Zaekranowałem i pomierzyłem. Żadnych różnic nie stwierdziłem. Nagrałem jeszcze raz kawałek ten co wcześniej i też nie słychać żeby była jakaś różnica.
Natomiast wciąż nie mogę uwierzyć jak mało jest szumu przy odtwarzaniu i słuchaniu na słuchawkach.
No i wszystko jasne :)
I też świetnie. Odpada teraz rozkmina czy ekranować zapis czy też nie. Możliwe że jednak działa tyle że tam prądy przy zapisie chyba większe i ew. szum znika na jego tle.
No ale ja tam aż tak na taśmociągach to się nie znam i tylko gdybam.
A takie pytanko- bo też w sumie nie wiem jak ten Nac ma zrobine samo otoczenie głowicy. Może jest szansa na ekran magnetyczny dla niej? Tak żeby dochodził do samej blachy w kasecie? To w końcu magnetofon w którym >magnetyzmu< silnika nie słychać raczej.
Naprostujcie mnie jak co heheheh
Bo takie pulsowanie-kołysanie w tempie obrotu samego silnika w wielu magnetach słychać.
Chyba wspomniałem już że tylko na jeden trafiłem taki co to wszelkie dodatkowe ekrany miał w czterech literach.