Audiohobby.pl

Mac OS X 10.7.5 Lion vs. OS X 10.10 Yosemite w Audio.

Sim1

  • 1831 / 3506
  • Ekspert
07-06-2015, 22:44
+1
Na dodatek w przeciągu 2/3 lat OSX zostanie wykastrowany do poziomu iOS-a.

-Pawel-

  • 3675 / 3147
  • Administrator
07-06-2015, 23:12
Apple się stacza, przykro mi to pisać :/

Winda 8.1 robi frytki w PC, telefon pozostawiam bez aktualizacji, nowego fona wielkości szajsunga i o wytrzymałości tabliczki czekolady nie mam zamiaru nabywać. Szkoda, że solidny pewniak posypał się na naszych oczach.

SlawekR

  • 143 / 2273
  • Aktywny użytkownik
09-06-2015, 09:25
..
Te "kroki milowe" Maverics, Yosemite i przejście z iOS 7 na iOS 8 to dla mnie zwykłe, apllowsko-marketingowe, pieprzenie.

Zdecydowanie to kroki milowe w budżecie Apple :D

Wracając do tematyki wątku. Zdaje się, że Apple nic nie zmieniło w rdzeniu systemu audio od czasu Liona, poprzez Mountain Liona, Mavericksa, a na Yosemite skończywszy. Zmiana nastąpiła przy przejściu z Leoparda do Liona, od tego czasu nie ma żadnej nowej zmiany, bo i po co. Więc trudno żeby wnioski miały być inne. To jest to samo Core Audio, ta sama obsługa trybu wyłączności, ta sama obsługa UAC2. Bardzo dobre zresztą. Więc nie ma co kombinować.

Prędzej można się doszukiwać zmian brzmieniowych w zależności od aplikacji odtwarzającej. Obsługa transportu DSD poprzez PCM, obsługa ISO DSD. Obsługa sprzętowej głośności w DACu poprzez USB, jeśli takowa jest w nim zaimplementowana i jej synchronizacja z głośnością systemową. Crossfeed, resampling itd. Tutaj ewentualnie można się doszukiwać zmian. I w kwestiach natury sprzętowej samego komputera, jeśli DAC czy też konwerter korzysta z zasilania USB, to wtedy jego implementacja może mieć jakieś tam znaczenie.

A nawiązując do ostatniej wypowiedzi, w sumie fajnie by było jakby wszystkie systemy "sypały" się i "staczały" w tak "tragiczny" sposób :D. Koledzy nie dajmy się zwariować. Akurat jeśli chodzi o obsługę Audio, to OSX jest lata przed Windą, która może nawet w wersji 12tej SP7 odkryje możliwość natywnej obsługi UAC2. A co samo w sobie będzie krokiem milowym w historii wsparcia audio w systemach Microsoftu :P

A, że jest marketing i pitolienie o krokach milowych przy graficznych fiuczersach w nowych OSXach. Ot marketing, on nie znosi próżni. Ale to nie znaczy, że nagle OSX przestanie się nadawać do zastosowań audio.

Gustaw

  • 1310 / 964
  • Administrator
09-06-2015, 10:51
SlawekR

Ja liczyłem na to, że chociaż SSD mi lepiej zagra albo Herce szybszej pamięci a tu nagle takie rozczarowanie :-)

Mogliby w iTunes umożliwić automatyczną zmianę częstotliwości próbkowania w zależności od gęstości pliku. Tego trochę brakuje .

SlawekR

  • 143 / 2273
  • Aktywny użytkownik
09-06-2015, 13:11
SlawekR

Ja liczyłem na to, że chociaż SSD mi lepiej zagra albo Herce szybszej pamięci a tu nagle takie rozczarowanie :-)

Mogliby w iTunes umożliwić automatyczną zmianę częstotliwości próbkowania w zależności od gęstości pliku. Tego trochę brakuje .

A nie myślałeś nad alternatywną aplikacją do odtwarzania? To by rozwiązało Twoje dylematy raz na zawsze.
A nie musisz zmieniać swoich przyzwyczajeń, bo one w większości potrafią działać na bibliotece Itunes i Itunes może robić za aplikację sterującą. A sam program dodatkowy robi co ma robić, tyle że w tle.

Ja odżałowałem raz kasę na Audirvanę i jestem zadowolony.
Jako bonus zyskujesz tryb wyłączności, direct mode i integer mode. Możliwość odtwarzania wprost z pamięci ze wstępnym ładowaniem utworów. Obsługę sprzętowej regulacji głośności DACa/konwertera. Automatykę przełączania częstotliwości próbkowania. A jak Cię najdzie fantazja, to zaawansowane algorytmy resamplingu.
No i na koniec natywne wsparcie dla wszysktich trybów DSD. Natywne i bez kombinacji, z obsługą plików i obrazów ISO.

