrednio i ostro, blizej, bardziej syntetycznie - a trzeba przy tym pamietac - ze EMU 1212m samo w sobie na tle innych kart segmentu pol-pro i pro takich jak Lynx, RME jest zdecydowanie mniej analityczne a bardziej muzykalne.
O ile sposob grania EMU1212m swietnie wrecz pasowal do AKG K701, Senkow HD650 o tyle przy HD800 po prostu sie nie sprawdza. HD800 sa juz na tyle wrazliwe na zrodlo i przezroczyste, ze zbyt bardzo przesiakaja sposobem prezentacji serwowanym przez EMU 1212m, wliczajac do sklonnosc do sybilantow.
Wszystko wolniejsze sluchawki sa na to niewrazliwe (K701, DT 880 Pro, HD600, HD650, Denony, JVC DX1000 i cala masa innych) ale przy szybszych to juz wychodzi (Grado GS1000, HD800).
Mnie z czasem coraz bardziej zaczynalo ciagnac w strone prezentacji oddalonej, powsciagliwej stad np. moj wybor North Star M192 jako swojego DACa kiedys. Jednak North Starowi brakowalo ciala, masy i wypelnienia.
Po przesiadce z GS1000 na K701, zlotym srodkiem by dodac troche werwy do tych drugich bylo wlasnie EMU.
Lampucera Maxi gra na dystansie podobnym do North Stara a byc moze jeszcze ciut dalej. Po Wylaczeniu upsamplera jest troche blizej i bardziej bezposrednio, blizej juz standardowej lampucery ale i tak nie tak bezposrednio jak tamta.
Dla mnie jest to plus bo czegos takiego wlasnie chcialem, jednak wiem ze wielu osobom taka forma prezentacji nie przypadnie do gustu.
Podobnie bylo z polecanym tutaj przez wielu kolegow Philipsowym TDA, ktory jak sie okazalo kompletni mi nie przypasowal - i postanowilem, ze wroce do dobrego Cirrusa 439x. Sluchawki sa moich jedynym sposobmem na sluchanie wiec nie jestem gotow poswiecic holografii, glebokiego kreowania przestrzeni, powietrza etc.
To dla mnie i w muzyce jakiej slucham ma wieksza wage niz szerokopojeta i uogolniona "muzykalnosc", "fun".
Oczywiscie nie chodzi mi o ta analityczna strone muzyki, bo z tego wlasnie ucieklem sprzedajac kiedys Lynxa Two.
Co do poziomu - juz niegrzebana Lampucera Maxi (ja mam wersje 2009.1 V8) gra klasowo wyzej niz EMU 1212m. Przede wszystkim slychac to w spojnosci, rozdzielczosci, braku wyostrzen.
Pewnie nie bez znaczenia jest tez to, ze EMU jak by nie bylo jest zasilane z zasilacza plyty glownej a w Lampucerze mam dwa toroidalne trafa.
Ogolnie w zaden sposob nie zaluje i jestem wiecej niz bardzo zadowolony.
Dodatkowo ma dobrze zrealizowane USB za pomoca PCM2902 z wlasnym 12MHz z ktorego sygnal trafia od razu do CS4398 a nie tak jak wiele dacow z konwersja USB->SPDIF->I2S, dodatkowo najczesciej oparta o slaby uklad C-Media.
Na dodatek, jest cala gama roznie grajacych op-ampow do wyboru - przy czym moim zdaniem roznice sa wyraznie wieksze niz przy zmianie lamp oraz mozna pogrzebac dodatkowo podnaszac jej poziom, jezeli oczywiscie wie sie co grzebnac, bo obnizyc latwo :))
Dlatego tez poki co wcale nie ciagnie mnie by ja lampizowac, stwierdzilem juz doswiadczalnie, ze sa op-ampy ktore graja rzeczywiscie dobrze lub nawet bardzo dobrze. Dodatkowo tutaj kiedy uzywane sa 2 mozna laczyc w pewien sposob cechy 2 kostek jednoczesnie a lampy w koncu w torze sygnalowym juz mam :)
Dopiero jak czlowiek sa sie przekona to jest w stanie uwierzyc. Zawsze myslalem, ze op-ampy musza byc be i inaczej byc nie moze.