Liniowe dla mnie nie są - grają raczej ciemno-słodkim dźwiękiem z niezbyt równym w paśmie, mocno cyzelowanym sopranem, który pewnie uległby zmianie z innym kablem. Dobrze oddają barwy i potrafią być szybkie. Bas schodzi dokąd można nie narzucając się. Dźwięk ogólnie niemęczący mimo detaliczności. Przestrzenność ich jest dla mnie duża i dyskusyjna jednocześnie, wolę perspektywiczne ujęcie znane z GS1000. Natomiast HD800 zdecydowanie nie są liniowe w sensie charakterystyki przejściowej - u mnie zachowywały się inaczej grając cicho niż gdy grały głośno, po cichu brakowało nieco swobody, jakby były lekko stłamszone, głośno (czytaj: normalnie) było OK. Ich pady są co by nie mówić ogromne, a posadowienie ich na głowie to niezła zagwozdka przynajmniej dla mnie, gdyż jak je ustawię raz niby dobrze, to zaraz mam ochotę je przestawić, zmienia się dźwięk na teoretycznie lepiej, ale zaraz znowu coś mi nie gra, znowu przesuwam lub przekręcam, i tak w kółko. Coś jakby w nich nie było takiego sweet spotu jaki mają każde inne znane mi słuchawki, że posadawiam je optymalnie i mam spokój. Wciąż im daję szansę, bo teoretycznie powinny mi teraz zagrać lepiej, zwłaszcza pod kątem wybrzmień.