Polecam Audirvanę, jak coś to jest demo 14 dniowe, więc sam możesz ocenić na ile to wszystko przydatne. Dla mnie Core Audio w OSXie i Audirvana, to dwie rzeczy które mnie przy tym systemie trzymają. I to niezależnie jak się będzie zwał, Lion, Maverick, Yosemite czy jeszcze inaczej. Byle tego co jest nie spieprzyli. A jak jestem zmuszony wrócić choćby na chwilę do Windowsa, konfiguracji, obsługi kwestii audio, to zalewam się rzewnymi łzami :).  To już wolę z demobilu kupić Maca na Core 2 Duo za parę stówek, wyłącznie do samej obsługi muzyki, niż instalować pluginy do pluginów, żeby sobie w Windowsie DSD posłuchać.

« Ostatnia zmiana: 09-06-2015, 13:13 wysłana przez SlawekR »

Gustaw

  • 1310 / 964
  • Administrator
09-06-2015, 13:26
SlawekR

Ja liczyłem na to, że chociaż SSD mi lepiej zagra albo Herce szybszej pamięci a tu nagle takie rozczarowanie :-)

Mogliby w iTunes umożliwić automatyczną zmianę częstotliwości próbkowania w zależności od gęstości pliku. Tego trochę brakuje .

A nie myślałeś nad alternatywną aplikacją do odtwarzania? To by rozwiązało Twoje dylematy raz na zawsze.
A nie musisz zmieniać swoich przyzwyczajeń, bo one w większości potrafią działać na bibliotece Itunes i Itunes może robić za aplikację sterującą. A sam program dodatkowy robi co ma robić, tyle że w tle.

Ja odżałowałem raz kasę na Audirvanę i jestem zadowolony.
Jako bonus zyskujesz tryb wyłączności, direct mode i integer mode. Możliwość odtwarzania wprost z pamięci ze wstępnym ładowaniem utworów. Obsługę sprzętowej regulacji głośności DACa/konwertera. Automatykę przełączania częstotliwości próbkowania. A jak Cię najdzie fantazja, to zaawansowane algorytmy resamplingu.
No i na koniec natywne wsparcie dla wszysktich trybów DSD. Natywne i bez kombinacji, z obsługą plików i obrazów ISO.

Polecam Audirvanę, jak coś to jest demo 14 dniowe, więc sam możesz ocenić na ile to wszystko przydatne. Dla mnie Core Audio w OSXie i Audirvana, to dwie rzeczy które mnie przy tym systemie trzymają. I to niezależnie jak się będzie zwał, Lion, Maverick, Yosemite czy jeszcze inaczej. Byle tego co jest nie spieprzyli. A jak jestem zmuszony wrócić choćby na chwilę do Windowsa, konfiguracji, obsługi kwestii audio, to zalewam się rzewnymi łzami :).  To już wolę z demobilu kupić Maca na Core 2 Duo za parę stówek, wyłącznie do samej obsługi muzyki, niż instalować pluginy do pluginów, żeby sobie w Windowsie DSD posłuchać.

Audirvanę testowałem we wcześniejszych wersjach (jeszcze wtedy nie było wersji płatnej) i niestety ciągle były z nią problemy. Trochę myślę nad Amarra HiFi. Ta wersja nie ma co prawda DSD ale mój DAC tego i tak nie obsługuje
ale integracja Amarr-y z iTunes "od zawsze" jest jakimś atutem.

P.S. Gra Ci Audirvana lepiej niż samo iTunes czy raczej główną zaletą jest jednak "automatyka"?

SlawekR

  • 143 / 2273
  • Aktywny użytkownik
09-06-2015, 15:26
Audirvanę testowałem we wcześniejszych wersjach (jeszcze wtedy nie było wersji płatnej) i niestety ciągle były z nią problemy. Trochę myślę nad Amarra HiFi. Ta wersja nie ma co prawda DSD ale mój DAC tego i tak nie obsługuje
ale integracja Amarr-y z iTunes "od zawsze" jest jakimś atutem.

P.S. Gra Ci Audirvana lepiej niż samo iTunes czy raczej główną zaletą jest jednak "automatyka"?

Nie mam żadnych zastrzeżeń co do obecnego funkcjonowania Audirvany.

