Audiohobby.pl

Magnetofony z auto kalibracją (najlepsze i najgorsze).

PhantomLord

  • 114 / 958
  • Aktywny użytkownik
17-06-2020, 11:38
Dzięki za miłe i ciekawe słowa Piccard,

Uwierz mi, że w pełni Cię rozumiem, że fajnie mieć jakieś pokrętło :D. Broniłem tylko trochę KX-9010, bo sam byłem sceptycznie nastawiony do niemożliwości pokręcenia.

Odnośnie purystów, którzy mają wszystko na "source direct", a niech mają, póki mi tego nie narzucają :P. Chociaż jak kolega mi prezentował swój "cudowny sprzęt z wyższej półki, gdzie nie ma potrzeby nic kręcić" to po pierwszym znanym mi utworze poprosiłem o zdjęcie koców z kolumn, bo wysokie częstotliwości miały większą utratę niż na najgorszej, śmieciowej taśmie :).

Dobra kończę, bo się mały off-top zrobił.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Mateusz

artekk

  • 1112 / 4566
  • Ekspert
17-06-2020, 17:32

Na szczęście mamy taki wybór, że możemy sobie wybrać magnetofon funkcjonalnie pasujący do naszych potrzeb i upodobań. Jak lubisz kręcić bierzesz pełnego manuala, a jeśli cenisz komfort i wygodę dopracowany automat. I to jest właśnie fajne w tym hobby.
A ja lubię jedne i drugie :) Bo czasami rajcuje mnie kręcenie, z drugiej strony bardzo lubię gdy magnetofon idealnie zrobi to za mnie, tak, że nawet kręcąc nie zrobiłbym tego lepiej ;) Podziwiam wtedy jaki deck jest mądry, a właściwie inżynierowie, którzy dekady temu byli w stanie zmajstrować coś takiego.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

Piccard

  • 77 / 516
  • Użytkownik
18-06-2020, 23:24
Cześć,

Tak przewidywałem i dziś wpadł w moje ręce kolejny Kenwood KX-9010. Bardzo mi zależało aby do dostać, ponieważ mamy ze sobą niedokończone sprawy. Ale nie tak szybko, magnetofon dotarł do mnie uszkodzony, czy "jako uszkodzony" (nie pamiętam) i musiałem go najpierw ożywić. Włączał się, kręcił kapstanami i tyle. Nawet nóżki mu odkręcili.

Rozkręciłem więc, naprawiłem zasilacz (uszkodzony kondensator na linii 5V), zdemontowałem mechanizm, wymieniłem paski, z zasadzie założyłem nowy do hamulca bo oryginał się skroplił. Trochę przeczyściłem, dokręciłem nóżki i mogłem się już cieszyć działającym magnetofonem. No jest na co patrzeć, ten wskaźnik wysterowania to 50 % atrakcji.

Poniższe zdjęcia posiadają kiepskie światło, bo mam kiepskie oświetlenie w jaskini.
Sam magnetofon i cały zestaw Kenwooda jaki posiadam wraz z nowym nabytkiem.
W odwodzie jest jeszcze KX-7030 ale trzeba by jakieś rusztowanie zbudować co by się wszystko nie obaliło.

cdn.

Piccard

  • 77 / 516
  • Użytkownik
20-06-2020, 15:00
Albo mam pecha i trzeciego uszkodzonego KX9010 kupiłem (z uszkodzonym ATCS) albo jednak potwierdzają się moje wcześniejsze obserwacje.  Odtwarza pięknie, dynamika, wysokie i dużo mięsa w basie. Na wskaźnik wysterowania można patrzeć godzinami. Jest wręcz hipnotyzujący. Pod tym względem ideał. Niestety jeżeli chodzi o nagrywanie to są rozbieżności. Testowałem, nagrywałem na różnych taśmach. Muzykę, sygnały testowe z różnymi poziomami z ATCS włączonym i wyłączonym. No i niestety różnice między kanałami potrafią być duże. Lewy kanał, to w/g mnie normalne, że każdy magnetofon trochę gorzej nagra (i dlatego gałki są potrzebne) ale z taką automatyką, w TYM modelu powinien sobie radzić. A w dobrych kasetach różnica poziomu jest znaczna. Czasem dochodzi nawet do 4 dB po skalibrowaniu, szczególnie TDK SA i SA-X. Lewy ciszej a prawy podbija i to znacznie. Co ciekawe z wyłączonym ATCS jest lepiej. Nie będę więcej się na razie rozwodził nad nim bo może być faktycznie uszkodzony (głowica?) lub co bardziej możliwe rozregulowany (ktoś pokręcił) tylko stawiam go dzisiaj ponownie na warsztat i będę działał. Po wszystkim musi przynajmniej sprawiać wrażenie, że działa poprawnie. Tak wiec relacji dalszy ciąg nastąpi.

