Kochani przyjechał do mnie do zaopiekowania kolejny model Yamahy. To KX-R 700 RS, czyli dźwięk tak ostry, że można się nim rano ogolić. Sprzęt wyczyściłem i ustawiłem poziom audio na wyjściu. Gra pięknie, wysokie tony tną jak żyletki Gillette, a basy są ciepłe, choć trochę pudełkowate. Obroty nie kołyszą, a revers jest zaskakująco precyzyjny. W ogóle cały mechanizm wygląda na dopracowany, jest cichy i szybki. Z wad trudno-usuwalnych to wyświetlacz jest deczko wypalony, ale przyciski bez żadnych obtarć, czyli musiał być obsługiwany częściej z pilota. Na razie zapętliłem go na 90 minutowej kasecie, zobaczę, czy do wieczora coś wyskoczy, czy będzie wszystko Ok. Pozdrawiam wszystkich i dobrego odsłuchu.