Co do dźwięku, wydaje mi się że gra lepiej, aczkolwiek określenie "wydaje mi się" może być tutaj kluczowym.
Ale jednak mam wrażenie że jest lepiej, a to głównie za sprawą trybu Exclusive access, direct mode i integer. Nie wdając się w szczególy, to taki odpowiednik kernel streamingu z Windowsa. I odwoływanie się wprost do warstwy sprzętowej. No i opcja sprzężenie suwaka głośności w Audirvanie ze sprzętową regulacją w niektórych DACach, które posiadam (GeekOut 450). Krótko mówiąc, suwak głośności nie zmienia jej renderując strumień który dociera do DACa, a używa natywnej sprzętowej regulacji w samym przetworniku.

Tak czy inaczej, nie wnikam w detale, na ile mi się wydaje, a  na ile zmiana jest realna, gdyż pozostałe funkcjonalności opisane wcześniej, w tym rzeczona obsługa DSD over PCM, są dla mnie wystarczającymi, aby uzasadnić rozsądną cenę aplikacji, bez wnikania w jej potencjalne audiofilskie konotacje :)

Amarra na tym tle niestety nie wygląda już tak różowo w stosunku cena-jakość. Ma co prawda z 85% istotnej dla mnie funkcjonalności Audirvany, ale za to kosztuje więcej. Więc dla mnie wybór był klarowny na tyle, żebym sobie nim zbytnio głowy nie zaprzątał. Ale nie mówię nie dla Amarry, bo ma większość istotnych opcji. Aczkolwiek z mojego własnego punktu widzenia i potrzeb, wolę Audirvanę.

A i dylematów też nie mam, Audirvana czy Itunes, bo jak odpalam Audirvanę w trybie integracji, to i tak Itunes się odpala. Więc nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby w takiej konfiguracji tego używać.

A co do samych systemów, to czy Lion, Maverick czy Yosemite, dla mnie bez różnicy, byle wyższy od Leoparda. Bo wtedy były istotne zmiany w sekcji audio.
« Ostatnia zmiana: 09-06-2015, 15:31 wysłana przez SlawekR »

Gustaw

  • 1310 / 964
  • Administrator
12-06-2015, 08:49
Dzięki, SławekR, za informację. Przetestuję najnowszą wersję Audirvany.

saintkrusher

  • 43 / 1650
  • Nowy użytkownik
29-06-2015, 02:15
Przyłączając się do rozmowy uważam że Amarra ma bardziej gęsty i analogowy dźwięk od Audirvany która jest taka czysta do granic możliwości. Co do ceny zawsze można kupić Amarre po teście 14-dniowym i uzyskasz na nią 10% zniżki więc z tego co kojarzę wychodzi podobnie do Audirvany. Ja osobiście więcej słucham na Amarze, ale może to kwestia przyzwyczajenia. Tak jak pisze Sławek, gdyby iTunes był uważany za super audiofilski program to pewnie wiele osób by go tak odbierała, ale niestety ma sporą konkurencję w postaci Audirvany, Amarry czy Fidelii :-)

Gustaw

  • 1310 / 964
  • Administrator
16-10-2015, 15:32
Przyłączając się do rozmowy uważam że Amarra ma bardziej gęsty i analogowy dźwięk od Audirvany która jest taka czysta do granic możliwości. Co do ceny zawsze można kupić Amarre po teście 14-dniowym i uzyskasz na nią 10% zniżki więc z tego co kojarzę wychodzi podobnie do Audirvany. Ja osobiście więcej słucham na Amarze, ale może to kwestia przyzwyczajenia. Tak jak pisze Sławek, gdyby iTunes był uważany za super audiofilski program to pewnie wiele osób by go tak odbierała, ale niestety ma sporą konkurencję w postaci Audirvany, Amarry czy Fidelii :-)

Też mam takie wrażenie pamiętając test Audirvany. Gra bardziej analitycznie od Amarry.
Słuchałem kiedyś wcześniejszych wersji Amarra i małem mieszane odczucia. Obecnie testuję Amarra Symphony 3 (bez korekcji ponieważ nie mam mikrofonu).

Dźwięk w porównaniu z iTunes jednak się zmienia zauważalnie (aczkolwiek ślepy test jeszcze przede mną). Nabiera soczystości i gładkości. Tego czego u mnie trochę brakuje. Lekko traci na wykopie ale... no kurczę ... fajnie. 650 dolców na to  (wersja Symphony) jednak nie wydam. Optimum to zwykła wersja za 100USD, zmieniająca próbkowanie w locie i pozwalająca na grę z FLAC.