AUDIOTONE

  • 3926 / 4519
  • Moderator
20-06-2020, 17:15
Nie będę więcej się na razie rozwodził nad nim bo może być faktycznie uszkodzony (głowica?) lub co bardziej możliwe rozregulowany (ktoś pokręcił) tylko stawiam go dzisiaj ponownie na warsztat i będę działał. Po wszystkim musi przynajmniej sprawiać wrażenie, że działa poprawnie. Tak wiec relacji dalszy ciąg nastąpi.

Takie różnice są nie dopuszczalne, coś jest nie tak z tym magnetofonem.
Sądzę że spory odsetek magnetofonów dostępnych na rynku jest "kręcona" przez ludzi którzy nie maja pojęcia co robią. Wydaje im się że jest dobrze i wystawiają na aukcjach dopisek "magnetofon po serwisie"...
Analogowa Grupa Wywrotowa. Wojtek.

siwy

  • 508 / 1292
  • Ekspert
20-06-2020, 19:12
Albo mam pecha i trzeciego uszkodzonego KX9010 kupiłem (z uszkodzonym ATCS) albo jednak potwierdzają się moje wcześniejsze obserwacje.  Odtwarza pięknie, dynamika, wysokie i dużo mięsa w basie. Na wskaźnik wysterowania można patrzeć godzinami. Jest wręcz hipnotyzujący. Pod tym względem ideał. Niestety jeżeli chodzi o nagrywanie to są rozbieżności. Testowałem, nagrywałem na różnych taśmach. Muzykę, sygnały testowe z różnymi poziomami z ATCS włączonym i wyłączonym. No i niestety różnice między kanałami potrafią być duże. Lewy kanał, to w/g mnie normalne, że każdy magnetofon trochę gorzej nagra (i dlatego gałki są potrzebne) ale z taką automatyką, w TYM modelu powinien sobie radzić. A w dobrych kasetach różnica poziomu jest znaczna. Czasem dochodzi nawet do 4 dB po skalibrowaniu, szczególnie TDK SA i SA-X. Lewy ciszej a prawy podbija i to znacznie. Co ciekawe z wyłączonym ATCS jest lepiej. Nie będę więcej się na razie rozwodził nad nim bo może być faktycznie uszkodzony (głowica?) lub co bardziej możliwe rozregulowany (ktoś pokręcił) tylko stawiam go dzisiaj ponownie na warsztat i będę działał. Po wszystkim musi przynajmniej sprawiać wrażenie, że działa poprawnie. Tak wiec relacji dalszy ciąg nastąpi.

Chyba rzeczywiście z tymi Twoimi Kenami jest coś nie tak, mój kalibruje wszystko bez problemu, widocznie nie był grzebalny, zresztą na takiego wygląda i niech tak zostanie.
Też puszczałem mu sygnały z generatora w celu testu i jest gucio
Analogowa Grupa Wywrotowa. Zdzisław

Piccard

  • 77 / 516
  • Użytkownik
20-06-2020, 23:29
Relacji część trzecia w temacie Kenwood KX-9010.

Jak można było podejrzewać i koledzy słusznie zauważyli magnetofon był zje.. Popsuty.
W sumie to go kupiłem z usterką zasilacza - efekt, nie świeci a silnik pracuje i capstany czy też kabestany się kręcą.
Okazał się zwarty kondensator jak zaznaczyłem na poprzednich zdjęciach i nie było 5V, jakieś 1,2V a to za mało i procek nie startował.
Przejrzałem, wymieniłem paski, ten od hamulca oczywiście się skroplił więc jeszcze taśmę rolował.
Wyglądał na zaniedbany ale nie grzebany. Ale ATCS nie działało a właściwie działało lecz niewłaściwie, jak by odwrotnie.

