Jak to u HITACHI z tych roczników, cholernie podoba mi się wizualnie i dlatego miałem na niego takie parcie.
Co ciekawe, zauważyłem chyba dopiero teraz, że mimo obecności wskaźników dla prawego i lewego kanału, nie ma regulacji poziomu zapisu! :O Daliby automat i dołożyli wskaźniki?.. Trochę dziwne. Może regulacja jest z pilota, którego nie posiadam?.. W to jeszcze się nie zagłębiałem, ponieważ to niestety nie koniec prac...
Podczas testów zauważyłem, że coś za bardzo zbiera drop-out'y. Taśmy, które są praktycznie nowe, w świetnej kondycji - odtwarza czyściutko. A na tych, które już trochę przeszły, czasami przelatują po ekranie czarne krechy, które są niewidoczne na innych magnetowidach. Myślę sobie: głowica. Ale nie - podstawiałem z dawcy głowicę oraz płytkę przy niej i jest identycznie.
Zauważyłem także, że okrutnie grzeje się zasilacz - po obejrzeniu jednego filmu, obudowa aż parzyła. Przypomniałem sobie, że te niecałe 10 lat temu wymieniałem w nim STK, bo był padnięty. Może właśnie to jakiś trop?.. Spróbuję podstawić zasilacz z dawcy (o ile jest sprawny). Myślę, że wkrótce się za to wezmę, bo tak sobie czeka już od ponad miesiąca - jakoś nie miałem do niego albo weny albo czasu.