Audiohobby.pl

Fonica GS 461

ArturP

  • 1495 / 3494
  • Ekspert
30-03-2026, 19:48
A ja nadal zastanawiam się, i może ktoś mi to wytłumaczy, co się dzieje z tymi obrotami, a właściwie tylko z 33 1/3 rpm.
Wiem wiem, można nie mierzyć, ale skoro już się zawziąłem to ciągnę to.
Na pierwszej fotce to o co mi chodzi z przedostatniej sesji zdjęciowej, hasło jest dziwne jak dla mnie, na kolejnej nowy pomiar. Mimo, że pasek był nowy, to wymieniłem na kolejny nowy. Po lekkim odstrojeniu ten komunikat znika, a pojawia się np. 33,30 RPM i procent odstrojenia. Jest lepiej, choć nie idealnie, to na 33 1/3 rpm. Na 45 rpm też jest prawie idealnie i troszkę lepiej niż na wolniejszych obrotach.

ArturP

  • 1495 / 3494
  • Ekspert
30-03-2026, 19:49
I ostatnia:

chorazy3

  • 2357 / 2300
  • Ekspert
30-03-2026, 19:55
Może użyć innej apki?
Paweł

pień

  • 3302 / 1734
  • Ekspert
Dzisiaj o 07:41
A ja nadal zastanawiam się, i może ktoś mi to wytłumaczy, co się dzieje z tymi obrotami, a właściwie tylko z 33 1/3 rpm.

 Nie wiem czy wytłumaczę zjawisko występujące u Ciebie ale opiszę co wymóżdżyłem gdy podobne eksperymenta robiłem w swoim gramofonie.   Ponadto zastrzegam że to są tylko moje przemyślenia i pewności że mam rację nie mam.   Nie ma poparcia w literaturze dla audiofilów hehehe
   Po pierwsze- dwa telefony ćwiczyłem jako ustrój pomiarowy-  apka ta sama a wyniki nieco inne.   Czyli telefon i jego czujniki to w zasadzie nie są jakieś super mierniki.   O ile ilość obrotów wskazywały podobną to sam >zygzak <  wykresu już nie.   Niemniej wykapowałem że ?nierównomierność paska jakoś tam dają radę pokazać.
  Po kilku przełożeniach dwóch nowych pasków i oryginalnego z którym kupiłem złom gramofonu, gdzie oryginalny był wykonany z gumki do majtek :)   Poważnie- gumka od majtek-  która wcale złych wyników nie pokazywała hehehe.
 Doszedłem do wniosku że o dobry pasek trudno.
   Spróbowałem na koniec obracania pasków- w sensie że przekręcone tak że to co było ich bieżnią wewnętrzną latało już na zewnątrz.
No i jeden z pasków wykazał mniejsze kołysanie nawet niż ta gumka od majtek.
A jeszcze lepszy wynik osiągnął gdy przekręciłem dodatkowo na rolce od silnika.
   Tak więc- osiągów jak w DD drugiego gramofonu za chiny nie dałem rady osiągnąć ale stwierdziłem że dalsza walka nie ma sensu.  Poprzestałem na najlepszym z osiągniętych wyników.
  Możliwe że gdyby dodał z kilo wagi talerza to by podrównało.  Niemniej słucha się dobrze- chociaż gdzieś w głowie siedzi>   Nosz kurczaki-  co DD to DD jednak.
  Cała ta walka była w gramofonie tangencjalnym Technics SL 3, z którym właśnie przeprosiłem się.   Porównywałem z SL D2 - również Technics.   Dodawać że SL 3 nie ma szans- chyba nawet w swoich snach, osiągnąć równomierności jak SL D2 nie ma Żadnych- najmniejszych,
   Niemniej ma inne punkty w których przebija D2
Powaga- płyty z krzywo, nie centrycznie, wybitym otworem na szpindel odtwarza lepiej-  chociaż widać że prowadzenie jego liniowego ramienia ma roboty dużo.
   To zaś mnie nakierowało na myśl żeby podrównać ten problem fizycznie a tych płytach na których mi zależy.
Kiedyś gdzieś w necie trafiłem na bloga jakiegoś patefoniarza który centrował płyty heheheheeh.    Ale jakoś poważnie tego wtedy nie brałem.