Korci mnie jednak kolejna zabawka w postaci korekcji akustyki jako dodatek do tego softu. Ale to już 1500 zł za całość, razem z mikrofonem. https://www.minidsp.com/products/acoustic-measurement/umik-1


http://www.sonicstudio.com/amarra/amarraproducts
« Ostatnia zmiana: 16-10-2015, 15:36 wysłana przez Gustaw »

pastwa

  • 2611 / 3542
  • Ekspert
16-10-2015, 20:22
A czym sie rozni Amarra HiFi od Amarra 3 ? Opis 3ki jest dosc dokladny, ale zdawkowo odnosza sie do tanszego hifi, zakladam, ze wraz z 3-ka dostaje sie ten sam dzwiek (jakosciowo) ale mozna grac dodatkowo jakies DSD itp. gadzety, jesli wola takowa ?

ps.1 ...no i sprawilem sobie to Amarra 3, potestuje i zobacze jaki efekt muzyczny z soba niesie wzgledem iTunes, z ktorego jestem jak dotad bardzo zadowolony, wiec nie wiem dlaczego kupilem te Amarre, bede sie teraz nad tym mocno zastanawial ;'))

ps.2.Proces instalacji dosc szybki, pierwsze wrazenie jest takie, ze gra chyba tak samo jak z iTunes, ale moze to utwor ma za malo bitow aby wykazac przewage Amarra....

Na wersje Symphony jednak sie nie szarpne, choc to pewnie dopiero wowczas sa jakies slyszalne zmiany.

ps.3. KT Tunstall zaczela mi niemozebnie skwierczec przy odtwarzaniu, odlaczylem wiec Amarre ze strachu ze znieksztalcenia uszkodza mi glosniki jesli bede glosno sluchal i znowu to nastapi...
« Ostatnia zmiana: 16-10-2015, 21:02 wysłana przez pastwa »

Gustaw

  • 1310 / 964
  • Administrator
17-10-2015, 20:27
Dzisaj mam w planach ślepe testy. Poproszę kogoś aby trakcie odsłuchów prxełączał lub udawał, że przełącza Amarra na iTunes. Zainstalowałem Amarrę na starym Mac Book Pro. Core Duo i komp nie wyrabia przy Amarra i plikach 96. Przy 44 wszystko OK.

pastwa

  • 2611 / 3542
  • Ekspert
17-10-2015, 21:21
Zrob takie porownanie Gustaw koniecznie.

Zauwazylem jeszcze (juz na sluchawkach) ze niektore albumy jesli je puszcze (tylko jesli przelaczam z innego albumu, bo przy kolejnych utworach tego nie ma), to ikonka Amarra 'podskakuje' w docku (kilka sekund - cos tym sygnalizujac ?), a na innych albumach, juz nie. Te 'podskakujace' wydaje sie, ze graja ciut pelniejszym dzwiekiem (ale to na granicy percepcji i wcale nie jestem tego taki pewien).

Gustaw

  • 1310 / 964
  • Administrator
17-10-2015, 22:11
Ślepych testów, w ujęciu formalnym, nie zrobiłem ze względu na to, że przy cachowaniu muzyki w Amarra slłychać przerwę.
Nie słychać natomiast przerwy przy wyłączeniu Amarra i przy przejściu na iTunes. Zamknąłem oczy i poprosiłem syna o wyłączanie Amarry a ja zasygnalizuję kiedy to się stanie. Cztery próby. Za każdym razem trafiłem w moment. W nagraniu (Joe Lovano - Cross Culture: 1 kawałek), które testowałem w Amarra była przede wszystkim szersza scena i bardziej 3D. Po wyłączeniu scena stawała się zdecydowanie bardziej płaska.

Ja tak sobie myślę, że jak to zwykle bywa z czymś nowym, warto jednak potestować dłużej bo po 2 tygodniach może się jednak okazać, że wolimy gołe iTunes. Dlatego poczekam jeszcze z końcowymi ocenami. Tak czy inaczej ta korekcja akustyki bardzo mnie korci ale płacić za jednorazowy eksperyment, który może okazać się niewypałem też raczej średnio mi się uśmiecha.
« Ostatnia zmiana: 17-10-2015, 22:18 wysłana przez Gustaw »

pastwa

  • 2611 / 3542
  • Ekspert
17-10-2015, 22:19
Hmmm, moglbys podac Gustaw swoje ustawienia w Amarra (cache memory - wielkosc, itp, dla istotnych ustawien), albo jakis zrzut z ekranu, to bym sobie porownal i pozmienial, bo mam defaultowe, nic tam nie grzebalem...

ps. ale zaraz, zapominam caly czas ze Ty masz wypasiona wersje Symphony, a ja pospolita 3-ke.