Audiohobby.pl

Nakamichi 581Z

Macio4ever

  • 773 / 444
  • Ekspert
15-03-2026, 08:38
I teraz, przez Ciebie kolego Pień,  :) będę owijał w sreberka kabel w RSB905, bo tam przewody zbierają zakłócenia, jak krasnale poziomki.
Odnośnie Naka - bardzo duży spadek szumów dzięki temu rozwiązaniu, szok.
« Ostatnia zmiana: 15-03-2026, 09:10 wysłana przez Macio4ever »

chorazy3

  • 2352 / 2292
  • Ekspert
15-03-2026, 09:02
Też się zdziwiłem, robiłem to bez większej nadziei.
Ale redukcja szumu jest wyraźnie słyszalna na słuchawkach i widoczna na miliwoltomierzu.

Pojawiało mi się pytanie, czy jest sens owijać przewody od nagrywającej, czy też prąd podkładu zabezpiecza przed zakłóceniami.
Paweł

chorazy3

  • 2352 / 2292
  • Ekspert
15-03-2026, 13:49
Paweł

pień

  • 3282 / 1726
  • Ekspert
15-03-2026, 18:16
Pojawiało mi się pytanie, czy jest sens owijać przewody od nagrywającej, czy też prąd podkładu zabezpiecza przed zakłóceniami.

Ciekawa zagwozdka.  Ja tam nawet słabo zielonono nie wiem i nie próbowałem.  Trochę się teraz dziwię dlaczego na to wcześniej nie wpadłem.
   Byłbym zainteresowany wynikiem ew.  eksperymentu :) Nawet jeżeli ekran zaekranuje sam podkład to też coś hehehe.
Czekam zatem aż kto nie wyrobi , weźmie sreberko jak świstak i opisze co to dało.

chorazy3

  • 2352 / 2292
  • Ekspert
15-03-2026, 19:11
Mogę owinąć. Trzeba tylko obmyślić sposób w jaki sprawdzić efekty.
Może nagrać kasetę bez sygnału przy rec level np. w połowie, odtworzyć i sprawdzić poziom szumu. Przed i po ekranowaniu.
Paweł

pień

  • 3282 / 1726
  • Ekspert
15-03-2026, 20:51
To zdaje się logiczne podejście z nagraniem bez sygnału.    Jeżeli szum zmniejszy się to chyba byłoby OK.   Jeżeli skoczy to możliwe że ekran zabija podkład.   Ale to tylko takie moje gdybanie wzięte z powietrza.

chorazy3

  • 2352 / 2292
  • Ekspert
15-03-2026, 20:54
Zaekranowałem i pomierzyłem. Żadnych różnic nie stwierdziłem. Nagrałem jeszcze raz kawałek ten co wcześniej i też nie słychać żeby była jakaś różnica.

Natomiast wciąż nie mogę uwierzyć jak mało jest szumu przy odtwarzaniu i słuchaniu na słuchawkach.
Paweł

Macio4ever

  • 773 / 444
  • Ekspert
15-03-2026, 22:25
Jeszcze się upewnię, bo nie widzę ze zdjęcia. Taśmę Faradaya, którą owinąłeś - jeden koniec przykleiłeś do masy decka? Czy miedzianą pod spodem do masy + owinąłeś Faradayem?

pień

  • 3282 / 1726
  • Ekspert
15-03-2026, 23:36
Zaekranowałem i pomierzyłem. Żadnych różnic nie stwierdziłem. Nagrałem jeszcze raz kawałek ten co wcześniej i też nie słychać żeby była jakaś różnica.

Natomiast wciąż nie mogę uwierzyć jak mało jest szumu przy odtwarzaniu i słuchaniu na słuchawkach.

 No i wszystko jasne :)
    I też świetnie.   Odpada teraz rozkmina czy ekranować zapis czy też nie.  Możliwe że jednak działa tyle że tam prądy przy zapisie chyba większe i ew. szum znika na jego tle.
   No ale ja tam aż tak na taśmociągach to się nie znam i tylko gdybam.

A takie pytanko-  bo też w sumie nie wiem jak ten Nac ma zrobine samo otoczenie głowicy.   Może jest szansa na ekran magnetyczny dla niej?   Tak żeby dochodził  do samej blachy w kasecie?     To w końcu magnetofon w którym >magnetyzmu<  silnika nie słychać raczej.   
   Naprostujcie mnie jak co heheheh
Bo takie pulsowanie-kołysanie w tempie obrotu samego silnika w wielu magnetach słychać.
   Chyba wspomniałem już że tylko na jeden trafiłem taki co to wszelkie dodatkowe ekrany miał w czterech literach.

chorazy3

  • 2352 / 2292
  • Ekspert
16-03-2026, 07:42
Na zdjęciu akurat tego nie widać, było zrobione przed.
W sumie to wystarczyło żeby taśma Faradaya jedynie dotykała metalowego chassis. Przy braku kontaktu było wręcz gorzej.
Dla pewności jednak przykleiłem koniec ekranu (ten bliżej głowicy) do chassis taśmą miedzianą a na to jeszcze taśmą Faradaya. Akurat w pobliżu była jakaś śrubka więc do tego jeszcze przekręciłem ekran.

Dyskretnych głowic w Nakach to chyba nie ma już za bardzo jak ekranować bo tam na styk wszystko wchodzi.
« Ostatnia zmiana: 16-03-2026, 11:29 wysłana przez chorazy3 »
Paweł

pień

  • 3282 / 1726
  • Ekspert
16-03-2026, 10:01
Pewien jestem że nie we wszystkch heheheh.   Dlatego że mam takiego jednego BX 150 E  i onegdaj w porywie wybajerzałem drania.
  Zaczęło się w sumie od dorobienia mu podświetlenia kasety-  potem ekran na kabelek, potem walka z silnikiem i ekranowaniem tegoż.
Na a na końcu ekran głowicy dorabiałem.  Oczywiście magnetofon gra nawet po tym wszystkim.
   Jedyne czego nie robiłem to wymiany kondensatorów przed włączeniem go-  zostałem nawet opr....   tutaj na forum że taki tępy jestem że wszystkich kondów nie wymieniam na dzień dobry tylko trzodę robię że je mierzę najpierw.  Ponadto ten magnet z dobrego źródła gdzie gościu to tam ogarnął wszystko jak należy.
   No ale co ja na to poradzę że przywyczka mechaniola siedzi we mnie dosyć mocno >   Nie zepsutego Nie naprawiamy :)
   No a potem ta choroba przelazła trochę na kilka pozostałych magnetofonów hehehe

ed>  tak coś w kościach czuję że samą zarazę >ekranologii stosowanej<  sprzedałem .  I jakieś tam małe grono zaraziłem hehehehehehe.   
« Ostatnia zmiana: 16-03-2026, 10:06 wysłana przez pień »