Dobrałem się dzisiaj do niego i usterkę dość szybko zlokalizowałem, a była prozaiczna.
Fabrycznie zamontowany potencjometr montażowy od poziomu zapisu lewego kanału był nie do końca włożony i luty były raczej symboliczne, które się zamieniły w zimne luty. Wystarczyło wyjąć PR'kę, przelutować, ustawić poziomy i skręcić.
Na zdjęciach pokazałem płytkę wzmacniacza zapisu z tym PR'kiem. Oby częściej takie uszkodzenia się zdarzały.
Mogłem do tego przedwczoraj od razu podejść ale jakoś nie wpadłem na to, że coś mu jeszcze może być.

Teraz jest doskonale w moim mniemaniu, kalibruje wszystkie tajmy jakie do tej pory mu zapodałem.
Może uczestniczyć w ślepych testach. Ja nie jestem w stanie rozpoznać po kilku przełączeniach co jest przed a co jest po taśmie, tym bardziej, że jest w moich uszach tak samo. Ale zastrzegam od razu audioświrem nie jestem i nie mam zamiaru się w ten sposób bawić. Po prostu się cieszę, że udało mi się go uratować i działa tak jak bym sobie tego życzył. I póki co muszę raczej wycofać swoje słowa o nieudolnej kalibracji tego magnetofonu.
Do trzech razy sztuka mawiają:)

AUDIOTONE

  • 3926 / 4519
  • Moderator
21-06-2020, 13:13
capstany czy też kabestany się kręcą.
"Capstany" lub wałki przesuwu. Nie kabestany. Niedawno o tym pisałem.

Teraz jest doskonale w moim mniemaniu, kalibruje wszystkie tajmy jakie do tej pory mu zapodałem.
Może uczestniczyć w ślepych testach. Ja nie jestem w stanie rozpoznać po kilku przełączeniach co jest przed a co jest po taśmie, tym bardziej, że jest w moich uszach tak samo. Ale zastrzegam od razu audioświrem nie jestem i nie mam zamiaru się w ten sposób bawić. Po prostu się cieszę, że udało mi się go uratować i działa tak jak bym sobie tego życzył. I póki co muszę raczej wycofać swoje słowa o nieudolnej kalibracji tego magnetofonu.
Do trzech razy sztuka mawiają:)

Bardzo mnie cieszy to że nareszcie udało Ci się trafić na egzemplarz który ma obecnie sprawna kalibrację. Oczywiście sprawny jest przy Twojej pomocy, ale ATCS działa jak należy. Nic nie pozostaje tylko nagrywać i cieszyć się płynącymi z niego dźwiękami. Ja swojego 9010 jak już pisałem wcześniej wspominam bardzo miło, jak za te pieniądze to dobry magnetofon z porządną auto-kalibracją i bardzo dobrym mechanizmem.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Wojtek.

Piccard

  • 77 / 516
  • Użytkownik
21-06-2020, 14:03
capstany czy też kabestany się kręcą.
"Capstany" lub wałki przesuwu. Nie kabestany. Niedawno o tym pisałem.

...

AUDIOTONE, ja wiem co to jest kabestan, to był żart.

A jeśli chodzi o KX-9010 mimo, że nagrywa wzorcowo to zostanie jako ozdoba zestawu i będzie raczej odtwarzał, nie nagrywał. Ja jednak lubię sobie wszystko sam ustawić. Mimo to się bardzo cieszę, że go mam.
Mam jednak stwierdzoną gałkopatię.
Chyba, że zauważę jakieś różnice między skosami głowic w posiadanych magnetofonach to wtedy zacznę różnicować nagrania. Tak sobie gdybam.

A przy okazji czy ktoś mógł by mi przedstawić algorytm automatyki nagrywania w Nakamichi CR-7A czy E?
Czy są modele, chyba wcześniejsze Pioneery tak miały, że można było wybrać charakterystykę autokalibracji.

A mechanizm ten Kenwood KX-9010 ma faktycznie dobry i praktycznie identyczny jak BX-300 Nakamichi tylko bez tej narośli z korekcją azymutu głowicy i Nakamichi ma idler z gumą a Kenwood przewijanie na trybach.
« Ostatnia zmiana: 21-06-2020, 14:06 wysłana przez Piccard »

AUDIOTONE

  • 3926 / 4519
  • Moderator
21-06-2020, 17:55
AUDIOTONE, ja wiem co to jest kabestan, to był żart.

Tak tylko piszę.... ponieważ była jakiś czas temu rozmowa na ten temat i zdania były jak się okazuje podzielone. Ale nie wracajmy do tego bez potrzeby. I próbuje utrzymać tutaj jakiś porządek w nazewnictwie.
Analogowa Grupa Wywrotowa. Wojtek.