Audiohobby.pl

SONY TC-K777ES II (MK2)

Destroyer

  • 425 / 2181
  • Zaawansowany użytkownik
10-09-2026, 20:11
Dla mnie i jeden i drugi są ekstra. Bo ich nie mam i nigdy nie miałem.Szacunek i podziw dla Super Serwisanta !!!
Stach

Macio4ever

  • 1075 / 618
  • Ekspert
11-09-2026, 16:23
Jakoś z wyglądu bardziej mi sie podoba Soniak niż śmietniks. Ale co kto lubi.
Maćku, cóż mogę powiedzieć. .. gratuluję uporania sie ze złomkiem. Napewno bylo warto!

No Sony jest solidniej wykonany, chassis, mocowania, przyciski. Technics jest delikatny i dość wiotki.
Odnośnie samego wzornictwa, to dużą robotę robi w Sony wyświetlacz, który jest dokładny, ładny itd.

Dzięki - uporanie się z tym zagadanieniem i całe zdobywanie wiedzy było i jest dla mnie cenne. To jeden z powodów dla których nie poszedłem na skróty z naprawą. Było warto.


Dla mnie i jeden i drugi są ekstra. Bo ich nie mam i nigdy nie miałem.Szacunek i podziw dla Super Serwisanta !!!

Dziękuję bardzo, staram się :)


No i jeszcze dwa słowa na koniec odnośnie samego dźwięku. Oczywiście subiektywnie i bez napinania się. Jak już wcześniej pisałem na poziomie najwyższych modeli, to nie ma różnic klasy czy robienia kółek w jeden wokół drugiego.

Kolejna rzecz, warto pamiętać że to nie są nowe egzemplarze więc dochodzi starzenie się elementów, zużycie głowicy itp.

Testowałem sobie na przeciętnej taśmie Sony HF nagranej na Sony KA5ES

Sony prezentuje dla moich uszu szkołę dźwięku końca lat 80-tych, taką "analogową" czyli dźwięk ma swoją miękkość. Sama prezentacja to szybki i bardzo mocny bas, sporo góry ale bez dominacji. Scena/wokal lekko wypchnięte do przodu. Czuć atak - trochę tak między tym co zapamiętałem z BX-300 i Akai GX95.

W samym charakterze prezentacji 777ES II i B100 są podobne, to prawie ten sam okres kiedy były na rynku. RS-B100 trochę inaczej prezentuje górę pasma, jest może ciut lżejszy, a scena i wokal nie jest popchnięta w kierunku słuchacza. RS-B100 ma również op amp Mitsubishi (starszy chip M5219L) ale poprzedzony stopniem dyskretnym na Toshibach SK170.

Oczywiście różnica w brzmieniu nagrania z 5ES wynika też z tego, że 777ES II ma w tym przypadku taką samą głowicę, jak 5ES.

Sony 777ES II to super fajny sprzęt, przywołuje emocje, wzornictwo, dźwięk z tamtych lat. Mimo, że preferuję bardziej neutralne konstrukcje, to warto tego typu sprzęt mieć w kolekcji.