Zapis również naprawiony. Problem tkwił w tym, że generator nie podawał prądu na prawy kanał głowicy. Zacząłem robić pomiary na płytce generatora prądu podkładu i nagle prąd "wskoczył". Przepatrzyłem raz jeszcze czy nie ma zimnych lutów lub urwanego przewodu (a sprawdzałem poprzednio!!!), poprawiłem kilka podejrzanie wyglądających lutów dla pewności, wstawiłem płytkę na miejsce, robiłem z kilkanaście prób zapisu, gdzie ruszałem przewodami, pukałem palcem w płytkę - nic nie przerywało, więc chyba będzie żył ;) Prawdopodobnie był gdzieś bardzo słabo widoczny zimny lut.
Adam - jeszcze raz dzięki za zdalną pomoc w prześledzeniu dokładnie toru zapisu.
Zastanawia mnie jeszcze kwestia tej skali oraz szybki na przednim panelu - bo niestety też wygląda, jakby ktoś wylał na nią mleko :/ Zastanawiam się, czy one fabrycznie były takie, np. z braku lepszych surowców, czy robią się takie pod wpływem warunków przechowywania?.. Zastanawia mnie, czy polerka coś pomoże w tym przypadku, czy tylko wymiana na ładniejszą :(
Teraz gra sobie poskładany w pokoju, odczyt jest wstępnie ustawiony, wskaźniki również. Pomęczę go trochę, ponownie sprawdzę i ew. doreguluję odczyt i dopiero ustawię zapis. Choć nie ukrywam, że chętnie jeszcze dziś nagrałbym na nim jakiegoś Stilona Ferrum Forte hehe ;) Taką mam radochę, że wrócił do żywych po kilku latach. A jak już pisałem na początku - do tego egzemplarza mam trochę sentymentu.
Z czasem przywrócę do życia resztę klocków z tego zestawu - czyli mojej pierwszej wieży segmentowej, kupionej za kasę z 18-stki wraz z Altusami 75 (WS 418, AS 618, FS 032 i ten właśnie MDS 432) ;) Altusy już jakieś 2 lata po regeneracji i lekkiej modyfikacji, po której zaczęły grać nawet po ludzku :)