Zainspirowany konstrukcjami kolegi "Pień" postanowiłem zbudować własny odtwarzacz oparty na zachwalanym systemie piCorePlayer. Aby nie śmiecić w jego tematach (co już się zresztą stało) założyłem własny - worklog.
To już co najmniej 4-ty player który buduję. Wspólnym i niezmiennym założeniem jest to że ma wyglądać jak typowy klocek audio - czyli płaska, metalowa obudowa dopasowana wizualnie do reszty zestawu z ekranikiem, przyciskami i ewentualnie pilotem zdalnego sterowania (RC5).
Pierwszy odtwarzacz (zbudowane dawno temu) były oparty o komponenty komputerów PC, system operacyjny FreeDOS (
freedos.org) i znakomity program do odtwarzania Mpxplay (
mpxplay.sourceforge.net). Za dźwięk odpowiadała topowa niegdyś karta muzyczna Sound Blaster Live SB410. Było troszkę zabawy z pospinaniem i skonfigurowanie całości ale zdało to egzamin i do tej pory bezproblemowo działa. Kolejny player który zbudowałem ok.5 lat temu miał płytę główną ThinClient, okrojony system operacyjny GNU-Linux (
debian.org) i odtwarzacz Music Player Daemon (
musicpd.org). Do obsługi panelu sterowania zatrudniłem mikrokontroler ATMEGA a w roli pilota występował smartfon z programem MALP. Tym razem było sporo zabawy z programowaniem. Panel frontowy miał wyświetlacz graficzny a informacje otrzymywał własnym protokołem po UART (RS232). Po stronie Linuxa po współpracy zatrudniłem Pythona. Wyjście audio to DAC USB na układzie PCM2606.
Ale dość historii - jak kto ciekawy mogę rozwinąć. Czas na nową generację - tym razem minikomputerek RaspberryPi. Budowa odtwarzaczy opartych na tym urządzeniu stała się bardzo popularna a wśród nich prym wiedzie system Volumio. Ja nie zwykłem chadzać utartymi ścieżkami, stąd wiele rzeczy chciałem zrobić po swojemu. W sukurs przyszedł kolega "Pień" zwracając moją uwagę na wspomniane już oprogramowanie "piCorePlayer" (picoreplayer.org). Ale ja nie chcę małego dotykowego wyświetlacza na froncie - do "miziania" można wykorzystać smartfon i program Squeezer. To co jest odtwarzane można też po HDMI wysłać na telewizor. Niemniej moje urządzonko ma mieć kontrolny wyświetlacz i prosty panel do sterowania na froncie. Do obsługi tego mam zamiar użyć procesorka ESP8266. Do sterowania maliną może służyć dostępny przez telnet interfejs CLI ale walczę jeszcze z próbą zrobienia tego przez UART. Dźwięk pozyskuję z szyny GPIO za pośrednictwem interfejsu I2S. Póki co do testów użyłem taniego ale jarego DACA PCM5102A.
Ale nie ma lekko - na dzień dobry problemy miałem z zasilaniem, później z dyskiem na USB a teraz walczę z tym UARTEM...
c.d.n.