Audiohobby.pl

Co nowego w świecie audio ?

tetejro

  • 2339 / 1560
  • Ekspert
22-03-2020, 16:25
żwirek chłonie wodę, więc też pewnie odprowadzi ładunki statyczne, ale bambosze moga byc wygodniejsze i mozna w nich chodzić.

gruesome

  • 675 / 4406
  • Ekspert
22-03-2020, 16:25
Niezagospodarowany obszar to przesył bezprzewodowy, np. wifi w streamerze. Czekamy na ofertę audiofilskich sprayów, które po rozpyleniu stworzą "audiofilski eter", w którym dźwięki bez przeszkód bedą mogły przepływać między urządzeniami.

tetejro

  • 2339 / 1560
  • Ekspert
22-03-2020, 16:30
Ale że jak - dźwięki będą przepływać między urządzeniami ? Falami eteru, a nie falami dźwiekowymi ?

gruesome

  • 675 / 4406
  • Ekspert
22-03-2020, 17:05
Ale że jak - dźwięki będą przepływać między urządzeniami ? Falami eteru, a nie falami dźwiekowymi ?

Jakimi dźwiękowymi? Wifi to fale radiowe. Tyle, że różne zakłócenia obecne we współczesnych mieszkaniach powodują, że dźwięk jest daleki od ideału. Słabo kontrolowany bas, czy niedostatki w rozdzielczości sopranów, to często ich rezultat. Spraye tworzą audiofilską "niby-próżnię", oddzielając system audio od ok. 99,9% niemierzalnych zakłóceń. Już podstawowa wersja sprayu (999zł za 100ml) pozwala doświadczyć, jak może brzmieć nasz system audio wolny od interferencji. Oczywiście skala poprawy zależy od klasy zastosowanego sprayu, i częstotliwości rozpylania.

Gustaw

  • 2743 / 1890
  • Administrator
22-03-2020, 18:46
Pozostają jeszcze testy międzykontynentalnych kabli internetowych, ułożonych na dnie mórz i oceanów, przez które jest transmitowany sygnał z np. z Tidala do serwerów audiofilskich.

"Kabel ułożony na dnie oceanu atlantyckiego charakteryzuje się przekazem dźwięku z pełną koherentnością i spójnością, szczególnie w zakresie soczystości wyższej średnicy przy szczególnym uwzględnieniu czarnego tła"

gruesome

  • 675 / 4406
  • Ekspert
22-03-2020, 20:36
Pozostają jeszcze testy międzykontynentalnych kabli internetowych, ułożonych na dnie mórz i oceanów, przez które jest transmitowany sygnał z np. z Tidala do serwerów audiofilskich.

"Kabel ułożony na dnie oceanu atlantyckiego charakteryzuje się przekazem dźwięku z pełną koherentnością i spójnością, szczególnie w zakresie soczystości wyższej średnicy przy szczególnym uwzględnieniu czarnego tła"

W zasadzie można to przetestować, wykupujesz hosting w jakimś zamorskim państwie, wgrywasz tam swoje pliki z muzyką, i streamujesz z serwera. Narzędzia typu Traceroute pozwalają zobaczyć, przez jakie konkretnie routery idą pakiety IP, więc można to odwzorować na mapie. Podejrzewam, że naprawdę głęboki bas można uzyskać tylko puszczając muzykę przez głębiny oceaniczne, a lekarstwem na zbyt zamulone brzmienie może być przepuszczenie dźwięku przez obszary, gdzie grasują rekiny.